Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Hubi w Października 02, 2005, 16:35:48 pm
-
Czy zrobiłeś coś kiedys w zyciu, czego pozniej zalowales i co teraz uznajesz za bardzo glupie (lub wrecz odwrotnie)? Ja przypominam sobie 2 takie sytuacje:
1) 6 klasa podstawowki. Ostatnio w szkole podstawowej a wychowawczyni powiedziala ze i w tym roku nie zabierze nas na kilkudniowa wycieczke (przez 3 lata na niej nie bylismy). Zrobilismy strajk ( :lol: ) i powiedzielismy ze w takim razie nie bedziemy sie uczyc matmy (wychowawczyni byla rownoczesnie nasza nauczycielka od matmy). Powiedziala, ze jestesmy banda idiotow, a ja bez zastanowienia odparlem "Z panią na czele". Cala klasa w smiech, wychowawczyni sie wkuzryla i wyszla z sali. Pozniej bylo gadanie z dyrektorka, pozniej rozmowa z nia w szkole, ale w domu jakos to bylo. Wtedy (i teraz) zalowalem ze to powiedzialem (chociaz na wycieczke i tak nie pojechalismy).
2) W podstawowce, gdy spadl snieg, nasza klasa wyszla ze szkoly po lekcjach i kilka (a moze nawet kilkanascie osob) zaczelo rzucac sniezkami w godlo szkoly- duzego golabka namalowanego na scianie. Po chwili wyszla dyrektorka, zrobila nam burde i kazala wezwac rodzicow. Gdy powiedzialem o tym tacie, ten tylko sie zasmial, poniewaz jak mowil- sam kiedys rzucal w tego golabka sniegiem. Pozniej dyrektorka kazala nam sprzatac smieci wokol szkoly :). Tego nie zalowalem- byly niezle jaja z tym golabkiem i sprzataniem :D
-
Trzecia klasa gimnazjum. Bójka z kolegą, na żarty oczywiście, podczas Wigilii klasowej. Wychowawczyni akurat nie było w klasie, bo poszła do pokoju nauczycielskiego złożyć swoim koleżankom i kolegom z pracy (jak to ładnie brzmi :lol:) życzenia. Tak więc, przez parę minut przepychaliśmy się z moim znajomym, niedaleko stołu zastawionego wieloma smakołykami, aż w pewnym momencie poślizgnąłem się i wpadłem na ów mebel, przewracając wszystko, co na nim leżało :S.
-
no cóż,w sumie niczego nie żałuje ale w gimnazjum zakochała się we mnie pewna laska,a ponieważ w tym czasie byłem zakochany w innej to ją olałem (i to dosyć chamsko,w końcu miałem 14 lat) niestety teraz ja do niej "startuje" (bo się "wyrobiła :lol: ) i pewnie gdybym się wtedy tak nie zachował,i wszystko wyjaśnił to byśmy byli teraz razem... zachowałem się jak głupi głupeczek,ale tak widocznie musiało być :D
nie przejmuje się tym
-
Podstawówka:
-Zapowiadał sie piękny wiosenny dzień. Poszłem do szkoły i jakimś cudem szybko mineły mi pierwsze lekcje. Ostatnia godzina był to niemiecki. I jak zawsze nasza ukochan pani zaczeła sie na nas drzeć ze sie nieuczymy i jesteśmy niegrzeczni. Wtedy wpadłem na wspaniały pomysł razem z kolegą zpchamy jej rure wydechową rogalikiem :P. Podczas gdy my wracaliśmy wesoło do domu ona razem z jakimś panem grzebała w śilniku.
- Tym razem zimowy dzionek. A była to chyba 6 klasa podstawówki. Razem z kolegami doszliśmy do wniosku ze siedzieć w szkole w ten dzień jest bez sensu.
Czyli wagary:P
Wszystko było by ok gdyby nie to ze szkoła była zamknięta. Jeden wspaniało myślny kumpel wpad na pomysł aby wyjść oknem od szatni. Tak też uczyniliśmy. Otworzyliśy okno (było otwierane do środka) każdy jakimś cudem sie prześliznoł ale jeden z moich ziomów. nadepnoł kolanem na okno i było wielki bum :P
Zamiast wagarów musielismy odkupywać okna.
GIMNAZJUM:
Jak to na każdej przerwie chodzi sie zapalić tak też uczyniłem. Weszłem do kibla i stanołem jak zawsze na kaloryfer aby dym wypuszczać przez okno. Po jakiejś minucie kalorywer sie urwał i razem z nim spadłem na dół :(.
Podobna historia tylo z sedesem. tEz urwałem :{ :lol:
-
Ostatnia klasa gimnazjum, ostatnia wycieczka szkolna. Ofkoz prowiant był klasycznie przelany do butelek z coca-colą light (nieprzezropczyste butelki) - oczywiście też wysoko procentowy. Rozdzielanie pokojów (a może jednak pokoji? :D) - 6 osobowe - całkiem spore, łazienka, prysznic. Jesteśmy w 5, stary dobry składzik, a nagle wchodzi niejaki KLOC (tempak ostry) i sie pyta czy może być z nami w pokoju. Dwóch tam się zgodziło, ale pozostali zdecydowanie na NIE. (teraz to co żałuję) Też się zgodziłem. W nocy chłopak schał się jak bóbr, udawał dżdżownicę na korytarzu wszystko wydało się - obiżone sprawowanie, punktów na świadectwie do LO zabrakło. Dokładnie 2 :x , jednak się spokojnie mimo wszystko dostałem. Najgorsze jednak, że mama odkryła straszną prawdę o swoim synu :|, potem nic nie byłu już jak dawnie - czujniejsze oko takie tam. Erm.
-
Kiedys Za 10 Zlotych Klepnalem Pania Dyrektor w Dupe :D podstawowoka 2 klasa :D
-
O fak :D To już niezłe :P Prawie jak Kenny z SP, zrobi wszystko dla pieniędzy :D
-
Piłem- a z tego powodu to już reakcja łańcuchowa głupstw, idiotycznych zachowań i sytuacji których żałuję po dziś dzień
-
Oj, strasznie duzo tych rzeczy... wiekszosc nie nadaje sie do zamieszcenia na lamach forum. :) Napisze cos, gdy sobie przypomne jakies w miare lajtowe wydarzenie. Acha... dziulinho rzadzisz :D pewnie jacys starzy 6 lub 8 klasisci ci zaproponowali? :lol:
-
ja w ostatniej klasie gimnazjum wraz z kolega zrobilismy cos na wzor bomby.Wrzucilismu to w ciemny kat na parterze i zwialismy...cholera wiecie jaka byla z tego awantura :!: ewakuowali szkole,byla policja i ktos nas widzial jak podkladalismy tę paczuszke(zreszta sami bysmy sie przynali ale niezdazylismy) :).Mialem przesrane ale bylo fajnie :twisted:
-
1) 6 klasa podstawowki. Ostatnio w szkole podstawowej a wychowawczyni powiedziala ze i w tym roku nie zabierze nas na kilkudniowa wycieczke (przez 3 lata na niej nie bylismy). Zrobilismy strajk ( ) i powiedzielismy ze w takim razie nie bedziemy sie uczyc matmy (wychowawczyni byla rownoczesnie nasza nauczycielka od matmy). Powiedziala, ze jestesmy banda idiotow, a ja bez zastanowienia odparlem "Z panią na czele". Cala klasa w smiech, wychowawczyni sie wkuzryla i wyszla z sali. Pozniej bylo gadanie z dyrektorka, pozniej rozmowa z nia w szkole, ale w domu jakos to bylo. Wtedy (i teraz) zalowalem ze to powiedzialem (chociaz na wycieczke i tak nie pojechalismy).
Ja bym nie żałował. generlanie żadnych moich skzolnych przypałów nie żałuję. Co złe minęło, a pozostały wspomnienia. Raz do nauczyciela wuefu na lekcji powiedziałem: "kur**! Naucz się sędziować c***u!" Na odchodne pokazałem mu faka i skierowałem się do szatni. :P
-
Podobna historia tylo z sedesem. tEz urwałem :{ :lol:
Udało się Tobie wpaść do środka?
-
Podobna historia tylo z sedesem. tEz urwałem :{ :lol:
Udało się Tobie wpaść do środka?
Jak urwal to predzej polala sie na niego woda :)
-
Byle woda...
-
Ja bym nie żałował. generlanie żadnych moich skzolnych przypałów nie żałuję. Co złe minęło, a pozostały wspomnienia. Raz do nauczyciela wuefu na lekcji powiedziałem: "ku***! Naucz się sędziować c***u!" Na odchodne pokazałem mu faka i skierowałem się do szatni.
Dobra akcja, ale u nas od nauczyciela dostalbys po ryju. ;)
-
Z lajcikowych sytuacji - na turnieju Soula grając Voldem wyskoczyłem z planszy :lol:
-
Z lajcikowych sytuacji - na turnieju Soula grając Voldem wyskoczyłem z planszy :lol:
Dobry jesteś :) ja bym ci dał pierwsze miejsce :D :lol: 8)
-
Żebys widział jak ja w bodajze VF4 grająć z dcf'em wyskoczyłem fighterką za arene, która była ogrodzona jakby płotem :lol:
-
Litości....... :lol: :lol: ;)
-
Nie bylem ani mały ani glupi tylko mocno nawalony. Wrocilem do akademika z imprezy, rozebralem sie i do wyrka. W nocy mialem chory sen w ktorym obudzilem sie z bulem brzucha, a probujac dojsc do kibla przewrocilem sie na srodku pokoju, tam zrobilem co trzeba i nawet sie nie podcierając wrocilem do łóżka.
Rano gdy spojrzalem na posciel, a pozniej na podloge okazalo sie ze to jednak nie byl sen:)
Dobrze ze wspollokatorzy na ten weekend wyjechali. Mycie podlogi by pozbyc sie zapachu i przemycenie "tak brudnej poscieli" do pralni to byl spory wyczyn:D
Pozdrawiam!
-
jakbylem w podstawowie, w 4 kalsie to wbilem sie przez okno od sali gimnastycznej na jakas dyskoteke dla 6 klas, bylem ostro pijany i pierw po wejsciu do budy skierowalem sie do szatni od wf i sie odlalem na srodku :D , potem polazlem na disco ale odrazu mnie wywalily nauczycielki bo cos im nie gralo :) o szatni i tak sie nikt nie dowiedzial wiec przypalu nei bylo :)
-
4 klasa podstawówki. Zapaliliśmy na wycieczce kibel (mały stosik z papieru toaletowego) i psikneliśmy dezodorantem. To były jaja...tylko chciel żebyśmy kibel odkupili...
-
Nie bylem ani mały ani glupi tylko mocno nawalony. Wrocilem do akademika z imprezy, rozebralem sie i do wyrka. W nocy mialem chory sen w ktorym obudzilem sie z bulem brzucha, a probujac dojsc do kibla przewrocilem sie na srodku pokoju, tam zrobilem co trzeba i nawet sie nie podcierając wrocilem do łóżka.
Rano gdy spojrzalem na posciel, a pozniej na podloge okazalo sie ze to jednak nie byl sen:)
Dobrze ze wspollokatorzy na ten weekend wyjechali. Mycie podlogi by pozbyc sie zapachu i przemycenie "tak brudnej poscieli" do pralni to byl spory wyczyn:D
Pozdrawiam!
rotfl, hehe
jakbylem w podstawowie, w 4 kalsie to wbilem sie przez okno od sali gimnastycznej na jakas dyskoteke dla 6 klas, bylem ostro pijany
pijana 4 klasa? :roll:
-
Dobra akcja, ale u nas od nauczyciela dostalbys po ryju.
Zawsze chciałem jakiemuś nauczycielowi wytoczyć proces :lol:
Z fajnych akcji to kiedyś też klasa dostała grupową uwagę za wychodzenie z sali przez okno :mrgreen:
-
Ja rok temu wyszedłem z lekcji matematyki przez okno z kolegą na papierosa (czy cos innego), nauczyciela ofkors nie było. Pozniej jak chcielismy wejsc do szkoły to była zamknieta szkoła, a oknem nie dało rady wrocic bo profeorka wróciła O_O woźna zaczeła sie drzec jak zwykle az dyrka uslyszała. My szybko mykamy na lekcje a szatniarka zdziwiona sie pyta jak my wyszliśmy skoro drzwi byly zamkniete, pewnie przez okno wyszli :lol:
Tez akcja z oknem :p
-
jakbylem w podstawowie, w 4 kalsie(...)bylem ostro pijany
hm? :shock: chyba zjadles wtedy ze 3 cukierki vodka ?
-
jakbylem w podstawowie, w 4 kalsie(...)bylem ostro pijany
Ładnie zaczynałeś :lol: To tak ja bym w zerówce powąchał zakrętke od kleju i był bym ućpany.
hm? Shocked chyba zjadles wtedy ze 3 cukierki vodka ?
DObre:: hehehe :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
-
Z lajcikowych sytuacji - na turnieju Soula grając Voldem wyskoczyłem z planszy :lol:
Dobry jesteś :) ja bym ci dał pierwsze miejsce :D :lol: 8)
No wiesz, dostałem nawet gratulacje od cct`a :lol:
Pamiętam jak kiedyś rzucaliśmy się książką o religii az w końcu wypadła przez okno :lol:
Albo fight na informatyce jak nauczycielka się biła z jednym z klasy, totalny hardcore :shock:
-
Albo fight na informatyce jak nauczycielka się biła z jednym z klasy, totalny hardcore :shock:
Do jakiej Ty szkoły chodzisz? ;)
-
Żebys widział jak ja w bodajze VF4 grająć z dcf'em wyskoczyłem fighterką za arene, która była ogrodzona jakby płotem :lol:
Potwierdzam, ako grał Sarą. Nazwy areny nie pamiętam ,w każdym razie byłą to ta z wodą.
-
1)Ja kiedyś wyskoczyłem z okna na lekcji matmy.Nauczycielka była wtedy w klasie ale nawet nie zauważyła że mnie niema.Na lekcji panował chaos.to była 1 klasa gimnazjum.
2)W gimnazjum ktoś nasikał do kosza w szkole ,oczywiście poszło na moją klasę.No i musieliśmy przez 3 dni sprzątać szkołę.
-
Na pewnej przerwie klasa mojego brata odblokowala gasnice i ktos nacisnal za przycisk. Piana rozlala sie po calym korytarzu :lol:
-
a u nas to byś szukał nowej szkoły....
-
W dyngusa z kolegami oblaliśmy księdza wiadrami. Potam oczywiście mówił o tym na kazaniu. Ale w sumie to nie żałuję tego :lol:
-
Gdy nauczycielka od polaka stała pod tablicą kumpel i ja rzucaliśmy w nią kredkami i gumkami :) Niestety później jakaś dziewczyna nakablowała na nas :roll: niezła bura była :D
-
zadzwoniłem do pani fiut i się zapytałem czy jest pan fiut i odłożyłem słuchawkę.
Następnego dnia nasłała na mnie policje i groziła prokuratorem :lol: Niestety mnie nie było w domu :lol:
-
Uczyła was nauczycielka o nazwisku fiut? :lol:
-
TAkei numery jak dzwonienie do kogoś to byla normalka. Tego nazwisaka też nie omineliśmy "Fi*t". Najlepsza rozmowa była z osobą co na nazwisko miała piłat. Wpadłem z nim w taką rozmowe ze sam chciał jakiegoś gościa ukrzyżować a na koniec iść na piwo. LOL :lol: 8)
-
ja jak chodziłem do klasy pierwszej podstawowej do często chodziliśmy do ubikacji (dla żartów) aż nagle pani zakazała i jeśli ktoś się będzie pytał, to dostanie lanie. Kiedyś tak mi się chciało iść załatwić tę potrzebę że musiałem zrobić to w ławce, a że byłem mały to sie bałem zapytać. Najpierw pani się pyta, bo coś robiła z kwiatkami obok mnie: "wylał ci się chyba soczek"... dalej nie musze chyba opowiadać :)
-
A ja propobuję założyć oddzielny temat pt. "Najciekawsze szkolne akcje" czy cos podobnego, będziemy tam opowiadać o najciekawszych przygodach w szkole :wink:
-
Trzecia (Czas Teraźniejszy zreszta stalo sie to niedawno) Chodzilem z Kartonem po szkole, Poszedlem do Pokoju Nauczycielskiego i Facetowi z Wf-u Zaczolem nim "rąbać" Zanim Juz otwarl gość drzwi. No i Jeszcze moj tekst: "Ta Dam! Oto prezent dla Pana!". Boze, ale sie wydarł... :D
-
Już o tym wspominałem chyba.
Na swojej studniówce całowałem się z nauczycielką od niemieckiego (27 lat). Co ciekawsze, nie miała potem żadnych problemów w szkole, a mi niczego nie wypominała.
-
_Music>>He, he!
Ja też mam kilka:
1)Piąta klasa:
-nauczycielka złapała nas, jak robiliśmy "ognisko" z kilkunastu paczek zapałek, problemów nie było
-kolega mnie wkurzał (piórnikiem podrzucał), odruchowo chwyciłem i wywaliłem przez okno
-popisałem nowokupione krzesło i później musiałem, to zmywać (ale mi było głupio, bo czyściłem przy jakiejś gimnazjalnej klasie, nauczycielce i dyrektorze)
-dostałem uwagę i ją wykorektorowałem (a co?) \\ mama wezwana do szkoły (oj!)
2)Gimnzajum
-na wycieczce szkolnej:
a)chciałem iść do koleżanek, wychodziłem przez okno i nie zauważyłem, jak tam wysoko (ałć!) oraz, że na dole są jakieś kłujące krzaczki (ałć!)
b)jak się już skradałem do tych panien (wspominałem, że była druga w nocy?), to spotkałem "patrol" nauczycielski i padłem odruchowo na ziemię (niestety na kałużę i pokrzywy)
c)jak już dotarłem, to koleżanki mnie wywaliły, bo strasznie wyglądałem (kulałem trochę, poobdzierany, pokłuty, mokry)
d)wracając, spotkałem "patrol" i dostałem ochrzan
e)już w pokoju - zepsuł się kaloryfer i kolega chciał naprawić "z buta" \\ rozpadł się na dwie części, ale na szczęście kolega z klasy to poskładał
f)jakiś kolo nastawił na maksa bojler "bo chciałem na herbatę wodę" i się zepsuło :twisted: - przez dwa dni kąpaliśmy się w umywalce, bo tylko tam była ciepła woda (nie mówiąc już o lodowatym pokoju - zepsuty kaloryfer)
g)w nocy ktoś robił kawały - słyszę pukanie do drzwi, otwieram i nagle dostałem z liścia w twarz \\ nie byłby, to żaden triki, ale ręka była usmarowana pastą do zębów i na następny dzień strasznie piekło (wyglądałem jak terminator - przekrwione oko)
h)wróciłem chory i posiniaczony
3)LO
-na obozie nowi kumple coś brali, a później wychodzą przez okno, jeden spadł z wysoka i była "akcja ratunkowa" (wciągaliśmy go na drugie piętro po drabinie, a koledzy mieli fazę i ciągle się śmiali "chodźcie go rzucimy jeszcze raz")
-a to całkiem niedawno (druga klasa)
Lekcja religii
*Wszyscy uczą się geografi, bo sprawdzian ma być. Ksiądz do mnie*
-Schowaj ten atlas. Przecież to religia.
-No właśnie!
*Odpowiedziałem bez zastanowienia i później się wkurzał*
-
Już o tym wspominałem chyba.
Na swojej studniówce całowałem się z nauczycielką od niemieckiego (27 lat). Co ciekawsze, nie miała potem żadnych problemów w szkole, a mi niczego nie wypominała.
Ciężko uwierzyć, ale you're the man, man! :wink:
-
Już o tym wspominałem chyba.
Na swojej studniówce całowałem się z nauczycielką od niemieckiego (27 lat). Co ciekawsze, nie miała potem żadnych problemów w szkole, a mi niczego nie wypominała.
Chyba w złym temacie o tym napisałeś. "Byłem wtedy mały i głupi"? Niezły madafaka (cokolwiek to znaczy...) raczej. No chyba, że pani od niemieckiego "jakaśtakaniezbyt", a swą rolę odegrały przedmioty, pokroju tych z Twojego avka ;). Nie no, szacun i w ogóle :D
-
Music a masz fotę tej nauczycielki? :lol:
-
Chyba w złym temacie o tym napisałeś. "Byłem wtedy mały i głupi"?
Miałem wtedy jeszcze 18 lat, więc "-nastka" wciąż.
No chyba, że pani od niemieckiego "jakaśtakaniezbyt", a swą rolę odegrały przedmioty, pokroju tych z Twojego avka
Na studniówce zawsze są góry takich rzeczy pod ławkami... a kobieta była naprawdę fantastyczna (ładna- ruda, to rarytas). No i mnie ulgowo potraktowała przy ostatecznym ocenianiu :]
Fotki miałem ze studniówki, ale wszystko to na drugim dysku, który mi padł ze trzy miesiące wcześniej (fotki, filmy, gierki i około 1000 mp3. Do tej pory nie mogę przeboleć )
-
Miałem wtedy jeszcze 18 lat, więc "-nastka" wciąż.
No, ale nie głupi - jak taką akcję odwaliłeś.
a kobieta była naprawdę fantastyczna (ładna- ruda, to rarytas)
To ja też jestem rarytas? :D:D:D (pewnie tak, ale w dodatku jeszcze rzadziej spotykany - wtajemniczeni wiedzą, o co chodzi :D)
-
Ale Musicowi chodziło o to, że rarytas to uroda plus rude włoski więc się nie załapałeś... :wink:
[Casper: Gadaj zdrów... A może bana byś chciał, co? Bo zawołam McJohna :D]
-
A z ciekawosci - byles na studniowce z jakas dziewczyna, czy sam? :wink:
-
Kurde _Music, też tak chcę... Studniówka już w styczniu :twisted:
Ej no ale opowiedz coś więcej. Co to była za sytuacja, jaki moment, kto zaczął itp. itd.???????????????
-
Ale Musicowi chodziło o to, że rarytas to uroda plus rude włoski więc się nie załapałeś...
Dokładnie. Ładna i ruda jednocześnie to rzadkość, niczym Yeti w lecie.
To ja też jestem rarytas?
Yeah, right... :roll:
A z ciekawosci - byles na studniowce z jakas dziewczyna, czy sam?
Każdy musi być na studniówce z dziewczyną- nikt sam nie przychodzi. Ale partnerka nie miała nic za złe (bo to dobra kobieta była)
Ej no ale opowiedz coś więcej. Co to była za sytuacja, jaki moment, kto zaczął itp. itd.???????????????
Ja w sumie, dziękując za taniec. Ta się zrewanżowała i się tak potoczyło.
No jak to na studniówce. Szkoda że na rozdaniu dyplomów jej nie było, bo byłoby jeszcze ciekawiej.
-
Ja w sumie, dziękując za taniec. Ta się zrewanżowała i się tak potoczyło.
No jak to na studniówce. Szkoda że na rozdaniu dyplomów jej nie było, bo byłoby jeszcze ciekawiej.
I tak na środku sali? Inni to widzieli? To był namiętny pocałunek z języczkiem? Długi?
-
DjProdigy jakie pytania O_O Chcesz sam to zrobić ? :P
-
DjProdigy jakie pytania O_O Chcesz sam to zrobić ?
Oczywiście, że tak. Kręcą mnie nauczycielki takie około trzydziestki, mam kilka takich w szkole, niebrzydkie są i niektóre nawet zamężne (to też jest fajne) :P
-
Oczywiście, że tak. Kręcą mnie nauczycielki takie około trzydziestki, mam kilka takich w szkole, niebrzydkie są i niektóre nawet zamężne (to też jest fajne)
Zamężne? Spoko...
Nie na środku sali. Sporo było miejsc bez tłumów wokół w końcu.
A szczegóły są zbędne myślę. Zaraz zresztą może Pedro doskoczyć, bo wyczuł już swój ulubiony temat i zacznie się gadka o klatach itp.
-
NO to przynajmniej miales ciekawa studniowke, u mnie lipa byla Rolling Eyes tyle dobrze tylko ze jedzenia duzo i alco bylo bo inaczej bym nie dotrzymal...
No i jesli partnerka tak wyrozumiala to tez dobrze, moja by mnie pewnie zabila za cos takiego :shock: :D :wink:
A a propos tematu i studniowki przy okazji to ja bylem z panna z innej szkoly, za ktora szalalem, a ktora chodzila wtedy z 20 paro letnim facetem... ....mialo byc zayebiscie, byla lipa...coz tak juz w zyciu bywa :wink:
-
czego żałuję? hmm, chyba tylko tego, że zacząłem trenować taekwondo w wieku 13-14 lat, a nie 9 :) Ale jak mój potomek ujrzy światło dzienno, to z miejsca założę mu na nogi 2 kg obciążniki :)
Z tymi nauczycielkami wiem o co chodzi. Pracuję w podstawówce i mam tam swoją oblubienicę od informatyki, genialna kobieta, po prostu WYJĄTKOWA. Ale te akcje z nią znają tylko wtajemniczone osobowości z tego forum :)
-
Widze, że użytkownicy naszego forum gustują w nauczycielkach :lol:
_Music : Podziwiam Cię! Ja tez tak chcę :D
-
Czego żałuję?
W 1 klasie podstawowki na kolegę napisałem na kartce jakieś 20 razy słynne, polskie, ku*wa. Poszlo to potem do nauczycielki, Ale nic mi nie zrobila. :mrgreen:
Ogólnie żałuję wielu sytuacji ze szkoły. Było ich tak dużo, że aż pisać mi się nie chce :P