Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: jay jay w Lipca 29, 2005, 10:27:45 am
-
Temat jak temat piszemy o najwiekszych bolesnych doznaniach w waszym zyciu
Mnie najbardziej bolalo jak
:arrow: wyjmowali mi zabek bez znieczulenia
:arrow: Ja sobie sparzylem kawalek nogi pladtikiem
:arrow: Bezlistosny bol brzucha po wchlonieciu pary paczek chipsow
-
kiedys w nocy obudzilem sie z takim bolem glowy ze mialem ochote se mlotkiem ja rostrzaskac......kiedys tez na treningu zle zablokowalem i tak mialem zbita dlon ze przez miesiac nie moglem jej uzywac.....wiecej bolu nie pamietam i obiecuje poprawe :wink: :wink: :wink:
-
Byłem w Wiśle i nabawiłem się takiego bólu brzucha że miałem ochotę sie zabić na miejscu ( mleko + jagody + chipsy = DEAD :) ). Noi teraz mi sie na rzygi zbiera - ból głowy / 37 celsjusza w cieniu ..... mam ochote wskoczyć do lodówy :roll:
-
Ból zęba o 3 w nocy - po prostu coś cudownego :evil:
Już wolałbym mieć połamane nogi niż przechodzić przez coś takiego.
Aha, te wszystkie środki przeciwbólowe co reklamują w TV można o d... rozbić (cholerni naciągacze).
-
Mnie najbardziej bolało zerwanie torebki stawowej w czasie gry w piłke na dodatek dalej gralem,ale po 20 minutach juz 'umieralem' z bólu
-
hmmm
-Bieg z kubkiem do chwili az mnie brat podchaczył no i kubek poleciał pierwszy ktory sie rozczaskał a ja z dyńki w jeden z kawałkow(do dzis mam blizne ala harry poter).A no i jakby nie patrzeć troche bolało
-Druga przygoda z bratem moze mniej akcji(to sie niebede rozpisywał) ale zakończyła sie ze poleciałem do tyłu z fotela na kaloryfer(te starsze z tymi wystającymi zebrami) no i oczywiście musiałem zachaczyć głową(troche rozcieta ale też bolało jak ch##)
-Wbity gwóżdź w stope(najlepsze było wyciąganie :D
Jak znajde jeszcze jakołś blizne to sobie przypomne..
-
Rok temu największy chłopak w klasie (to była szósta klasa a juz miał ponad 80 kilo i 1,80 wzrostu) kopnał piłkę z całej siły i przypadkiem trafiła mi prosto w palca... na szczęście tylko wybity, ale nie da się go nastawić do dziś do końca :/
-
hmmm
-Bieg z kubkiem do chwili az mnie brat podchaczył no i kubek poleciał pierwszy ktory sie rozczaskał a ja z dyńki w jeden z kawałkow(do dzis mam blizne ala harry poter).A no i jakby nie patrzeć troche bolało
-Druga przygoda z bratem moze mniej akcji(to sie niebede rozpisywał) ale zakończyła sie ze poleciałem do tyłu z fotela na kaloryfer(te starsze z tymi wystającymi zebrami) no i oczywiście musiałem zachaczyć głową(troche rozcieta ale też bolało jak ch##)
-Wbity gwóżdź w stope(najlepsze było wyciąganie :D
Jak znajde jeszcze jakołś blizne to sobie przypomne..
Ależ ty... doświadczony :D.
-
Ehhh... Długo by wymieniać
:arrow: Problemy w budzie
:arrow: Atak sKINÓW ( precz z subkulturami!!! )
:arrow: Wywalnie mojej osoby z budy :cry:
-
Zdejmowanie opatrunku przyschnietego do miejsca, w ktorym kiedys mialem paznokiec.
-
:arrow: Zapaleni Opon mózgowych ( straszny ból głowy)
:arrow: Punkcja czy jakoś tak (Straszny ból kręgosłupa )
:arrow: Ból szyij po operacji jak wstałem z łóżka by se żygnąć to już się położyć sam nie mogłęm bo czułem jak bym se kręgosłup sam wyrywał :?
-
no ja czulem caly kregoslup jak mi zalozyli dzwignie na kregoslup w czasie treningu....przynajmniej wiedzialem ze mam kregoslup hehe
-
Ja, jak na razie mam szczeście i nie wylądowałem jeszcze nigdy w szpitalu, nic sobie nie złamałem, nie skręciłem, odpukać. Największy ból przeżyłem chyba kiedy byłem mały. Łaziłem pod stołem i kiedy wychodziłem tak zdarłem sobie skórę na plecach, że do dziś mam bliznę o_O
ps. i tak najbardziej boli kiedy zrywa z Tobą panienka
-
A ja tam lubie nawet jak boli 8) :twisted:
-
Zdejmowanie opatrunku przyschnietego do miejsca, w ktorym kiedys mialem paznokiec.
Orzypomniałeś mi lewik... keidyś przypadkoo na steperze wpadł mi duży palec od nogi i cały paznokiec poszedł fpizdu... rano w dniu całodniowej wycieczki X_X
-
uuuu dobry temat, pare "bólów" przeżyłem:
:arrow: wkręcenie nogi w szprychy od koła rowerowego pedczas jazdy na bagażniku (raz w życiu widziłem swą kostke "od kuchni" ta biel zostanie mi do końca życia w głowie hiehie) konsekwencja- złamana noga + kostka pozbawiona skóry całkowiecie, blizna do dziś rzecz jasna
:arrow: każdy skręt kostki
:arrow: ból głowy przed wycięciem tętniaka spod czaszki (miałem trepanacje :D)- NIE DO OPISANIA
:arrow: złamanie nosa (zasrana piłka nożna...)
:arrow: wkładania cewnika w mojego Wiktorka
:arrow: ból przed wycięciem wyrostka (meeeeeega)
:arrow: przycięcie Wiktora w rozporku od jeanów. meeeen tak mocno pociągnołem za suwak że przycięta skóra prezentowała taki oto kształt między ząbkami: VVVVV (autentyk, od tamtej pory nie śpiesze sie podczas zakładania spodni
:arrow: gleba na kolano podczas olki z 4 schodków (wstyyyyyd) ale na prawym kolanie dzięki temu przez jakiś czas miałem 2 rzepki :)
:arrow: klepanie sie "klolcami do biegania" po udzie w ramach inspiracji Dirty Sanchezem (przez pierwsze dwie minuty nic nie czuć i człowiek sie tylko śmieje ale potem....)
:arrow: przedwczorajsze obicie kostki trakiem podczas kręcenia 360 flipa (aż żem sie winoł)
:arrow: "jondro grind" podczas nieudanego boardslida :)
starczy chyba no nie? nie bede was męczył dłużej
-
hmmm...gramy w szkole w piłe no i przyjełem cios na morde z kopniaka od jakiegoś "pseudo" wywijacza...Broda rozwalona,ryj spuchnięty, pokruszone ząbki...tak to już bywa...ale mimo wszystko żyje!
No i jeszcze wypadało by wspomnieć o skoku na "szczupca" przez rowerek!gnaty połamane...Chamulec przedni był zbyt czuły...Moje gnaty też... :wink:
-
Wlazłem na barierkę przed szkołą, szło mi całkiem dobrze dopóki sobie "źle stanąłem" i .... pizduuuu , noga cała obdarta ( może brzmieć łagodnie ale tak napier****** ) że .... do dzisiaj mam ślad, jakby wgniecenie mięsa w udo....łeee :P I tyle przez ostatnie parę miesięcy :) W porównaniu z oscyp'em
to ja jestem mały dzidziuś. :roll:
-
Jak tak czytam Wasze opowieści, to aż wstyd z tymi moimi wypocinami startować, bo to wszystko jest o wiele mniej tragiczne. Cóż, sporóbujemy ;).
Przebicie nogi (nie na wylot, dzięki Bogu) - cholerny pręt na balkonie, będący pozostałością po starej, niemieckiej (niemieckie noże? o mój Boże) antenie satelitarnej. Bolało.
Kilka "bejli" z czasów jak jeździłem na desce (raz jak wrocilem do domu, bo bardziej ostrej jezdzie, moja mama spytała się kto mnie pobił :D ). Też bolało.
Więcej nie pamiętam.
-
qrde oscyp ale z ciebie weteran hehe, nie zazdroszcze :twisted: :twisted: :twisted:
-
przypieprzenie łukiem brwiowym o lód... ała...
po "kilku" głębszych bieganie przed siebie i wyj***nie piszczelem o metalowy pręt... blizna jest do dzisiaj, bolało jak diabli. Nie radze experymentować z piszczelem, dość delikatne miejsce. A, no i po operacji na przepukline, jak próbowałem wstać... dżiiiiisss...
-
Oscyp'=człowiek z lasu :lol:
A ty Casper...zdecydowanie za dużo NINJA GAIDEN...kurde już po balkonach skaczesz... :lol:
-
Ja mam blizny na obu łokciach i kolanach po rowerowych "dżampach" po kamyczkach, złamana rąsia po upadku przy skoku w walce o górną piłkę też daje o sobie znać w co bardziej deszczowe dni, no i oczywiście personalny faworyt: przycięcie sobie, po pijaku, nożycami skóry na członku :lol:. A już o nocnym bólu brzucha bez przyczyny nie wspominam, bo to był największy ból jaki przeżyłem - zwijałem się ze łzami w oczach na podłodze.
-
przycięcie sobie, po pijaku, nożycami skóry na członku
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
-
przycięcie sobie, po pijaku, nożycami skóry na członku
OMG!
-
:arrow: Badania dupala (ropniak dupy) SIC!
:arrow: Przyjebanie dynią o kąt okna. Duzo krwi...
:arrow: Zlamanie reki z przeniesieniem podczas ostatniego dnia budy :evil:
-
przycięcie sobie, po pijaku, nożycami skóry na członku
OMG!
E tam troche bolało, potem mały strupek 2 tyg. i nic nie było ;] A historia zaczęła się tak, że nie miałem co zrobić z gumą (też po pijaku) :] dalej już chyba sami rozumiecie - strasznie się rozmiękczyła. Na szczęście zabiegu wycięcia dokonałem w łazience gdzie był spirytus salicylowy. Aha i nie pytajcie dlaczego nie włożyłem jej do kieszeni albo nie wyrzuciłem na bok, bo sam nie wiem :roll:
-
Robilem po pijaku salto do przodu, podczas lądowania noga wpadła mi w dziurę('przeciez tam bylo plasciutko!!' - ._.)... skrecona kostka... kapa na 4 miesiące:/
PS. Pany, a myślałem, ze ja jestem kaleka O_o Niezłe motywy mieliście O_O :))
-
Nie rozumiem do konca tarniak, kondom ci sie przyczepił? ale miałem smiechu czytajac twoj post :lol:
-
Nie, taka guma balonowa :D:D:D:D:D LOL
-
Jak miałam 13 lat i się kręciłam na tekiej małej okrągłej karuzeli (takie co w parkach często stoją - wiecie o co biega) to jak się żem z tego spieprzyła, i zamiast to puścić to jeszcze trzymałam i tak jakoś mnie wywinęło że w końcu dostałam z całej pary w zęby z tego pręta do trzymania.
Bolało też jak na zajęciach z rzeźby wbiłam sobie dłuto w rękę...
Pozatym bardzo ucierpiałam jak mi siostra skasowała sejwa z FFX akurat wtedy, gdy świeżo zdobyłam wszystkie Celestial Weapons...
-
moje przygody z bolem:
-przebita na wylot gwozdziem stopa (no co na deske skoczylem)
-rozcieta glowa o betonowy kraweznik (4 mm od skroni) - wywrotka na rowerze
-rozcieta przegroda nosowa (bawilismy sie w "kto nie uchyli sie przed pedzaca hustawka" -wygralem 8) )
-nadcieta chrzastka lewej dloni (pilowalem deseczke na domek na drzewie, sek w tym ze w desce byl sek i sie omknelo :roll: )
-roziety luk brwiowy (podobno gleboko) - wywalilem sie na lodowisku i akurat musialem przypierd... glowa w kamien w nim zamarzniety :? )
-pocieta (nie rozcieta) potylica - spadlem z ogrodzenia i pocharatalem leb o siatke
tyle pamietam mniejszych ran nie wypisuje, jak mi sie jeszcze cos przypomni napisze
-
NA WYLOT ? O_____o Musialo bolec :? :shock:
-
wbicie troche
wyjmowanie cholernie
najpierw podnioslem noge, ale rezem z deska do gory szla, zawolalem kumpla (znaczy zaczalem sie drzec to przybiegl) i stanal po obu stronach deski i wyciagnalem (najpierw powoli, ale zaczelo bolec straszliwie, a pozniej tak szybko i w sumie tez bolalo ostro)
-
Ja bym umarł odrazu :twisted: