Forum GameOnly.pl
GameOnly => Różne => Sport => Wątek zaczęty przez: Anonymous w Października 04, 2005, 23:17:46 pm
-
No więc zkładam temat o Deskorolce, mojej drugiej dziewczynie, zaraz po żywej:) A piszcie sobie oczywiście, co tam Wam sie podoba łebki, co kleicie, czego nie kleicie, na czym jeździcie ---> jakich sprzetów nie plecacie, co Was jara w tej smiesznej listewce z kółkami, czy wolicie skateparki or mejbi może pure stricik. no! ide spac, a jutro spłodze jakiegos sensowniejszego posta :*
-
"to mówiłem ja, Jarząbek"
-
Dawno temu mialem kiedy deskorolke.Ot najzwyklesjza deska bez zadnychnnapisow i innych pierd** jak te wspolczesne.Ewolucji zbyt wilekich nie wykonywalem na niej :wink: .Mam kolege cos ie pasjonuje tym sportem , nizele tricki nawet robi .Kilka razy byl poobijany ale przezyl :mrgreen: .Tony to jednak zniego chyba nie nie bezdie .Bardziej chyba grafficiarz(pare razy nawet zlapany przez policje na goracym uczynku )
-
No ja też kiedyś chciałem jeździć… Jak pogrywałem swego czasu w THPS2… nawet kupiłem sobie taki złomek za 180 złotych… już miałem się uczyć co z tym kawałkiem drzewa robić lecz pewnego pięknego dnia do szkoły przyszedł mój znajomy który także ”uczył się” co z tym robić… nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że przyszedł z nogą w gipsie… no i w tym momencie już mi się odechciało „nauki”… deck sprzedałem za 200 zł i byłem hepi. Wiem cienki jestem, ale przynajmniej mam całe, jeszcze nie połamane, nie poskręcane [tak bardzo] nogi :)
-
A ja mam takie pytanie (bo nie jezdze na desce)- ile kosztuje ok. zlozenie/kupienie deski przyzwoitej jakosci?
-
A ja mam takie pytanie (bo nie jezdze na desce)- ile kosztuje ok. zlozenie/kupienie deski przyzwoitej jakosci?
Z tego co pamiętam (kiedyś jeździłem ;) ), to profesjonalna deska wyniesie Cię od 650zł - 700zł. Na deck z papierem musisz wyłożyć ok. 300zł, dobre trucki to koszt w granicach 200zł, przyzwoite kółka dostaniesz od 100zł - 150zł, do tego dochodzą śrubki i masz deskę. Drogo, nie? ;).
-
No ja też kiedyś chciałem jeździć… Jak pogrywałem swego czasu w THPS2… nawet kupiłem sobie taki złomek za 180 złotych… już miałem się uczyć co z tym kawałkiem drzewa robić lecz pewnego pięknego dnia do szkoły przyszedł mój znajomy który także ”uczył się” co z tym robić… nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że przyszedł z nogą w gipsie… no i w tym momencie już mi się odechciało „nauki”… deck sprzedałem za 200 zł i byłem hepi. Wiem cienki jestem, ale przynajmniej mam całe, jeszcze nie połamane, nie poskręcane [tak bardzo] nogi :)
to stary masz w sobie kupe zapału:)
-
A ja mam takie pytanie (bo nie jezdze na desce)- ile kosztuje ok. zlozenie/kupienie deski przyzwoitej jakosci?
Z tego co pamiętam (kiedyś jeździłem ;) ), to profesjonalna deska wyniesie Cię od 650zł - 700zł. Na deck z papierem musisz wyłożyć ok. 300zł, dobre trucki to koszt w granicach 200zł, przyzwoite kółka dostaniesz od 100zł - 150zł, do tego dochodzą śrubki i masz deskę. Drogo, nie? ;).
Casper przesadzasz, moim zdaniem tak na początek wystarczy ci jakiś deck Speed Demon'a, trucki Opusy, a kółka na początek byleby były i już można łoić. Nawet na wafelku (czyt. profil deski gdzieś się zgubił :P) można działać. Wiadomka zawsze sobie możesz kupić deck Flipa czy innego Girla za ciężką kase :D.
-
Ja na dece odpycham sie od poltora roku i jeszcze zaden sport tak mnie nie wciagnal... a jak sie zaczelo? Raz na ulicy spotkalem kumpla, ktory uczyl sie ollie...sprobowalem i cos tam wyszlo:) Nastepnie jezdzilem na jednej desce z innym kolega i to bylo bardzo uciazliwe... w koncu nadszedl ten dzien, w ktorym zakupilem wlasny sprzet od pewnego znajomego (premium+independenty, reszta no-name :D). A potem juz poszlo z gorki :) Po drodze do piachu poslalem chyba z 7 deckow :D (nie polecam zero ;) ) No i to tyle.
BTW: jaki jest wasz ulubiony trik??:D
-
BTW: jaki jest wasz ulubiony trik??
Mój ulubiony, to "wygraj ze Słowikiem w PESa i tym samym zgarnij darmową porcję spaghetti". Znasz to, Ty mój PES'owy oponencie? ;).
-
BTW: jaki jest wasz ulubiony trik??
Mój ulubiony, to "wygraj ze Słowikiem w PESa i tym samym zgarnij darmową porcję spaghetti". Znasz to, Ty mój PES'owy oponencie? ;).
Taaaa znam... ale znam tez inne triki :D np:
- nie wyrzucaj mi juz nikogo tym najtmerem z ringu!!
- kurde ale ten slipknot na insane trudny... tylko 15 % mam...:P
- ALE FAWORYZACJAAAA!!!
starczy?? ;)
-
No, ale ja nie mówię, że Cię jadę w SCII, tudzież coś tam innego - taka jest między nami różnica ;). Koniec offtopa, będą bany :D
-
Kiedyś "poodpychalem sie troche noga" . Inspiracja byl oczywiscie THPS 2 ... Kupilem sobie z tego co pamietam deck firmy"Zero" jakies tam trecki... cosi tam wychodzilo tzn... umialem skleic tego kickflipa , jakies tam graby , tudziez slide'y no ale potem ten okres szybko mi minal - wiadomo nauka i takie tam ... ale ogolnie bylo spox ... orocz paru kontuzjji ... :mrgreen:
-
Na deskę naszła mnie chęć również po serii THPS. Ale długo nie pociągnęłam. I za dużo nauczyć też się nie nauczyłam. A szkoda:( Ale nadal z chęcią pooglądam jak robią tricki na "Extreme sports".
-
Kiedyś śmigałem trochę ale:
1) u mnie nawet chodnika dobrego nie ma więc warunki zerowe
2) po skręcoeniu kolana bo dłuższej jeździe tak mnie boli noga że nie wyrabiam ;/
-
Ja też swego czasu jeździłem na desce. Krótko, bo krótko, ale miałem dechę za ok. 300zł. Pojeździłem miesiąc - złamałem rękę, po miesiącu - złamałem ponownie rękę - po złamaniu ręki przyszła pora na porządne skręcenie kostki + dziura w kolanie...i tak oto miałem potem zakaz jazdy na desce :mrgreen:. Wypadków było dużo, bo z kumplem jeździliśmy hardkorowo, miałem wtedy chyba 13 lat 8).