Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Ako w Września 01, 2005, 20:35:32 pm
-
Macie jakies nałogi? popalacie tytoń? zioło? popijacie gorzałe? spirytus?czesto pijecie? możecie sie opanowac (lol)? wąchacie amfe? a moze cos jeszcze mocniejszego bierzecie?
Temat dla tych co coś zażywają, bo lubią, muszą, bądź chcą.
-
Moim nałogiem stał się ostatnio komputer...przez ten zlot muszę teraz cały czas śledzić forum:) a jak raz na tydzień nie odpalę konsoli to jest dla mnei tragedia:) nie palę,pije okazjonalnie,nie biorę
-
Pale ziolo, daje w zyle
Nos zapelniam bialym pylem
Pije alko w kielonach z plastiku
Vodka, Whisky dla glosniejszego krzyku
Zazywam mete i inne anaboliki
w biciu 54, lecz mam dziwne tiki
bije sie kablem, gram nalogowo
musicie mi wierzyc na slowo
ze prawdziwego szczescia i radosci
dostapia tylko ludzie w dragach i grach szukajacy wolnosci :D .
-
Drugi rychu się szykuje, respekt :lol: jeszcze tylko bedziesz reprezentował biede i bedziesz dla mnie trzecim Bogiem (drugim jest Peja).
-
Najpierw bede musial sprzedac PSP i kupic jakis dres na targowisku :wink: .
-
Wudi znowu rymy?
Niewyżyłeś się w temacie Nitera? ;) :lol:
-
Nie palę (niczego)
Nie piję (niczego)
Nie ćpam (niczego)
Nie jestem seksoholikiem (chyba...)
Konsola to nie nałóg a hobby, komputer ostatnio coraz bardziej mnie wciąga ale nie dam się ;)
-
Nie palę niczego. Szcególnie żadnego g***a, ziołem zwane. Żadnych drugów.
Alkochol czasem. Jak jest okazja. A bywa często.
Za to jestem uzalezniony od słodkich napojów gazowanych typu cola, md. co 2, 3 dni musze przynajmniej puszkę wydudnić by funkcjonowac normalnie.
-
Palenie - nie bo to glupota.
Picie - nie bo i po co?
Dragi - nie, bo to ch***ia
Pozostale - nie bo sie nie oplaca
Sex - gratuluje tym, ktorzy pisza, ze to ich nalog.
[Miazga: słyszaleś kiedyś o czymś takim, jak cenzura? Jedno słówko w twoim poście zaliczyło z nia czołowe spotkanie... nastepnym razem bedzie tejkdałn ;)]
-
moim nalogiem jest chyba siedzenie na necie wieczorami....nawet jak nie mam co robic to i tak siedze i gapie sie w monitor.... 8) , oprocz tego to chyba nic, nie pale , pije tylko okazjonalnie, nie zazywam uzywek itd.
-
Drugi rychu się szykuje, respekt jeszcze tylko bedziesz reprezentował biede i bedziesz dla mnie trzecim Bogiem (drugim jest Peja).
nie chciałbym się kłócić o muzyke,więc napisze tylko że podważanie autentyczności akurat tego rapera jest nie namiejscu...
a teraz na temat :wink: nałogów nie mam,i pomimo bardzo "intensywnego" życia (zwłaszcza w te wakacje) mogę o sobie powiedzieć że w tym temacie jestem całkowicie wolnym człowiekiem :!:
-
Nie palę.
Piję - sporadycznie.
Nie ćpam.
-
wudi nigga :wink: nawiń to pod bit a bedzie niezle :wink:
ja nie pale nic ale czesto zdarza mi sie popic :roll:
-
Jestem uzalezniony tylko od internetu :P
Pic to czasem wypije, na przyklad na jakis imprezach, ale nie przepadam;
Palic to wystarczy, ze rodzice pala i mam tego bo dziurki w nosie;
Narkotyzowac sie nie mam zamiaru, a nawet jakbym chcial, to nie wiedzialbym, skad wziac towar :lol:
-
Palenie - nie bo to glupota.
Picie - nie bo i po co?
Dragi - nie, bo to ch***ia
Pozostale - nie bo sie nie oplaca
Sex - gratuluje tym, ktorzy pisza, ze to ich nalog.
