Pierwszy trailer:
http://www.gametrailers.com/video/exclusive-debut-command/53140?type=wmv
: Lipiec 24, 2009, 21:34:45 pm
Zapowiedź Command & Conquer 4: Tiberian Twilight:
http://www.gram.pl/news_8gPgGOi3_Command_Conquer_4_Tiberian_Twilight_zapowiedz.html
O fabule siłą rzeczy nie wiadomo wiele - ma to być niespodzianką. Tło wydarzeń, których staniemy się częścią prezentuje się intrygująco. W 2067 roku Ziemia jest już prawie całkowicie opanowana przez Tyberium. Zdziesiątkowana ludzkość żyje w nielicznych enklawach. I w tym momencie do bazy GDI w Manchesterze przybywa z propozycją współpracy... Kane. Przynosi ze sobą Tacitusa i twierdzi, iż dzięki artefaktowi może kontrolować wzrost Tyberium. Powstaje ogólnoświatowa sieć placówek, powstrzymujących przemianę planety. Mijają lata. Nie wszyscy w GDI są w stanie uwierzyć w dobre intencje Kane'a. W Bractwie Nod pojawiają się za to separatyści, chcący wojny. W tym momencie wkraczamy do akcji.Z niewielką pomocą fanów...
Tworząc Command & Conquer 4: Tiberian Twilight ekipa z oddziału EA w Los Angeles od początku stawiała na jak najlepszą komunikację z rzeszą fanów serii. To właśnie gracze wybrali podtytuł - wykorzystując zresztą nazwę przewidzianą na zakończenie serii jeszcze w czasach, gdy była ona tworzona przez studio Westwood. Udział fanów nie kończy się na tym. Wiele elementów mechaniki zostało opracowanych w oparciu o sieciowe sondaże, a co jakiś czas można wziąć udział w konkursach na nazwy dla jednostek. Twórcy cały czas są w kontakcie z przyszłymi potencjalnymi nabywcami gry - rzadko na taką skalę współpracuje się z sieciową społecznością. Ale też Command & Conquer 4: Tiberian Twilight będzie grą w pełni sieciową - nawet grając w trybie dla pojedynczego gracza będziemy potrzebowali połączenia internetowego (a przynajmniej na to aktualnie wygląda). Nie wygląda to tym razem na fanaberię związaną z ochroną praw autorskich, a na bardzo dokładnie przemyślaną koncepcje rozgrywki.
Zabawa z nową odsłoną serii Command & Conquer w swym zarysie kojarzy się nieco z... korzystaniem z poczty gmail. Wszystkie nasze dane - profil gracza a nawet zapis stanu gry znajdą się na dedykowanych serwerach EA, byśmy mogli w każdej chwili podjąć walkę korzystając z zupełnie innego komputera. Tak, zapomnijmy o konieczności trzymania płytki w napędzie. Z tym powiązany jest rozwój naszego profilu - z każdą rozgrywką w dowolnym z trybów zdobywać będziemy doświadczenie, pozwalające na dostęp do rozmaitych zawansowanych jednostek czy ulepszeń.
Powiązanie gry z siecią wynika też z kilku innych rozwiązań, zastosowanych w Command & Conquer 4: Tiberian Twilight. Przede wszystkim zostanie zastosowany mechanizm znany już z Red Alert 3, czyli dowodzenie we dwie osoby. Oczywiście możemy zdecydować się na wykorzystanie SI jako towarzysza broni, ale w momencie gdy zabawa toczy się na dedykowanych serwerach chyba znacznie ciekawiej będzie walczyć u boku znajomego.
Zaczynając każdą rozgrywkę decydujemy, jaką specjalizację ma mieć nasz dowódca. Zależnie od wyboru będziemy zajmować się umacnianiem pozycji, prowadzeniem głównych ataków lub dosyłaniem wsparcia (głownie lotniczego). Każdy z typów dowódcy otrzyma na starcie inny model MCV - i tu dochodzimy do najpoważniejszej zmiany w rozgrywce. Koniec z budowaniem rozległych baz. Świat poszedł naprzód i zmieniły się założenia taktyczne walk. Nasz główny pojazd ma pełnić rolę kompleksu produkcyjnego i po trosze być "figurką" gracza na polu bitwy. Gdy stracimy MCV - wypadamy z walki.
edną z najważniejszych zmian jest limit populacji. Na polu bitwy umieścimy konkretną liczbę jednostek, do tego nie będzie już warto ich posyłać w falach skazanych na śmierć. Doświadczenie wojsk przekładać się ma na ich wytrzymałość, więc warto nie dać im zginać, by później dysponować odporniejszą na ataki wroga armią. Zapomnijmy też o masowym pozyskiwaniu surowców. Kryształy Tyberium w Command & Conquer 4: Tiberian Twilight to dekoracja. Nie będzie żniwiarek, jedynie stabilny dopływ i dodatki pochodzące z zajętych neutralnych struktur.
Screeny:
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028184955.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185056.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185116.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185135.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185204.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185309.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185408.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185428.jpg)
(http://www.gram.pl/upl/artykul/20091028185446.jpg)