Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: jay jay w Czerwca 22, 2005, 09:06:46 am
-
Wlansie na co byscie wydali tyle kasy ?
Ja bym spozytkowal w taki sposob
:arrow: Wycieczka dookol a świata
:arrow: Wypad na E3
:arrow: Chalupa z basenem
:arrow: dobre autko
a reszta zainwestowal w jakiis interes.
-
Ogromny dom z basenem, kinem i miejscem na kucyka oraz porządną brykę.
-
-kupił bym sobie jakiś mały kraj :P (joke)
-wszystkie konsole i gry na nie (te lepsze)
-dom i samochód
-a reszte bo banku żeby mi oprocentowanie rosło :twisted:
-
Z calej tej kwoty jak ja dasz na roczna lokate to dostaniesz ok 50 000 $ rocznie czyli ~150 000 zl. Suma spora lecz kiedy jeszcze kupisz dom,auto,wycieczke to pieniadze z lokaty wcale za duze nie beda.
-
1000 000 $ to nie zbyt duzo zeby jakos szalec( powaga to jest raptem 4 mln zl, a ostatnio widzialem mieszkanie w bloku w Warszawie, fakt ze ekskluzywne ale za 1mln zl :shock: ) ja bym se kupil domek z ogrodem, samochod, wyposazyl ten domek, a reszte zostawil w banku i se tak zyl....
-
Ja bym wszystko zainwestował. W nieruchomości, fundusz, polisę, akcje. Na pewno nie inwestowałbym we własne przesiębiorstwo od podstaw (mógłbym ew. kupić coś gotowego). Pracuje się wtedy po 12 h na dobę (miałem kiedyś taki interes to wiem) i ryzyko jest wysokie. Oczywiście cały czas normalnie bym pracował bo nic nie robienie szybko się nudzi.
Wszystkie bajery, takie jak dom, wycieczki itp., przyszłyby same i to bardzo szybko więc szkoda byłoby uszczuplać na nie kapitał początkowy. Znam takich, którzy wszystko wydali na luksusy a jak się kasa skończyła to nie mieli ich z czego utrzymać.
-
Ja bym wszystko zainwestował. W nieruchomości, fundusz, polisę, akcje. Na pewno nie inwestowałbym we własne przesiębiorstwo od podstaw (mógłbym ew. kupić coś gotowego). Pracuje się wtedy po 12 h na dobę (miałem kiedyś taki interes to wiem) i ryzyko jest wysokie. Oczywiście cały czas normalnie bym pracował bo nic nie robienie szybko się nudzi.
Wszystkie bajery, takie jak dom, wycieczki itp., przyszłyby same i to bardzo szybko więc szkoda byłoby uszczuplać na nie kapitał początkowy. Znam takich, którzy wszystko wydali na luksusy a jak się kasa skończyła to nie mieli ich z czego utrzymać.
Zgadzam sięw 90%. Ja bym jednak rozważył własny business. Fakt, czasami pracuje się 12h/doba, ale robisz to we własnej firmie, jestes sam dla siebie szefem. Wiem bo mam. A to strasznie motywuje. A poza tym im dalej tym łatwiej.
-
odlozylbym wszystko na przyszlosc 8)
-
Jakies fajne mieszkanko niekoniecznie wielkie i mega wypasione klimatyczny samochod :) oraz wycieczka w miejsca ktora zawsze chcialem odwiedzic: E3 Japonia itp. Pomoglbym tez jakiejs organizacji charytatywnej robiacej cos dobrego dla ludzi no i koniecznie zakup macintosha :) a reszte wplacilbym ba ksiazeczke i zyc nie umierac...
-
Zgadzam się w 90%. Ja bym jednak rozważył własny business. Fakt, czasami pracuje się 12h/doba, ale robisz to we własnej firmie, jestes sam dla siebie szefem. Wiem bo mam. A to strasznie motywuje. A poza tym im dalej tym łatwiej.
4 lata miałem własną firmę i też przeżywałem zachwyt, miałem motywację, później było łatwiej ale wiem też co znaczy być rentierem. Poza tym jeśli poświęcasz tyle czasu pracy umykają Ci inne rzeczy: rodzina, życie towarzyskie i wiele zwykłych przyjemności. Nawet jeśli Cię stać to nie masz czasu. Po prostu, wszystko ma swoje plusy i minusy. Fakt faktem, smak zadowolenia z dobrze wykonanej pracy (w postaci dobrego zysku) nigdy nie smakuje tak dobrze jak na swoim. Dlatego nie wykluczam, że kiedyś ponownie wezmę się za jakieś przedsięwzięcie. :)
-
Prawdopodobnie wiekszosc kwoty wpompowalbym w firme rodzicow(najwyzszy czas przeniesc ja w inne miejsce...), kupilbym nowy dom(obowiazkowo blisko firmy; zebyscie wiedzieli, w jakiej ja dzielnicy mieszkam... Nieraz zdazala sie akcja, gdzie klientowi komorka, czy tez klucze od samochodu wpadaly do rynsztoka...). Pozostala czesc pieniedzy prawdopodobnie przeznaczylbym na pomoc okolicznej parafii(ze wzgl. na bardzo, ale to bardzo wporzadku ksiedza) i wycieczke na ibize .>
-
Wyposażony domek z ładnym ogrodem, Aston Martin + jakby zostało to na zapas wódki na 0.5 roku, a jakby jeszcze zostało to na jakiś dom dziecka.
-
Kupil bym sobie cienzarowke coca-coli i udajac mikolaja zabieral bym kase n00bom.
-
10% na cele charytatywne :)
20% dla rodzinki :)
30% na przytulny dom z bajerami(nie koniecznie duzy) :)
5%na wakacje :)
a reszta do banku na procencik który mnie do końca zycia utrzyma :D
-
Nowa chate z duzym placem i basenem.
Telewizor HDTV (coby gry na nowe konsole lepiej wygladaly)
Nawiazujac do punktu powyzej- wszytskie next geny i moze jakiegos nowego handhelda.
Samochod.
Prezenty dla rodziny.
Wypasione wakacje.
I moze na jakies cele charytatywne.
A reszte do banku (na next- next geny :twisted: i na inne przyszle wydatki oraz dla procentow).
-
chałupa z salą treningową w piwnicy (worek, sprzęt do rozciągania, siłka), wypasik wyposażenie chaty, kozacki, betonowy skate park przed domem.
-
:arrow: Shelby Cobra GT500 Eleanore Super Snake
:arrow: replika LOVE PARKU skala 1:1 na osiedlu
:arrow: skatepark bijący QuickSilvera z Pragi
:arrow: wymarzony prezent dla każdego członka rodziny
:arrow: cząstkowe dofinansowanie NINTENDO z duzym naciskiem by wprowadzili "ON" w życie
:arrow: orginalna dyskografia offa
:arrow: grande prezent dla mojej dziewczyny
:arrow: reszta na konto
-
Kupiłbym duży telewizor HDTV, konsole next gen, PS2, nowego Xboxa, GCN z masą hitów, w przyszłości wszystkie konsole next gen, kupiłbym też dobry sprzęt do tworzenia muzyki i utworzył swoje studio tym samym, poza tym niezły samochód, jakieś mieszkanko może, reszta... Może jakaś inwestycja, abym miał zyski w przyszłości.
-
Wielki hausen z basenem. W środku wielki salon gier - wszystkie konsole i ofkors atomaty z DDR, Mokasynkami itd. W garazu jakiś samochodzik dobry, harleya i moze jeszcze crosa. Na pewno dla braci, siostry i Mamy bym odpalił działe. Częsc na cele charytatywne i reszte zostawił na zycie, takie dosc luxusowe, wiecie zeby mozna poimprezowac wieczorkiem itd.
Styknie bańka?
-
Na pewno za 1 mln $$ byscie o wszystko kupili - keep dreaming.
-
Jakby sie dobrze uwinął i szukał niezłych okazji... Starczyłoby.
-
1.000.000$ to 4.000.000zł. Czyli mało! Przeliczmy...
Miesięcznie, żeby żyć w dostatku, wcinając licencjonowane płatki i oryginalne napoje, czynsz, woda, prąd, gry, ciuchy to jakieś 3.000zł. Powiedzmy, że za tą kasę kupisz 5 oryginalnych gier.
Czyli prze rok wydamy 36.000zł. Powiedzmy, że będziemy żyć jeszcze 60lat. 36x60=2.160.000... Zostaje nam jeszcze około 1.800.000zł. Wypasiony domek, z basenem, siłką=500.000zł. Skatepark najlepszy na świecie jakaś duża bańka (1.000.000zł), jak nie więcej. Zostaje 300.000zł. No super fura to akurat jakieś 200-300 tysiaków. A ja chciałem jeszcze kupić mały kraj... Pogadajmy o 100.000.000$ :D.
-
Wypasiony domek, z basenem, siłką=500.000zł
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
zajebałeś ostro :mrgreen:
-
Martwi mnie ze kazdy mysli o sobie a nie chce pomoc innym :/ np jakis dom dziecka itp :(
-
Nie wiem, czy śmiejesz się że za dużo czy za mało :D.
Ale 500.000zł to taki powiedzmy 350 metrów kwadratowych, ładne płytki wszędzie konkretne wyposażenie itp.
-
za 500.000 to ty sobie moze kupisz okna do wypasionego domku :D
-
Postawilbym calemu miastu drinki, okolicznym zulom - po 2. Raz sie zyje. Bylbym pamietany do konca zycia, a po smierci ludzie tworzylib y o mnie legendy. Szczegolnie kolejne pokolenia zuli ;)
-
Postawilbym calemu miastu drinki, okolicznym zulom - po 2. Raz sie zyje. Bylbym pamietany do konca zycia, a po smierci ludzie tworzylib y o mnie legendy. Szczegolnie kolejne pokolenia zuli ;)
Noooo, jeden mądry... :D :twisted: Pewnie zrobilabym cos podobnego... :P
-
Setezer - za pol miliona nie kupisz 'super wypasionego domu'. W dzisiejszych czasach nawet zwykle mieszkania w bloku, ktore maja stokilkadziesiat metrow kw. kosztuja ok 200-250 tys. zl [przynajmniej tyle pisze w ogloszeniach w gazetach lokalnych]. Taki naprawde super dom to faktycznie moglby pochlonac ponad milion, i to spokojnie ;)
Gdybym mial taka fure forsy miec, to:
-kupilbym jakies mieszkanie [domek jest niewygodny, trzeba w zimie sprzatac snieg, itd, a ja leniwy 8)], umeblowanie do niego
-jakies auto [byle duze ;]
-na pewno jakas dluuuga wycieczke bym sobie odbyl, najchetniej na wypsy Fidzi i Seszele
-troche by sie rodzince dalo, na inne konto
-reszta na konto i nich pieniazki rosna z dobrym procentem na starosc :)
PS. Sorry, ze pisze ostatnio takie dlugie posty [jesli w ogole mozna za takie cos przepraszac], ale jakos mam wene i ciagle wynajduje nowe zdania do napisania ;]
-
za 500k zl nie kupi nawet takiego domku co ja w nim mieszkam a wcale nie jest jakis wypasiony tylko zwykla chata, wiem bo jakis czas temu sasiedzi pogonili swoja chate za banke i wyprowadzili sie na wies:)
Edit: majac 1mln$ do konca zycia bym lezal wentylem do gory :D
-
chata polozona w ladnym miejscu i atrakcyjnym pod wzledem turystki/inwestycji itp to wydatek nawet 2-3 mln zlotych. A skad wiem? Bo moj dom choc nie jest najwiekszy w mojej miejscowosci (mieszkam tak przez ulice do morza) to taka ma wartosc rynkowa... paranoja. Kogo stac zeby cos takiego od poczatku zbudowac :/ teraz najlepiej mieszac w kartonie na dworcu przynajmniej mobilnosc zapewniona :lol:
-
Otworzylbym studio castingu dla przyszlych aktorek porno - to by bylo cos.
Wypasiona chata kosztuje jakies 3 mln $.
-
Wudi zaleznie co rozumiemy przez slowo Wypasiona chata :) kazdy lubi cos innego i przez pryzmat tego slowa widzi takze swoja wizje :D Ja zawsze w domu chcialem miec saune i basen... a taka duza chata wcale nie ma tylu plusow: utrzymanie. dbanie o to, remonty na to tez idzie kasa....
-
Otworzylbym studio castingu dla przyszlych aktorek porno - to by bylo cos.
Wypasiona chata kosztuje jakies 3 mln $.
wybredny jestes :?
ale fakt, kto by chcial mieszkac w ruderze za 1000000$
:roll:
:D
-
Na pewno nie ja, chyba ze byla by to buda dla mojej swinki morskiej - jej luksusu nie potrzeba.
-
ja bym za tyle wybudowal sobie domek w cebtrum manhatanu (tylko taki wyciszany :D:D:D)
-
Połowa idzie na konto a za reszte jakąś skromną wille z basenem, oczywiście w domu musi być specjalne pomieszczenie przeznaczone tylko i wyłacznie do grania: skórzana sofa, dobre nagłośnienie, lodóweczka na zimne bro no i oczywiście po dwa HDTV do PS3 i XBOX'a360. Ale byłby luxus :D :D :D
-
Pierwsze, co bym zrobił, gdybym miał zbędne milion zielonych, to zbudował sobie niewielki domek gdzieś na wsi, gdzie jest cicho i spokojnie. No i z pięćdziesiąt tysięcy przeznaczyłbym na jakąś ciekawą wyprawę. Reszta kasy wylądowałaby na jakimś szwajcarskim koncie - najlepsze są :P.
-
Pierwsze, co bym zrobił, gdybym miał zbędne milion zielonych, to zbudował sobie niewielki domek gdzieś na wsi, gdzie jest cicho i spokojnie. No i z pięćdziesiąt tysięcy przeznaczyłbym na jakąś ciekawą wyprawę. Reszta kasy wylądowałaby na jakimś szwajcarskim koncie - najlepsze są :P.
no toc mowzie ze domek na manhatanie bym wybudowal :P
-
Jeszcze raz napisze bo ostanio dałem liste zakupów na 20 mln $ :D (wszystkie plany realizuje po skonczeniu szkoly)
- Więc na pewno podzieliłbym się z rodzinką (dla mnie najwieksza czesc ofkors).
