GameOnly > Kultura
Muzyka elektroniczna
Derek:
//temat zbiorczy do dyskusji o elektronice, zacyznał się od poniższego posta// -t.
Niestety nie da się tego napisać w dziale o muzyce ponieważ ten temat zasługuje na znacznie większą dyskusje, mianowicie chodzi tu o współczesną erę techno która niesie jak by nie było za sobą wielki syf. Od nie tak dawna moda na elo ziomala techno, zalała większość polskiej młodzieży którzy od zawsze chcieli być cool and trendy.
Co do samej muzyki jako gatunek nic nie mam lecz śmiało stwierdzam że nie podoba mi się. Dlaczego? Ano zero jakiego kolwiek przekazu łupanie w kółko tych samych basów co naprawdę staje się nudę, a mimo tego nie wiem jakim cudem zdobywa ogromną popularność.
Wracając co do środowiska tej o to "kultury" to już naprawdę patologia. Głównymi priorytetami dla nich staje się muzyka, co sobotnia dyskoteka gdzie trzeba pojechać aby się tylko ucpać lub zachlać do nieprzytomności... no bo gdzież dla takiej młodzieży zabawa bez takich specjałów. Same dyskoteki to jeden wieli syf... mnóstwo typowych małolatów którzy "baunsują" ledwo kontaktując. Wspomnę również o dziewczynach które powiem prosto puszczają się na sali imprezy. Czy to nie jest chore? Ja wszystko zrozumiem ale czy to dla nich jest to normalne aby tak żyć i niszczyć się świadomie. Mnie osobiście to bardzo boli i nie mogę patrzeć na tą plastikową chłotę.
Proszę o waszą opinie na temat jak że ciekawej pseudo-kultury.
Tarniak:
Analogsów się nasłuchałeś :D?
--- Cytat: Derek w Kwietnia 28, 2007, 14:58:05 pm ---Co do samej muzyki jako gatunek nic nie mam lecz śmiało stwierdzam że nie podoba mi się. Dlaczego? Ano zero jakiego kolwiek przekazu łupanie w kółko tych samych basów co naprawdę staje się nudę, a mimo tego nie wiem jakim cudem zdobywa ogromną popularność.
--- Koniec cytatu ---
Bo muzyka jest stworzona dla rozrywki i niektórzy oczekują dobrej zabawy przy skocznej muzyce, a nie tekstów wypełnionych patosem i ze wskazówkami na przyszłość. Jak chcesz wskazówek jak żyć i poważnych tekstów to polecam youth crew hc z lat 80tych.
--- Cytuj ---Wracając co do środowiska tej o to "kultury" to już naprawdę patologia. Głównymi priorytetami dla nich staje się muzyka, co sobotnia dyskoteka gdzie trzeba pojechać aby się tylko ucpać lub zachlać do nieprzytomności... no bo gdzież dla takiej młodzieży zabawa bez takich specjałów.
--- Koniec cytatu ---
Rozumiem, że jesteś sxe, vege albo w ogóle krishnowcem.
--- Cytuj ---Same dyskoteki to jeden wieli syf... mnóstwo typowych małolatów którzy "baunsują" ledwo kontaktując. Wspomnę również o dziewczynach które powiem prosto puszczają się na sali imprezy. Czy to nie jest chore? Ja wszystko zrozumiem ale czy to dla nich jest to normalne aby tak żyć i niszczyć się świadomie. Mnie osobiście to bardzo boli i nie mogę patrzeć na tą plastikową chłotę.
Proszę o waszą opinie na temat jak że ciekawej pseudo-kultury.
--- Koniec cytatu ---
Czy myślisz, że jesteś jakiś lepszy? Rozumiem, że teraz jesteś wielkim, złym, skinheadem który będzie bił naćpanych małolatów. Hardline po ch*ju. Jeśli nie jesteś w stanie tolerować innych subkultur to nie jesteś wcale lepszy od tych technowców. Błędów robisz porównywalnie dużo. Ale rozumiem, że jako nie pijący i nie bawiący się poważny, rosły mężczyzna wyruszasz na krucjatę przeciwko techno-mułom. Howgh!
PS. Nie lubię techno no i? Ludzie są wolni, chcesz ćpać to ćpaj, pić to pij - proste.
Gomez:
Ja muzyki techno nie słucham i nie rozumiem ludzi którzy puszczają ją w domu, na dyskotece to tak ale w domu to dla mnie czysta głupota. A same imprezy sobotnie to syf, dziewczyny to co 5 jest totalną k****,polskich dyskotek to ja unikam są dużo lepsze miejsca aby sie dobrze bawić.
setezer:
Niezłe, a na koncertach jakichś zespołów gitarowych ludzie siadają w garniturach i dyskutują nt. polityki? Jeśli komuś odpowiada taka forma zabawy, to niech się bawi. Słucha jakichś melodyjnych piosenek, tańczy, trochę pije i tyle. O tym, że wszyscy fani techno ćpają, to nic mi nie wiadomo. Równie dobrze możesz powiedzieć, że każdy fan punk rocka ma pomalowane na czerwono włosy. Osobiście nie przepadam za tym typem muzyki, nie chodzę też na dyskoteki, ale potrafię zrozumieć zamiłowanie kogoś do techno.
Rzecz jasna są jakieś dziwne akcje w stylu: okładanie się sztachetami, czy dęcie w gwizdki w rytm muzyki, ale nie każdy lubi intelektualne formy rozrywki. Jeśli chcesz poważnych tekstów, to polecam wiersze i książki. Tam znajdziesz wszystko czego Ci brakuje w tej "głupiej" muzyce, a nawet dużo więcej.
--- Cytuj ---Ludzie są wolni, chcesz ćpać to ćpaj, pić to pij - proste.
--- Koniec cytatu ---
Zgadzam się w pełni. Plus "słuchać techno to słuchaj".
--- Cytuj ---mnóstwo typowych małolatów którzy "baunsują" ledwo kontaktując
--- Koniec cytatu ---
A co robi fan muzyki, którą ty słuchasz na koncercie? (tak samo zgeneralizuj)
Hubi:
Ja rowniez nie przepadam za muzyka techno. Co prawda- jest kilka kawalkow ktorych mozna posluchac, ale jesli jakas piosenka leci wieczorem w radiu, ktora trwa 10 minut i w kolko powtarza sie 5 dzwiekow, to nawet nie probuje tego sluchac. Ale ku***ca mnie ogarnia, gdy jakis "dj" bierze sobie klasyka (np. Pink Floydow), dodaje w tle monotomny beat i nic nie zmieniajac puszcza jako przerobke.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej