Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: JimDeGriz w Lutego 07, 2005, 13:59:42 pm
-
Dziś byłem w C.H. Wileńska i w sklepie z prasą natknełem się na gazete bodajże Ergo gdzie na okłatce był koleś z padem i chyba pistoletem. Artykuł do , którego odnosiło się to zdjęcie brzmiał '' Gra zabija ,gra rozwija '' .Po przekartkowaniu stwierdziłem , że w dużym stopniu skupili się na Manhuncje .
Za to następny artykuł był o grach ''dobrych'' typu Sims .
Kawałek dalej przykuł moją uwage CKM , gdzie oprucz panienki :lol: zauwarzyłem coś w stylu '' Ranking 50 najkrwawszych gier''
Nie wiem może mam paranoje czy to jakas nagonka na gry :?:
Czy ktoś zauważył podobne ziawiska :?: :?: :?:
-
Niektórzy ludzie (tak z 90% ogółu) bardzo nie lubią używać czegoś, co zlokalizowane jest między jednym a drugim uchem, w czaszce. Nie zauważają oni, że średnia wieku gracza to 25-28 lat, nie zauważają także że badania dowodzą, że gracze są średnio bardziej inteligentni od rówieśników, tak samo jak nie zauważają, że gracz nie siedzi non-stop z konsolą, ale pływa, jeździ na rowerze, robi masę różnych rzeczy. W końcu nie zauważają, że czasy ponga odeszły a dzisiejsza gry mogą być bardzo skomplikowane.
Czy to dziwne w kraju "M jak Miłość" i "Klanu"? Nie wydaje mi się. I nie obchodzi mnie to, dopóki ktoś się nie przyczepia. Mądrzy żyją dalej, kretyni zresztą też.
P.S. Jest pozytyw - w ostatniej "Wyborczej" był całostronicowy artykuł przedstawiający gry w pozytywnym świetle.
-
hmmm Castor popieram... choc nie wyrabiam podanej przez ciebie sredniej gracza (zawyzonej uwazam, jesli wziac pod uwage rowniez PCty). Takze denerwuje mnie stwierdzenie ludzi ktorzy nie mieli wcale lub mieli minimalny kontakt z grami. Zobaczyl ktos znieslawionego Quake'a 3 i mysli ze wszystko sie do tego ogranicza.
Geez ostatnio nawet uslyszalem takze, ze anime jest przejawem satanizmu, a ogladanie go powoduje skrzywienie w mlodych umyslach ...
ehhh Polska to dziwny kraj, ale to temat na oddziely topic...
-
Wiec tak- co do tej nagonki to to istnialo zawsze, jakos mnie to nie dziwi (manhunt raczej nie jest edukujacy).
Castor ta twoja srednia jest co najmniej zawyzona, a cale to gadane o tym ze 90 % ludzi nie uzywa mozgu i ze gracze sa madrzejsi jest co najmniej glupota. Albo masz kompleksy albo uwazasz siebie za jakiegos nadczlowieka. Moim zdaniem jesli ktos ma np. 24 lata i jego glownym zainteresowaniem jest granie to jest po prostu niedorozwiniety.
Co do watku anime to jest w tym poniekad dosc sporo prawdy.
-
No to wudi zobacz sobie średnią wieku amerykańskiego gracza 30 lat ;]
-
Nigdy przez granie nie mialem klopotu z rozwojem:)
-
Ludzie zawsze czepiali się w taki sposób rzeczy, których nie znali (taka reakcja obronna) i zawsze czepiać się będą. Nie ma co się przejmować takimi bzdurami, cieszmy się lepiej, ze nie ma u nas takich zakazów jak np. w Australii i nadal spokojnie możemy szpilać w gry typu Manhunt :)
Nigdy przez granie nie mialem klopotu z rozwojem:)
Amen! :lol:
-
Simsy zajedwabiście rozwijają. Jak spłodzić w 3 dni dziecko z przygodnie poznaną sąsiadką? Albo jak w 12 godzin zerwać dupę? A może: jak sprawić by dziecko zabrała opieka społeczna? Kiedy byłem mały (4 lata) oglądałem Rambo. Posoka tryskała na wszystkie strony. A ja budziłem się z krzykiem w nocy po wieczornym seansie z Kubusiem Puchatkiem, przez którego nie miałem odwagi zajżeć pod łóżko, a co lepsze bałem się posępnych słoni weń występujących. Od tamtego czasu nie oglądałem Kubusia puchatka. A Zakres filmów powiększyłem o Star Wars, zwiększając przy tym dawkę dzienną Rambo. Taka mała anegdotka dotycząca gier, które "óczom".
-
Czy wy nie przeginacie ?
Macie syndromy oblężonej tweirdzy: "niech tylko napiszą coś złego o grach to od razu widać, że to jakieś ciemniaki". Tylko, że to już zakrawa na paranoję.
Bo tak się składa, że gry są kierowane do różnych odbiorców. W róznym wieku. I przedstawiają różne rzeczy. Teksty mówiące o przemocy w grach powinny się pokazywać jak najczęściej z zasadniczego powodu. Żeby ludzie dorośli - rodzice, bądź opiekunowie - byli świadomi co ich wychowanek obesrwuje. Z czym się styka. I to kontrolowali.
Tak samo jak jest z rozbitą szklanką, której nie pozowala się zebrać dziecku, żeby się nie pokaleczyło, jest z grami. One same nie są szkodliwe, ale mogą podsunąć niewłaściwe wzorce. A skoro wystarczy puścić jakiś serial animowany w stylu pokemona, żeby wzbudzić zainteresowanie i zachęcić do kupowania róznych gadżwtów, to z grami , które epatują przemocą może być tak samo.
