Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: TaiCat w Sierpnia 23, 2005, 13:29:18 pm
-
uh dziwny temat ale zapytam się-czy lubiie np jak filmy,gry są zdubbingowane czy z napisami w oryginalnym języku? a może macie jakieś pomysły na polskie tłumazenia np textów z jakiś gier?
tu jest moje tłumaczenie Monologu The Sorrow(MGS3):
Smutny,tak bardzo smutny
Tak wiele cierpień
A ty jestes jednym z nich
Ja jestem [The Sorrow]
Tak jak i ty przepełniony smutkiem jestem
Bitwa przynosi śmierć,śmierć powoduje cierpienie
Żyjący...mogą ich nie słyszeć
Ich[duhów] głosy,mogą nie docierać do głuchych uszu
Lecz nie daj się zwieść-martwi nie milczą!
Teraz poczujesz cierpienie tych którym życie odebrałeś!
Sorrow:Boss zastrzel mnie
The Boss:Nie mogę!
S:Strzelaj...chcesz dokończyć misję czyż nie?
...Dusza wojownika zawsze będzie z tobą
nie martw się,spotkamy się jeszcze raz...pewnego dnia
Myślę że jeżeli się tłumaczy nie powinno brać się wszystkiego jak leci słowo w słowo lecz szukac w miare spolszczonych "odpowiedników"
karygodne jest moim zdaniem przetłumaczenie
"Don't die on me now" jako "Nie umieraj mi teraz"
bardziej by pasowało "Nie zawiedź mnie"
-
Z dubbingiem to najlapiej jak są bajki w stylu Shreka, bo są dostosowane do polskich realiów, a co za tym idzie, śmieszą bardziej. Natomiast filmy fabularne oglądam, jeśli tylko się da, z napisami. Jeżeli ktoś oglądał SW z dubbingiem, to nie będę z nim rozmawiał :mrgreen:
-
zależy kto tłumaczy, bo np. tranzlatorzy takiego polsatu chyba nawet FCE nie mają (jesteś roztańczonym pyłem tego świata, rewelacja). Poza tym, zeby coś przetłumaczyć, nie wystarczy znajomość angielskiego. Trzeba się wczuć w klimat, przyjamniej raz obejrzeć film, postarać się.
-
zależy kto tłumaczy, bo np. tranzlatorzy takiego polsatu chyba nawet FCE nie mają (jesteś roztańczonym pyłem tego świata, rewelacja)..
No piałem niemiłosiernie. Jak mogli zamienić "odchód". Katastrofa...
-
Uwielbiam dubbing ale tylko w bajkach :D Taki Harry Potter wystarczył w zupełności żeby się zniechęcić.
-
Popieram- dubbing świetny do produkcji typu Shrek, czy Epoka Lodowcowa. W normalnych filmach, tylko ang. Bez napisów, bo i tak nie tłumaczą wszystkiego (średnio ok. 70% tekstu), więc tylko zapaskudza ekran.
Natomiast wszelkie anime akceptuję jedynie w wersji oryg. (czyt. japońskiej) z napisami, czy to polskimi, czy ang.
-
W normalnych filmach, tylko ang. Bez napisów, bo i tak nie tłumaczą wszystkiego (średnio ok. 70% tekstu), więc tylko zapaskudza ekran.
A np. kino francuskie?
-
To zapewne z napisami. No chyba, że _Music to poliglota. :wink:
-
Tylko napisy - nie znoszę dabbingu nigdzie (no może poza tymi właśnie shrekopodobnymi), a zastosowanie dabbingu w takim np. anime to już katastrofa (lektor to jeszcze mniejsze zło), ale nie wyobrażam sobie takiego np. Cowboya Bebopa z polskim dubbingiem :shock: :|
-
Tarniak a łapiesz w Bielsku jakąś TV NOVA lub inna czeską stację :?: Jak nie, to pojedź do Cieszyna i pooglądaj ich filmy - oni dubbingują wszystko. Jak zobaczysz takiego Rockiego lub Johna Rambo nawijającego po czesku to spadniesz z krzesła... :lol:
-
Wystarczyło, że oglądałem Batmana :lol:
-
A np. kino francuskie?
Francuskie, Niemieckie itp. - niestety, napisy są koniecznością.
A zresztą ile ja widziałem francuskich filmów... 5? 6? Mało...
Jak zobaczysz takiego Rockiego lub Johna Rambo nawijającego po czesku to spadniesz z krzesła...
Tak jak w Niemczech- wszystko zdubbingowane w tv. Oglądałem Star Wars w wersji szwabskiej- tu dopiero było śmiechu... "Luke- Ich bin deine Father!! -Nein!!!!! "
Nie mówiąc już, że wszytkie kobiety zdubbingowane, mają głos Helgi- damskeigo odpowiednika rambo.
-
Szczerze mówiąc, jeśli mam możliwość obejrzenia filmu w oryginale, a w wersji z dubbingiem, to zawsze wybieram tę pierwszą. Nawet bajki, takie jak Shrek, ogląda się lepiej bez lektorów.
-
Lektor a dubbing to różnica, a Eddy M. i Cameron D. wcale nie są tak zabawni jak Stuhr i Zamachowski.
-
Lektor a dubbing to różnica
Fakt, zapędziłem się :P.
a Eddy M. i Cameron D. wcale nie są tak zabawni jak Stuhr i Zamachowski.
Hmm, w moim mniemaniu są równie zabawni ;). Jedynym minusem amerykańskiej wersji jest piszczący głos Cameron :P.