Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Miazga w Lutego 16, 2005, 23:04:00 pm
-
Proste - co robisz po wstaniu z łóżka, aż do momentu ponownego położenia sie w nim? Of koz nie mówimy tu o dniach szkolnych, tylko np. o sobocie :>
Prosiłbym o jakieś wypunktowanie tych czynności :P
ja swoją działke dopisze później, poszukam inspiracji w Waszych postach :twisted:
-
Co sobotę mam 2 godz. tenisa. Normalnie staram się wyskoczyć do kina, jak akurat coś fajnego grają. Weekend to także dzień na czytanie, bo ostatnio mam mega-zaległości, normalnie 20 książek leży nieprzeczytanych. W piątek lub sobotę balanga w klubie do rana (czasami nawet w kilku) i to tyle. BTW, ja mam mało zajęć, tak więc w week day to taki weekend * 0.5. :lol:
Oczywiście elementy są wymienialne, tak że kino zastępuje jakaś wystawa, muzeum, itd. Balanga zamiast w klubie robi się u kogoś na chacie, itd.
-
7:30 ew. 8:30 - wyj... się z łóżka i wyjdę z psem (30 minut zajmie przygotowanie do teog procederu).
8:45 - zeżre to co zwykle czyli płatki z mlekiem, dodatkowo zapuszcze TVka sprawdze co na necie
9:00 ktoś się wdupi do chałpy i jest impreza/oglądam TV/gram/fonię do ludzi/idę w cholerę
do wieczora czynności powyższe
wieczorem - chlanie albo jakieś kino (zwykłe albo domowe)
noc - Internet :]
Ou jea, urozmaicone...
-
Ja nie chwalac sie, jestem tak jakby 'dusza towazystwa', tj. jesli w mojej paczce ktos ma cos zorganizowac[ognisko, hardckore party(noc w namiocie z konsola^^), czy jakis meczyk na szkolnym), tym kims jestem niemal zawsze ja. A zatem, co robie w czasie pomiedzy snem? Hmmm... glownie opierdalam sie;)) Nie no, tak na serio to w wolnych chwilach uwielbiam grac w pilke(ew w halowke, badz siatkowke jesli jest za zimno), w zime jezdze na snowboardzie; ubostwiam rowniez wszelakie ogniska i 'zgrupowania'(np wspomniany wczesniej Hardckore Party). Czasem posortuje, a nastepnie sprzedam zlom z firmy rodzicow(w koncu trza skads skombinowac kase na nowe gry, ja?). Oł, bylbym zapomnial, w wolnych chwilach lubie tez pograc na konsoli oraz pc(cs rulez:)). Tymczasem.
PS. Dosyc duzo czasu zrzera mi siedzenie na pewnym forum;))
-
-budze się
-klne po jakiego chu,ja tak wczesnie wstałem [8.00 w sobote]
-wstaje
-chwieje się przez chwilke, łapie się za głowe i stoje tak przez ~3 minuty
-podlatuje do kompa, zalaczam, pozniej klik na tviku
-ide do łazienki
-ledwo co widze wiec tymbardziej nie patrze na swoje odbicie w lustrze
-myje zeby, gebe i pod pachami co by nie smierdziec jak wsiok
-psik Str8'em
-nastawiam standardowe śniadanko - mleko z płatkami do mikorfali na 3 minuty
-w miedzy czasie ide do pokoju, loguje sie na kompie i przebieram się
-jem sniadanie w przy kompie
-załączam tlena, Outlooka a pozniej mozille. Czasem winampa jak mam dobry chumor lub chcem pognebic sasiadow
-ok 10~12 przychodza kumple i mamy jazdy do jakiejs 17
-pozniej przyjdzie jeszcze jeden kumpel i pocinamy w Monopoly na emu NESa (hell yeah! Nawet nie wiecie jak to wciaga)
-wieczorem rodzice myja sie pierwsi, ja po nich
-siedze w lazience jakas godzine bo nie chce mi sie wychodzic z wanny ("bo cieplo jest....")
-jak wyjde to juz wszyscy prawdopodobnie spią (tak jak teraz gdy to pisze)
-siedze przed kompem do jakiejs 1 nad ranem
-czasem w nocy napisze zajebiscie dluga notke na moim blogu ktorej nikomu nie chce sie czytac (2kb gledzenia i rozmyslania, hell yeah)
-klade sie spac, otulam sie kolderką, nastawiam budzik z Garfieldem na 8.00 i zasypiam.....
-
taki typowy dzień z okresu ferii ziomowych...
- pobudka 8 rano... żesz kur szit ja pier, tak wcześnie??!!?! No to je*, głowa do poduszki, następna stacja... eee pobudka o 11.
- 11 rano... żesz kur szit ja pier, tak wcześnie??!!?! no ale dobra, nie przespie całeo dnia. Zwlekam sie.
- 11:01 starałem sie zwlec, ale nie wyszło.
- 11:15 ruszam dupe i ide sie umyć/wykąpać
- 11:30 sniadanko. Co my tu mamy? Chleb sprzed 2 dni, suchy ale daje rade, masło, szynka, ser... buerk. No to jajecznica. 3 jaja i styknie.
- 11:40 biore patelnie w ręke (nie, nie bede wyciągał talerza, zjem se z patelni, bo co?!?!?!?!), chleb w drugą i do kompa.
- 11:40 - po południe: zamuł. Siedze przed kompem, slucham muzyki, ew. płodze jakiś tekst, lub gadam z pewnym pomorskim bucem.
- po południe - trza sie ruszyć... wychodze gdzieś czasem, ale dżiiiiz nie chce sie, zimno jest, brzydko, śmierdzi tam... no ale ide, bo udaru dostane od tych 4 ścian.
- wracam, wpadają kumple. gramy w golden eye na N64 lub pro evo 4.
- wieczór - powtarzam proces z okresu 11:40 - po południe.
- 1 rano - ide spać.
Ehhh zima, zima, ta pieprzona zima... byle do wiosny, wtedy będzie "troche ciekawiej" :]
-
9:30 Wstaję :D
10:00 Śniadanko
10:30 Granko (małe)
11:00 Zabawa z młodszym braciszkiem
12:00 Internet
13:00 Wpada kumpel/ ja wypadam do kumpla
15:00 Granko (średnie)
16:00 Obiadek
16:30 Okres ''łeb mnie boli:D
17:00 Czytanko
19:00 Internet
20:00 Granko (duże)
23:00 Czytanko
24:00 Spanko
To tyle.
-
08:55 Wazzup! Eksploracje na Polscacie!
09:00 I've been watching...
10:00 Do łazienki, kosmetyka, peeling - bishonen set :mrgreen:
10:20 Posiłek złożony z roztworu koloidalnego mleka krowiego 2,0% i rozgniecionych ziaren kakaowca
10:30 Odpalamy muzykę (U2, Queen, Dido)
11:00 Komp
12:00 Breakfast The Second
12:15 Komp
13:30 Lekcje, trzeba rozłożyć na weekend, żeby w tygodniu się nie mordować
15:00 Główne danie
15:30 Lekcje
17:00 Teleexpress
17:30 Komp
19:00 Fakty, Uwaga i tak dalej
20:30 Komp :oops:
22:00 Kryminały, krew i śmierć
00:00 Ghhhhzzzzzz
:D
-
6:40 -- Pierwsza pobudka i jak u Szczurka - klnę dlaczego nie wyłączyłęm budziak w komie i radiu (plan tygodnia), padam spać dalej
7:30-8:30 -- Wstaję i zaczynam coś rbić wokół siebie - najczęściej burdel, dopijam jakieś picie z nocy
8:50 -- Udaję się przywitać rodzicielkę i połknąć pierwsze śniadanie
9:30-10:00 -- Wybieram się do WC i siedzę tam bez większego sensu
10:30 -- Wkońcu znajduję chwilę żeby popatrzyć w TV, zaczynam zastanawiać się czy grać czy jechać na giełdę i rozejrzeć się za grami, neonami i nowym dyskiem do PC.
11:00 -- Wkońcu jadę na giełdę, podrodze wykonuję akcję street teamu (ciut wlepek, ciut markerów, czasem spraye)
12:30 -- Wracam z giełdy z nowym shitem albo tylko wkurzony na panujące w Warszawie warunki
12:45 -- Po ciepłej kawce jestem jak nowy i myślę o rozrywce :twisted:
13:00-15:00 -- Gram, słucham muzy albo lookam bootlegi na pc`ku.
15:00 -- Posiłek - który nie przeszkadza mi na oglądaniu i słuchaniu czegoś tam :wink:
15:20-18:30 -- Granie dalej i jakieś pierdoły, czytanie lektur i czasem co ciekawszych książek (tak to dwie różne sprawy)
19:00 -- Myślę czy by nie zrobić jakiś lekcji na poniedziałek - za dużo myślenia to nie zdrowo - lekcje jak zawsze zostawiam na niedzielę (kiedy to też nie mogę znaleźć czasu)
20:00 -- Po kolejnej zmarnowanej godzinie z mojego życia myślę o pierwszej kolacji
22:05 -- Oglądam jakiś hicior na TVN`ie i przeplatam to z grą.
23:50 -- Ledwo żyję ale i tak oglądam jeszcze jakiś gniot do 1:20 (choć taka sytuacja ma miejsce raczej w tygodniu)
0:30 -- Kategorycznie idę spać
Sytuacja ta ulega zmianie w lecie i podczas TYCH ferii tzn. w lato na pewno mniej będę się opieprzał - ciepło i sucho czyli Parkour, parkour i jeszcze raz parkou, nagrywanie filmików, treningi :twisted: , a teraz jestem chory i odzyskałem na ferie neostradę więc cały czas marnuję na net i konsolę (a raczej na wyczekiwanie na NFS:U kurde kiedy to dojdzie :evil: ).Oprócz tego czasem na jakiś koncert sie pójdzie ze znajomymi albo imprezę urządzi u kogoś w domciu :twisted:
I to tyle, jedna sobota z mojego życia.
-
10:00 otworzyłem oczy i leże
10:10 stoje a świat lato w koło
10:10:25 dochodzi bul z dyni
10:10:25 do 17 dochodze do siebie (nie pije więcej bimbru )
17 - 18 kąpiel i jedzenie
18 wypad do panienki :lol:
18:15 jestem u panienki a reszta jest milczeniem :wink:
-
8:30 :arrow: budzę się
8:32 :arrow: włączam Chrono Cross OST na discmanie co by się wyluzować na dzień dobry
8:57 :arrow: włączam KORNA co by się obudzić
11:14 :arrow: wstaję z łóżka, włączam Cartoon/Game Network
11:46 :arrow: myję się (oprócz zębów); oglądam TV/gram
12:33 :arrow: jem śniadanko (ogórki kiszone z keczupem- czipsy nie przyszły)
13:02 :arrow: myję zęby; gdzieś po drodze jeszcze z psem wyjdę; wracam i się opier...alam
15:06 :arrow: dowlokę się do kumpla (inni już są), łoję wszystkich w DOA3; wysłuchuję bluzgów qumpla, który przegrywa (ulubiona część dnia :twisted: )
18:48 :arrow: wracam do domu
18:54 :arrow: jem obiad (akurat mama wcześniej zrobiła)
19:00 :arrow: oglądam Monster Garage/Top Gear
21:58 :arrow: wychodzę z psem razem z combo- słuchawki+KORN/FISZ
22:46 :arrow: wracam do domu
23:21 :arrow: jem kolację (pączki z piekarni rodziców)
23:27 :arrow: pracuję nad swoją sylwetką (najmniej ulubiona część dnia :) ), myję zęby
23:57 :arrow: kładę się do łóżka
1:44 :arrow: zasypiam z słuchawkami na uszach (KORN w eterze)
Czasami, opcjonalnie o godzinie 1:58 w nocy siedzę u qumpla i psuję mu komputer ściągając banery z pornograficznych stronek.
-
Mój dzień... hmmm... szkoda gadać:
6.45. pobudka
6.50-7.40 Mycie,śniadanie, itp.
8.00.- 14.47 - szkoła
15.00-17.00 - staram sie nie zdechnąć
17.30 - 20.30/21.00/22.00/23.00/2.00 (w zależnosci od nawalu zajeć) odrabiam lekcje
20.30-22.00 (jeśli już mam czas) - szeroko rozumiane ćwiczenia fizyczne
... potem czołgam sie z kibla do łóżka i śpie... tak, wiem - dla mnie też takie cos wydaje sie bez sensu... :x :evil: :? :arrow:
-
sobota, jedna z wielu ;d
- 12.00-13.00 Wstaje, myje sie, szamam cos;
- 14.00-18.00 Relaksuje sie przy konsoli, w miedzy czasie obiad i jakies duperele;
- 19.00-20.00 Wybijam do panny/do kumpla/na osiedle;
- 22.00-23.00 Wyjazd do jakiegos klubu/na melanzyk;
- 04.00-06.00 Wtaczam sie na chate. Zgon.
-
KLP, życie jak w madrycie! Masz najlepszy plan dnia jak narazie, super!
-
9:00-wstaje i oglondam TV
9:30-wstaje(tak na serio)
10:00-kiblowe czynności
10:30-granko
11:30-pszestaje się chybotać wlanczam kompa
11:31-wchodze do neta
12:00-18:00 net mieszany z nauką grankiem i obowiązkami
18:01-odpoczywanko-czytanko-granko
20:00-22:00-co mi do łba stszeli
22:00-22:45net
między 23:00 a 0:00 śpie
-
Jak wstaję rano, to idę do kibla i robię kupę. Czasem nie mam ochoty, to dopiero sram w pracy.
PS. Dziwny temat. Miazga sprawdź siebie lepiej na liście Wildsteina, bo inwigilowanie ludzi w taki sposób jest conajmniej podejrzane :twisted:
-
http://www.gooru.pl/lista/index.php ]:->
Przez tą zimę mnie trafia... Nigdzie nie chce się wyjść... I plan dnia PRZEBOGATY :evil:
-
ALE MOTYW!! Macie agenta w redakcji:))
Cloud jest na liscie wildsteina!! :))))
Sami obaczcie!!
-
IPN BU 0912/1650 - mamy go :twisted: Ciekawe, a ja z nim dużo hmmm... rozmawiam... GO, uważajcie :roll:
-
8 00 - wake up
9-00 - sniadanko
10-12 necik
12-14 PS2
15-obiadek
16 wypad na dworek (pileczka )
17 teleexpress :lol:
18 - lektury
19-21 nabijanie postów :lol:
22 - kolacyjka
-
9:00-wstaje
9:30 :lol: -komp
10:00-sniadanie
11:00-na boisko i pograc w pile 8)
12:00-PS2(nie ma zycia bez PS2)
13:00-komp
14:30-obiadek :D
15:00-troszke ( doslownie ) troszke nauki :lol:
15:15 :lol:-komp
18:00-kolacja
18:30-komp :wink:
22:00-TV
23:30-ZzZzZzZzZzZz...
-
No jak sobota to budze się zazwyczaj na kacu, lodówka z czymś chłodnym zaliczona. Następnie komp i pierwsza strona to http://www.ogame.pl i rozbudowa mojej planety. Następnie krótka poranna wymiana zdań na gg i śniadanie. Kolejne moje działania to PS2 aż do obiadu. Póżniej na rejonie z ekipą na jakimś browarku no i wieczorem albo w nocy do domu udeżyć w wyrko.
-
Mój wakacyjny plan.
10:00 - pobudka.
10:30 - milutki poranny prysznic.
11:00 - śniadanie [chleb + jajecznica].
12:00 - oglądanie TV.
13:30 - granie na konsoli/buszowanie w Necie.
17:00 - kolacja.
18:00 - spotkanie z konsolą przenośną [GBA].
20:00 - film.
22:00/23:00 - spanko.