Zaliczyłem giery na obu platformach PS4 i Xbox 360 dlatego też wreszcie pora no ocenę.
Metal Gear Solid V: The Phantom Pain + Ground ZeroesWiele osób na tym forum kłóci się ze mną, że grafa średnia i nic więcej. Lepiej to sobie chłopaki ustawcie albo zmienicie tv a później wytykajcie co chcecie

.
Grafika:Wersja PS4: 8+Wersjia na X360: 8+Past genowa wersja, szczególnie w głównej misji GZ zmiata praktycznie każda giere poprzedniej generacji poczynając od oświetlenia, deszczu, błota, wykonania postaci a na mega teksturze asfaltu kończąc i tylko tej teksturze podłoża w stanie jest dorównać KZ2, CoD: AW i Metro:LL.
Na dodatek wszystko w 30 klatkach oprócz oczywiście wstawki, gdzie pewnie potrzeba byłoby ze 2x X360 aby to ruszyło w 30 fpsach. Jest koło 20-22, no ale przy takiej grafie dziwne, że X360 w ogóle to uruchomił. Jak bym miał ocenić samą misje które się rozgrywa w nocy przy deszczu to wizualnie zdecydowanie 9. Poboczna przy zachódzie słońca też daje radę powiedzmy 8+ a najsłabiej wypada ta za dnia coś koło 8-. Misja główna to jednak coś niesamowitego.
W wersje na PS4 jeszcze nie grałem i aż strach pomyśleć jak to może wyglądać. Prawdopodobnie jest w stanie pokonać wizualnie KZ:SF i Ordera.
The Phantom Pain na X360 wygląda nie dużo gorzej i to przy rozległym otoczeniu. Naprawdę jestem w szoku i pod wrażeniem, że ta konsola takie coś liczy.
Nawet płynność animacji daje radę i to przy burzy w deszczu. Zachód słońca w Angoli to coś pięknego jak na past gena i jedynie GTA 5 może z nim walczyć.
Deszcz i burza w dżungli też podobnie jak w GZ baza niszczy i kosi i aż wstyd że taki mocarz graficzny jak KZ:SF pokazał takie dno w tym elemencie.
Jako całość MGS 5 to bardzo ładna gra poprzedniej generacji gier. Na PS4 wszystko to chodzi w mega krystalicznym obrazie 1080p i 60 fpsach plus do tego dodane parę efektów graficznych, lepsze tekstury, brak migotanie i perfekcyjnie wygładzone dalsze elementy przy mega widoczności.
Ciekaw jestem czy o ile będzie dżungla w deszczu w U4 to będzie lepiej wyglądać. Na PS4 masakruje i jest blisko upragnionego 9 za wizualia.
Wersja na aktualną generacje to też największy szok graficzny w momencie pierwszego kontaktu z Afganistanem i jedynie Far Cry 4 zagwarantował coś w podobnym stylu, no ale jednak nie aż tak. Najbardziej do czego się mogę przyczepić to trochę kwadratowe ciosane siekiera kola samochodów czy palce na zbliżeniach zrobione kanciasto jak w grach z PS2.
Im więcej jednak się grało to wszystkie zachwyty jednak troszkę opadły dlatego taka ocena.
Zresztą dać coś powyżej 8+ to mega wyzwanie dla gier. Jedynie 9- całkiem zasłużenie dostały 3 giery: KZ:SF, The Order 1886 oraz DriveClub.
Tak więc nie ma lekko.
Dźwięk: 9Jest zajebiście, ale jednak poprzedniczki podniosły poziom za wysoko dla MGS5.
Na plus:- utwory z lat 80
- kapitalny utwory przewodnie Sins of the Father i Quiet's Theme oraz The Man Who Sold The World, które niszczą i do giery pasują idealnie
- Peace Walker Theme przy przygotowaniu do misji, naprawdę chyba nic lepszego nie można było wrzucić
- kapitalny głos Kiefera dla BB i wręcz szkoda, że tak mało mówi
Na minus:- brak vocalu w kasecie z PW Heavens Divide, szkoda ponieważ ten utwór mi się mega podoba
- zbyt podobne do siebie głosy Millera i Ocelaota
- brak utworu nuclear czy elegia w grze
Grywalność: 9Zalety:Mechanika giery niszczy wszystkie skradanki co pojawiły się do tej pory i jest to zdecydowanie nokaut. Sterowanie jest niemal perfekcyjne i czy to się skradamy czy też prowadzimy kapitalną wymianę ognie, gdyż używanie broni w tej części to istna przyjemność. Wszystko odbywa się mega płynnie bez żadnych sztywności, no może oprócz problemu z wejściem do góry bo czasami BB ma problem aby wspiąć się na 20 cm kamień

