Forum GameOnly.pl

GameOnly => Różne => Wątek zaczęty przez: maertin w Września 12, 2010, 17:08:47 pm

Tytuł: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: maertin w Września 12, 2010, 17:08:47 pm
Wątek ten założyłem by porozmawiać o tym, co się dzieje z naszym językiem w internecie i nie tylko.

Przy okazji może jakiś mały FAQ na wstępie dać, który byłby aktualizowany na bieżąco o nowe kwiatki i odpowiednie ich sprostowanie, jak np.
tudzież =/= lub
tudzież - <<spójnik łączący współrzędne części zdania i zdania współrzędne; a także, i, oraz»
Zaproszono ją tudzież jej przyjaciół.

Ja sam popełniam błędy w pisaniu i gdzieś w mojej głowie są skryte złe nawyki.
To co czytamy na forach, to jedna sprawa, ale to co czasami widuje w artykułach i newsach, zakrawa o jakąś wrodzoną językową ignorancję.
Chciałbym tu widzieć wytknięte innym błędy, wyłapane tutaj lub z dowolnego innego źródła, z odpowiednio dołączonym wyjaśnieniem/sprostowaniem. Równie chętnie chciałbym tutaj zobaczyć dyskusje na temat poprawności tych czy owych słów/fraz. Może się bowiem okazać, że różnie postrzegamy poprawność językową i tam gdzie jedni widzą karygodne zaniedbanie, drudzy będą mieli zestaw argumentów na obronę tak i nie inaczej użytej formy.

Błąd, który mnie skłonił do założenia tego wątku to następujące zdanie jednego z redaktorów starcraft2.net.pl:
Da się tak zagrać terranem? Da się, chociaż ma on optymalniejszą strategię (dodać tam ravena i parę vikingów zamiast kilku maruderów).

O ile wiem, i o ile się nie mylę, w pierwszej kolejności "optymalny" jest przymiotnikiem niestopniowalnym. Po drugie: jeżeli coś jest optymalne, a inne rozwiązanie okazuje się być lepsze, to wówczas właśnie ono staje się optymalne. Tym samym coś nie może być "bardziej" lub "mniej" optymalne.

Jeżeli wątek się przyjmie, to dawajcie propozycje co umieszczać w FAQ na początku.
Może chociaż trochę dzięki temu wpłyniemy na lepszą polszczyznę ;)
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Września 12, 2010, 17:44:11 pm
Jako naczelny bojownik o poprawność słowa pisanego w internecie popieram ideę. Niestety znudziło mi się być Don Kichotem i walkę odpuściłem, bo:
1) Wytykanie błędów irytuje osoby błędy popełniające.
2) Liczy się treść a nie forma wypowiedzi.
3) Od edukowania jest szkoła, a nie koleżkowie z forum (http://zdrowo.info.pl/forum/) internetowego.

Tak czy siak po jakości ortograficzno-gramatycznej wypowiedzi można bardzo wiele powiedzieć o człowieku.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: maertin w Września 12, 2010, 17:57:14 pm
Ten wątek może stanowić swojego rodzaju bierną formę zwracania uwagi ;) Ktokolwiek będzie to czytał, może znaleźć tutaj coś dla siebie i przy odpowiednim poczuciu estetyki językowej postara się o zmianę złego nawyku.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Września 12, 2010, 18:03:55 pm
Wytykanie ludziom błędów na forum, w mojej opinii, jest jak najbardziej na plus. Oczywiście mówię tu o zwracaniu uwagi ludziom, którzy nagminnie mają w dupie zasady pisowni, a nie osobom, którym raz na rok zdarzy się literówka wyglądająca na błąd ortograficzny.

Mistrzem w dziedzinie wydaje się być wyraz "w ogóle". Już bez wytykania palcami, ale spokojnie mógłbym wskazać sporą grupkę przeciwników spacji w tym wyrazie.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Września 12, 2010, 18:05:10 pm
To jest forum o grach, dupach, samochodach, sporcie i hajsie, a nie o polszczyźnie.

Cytuj
ja pierdo** jestem na forum i nie musze sie bawic w poprawną pisownie!!!!!!!!!!!!!!!
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: juve26 w Września 12, 2010, 18:08:23 pm
Najbardziej lubię, gdy wchodzę do tematu przeczytać nowego posta, a tam tylko jakiś debil komentuje jedną/dwie literówki swojego poprzednika, do tego jeszcze udając, że nie udało mu się przez nie zrozumieć treści posta xDD kur**, jakie to jest żałosne. Niżej, wg mojej hierarchii, stoją tylko ci śmieszni ludzie, co na każde pytanie wklejają link do google.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Września 12, 2010, 18:11:32 pm
Cytuj
ja pierdo** jestem na forum i nie musze sie bawic w poprawną pisownie!!!!!!!!!!!!!!!

Klasyk.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: maertin w Września 12, 2010, 18:18:43 pm
To jest forum o grach, dupach, samochodach, sporcie i hajsie, a nie o polszczyźnie.

Cytuj
ja pierdo** jestem na forum i nie musze sie bawic w poprawną pisownie!!!!!!!!!!!!!!!

Skoro jest o dupach, samochodach, sporcie i hajsie, to dlaczego nie ma być też o polszczyźnie? :> Chcę dodać, że toczą się tutaj także rozmowy o polityce, snach, transcendentalnych bytach i filozofii...
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Września 12, 2010, 18:26:30 pm
To jest forum o grach, dupach, samochodach, sporcie i hajsie, a nie o polszczyźnie.
Sęk w tym, że poprawnie napisany post ułatwia jego zrozumienie. Patrz pierwszy post: jeżeli ktoś źle stosuje "tudzież" czy "bynajmniej", ktoś inny, kto zna właściwe znaczenie tych słów, w najlepszym przypadku jedynie uśmiechnie się z politowaniem, w najgorszym zaś zrozumie wpis nie tak, jak chciał tego jego twórca.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Września 12, 2010, 18:27:28 pm
Ja się tylko zastanawiam..jak w dzisiejszych czasach można robić błędy ortograficzne (nieumyślnie) w internecie? Chyba każda przeglądarka posiada teraz słownik, a błędy to chyba wynik lenistwa w poprawianiu literówek w swoich tekstach.
Jedynie brak przecinków można jeszcze zwalić na "nieumiejętność pisania", ale to i tak marny argument bo wystarczy przeczytać to co się napisało żeby wiedzieć że przecinki są potrzebne.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Września 12, 2010, 18:27:48 pm
Mistrzem w dziedzinie wydaje się być wyraz "w ogóle". Już bez wytykania palcami, ale spokojnie mógłbym wskazać sporą grupkę przeciwników spacji w tym wyrazie.

Klasykiem wydaje się być także bynajmniej/przynajmniej - mylenie znaczeń tych dwóch wyrazów. Gra ......... jest cudowna. Bynajmniej dla mnie. Błąd jakich mało, ale znałem takich co się przy tym upierali.

Chciałbym dodać, że dyskleksja to przyzwolenie na frywolne używanie błędów dla ludzi leniwych i opornych. Kiedyś nie było takich określeń - albo się starasz pisać poprawnie, albo nie zdajesz. Proste.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Wuher w Września 12, 2010, 18:31:12 pm
Chcę dodać, że toczą się tutaj także rozmowy o polityce,

Nazwanie tego rozmowami jest przesadą, nie jest to londyński klub gentlemanów.

Cytuj
snach, transcendentalnych bytach i filozofii...

Dwóch userów dyskutuje o magicznych księgach z kosmosu. Też przesada.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Września 12, 2010, 18:40:47 pm
Mnie ostatnio do szału doprowadza coraz większa popularność "bd" używanego jako skrót od będę/będzie. Bd. kur**.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Września 12, 2010, 18:52:37 pm
To jest forum o grach, dupach, samochodach, sporcie i hajsie, a nie o polszczyźnie.
Sęk w tym, że poprawnie napisany post ułatwia jego zrozumienie. Patrz pierwszy post: jeżeli ktoś źle stosuje "tudzież" czy "bynajmniej", ktoś inny, kto zna właściwe znaczenie tych słów, w najlepszym przypadku jedynie uśmiechnie się z politowaniem, w najgorszym zaś zrozumie wpis nie tak, jak chciał tego jego twórca.
Oczywiście mój wpis miał być błyskotliwą podśmiechujką. Co do tematu, to jeżeli ktoś tu chce naprawiać polski internet - marnuje czas. Jak ktoś lubi trochę poczytać (książki, gazety lub internet) to wzrokowo będzie zapamiętywał pisownie najczęściej używanych wyrazów. Ja na przykład nie znam żadnych zasad języka polskiego (jakieś celowniki, bierniki itp.), a w gimnazjum dostawałem same szóstki i piątki z dyktand, bo lubiłem sobie czasem poczytać. To naprawdę nie jest ogromny wysiłek, a ze słowem pisanym spotykamy się wszędzie i zawsze. A już najbardziej rozpierdalają mnie te całe dysleksje. Chyba dysmózgowia.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: dark\ w Września 12, 2010, 18:55:36 pm
Mnie ostatnio do szału doprowadza coraz większa popularność "bd" używanego jako skrót od będę/będzie. Bd. kur**.
albo c'nie!
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Września 12, 2010, 19:00:39 pm
Mnie ostatnio do szału doprowadza coraz większa popularność "bd" używanego jako skrót od będę/będzie. Bd. kur**.
albo c'nie!
You're soooooooo 2005
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: el becetol w Września 12, 2010, 19:15:24 pm
tl;dr
Bynajmniej dla mnie, c'nie.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 12, 2010, 19:47:29 pm
Co to jest to
Cytuj
tl;dr
?
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: BoBaN w Września 12, 2010, 19:49:06 pm
Too long; didn't read.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 12, 2010, 19:56:36 pm
Dzięki.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Września 12, 2010, 20:00:53 pm
Ja się tylko zastanawiam..jak w dzisiejszych czasach można robić błędy ortograficzne (nieumyślnie) w internecie? Chyba każda przeglądarka posiada teraz słownik, a błędy to chyba wynik lenistwa w poprawianiu literówek w swoich tekstach.

Gadałem chwile z ojcem o tej wierzy, mówił że kiedyś przejeżdżał koło niej. Podobno jak się spojrzałeś w górę to nie było widać czubka bo był w chmurach. Kurde..naprawdę szkoda że się rypsła ta wieża.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Wooyek w Września 12, 2010, 20:10:32 pm
Solid FAIL :lol: :lol: :lol:
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 12, 2010, 20:15:51 pm
Fajny temat.
Mam w związku z tym pytanie- jak się ostatecznie pisze "w ogóle" czy "wogóle"? Słownik mi podkreśla to drugie, ale nienaturalnie mi się pisze tą pierwszą wersję.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: blach0r w Września 12, 2010, 20:17:20 pm
Fajny temat.
Mam w związku z tym pytanie- jak się ostatecznie pisze "w ogóle" czy "wogóle"? Słownik mi podkreśla to drugie, ale nienaturalnie mi się pisze tą pierwszą wersję.
MAN U MAD?
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Września 12, 2010, 20:33:59 pm
Przecież to logiczne: ogół rzeczy, a w ogóle rzeczy. W ogóle [mężczyzn np.] rzadko który się myje itp. W ogóle nie rozumiem to jest karkołomne stwierdzenie, ale przyjęło się i chyba nie jest błędem.
(http://www.gameonly.pl/forum/Themes/default/images/sort_down.gif) (http://srebrne.w.interia.pl/sybiracy.html)
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: sambady w Września 12, 2010, 20:50:25 pm
Myślę, że szkoda czasu na poprawianie każdego ziomka z internetu, który popełnia jakiekolwiek błędy językowe (i nie tylko). Uważam, że lepiej dla takiego kogoś będzie, jeśli nauczy się korzystać ze słownika, a nie będzie go jedynie traktował jako kolejną durnostojkę do zbierania kurzu w pokoju.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 12, 2010, 21:18:39 pm
Przecież to logiczne: ogół rzeczy, a w ogóle rzeczy. W ogóle [mężczyzn np.] rzadko który się myje itp. W ogóle nie rozumiem to jest karkołomne stwierdzenie, ale przyjęło się i chyba nie jest błędem.

O, no i po czymś takim to się zapamięta, dzięki :]
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Września 12, 2010, 23:13:14 pm
Solid FAIL :lol: :lol: :lol:
fuck! wierzy i wieży...oba poprawne, tylko sens inny...tu się przyznaję, mam ewidentne braki w ortografii, no ale staram się, słowniki przeglądarkowe jakoś mi pomagają...choć nadal w pamięci mam moje "o borze"  :lol:
przynajmniej w takich sytuacjach człowiek zapamiętuje.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: marcingt w Września 12, 2010, 23:28:48 pm
Warto by było też przed dodaniem posta sprawdzać jego poprawność. Sam staram się ostatnio tak robić po smaczkach na jakie później przypadkowo natrafiam, a których nie zauważyłem  :)
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: POK w Września 13, 2010, 01:03:17 am
Cytuj
Dwóch userów dyskutuje o magicznych księgach z kosmosu. Też przesada.
Nie przesada, tylko poważna dyskusja poruszająca tematy filozoficzno-metafizyczne ;)  Tak na serio, to gdybyś uważnie czytał, to zauważyłbyś, że dyskusja nie tyczy się tyle samych ksiąg z kosmosu (a właściwie jednej), co raczej kwestii ich prawomocności. Iko twierdzi, że Księga Wiedzy jest tą faktycznie objawioną, a ja staram się wyszukiwać błędy logiczne w jego rozumowaniu jak i samej księdze. Tak to mniej więcej wygląda. Poza tym nie ma co na starcie odrzucać rzeczy o których nasza wiedza jest zerowa. Warto rozszerzać swój punkt widzenia na punkty widzenia innych.


Co zaś  tyczy się samego tematu, to nie ma co oczekiwać stuprocentowej poprawności tekstów, bo każdemu może przydarzyć się omyłka. Tym bardziej, że teksy na takim forum są pisane zwykle szybko. Z drugiej strony, jeśli ktoś popełnia rażące błędy to czasem warto mu to wytknąć (sam jestem zazwyczaj tego przeciwnikiem), dla jego własnego dobra i dla zachowania pewnego standardu na forum. Tutaj akurat poziom wypowiedzi jest całkiem wysoki, ale ogólnie w Internecie różnie z tym bywa.  Dlatego jeśli już jakiś błąd nas razi, to najlepszym rozwiązaniem byłoby wysłać forumowiczowi na PW odpowiednie zawiadomienie o tym, zamiast zaśmiecać temat, czy - co jest zupełnie żałosne ale czasem się zdarza - używać jego błędów jako kontrargumentów, lub wskazywać nimi na jego głupotę (co akurat ma czasem pewne uzasadnienie).

Co do wszelkich skrótowych form i neologizmów, to stanowią one imo pewną cechę każdego języka. Jeśli przetrwają próbę czasu i zostaną zaakceptowane przez większość, to już nie będą razić i mogą nawet okazać się użyteczne w lżejszym i szybszym wyrażaniu myśli. Odsiew zawsze robi swoje, więc nie ma co się zbytnio obawiać.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Września 13, 2010, 10:00:03 am
Jedynie brak przecinków można jeszcze zwalić na "nieumiejętność pisania", ale to i tak marny argument bo wystarczy przeczytać to co się napisało żeby wiedzieć że przecinki są potrzebne.
Przed bo stawiamy przecinek.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: sambady w Września 13, 2010, 12:58:16 pm
Cytuj
Co do wszelkich skrótowych form i neologizmów, to stanowią one imo pewną cechę każdego języka. Jeśli przetrwają próbę czasu i zostaną zaakceptowane przez większość, to już nie będą razić i mogą nawet okazać się użyteczne w lżejszym i szybszym wyrażaniu myśli. Odsiew zawsze robi swoje, więc nie ma co się zbytnio obawiać.
Jestem przeciwny abriewiaturom. Szczególnie tym, które są używane jedynie przez jednego użytkownika, bo przed chwilą je sobie wymyślił.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Września 13, 2010, 13:02:38 pm
Jedynie brak przecinków można jeszcze zwalić na "nieumiejętność pisania", ale to i tak marny argument bo wystarczy przeczytać to co się napisało żeby wiedzieć że przecinki są potrzebne.
Przed bo stawiamy przecinek.
Przed że też.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: svonston w Września 13, 2010, 13:04:02 pm
Jedynie brak przecinków można jeszcze zwalić na "nieumiejętność pisania", ale to i tak marny argument bo wystarczy przeczytać to co się napisało żeby wiedzieć że przecinki są potrzebne.
Przed bo stawiamy przecinek.
Przed że też.
Też.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: sambady w Września 13, 2010, 13:57:37 pm
I przed żeby.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Września 13, 2010, 13:58:58 pm
No ogólnie Solid zjebał.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Ryo w Września 13, 2010, 14:15:31 pm
Ponoć on dyslektykiem jest, nie?
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: inż. Oscyp w Września 13, 2010, 14:18:17 pm
Nie ma takiego czegoś jak dyskleksja.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Września 13, 2010, 15:07:57 pm
Nie ma takiego czegoś jak dyskleksja.

Wpis.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Września 13, 2010, 15:24:26 pm
Nie ma takiego czegoś jak dyskleksja.
Wpis.

Wy tak serio?
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Wuher w Września 13, 2010, 15:35:58 pm
Nie ma takiego czegoś jak dyskleksja.
Wpis.

Wy tak serio?

Jak to mawia jeden mój prowadzący "Za moich czasów się to innaczej nazywało, ale nie powiem panu jak bo pójdę siedzieć za obrazę".
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Września 13, 2010, 15:53:59 pm
Jedynie brak przecinków można jeszcze zwalić na "nieumiejętność pisania", ale to i tak marny argument bo wystarczy przeczytać to co się napisało żeby wiedzieć że przecinki są potrzebne.
Przed bo stawiamy przecinek.
Przed że też.
Też.
kur*a..ja to się przestanę  udzielać w tym temacie, bo tylko na złe mi wychodzi, nie mówiąc o tym, że się ośmieszam.
Teoretycznie dysleksje mam, ale szczerze też przyznaję że olewałem ortografię równo. Więc ile w tym "dysleksji" a ile lenia...nie wiem, no ale papierek jest, który tak naprawdę w niczym mi nie pomagał. I tak jestem za tym aby wywalić wszystkie "ż" "ch" "ó" :P
Za to zawsze mnie zastanawia? jak to jest z tym "chciałbym" czy "chciał bym"?
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Września 13, 2010, 16:00:35 pm
Jak to mawia jeden mój prowadzący "Za moich czasów się to innaczej nazywało, ale nie powiem panu jak bo pójdę siedzieć za obrazę".

Wiesz, za czasów tego pana prowadzącego mańkutom to się pewnie wiązało też lewą rękę, by się nauczyli pisać prawą, bo tylko tak było poprawnie.

Sek w tym, że nie każdy dyslektyk, dysgrafik itp. to debil, jak się pewnie ogólnie przyjęło myśleć. Sam mam co najmniej dwóch znajomych, którzy są dyslektykami, a do których miano "debil", "nieuk", "leń" nie pasowałoby w ogóle.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: POK w Września 13, 2010, 16:07:54 pm
Cytuj
jak to jest z tym "chciałbym" czy "chciał bym"?
pisze się razem
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: maertin w Września 13, 2010, 16:53:14 pm
Jak to mawia jeden mój prowadzący "Za moich czasów się to innaczej nazywało, ale nie powiem panu jak bo pójdę siedzieć za obrazę".

Wiesz, za czasów tego pana prowadzącego mańkutom to się pewnie wiązało też lewą rękę, by się nauczyli pisać prawą, bo tylko tak było poprawnie.

Sek w tym, że nie każdy dyslektyk, dysgrafik itp. to debil, jak się pewnie ogólnie przyjęło myśleć. Sam mam co najmniej dwóch znajomych, którzy są dyslektykami, a do których miano "debil", "nieuk", "leń" nie pasowałoby w ogóle.

Sprawa jest jeszcze taka, że po rodzaju popełnianych błędów można odczytać, czy ktoś ktoś cierpi na dysortografię, czy też zwyczajnie zaniedbuje swoje obycie z językiem. Czytając teraz nt. dysortografii w necie, jest ona opisana strasznie ogólnikowo, tym samym nie wiem, czy przypadkiem nie poszerzono zakresu błędów, które ten termin obejmuje. Miałem jednak pewnego razu rozmowę zdaje się z polonistą, chociaż nie pamiętam dokładnie, który tłumaczył na czym polega popełnianie błędów przez cierpiących na dysortografię.
Chodzi tu głównie o mylenie znaków, ó z u, ż z rz, ch z h, itp. bowiem u podłoża są pewne dysfunkcje poznawcze. Zalicza się do tego także przestawienie liter.

Z kolei jeżeli ktoś nie wie, kiedy pisać "nie" ze słowami razem czy osobno, źle stawia przycinki, w złym kontekście używa pojęć, czy tworzy jakieś chochliki językowe, to wówczas jest to raczej lenistwo i zaniedbanie, niżeli jakaś ułomność psychiczna.

Do tego dochodzi jeszcze ten absurd, że ludzie wręcz chwalą się dysleksją, by przed samym sobą i innymi usprawiedliwiać swoją niewiedzę a także wyeliminować konieczność zmiany obecnego stanu rzeczy. Myślą, że jak powiedzą iż cierpią na dysleksję, to nagle nie muszą się już starać poprawnie pisać. To bardzo wygodne.

Ja sam zostałem skierowany na badania z powodu bardzo dużej ilości błędów, które popełniałem. W istocie nie byłem w stanie zaliczyć żadnego dyktanda nawet na 3. W podsumowaniu badania napisano, że prawdopodobnie cierpię na dysleksję, jednak należy także wziąć pod uwagę mój długi pobyt za granicą i stąd należy odczekać i zobaczyć jaki będzie rozwój sytuacji.
Czas mijał, ja sobie powiedziałem, że będę pisał poprawnie i z miesiąca na miesiąc popełniałem co raz mniej błędów. Koniec końców nie wiem, czy cierpię na ten zespół, ale wiem, że dzięki odpowiedniemu samozaparciu można się nauczyć poprawnie pisać.

Wybrałem tę mniej wygodną drogę i nie żałuję ;) Chociaż wciąż miewam problemy z ładnym i składnym przelewaniem myśli na papier.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Września 13, 2010, 16:54:32 pm
Jak to mawia jeden mój prowadzący "Za moich czasów się to innaczej nazywało, ale nie powiem panu jak bo pójdę siedzieć za obrazę".

Wiesz, za czasów tego pana prowadzącego mańkutom to się pewnie wiązało też lewą rękę, by się nauczyli pisać prawą, bo tylko tak było poprawnie.

Sek w tym, że nie każdy dyslektyk, dysgrafik itp. to debil, jak się pewnie ogólnie przyjęło myśleć. Sam mam co najmniej dwóch znajomych, którzy są dyslektykami, a do których miano "debil", "nieuk", "leń" nie pasowałoby w ogóle.
Warto jednak zauważyć, że dyskleksja to wymysł nowych czasów i upuszczenie pasa leniom, którym choć trochę do języka ojczystego przysiąść się nie chce. Nie trzeba być alfą i omegą, mieć za sobą lekturę całego księgozbioru osiedlowej biblioteki, żeby pisać w miarę poprawnie. Sam mam wg dzisiejszych norm "dysgrafię", ale nigdy nie biegałem za papierkiem, żeby mieć na to "wyje**ne". Dwie pały z wypracowań nauczyły mnie staranniejszego pisma.

Posłużę się przykładem, jak "dysleksja" wpływa na starania:
Teoretycznie dysleksje mam, ale szczerze też przyznaję że olewałem ortografię równo. Więc ile w tym "dysleksji" a ile lenia...nie wiem, no ale papierek jest, który tak naprawdę w niczym mi nie pomagał. I tak jestem za tym aby wywalić wszystkie "ż" "ch" "ó" :P
Uważam, że papierek jednak pomagał. Wątpię, aby nauczycielowi języka ojczystego latało to koło pióra bez takiego zaświadczenia.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Września 13, 2010, 17:40:44 pm
Ja w dysleksję wierzę, mam kumpla, który rozbraja wszystkich oczytaniem i złego słowa o jego pracowitości czy inteligencji powiedzieć nie można, a nie wie jak napisać burmistrz. I nie miał nigdy żadnego papierka, całe życie zgarniał pały z dyktand - porządny człowiek.
(http://www.gameonly.pl/forum/Themes/default/images/sort_down.gif) (http://www.internetowy.strefa.pl)
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Kert w Września 13, 2010, 18:04:23 pm
Nie wierzę, że człowiek oczytany robi karkołomne błędy. Poza tym nie napisałem, że ktoś jest głupkiem, tylko nie chce mu się, a papierek jeszcze mu w tym "pomaga". Wystarczy popatrzeć na starsze pokolenie. Nie zdarzyło mi się spotkać osoby w wieku moich rodziców, ogarniającej język w dostatecznym stopniu, trzymającej parę książek w swoim życiu, która pisałaby bórmiszcz. Zaraz ktoś wyskoczy: "a ja znałem jednego na budowie, który podpisać się nie umiał". Może mu to do życia niepotrzebne, jest świetnym fachmanem, zna niejedną prawdę życiową, zabiłby mnie inteligencją, ale słowo pisane świadczy o człowieku. Jak widzę napis na szybie w sklepie "Wyprzedarz roweróf", to w pierwszym momencie nie pomyślę o osobie, która za niego odpowiada - o cholera, ten to jest kawał inteligenta. Odruch.
Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Mr_Zombie w Września 13, 2010, 18:18:17 pm
Warto jednak zauważyć, że dyskleksja to wymysł nowych czasów i upuszczenie pasa leniom, którym choć trochę do języka ojczystego przysiąść się nie chce. Nie trzeba być alfą i omegą, mieć za sobą lekturę całego księgozbioru osiedlowej biblioteki, żeby pisać w miarę poprawnie. Sam mam wg dzisiejszych norm "dysgrafię", ale nigdy nie biegałem za papierkiem, żeby mieć na to "wyje**ne". Dwie pały z wypracowań nauczyły mnie staranniejszego pisma.

Sęk w tym, że jest tak jak pisze maertin - jest dysleksja i "dysleksja" (czyt: mam wyje**ne). Są rzeczy, które dyktuje Ci Twój umysł i na które nie masz wpływu.
Dając przykład swojego kumpla z liceum - genialny uczeń (przez dwa lata miał stypendium naukowe prezydenta miasta), z książkami też był za pan brat, z pisaniem (pod względem treści) nie miał żadnych problemów, a mimo to był dyslektykiem. Czy był to efekt "wyjebania"? Nie.

A odnośnie tego "wymysłu nowych czasów", to nie jest tak, że to się teraz pojawiło -- dopiero teraz zaczęto to badać i rozumieć, czemu tak się dzieje. Przypuszczam, że dawniej też byli ludzie z dysleksją, z tym, że wówczas nazywano ich po prostu nieukami.

Tytuł: Odp: Polski język w internecie i nie tylko.
Wiadomość wysłana przez: Solid Snake 1989 w Września 13, 2010, 22:17:06 pm
Uważam, że papierek jednak pomagał. Wątpię, aby nauczycielowi języka ojczystego latało to koło pióra bez takiego zaświadczenia.
Wiesz..w sumie to moja wychowawczyni i jednocześnie nauczycielka polskiego w podstawówce powiedziała moim starszym żebym poszedł na badania. A że wynik wyszedł taki że ową dysleksję czy bardziej jak napisał Maertin dysortografię mam..to sobie olałem. Kiedy mi się papierek przydał? Na egzaminie kończącym podstawówkę.
Nie zapomnę jak na egzaminie po gimnazjum dyslektycy siedzieli w osobnej sali, nie musieli przenosić odpowiedzi na "kartę odpowiedzi". Całą sytuację fajnie skomentował jeden z moich kolegów: "a to może i ten egzamin dla nas za trudny?" Atmosfera była taka jak by do debili mówili.

Wiadomość scalona: Września 13, 2010, 22:20:14 pm
A jeszcze matura..nie wiem po kiego mi był papierek skoro na maturze mogłem zrobić aż 2 błędy więcej..z racji tego że robię ich masę te 2 by i tak mnie nie zbawiły.