Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Moro1987 w Grudnia 29, 2004, 10:42:39 am
-
U mnie na pierwszym miejscu jest Burnout 3 - no bo jak kolo ci robi dwa takedowny pod rząd przed metą ,a byłeś pierwszy to można się wk@#$%
a na drugim Gran Turismo 3 - chodzi tu głównie o wyścigi Endurance,
czasami mam takie fazy ,że nawalam brata. :D
Ale to wszystko to nic w porównaniu z tym jak miałem nesa ( wszystko przez to że nie było memorek), normalnie rozwaliłem 7 konsolek w ciągu pół roku , a dżoje szły pierwsze (najczęściej o ścianę) hehe, ale ps2 już nie tykam po przegranej (mam brata) :twisted:
-
Zdecydowanie Gran Turismo 3, wyscigi formul na trasie laguna seca na najwyzszym poziomie trudnosci. Myslalem, ze 'zbije' dual szoka, gdy na ostatnim zakrecie trasy moj bolid zrobil 'baczka', co oczywiscie wykozystali rywale... Brrrrr...
-
Mnie najbardziej wpieniały niektóre misje w Gta VC, np. ta gdzie trzeba było ścigać się z tym kolesiem, który potem miał pomóc w obrabianu banku. Ale wtedy mięchem żucałem.
Gran Turismo 2 też doprowadzało mnie do furji, płakałem kiedy musiałem zdać Super licencje, jeszcze mam dreszcze, ale licencje zdałem.
To nie wszystko, jestem tego pewien, ale jakoś nie moge sobie przypomnieć więcej gier.
-
Burnout 3 też mnie wkurza z tego samego powodu.
-
Devil May Cry- z 10 razy próbowałem pokonać Neo Angelo (3 walka), miałem bardzo mało żółtych orbów, więc żeby nie marnować przechodziłem misje od początku :? :D tak się wtedy *&^%$#@!~ że już chciałem rzucać DS........a najlepsze było to, że dopiero pod koniec gry dowiedziałem się, że można kupować orby zwiększające życie i pasek Devil Tiger :shock: :shock: :lol: :lol:
-
Będziecie się śmiać, ale Halo na LEGENDARY zepsuło mi masę krwi - to pewnie wina tego, że teraz jestem niedzielnym graczem. Więc cieszcie się UCZNIACY, że chodzicie do swoich szkółek :)
-
PES seria dla tego że najpierw wygrywasz 5-0 , 4-0 , a pużniej poraszki, remisy lub wygrane 1-0 przy oddanych 20 strzałach!!! Rany ale to wpienia!!!
-
PES seria dla tego że najpierw wygrywasz 5-0 , 4-0 , a pużniej poraszki, remisy lub wygrane 1-0 przy oddanych 20 strzałach!!! Rany ale to wpienia!!!
Mi taka sytuacja odpowiada, to właśnie jest urok piłki nożnej. Kto kocha ten sport, ten wie że na boisku wszystko jest możliwe.
-
Broken Sword III. Bo kiedy zginiesz (pod koniec są strażnicy z gunami- zobaczą cię i kulka), musisz obejrzeć seksowny dwu minutowy napis LOADING.
-
Najbardziej wkurzajaca mnie gra wszechczasow bylo Crash Bash, po prostu tak sie przy niej wkurzalem, ze az rzucalem padem.
Teraz najbardziej wkurza mnie GT3 i wyscigi endurance, jedzie sie 10 minut na pierwszym miejscu i baczek, i tak w kolko.
-
MK:DD!! jak na samej mecie walną cię skorupą i spadasz o kilka oczek w dół.Mgs:TTS kiedy idę na rekord, aby mieć jak najmniej zabitych i wale do Vulcan Ravena ze snajperki na strzałki a on mnie zabija... A żeby kurde mieć dobry wynik trza mieć jak najmniej śmierci :evil: :evil:
-
Misje na Czas !!!!! Zwłaszcza w wyścigach !!!!!!!!
-
ostatnio to mnie denerwuje gra prince of persia:WW
-
MK:DD i Star Wars: RS2: Rebel Strike - jak się pierwsze 20 razy powtarza misję na ścigaczach w lesie (jak grałem 1-szy raz to średnio co 30 sekund rozwalałem sie o drzewo)
-
Komputer coś mi nawalił i post się powielił :?
Jak ktoś może to niech go usunie (chciałem to zrobić ale TNW wcisnął mi się ze swoim postem)
-
PESy (ile razy odadawałem 30 strzałów w światło by przegrać 0:1 z kumplami :/) i Driv3r bezapelacyjnie.
-
Tony Hawk, szczególnie, gdy brakuje 5 sekund na Bluntslide po dinozaurze :?
-
Komputer coś mi nawalił i post się powielił :?
Jak ktoś może to niech go usunie (chciałem to zrobić ale TNW wcisnął mi się ze swoim postem)
Co ty pierd***sz :? :? :? :shock: :shock: :shock:
-
Post nie może zostać usunięty jeśli ktoś już napisał nowego w danym temacie - właśnie to miałem na myśli
-
Ninja Gaiden - w niektorych miejscach kamera jest tak do dupy ustawiona ze kurw**a bierze
Super Mario Sunshine - jak wyzej, jedyna gra na next geny przez ktora pad polecial na sciane :twisted:
-
Post nie może zostać usunięty jeśli ktoś już napisał nowego w danym temacie - właśnie to miałem na myśli
Ale po kiego bata chciałeś usuwać?
-
Greg i za pewne rzuciles tym padem z calej sily ale sie nie polamal, bo nintendo robi super mocny sprzet, a moze nirozwalil sie z innej przyczyny :P .
-
Mnie generalnie irytują czasówki - wolę w normalnym tempie, ale na maxa :twisted:
-
Greg i za pewne rzuciles tym padem z calej sily ale sie nie polamal, bo nintendo robi super mocny sprzet, a moze nirozwalil sie z innej przyczyny :P .
rzucilem nim na tyle mocno zeby sie odstresowac ale na tyle lekko zeby go nie rozjebac :twisted: jedynie baterie z niego wypadly (Wavebird), poza tym bylo wszystko ok
wogole co to za insynuacje? masz mnie za jakiegos nintendo fan-boya? :twisted:
-
Ogólnie sie nie wkurzam w grach, ale cholera mnie bierze jak mi sie kasują sejwy po 70 godzinach grania :-/ Kiedyś miałem GBC i Pokemon Silver... po 75 godzinach gry sejwy mi sie skasowały, a kart zamienił się w pył...
W finalu też sie wkurzałem jak nie umiałem przejść jakiegoś bossa, wtedy przerywam gre, włączam co innego na 5 min i spowrotem uruchamiam finala (to był nałóg). W obie gry grałem jak byłem jeszcze mały... nie miałem tak wielkiej cierpliwości jaką mam teraz. Wiadomo przecież co się dzieje jak sie dziecku nie podobają zabawki :P
-
Tekken - kur** latają jak skowronki .....
-
Star ocean 3 - grywanie zmieniajacym się smokom odpowiednich melodii. Przy każdej wgrywajacej się walce przekleństwa latają we wszystkie strony, a pad jest zagrożony.
-
Zapomnialem napisac o bijatyce z Cloudem i innymi postaciami z FF, jak mnie to wkurzalo ze uczylem sie w to grac z miesiac- prawie wszystkie combosy potrafilem- i jak przyszlo co do czego, rozwalil mnie 6 letni brat kolegi ktory wciskal przyciski na chama, myslalem ze mlodego pochlastam.
Edit:
Starosc tez radosc - ale jak zapomne ile mam lat.....
-
Nieźle się wkurzyłem w BoF: DO, kiedy po 4-godzinnej wędrówce na dno dungeona "Kokon Horay" zauważyłem, że skończyły mi się przedmioty lecznicze a do końca brakowało już "tylko" 5 pięter. Zorientowani wiedzą, że nie można sejwować w tej lokacji a występujący tam przeciwnicy to najwięksi kozacy gry...Przysiadłem w końcu drugi raz i po jakimś 5-godzinnym posiedzeniu wreszcie się uporałem z tym wyzwaniem ale jeszcze nigdy nie miałem tak przekrwionych oczu jak wtedy :wink: .
-
Zapomnialem napisac o bijatyce ze squallem i innymi postaciami z FF, jak mnie to wkurzalo ze uczylem sie w to grac z miesiac- prawie wszystkie combosy potrafilem- i jak przyszlo co do czego, rozwalil mnie 6 letni brat kolegi ktory wciskal przyciski na chama, myslalem ze mlodego pochlastam.
Po pierwsze ta gierka to Ehrgeiz. Po drugie nie było tak Squalla, jak już to Cloud. Po trzecie, masherzy w każdej bijatyce są zmorą.
-
Oj Castlevania nadszarpnęła moje nerwy. Ide, ide zero save'ów no i wiadomo czy to może się skonczyć, normalnie spazmu kiedyś dostane przez to hehe :D
-
Heheh masiakra zaczęła się gdy chciałem zdobyć Excalibura i odkryć 100% mapki w Vagrant Story :/......Kur^%$ ile się nad tym nasiedziałem z braszką :/ głowa mała..poza tym Ninja Gaiden o tak ta gra potrafi dać w doopę ostro:/ szczególnie walka z czołgami w bazie wojskowej i jakimiś elektrycznymi olbrzymymi wijami:/ Kur...Kurrrrr.....Aaaaaaaaaaa chciałem wysłać panom z Tecmo w prezencie uzbrojoną głowicę atomową
-
NFL street 2 , tryb chalange, czasami sie tak wqr**e że mało co szafy nie rozpie..... Ahh, nie wpomne już o mięchu które rzucam na prawo i lewo. A pozatym siostra ma kupe siniaków :lol:
-
DRIVER2-pewna misje wykonywałem prze pół roku :cry:
-
Niema takiej jestem misztrzem,a tak powarznie to PS4 w master ligue.
-
Nah nic mnie tak nie wqrza jak przegrana walka(zdarza się rzadko,ale zdarza 8) ) w jakąś bijatyke z jakimś młokosem co nawet nie umie dobrze trzymać pada w rękach,a potem nie da mi szansy na rewanż tylko odchodzi to mnie wpienia jak nie wiem :evil: :!:
-
ja tam sie denerwuje w kazdej grze ktora ,mnie denerwuje :lol: :lol: , a ze tylko Rpg mnie nie denerwuja to reszte se sami dopowiedzcie hehe, ale najbardziej to pamietam na PSX jak gralem w Tekkena 1 i walczylem z bossem( heichachi chyba) walczylem z nim chyba z 6godz, co chwile walka az w koncu nie wygralem.....a o innych momentach gdzie sie denerwowalem nie ma nawet co pisac bo jest ich za duzo :wink: :wink: :wink: nerwus jestem i tyle :twisted: :twisted: :twisted:
-
Jedyna możliwa gra w ,którż sie wk#rwiam to PES4 i nie ma to tamto :evil:
-
Podobnie jak mój przedmówca, najbardziej denerwuje się przy PES4 (zwłaszcza po przegranej na turnieju, spowodowanej przez głupi bład gry).
-
Podobnie jak mój przedmówca, najbardziej denerwuje się przy PES4 (zwłaszcza po przegranej na turnieju, spowodowanej przez głupi bład gry).
Po prostu jesteś cienki i tyle :lol:
dżołk
Ja sie denerwuje przy ninja gaiden i dlatego przechodze go bardzo powoli i biorę sie za inne gry. A o pesie narazie moge zapomniec, musze sobie kupic drugiego pada, poprzedni sie zepsul :/
-
Najbardziej mnie denerwuje jak przegrywam w PES 4 z AKO.To się wkurzam na maxa.
-
Mnie najbardzej wk***ia jak przegrywam w Tekkena z typem,ktory po raz pierwszy gra w jakąś bijatyke :lol:
-
Zacznij grać w virtua fighter...
-
Ehh... Ile to ku%%w lecialo, gdy sie gralo w Desert Storma :D
-
PES4 potrafi psychicznie zniszczyć człowieka! zwłaszcza na turniejach :) oprócz tego niektóre licencje w Gran Turismo,i misje w GTA (giniesz pod koniec a potem 20 minut trwa zanim znowu dojdziesz do momentu w którym zginąłeś np. ostania misja w SA) 8)
-
Devil May Cry...no już kurde niemoge no.....z pada zostaną niedługo same wióry :x
-
Mnie ch** strzelał przy Top Spinie...Dwa pady poszły w zapomnienie.
-
Ja chyba najbardziej denerwowalalm sie przy NG (na VH) Kiedy poprostu "zapominalam" zasejwowac :shock: Nio mozna powiedziec ze pada sie juz jednego pozbylam :roll: I czasami w FFX kiedy mi sie sejwowac nie chcialo a tylko zycie regenerowac i przegrac w waznej walce...
-
I czasami w FFX kiedy mi sie sejwowac nie chcialo a tylko zycie regenerowac i przegrac w waznej walce...
Bad habit
Mnie wnerwia to, że w eye-toy'u nader często restartują mi sie ustawienia kamerki i muszę padem je ustawiać...
Co jeszcze... w FFX- Yunalesca mnie dobijała
-
Nienawidze jak w jakimś trudnym wyścigu w Burnoucie się rozwale na sam koniec przez głupie niedopatrzenie. :evil:
-
ISS PRO EVO 2 i Capcom vs SNK na PSXa - jak przegrywałem z kuzynem w te gry to mnie kurw*ca brała.
-
"Wybory 2005" itp.
-
zdecydowanie Burnout 3 i w tekkenie 5 ostani boss(powtarzanie tej samej walki po 20 razy mnie zbytnoi niebawi :)
-
Zdecydowanie Pro Evo i Burnout- gdy wygrywasz 20 minut przed końcem 2:0 i po końcowym gwizdku jest 2:3 ehh / gdy 20 razy pod rząd rozwalam się na tym samym wozie...w tym samym crashu... :wink:
-
Mnie wkurza jak w Forzie przez siedem okrążeń jestem pierwsz a na ostatnim robię jakiś głupi błąd i po ptokach.Cały wyścig trwa jakieś 0,5godz.I wszystko trzeba robić od nowa....
Drugim jest DMC3.Byłem bliski rzucenia tej gry w kąt ,ale się zmobizowałem i jakoś pękło te 20 chapteró.Najtrudniejsza jest 3 misja.Ile ja razy ginąłe w tym Pubie???Ale jak nabrałem wprawy w opsługiwaniu Dantego poszło dalej gładko.
-
Podobnie jak Ufo- przy Forza Motorsport.
I tak samo przy Pro Evo 4 gdy brat, po remisie strzela mi bramka w ostatniej minucie (lub doliczonym czasie).
-
Heh, mam to samo, Hubi, ale nie w PES4, tylko w Fifie 2003. Jest to niezwykle irytujące, ale nie może równać się z nauką drugiej deklinacji języka łacińskiego :S.
-
No dobra, wszyscy wiemy, że uczysz się łaciny, nie musisz się tak chwalić :D
A mnie bardzo wkurzało, jak w SMA 4 musiałem kilkanaście razy przechodzić te same misje, i hmm podobnie w NFS:HP2, tam mam podobnie jak Ufo, jadę jadę jako pierwszy, a tu na koniec tuż przed metą - siurpryza - i jakiś wypadek mały mam ;)