Forum GameOnly.pl
Current Gen => Multiplatformowe Current Gen => Wątek zaczęty przez: Sylvan Wielki w Marca 11, 2019, 10:41:23 am
-
https://www.youtube.com/watch?v=ecYRKkc6GGI
Wydane w 1996r. na konsolach DoA zachwyciło graczy. Szczególnie posiadaczy PSX, bowiem była to szalenie udana odpowiedź na genialną drugą Virtua Fighter z Saturna.
Kilka lat później przy okazji nowej generacji konsol otrzymaliśmy kontynuację, która graficznie mogła stać tuż obok takich gier jak Soul Calibur oraz TTT. O ile jedynka została mocno pocięta (tła) względem wersji automatowej, tak druga odsłona w tym segmencie zachwycała. Podobnie było z trzecią częścią ukazującą moc nowego Xboxa.
Niestety w późniejszych latach mordobicia zostały spychane na margines growy (podobnie jak j.RPG), stad kolejne odsłony nie wywoływały takiego "łał", jak poprzedniczki.
Najnowsza część, podobnie zresztą jak ostatni Calibur i Tekkeniec, szału nie zrobi i raczej większość czekna na nowego Mortala, niemniej jeżli ktoś lubi, to warto.... ale raczej w późniejszym okresie.
Na koniec informacja krusząca mury. Przepusta sezonowa tej gry kosztuje niemal .... 400 zł :P
(https://www.themarysue.com/wp-content/uploads/2016/05/What-Excuse-me-Say-what-GIF.gif)
-
DOA zawsze było niszowe, mimo imho bardzo dobrego systemu walki. Osobiście dalej czasem pyknę w IV, którą uważam za najlepszą w serii, a częściej w DOA5:LR i liczę na duże obniżki DLC w związku z wyjściem 6tki.
Z 6 się wstrzymam, natomiast Season Pass, jakby się ktoś bał to głównie stroje z collabów albo dużo cycka na raz dlatego wielkiej straty na gameplayu nie ma.
Najnowsza część, podobnie zresztą jak ostatni Calibur i Tekkeniec, szału nie zrobi
Nie wiem pod jakim względem, ale Tekken 7 to wciąż najpopularniejsza bijatyka i Mortal tego nie zmieni. SCVI przegrał rosterem startowym i Critical Edge.
-
Soul nieźle się sprzedał. Siódmy Tekken jeszcze lepiej, ponieważ dane mówią o ponad 4 mln. kopii, które trafiły do sympatyków serii.
Mnie raczej chodziło o całokształt. Za czasów pierwszego/drugiego PlayStation seria Tekken była wyznacznikiem jakości.
Kultowa trzecia część to jedna z najwyżej ocenianych gier w historii. Kapitalnie również wyglądała. Piątka też raz, że śliczna, dwa - od recenzentów i graczy zgarniała 9/10.
Ostatni Tekken nie dość, że prezentuje się co najwyżej poprawnie, to jeszcze oceny znacznie słabsze. Grywasz, więc widzisz jak to wyglada obecnie.
Z SC też nie najlepiej jest. Jakby ktoś nie wiedział SB zgarniał same pochwały, SC na DC wyglądał lepiej niż cokolwiek innego, genialna tez gra był, a teraz .... :-?
Z tymi strojami, to jakaś kpina. Pamiętam, jak w tym segmencie VF4(Evo) zachwycała. 4 różne stroje, mnogość ustawień dzięki dziesiątkom dodatkowych rzeczy, a tera.... SF V kosztuje Kazimierza, stroje niemal dwa razy tyle, DoA wychodzi i kompletna edycja ko grubo ponad pół tysiąca .... :evil:
Niemniej stilbuk świetny:
(https://kolekcjonerki.com/wp-content/uploads/fly-images/7528/dead-or-alive-6-steelbook-570x428.jpg)
-
Wzorem SFV, alby odblokować wszystko, jeżeli nie chce się płacić, należy na najwyższym poziomie trudności przejść arcade niemal.... dwa tys. razy :evil: Na niższych jest lepiej, bo .... ponad dwanaście tys. razy :>
Gra ma też (co dziwne jak na bijatykę) dwa tryby wyświetlania grafiki. O zgrozo w trybie jakości można o 60 k/s, tak ważnych przecież, pomarzyć.
-
Wzorem SFV, alby odblokować wszystko, jeżeli nie chce się płacić, należy na najwyższym poziomie trudności przejść arcade niemal.... dwa tys. razy :evil: Na niższych jest lepiej, bo .... ponad dwanaście tys. razy :>
Gra ma też (co dziwne jak na bijatykę) dwa tryby wyświetlania grafiki. O zgrozo w trybie jakości można o 60 k/s, tak ważnych przecież, pomarzyć.
Ale to dlatego, że zjebali "ekonomię". Bo za Arcade albo za mecze rankingowe dostajesz parę punktów (1 za arcade, za meczyk < 10; gdzie jeden strój jest za 200-400 średnio), a za challenge masz praktycznie jeden strój za każdy. Problem niestety jest taki, że za challenge odblokowują się losowo stroje, więc jak obdlokujesz coś co było warte mniej to punkty tracisz. :lol:
Kompletnie nie maja nic do zaoferowania graczom grającym głównie w single albo lokalnie, no i wycięto Tag Team, który był w serii od zawsze, dlatego naprawdę na tym etapie to chyba najbiedniejsze wydanie w historii, szczególnie, że roster pomniejszyli o chyba 2 postaci jak dobrze licze względem 5: LR.
W sumie jedyna znaczna zmiana na plus to silnik, ale też nie jest to jakieś wielkie osiągnięcie, że gra wygląda lepiej niż konkurencyjne bijatyki, bo żadna szału nie robi w tym momencie. :roll:
Z 30 FPSami to akurat DOA by przeszło, chociaż sam bym tam nie grał, jest duży margines klatek na countery w porównaniu do innych bijatyk.
-
Tylko 60 k/s. W latach dziewięćdziesiątych się tak grało, grzechem byłoby ponad dwie dekady później komfort zabawy obniżać. Jasne, zdarzały się kiedyś mordobicia z niższą pula klatek (wybitny Soul Blade), teraz też takie istnieję (UFC), ale nie, nie przejdzie.
Co do zawartości - smutny znak naszych czasów. Nawet nachodzący MK będzie oferował mniej niż powinien - te złamasy już zapowiadają "niesamowitą, nową zawartość" dodawaną miesiącami po premierze :evil:
Natomiast w kwestii punktów, to w DoA w połowie marca mają zwiększyć (podobno już jest) je w stopniu znaczącym. Dodatkowo (co fajne) stroje i różne elementy będziemy otrzymywać dla postaci, która sterujemy, a nie jak wcześniej zupełnie losowo.
Może za jakiś czas skuszę się na platynę :-P
-
https://www.youtube.com/watch?v=UGZ--itWxO0
Jeżeli ktoś chce sprawdzić najnowsze DoA za darmo, może wypróbować tzw. core fighters.
Otrzymujemy w nim dostęp do 4 postaci (Kasumi, Hitomi, Diego oraz Bass). Zagrać będzie można nimi w kilku trybach. To swoiste demo ofiaruje nam także każdą planszę i pierwszą część trybu fabularnego.
Do wypróbowania na Xbox One, PS4 oraz PC.
-
(https://i.imgur.com/aoON3vJ.jpg)
Pod nieobecność kultowej VF śmiało można dać DoA szansę. Gra się w nią bardzo dobrze. Ja z zakupu jestem zadowolony. Graficznie wypada tak sobie, szczególnie jeżeli wcześniej pograło się w najnowszego Mortala, ale za to animacja jest kapitalna. Jeżeli chodzi o audio, to rewelacji tu nie ma. Tryb fabularny jest krótki i skrojony raczej pod nastoletnich Japończyków (młoda dziewczyna wpada na inną, rumienią się, piszczą i zaczynają się w jakimś laboratorium okładać), ale to co najważniejsze, czyli system walki, wypada tu znakomicie i daje dużo satysfakcji. Kod sieciowy też jest niczego sobie. Były lepsze (BlazBlue) bywały też gorsze (ostatni Tekkeniec). W serię Dead or Alive gram od pierwszej odsłony i uważam, że jej miłośnicy będą się (bardzo) dobrze przy najnowszej odsłonie bawić. Z czystym sumieniem można jej wystawić 8/10.
-
https://www.youtube.com/watch?v=Sl4z15GOLbc
8)