-
wlasnie sie dowiedzialem ,ze jestem niedorozwiniety :(
wiec nie wiem czy mi wypada skladac kolejny post :o
w ostatnich miesiacach jakos duze zainteresowanie grami w plprasie i pltv(moda?!)i mozna pobawic sie w NaStradamusa i powiedziec ze rynek bedzie sie rozwijal i bedzie wiecej dyskusji na temat ... ja tylko mam nadzieje ,ze nie bedzie u NaS tak jak w stanach czy u naszych zach. sasiadow...gracze gry to ...GRY
-
Tylko dlaczego piszą w negatywnym nastawieniu :?:
Przeciesz mogli by pisać o tym jako o Fenomenie . Tylu ludzi gra . Ludzi wielu ras , kolorów skóry i w różnym wieku . Nie mówiąc już o grających paniach :P Tyle milionów sprzedanych konsol i gier więc mogli by też o tym pisać i robić programy .
-
Mogliby, aleby sie nie sprzedalo.
-
eee tam zmieni sie to jeszcze z czasem, powiadam wam :F
tak samo bylo z grami fabularnymi(RPG) napoczatku nagonka ze satanizm ze demony przywoluja, a ostatnio w jakims naj czy przyjaciolce mojej matki czytam jakto fajnie rozwijaja wyobraznie i logiczne myslenie :D jest dobrze a ciemnota co do gier u nas i tak jest mniejsza niz w niby tak bardzo liberalnej australi - tam sobie w co brutalniejsze gry poprostu nie pograsz i nie ma ze boli :P
-
Czy wy nie przeginacie ?
Macie syndromy oblężonej tweirdzy: "niech tylko napiszą coś złego o grach to od razu widać, że to jakieś ciemniaki". Tylko, że to już zakrawa na paranoję.
Bo tak się składa, że gry są kierowane do różnych odbiorców. W róznym wieku. I przedstawiają różne rzeczy. Teksty mówiące o przemocy w grach powinny się pokazywać jak najczęściej z zasadniczego powodu. Żeby ludzie dorośli - rodzice, bądź opiekunowie - byli świadomi co ich wychowanek obesrwuje. Z czym się styka. I to kontrolowali.
Tak samo jak jest z rozbitą szklanką, której nie pozowala się zebrać dziecku, żeby się nie pokaleczyło, jest z grami. One same nie są szkodliwe, ale mogą podsunąć niewłaściwe wzorce. A skoro wystarczy puścić jakiś serial animowany w stylu pokemona, żeby wzbudzić zainteresowanie i zachęcić do kupowania róznych gadżwtów, to z grami , które epatują przemocą może być tak samo.
Jasne, a wiadomości o 19:30 to celują w kogo? Wiadomo, że ogół ludności. A jeśli jakieś dziecko zobaczy mózgi porozwalanych Irakijczyków czy masowe groby ofiar z Tsunami to jest dobre. To są wzorce dla dziecka. Niech się oswaja z chu*****cią świata... :roll:
-
z ch******wizną świata powinno być :]
ale całkowicie się zgadzam z Toba panie TNW
-
Powiem tak: od gier owszem, można ogłupieć, ale trzeba mieć ku temu całkiem pokaźne predyspozycje, co dzisiaj zdarza się całkiem często :twisted: Minusa konsolowej rozrywki dopatrywałbym się raczej w dużym czasie spędzonym nad konsolką, wiadomo - ciekawy tytuł, dłużej przed ekranem, a to nie jest obojętne dla oczu. Nie przesadzajmy :wink:
BTW, przypomniała mi się koszmarnie zabawna historyjka, kiedy to kilka lat temu do domostwa trafił egzemplarz Vivy (taaa, Otylia najpiekniejsza :twisted: ). Napisali to oni, że pokemony (:lol:) degenerują psychikę, wprowadzają zamęt w umysłach, propagują przemoc i nienawiść. Podali adresy do specjalistycznych poradni, mówili, gdzie się zgłosić. A na końcu... DO WYGRANIA POKEMON SILVER, BUAHAHAHA :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
-
Jasne, a wiadomości o 19:30 to celują w kogo? Wiadomo, że ogół ludności. A jeśli jakieś dziecko zobaczy mózgi porozwalanych Irakijczyków czy masowe groby ofiar z Tsunami to jest dobre.
Nie. Ale kto ponosi za to odpowiedzialność? Dzieciak, który siada przed telewizorem, czy dorosły, który mu na to pozwala? Bo chyba raczej ten drugi. No chyba, że uważasz, ze dzieci można póścić zupełnie samopas i olać co robią i z czym. Jak się pokaleczą, to znaczy, ze są głupie, a nie, że nikt ich nie uprzedził, żeby czegoś nie robić.
Jeżeli opiekunowie nie chcą, żeby ich pociechy zetknęły się z czymś z czym nie powinny, to ich zadaniem jest sprawdzać czym się bawią. A nie kupować gry na chybił trafił i później się dziwić, że coś jest nie tak. Sam pamiętam jak kiedyś na giełdzie komputerowej spotkałem dwójkę rodziców kupujących program dla syna. To była "Najdłóższa podróż" i uprzedziłem ich, że niektóe wypowiadane przez postacie słowa są dość ostre. Nie spotkałem się z ioch strony z zadną reakcją.
Po za tym narzekanie, że przestrzega się przed grami bazujacymi na pokazywaniu przemocy. Ręce po prostu opadają. Czy wy macie chociaż odrobinę wyobraźni, czy już zupełnie nic do was nie trafia? Zupełnie wam to wisi co i kto zobaczy?
Po taką cholerę przestrzega się przed grami w któych podżyna się przeciwnikom gardła, szlachtuje się ich - a zasadniczo morduje - , żeby nie trafiły one do nie właściwych rąk. Im młodszy dzieciak tym większy i jedynie zły wpływ może wywrzeć na niego gra.
-
Krzychu nie masz co sie rozpisywac bo oni chyba tego nie rozumieja. Pokemony nie degeneruja psychiki dziecka? A co powiesz na dzieciaki ktore sa w stanie pogryzc gdy sie im przelacza program w TV lub gdy sie je odciaga od bajki? Poza tym zawsze gdy w wiadomosciach maja zamiar byc pokazane brutalne materialy (zazwyczaj chodzi o plame krwi) to redaktor informuje o tym ludzi i ostrzega aby nie ogladaly tego dzieci.
Z grami jest to samo, nagonka jest jak najbardziej wlasciwa (rodzice po przeczytaniu takowego artykulu zwracaja uwage na to w co gra ich dziecko), a wasze posty ktore mowia ze ludzie sa glupi i nie rozumieja gier sa strasznie ignoranckie.
Co do RPG - jest pewna granica, jesli ktos robi sobie sesje zeby sie tylko pobawic to spoko, ale zdarzaja sie ludzie ktorzy tym naprawde zyja i traktuja to jako odskocznie od klopotow i od prawdziwego (ich zdaniem gorszego) swiata.
Co do anime - niektore bajki sa przesadzone, niektore sa satanistyczne, niektore sprawiaja wyzeranie mozgu u dzieci. Rozumiem anime ktore niosa w sobie jakies przeslania, ale opowiastki o gosciach ktorzy nic nie robia tylko sie siecza, co gorsza w wymyslonym swiecie w wymyslonych warunkach ktore zupelnie nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia - wtedy to juz jest przesada i w zyciu nie chcialbym aby moje dziecko ogladalo Pokemony lub DB.
A co do tego ze czyims glownym zainteresowaniem w wieku ok. 24 lat sa gry komputerow- to naprawde jest uposledzenie, w tym wieku powinno sie interesowac praca, dziewczynami (chyba ze sie juz jakas ma) , motoryzacja , wojskiem i wieloma innymi rzeczami zwiazanymi z doroslym lub tez mlodzienczym zyciem. Ja przykladowo jak bede mial 24 lata mam zamiar grac, ale nie bede tego traktowal jako glowne zainteresowanie tylko jako chwile rozrywki.
-
Z grami jest to samo, nagonka jest jak najbardziej wlasciwa (rodzice po przeczytaniu takowego artykulu zwracaja uwage na to w co gra ich dziecko), a wasze posty ktore mowia ze ludzie sa glupi i nie rozumieja gier sa strasznie ignoranckie.
Tyle, że problem polega na tym, że:
A. Ludzie kochają uogólniać i nie zagłębiać się w problem. A prawie zawsze artykuły krytyczne piętnują gry, nie pokazując absolutnie żadnych pozytywów w rozrywce tego typu. Na dodatek (co tyczy się punktu B) nigdy artykuły takie nie sugerują, aby rodzice mieli baczną uwagę nad tym, w co gra ich dziecko.
B. Oczekujesz, że rodzice przyznają, że nie potrafią wychować pociechy? Przecież do tego sprowadza się brak kontroli nad tym, co dziecko robi - rodzica to nie interesuje. Myślisz, że ludzie się do tego przyznają?
-
A co do tego ze czyims glownym zainteresowaniem w wieku ok. 24 lat sa gry komputerow- to naprawde jest uposledzenie
a ty jak zawsze masz racje :? wszyscy ludzie po 24 latach wciaz grajacy sa uposledzeni? mowisz ze powinni sie interesowac dziewczynami? to ty tez jestes uposledzony bo teraz sie nimi interesujesz :? wiekszosc graczy na calym swiecie jest uposledzona..........no comment :?
-
Krzychu nie masz co sie rozpisywac bo oni chyba tego nie rozumieja. Pokemony nie degeneruja psychiki dziecka? A co powiesz na dzieciaki ktore sa w stanie pogryzc gdy sie im przelacza program w TV lub gdy sie je odciaga od bajki? Poza tym zawsze gdy w wiadomosciach maja zamiar byc pokazane brutalne materialy (zazwyczaj chodzi o plame krwi) to redaktor informuje o tym ludzi i ostrzega aby nie ogladaly tego dzieci.
Z grami jest to samo, nagonka jest jak najbardziej wlasciwa (rodzice po przeczytaniu takowego artykulu zwracaja uwage na to w co gra ich dziecko), a wasze posty ktore mowia ze ludzie sa glupi i nie rozumieja gier sa strasznie ignoranckie.
Co do RPG - jest pewna granica, jesli ktos robi sobie sesje zeby sie tylko pobawic to spoko, ale zdarzaja sie ludzie ktorzy tym naprawde zyja i traktuja to jako odskocznie od klopotow i od prawdziwego (ich zdaniem gorszego) swiata.
Co do anime - niektore bajki sa przesadzone, niektore sa satanistyczne, niektore sprawiaja wyzeranie mozgu u dzieci. Rozumiem anime ktore niosa w sobie jakies przeslania, ale opowiastki o gosciach ktorzy nic nie robia tylko sie siecza, co gorsza w wymyslonym swiecie w wymyslonych warunkach ktore zupelnie nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia - wtedy to juz jest przesada i w zyciu nie chcialbym aby moje dziecko ogladalo Pokemony lub DB.
A co do tego ze czyims glownym zainteresowaniem w wieku ok. 24 lat sa gry komputerow- to naprawde jest uposledzenie, w tym wieku powinno sie interesowac praca, dziewczynami (chyba ze sie juz jakas ma) , motoryzacja , wojskiem i wieloma innymi rzeczami zwiazanymi z doroslym lub tez mlodzienczym zyciem. Ja przykladowo jak bede mial 24 lata mam zamiar grac, ale nie bede tego traktowal jako glowne zainteresowanie tylko jako chwile rozrywki.
Co ty k@#@$ mać wiesz o dorosłym życiu??? Tym końcowym zdaniem normalnie mnie rozwaliłeś. Wyrocznia się znalazła buahaha :lol: :lol: Fakt jak się ma powyżej 20 lat to ma się "inne" priorytety, ale żeby taki dzieciak(wybacz :twisted: ) określał ludzi z góry, tylko dlatego, że coś mu się wydaje. Niech Ci się wreszczcie przestanie "wydawać", bo słabo Ci to wychodzi.
-
Co do anime - niektore bajki sa przesadzone, niektore sa satanistyczne, niektore sprawiaja wyzeranie mozgu u dzieci. Rozumiem anime ktore niosa w sobie jakies przeslania, ale opowiastki o gosciach ktorzy nic nie robia tylko sie siecza, co gorsza w wymyslonym swiecie w wymyslonych warunkach ktore zupelnie nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia - wtedy to juz jest przesada i w zyciu nie chcialbym aby moje dziecko ogladalo Pokemony lub DB.
Wudi czy twoja znajomosc anime ogranicza sie do pokemonow i DB? Bo mi sie wydaja, ze tak.
W podanych anime przemosc jest uzasadniona, jest ona tak nikla i delikatnie pokazana (pokemony - sa dla dzieci) lub tak przegieta i czasami nawet smieszna (DB - jest dla dzieci starszych 10-15 lat), ze w zupelnosci mozna na nia pozwolic.
Idac natomiast twoim tokiem rozumowania zabronmy dzieciom ogladac/czytac czerwonego kapturka bo tam wilk zjada babcie, a lesniczy szlachta wilka zeby ja uwolnic w ogole zabronmy malcom ogladac wszelkich bajek, bo one tylko wypaczaja umysla (SIC!!!).
Poza tym Wudi, swiat jest brutalny, w swiecie jest ogrom przemocy, smierc, choroba, kalectwo, wiec jak chcesz do (zalozmy) pelnoletnosci chronic dziecko przed tym, oraz co pozniej? A co sie stanie kiedy chronione przez ciebie dziecko dostanie ciegi od kolegow, albo je okradna, albo cos gorszego, co wtedy, jak mu to wytlumaczysz?
Ja mysle, ze dzieci w pewnym stopniu powinny byc oswajane z przemoca (powtarzam w pewnym stopniu), oczywiscie gry, filmy i wszelkie obrazy powinny ogladane przez dzieci od wieku, ktory jest tam podany. Ale na Boga nie uchronisz dziecka od widoku przemocy.
Mieszanie w to anime wydaje mi sie po prostu smieszne. Magia(satanizmu nie uswiadczylem), czy frywolna, niczym nie uzasadniona przemoc jest w wielu tytulach anime, ale powinny byc one ogladane po osiagnieciu odpowiedniego wieku.
-
No to wysnułem wspaniałe wnioski!!!!!!
1)Dzieci zamykać w izolatkach, koniecznie bez okien,bo słońce spaczy im umysł (nie mówiąc o porażeniu)
2)Facet w wieku 20-24 lat, nie może interesować się tym, czmy chce, tylko czym wudi chce
3)Osoba z punktu "2" musi łazić do burdelu, chlać na zabój i napier**** ludzi bo to jest objaw dorosłości
PS.
Jeśli ktoś nie zauważył ironii w moich słowach i wziął je na poważnie, to dopiero świadczy o jego upośledzeniu
-
Wudi poraz kolejny mnie przeraża :shock: :shock: :shock: absolutnie zniczym się nie zgadzam co on napisał. Mysle, że Wudi chce wszystkim udowodnic jaki jest dorosły i chyba nie najlepiej mu to wychodzi.
Dzieki Bogu ja nie mam takiego pogladu na świat :roll:
Ja mam nadzieje ze po 20 dalej bede sie interesował konsolami i ze mi sie to nie znudzi.
Nierozumiem czemu Wudi obraża konsolowców i mangowców, twoja wiedza o wieku w jakim powinno się grać i o anime jest bardzo płytka. Mysle że do tego nie dorosłeś, może przez to ze naogladałes się za duzo pokemonów i DB :lol:
-
kurde ale sie przyczepiliście do tego "niedorozwiniętego 24 lataka". przecież jemu nie chodzi o to że jak ktoś ma tyle lat to nie może grać i orientować sie w tym. chodzi o to że jak jakiś kolo siedzi cały dzień przed konsolą lub piecem to jest to "troszku" dziwne :/ dla mnie wogóle w każdym wieku taka sytuacja jest nienormalna. tak sie zastanówcie chłopaczki, czy cały czas gracie gracie gracie, a jak spotykacie sie z kumplami to gadacie tylko o grach? "nie wydaje mnie sie"
-
Wudi, a moim zdaniem osoba niedorozwinieta (uposledzona umyslowo)to taki czlowiek, ktory bez wzgledu na wiek nie jest w stanie wogle zyc samodzielnie.Mieszkasz w Policach wiec chyba wiesz gdzie jest WTZ ? Tam jest kilka takich osob.
-
kurde ale sie przyczepiliście do tego "niedorozwiniętego 24 lataka". przecież jemu nie chodzi o to że jak ktoś ma tyle lat to nie może grać i orientować sie w tym. chodzi o to że jak jakiś kolo siedzi cały dzień przed konsolą lub piecem to jest to "troszku" dziwne :/ dla mnie wogóle w każdym wieku taka sytuacja jest nienormalna. tak sie zastanówcie chłopaczki, czy cały czas gracie gracie gracie, a jak spotykacie sie z kumplami to gadacie tylko o grach? "nie wydaje mnie sie"
Ty tu nie pisz, że w wypowiedziach Wudiego jest "drugie dno", ukryte przesłanie i tym podobne brednie.
Spójrz na temat topicu - a teraz się zastanów- jeśli grasz wg. Ciebie w jakiejś tam "normie", to od razu myślisz, że "NIE-gracze" postrzegają Cię za kogoś "normalnego"??? Aż tak jesteś tego pewien?
"Przyczepiliśmy" się tylko do wypowiedzi imć Wudiego, który myśli "trochę" inaczej od calej reszty.
Zrozumiał?
-
A co do tego ze czyims glownym zainteresowaniem w wieku ok. 24 lat sa gry komputerow- to naprawde jest uposledzenie
no przecież jest wyraźnie napisan "GŁÓWNYM" zaintereseowaniem (jesli masz jakieś GŁÓWNE zaieresowanie to poświęcasz mu NAJWIĘCEJ czasu) i to jest racja. po drugie gram w "swojej normie" i jestem pewien że otoczenie ma mnie za "normalnego" (ta "godzinka" dziennie, czasem wcale, to chyba nie jest tak dużo...)
-
Co do "GŁÓWNEGO ZAINTERESOWANIA"...
A kim on (ty) do diaska jest, że ocenia ludzi po tym co lubią robić najbardziej??? (już to napisałem,ale widzę że przegapiłeś).Czy taki człowiek jest dla Ciebie zagrożeniem??? Przeszkadza Ci??? Zaczepia Cie na ulicy?! Znam gościa który ma około 30-ki, a po pracy uwielbia przesiadywać po kilka(naście)godzin w jakiegoś eRPeGa. Ja nie mam ochoty/czasu/zdycham z wycieńczenia(niepotrzebne skreślić) na codzienne granie, ale jak widze, że ktoś czerpie przyjemność z tego co robi, to przepraszam... CO MI DO TEGO?!
Jeszcze palnąłeś brednie, że nie rozmawiasz ze swoimi kumplami o grach - buerk - chciałbym zobaczyć jak będziesz zachwalał przed jakimś gostkiem nowe PSP3 albo X2 - wtedy bym Ci to wypomniał :D
-
ale chłopie przecież my cały czas gadamy o skrajnościach (podkreślamy wyrazy "cały czas", "ciągle", "najbardziej" itd.). I bede gadał z kumplami o revolution nawet (a co!) ale na drugi dzień wałkowany bedzie zupełnie inny temat. poprostu "we wszystkim trzeba zachowywać umiar" kminisz?
-
Jasne :) Przybijamy se piątala i idziemy na browara... tylko jest jedno ALE. Mam alergie jak komuś wydaję się, że potrafi sobie wyobrazić kim on to nie jest i kim on to nie będzie w przyszłości (by Wudi otoczony nieziemskimi lasencjami i wysokowyspecjalizowanym sprzętem do domowego entertainment - który oczywiście nie służy do (BROŃ BOŻE)grania(naginam, to co napisał, wiem 8) ), bo "som" ważniejsze sprawy - zadowloenie tych kilku panienek zajmie lata świetlne :lol: .
IMO - chodziło mi tylko, że MR Wuda, trochę nagina rzeczywistość (wiem jaki bede w przyszłości), miesza tych którzy nie pasują do jego szablonu (za dużo grasz? - jesteś upośledzony!!! - BTW-sprawdź w słowniku to słowo,ok?).
That's all, folks.
I jeszcze coś z "wielkiego, niesprawiedliwego świata gier":
http://fakty.interia.pl/news?inf=590686
-
dobra - pokój, kwiaty i VW "ogórek" :)
-
Chyba ktos pisze nie na temat to chodzilo o nagonke na gry a nie na wudiego...Kazdy ma swoje zdanie ,ale nie wszyscy musza sie z tym zdaniem zgadzac:)
-
Chyba ktos pisze nie na temat to chodzilo o nagonke na gry a nie na wudiego...Kazdy ma swoje zdanie ,ale nie wszyscy musza sie z tym zdaniem zgadzac:)
Ale mogliby to konstruktywnie wytłumaczyć, czemu się nie zgadzają. A może proszę o zbyt wiele?
-
1. Jaka nagonka? Co jakiś czas trafiają się oszołomy, które nie znają się na rynku i uważają gry "wideło" za narzędzie szatana. To, że niektóre dzieci tak dosłownie biorą świat gier, kreskówek czy komiksów, jest spowodowane głównie nieodpowiedzialnością rodziców, którzy nie mają czasu/nie chcą dzieciom wpoić, że komiksy, gry etc, to tylko i wyłącznie światy przedstawione, a Batmanów, Spidermanów, czy Pokemonów NIE MA. Uważam, że problem nagonki na gry istnieje, ale IMO nie jest poważny. Zacnzie się robić poważny, jak np. zostanie wprowadzona prohibicja na gry... :lol:
2. Wudi: "Co do RPG - jest pewna granica, jesli ktos robi sobie sesje zeby sie tylko pobawic to spoko, ale zdarzaja sie ludzie ktorzy tym naprawde zyja i traktuja to jako odskocznie od klopotow i od prawdziwego (ich zdaniem gorszego) swiata."
I co z tego, że żyją? Znam gościa, który władował kilka tysięcy złotych w figurki, podręczniki i karty do M:TG. I co? I gówno tobie, mi jak i komukolwiek innemu do tego. Jego kasa, jego hobby. Ja sam gram w RPG różnego rodzaju i na sesji z browarkiem, w dobrym towarzystwie, naprawdę można zapomnieć o otaczającym nas świecie i zrelaksować się. I oto chodzi.
"Co do anime - niektore bajki sa przesadzone, niektore sa satanistyczne, niektore sprawiaja wyzeranie mozgu u dzieci. Rozumiem anime ktore niosa w sobie jakies przeslania, ale opowiastki o gosciach ktorzy nic nie robia tylko sie siecza, co gorsza w wymyslonym swiecie w wymyslonych warunkach ktore zupelnie nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia - wtedy to juz jest przesada i w zyciu nie chcialbym aby moje dziecko ogladalo Pokemony lub DB"
:lol:
-
Kilka miesięcy temu na TVP2 był emitiwany program o szkodliwosci gier . Program był nakręcony w stanach , a opowiadał o ich mega szkodliwości i o tym , że dzieciak zastrzelił dziecaka w szkole pod wpływem gier !!!.....a to
że wzioł Colta wiszącego nad kominkiem i że ojciec mu wcześniej pokazał jak się z niego strzela to co pies :?: :?: :?:
-
Jasne, a wiadomości o 19:30 to celują w kogo? Wiadomo, że ogół ludności. A jeśli jakieś dziecko zobaczy mózgi porozwalanych Irakijczyków czy masowe groby ofiar z Tsunami to jest dobre.
Nie. Ale kto ponosi za to odpowiedzialność? Dzieciak, który siada przed telewizorem, czy dorosły, który mu na to pozwala? Bo chyba raczej ten drugi. No chyba, że uważasz, ze dzieci można póścić zupełnie samopas i olać co robią i z czym. Jak się pokaleczą, to znaczy, ze są głupie, a nie, że nikt ich nie uprzedził, żeby czegoś nie robić.
Jeżeli opiekunowie nie chcą, żeby ich pociechy zetknęły się z czymś z czym nie powinny, to ich zadaniem jest sprawdzać czym się bawią. A nie kupować gry na chybił trafił i później się dziwić, że coś jest nie tak. Sam pamiętam jak kiedyś na giełdzie komputerowej spotkałem dwójkę rodziców kupujących program dla syna. To była "Najdłóższa podróż" i uprzedziłem ich, że niektóe wypowiadane przez postacie słowa są dość ostre. Nie spotkałem się z ioch strony z zadną reakcją.
Po za tym narzekanie, że przestrzega się przed grami bazujacymi na pokazywaniu przemocy. Ręce po prostu opadają. Czy wy macie chociaż odrobinę wyobraźni, czy już zupełnie nic do was nie trafia? Zupełnie wam to wisi co i kto zobaczy?
Po taką cholerę przestrzega się przed grami w któych podżyna się przeciwnikom gardła, szlachtuje się ich - a zasadniczo morduje - , żeby nie trafiły one do nie właściwych rąk. Im młodszy dzieciak tym większy i jedynie zły wpływ może wywrzeć na niego gra.
Widzę, że jesteś strażnikiem prawości i rodzice za młodu zapewne weryfikowali w co grasz? To bzdura. Na niektóre rzeczy nie masz wpływu. Już nie mówię o Wudim, który spłyca problem do stwierdzenia "pokemony degenerują". Ogólnie wyszliśmy od tego, że fakt demoralizujących gier to pieprzenie. Raz giełda -> piraty, tam nie ma opakowań ze znaczkami mild violence, prawda? Wina rodziców, no i? Ja piję do faktu, że nie gry są źródłem krwawych jatek itp. Wszystko zależy od umysłu i otoczenia. Ja w wieku młodym grałem w najgorsze sieki na C64 jak Cobra czy Barbarian. Jakoś nikogo jeszcze nie zasztyletowałem. Niektórzy ludzie rodzą się z odpałami i nic nie poradzisz, że ich chłonne umysły pożerają to i później przetwarzają na "ja też tak potrafię". Skąd wiesz, że Twoje dziecko po pójściu do przedszkola nie zostanie zdemoralizowane przez bachora, któryzakosił ojcu CKMa ze zdjęciami rodem z rotten.com, które bankowo zryją mu psychikę. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, m.in na głupotę, najgorszą z epidemii...
-
Ja w wieku młodym grałem w najgorsze sieki na C64 jak Cobra czy Barbarian. Jakoś nikogo jeszcze nie zasztyletowałem
Wiesz, różnica jest taka, że grafa na C64 to była sprawa umowna, a teraz jest już bardzo niedaleko do rzeczywistości. Przynajmniej dla młodego umysłu :wink:
-
Ja w wieku młodym grałem w najgorsze sieki na C64 jak Cobra czy Barbarian. Jakoś nikogo jeszcze nie zasztyletowałem
Wiesz, różnica jest taka, że grafa na C64 to była sprawa umowna, a teraz jest już bardzo niedaleko do rzeczywistości. Przynajmniej dla młodego umysłu :wink:
To ten młody umysł trzeba przeczyścić - ja grałem jako małolat w Mortal Combat i nigdy mi do głowy nie przyszło pobicie kogoś, naśladowanie ciosów, czy też chociażby myśl, że coś takiego może być prawdziwe. Dzieciaki, które tak myślą powinny zgłosić się do psychologa.
-
Wiesz, ja jako dziecko rzucałem się kamieniami z kolegami, tłukłem po łbach na drewniane miecze i robiłem strasznie głupie rzeczy. No i oczywiście grałem. I jestem normalny (I think), ale teraz widzę dzieciaki, które zachowują się tak ja kiedyś to myślę, że mają ostro nasrane :P Ale dość tych zwierzeń :wink:
Chodziło mi tylko o to, że nie wiemy jacy bylibyśmy teraz gdybyśmy wychowali się nie na Mortal Kombat czy Barbarian, a na Doomie, Manhuncie i Shadow of Rome.
-
Mielu, co racja to racja. W szczególności z tym Manhuntem to się zgadzam. Ale tam to jest już pewnego kalibru przegięcie. Takie gierki nie powinny trafiać w ogóle w ręce dzieci. Ale tu widać drugie dno. Czy młode społeczeństwo jest już tak zdegenerowane, by czerpać wzorce z wyimaginowanych postaci z gier? Gdzie są rodzice, gdzie wychowanie. Dżizas, dobrze, że mój staruszek dawkował mi różne rzeczy i tłumaczył za młodu różnice między rzeczywistością, a grami. Świat chyli się ku upadkowi, brrrrr.
-
TNW - Shadow of Rome tez jest przegiete, ale tak samo jak Menhunt jest gra przeznaczaona dla starszego odbiorcy. Na pudlach gier napisany jest wiek odbiorcy, ale oczywiscie rodzice maja to gdzies. Co do piratow, hmmm gdybym ja byl rodzicem (a moze inaczej gdy juz bede ojcem) sprawdzalbym w co gra moje dziecko i na pewno nie pozwolilbym na to by w jego rece dostal sie Manhunt lub SoR. Znalezienie wiadomosci o grze zajmuje w epoce, w ktorej internet jest wszedziec, gora 10 min, ale jak widac dla wiekszosci rodzicow to za duzo...
-
Vivi widzisz wszystko przez pryzmat gracza i to jest dobre . Jak ja , ty czy ktoś kto teraz gra na PC lub konsoli to jak sam będzie ojcem więc co mugł by dać swojemu synowi /córce jak nie gry . Tylko ,że w przeciwieństwie do naszych rodziców będziemy się znać na grach i wyławiać te nie odpowiednie dla ich wieku . Dlatego cieszcie się tym , że my tak nie mamy :lol:
-
hmmm gdybym ja byl rodzicem (a moze inaczej gdy juz bede ojcem) sprawdzalbym w co gra moje dziecko i na pewno nie pozwolilbym na to by w jego rece dostal sie Manhunt lub SoR.
A jak ja bedę, to nie dam dzieciakowi marnować sie przy konsoli od młodego. Będzie chodził na basen, trenował ewentualnie jekieś karate może, sksy i tak dalej... Nie będę jak moja matka trzymać dzieciaka od małego przy książkach - i na książki i konsole czas przyjdzie z pewnym wiekiem. Społeczeństwo jest i tak wystarczająco chore. Grunt to dać takiemu młodemu przykład właściwego postępowania i dopilnowac,żeby to zpamiętał. Wtedy jako starszy sam dojdzie do takich wniosków i bedzie OK. Żadne gry mu wtedy nie zaszkodzą, chodźby i manhunta katował nocami... :x :x :shock: :twisted: 8)
-
Trusio, ale jesli dzieciak sam nie wybierze tego chce robic to jesli bedziesz go zmuszal do czegokolwiek to bedzie to swoista praca nie przyjemnosc... Ja pozwole dzieciakowi na wybor, jesli bedzie chcial, bedzie (ze mna :twisted: ) gral/la w gry, jesli bedzie czytac ksiazki - niech tak bedzie. Sek w tym zeby sie interesowac malcem i dbac o to co czyta/robi, w co gra i zeby to mialo sens, a detale niech sam(a) ustala...
Jim, dokladnie masz w 100% racje :twisted:
-
A skąd wiecie, że wasze dzieci będą w ogóle chciały grać? Może znajdą sobie inne zainteresowania, które dla was będą tak samo niezrozumiałe jak dzisiaj granie jest niezrozumiałe i głupie dla większości społeczeństwa?
-
no walsnie o tym pisalem - niezaleznie co bedzie robic, byle rodzice sie tym interesowali, a w razie jakichs przeciwskazan unterweniowali
-
Dziś byłem w C.H. Wileńska i w sklepie z prasą natknełem się na gazete bodajże Ergo gdzie na okłatce był koleś z padem i chyba pistoletem. Artykuł do , którego odnosiło się to zdjęcie brzmiał '' Gra zabija ,gra rozwija '' .Po przekartkowaniu stwierdziłem , że w dużym stopniu skupili się na Manhuncje .
Za to następny artykuł był o grach ''dobrych'' typu Sims .
Kawałek dalej przykuł moją uwage CKM , gdzie oprucz panienki :lol: zauwarzyłem coś w stylu '' Ranking 50 najkrwawszych gier''
Nie wiem może mam paranoje czy to jakas nagonka na gry :?:
Czy ktoś zauważył podobne ziawiska :?: :?: :?:
Wiesz, od jakiegoś czasu komiksy, gry, a także kreskówki ( szczególnie anime ) są atakowane przez różnych ludzi z powodu kilku skrajnych przypadków. Ja osobiście uważam, że gry nie są tak brutalne jak inni mówią. Sądzę, że w przeciętnej grze video brutalność nie przekracza granic dobrego smaku.
-
Ja tam dziecku nic nie będę wpajał, sam chwyci za pada, jak zobaczy, że tatuś w piątkowe nocki sobie pogrywa (weim z autopsji :P).
-
Albo zobaczy, że tatus gra i pomyśli, że to jakaś straszna ściema musi być :D :lol: :lol: :twisted: :wink:
-
Albo zobaczy, że tatus gra i pomyśli, że to jakaś straszna ściema musi być :D :lol: :lol: :twisted: :wink:
Ta i powie , że to zajęcie dla staruchów :lol:
-
I wszyscy będziemy kiedyś pieprzyć: Ja w twoim wieku to na konsoli grałem, a ty sie teraz pierdołami tylko zajmujesz. Co sie robi z tą młodzieżą :P :lol: :twisted: :wink:
-
ta, podobna śpiewka jak "Ja w twoim wieku trawy nie jarałem, fajkami też sie brzydziłem!!"
"ja, schlany, w TWOIM wieku? za moich czasów to było nie do pomyślenia:!:"
"Ja ze średnią poniżej 4.0 ?? BYĆ NIE MOŻE!! Ja zawsze byłem pilnym uczniem"
heh ciekawe czy ja też kiedys taki bede :| :? :/
-
albo w odwrotną strone bedzie - mój żywy przykład
Piątek po południu.
-Miiiiiiiichał ścisz te wrzaski :!: :!: (leci NOFX)
-To jest muzyka, nie wrzaski
-Drą te japy - są wrzaski
-Doooooobra tato, niech ci będzie ścisze troche
......
Sobota rano
-Tato, mama mówi żebyś ściszył Iron Maiden bo ona już nie wytrzymuje
-Co???????? Nie słysze! Dawn to the hiiiiiiiils tarararara
:? :lol:
tak samo bedzie z grami - bedziemy pierdzielić żeby dziaciak nie grał a sami bedziemy ciąć w "Szybkensa 5" (nowy racer Criterion 60 mahów pod prąd) w najlepsze
-
Jedno jest pewne to my kształtujemy przyszłość graczy :wink: I tylko od nas będzie zalerzało przyszłej młodzieży giercowanie :lol:
-
Myślę, że pewnego razu, moje dzieci zasiąda ze mną, pokaże im co to konsola, co to pad, zagramy razem...I bedziemy grali w miarę moich możliwości zawodowych(czas), beda miały własne konsole itd. Jak mój tata mi pokazał i ze mną grał. To on mnie zaraził...Do dzisiaj czasem ze mną gra, w MP2 czy w multi w MK:DD!!.
-
Ja jak najbardziej bede (mam taka nadzieje) oswajal swoje dziecko, ale nie jako obowiazek lecz jako zastepstwo "nudnych" wiadomosci w TV.
Chodzi o to ze ci "glupi" Polacy ktorzy nic nie wiedza o grach po przeczytaniu artykulu w chociazby Kurierze (w moim przypadku) Szczecinskim odgoni swoje dziecko od DOOM'a i wlaczy mu Rayman'a lub jakies wyscigi/ gry sportowe.
Widze ze moj poprzedni post narobil troche zadymy wiec moze sprostujmy: główne zainteresowanie znaczy zainteresowanie nad którym spędzam większość swojego czasu. Nie chodzi o zakazanie komus grania, nie chodzi nawet o to ze mam zamiar odganiac maniakow od konsoli - chodzi o to ze to nie jest normalne i ze taka osoba ma cos z glowa.
Co do anime - podalem na przyklad DB i Pokemony bo sa najbardziej popularne wsrod dzieci w wieku ok. 10 lat.
Co do RPG- sytuacja taka sama\ moze jeszcze gorsza jak z graniem. Tyle ze jesli ktos wchodzi w swiat RPG ktory stworzyl sobie z kolegami to coraz bardziej od rzeczywistosci.
Co do mojej przyszlosci to nie moge powiedziec ze bedzie tak jak napisalem - wiem jedynie ze do tego zmierzam i ze jestem jak narazie na dobrej drodze.
-
Co do RPG- sytuacja taka sama\ moze jeszcze gorsza jak z graniem. Tyle ze jesli ktos wchodzi w swiat RPG ktory stworzyl sobie z kolegami to coraz bardziej od rzeczywistosci.
Wudi, jeśli ktoś chociaż przez moment traktuje świat gry jako prawdziwy, to nigdy nie powinien do tej gry siadać, natomiast szybko zgłosić się do psychologa z powodu zaburzeń w postrzeganiu rzeczywistości. To o czym mówisz to przypadki skrajne, statystycznie nieistotne.
-
HAHA!! Kto ogladal dzisiaj wiadomości?!!?? :shock: :lol: Goście z WP to lole do potęgi - wypierają sie wlasnej recenzji!! HAHA!! :lol:
-
HAHA!! Kto ogladal dzisiaj wiadomości?!!?? :shock: :lol: Goście z WP to lole do potęgi - wypierają sie wlasnej recenzji!! HAHA!! :lol:
Nie oglądałem, to naświetl sprawę, pośmiejemy się i my.
-
HAHA!! Kto ogladal dzisiaj wiadomości?!!?? :shock: :lol: Goście z WP to lole do potęgi - wypierają sie wlasnej recenzji!! HAHA!! :lol:
Ejj byłem w kinie niech mnie ktoś wtajemniczy :>?
-
Ja też nie oglądałem. TV służy tylko do grania, y'know :P
-
HAHA!! Kto ogladal dzisiaj wiadomości?!!?? :shock: :lol: Goście z WP to lole do potęgi - wypierają sie wlasnej recenzji!! HAHA!! :lol:
Ejj byłem w kinie niech mnie ktoś wtajemniczy :>?
O co chodzi :?: :?: :?:
-
Znowu jakiś debil w USA strzelał w szkole i trafił kilka osub :( Chyba znowu będzie na nas gracz :cry: bo on w GTA lub Manhunta grał lub coś podobnego wymyślą :?