[Miazga: słyszaleś kiedyś o czymś takim, jak cenzura? Jedno słówko w twoim poście zaliczyło z nia czołowe spotkanie... nastepnym razem bedzie tejkdałn ;)]
Ktoś tu za dużo grał w Burnout'a!! :D:D:D(żart jak coś;-)
A ja nie palę, piję jak starszy da:P a dragów nigdy nie ruszę
-
Pale okazjonalnie, pije okazjonalnie, nie wciagam. ;]
-
Pale okazjonalnie, pije okazjonalnie, nie wciagam. ;]
ale napisz co palisz? ;)
-
@Ako: Wszystko. Zioło, papierosy, cygara... Full serwis :D.
-
Gram jak wściekły. Choć teraz zaczyna się rok szkolny...do pracy. Znowu wstawię setki jedynek, hehe!
-
Gram jak wściekły. Choć teraz zaczyna się rok szkolny...do pracy. Znowu wstawię setki jedynek, hehe!
hę jesteś Grejt Ticzerem :P?
-
@yap: Cały łikend przed Tobą. Będziesz miał okazję się nagrać :).
-
[ot]Yap - moglbys napisac, jakiego przedmiotu uczysz? ;)[/ot]
-
Well, read this and you shall figure it out :wink: .
-
Moim nałogiem jest internet(po mału przechodzi) i jakis czas temu przebywanie z kumplami na chacie(juz matka nie wytrzymywała psychicznie 8) wiec musiałem to ograniczyc) z piciem nie mam problemów ale ostatnio troche przegiołem az nie chce sie mówic...:P 8) 8) 8)
-
Po za moja dziewczyna nie mam zadnych nalogów!!!Pije raz lub dwa w miesiacu,zioło palilem 3 razy w zyciu,a petów nienawidze
-
hę jesteś Grejt Ticzerem ?
GTY
Great Teacher Yap
-
Palę szlugi . . . bo lubie i tele i mam gdzies co ktoś o tym mysli . . .
Pije wódke . . . ostatnio żadziej bo źle się po niej czuje . . .
Biore dropy . . . tylko na imprezach (i to tez nie zawsze)
Jaram zielsko . . . w każdej postaci tzn. z fifki czy blanty hasz (<<<osobiście też zaliczam do zielska ;P) czy Marichuana. <<< i to kocham najbardziej <<< o niebo lepsze od alkocholu!!!
Czuje się uzalożniony tylko od szlugów.
P.S. tak dla formalności >>>> Castor, I am.
-
Nie ćpam, nie pale, tylko czasem pije w towarzystwie :)
-
Ja sie ciesze bo jestem człowiekiem bez nałogów!Nie palę, bardzo mało piję, nie ćpam, nie jestem uzależniony od grania czy internetu...i tak żyje mi się świetnie!
-
A ja nie mam zadnych nalogow. A przynajmniej tak twierdze :P Szczegolow wole nie zdradzac, bo jeszcze sie okaze, ze jednak mam jakies nalogi i moja spojrzenie na swiat sie zmieni, zamkne sie w sobie i bede miala uraz psychiczny do konca zycia... :roll: ;)
P.S. tak dla formalności >>>> Castor, I am.
Ta... poznalam po ">>>" ;)
-
moim nalogiem jest lenistwo 24/h . Wciaga jak diabli (szczegolnie gdy zbliza sie sesja) :lol:
Oprocz tego od pol roku wszelkie fora (glownie GO).
Poza tym nie wyobrazam sobie dnia bez konsoli .
-
moim jest..............straight edge.........i wszystko jasne ;)
-
moim jest..............straight edge.........i wszystko jasne ;)
Nie do końca... może nie kumaty jestem ale nie jarzę o czym rozmawiasz :shock:
-
wpisz w google STRAIGHT EDGE:)
EDIT: > http://pl.wikipedia.org/wiki/Straight_edge
-
Ja tam nałogowo palę szlugi,ale staram się to zminić ufff....ciężko jest to żucić.Ale wiem że jak teraz nie przestanę to puźniej będzie jeszcze ciężej.Co do innych używek jakie stosuję to piję alkohol dosyć często ,najczęściej bimber który mój kumpel kradnie swojemu staremu.No i oczywiści browar ale to rzadziej niż vodkę.
-
jestem leniem:p
Def. lenia - czowiek co cođ zrobi tak aby sie nienarobić.
-
Pale fajki, ale jestem w trakcie rzucania...
Pije okazjonalnie.
Nie cpam.
-
http://gry.interia.pl/news?inf=687110 -czuje sie osobą uzależnioną :mrgreen:
-
a wlasnie. Jakos niedługo (czy dzis?) jest dzien bez palenia? bo wiem ze jest taki raz w roku, a w tv dzis wiecej o szlugach się mówi. Kiedy on jest? mam nadzieje ze nie dzis, bo byłoby dla mnie za pózno... ;p
-
Właśnie chyba dzisiaj. Gdzieś przechodziłem na mieście i słyszałem, jak w radiu mówili coś o składzie papierosów :).
-
U mnie jakoś we wrześniu był "dzień bez faja"
-
_Invictus sorry ale musze ROTFL fajny rodzja sekty majacy pie##@$ poglady i przekonania. Zycze szczescia :lol:
-
_Invictus sorry ale musze ROTFL fajny rodzja sekty majacy pie##@$ poglady i przekonania. Zycze szczescia :lol:
szczęscia mam pod dostatkiem, dziękuję. Większą sektą, moim zdaniem, jest kościół katolicki :) W wikipedii trochę koślawo jest opisane sXe, to inna sprawa.
-
wpisz w google STRAIGHT EDGE:)
Idea mi sie podoba, ale X X X (chociaż nie palę i nie biorę) jakoś tak do mnie nie pasuje :P. Ale jestem pełen podziwu, dla ludzi zaangażowanych w ów "styl życia".
-
Yup, dzisiaj jest dzien bez papierosa. TVP ma przekreslona fajke obok loga :P
No coz... nie wiedzialam... :P
-
dzisiaj jest dzien bez papierosa
TA??????? To znowu musialo mi sie pomylic ze swiatowym dniem ' bez nauki'... wiec nie dosc, ze sie nie uczylem, to jeszcze spalilem pare fajek. ehh ta niewiedza ;)
-
MAm nałogi szpące zielsko szlugi pale browar to obowiązek. Klawy zywot.
-
MAm nałogi szpące zielsko szlugi pale browar to obowiązek. Klawy zywot.
Taaaa, to obowiazek każdego nastolatka. No bo jak ktoś nie ćpa, nie pali fajek i nie chleje "browców", to nie jest gość. I nie żebym był jakiś bez nałogów...
-
a ja jak od 10 dni nie pale, tak paradoksalnie dzisiaj - w dzien bez papierosa - sie złamalem... -.-
-
MAm nałogi szpące zielsko szlugi pale browar to obowiązek. Klawy zywot.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: TAAAAAA :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Ja osobiście nie mam żadnych nałogów. Piję sporadycznie, przeważnie jak jestem w towarzystwie starych znajomych. Nie palę, nie czuję takiej potrzeby po prostu. Nie ćpam.
Nie imponuje mi to, że ktoś ćpa, pali, chleje… Sam też nikomu nie chce imponować. :lol:
O. Taki ze mnie porządny obywatel :lol:
-
Taaaa, to obowiazek każdego nastolatka. No bo jak ktoś nie ćpa, nie pali fajek i nie chleje "browców", to nie jest gość. I nie żebym był jakiś bez nałogów...
Moje zdrowie człowieku !
-
MAm nałogi szpące zielsko szlugi pale browar to obowiązek. Klawy zywot.
A pierwszy stosunek miałem w wielku 12 lat. Ale potem złamałem ręke i miałem roczną przerwę :D:D:D:D. :mrgreen:
-
A pierwszy stosunek miałem w wielku 12 lat. Ale potem złamałem ręke i miałem roczną przerwę Very HappyVery HappyVery HappyVery Happy. Mr. Green
To masz bracie pecha.
Po pierwsze primo to z kąd wiecie ile mam lat ! po drugie skoro nie podobają wam sie nałogi typu picia piwa czy palenia szlug to tego nie róbcie a nie czepiajcie sie innych.
-
Na moje oko to masz w porywach 13/14. Łatwo się domyślić :lol:
z kąd
Z tond :D:D:D:D.
To masz bracie pecha.
No po tym też poznaje, wymiernie do twej erudycji i zrozumienia sarkazmu daje ci właśnie 13 :).
-
Ja pije bardzo zadko.
Nie pale(nigdy nie sprobowalem bo po primo szkoda mi zdrowia, nie chce sie uzaleznic (nie wiem jak szybko czlowiek sie uzaleznia), strasznie je*..,szkoda mi kondychy, a po primo ultimo szkoda kasy.
Zielska nie jaram, choc przyznam sie ze kiedys probowalem, ale to wszystko, a giercowania nie uznaje za nalog
-
Na moje oko to masz w porywach 13/14. Łatwo się domyślić :lol:
z kąd
Z tond :D:D:D:D.
A ia siem wyhylam i ńe iestem mimo 14 lat spoko zią :lol:
Nałogi? Nie pale, nie biorę narkotyków, może czasmai jednego browca symbolicznie :twisted:
-
Dobra a tak na poważnie bo widze że każdy ma wąty.
PAPIEROSY pale od 4 lat i nie rzuce.
Zioło to tylko okazjonalnie czyli ostatnio co weekend
A browar to tylko na imprach. (czyli co dwa tyg)
-
No dobra a teraz bez ściemniania, która klasa gimnazjum?
Żeby nie było OTa. Nie pale, nie ćpam. Pije często. I nie dlatego, żeby być super ziomem, ale po prostu to lubie i już :).
-
wspolczuje derek organizmu. Serio wspolczuje i zycze nawrocenia
-
Żeby nie było OTa. Nie pale, nie ćpam. Pije często. I nie dlatego, żeby być super ziomem, ale po prostu to lubie i już Smile.
Trudno sobie wyobrazić ale ja też to lubie !!! i nie zmienie postępowania !!!
Błąd tarniak 2 LO
-
Ja piję (poważniej) jedynie jak kolega się wbija na noc i odpalamy jakąś sesję w def jam 2 lub bombermana (to już w stanie większego upojenia).
-
Błąd tarniak 2 LO
:lol: jasne...
-
ale kącik zwierzeń :) Tarniak pewnie jako prawy administrator podsyła rodzicom linki, co to ich dzieci robią ;)
-
Laughing jasne...
Nie tak naprawde mam 37 lat jestem po rozwodzie mam dwójke dzieci.
-
Nie tak naprawde mam 37 lat jestem po rozwodzie mam dwójke dzieci.
Stary, ale nie ma zdania, żebyś błędu nie zrobił :D. Jak można napisać kwestia przez J :cry:. :?: Jak można napisać przedszkole jako "przeczkole"? :cry: :?
-
Zostaw, może to dyslektyk to nie jego wina :(
-
Ale sie czepiacie tego Dereka :/ co za roznica czy on to robi to dla szpanu, czy nie. Wy tego niewiecie i nie zazucajcie mu tego. Ja pale od eee z 5 lat około (O_O o k***), zaczeło sie "bo koledzy i kolezanki to robiły", no i qmpel mnie wciagnał, pamietam jak uczyłem sie zaciągac :lol: robiłem to dla szpanu? na pewno nie, moze z nudów, dla spróbowania czegos nowego i na pewno troche z głupoty. Powazniej pije tez z tyle czasu, ale nie za czesto. Tez nie piłem dla szpanu, tylko dla filingu i fajnie spedzonego czasu, pozniej fajnie sie przypominało chwile kiedy bylismy pijani ze znajomymi. Trawka ze 4 razy poszła, 2 razy sie fajnie czułem przez godzinke, ale oficjalnie wole się w smakować w smak piwa, lub vodki (tak, lubie vodke w smaku).
Wiadomo nałogi są okropne, ale nie ma nic lepszego niż zimne piwko w barze, papierosek, bilardzik i fajnie spedzony czas ze znajomymi.
Qrde czemu dowiaduje sie o niepalacym dniu po tym jak wypaliłem 2 kiepy :?
-
ca czy on to robi to dla szpanu, czy nie
Akuś, ale ja się TEGO zupełnie nie czepiam :roll:
-
buerk...Tarny jak mogłeś zamknąć mój topic...ku*** :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: czemu ...no przecie dobry do dyskusji
Nałogi to wszystko. Ćpanie, chlanie, palenie czy nawet gry i internet...weź czasem sie zastanów co robisz...
-
ca czy on to robi to dla szpanu, czy nie
Akuś, ale ja się TEGO zupełnie nie czepiam :roll:
Ale Cosmaty i Casper tak chyba myslą (takie wrazenie odniosłem). Smieją sie z Dereka po prostu :/
-
buerk...Tarny jak mogłeś zamknąć mój topic...ku*** :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: czemu ...no przecie dobry do dyskusji
Nałogi to wszystko. Ćpanie, chlanie, palenie czy nawet gry i internet...weź czasem sie zastanów co robisz...
Punkt 7 regulaminu. Dostosuj sie do niego Perdóś (bo wiesz co sie dzieje z niegrzecznymi dziećmi, które próbują zniszczyć system olewając regulamin, prawda? :roll:).
-
Zostaw, może to dyslektyk to nie jego wina Sad
Niestety ale to prawda.
-
Ale Cosmaty i Casper tak chyba myslą (takie wrazenie odniosłem). Smieją sie z Dereka po prostu :/
MAm nałogi szpące zielsko szlugi pale browar to obowiązek. Klawy zywot.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: TAAAAAA :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Nie no. Co ty Ako. Co mam napisać innego?
Ja po prostu napisałem, że nie mam nałogów, nie dałem się w nie wciągnąć i kompletnie mi nie imponują ludzie którzy to „szpącą zielsko szlugi palą browar” [cokolwiek ma to znaczyć].
-
Nie no. Co ty Ako. Co mam napisać innego?
Ja po prostu napisałem, że nie mam nałogów, nie dałem się w nie wciągnąć i kompletnie mi nie imponują ludzie którzy to „szpącą zielsko szlugi palą browar” [cokolwiek ma to znaczyć].
Powarzam: Szlugi oczywiście za małolata był to szpan a teraz no raczej przeradza sie to w obciach.
Zioło pale dla przyjemności.
Browar czy inny % też dla przyjemności.
-
u mnie raczej zioło to obciach, papieros i alcohol przyjemność. Nie robie niczego w brew sobie i ziola nie palem.
-
Ale Cosmaty i Casper tak chyba myslą (takie wrazenie odniosłem). Smieją sie z Dereka po prostu :/
MAm nałogi szpące zielsko szlugi pale browar to obowiązek. Klawy zywot.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: TAAAAAA :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Nie no. Co ty Ako. Co mam napisać innego?
Ja po prostu napisałem, że nie mam nałogów, nie dałem się w nie wciągnąć i kompletnie mi nie imponują ludzie którzy to „szpącą zielsko szlugi palą browar” [cokolwiek ma to znaczyć].
Cosmaty odpowiedział też za mnie, więc nie będę się powtarzał.
EDIT: Nie licząc fragmentu o braku nałogów, bo to różnie u mnie bywa :roll:
-
Jak czytam twoją odpowiedz do Dereka na czwartej stronie to inaczej to odbieram ;) tak jakbys uwazał ze derek szp[anuje i pokazuje w ten sposób jaki jest przeziom. Ale juz mniejsza o to, co chciałem napisałem, moge isc spac 8)
-
Ja mam kumpli 'Dźamajka' i trudno aby nie palić zioła z takimi 8)
Wole sobię zabakać niż i mieć fazkę niż męczyć 5 browsztylów. oczywiscie nie mówię, że nie lubię piwa, wręcz przeciwnie, nie ma to jak zimne piwko z lodówki, kanapa i meczyk :wink:
-
palenie to glupota, picie w nadmiarze tez glupota, kazdy kto broni palenie broni glupote, dziekuje za uwage.
-
Mówisz o paleniu ganji czy papierosów? Papierosy to straszny syf - producenci oprócz tytoniu wrzucają tam całe kilogramy śmieci, więc to co wdycha palacz jest dosyć okrutne - a sam tytoń ma naprawdę przyjemny aromat, lecz niestety w papierosach tytoń jest jedynie drobnym dodatkiem do substancji naprawdę trujących. Dlatego paleniu papierosów mówimy głośne i zdecydowane NIE.;) Marihuana również ma przyjemny aromat i w dodatku ma ciekawy efekt, więc raz na kilka miesięcy można się skusić. Ale znowu zależy od tego, czy jest to czysta marysia czy wymieszana z jakimś syfem. :roll:
-
My kupujemy czysty, porządny tytoń (ok.80zł) i mieszamy z marysią, jeżeli tytoniu nie posiadamy, jedziemy na czysto :wink:
-
hmm
nałogi ?
moze nie nałóg, ale lubię się napić
jakiś burbon (wódka sux) czy browar,
granie nie jest moim nałogiem - choć lubie.
a poza tym jestem uzalezniony od oddychania i jedzenia :-)
-
Choć młody jestem to nie mam zamiaru pić, palic i sie truć czymkolwiek innym gdyż chcę sobie pożyć.
-
Jako dziewczyna nie popieram picie (wody:P) ani palenia czegokolwiek. Nie mam zamiaru na razie się brać za takie rzeczy.
-
Mówisz o paleniu ganji czy papierosów?
chodzi mi o papierosy jak i o narkotyki jakim jest zdecydowanie ganja, wiem ze nic tutaj nie pooradze, bo jak ktos pali to wie swoje, czyli nawet jak nie ma racji to ma racje :? :? to jest tak zwany NALOG, czyli CHOROBA...zreszta kazdy sam wybiera, najgorzej jak sie obudzi za kilka lat z "reka w nocniku"....
-
Nie wiem, czy akurat mnie nazywasz chorym nałogowcem nie mającym rację, ale wiedz, że ostatni raz paliłem ganję w kwietniu (i wtedy paliłem po raz trzeci dopiero). Uwierz, że robiąc takie przerwy nie można się uzależnić, a szkodliwość dla organizmu czy psychika nie jest większa niż szkodliwość alkoholu. Ot, całkiem przyjemne doświadczenie, które można raz czy kilka raz przeżyć. Za to papierosami się brzydzę i nigdy nawet jednego nie zapaliłem.
-
nie pisalem o tobie xellos tylko ogolnie, poza tym straszny jest widok dzieci palacych papierosy, mysla ze to cyna, trendy i w ogole, zal mi takich ludzi...
-
mysla ze to cyna, trendy i w ogole, zal mi takich ludzi...
Tak to jest straszne, ale gorsze jest kiedy palą Twoi bliscy: dziewczyna czy rodzice :(, a ty patrzysz jak się trują i mimo starań nie możesz im pomóc. :roll: Papierosy to najgorszy nałóg IMHO, gdyż oprócz tego, że uzależnia to nic nie daje (butla/wiadro/skręt tak jak i alkohol jednak wpływa dużo bardziej na organizm). Jakoś łatwiej mi zrozumieć alkoholika, trudniej palacza :)
-
nałóg nie jest trendy, co wy wygadujecie. Może dla szesnastolatka. Gorzej jak ktoś sie wciągnie w to na dobre... ja osobiscie moge bez tego zyc, zdarzało mi sie ze nie paliłem całego dnia, czy nawet tygodnia. To jest tak, mam co palić - nie chce mi sie za bardzo palic, nie mam czego palić - mam ochotę :D zazwyczaj palem ok. 2 papierosy dziennie. Bardzo mało. Chyba ze wychodze gdzies wieczorkiem.
-
u mnie raczej zioło to obciach, papieros i alcohol przyjemność. Nie robie niczego w brew sobie i ziola nie palem.
tak powiadasz... troche to subiektywnie brzmi wiesz? ja osobiscie nie pije i nie pale fajek i dla mnie sytuacja jest odwrotna. Moim zdaniem patrzycie na palenie przez nieciekawy schemat mianowicie taki ze to jest nielegalne i jest postrzegane jako narkotyk - to prawda , ale fajki i alkohol sa rowniez narkotykiem , czesto na wiele wieksza skale.
ale smuci mnie sytuacja ze ludzie zle to odbieraja , nie czują klimatu, tylko wlasnie zapalili na jakiejs technoparty i poszli skakac wiec to nie jest to, to trzeba poczuc moim zdaniem, jak ktos nie zrozumie tego co robi powinien to od razu odlozyc. ja robie bo to lubie tak jak ktos kto przychodzi sobie wypic zubra , zajarac uesta ajsa i pyknac w bilard to ja lubie sobie zajarac kaye i zagrac w bilard chociazby.
zdaje sobie sprawe z tego ze jestem uzalezniony , bo robie to czesto , ale wiem czemu to robie . uzaleznienie czuje psychiczne, nie ma telepy jak po mocniejszych dragach maja ludzie... ale lubie to i tyle...
pozdrawiam
edit: zdaje sobie sprawe ze robie zle , ale podoba mi sie i tyle, nie czuje sie zle bez tego ale lubie sobie zapalic - bo z kazdym paleniem widzisz nowe piekno ktorego wczesniej nie zauwazales/as - nie jest tak ze na trzezwo nie widzisz piekna - widzisz ale nie we wszystkim w czym ono jest, gdy sobie zapalisz potrafisz to dostrzec i zostaje Ci to - nawet nastepnego dnia gdy jestes trzezwy to widzisz to piekno ktore poznales wczoraj i pamietasz je - a z kazdym paleniem jest cos nowego, no chyba ze tak jak mowilem , ktos tego nie kuma i robi wszystko zle
jeszcze raz pozdrawiam
endrju
____
Derek co ty wygadujesz... przyznaj sie, ile masz lat?
-
zaczeło sie "bo koledzy i kolezanki to robiły" [...] robiłem to dla szpanu? na pewno nie, ...
uważam że jedno drugiemu zaprzecza, ja też kiedyś paliłem bo koledzy palili, i wydaje mi się, że właśnie takie podejście jest jak najbardziej dla szpanu "oni kopcą i są tacy dorośli to ja też im pokażę, a nawet zaciągnę się!" :)
-
mysla ze to cyna, trendy i w ogole, zal mi takich ludzi...
Tak to jest straszne, ale gorsze jest kiedy palą Twoi bliscy: dziewczyna czy rodzice :(, a ty patrzysz jak się trują i mimo starań nie możesz im pomóc. :roll: Papierosy to najgorszy nałóg IMHO, gdyż oprócz tego, że uzależnia to nic nie daje (butla/wiadro/skręt tak jak i alkohol jednak wpływa dużo bardziej na organizm). Jakoś łatwiej mi zrozumieć alkoholika, trudniej palacza :)
no ja mam ta satysfakcje ze przyczynilem sie do rzucenia palenia przez moich staruszkow :D :D :D , palili ponad 20 lat, teraz juz od ponad 3 lat nie pala :D :D
-
nałóg nie jest trendy, co wy wygadujecie. Może dla szesnastolatka.
Czemu wszystcy sie czepiacie 16-14 latków co my gorsi od innych??
-
nałóg nie jest trendy, co wy wygadujecie. Może dla szesnastolatka.
Czemu wszystcy sie czepiacie 16-14 latków co my gorsi od innych??
no maja nie poukladane w glowach pomimo ze twierdza inaczej( sam tak mialem, zreszta jak kazdy chyba), dopiero jak sie podrosnie to sie inaczej na to patrzy, zrozumiesz kiedys( albo i nie...), to jest tak taki smarkacz( brutalne okreslenie, ale coz, zyciowe) ktory ma zalozmy 12 lat bierze fajke bo chce byc jak inni starsi, chce byc cool 8) , i jest niby fajnie, 12 letni macho z papierosem :? :? , najgorzej jest jak sie dorosnie i sie stwierdzi " jaki ja bylem glupi ze zaczalem palic, ale teraz juz za pozno bo wpadlem w nalog..."
-
najgorzej jest jak sie dorosnie i sie stwierdzi " jaki ja bylem glupi ze zaczalem palic, ale teraz juz za pozno bo wpadlem w nalog..."
zgadzam się, co jest opisane zresztą w temacie 'byłem wtedy głupi...i cośtam"
-
Nigdy nieczego nie palilem, nie pale i palic nie zamierzam. Jedynie pije w towarzystwie :)
-
A ja od czasu do czasu lubię sobie zapalić(miętowe bo po innych ma się według mnie odór z ryja), ale jest to bardzo sporadycznie (tak jeden fajek na 2 tygodnie i tylko do browarka). A tak ogółem uważam że fajki to syf bo niszczą kondycje i również przyczyniłem się do rzucenie przez moich starszych.
-
Jeśli to cię pocieszy, to miętowe też śmierdzą i to perfidnie. Ja rozumiem, żeby zapalić sam tytoń, który pachnie dosyć przyjemnie, ale papierosy które perfidnie śmierdzą - błeee.
-
No a w ogóle to mentole działają na potencję :mrgreen:
-
No a w ogóle to mentole działają na potencję Mr. Green
Po mentolach mozna byc pezpłodnym.
-
Jeśli to cię pocieszy, to miętowe też śmierdzą i to perfidnie. Ja rozumiem, żeby zapalić sam tytoń, który pachnie dosyć przyjemnie, ale papierosy które perfidnie śmierdzą - błeee.
Ale nie śmierdzą aż tak a pozatym ja nie pale często tylko bardzo rzadko.
No a w ogóle to mentole działają na potencję Mr. Green
Po mentolach mozna byc pezpłodnym.
O fuck! To mnie przekonaliście.
-
nołagów nie mam i chyba mieć nie będę..
..chyba że granie to nałóg 8)
-
W pewnym sensie tak:)
-
Ja tam nie cierpię żadnych szkodliwych używek.
Jedynym moim nałogiem może być... Muzyka.
music: można wiedzieć, o co Ci chodzi?
-
Fajnie to brzmi :roll:
-
music: można wiedzieć, o co Ci chodzi?
Może dlatego, że muzyka to "music" a on ma taką ksywkę?
-
Dokonałem wielkiej rzeczy - rzuciłem palnie. Jest to strasznie trudna operacja, ale patrząc na to z dzisiejszej perspektywy stwierdzam, że wystarczy odrobina silnej woli i można jakoś dać radę. Fajki to straszny nałóg. Z poczatku sięga się po nie z różnych pobudek - nuda, palący kumple, chęć spróbowania czegoś odgórnie zakazanego. Później nie jest tak kolorowo - chce się coraz cześćwej, coraz więcej, aż tu nagle nie można bez owego fajka wytrzymać. Żadnych pozytywnych efektów sie nie uświadczy, przeciwnie - papieroski ewidentnie niszczą cały układ oddechowy i nie tylko. Ramka fajek plus schorzenie płuc za średnio 6 zeta - opłaca się? No ba... Jednym zdaniem shit, który chcą kultywować przede wszstkim małolaty coby pokazać swoją fajność i glamurowość :). Nie polecam :).
Nawiązując do alkoholu - okazyjnie wypiję piwko z kumplami, a na jakichś większych dżamprezach (vide konsolowe eventy) towarzysko zapruję się wódką :). Trawkę zapalę od czasu do czasu - ciekawa rzecz, ale tylko w dobrym towarzystwie i w dużych odstępach czasu. Nie jestem uzalezniony (bo wbrew pozorom, bardzo wiele włożonych chęci do takiego uzaleznienia potrzeba).
Nic dla szpanu - nie jestem trendowaty ;].
-
music: można wiedzieć, o co Ci chodzi?
Może dlatego, że muzyka to "music" a on ma taką ksywkę?
No może i tak - nie skojarzyłem ;] Ale i tak Music mógłby sam odpowiedzieć, byłbym pewny wtedy.
-
Dokonałem wielkiej rzeczy - rzuciłem palnie. Jest to strasznie trudna operacja, ale patrząc na to z dzisiejszej perspektywy stwierdzam, że wystarczy odrobina silnej woli i można jakoś dać radę. Fajki to straszny nałóg. Z poczatku sięga się po nie z różnych pobudek - nuda, palący kumple, chęć spróbowania czegoś odgórnie zakazanego. Później nie jest tak kolorowo - chce się coraz cześćwej, coraz więcej, aż tu nagle nie można bez owego fajka wytrzymać. Żadnych pozytywnych efektów sie nie uświadczy, przeciwnie - papieroski ewidentnie niszczą cały układ oddechowy i nie tylko. Ramka fajek plus schorzenie płuc za średnio 6 zeta - opłaca się? No ba... Jednym zdaniem shit, który chcą kultywować przede wszstkim małolaty coby pokazać swoją fajność i glamurowość Smile. Nie polecam Smile.
Nawiązując do alkoholu - okazyjnie wypiję piwko z kumplami, a na jakichś większych dżamprezach (vide konsolowe eventy) towarzysko zapruję się wódką Smile. Trawkę zapalę od czasu do czasu - ciekawa rzecz, ale tylko w dobrym towarzystwie i w dużych odstępach czasu. Nie jestem uzalezniony (bo wbrew pozorom, bardzo wiele włożonych chęci do takiego uzaleznienia potrzeba).
Nic dla szpanu - nie jestem trendowaty ;].
Postawie ci browar ale powiedz jak tego dokonać. Ja już 300 razu prubowałem z tym skończyć i nic !
-
No może i tak - nie skojarzyłem ;] Ale i tak Music mógłby sam odpowiedzieć, byłbym pewny wtedy.
Wolę pozostać trendi, jazzy i wogóle glamur, pozostawiając trochę wątpliwości i tajemnicy w tym temacie.
-
Nie palę ani fajek ani zioła, żadnych "ściech" itp. za to odbijam sobie w browarach (szczególnie na growych imprezach :) ); na szczęście przy takiej ilości spożytego szlachetnego (się rymnęło), złotego, chmielowego trunku wogóle nie rośnie mi "bęcwał" :D
ah... młodość :wink: