Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Aras w Grudnia 02, 2005, 17:32:11 pm
-
ema! temat znany dobrze nam wszystkim... piszcie ogólnie co o nich myślicie, jaka wam najmniej przypasiła a jaka najbardziej itp...
ja od siebie dodam że przymuszanie kogos do czytania książek nawet tych najlepszych nie powinno mieć miejsca...bo wtedy z arcydzieła wychodzi shit ("Pan Tadeusz" to dla mnie najmniej zrozumiała "ważna" książka i wali mnie to że jest naszą epopeją! shit i tyle!)
-
Najlepsze lektury jakie do tej pory przeczytalem to 'Dziady' czesc 3 oraz 'Maly Ksiaze'(naprawde lubie ta ksiazke, czytalem ja chyba z 5 razy. Tresc jej przekazuje naprawde wazne przeslanie).
-
Najlepsze lektury jakie do tej pory przeczytalem to 'Dziady' czesc 3
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA MIIIICKIEWIIIIIIIIIIIIIIICZ!!!!!!! <okrzyk rozpaczy. Słychać odgłos tłuczonego szkła. McJohn wyskakuje przez okno>
Dopadł mnie nawet tutaj...Nienawidzę gościa. Nienawidzę szczerze i prawdziwie. Dwa miesiące na samego Mickiewicza poświęciłem. Przerobiłem i "Pana Tadeusza" i "Dziady", analizowane kawałek po kawałku....Jezu! :shock: Mdło mi się na samą myśl robi o nim.
Ulubione? Narazie - "Jądro Ciemności" Conrada. I to zdecydowanie. Choć krótka, wracam do niej w tym roku po raz kolejny. :) "Faust" też może być fajny - czytam teraz, ale z własnej woli. W programie mieliśmy "Cierpienia...", ktore niezbyt przypadły mi do gustu.
-
Zdecydowanie "Mały Książe", "Faust" i "Zbrodnia i Kara"
-
Ta, tez bierzemy Pana Tadeusza teraz, zmusilem sie i przeczytalem to za 4 posiedzeniami :) Nie jest wg mnie jakas wybitna ksiazka, ot tak przeczytalem bez emocji... choc sieczka z Moskalami byla niezla ;] Lepsza byla 3 czesc Dziadow imo.
Najlepsza lektura jaka do tej pory przeczytalem bylo Quo Vadis, naprawde dobra akcja, ciekawe postacie... Najbardziej mi nie podeszlo cos, co sie zwie 'Stary czlowiek i morze', autentycznie zasnalem nad ksiazka xD
-
Mi się podobali "Krzyżacy".
Natomiast "Mały książe" hm...jakieś takie prościutkie,a wszystkimi tymi "pięknymi przyjaźniami" już wymiotuję.
Zapomniał bym o "Panu Tadeuszu", nie przeczytałem na termin i jakoś mam do tej pory uraz.
-
Dzieci z Bullerbyn były fajne... Teraz muszę czytać romea i juliette, a potem drugi raz przerabiamy Pana Tadzia ( nudy, nudy!!@!)
-
janko muzykant
-
Zdecydowanie "Mały Książe", "Faust" i "Zbrodnia i Kara"
O, jeszcze "Zbrodnia i Kara" bardzo mi się podobała. :)
-
Dzieci z Bullerbyn były fajne... Teraz muszę czytać romea i juliette
Obie te lektury bardzo mi sie podobaly :)
A najmniej "Krzyzacy" albo "Pan Tadeusz".
EDIT: To ulubionych dopisuje jeszcze "kamienie na szaniec" i inne lektury z czasów podstawowki :)
-
Ja lubie czytac ksiazki, ale lektur nie trawie. Podobalo mi sie tylko kilka lektor np. Kamienie na Saniec, a dalej to najczesciej musze czytac jakis szit.
-
Z lektur o dziwo trawiłem "Lalkę" (nawet bardzo), a także kilka innych ("Stary Człowiek i Morze", "Inny Świat", ) natomist kompletnym shitem IMHO są:
- "Dziady"
- "Quo Vadis"
- "Krzyżacy"
- "Potop"
- "Ludzie Bezdomni"
- "Przedwiośnie"
- "Ferdydurke"
- "Początek"
- i wiele, wiele innych...
