Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: wsciekly_blondyn w Stycznia 02, 2005, 16:13:06 pm
-
Jak wiadomo rynek gier sie rozwija nawet w naszym kraju i tu nasuwa sie pytanie czy beda takie sytuacje jak np w stanach
przykladzik
W jednym z amerykańskich miasteczek (Greensburg w stanie Pennsylvania) dwaj nieletni wandale oszpecili sprayami ważne budynki miejskie - żydowską świątynię oraz muzeum sztuki nowoczesnej. W sumie szkody wycenia się na 2 100 dolarów.
Małoletnich "graficiarzy" złapała policja - są to chłopcy w wieku 12 i 14 lat. Jak powiedział szef lokalnych stróżów prawa, małoletni przestępcy tłumaczą swoje zachowanie tym, że podobne rzeczy widzieli grając w "Grand Theft Auto: San Andreas". Na każdym wymalowanym przez siebie budynku umieścili napis GKU. W czasie przesłuchania powiedzieli policjantom, że jest to skrót od wyrażenia Gangster Kids United.
Chłopcy staną przed sądem dla nieletnich, gdzie postawione zostaną im zarzuty wandalizmu, zniszczenia budynków publicznych oraz... kryminalnej.(zrodlo interia)
-
Myślę ,że gry nie demoralizują bardziej niż np. Filmy. Tak właściwie to demoralizować może wszystko na dużą skale pokazywane ludzią i jedną z tych rzeczy są gry. Jednak zależy to tylko od ludzi , bo jak ktoś ma swój charakter to nie musi on naśladować CJ czy innego madafaki by pokazać że jest fajny.
-
jak ktos jest glupi to nie trzeba gier zeby go "inspirowac"... nie musi widziec krwi w grze zeby miec potrzebe zobaczenie takiej na zywo, wystarczy mu np plama czerwonej farby olejnej... innymi slowy, wszystko dla ludzi, ale dla ludzi madrych, potrafiacych odroznic fikcje od rzeczywistosci, a jak ktos nie potrafi to niech sie idzie leczyc, tyle na temat
-
To zależy od rodzaju gry, naiwności grającego, jego skłonności... Wiadomo, po sesji w Hitamanie człowiek zaczyna wariować, ja zatem zasiadam do mojego ukochanego, rozpixelowanego Kirby'ego :lol: Jeśli nie widać różnicy, po co się demoralizować :P
-
Hehe, oczywiście. Jestem tego najlepszym, żywym przykładem... :twisted: 8)
-
Ja o siebie sie nie martwie, bo mnie mało zeczy może już zdemoralizowac, po tym czego byłem światkiem na wakacje.
A jeśli chodzi o innych to, wiadomo że z mondrego tak szybko głupiego nie zrobisz.
Więc tak naprawde to gry mają mały wpływ na naszą psychike. Jednak nie mówie, że go wogle nie mają.
-
jak ktoś jest debilem, to wszystko zryje mu psyche. Ciekawe, czemu nikt nie pisze, że "pewien dzieciak z ameryki wybił połowe przechodniów, których miał w zasięgu wzroku, rzekomo inspirując się programem "seryjni zabójcy" na Discovery"?? :?
-
ofkors ze gry kształtują psyche gracza. to one mu pokazują i to czasami dość wyraźnie co się dzieje z człowiekiem po tym jak energicznym ruchem wyślemy jego ręke na spotkanie z naszym kolanem czy coś takiego lub bardziej drastycznego. nie mówię że taki człowiek wyjdzie później na ulice i zacznie wszystkich łamać.
tak samo jak flmy, ogladając rambo 8, karate kid 12, czy atak zmutowanych nietoperzy zagłady można sobie stworzyc wyobrazenie o tym co siedzi w glowie takiego rezysera.
ja jak zlapie zajawke na jakas gre, to snie o niej, mysle o niej i wszystko z glowy mi idzie na plan drugi.
-
ja jak zlapie zajawke na jakas gre, to snie o niej, mysle o niej i wszystko z glowy mi idzie na plan drugi.
Też tak mam, ostatnio przydażyło mi się to po kupnie GTA SA. Miałem niezły mętlik w głowie.
A jesli chodzi o demoralizacje to wszystko może być jej przyczyną. Więc nikt nie ma prawa doszukiwać się w grach jej głównego źródła.
Na dowód niech posłuży historia opowiedziana mi przez mojego wójka.
Kiedy z kumplami za młodu wrócili z kina gdzie oglądali "Wejście smoka", to po drodze wszystkie sztachety uległy ich ciosom z nogi, ręki, jeden koleś nawet próbował ataku głową.
-
Heh, szczerze mowiac, to gdybym sie na kogos strasznie wkurzyl i zrobil bym mu wieksza krzywde i bym mial do wyboru pojsc siedziec lub udawac psychola, to powiedzialbym na policji ze to wszystko przez manhunta i ze nie wiem co sie ze mna dzieje :shock: .
No a co?
-
jak zwylke odchylki amerykanskich "graczy"
http://gry.interia.pl/news?inf=599857
-
No tak, całe USA... Gry przewracają w głowach, ale jeśli ktoś nie ma zadatków na takiego, nie przejdzie...
-
mnie brutalne gry nie rozwcieczają tylko są garmi jak każde inne.
jak kogoś zabiję w GTA to się odstresowuję jeden zabity ah jak pszyjemnie...
zabijanie w grach nic mi nie robi z czachą a wręcz czasami śmieszy.
to że to fajne w grach to nie znaczy że wybiegne na ulice wpisze czita i wszystkich wysadze.
-
jesli ktos jest psycholem to wczesniej czy pozniej zobaczy cos co go zainspiruje :D to jest najlepsze :
pozew obejmuje również firmę Sony, odpowiedzialną ze wyprodukowanie feralnej konsoli PlayStation 2
:lol: :lol: :lol:
-
Naprawde mam juz dosc, bardzo ciekawa dyskusje na podobny temat zorganizowano na PGA, moze powstanie z tego feleiton jesli bede mial wiecej czasu, a moze wrazeniami podziele sie w relacji jesli takowa w koncu powstanie. Warto jednak zwroic uwage, ze adwokaci czesto chwytaja sie gier video w przypadku przestepstw nieletnich, gdyz to i latwo i wiarygodnie.
-
tiaa, dzieciak wybije pol osiedla, a dlaczego bo gral w gry, nie wazne, skad mial bron i nie wazne, ze gdzies sie musial nauczyc jej uzywac(moze z gier - LOL), nie wazne takze ze rodzice trzymaja te bron w zasiegu jego lapsk. Waznym jest ze to przez grydo tego w ogole doszlo (ROTFL), bo przeca jak to inaczej tlumaczyc? dorastanie? taki wiek? plakac sie chce i tyle, ale mowia ze "sa dwie rzeczy nieograniczone - wszechswiat i ludzka glupota, ale co do pierwszego nie jestem pewny" (cytat ale nie pamietam z czego :P)
-
o ile pamietam to cytat Einsteina, zgadzam się w 100%.......