. W grze można zrobić dosłownie wszystko co sobie wymyślisz można zabijać, strzelać, wysadzać, przesłuchiwać, porywać. Każdy nowy posterunek to nowa możliwość aby się zabawić. Masz ochotę być cichym zabójcą albo też rozp**rdalać wszystko, nie ma problemu tutaj możesz sobie sam ustalić gameplay jaki chcesz.
W porównaniu do poprzednich części wrogowie jakby zmądrzeli i zachowują się jak na strażników przystało a nie bezsensownie gadają coś do siebie tylko są w niepewności jak coś rzeczywiście skupiło im uwagę im bardziej to zrobiło to tym też mocniej angażują się w przeszukiwanie danego obszaru. Po włączeniu alarmu są mega agresywni i ciężko jest naprawdę przeżyć zwłaszcza za dnia bo o ukrycie nie jest tak łatwo. Gra jednak nie jest zbytnio trudna ponieważ aby do wykrycie doszło trzeba sporo czasu a głównym winowajcą jest reflex mode i jak dla mnie trwa za długo. Możemy przez ten czas spokojnie po celować na alarmującego strażnika ba nawet nawet strzelić podczas tego headszotem w 3 przeciwników. Wiadomo można to wyłączyć i wówczas jest o wiele trudniej no, no ale z nowinek jednak warto korzystać przynajmniej jak ktoś przechodzi pierwszy raz. Dla mnie prawdziwym wyzwaniem są misje powtórkowe na poziomie Extreme i aż szkoda, że jest ich tak mało i wręcz aż chciałoby się przejść cała giere na tym poziomi niestety nie można

.
Pierwszy raz w serii mamy także do wyboru kompana są nimi pies DD potrafiący wyczuwać przeciwników i zaznaczać automatycznie oraz nawet ich likwidować i odciągać uwagę, ładna snajperka Quiet potrafi świetnie czyścić przeciwników z naszej drogi, osłaniać oraz być bardzo przydatna w walce z niektórymi bossami. Jest jest jeszcze dwóch pomocników a mianowicie koń, który pozwala nam pokonywać teren znacznie szybciej oraz za jego pomocą możemy spokojnie wyciągnąć gnata czy bazookę i napierdzielać w np. śmigłowiec, można także fajnie się ukryć podczas przemierzania terenów, kolejny to mini mech który jest zdecydowanie najszybszym środkiem transportu oraz mocarnym mecho czołgiem po rozbudowaniu.
Można grać z kompanem lub bez kto jak chce ta giera jest mega mobilna. Jest jeszcze zarządzanie Bazą Matka i nawet całkiem przyjemne w porównaniu do PW. Sprowadza się ono głównie do rozwoju broni, powiększaniu jej zasobów oraz rekrutacji żołnierzy. Każdy z działów do czegoś służy np. osoby odpowiedzialne za wsparcie podrzucają nam uzbrojenie na misją a nawet jeżeli ich dział rozbudujemy bardziej będą nam w stanie zmienić pogodę w grze. Ach ten deszcz naprawdę robi

.
Wcześniej myślałem że fultoniki będą mi przeszkadzać jednak w grze sprawdzają się wyśmienicie i nawet klimatu znacząco nie burzą. Osób jednak bardzo rannych wysyłać za pomocą ich nie radzę to samo dotyczy jak pogoda jest bardzo zła. W miarę czasu jednak można go rozbudować aby mógł brać kontenery czy dzieci a max rozbudowany to jest to dosłownie teleport i potrafi przenosi wszystko nawet z pomieszczeń.
Wady:I to na tyle dobrego ponieważ posiadając diament można go łatwo zniszczyć i to też zrobiło Konami czy Kojima zresztą szlag wie pewnie jedno i drugie.
Misji jest co prawda kilka mega, no ale to zdecydowanie za mało ponieważ takich jest jak na lekarstwo może max 8 z 38. Kilka takich sobie a reszta to wpisz wymaluj coś jak misje poboczne które też za bardzo zróżnicowane nie są i to już takie GZ bardziej robiło w tym elemencie. Tutaj w pobocznych mamy porwij balonikiem, uwolnij, wyeliminuj, rozminuj, zdobądź dokument, pokonaj pseudo zombiaczki i to wszystko kilka razy na innych sceneriach

. Przy takim W3 to jak na giere robioną 5 lat i przy 80mil katastrofa. Dodam do tego, że mamy tylko dwa obszary a baz na miarę tej GZ możemy policzyć na palcach jednej dłoni chociaż tamta to i tak jest lepiej rozbudowana. Większość przypomina większe posterunki niż bazy z prawdziwego zdarzenia.
Epickości też w tej grze bym nie szukał może poza 3 akcjami. Głównie prolog, misja 20, 43,45 no i zakończenie które naprawdę jak dla mnie daje rade. Jak na Metala to kolejna tragedia ponieważ także na tę epickość trzeba sporo czekać, oj sporo.
Fabuła jest taka sobie jak na Metala. Wstawek jest bardzo mało a jak już chcemy dowiedzieć się czegoś więcej to słuchamy beznadziejnych kaset z których można było by zrobić mega sceny

.
Na całe szczęście prolog, końcowe dwa etapy i zakończenie dają w miarę rade, chociaż nie jest to nie wiadomo co.
Klimat miał być mega mocną stroną tej części i jest. Tylko jest tego jak na lekarstwo i kto widział mega trailer z E3 to więcej raczej nie zobaczy w grze.
Bossowie: Jak mam o nich pisać jak takich z prawdziwego zdarzenia praktycznie brak.
Są to co najwyżej silniejsi przeciwnicy występujący w grupach tzw: oddział Sculls.
Jedynie walk ze:
Sculls snajperkami w dżungli robi, ale to też ze względu na klimat bardziej
Walka z:
Quiet dobra, ale do pięt nie dorasta walce z The Endem
Kolejna wada to brak charyzmy w niektórych postaciach np. Ocelocie w tej części, chociaż z drugiej strony mu się jednak nie dziwie kto przeszedł ten wie dlaczego.
Big Boss jest niestety na wstawkach praktycznie niemową i czasami wydusi coś tam. Na szczęście to co już tam powie to daje rade jak cholera. Niestety jest tego mega mało.
Scullface to mega niewykorzystana potencjał postać ponieważ w GZ zapowiadał się mega a jak wyszło sami możecie stwierdzić jak zagracie.
Jedynie ten Kaz tak naprawdę coś w sobie ma i rzeczywiście można w jakiś sposób odczuć to co on. Może jeszcze ten Huey ujdzie chociaż mnie jednak drażni.
Sama gra jest mega pocięta, brakuje niektórych wstawek np. o BB idącym po spalonej wiosce wśród sępów zapomnijcie.
Misja 51 to co ból fantomowy?

Nie lepiej było już dać mniej o 50% powtarzających się pobocznych a dopracować więcej misji głównych. Żenada jakaś.
Więcej nie chce mi się już pisać dlatego też wypunktuje to co złe.
Główne wady:- mało wstawek
- większość misji głównych to praktycznie to samo co poboczne
- zbyt mało epickości
- kasety
- mało baz z prawdziwego zdarzenia jak np. ta z GZ
- praktycznie brak bossów
- średni Ocelot
- trochę grindu, ale jak się robi to co żółte to jednak jest tego niewiele
- SkullFace i jego stracony potencjał w grze
- ilość czasu w śmigłowcu ala loading
- teren działań jest rozległy, ale zbyt pusty porównując do W3 mogli to bardziej w jakiś sposób zimadłować a dać więcej
- jednak PW charakter
- tylko dwa obszary nie licząc MB to jednak trochę za mało jak na te pustki i 5 lat roboty
- brak klimatu wojny w Afganistanie czy biedy w Angoli no i gdzie prawdziwi cywile?
- poucinanie zawartości co to do diabla ma być
- żadnej interakcji z żołdakami z MB poza obiciem czyjejś mordy
- rozdział 2 jest ułożony chaotycznie, po co tam dali w ogóle powtórki misji, nie dało się tego dać gdzie indziej tylko muszę je sztucznie omijać aby poznać dalej fabułę
- zdecydowanie za mało metala w metalu
- brak wyboru wyższego poziomu trudności aby przejść całość właśnie na nim
Metalem jestem mega rozczarowany zwłaszcza po genialnym trailerach, no ale dzięki tej mechanice i GZ podniosłem ocenę końcową ponieważ grając nawet w powtórki to istna przyjemność a nie to co nudna jak cholera walka w Wieśku 3 gdzie gra się głównie dla fabuły tylko.
Zdecydowanie najlepsza skradanka jaka powstała. Jakby do tej mechaniki dorzucić to co w metalu najlepsze a tego niestety nie było a jest głównie w wadach

. Mielibyśmy wówczas giere blisko 10. Niestety nie można mieć wszystkiego.
Ogólnie: 8+Polecam giere głównie pasjonatom skradania i rozpierduchy ponieważ dla nich to może być mega miodny tytuł.
Porównanie ocen serii:
1. MGS 10
2. MGS3:S 10-
3. MGS4 9-
4. MGS5 8+
5. MGS:TS 8+
6. MGS2 8
7. MGS:PW 7+