Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: ÓFO w Kwietnia 30, 2005, 13:34:58 pm
-
Piszcie o tym jak rodzice zabraniają wam grania.Opisujcie różne akcje sabotażu waszych opiekunów.
-
Na dzien dzisiejszy rodzice nie maja juz nic do powiedzenia bo mam swoje latka. :D Ale kiedys za czasow C64 to mialem "kary" ze sie nie ucze tylko gram.Standardem bylo zabieranie przez mame do pracy zasilacza czy magnetofonu. :D Byl bul na maxa bo zamiast grac moglem sie tylko popatrzyc. :cry:
-
Prosta sprawa. Tata zabiera pada albo kabel i juz konsola nie ruszy.
-
Gdy siedze i gram pooooznym wieczorkiem, mama tylko mowi "do spania!!!" i koniec ( ja oczywiscie nie slucham i gram dalej... 8)
-
Dzis tradycyjnie ojciec zabral mi pada i smigal 3h po San Andreas ;).
-
Najlepszy sposób na rodziców to po prostu wkręcenie ich w konsolowy światek - i tak popatrzcie na mnie - nie mam już problemów z mamą :P (tatko i sis grają od wieków :D)
-
a moj ojciec to dziwny przypadek. grał ze mną "od zawsze" (Mario, "czołgi", NFSporshe, GT3...) i tak samo od zawsze mowi że moje kupowanie gierek i konsol to wydawanie hajsu w błoto :lol:
-
Mój tata nagrał się mocno w mini-gierki w Super Mario 64DS, a potem jak zobaczył że ja grałem to coś takiego : zająłbyś się czymś pożyteczniejszym. A w mięzyczasie dasz mi zagrać.
Ale to było z miesiąć temu, teraz wrócił do swojego starego nastawienia .
-
No cóż, różnie bywa :] ale kto by tam słuchał, że ktoś jęczy za uchem w czasie grania (muzyka z gier jest o wiele bardziej interesująca:P) albo kto by się przejmował stojącą za plecami siorą z tasakiem :D ("Tera moja kolejka!!!") :P
-
Ja jak jestem juz wciagniety w swiat gier...to nikogo nie widze poza konsolą padem i telewizorem... 8) :D
-
Ja sie wkurzam jak mi ktoś lata przed ekranem :D
-
Najbardziej wkurzajace jest to ze walczysz z ostatnim bossem i zaraz ktos przechodzi, chaczy noga o kabel od pada i....przegrywasz walke po nie masz kontroli na bohaterem :evil: :evil: :evil:
-
Najbardziej wkurzajace jest to ze walczysz z ostatnim bossem i zaraz ktos przechodzi, chaczy noga o kabel od pada :evil: :evil: :evil:
Ja to miałem jeszcze gorszy przypadek.... Kiedyś, dawno temu jak byłem mały :P , grałem w Diablo 2. Właśnie miałem rozwalić Diablo (zostało mu około 1% HP) Moi rozdice powiedziali że mam wyłączać komputer bo za długo gram :shock: Podszedł tata i Power'a wcisnął :shock: :shock: :shock: Normalnie zgacha.... A wracając do tematu to aktualnie nie mam problemów z rodzicami jeśli chodzi o granie. Gram dużo, mój tata ze mną (kocha strzelaniny). Na X'ie razem wymiatamy :lol: Tylko mama mama mi mówi stale: "Od kąd kupiłeś tego Xbox'a to nic tylko przy nim siedzisz i wogóle się nie uczysz" 8)
-
Kiedys jak gralem sobie w MGS'a 2, przechodzil moj pies kolo konsoli.Zaczal ją niuchac az w koncu doszedl do przycisku "reset"i...koniec gry :( :( :(
-
Ze 2 godziny nabijałem punkty w spider manie2 (do beznadziejnej ostatniej misji :|) az tu nagle ruszyłem dywanem i wpizdu zresetował (dywan) konsole... :|
Najmniej moge grac w tygodniu gdyz mamka gania do nauki:P ale i tak zawsze sie znajdzie cos czasu na granie i ogólnie nie nazekam. A dzisiaj pół dnia przegrałem z dcf'em :wink:
-
Ze 2 godziny nabijałem punkty w spider manie2 (do beznadziejnej ostatniej misji :|) az tu nagle ruszyłem dywanem i wpizdu zresetował (dywan) konsole... :|
Najmniej moge grac w tygodniu gdyz mamka gania do nauki:P ale i tak zawsze sie znajdzie cos czasu na granie i ogólnie nie nazekam. A dzisiaj pół dnia przegrałem z dcf'em :wink:
Niech gonia, moze sie dowiesz jak sie pisze narzekam ;).
-
Najbardziej wkurzajace jest to ze walczysz z ostatnim bossem i zaraz ktos przechodzi, chaczy noga o kabel od pada i....przegrywasz walke po nie masz kontroli na bohaterem :evil: :evil: :evil:
Wiekszosc gier sie w takim momencie natychmiast pauzuje i prosi o wlozenie pada na miejsce.
-
Mi sie nigdy jeszcze nie wyrwał pad z konsoli (a spróbował by się ktoś przyczynić to zabije :twisted: ) ale za to kiedyś mojemu tacie przez przypadek się źle włożyła płytka z MGSem, szufladka sie zamknęła a płytka w połowie w środku a w połowie na zewnątrz :lol: teraz się śmieję, a wtedy mało zawału nei dostałam :P
-
Ja kiedys dwie plyty na raz wlozylem :)
-
Mi tam stary ględzi że granie ci chleba nieda.Najgorzej jes jak gram w dużym pokoju a tu nagle ojciec wpada i patrzy jak tłuczę zombiaków.jednemu rozwaliłem łeb z magnuma no i stary się ostro wkurzył!!dzieciaku ty masz 12 lat i patrzysz na takie rzeczy-powiedział.
Od tamtej pory muszę się kryć z brutalnymi grami chodziarz mam już 16 lat.Ale jak gram w PES to mi nic nie mówi poza:byś poszedł pograć w prawdziwą piłke a nie patrzysz na te głupoty.Niedługo ci brzuch tak urośnie że żadna kobieta cie niebędzie chciała itp..
-
Nie mam żadnych problemów ze starszą częścią rodziny. Dzisiaj dla przykładu mój ojciec wstał o 12, bo do 3:00 grał w Call Of Duty: Finest Hour na konsoli :D. Chyba nie musze pisać więcej, każdy ma obraz sytuacji :D.
-
Rodzicom i swoim opiekunom trzeba uświadamiać ,że gry to nie jest jakaś głupota tylko rozrywka eloktroniczna(tłumaczcie to jak chcecie byle by was zrozumieli :lol: ),która pozwala nam przetrwać w chwilach rozstania z nim gdy wyjeżdżają gdzieś na wakacje albo w takich gdy za oknem latają krowypod wpływem silnego wiatru ,a grad robi dziury w ziemi wielkości tych podobnych na polu golfowym hehe :lol: :D .Poza tym warto im dać od czasu do czasu jakiś artykuł vide:PSX EXTREME albo N+ gdzie o grach piszą ludzie mający w tej branży wielkie doświadczenie i co poniektórzy mają tyle lat co oni(jedna z wypowiedzi mojego taty:jeju...zostawiłbyś już te głupie gry i się pouczył albo wyszedł na pole z kolegami,przecież to jest dla dzieci. Teraz jest już lepiej od kiedy zapodałem mu F-Zero GX :lol: i wytłumaczyłem co nieco),chodzi mi o takie materiały gdzie gry okazały się lekarstwem na jakąś chorobe(kiedyś wyczytałem chyba w PE ,że jacyś tam lekarze wykorzystywali gre Half-Life do leczenia klaustrofobi :lol: ).Teraz już nie mam zbyt wielu problemów z rodzicami ,ba nawet mnie rozumieją i w pewnym stopniu akceptują moje hobby ,które kiedyś uważali za strate czasu :? :P ,ale pamiętam gdy jeszcze przed tą akceptacją musiałem czasami zamykać się w pokoju i wyciszać ,,volume" w TV :lol: .Więcej problemów miałem raczej z zakceptowaniem jednej z mojej ulubionej formy spędzania wolnego czasu :lol: ze strony kolegów,dziewczyny i osób zupełnie mi nieznanych co to zupełnie gdy zobaczą napis PS2 albo X-BOX nie mają bladego pojęcia co to w ogóle oznacza i patrzą na Ciebie jak na dziwaka :? .
Ps.Ostatnio spotkałem się z niezwykle zaskakującą reakcją mojego taty ,który nic nie wiedział o tym ,że zamówiłem sobie przez internet gre(wiedziała tylko o tym mama , a ja sądziłem ,że mu powie :lol: niestety myliłem się) i gdy ów przesyłka przyszła z zamówionym przeze mnie towarem tata nic o niej nie wiedząc zapłacił za nią i wręczył mi ją pytając się tylko co to jest,a gdy mu odpowiedziałem ,że to gra tata powiedziała:ojeju...znowu heh ,ty to chyba nigdy z tego nie wyrośniesz :lol: -myślałem ,że będzie gorzej :lol: :D .
-
Moj tata ostro probuje przycinac w FORZE, niestety konczy sie na probach bo z reguly wkurza sie na brak kierownicy. Gdy gram w strzelanki to mi mowi ze gdyby taka sytuacja zaistniala w rzeczywistosci to bym pewnie siedzial pod stolem i lal po gaciach, no coz taki urok starego wieku.
Mama ciagle kaze mi wylaczac gry, pewnie z zazdrosci bo ostatnio wyrzucilem jej z kompa wszystkie gry logiczne, tlumaczac to tym ze maja w sobie spyware (teraz mam kompa tylko dla siebie). Generalnie wiekszych zgrzytow nie ma, jedynym problemem sa telenowele, wierzcie lub nie ale moi rodzice ogladaja je tak namietnie, ze traktuja bohaterow prawie jak prawdziwych ludzi, przez co miedzy 18 a 22 nie mam dostepu do wielkiego TV.
-
Edytuj posty. Po co pisać kolejnego jak wystarczy dać edytuj i poprawić?
-
Rodzicom i swoim opiekunom trzeba uświadamiać ,że gry to jest jakaś głupota tylko rozrywka eloktroniczna
Sory za błąd ,który ma dosyc spore znaczenie :lol: .Tam miało być napisane:,,....,że gry to nie jest jakaś głupota(...)"
Nikt by się nie domyślił, a wielka ognista kula spadłaby na Ziemię niszcząc każdego kogo uchwyciłoby oko fioletowej salamandry..
-
Jak tanczyłem na macie w DDRa to mama do brata "patrz jaki gupek, tanczy jak niewiem kto...", dopiero wyjasniłem na czym polegają te strzałki to powiedziała "aha, no fajne nawet". :lol:
-
ja nie mam problemu....mieszkam sam :D
ale....sam kiedyś (a masywny jestem) ustałem nogą na pada od PSX (przezroczysty SHARK) lezacego na ziemi... drobny mak...tyle zostało..tandeta.
jedyna przygoda z zwalaniem/potykaniem sie o kable/pady...
-
moja byla miala krolika,debil przezarl mi kabel od dreamcasta.
nieswiadom wlaczylem konsole i zwarcie.
porty sie spalily.
konsola do serwisu.
na szczescie lykneli bajke ze "samo sie tak zrobilo"
-
moja byla miala krolika,debil przezarl mi kabel od dreamcasta.
nieswiadom wlaczylem konsole i zwarcie.
porty sie spalily.
konsola do serwisu.
na szczescie lykneli bajke ze "samo sie tak zrobilo"
to nieźle... kolega miał małego kota w domu i mu czesto "potrzeby" załatwiał na stojących sprzetach RTV... ale ps2 dobrze pilnował i jak go nie było to peesa2 chował... po czasie kot sie podrosł i zmądrzał :D