- Wybudował/kupił w jakimś małym mieście (najlepiej blisko Wawy, Krakowa, lub morza) domek.
- To ze bede mial sporo konsol nie musze chyba pisać (rzecz normalna),
- Wyjechałbym do Japonii z bratem ciotecznym (na zwiedziny;)
- Jesli by sie udało to poznał fajną japonkę która mówi po polsku ( :lol: ), lub angielsku.
- Wrócił z nią do kraju.
- Znalazłbym prace.
- Ozenil się.
- Zrobił ze 2, lub 3 dzieciaki.
- I żył długo i szczęśliwie w małych luxusach.
Tak, to by było życie... :cry:
-
Może was to zdziwi ale bym sboie zrobił dodatkowe piętro w domu(bo teraz mam 2.I bym sobie tak wypożądził taki olbrzymi pokuj , gdzie by było mnóstwo światła i pochyły dach..wszystko by było tak wzmocnione żebym tam miał koszi jedną bramkę prowizoryczne takie...No i oczywiście Plazma,zestaw 7.1 jakiejś wypasionej firmy,Podgrzewany fotel,Olbrzymia lodówka,barek,neta bym sobie założył o olbrzymiej przepustowości.A za resztę bym sklep z konsolami i rtv otworzył...ECH rozmażyłem sie...Ide posłać lotto :twisted:
-
Ja bym zrobił tak:
Naj sam przód najebałbym się jak świna.Potem na kacu myślał sobie co se kupić:
:arrow: Jakiegoś fajnego choperka(mam Yamahe Virago 125 ale to mała pojemność :D )
:arrow: Lamborghini Diablo i najnowszy model BMW.
:arrow: Wszystkie konsole i w ..uj gier.
:arrow: Postawiłbym se chate że hoho..
:arrow: a reszte wsadziłbym w obligacje skarbowe(gwarantują roczny zysk 5,5%)i to bym miał jakieś 30 tyś zł miesięcznie.Do końca życia leżałbym do góry brzuchem i zbijał bąki.
-
Na polsacie podczas reklamy lotto, leci informacja, ze rekordowa wygrana w totka (to juz bylo rok temu) wyniosla ponad... 20000000 PLN (slownie- dwadziescia milionow złotych) :shock: Co ja bym zrobil z taka iloscia kasy :shock:
-
Na polsacie podczas reklamy lotto, leci informacja, ze rekordowa wygrana w totka (to juz bylo rok temu) wyniosla ponad... 20000000 PLN (slownie- dwadziescia milionow złotych) :shock: Co ja bym zrobil z taka iloscia kasy :shock:
Oj, dużo rzeczy! :) Ja bym się bynajmniej nie obraził, jeślibym wygrał tyle złotówek.
-
Chata z basenem(duzaaa) :D Zajefajne autko (najlepiej jakiegos Vipera czy cus...)Next-geny :D i...Czego wiecej brak?...O! wiem! jakis super lek na starzenie sie =)
-
aha i jeszcze jedno!!!jakbym wygrał to bym zrobił z Gameonly takie polskie IGN,na cała europę... :twisted: :twisted: :twisted:
-
ja bym polecial na Jamaice i tam se zyl jak pan ( bo tam jest bieda i wszystko tanie ) za te procenty.... :twisted:
-
Duża chata z basenem za miastem, jakieś porządne Ferrari (albo coś innego, byle nie Porsche 126p), resztę rozwalić na głupoty
-
aha i jeszcze jedno!!!jakbym wygrał to bym zrobił z Gameonly takie polskie IGN,na cała europę... :twisted: :twisted: :twisted:
Pomysł to zacny, lecz jakże karkołomny ;).
-
aha i jeszcze jedno!!!jakbym wygrał to bym zrobił z Gameonly takie polskie IGN,na cała europę... :twisted: :twisted: :twisted:
szykuje się kolejny praktykant :D
-
Duża chata z basenem za miastem, jakieś porządne Ferrari (albo coś innego, byle nie Porsche 126p), resztę rozwalić na głupoty
i za miesiac bys musial sprzedac chate i fure bo nie mial bys tego jak utrzymac.....
-
Ja bym został wydawcą, kupił bym kilka poządnych firm Developerskich...i Mamona płynieeeee
-
Przeprowadzka do USA. Wiem, wiem, hamburgery, terrorysci, przereklamowane, ale potrzebuje odmiany, chcę zobaczyć jak tam jest, jak mi się znudzi to wróce, w końcu to tyle kasy :D