Autor Wątek: Diablo II: Resurrected  (Przeczytany 2736 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 01, 2021, 23:44:26 pm »
Mnie się gra wybornie. To stara, ale jednocześnie bardzo dopracowana gra (milion łatek po premierze zrobiło swoje). Nowych graczy mogą z początku razić nieco pewne archaizmy, z czasem jednak powinni docenić magię tego tytułu, którą trzecia część imo utraciła. Za to grafa jest świetna i osobiście nie mam się do czego przyczepić w tym względzie.

Grę można zacząć w trybie online lub offline. Ja gram online. Przeszedłem pierwszy akt i do tej pory raz mnie wywaliło z gry, bo zerwało połączenie (postępy się zapisały, ale musiałem na nowo mapkę odkrywać). Poza tym czasem są pewne problemy z zaczęciem gry, lecz po paru próbach się uruchamia. Dlatego następne postacie będę robić już offline, a tę jedną sobie zostawię na ewentualne rozgrywki z ziomkami.

grzeszczu

  • Budowniczy socjalizmu
  • *****
  • Rejestracja: 27-05-2008
  • Wiadomości: 573
  • Reputacja: 18
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 02, 2021, 08:06:22 am »
Mi się bardzo podoba poziom trudności i skomplikowania niektórych mechanik, które nie są podane na tacy. Stare dobre czasy, gdzie w czasie gry siedzę w internecie bo nie kumam jak coś działa.
Mój paladyn w połowie drugiego aktu miał tak źle rozdane skille, że każda napotkana elitka równała się ze zgonem. Dopiero po resecie i rozdaniem skilli na nowo jakoś tam zaczęło iść. Do tego runy, kostka, jednym słowem jest o czym czytać.
Najfajniejsze jednak, ze gracz czuję potrzebę kombinowania, bo bez tego każda większa grupa mobków stanowi duże zagrożenie. Tego właśnie brakowało mi w części trzeciej, która do któregoś tam poziomu trudności była samograjem. Coś czuje ze wsiąknę na długie godziny, w oczekiwaniu na Diablo IV.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 02, 2021, 19:32:47 pm »
W Diablo 2 to jest dobre, że każdą postać można rozbudować na kilka różnych sposobów. Czasem jakby to zupełnie inna klasa była. Np. nekromanta może się rozwijać w:
- w przywoływaniu i ożywianiu
- w truciznach
- w magii kości
Plus można oczywiście w pewnym stopniu miksować różne style. Np. nekromanta ma całe drzewko klątw, które pełnią funkcję pomocniczą.

kun

  • chujek
  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 02-11-2003
  • Wiadomości: 6 865
  • Reputacja: 80
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 03, 2021, 13:03:53 pm »
Kurde balans, miał żem nie kupować.. A kupiłem. Ehh, mięknę na stare lata.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 03, 2021, 14:02:49 pm »
Należysz kun do starych wyjadaczy Diablo 2 czy świeżaków?

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #45 dnia: Październik 06, 2021, 20:54:50 pm »
I jak wam idzie?

Ja niedawno zdobyłem 30 poziom i jestem w połowie V aktu. Wreszcie odblokowałem umiejętność Trująca Nova i mogę grać, jak należy, bo wcześniej musiałem się męczyć zatrutym sztyletem.

Sylvan Wielki

  • Gagarin
  • *****
  • Rejestracja: 05-02-2009
  • Wiadomości: 11 279
  • Reputacja: 242
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 07, 2021, 14:52:46 pm »
Ja mam od premiery, ale chciałem najpierw zdobyć platynę w Deathloop. Teraz będę chciał się zabrać za bary z diabelskimi pomiotami.
Diabeł Drugi na PC to była jedna z moich ulubionych gier kiedyś. Cieszę się, że tak ją odrestaurowano, choć po 140 godz. w Path of Exile trochę brak większego skomplikowania.

