Forum GameOnly.pl
Inne => Pomoc => Wątek zaczęty przez: selene w Czerwca 29, 2005, 13:22:44 pm
-
Male pytanko... Czy jest jakis magiczny sposob na odpalenie gier NTSC/JAP na europejskiej PS2? Jakies wszechmocne kabelki, plytki czy cos? :wink: W gre nie wchodzi przerobka...
-
Jedna z metod to podłączenie do konsoli dysku i użycie hd advance/ loader. Grę przerzucamy na dysk przy pomocy pc.
-
Ew. no-solder chip - nie trzeba lutować. I chyba Swap Magic też coś takiego potrafi.
-
Swap Magic, to potrafi, ale:
1) Jak masz PSTwo - mały problem, potrzebne tylko blokady czujników, żeby po otworzeniu nie "zerował" się mechanizm, który steruje rozpędzaniem płytki
2) Jak masz zwykłą PS2jkę to musisz ściągnąć osłonkę, tą z przekręcanym logiem PS2, i manewrować takim fikuśnym bolcem, czego osobiście nie robię, bo i tak mam cały czas "otwartą" konsolę...:wink:.
Mam Swapa, więc mówie od razu, że jego "spód" ma fabrycznie zrobione rowki, które mocno nadwyrężają czytnik, dlatego wielokrotne ich używanie jest hmm... no po prostu nie można przesadzać i co 5 minut włączać kolejnej gry :D. Ale jak na sposób "nieprzeróbkowy" to jest całkiem, całkiem.
-
Swap Magic, to potrafi, ale:
1) Jak masz PSTwo - mały problem, potrzebne tylko blokady czujników, żeby po otworzeniu nie "zerował" się mechanizm, który steruje rozpędzaniem płytki
Od jakiegoś czasu dostępny jest już flip-top do PS2Slim, tak więc nie trzeba kombinować z czujnikami (metoda "na rurkę", "na patyczek", etc.)
-
Tak, ale koszta nieporównywalnie wyższe. Do zwykłej PS2jki jest już flip-top od kilku lat, a i tak dostępność w Polsce to jakaś kpina.
-
Tak, ale koszta nieporównywalnie wyższe. Do zwykłej PS2jki jest już flip-top od kilku lat, a i tak dostępność w Polsce to jakaś kpina.
Dostępnośc i wiedza naszych domorosłych "hakerów". Do dzisiaj pamiętam śmiertelnie poważną minę jednego gościa na giełdzie, kiedy go zapytałem o no-solder chip: "Nie ma czegoś takiego".
-
Tak, ale koszta nieporównywalnie wyższe. Do zwykłej PS2jki jest już flip-top od kilku lat, a i tak dostępność w Polsce to jakaś kpina.
Dostępnośc i wiedza naszych domorosłych "hakerów". Do dzisiaj pamiętam śmiertelnie poważną minę jednego gościa na giełdzie, kiedy go zapytałem o no-solder chip: "Nie ma czegoś takiego".
Znał się na rzeczy. A skąd miał wiedzieć co to "soldering", przecież robi to tylko 2 razy dziennie :roll:.