Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Miazga w Grudnia 25, 2003, 23:03:15 pm
-
Własnie skonczylem ogladac "World Idol". Wyrazajac sie precyzyjniej- wlasnie wylazłem spod kanapy, wczesniej przysłuchujac sie wypowiedziom Kuby. To co ten koleś nawyczyniał, przeszło moje wszelkie oczekiwania. Amerykanin sprawił mu duzy komplement nazywając go kretynem.
A potem wszyscy marudzą, ze po swiecie krązą "polish jokes" i nasmiewaja sie z naszych :( Jak bym dorwal wojewodzkiego to by sobie polatał (postarałbym sie o to).
Pewnie niektorzy uwazaja, ze dobrze zrobil, bo nadal troche pikantnego smaczku calej imprezie, ale jak dla mnie to to była zenada w czystej formie, uosobienie wiochy.
Wali mnie, co mysla o nim piosenkarze, mam gdzies czy slusznie ich ocenił, natomiast zagotowuje we mnie krew fakt, ze podtrzymał wszystkie przesądy o Polakach w świecie- że są głupi, że piją (czestował Australijczyka "dobrą, polską wódeczką") i tym podobne pierdoły.
Macie o nim podobne zdanie?
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
-
A ja wrecz przeciwnie. Tak jak go nie lubilem, to w tym programie bardzo mi sie podobal. Przeciez Ci sedziowie z innych krajow to jakas paranoja. Gosc z USA, to byl dopiero przypal, rozpieta koszula i zarozumialy jak cholera. Wojewodzki nasmiewal sie w bezczelny sposob z tej calej zenujacej otoczki Idola (a bylo z czego).
-
Amerykanin byl typowym tvmenem z Amerika, Norweg wygladal jakby cale zycie robil welniane sweterki, ale to nie zmienia faktu, ze Wojewodzki jest usposobieniem debilizmu.
Osobiscie jak tylko "to cos" otworzylo gebe wstydzilem sie, ze jestem Polakiem. W moim odczuciu nie ma to nic wspolnego z nasmiewaniem sie z calego programu (rowniez nie przpadam za Idolami, Drogami do gwiazd i temu podobnych przedsiewziec), bo krytykowac mozna w sposob kulturalny. Wojewodzki jest dla mnie typowym przykladem chamskiego "luzaka" - produktem Polsatu, ktory ma narobic w okol siebie sporo szumu, czy to pozytywnymi czy negatywnymi opiniami.
Jak dla mnie - zenada...
-
No ja tam jestem z chlopa zadowolony :D
Jak dla mnie mamy najlepszego jurora na swiecie i nikt nam go nie odbierze.
hyhy "chcialbym byc na takim chaju jak ten juror z Polski" :D
A jak im galy wylazly jak zaczol gadac po Polsku nie po Angielsku ?
Przeciez ta reszta to jakas parodia byla ... No nie wszyscy ale ze niby ten amerykanin to najkontrowersyjnieszy (czy jakos tak) juror na swiecie , widac ze wczesniej Wojewodzkiego nie widzieli bo przy nim to pikus i tyle.
Czlowiek byl soba i tyle.
-
Mnie zabiło to, jak ta cała Alex powiedziała, że Kubusia nienawidzi, on coś tam odpowiedział, a jakiś inny gościu (Amerykanin??) stwierdził, że oboje są nienormalni od tej ich polskiej wody. Ja dziękuję. Przełączyłem na Quo Vadis (wiem, kiepski film, ale lektura... :P ).
-
Nie wiem, że Wam się chce to oglądać. Dla mnie to kolejny przykład gównianej papki telewizyjnej. Nie wiem jak mnie widzą na zachodzie, ale jeśli po jednym kolesiu ktoś chce oceniać jeden naród to jest imbecylem i nie gadam z nim. Proste. Zawsze się patrzy na tych złych. Ciężko umieć docenić kogokolwiek (na przykład redakcję GameOnly za ciężką charówkę dla Was Drodzy Czytelnicy :D).
-
I to ma byc poziom Swiatowego Idola ? To jest jeden wielki lol!!! :lol:
A wygra chyba ten ostatni typek - ten co spiewal "U2 - Beautifull Day" :twisted:
Trzecia Edycja Idola - to jest poziom, a ten caly World Idol niech sie w dupe cmoknie, toc to kpina jakas czy co... :lol:
A ten Wojewódzki to jest boski, niezle ich zbestal - wszystkich pokolei 8)
-
Tylko co to za LOL, że on po polsku nawiłjał? Nikt go na około nie rozumiał, wszyscy po angielsku rozmawiali... Ciekawe czy Polsat na takie coś się zgodził, czy to był jakis "prywanty numer Wojewódzkiego". Obejrzałem World Idola ze względu na wasze komentarze i nie widzę sensu tego programu. Totalne zamieszanie.
-
Nie wiem, że Wam się chce to oglądać. Dla mnie to kolejny przykład gównianej papki telewizyjnej. Nie wiem jak mnie widzą na zachodzie, ale jeśli po jednym kolesiu ktoś chce oceniać jeden naród to jest imbecylem i nie gadam z nim.
Ale oni nie oceniali narodow. To tak, jakby oceniac umiejetnosci calej Polski w gre w fusbal po grze naszych reprezentantow.
Oceniano, z tego co wiem, konkretne osoby, konkretne utwory.
-
Ech! A ja mam dość uświadamiania mnie, że łykam jakąś komercyjną papkę i że z założenia nie powinno mi się to podobać! Z WORLD IDOL'a jestem cholernie zadowolony, a "brzydalek" który śpiewał na końcu to moim zdaniem FENOMEN! Rewelacyjnie spisał się mistrz z długimi włosami, który pociągnął kawałek Nirvany i Australijczyk z numerem 2 i dużą oponą z włosów na głowie! Kapitalni wykonawcy! Wojewódzki był wojewódzkim! Zbłaźnił się tylko dla ludzi, którym nie odpowiada jego styl. Jak dla mnie, dobrze wyrażał odczucia widza, przynajmniej polskiego. WORLD IDOL żenadą? Jak dla mnie to najfajniejsi i najbardziej utalentowani wykonawcy na świecie! Już dziś zamawiam płytę Norwega, który z założenia miał nie sprzedać ani jednej płyty!! Kocham muzykę! Szkoda, że program był tak krótki! W ogóle fajnie było zobaczyć tych wszystkich, najsurowszych sędziów i obserwować ich reakcje oraz opinie! Aha, widzieliście Scary Movie 3? Parodiowany jest tam występ Eminema z 8 mili, na którym pojawia się amerykański sędzia (ten sam!) i mówi, że pokaz był absolutnie żałosny :) Czarni biorą spluwy i sędziego zmywają z powierzchni 8) Śmieszna scena! Ale co do Idola! SUPER!
-
Zastanawiam się, czy Wojewódzki 'nawijał' po naszemu z powodu patriotyzmu czy też po prostu nie zna angielskiego? ;)
Może i była to 'wiocha', ale jak spojrzałem na Amerykańca + Brita to w sumie wypadło nienajgorzej - ci dwaj panowie to byli, jak to nazwał mój bracich - 'bufoni'. Nic dodać, nic ująć... :D
A za to, że Wojewódzki pojechał po Willu to chyba naszych będą ze zdwojoną 'siłą' odsyłać z Dover z powrotem do Polski ;)
PS. Co oni zrobili z 'ALEX'? Co to za song był? Eeeh, zamiast dać dziewczynie coś zywiołowego... :?
PS2. Matt - koleś od Nirvany był spoko! Ciekawe - na drugą edycję wyślemy Krzysia? :D
-
nie wiem nie ogladam tego programu...takie kicze do mnie nie przemiawiaja...ogladalem bar 1 edycje idol 1 edycje b 1 edycje...wiecej mi nie trzeba,debilizm nad debilizmami ,wole juz sobie poczytac ksiazke niz tracic szare komorki na tego typach programach (no i oczywiscie pograc sobie na konsoli ) :>
-
Ogladac nalogowo nie trzeba - wystarczy jeden odcinek pogladowy, ot by nikt Ci nie zarzucal - nie widziales, nie mow.
Dlaczego Wojewodzki mowil po "naszemu"? 1. Bo nie zna angielskiego (jedynie "you're great", "you're the best" i dopelnienia typu "man" - za duzo filmow sie naogladal?:); 2. Nie potrafilby juz zupelnie tych swoich "ynteligentnych" uszczypliwosci przelozyc na inny jezyk niz polski; 3. Wyroznial sie czyms (tak jakby gadania od rzeczy bylo za malo:)
A na to, ze jest typowym produktem telewizji jest kolejny dowod tych watpliwie smiesznych zarcikow pokroju "masz krawa Leppera", albo "obok mni siedzi Cygan" - ktos to po przetlumaczeniu zrozumie u nich?
Pozytywnie oceniacie tylko dlatego, ze "pokazal jaka to Polska i on sam, nasz 'pseudo juror' mocarni sa"? :)
No tak... :)
-
jA niektorych lekko nie moge zrozumiec. Horendalna wiekszosc wszytskich reality show i roznych tekleturniejow olalem praktycznie od poczatku. Idolato widzialek kilka urywkow na poczatku i z tego co tam widzialem to rzeczywiscie Wojewodzkiego jest sie co wstydzic. Chamstwo i brak kultury w najczystszej formie. Ale tak naprawde dziwie sie ze ktos stracil czas by obejrzec tego World Idola.
-
no jest dupkiem to fakt, szuka roboty to i sie w ten sposó reklamuje (chodzi o Kube Wojewódzkiego)
najśmieszniejszy był chyba jego angileski (nie mogli wysłać kogoś kto zna ten język ;p) wszyscy mówili tym "miedzynarodowym" językiem, a tylko on nawijał po swojemu dodając tylko zwieśniaczenia potocznej mowy, pojedyńcze zdania wyseplenione polska angielszczyzną LOL :lol:
a jeżeli chodzi o jego zachowanie, to nie obchdzi mnie to, kto oglada taki syf jak IDol (bo ja to tylko tera pirwszy roz), a zreszta ja jestem innym człowiekiem i choć jestem patriotą to jeżeli tak wyglądają polacy to ja czuje sie obcokrajowcem :/
-
O rany... Przecież on zna angielski. Mógł mówić tak jak inni sędziowie, ale on wolał sobie pożartować (i zrobić sobie reklame). Co do chamstwa to i tak Amerykanie wiedza, ze po Polsce biegaja niedzwiedzie polarne, wiec cyrki Wojewodzkiego duzo nie zmieni.
-
Mógł mówić tak jak inni sędziowie, ale on wolał sobie pożartować (i zrobić sobie reklame).
:)
-
ja za wojewodzkim nie przepadalem do czasu world idol :) heheh nie wiem spodobalo mi sie to co robil dal po ci*ie i to ostro hehe fakt faktem ze teraz wiekszosc panstw utwierdzi sie w przekonaniu co do polakow ale ciesze sie ze cos takeigo robil a nie byl zmulony jak reszta :) hehehe motywy z krawatem beger wiocha lechem wodeczka i mowienie po arabsku luxx :)
-
Ech! A ja mam dość uświadamiania mnie, że łykam jakąś komercyjną papkę i że z założenia nie powinno mi się to podobać!
Czuję, że to do mnie :wink: Wiesz Matt, program może Ci się podobać, ja Ci nie bronię. Uważam jednak, że jest to jedna wielka komercyjna szmira. Nie ubliżam śpiewającym, bo sam zakochałem się we Flincie (ale tylko koncertowej, bo płyta jest bezpłciowa). Za to robienie gwiazd z jurorów zamiast z uczestników tego konkursu (Mop Man - litości !!) to żenada. Poza tym i tak zwycięzcą zajmie się wielki koncern i taki człowiek będzie śpiewać co mu każą - patrz na Flintę. Jakby dziewczyna śpiewała ostro rockowo to byłaby to zajebista płyta. Tak jest na 7. A sam wiesz, że liczą się ósemki i dziewiątki :D
-
Mógł mówić tak jak inni sędziowie, ale on wolał sobie pożartować (i zrobić sobie reklame).
:)
spam?
-
Taq, bo uwielbiam zasmiecac nasze forum - ot taki nawyk :D
-
Taq, bo uwielbiam zasmiecac nasze forum - ot taki nawyk :D
Rozumiem, że to drugie "sobie" tak cię podnieciło, że aż musiałeś minke walnąć? :)
-
Komercyjna szmira to raz. No ale kawał porządnej muzy to dwa 8) Włączyłem sobie world idol dla piosenek i wykonawców, a nie dla kuby i reszty rady nadzorczej. Mielu! Mamy rozstrzelony gust :) Flinty nigdy za bardzo nie lubiłem, a i szymkowi nigdy nie kibicowałem. Wiedziałem, że metr pięćdziesiąt czystego głosu wygra! No i wkurzyłem się, że dostała tak płaski song w światowej edycji programu.
A pewnie że tylko 8 i 9 się liczą :) Pamiętam, że nie tak dawno, jakiś podrzędny redaktorzyna na gg rzucił tymi słowami 8)
-
Rozumiem, że to drugie "sobie" tak cię podnieciło, że aż musiałeś minke walnąć? :)
Nie, zainteresowalo mnie to "pozartowac" :D
A tego powtorzenia nie odnotowalem az do teraz :)
-
Podobno śmiech wzbogaca urodę, więc niech ci wyjdzie na zdrowie :wink:
-
Hmm... oko - zgadzam się, że Wojewódzki to cham i prostak, ale piekielnie spodobało mi się jak dokładał i dokładał Amerykańcowi i ''Five o'clockowi''. Mało co z siebie nie wyszli (''Ty i ona jesteście nienormalni - to od tej waszej polskiej wody'' :lol: ). No i tak jak on, stawiałem na gościa z Belgii i na tego ''brzydala'' na końcu (sam to też Leonardo Di Caprio nie jestem :P).
-
przeicez on zna angielski... tylko puscil focha ;p hehe fak faktem ze to syf programy ale mozna obejzec i sie posmiac
mi to nie przeszkadzalo co robil. cos sie dzialo a nie jak reszta ktora wygladala jak by byla na stypie
-
Podobno śmiech wzbogaca urodę, więc niech ci wyjdzie na zdrowie :wink:
Grunt to dbac o siebie, dlatego czesto sie smieje :D
"wiecej usmiechu, a mniej westchnien" :]
-
(sam to też Leonardo Di Caprio nie jestem :P).
z tym to się zgodzę :twisted:
A od czasu światowego idola to Wojewódzki jest moim idolem huehhuehhuehhihi...dobrze im tam chamom dogadywał, tak trzymać, bo to jest właśnie polski naród :? :?
-
dobrze im tam chamom dogadywał, tak trzymać, bo to jest właśnie polski naród
Swój pozna swego, nie Kubuś?? :)
-
ech przezywacie za mocno dla mnie to po prostu gosc co niesie zajebista rozrywke. jak sie slucha jego komentarzy to pasc mozna ze smiechu ;]. a i jego tok-szol tez jest spoko;]
-
Ale fakacie (nie wszyscy) glupoty.
po1. Wojewodzki nie zna angieskiego
po2. Wypowiada SWOJA opinie i swoje odczucia,bo ma swoj gust.
po3. Wali prosto z mostu i szczerze,a ze w bezczelny sposob,taki juz jego urok.
po4. Polecam wszystkim zrzedzacym na Kube ogladniecie jego programu w Polsacie w kazda niedziele ok 23.Przekonacie sie,ze ten facet to blazen ,a jego osobowosc tak naprawde jest jedna z niewielu,ktora ubarwia nasza polska rozrywke.
-
Niech sobie bedzie jaki jest- nie ch ma downa, stulejke, płaskostopie czy nawet raka macicy. Mnie interesuje jedno- ze osmieszył polski naród w oczach całego śwaiata przyjeżdżajac na to gowno i zachowując sie tam jak cham i prostak. That's the point...
-
W sumie to lubie Wojewodzkiego i z calej tej drętwej imprezy jego sie najprzyjemniej oglądało. Zgadzam sie tez z jego opiniami na temat poszczegolnych wykonawcow, jako jedyny byl na tyle szczery bo powiedziec Willowi Youngowi ile naprawde jest warta jego wersja "Light my fire". Faktem jest jednak ze momentami przeginał. Zachowal sie dosc egoistycznie, gdyz wystep swoj skierowal wylacznie do widzow z Polski. Wątpie by numer z wódką i krawatami samoobrony byl gdziekolwiek na swiecie odebrany jako swietny zart.
Najbardziej mnie rozczarowal tym ze jako jedyny nie mowil po angielsku. To byl spory obciach. Sorry, ale skoro to miedzynarodowa impreza to jednak wypadaloby. Jesli nie umie to po co jechal. Z wystepu Wojewodzkiego usmialem sie szczerze, jedank mysle ze lepiej by nas reprezentowal Robert Leszczynski (o ile zna angielski:).
-
Tylko, ze Wojewodzki ma wejscia i chce pokazac co potrafi (a potrafi niewiele :)
I tyle, ja powiem tylko, ze jestem zaskoczony, ze jest tyle pozytywnych opinii na temat tego imbecyla... no, ale kazdy ma swoje zdanie :)
-
Wojewódzki PO PROSTU wyraża swoje zdanie. A, że robi to w troszkę kontrowersyjny sposób przynosi mu korzyść. Po polskim Idolu dostał swój własny program, a co będzie po światowym. Ten gość z Ameryki to dopiero kretyn. Potwierdza zarozumiałość Amerykan i ich zadufanie w sobie.
-
Przegladalem sobie wlasnie kilka zagranicznych forum na temat World Idol. Bylo tam troche wypowiedzi poswieconych Wojewodzkiemu. Przewazaly raczej negatywne. Nasz reprezentant zostal odebrany jako idiota z Polski, koles ktory koniecznie chcial sie pokazac i na sile staral sie byc zabawny. Wojewodzki faktycznie nie mowil po angielsku w innych wersjach programu. Np w wersji niemieckiej ani razu go nie pokazano, w wersji holenderskiej jego wypowiedzi ograniczaly sie do "I don't liked" itp.
Jeden polak ktory widzial brytyjska wersje programu napisal ze Kuba wypadl w niej poprostu żałosnie.
-
Nazywaja Wojewodzkiego Człowiek-Down teraz sie juz nie dziwie :?
-
"Wysłany: Pią Gru 26, 2003 00:03:15" - :? :? :?
-
co za geniusz odkupuje takie tematy???? nie macie juz gdzie postow nabijac????