Szymku

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 04-02-2006
  • Wiadomości: 3 672
  • Reputacja: 74
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 07, 2021, 16:34:03 pm »
Ja pykam sobie niespiesznie barbarzyńcą jak za starych dobrych czasów. Na razie drugi akt.
Zabawne, bo pół roku temu zainstalowałem oryginał u młodego na PC celem ponownego ogrania, a tu zapowiedź remastera...

grzeszczu

  • Budowniczy socjalizmu
  • *****
  • Rejestracja: 27-05-2008
  • Wiadomości: 573
  • Reputacja: 18
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 07, 2021, 19:21:08 pm »
Zrobiłem Paladyna, który nie jest w stanie ubić Baala,  teraz zacząłem druida z jakimś konkretniejszym buildem i jest sporo łatwiej. Z jednej strony bardzo wciągający tytuł, który niczego nie wyjaśnia, z drugiej strony archaizmy trochę dają się w kość i z chęcią przywitałbym jakiś soft mode.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #49 dnia: Październik 07, 2021, 22:45:02 pm »
Ja dziś ubiłem Baala, ale przyznam, że też trochę się namęczyłem. Co prawda ani razu mnie nie zabił, ale najemnika wskrzeszałem z kilkanaście razy. Trująca nova nawet z klątwą obniżenie odporności zadawała mu niewielkie obrażenia.

Teraz będą sobie pykał tym nekromatą nieśpiesznie na koszmarze (w online) i w międzyczasie pewnie zacznę Amazonką offline, bo tą postacią najmniej grałem ze wszystkich.

@grzeszczu
Rozumiem, że tego druida wspierasz przedmiotami zdobytymi za paladyna? To Ci znacznie przyspieszy grę.

Warto też zbierać klejnoty i je łączyć w kostce (3 słabsze to jeden lepszy). Ta sama metoda dotyczy run. Niektóre słowa runiczne można dość szybko zastosować, a dają ładne bonusy.

Osobiście mam hełm Ort + Sol, a najemnik chodzi z piką Ith + El + Eth.

Polecam stronę:
https://diablo2.pl/?akcja=dzial&name=runy

grzeszczu

  • Budowniczy socjalizmu
  • *****
  • Rejestracja: 27-05-2008
  • Wiadomości: 573
  • Reputacja: 18
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 08, 2021, 07:29:44 am »
W tej chwili na drudzie mam zbroje z słowem taleth, do tego kij z runami tirral i spamuje czary oparte na ogniu. Punkty ładuje w życie i jakoś idzie, z postaci zrobił się klasyczny glass Cannon. Co do chomikowania ekwipunku, jeszcze do końca nie ogarniam co warto zostawiać a co nie, mała ilość miejsca w skrzynce też nie pomaga.  Z tego co rozumiem, to najlepszy ekwipunek zdobywa się przez słowa runiczne, a nie przedmioty żółte i złote? Klejnoty i runy wszystkie zostawiam i łącze w kostce,  ale strasznie dużo miejsca zajmują w skrzyneczce.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 08, 2021, 08:36:02 am »
Niektóre unikaty i zestawy są dowalone, ale tu już dużo od szczęścia zależy. A słowa runiczne to sprawdzone rozwiązania.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 09, 2021, 00:50:53 am »
Zacząłem grać Amazonką offline i mam wrażenie, że jest wyraźnie więcej specjalnych przeciwników. W każdym razie jestem w drugim akcie i idzie na lajcie, chociaż nie mam jeszcze żadnej umiejętności, której docelowo chcę używać i sporo punktów czeka, aż dobiję do odpowiedniego levelu.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 13, 2021, 00:49:01 am »
Przeszedłem normal Amazonką (właściwie Javazonką) i poszło mega łatwo, a dopiero od kilku poziomów pakuję w najważniejszą zdolność, czyli Furię Błyskawic (Elektryczny Cios też jest jednak bardzo dopakowany). Nekromantą zdecydowanie ciężej szło. Także Valkiria porządnie zaskakuje wytrzymałością. Zobaczymy, jak na Koszmarze pójdzie.

Ogólnie dla mnie offline to lepsza opcja. Quick Resume działa bez problemu, zaś po zapisaniu gry i wyjściu do menu mapa nam się nie resetuje, tylko mamy ją wciąż odkrytą (przeciwnicy się oczywiście odnawiają).

Trochę mi ten Diabol zje czasu, zanim powrócę do innych gier :D

kun

  • chujek
  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 02-11-2003
  • Wiadomości: 6 865
  • Reputacja: 80
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 14, 2021, 21:49:17 pm »
Należysz kun do starych wyjadaczy Diablo 2 czy świeżaków?

Gram od pierwszego Diablo (jeszcze na Playstation).

Niestety, jestem zawiedziony tym remasterem. Ciągłe lagi, znikające postacie i niemożność grania skutecznie odrzuciły mnie od gry.
Szczególnie, że nie mam już tyle czasu na granie, co onegdaj. Więc siłą rzeczy, zmuszony byłem wybrać inną grę. Oh well..



POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 14, 2021, 22:26:09 pm »
To ciekawe. U mnie nic nie lagowało, jak grałem online. Raz mnie tylko wyrzuciło z gry. Na offline to w ogóle jest bajka.

I taka rada. Jeśli grasz online, to po każdej sesji trzeba ręcznie zamykać grę, bo przez Quick Resume średnio się łączy z netem i często nie chce wejść do gry. Lepiej więc zamknąć grę i potem od nowa uruchomić. Wtedy loguje się bez problemu do online. Na offline można korzystać z Quick Resume do woli.

Moldar

  • Łajka
  • *****
  • Rejestracja: 29-12-2005
  • Wiadomości: 7 888
  • Reputacja: 128
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 14, 2021, 22:30:15 pm »
Odpukać póki co mam farta, zero lagow od premiery i znikających postaci, czy to ma switchu czy xboxie. Tęskno mi czasem do myszki to pewnie i wersję na PC zakupie kiedy.

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 14, 2021, 22:43:14 pm »
I jak Moldar Ci idzie?

Ja dziś Amazonką ubiłem Andariel na Koszmarze. Ogólnie niezłe przedmioty trafiam, ale ciężko o dobry oszczep.

Moldar

  • Łajka
  • *****
  • Rejestracja: 29-12-2005
  • Wiadomości: 7 888
  • Reputacja: 128
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 15, 2021, 09:46:42 am »
Póki co normal ogarniam każdą postacią :)

Cross progres między konsolami mi mocno na rękę, przydałby się jednak switch oled, bo tak sobie gra wygląda na lajcie :)

kun

  • chujek
  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 02-11-2003
  • Wiadomości: 6 865
  • Reputacja: 80
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 22, 2021, 12:45:40 pm »
Chyba zaczne grac padem. Jak dotad myszka, ale zem stary, to musze sie polozyc czasem! haha

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 23, 2021, 08:55:04 am »
Jeśli chodzi o sterowanie to jest naprawdę dobrze dostosowane do pada. Granie myszką i klawiaturą miało kilka plusów, ale ja na pewno bym już do niego nie wrócił.

Tymczasem Amazonką jestem w 4 akcie koszmaru. Idzie łatwo, tylko wrogów z dużą odpornością na błyskawice się powoli ubija.

Gram też Nekro-summonerem i gra się super. Moje szkielety sieją niezłe spustoszenie i nawet z diablo nie było problemów. Zobaczymy, jak na koszmarze będzie.

kun

  • chujek
  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 02-11-2003
  • Wiadomości: 6 865
  • Reputacja: 80
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 23, 2021, 10:55:17 am »


Taka sytuacja...

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 23, 2021, 14:16:22 pm »
Też parę razy mi to wyskoczyło. Na szczęście gram offline, więc mi to nie robi.

kun

  • chujek
  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 02-11-2003
  • Wiadomości: 6 865
  • Reputacja: 80
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 25, 2021, 10:46:10 am »
Wogóle się już nie łączy!

Też parę razy mi to wyskoczyło. Na szczęście gram offline, więc mi to nie robi.

Też gram sobie offline z /players 8 uruchomionym i jest morowo. Niczem w starych dobrych czasach!

grzeszczu

  • Budowniczy socjalizmu
  • *****
  • Rejestracja: 27-05-2008
  • Wiadomości: 573
  • Reputacja: 18
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 25, 2021, 17:29:26 pm »
Wczoraj koło 17 jak wyłączyłem byłem koło 300 w kolejce, zostawiłem konsolę i po jakiś 40 minutach zalogowała się Grażyna czarodziejka

POK

  • MIR
  • *****
  • Rejestracja: 03-10-2006
  • Wiadomości: 14 339
  • Reputacja: 171
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 27, 2021, 15:36:20 pm »
Gdzie aktualnie jesteście?

- Ja Amazonką (Javazon) w drugiej połowie V aktu na Koszmarze.

- Nekromatą (Summoner) na początku III na Koszmarze.

- Zabójczynią (Trapsins) na początku V aktu na Normalu.

Musiałem też potworzyć sporo postaci do noszenia co cenniejszych przedmiotów ;) W sumie na razie najłatwiej się gra Nekromatą. Armia szkieletów sieje spore spustoszenie i jest zadziwiająco mocna. Prawie nie trzeba ich wskrzeszać. Na Hellu mogą jednak już łatwo padać.

Sylvan Wielki

  • Gagarin
  • *****
  • Rejestracja: 05-02-2009
  • Wiadomości: 11 279
  • Reputacja: 242
Odp: Diablo II: Resurrected
« Odpowiedź #66 dnia: Marzec 04, 2022, 13:04:24 pm »


"Paladyn!"

- Qual- Kehkz z Harrogath

Aktualnie dobijam do 88 poziomu. Hammerdin. Na głowie LEGEN wait 4 it DARY Czako.  :grin: Słynna i niezwykle rzadka czapka arlekina dodająca +2 do wszystkich umiejętności i +2 do wszystkich atrybutów. +130 zdrowia, +130 do many oraz zmniejsza otrzymywane obrażenia o 10%, jak i zapewnia 74% szansy na zdobycie magicznych przedmiotów.

W gnieździe umieściłem doskonały topaz pod +24% szansy na zdobycie magicznych przedmiotów.

W dłoni Serce Dębu. Korbacz. KoVexPulThul. Absolutny mistrz. +3 do wszystkich umiejętności, +40% do szybkości rzucania czarów i tak dalej....



Na piersi wybitna ENIGMA. JahIthBer. +14 zdrowia za każdego zabitego, ogromny bonus do obrony, niemal +80 do siły, +2 do wszytkich umiejętnosci, no i rzecz najważniejsza - teleport.

Jeżeli chodzi o tarcze to mam 3-4 z których korzystam. Słowo runnicze "duch" TalThulOrtAmn w ochronnej tarczy blisko 160 do obrony, +25% do szybkości rzucania czarów, +22 do żywotności, +89 do many, odporności na ogień i trucizny oraz pociski.

Kolejna to Herold Zakarum 469 obrona, 75% szansy na blok, +30% do szansy blokowania, +30% do szybkości blokowania, +2 do umiejętności paladyna, ogromne odporności na żywioły, +20 do siły.

Godło Milabergi (z zestawu Milabergi). Obrona 44, szansa na blok 38%, ALE 20% POD MAGICZNE PRZEDIOMTY.

Monarchia (duch po raz kolejny), słabsze statystyki niz Herold Zakarum, lecz w niektórych aspektach sprawuje się lepiej. Niestety wymaga też znacznie więcej siły do jej noszenia.

Amulet - potężny Kalejdoskop Mary +2 do wszystkich  umiejętności i +5 do każdego atrybutu.

Niby na bogato.... No nie do końca. Powiedziałbym, że klasa średnia +. Reszta rynsztunku nieco odstaje, choć źle nie jest. To na pewno.

Rękawice - Trujący Chwyt Demoniczne Rękawice (unikat). Obrona 104, +5 zdrowia wykradzione za trafienie, +138% do obrony, +20 do obrony, +30% odpornosci na trucizny.

Pas - Wspaniała Pajęcza Szarfa Odrodzenia. 90 obrona, +43% do obrony. +8 do przywracania zdrowia. Przedmiot magiczny.
Buty - Odbipięty Nagoleńce (unikat). 20% do szybkości poruszania się, +2 do umiejętności wigor (paladyn), +64% do obrony, +34 do obrony, +5 do zręczności i siły. +10 do każdej odporności.

Pierścienie - to co sam stworzyłem - Żmijowata Obręcz (+13 do zdrowia, +5 siła, +45 mana, +10% do MF, 3% do wykradzionego życia. +44 do skuteczności ataku. Poz. 44).

Burzowy Węzeł (87 lv). 10% zdrowia za kazde trafienie, +3 do siły, +16 do zdrowia, +10% odpornosci na ogień, 8% szans na rzucenie V poz. czaru seryjna błyskawica.

Posiadam jeszcze Kruczy Łód (unikat), którego główną cechą jest fantastyczna odporność na zamrożenie, ale testuję sobie obecnie zbroję Duriela, która mi niedawno wyskoczyła, więc pierścień w schowku.



Zdobycze sprzed 4 dni.




Jeżeli chodzi o najemnika, to jest to postać z II aktu. 87 poz.

Hełm - Spojrzenie Wampira. 252 obr. *% zdrowia i many wykradzione za trafienie. +100 do obr. +38 do zdrowi, zmniejszone obrażenia.
W dłoniach dzierży Halabardę ze słowem runiczym "Olśnienie" RalTirTalSol. =232% do obrażeń, +9 do min. obrażeń, +5 do krytycznego ciosu, +23% szansy na MF.

Szału nie ma, ale już zbroja jak ta lala.



Na nomal maks 3 zgony miałem. Na koszmarze jeden. Na piekle nieco więcej, ale i tak jest dobrze. A postać się przecież jeszcze podreperuje (pierścienie, paski, statystyki).

Gra jest wspaniała. Oryginalny Diabeł II to jedna z moich ulubionych gier wszech czasów. Oj, grało się na PC za łebka na przemian z pierwszym Maks Pejnem (też cudo).  :puppy-eyes:

Nabite mam 134 godz. Przyznam, ze po 140 godz. w kapitalne Path of Exile, sądziłem, ze będzie to ciężka przeprawa żerująca na nostalgii, ale nie. Swietnie się w to gra. Pierwszy akt to mistrz.

Oczywiście mogliby wiele poprawić - rozmiar skrzyni to jakiś absurd. Szczególnie, jak gania się z talizmanami na piekle i farmi. Tak poza tym ta farma też nie do końca mi się podoba. Ja rozumiem, że wręcz nie wypada wysokim runom dać 30% szansy na wypadniecie z przeciwnika, ale z niektórymi przedmiotami mocno przesadzili.

Dostęp do bossów też nie należy do przystępnych. Jeszce posiadając Enigme jest w miarę sensownie, ale bez niej....
Wysoką Radę w Travincal dobrze się bije. Jest teleport, kilka sekund i jesteśmy przy potworach, ale taka Hrabinę.... Znajdź wieżę, następnie kulaj się przez pięć pięter po to by w 3 sek ubić bossa i wypadnie ci Amn, Nef. Powtórz. tak z 40 x.

Hazard też łaskawy nie jest. Grube miliony tam poszły, a RNG zbyt litościwe nie było. :-?

Zagrać oczywiście warto. Poziom Piekło daje frajdę. Ha tfu na te mikrusy z 3 aktu. End Game daje satysfakcję, ale to kuriozalne, że ktoś może grać z 300 godzin i runy Zod nie zobaczyć.  :wtf: