Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: szafa w Października 30, 2004, 17:59:07 pm
-
Jaka jest wasza opinia na ten temat?
Wg. mnie nie ma to jak starcie z oponentem twarza w twaz. On-line to calkowicie inny klimat, nie widze z kim gram, a co za tym idzie nie moge smiac sie przeciwnikowi w twarz :twisted:
Oczywiscie, gra przez neta to swietna zabawa, ale to juz nie to samo co walka twaza w twaz z ziomkami.
PS. Chyba kazdy z Was mial 'starcia wzrokowe' z ziomkami, z ktorymi graliscie? 8)
-
popieram przedmówce. Najlepiej gra się w PES :) To jest dopiero jazda!
-
Dla mnie wygrywa FTF, chociaż ma pewne minusy, np. gdy przeciwnik 10 raz z rzędu przegra walkę, to........ :wink:.
-
no proste że fejs tu fejs - CTR na psone miażdży że hu... że hej.
-
Face to face rox....... tylko zależy z kim...... przykładowo grając w PES'a z ziomkiem co twierdzi FYFCIA roxxx i koniec ,to nie czuje sie bezpiecznie , mam też kolege, który momentami potrafi się nieźle wczuć w wydarzenia na ekranie.
-
Ja w online na konsoli nie grałem, ale tez moze byc fajnie zagrac z kims ze swiata np. w PESa, różny poziom i wogóle, zajebista sprawa.
FTF to oczywiście ze grałem :D w pesika jak ogrywam brata to fajnie sie wkurza, no i jak ktos trafi fajna bramke to się lata po pokoju jak debil i mozna sie z siebie posmiac :) wiec na nic nie głosuje
-
Face to face - może nie tyle wolę, co nie mam innych opcji - online na konsole wciąz jest kosztowne...
-
Face to feace. Ale online, tez musi byc masakryczne - wyobrazcie sobie gre w Burnouta z headsetami i z piecioma kumplami, po sieci....
-
Face to feace. Ale online, tez musi byc masakryczne - wyobrazcie sobie gre w Burnouta z headsetami i z piecioma kumplami, po sieci....
Ale tylko na iksie, na ps2 wszystko masakrycznie spartaczone (tak słyszałem na forum n+)
-
łe tam onlajn!
jak można komuś napluć z metra w twarz - to jest to!!!!
-
Piszac 'on-line' nie mialem na mysli gry tylko na konsolach. Piecyki tez sie liczy.
-
Nie ma to jak sprzedać komuś "śmieszka" w udo albo wybluzgać go za wszyskie czasy. Zawsze można też skoczyć coś wypić, zrelaksować się zapałzować bez problemu. Nie ma to jak śmiech w twarz przeciwnika po wygranej :P.
-
no jasne ze face 2 face!!!
nie ma to jak zbluzgac/wysmiac/kopnac/trzepnac/opluc(dobre kun:D) z bliskiej odleglosci patrzac oponentowi w ryja :D:D:D
-
Face 2 face.Na Nintendo DS multiplayer to zupełnie nowe doznanie :D
-
Face 2 face i nic więcej :lol:
-
Hm... zalezy. Dla mnie online, a wiecie czemu? Bo nie mam kumpla osoby, ktory blisko mieszka i moze wpasc pograc, który gralby dobrze w cokolwiek na konsoli. Wole sie zmierzy z moim poziomem (ktory i tak jest cholernie niski) a nie dawac fory niedorozwinietym kumplom. Zloty to inna sprawa :twisted:
-
Hmm... ciężka sprawa... nie oddam głosu, bo po prostu nie moge wybrać... i jedno i drugie jest świetne...
-
Oczywiście, iż twarzą w twarz [obowiązkowo w czarnym wdzianku z kapturem i - z tą no wiecie - na wierzchu ]… Nie wiem dlaczego grając na piecu w jakieś onlajnowe sztrzelanki nie czuje tego samego gdy w q2 dokopuję znajomemu na poczciwym psx’ie… Samo spojrzenie na drugą osobę która to się cieszy bądź mniej cieszy jest niesamowite. Online choć przyszłościowe to już nie to samo, nie ma tej nutki niepewności czy po wygranej nie zarobi się w szczękę :wink:
-
Ale wiesz, grając online na ps2 masz do dyspozycji headset ,możesz usłyszeć "ty piiiiiii piiiiiiiii piiiiiiiiiii noobie skąd ty się piiiii wziąłeś no ja piiiiii"
-
To nie to samo co dostać w oko :wink: i na żywo wysłuchać kilku rzeczy o matce i innych mniej przyjemnych rzeczach :wink:
-
Zastanawiam się czy nie wrzucić nagrania z mojego mp3 playera z pobytu kolegi przy sesji w hulka ,oj działo się.
-
wolę zdecydowanie face to face! Po pierwsza kupa śmiechu i walenie kumpla po plerach :P A po drugie na online mnie nie stać! nie ma to jak turniej w Tekkena, soul Calibur czy w jakieś wyścigi lub strzelankę :)
-
popieram tekken w grupie to jest to. W sumie jak sie przegra, to mozna jeszcze live'a urzadzic :P
-
Skoro odkopano temat...
Najlepszy jest "online face to face", czyli zbieramy czterech kumpli przed jedną konsolą i lecimy w sieć klepać tyłki podobnym nam wariatom. Za to właśnie uwielbiam Xboxa (i Halo2).
-
oczywiscie face to face, nic nie odda przyjemnosci ogladania twarzy przeciwnika gdy zrobisz mu 5 headshota z rzedu( halo)..... :twisted:
-
Face to face jest napewno bardziej emocjonujace i daje wieksza satysfakcje z gry... tak a' propos - pamietam pewien ciekawy przypadek, w ktorym kumpel po przegranej w PES'a 4 wyciagnal z konsoli plyte, rzucil ja na ziemie, porysowal cala nozyczkami, napisal na niej: "g*wno os*ane" i poslal za okno :lol:
-
Face to face jest napewno bardziej emocjonujace i daje wieksza satysfakcje z gry... tak a' propos - pamietam pewien ciekawy przypadek, w ktorym kumpel po przegranej w PES'a 4 wyciagnal z konsoli plyte, rzucil ja na ziemie, porysowal cala nozyczkami, napisal na niej: "g*wno os*ane" i poslal za okno :lol:
Czy to była jego gra czy twoja? No ale 200 zeta poszło się kochać :lol:
-
Face to face jest napewno bardziej emocjonujace i daje wieksza satysfakcje z gry... tak a' propos - pamietam pewien ciekawy przypadek, w ktorym kumpel po przegranej w PES'a 4 wyciagnal z konsoli plyte, rzucil ja na ziemie, porysowal cala nozyczkami, napisal na niej: "g*wno os*ane" i poslal za okno :lol:
Czy to była jego gra czy twoja? No ale 200 zeta poszło się kochać :lol:
pod warunkiem ze byl to orginal......ja kiedys, jak bylem jeszce mlody i gupi...( teraz zostalo tylko gupi :wink: :wink: ), to po przegranej w Gran Turismo tak wlozylem plytke do pudelka, ze wygladala jakby ktos widelcem dorabial sciezki, a zaznaczam ze ta gra nie byla moja 8) 8) , no ale tak sie zdarzylo ze kumpel nawet nie sprawdzal tylko od razu pozyczyl komus innemu...i zgadnijcie kto musial odkupic te gre :twisted: :twisted: (orginal i nie platyna..)
-
@Walker marzyłem aby to napisać :D
Ostrzeżenie za offtopowanie :lol:
Jeśli koniecznie chcesz się wypowiedzieć, jakim to żałośnie pozbawionym kontroli człowieczkiem jesteś (w przypadku przegranej), to możesz wypowiedzieć się w tym oto temacie:
http://www.gameonly.pl/forum/viewtopic.php?p=77180#77180
:lol: :lol: :lol:
PS: Dzięki za inspirację :wink:
-
Face to face jest napewno bardziej emocjonujace i daje wieksza satysfakcje z gry... tak a' propos - pamietam pewien ciekawy przypadek, w ktorym kumpel po przegranej w PES'a 4 wyciagnal z konsoli plyte, rzucil ja na ziemie, porysowal cala nozyczkami, napisal na niej: "g*wno os*ane" i poslal za okno :lol:
Czy to była jego gra czy twoja? No ale 200 zeta poszło się kochać :lol:
Gra była jego ;)
-
tylko i wylacznie face to face kocham grac w Pesa z kumplami i widziec ich znerwicowanie jak enty raz wbijam im gola heheh nic tego nie zastapi
-
U mnie zdanie jest podzielone. Z jednej strony: face to face. Zawsze wieksze emocje i lepsza zabawa jest, grajac z kims u swojego boku. A po wygranej mozna kumpla, np. wyśmiać :) Z drugiej strony: on-line. Czasami nie mamy w swojej okolicy godnych przeciwnikow do rywalizowania w dany tytul, a przez internet zawsze sie osoba chetna znajdzie. I w niektore gry lepiej grac na pelnym ekranie, niz na splicie.
A wiec: obie formy rywalizowania sa swietne, a wybor rozgrywki (on-line/face to face) zalezy od sytuacji.
-
face to fae ... ...ahhh pamietam te czasy kiedy naparzalem z bratem w Vigilante8 2nd Offense na psxie ...albo w MoHa I i Undrerground - klmat , jakes tam wzajemn docinki , :D skonczona partyjka zakonczona fustracja ktorejs ze stron - to jest to :)
-
Ciezko stwierdzic co lepsze. Na pewno to i to dobre. Fajnie np. jak strzele komu7s bramke w PESa (podro UFO!) i zaczne tańczyć :D Tak jak np. brazylijczycy, czy afrykanczycy na meczach :D
No a przez net jest o tyle dobrze, że mozesz kogos powyzywac :lol: pozdobywac wiekszego doswiadczenia w grach i w ogole fajnie tez jest.
-
face to face w PES z kumplami to jest dopiero zabawa :D :D
-
Ja wole face to face ale na kompie nie ma zbyt wielu gier na podzielony ekran.A gra przez neta też czasami jest ciekawa pamiętam jak w Battlefield Vietnam udało mi się samemu obronić flagę przed Vietnamczykami z 15 ich było co prawda to był fuks ale jaki respekt był na serwerze :D