Naturalnie książki to wspaniała sprawa i jest wiele wartościowych pozycji. Niestety program szkolny jaki jest, każdy widzi...
-
Taaa... Kamienie na Szaniec są fajne. Lubię też Dziady 2
-
Na początku czytałem lektury ale pózniej już tylko ich streszczenia; nie przeszkodziło mi to jednak w zdaniu pomyślnie matury(5); fajne było kombinowanie na lekcjach, gdy się nie znało treści danej lektury a trzeba było coś powiedzieć na jej temat :)
Tak więc wszyscy młodzi nie bierzcie ze mnie przykładu i czytajcie lektury :wink:
-
Stary czlowiek i morze wlasnie przerabiamy, ale jakos nie moge jej zalatwic choc (z tego co na lekcji czytalem) jest fajna, ale do klasowy z tego na pewno przeczytam.
-
Lektury powinny być, możemy nie lubić tego typu literatury, ale pobieżna znajomość największych dzieł jest potrzebna. To tak jak wiedzieć, żę Ziemia jest okrągła, znać kontynenty i stolice największych państw - lektury to to samo.
Co do lektur - w liceum miałem blok literatury ibero-amerykańskiej, niesamowity shit, trzymajcie się z daleka. Marquez, Allende - wszystko na jedno kopyto pod oksymoronicznym stwierdzeniem "realizmu magicznego".
Bardzo za to podobała mi się powieść Bułhakowa "Mistrz i Małgorzata", znajomość historii Rosjii lat 30. bardzo dużo dodaje w odbiorze książki. No i gdzie znajdziecie Szatana jako najbardziej porządnego gościa ze wszystkich?
-
Ja tam nie lubie lektur, nie lubie czytac książek. Żadniej książki jeszcze nie przczytałem z zaciekawieniem.
-
Ja tam nie lubie lektur, nie lubie czytac książek. Żadniej książki jeszcze nie przczytałem z zaciekawieniem.
Mógłbyś się do tego nie przyznawać... :?
-
Ja tam nie lubie lektur, nie lubie czytac książek. Żadniej książki jeszcze nie przczytałem z zaciekawieniem.
Mógłbyś się do tego nie przyznawać... :?
Wiem wiem ale czsami jestem szczery aż za bardzo, taki już jestem 8) .
-
A mi się najbardziej spodobała lektura, którą przeczytałem pare lat temu, a była nią "Sposób na Alcybiadesa" :P
-
Ja podobnie jak Devil. Nie było takiej lektury która by mi sie podobała. Czytałem raczej z przymusu! :cry: 8) 8)
-
grr.. miałem teraz czytać Quo Vadis, ale nie dałem rady
dziwne bo film mi sie podobał a książka jak mi podejdzie to potrafię ją przeczytać w 1 dzień(rekord 1000 str. 8) )
-
Moja lista ulubionych lektur:
-Robinson Cruzoe - McGyver na bezludnej wyspie,
-Krzyzacy - swietny klimat sredniowiecza, dzieki niej po raz pierwszy poznalem tamta epoke,
-Inny Swiat - jak wyglada zycie w obozie pracy.
-
Z lektur o dziwo trawiłem "Lalkę" (nawet bardzo), a także kilka innych ("Stary Człowiek i Morze", "Inny Świat", ) natomist kompletnym shitem IMHO są:
- "Dziady"
- "Quo Vadis"
- "Krzyżacy"
- "Potop"
- "Ludzie Bezdomni"
- "Przedwiośnie"
- "Ferdydurke"
- "Początek"
- i wiele, wiele innych...
Naturalnie książki to wspaniała sprawa i jest wiele wartościowych pozycji. Niestety program szkolny jaki jest, każdy widzi...
Jak mozna Sienkiewicza nie trawic? Lalka tez mi podeszla, przez Ferdydurke sie jakos przegryzlem, ale absolutnym hitem byl Inny Swiat. Kiedys wrocilem pijany do domu o 3 w nocy (jak to zwykle) i stwierdzilem ze machne jeszcze pare kartek przed snem, tak wciagnelo. Gruzinski rox.
A mi się najbardziej spodobała lektura, którą przeczytałem pare lat temu, a była nią "Sposób na Alcybiadesa" Razz
Niziurski to jeden z najwazniejszych pisarzy mojego dziecinstwa :), po prostu uwielbialem te jego powiesci. Zdecydowanie polecam, w wieku chyba tak od 14 lat w zwyz.
Bardzo za to podobała mi się powieść Bułhakowa "Mistrz i Małgorzata", znajomość historii Rosjii lat 30. bardzo dużo dodaje w odbiorze książki. No i gdzie znajdziecie Szatana jako najbardziej porządnego gościa ze wszystkich?
Do Mistrza i Malgorzaty dotarlem sam, i jest to powiesc absolutnie genialna. Tak wspanialej groteski chyba nigdzie nie znajdziemy.
-
Maly Ksiaze oraz Stary Czlowiek i Morze bardzo mi sie podobaly.
-
Z lektur o dziwo trawiłem "Lalkę" (nawet bardzo), a także kilka innych ("Stary Człowiek i Morze", "Inny Świat", ) natomist kompletnym shitem IMHO są:
- "Dziady"
- "Quo Vadis"
- "Krzyżacy"
- "Potop"
- "Ludzie Bezdomni"
- "Przedwiośnie"
- "Ferdydurke"
- "Początek"
- i wiele, wiele innych...
Naturalnie książki to wspaniała sprawa i jest wiele wartościowych pozycji. Niestety program szkolny jaki jest, każdy widzi...
Jak mozna Sienkiewicza nie trawic? Lalka tez mi podeszla, przez Ferdydurke sie jakos przegryzlem, ale absolutnym hitem byl Inny Swiat. Kiedys wrocilem pijany do domu o 3 w nocy (jak to zwykle) i stwierdzilem ze machne jeszcze pare kartek przed snem, tak wciagnelo. Gruzinski rox.
Ano można :D . Po prostu nie pasuje mi gadka "ku pokrzepieniu serc"... Żyję w wolnej Polsce więc nie muszę się ratować opowiastkami, jacy to kiedyś Polacy byli <The Best> i łoili na lewo i prawo Krzyżaków, Szwedów czy ludność dzisiajeszej Ukrainy... :lol:
-
Sienkiewicz to grafoman (Trylogia jest nie do czytania imo), z wielkich polskich poetów zdecydowanie bardziej podchodzi mi Mickiewicz lub Krasicki ze swoją mistrzowską ironią i satyrą.
Miło wspominam zaledwie kikla lektur szkolnych, żałuję natomiast, że w programie edukacji nie ma paru wspolczesnych, rewelacyjnych pozycji... co byście powiedzieli na Hłaskę lub Kapuścińskiego? Ja rozumiem, że wypada znać klasyczne dzieła pokroju pana tadka czy potopu, ale znajomość literatury współczesnej jest równie ważna. Rzekłem.
-
grr.. miałem teraz czytać Quo Vadis, ale nie dałem rady
Podobnie ja. Nie podeszla mi calkowicie.
film mi sie podobał
Spiewający Bajor rządzi :D
jak mi podejdzie to potrafię ją przeczytać w 1 dzień(rekord 1000 str. )
Harry Potter :wink: ?
Kiedys jak bylem mlodszy przeczytalem 4 czesci Harrego Pottera i wszytskie czytało mi sie przyjemnie i miło. Szkoda tylko ze w mojej klasie tej ksiazki nie ustanowili lektura (w rownoległej klasie z tej samej szkoly jedna z 3. czesci byla lektura szkolna).
A co pomiecie na "Przygody Mikołajka"? Ta seria ksiazek IMO nalezy do najlepszych dla młodszych odbiorcow.
-
Lektury hm.....
Tyle powiem ze Krzyżacy sux :roll:
A z kiążek moje ulubione to "Eragon" i "Najstarszy" Christophera Paolini.
A co do Potterów to przeczyczałem wszystkie narazie wydane i nawet mi sie spodobało (z wyj. samej postaci Harrego Pottera)
-
co byście powiedzieli na Hłaskę lub Kapuścińskiego? Ja rozumiem, że wypada znać klasyczne dzieła pokroju pana tadka czy potopu, ale znajomość literatury współczesnej jest równie ważna. Rzekłem.
W LO będziesz Hłaskę przerabiać. Zadwolony? Bo ja byłem bardzo szczęśliwy z tego powodu :D.
A co pomiecie na "Przygody Mikołajka"? Ta seria ksiazek IMO nalezy do najlepszych dla młodszych odbiorcow.
Rewelacja i to nie tylko dla najmłodszych, bo będąc starym prykiem i czytając o prostym świecie postrzeganym oczami Mikołajka można bawić się świetnie. Ktoś się ze mną nie zgadza? A chcesz fangę w nos? :lol:
-
oj chyba nie będę... co tam, sam se w domu przerobiam ;)
-
"Quo Vadis" było fajne IMHO. Teraz czytam "Prawiek i inne czasy" Olgi Tokarczuk- genialne, intrygujące i szokujące, zaprawdę... Tak btw, to Tokarczuk dostała za tą książkę nagrodę Nike bodajże.
-
ja bym sobie rzyczył zeby do lektur obowiązkowych dodano "kod leonardo da Vinci" ludzie to się czyta! takiego political-fiction (bo to raczej prawda w całości nie jest) nie powstydziłby sie Kojima ani inny Clancy!
a wy co byście dodali??
-
W LO będziesz Hłaskę przerabiać.
Tia. Powiedz to mojej babce od j. polskiego. :evil: Jesteśmy w tej chwili na etapie młodej polski...Zaczęliśmy dopiero. :roll:
-
Miazga Sienkiewicz poeta? Ciekawe. Don co z tego, ze ku pokrzepieniu jak po prostu fajne i poczytne. A Hłaski miałem jedno opowiadanie czy też dwa i absolutnie nic nadzwyczajnego, jeśli mogę się po takim "demku" wypowiadać.
-
Nie możesz. :)
-
Mi się niedobrze robi, kiedy widze coś autorstwa Orzeszkowej- masakra! 3 razy podchodziłem do "Nad Niemnem" i wymiękałem... Toż to książkowa wersja klanu! Sensu w tym nie znaleziono.
Za to bardzo fajnie czytało się Lorda jima i Powracającą Falę.
Mickiewicz? Ughh....
-
Mój ksiądz od katehcezy mówił jak to super czytać "Nad niemniem" ile ma różnej metafory i przeczytał ja podbno 7 razy :? Ja nielubie za to w pustyni i w puszczy. Zupełnie bezsensu.
-
Jeszcze jedno mnie rozwaliło- Chłopi. I w dodatku oglądaliśmy ekranizację tego dzieła. Książka była katastrofalna, ale film pozamiatał okrutnie- po tym i po Nad Niemnem, ludzie mają uraz psychiczny do lektur na długie lata...
-
Mi sie podobala wiekszosc dramatow, przede wszystkim Shakespeare'a i naturalnie Mickiewicza ("Pan Tadeusz" to 10000 wersow idealnym trzynastozgloskowcem rymowanym - respect, niech ktorys z malkontentow choc 10 sprobuje napisac...)
Poza tymi niesamowicie przypadly mi do gustu: "Dżuma", "Inny świat", "Jądro ciemności" i naturalnie "Mistrz i Małgorzata" (jak wszystkim chyba ;)) tego ostatniego nawet nie przerabialismy w rezultacie, ale ciesze sie ze przeczytalem....
Najgorszymi lekturami moim zdaniem byli "Ludzie bezdomni" i "Lalka" - zadnego z nich nie skonczylem...
co powinni dodac? za dlugo by wymieniac...
-
ja bym sobie rzyczył zeby do lektur obowiązkowych dodano "kod leonardo da Vinci" ludzie to się czyta! takiego political-fiction (bo to raczej prawda w całości nie jest) nie powstydziłby sie Kojima ani inny Clancy!
a wy co byście dodali??
przyznam ze "kod..." stal sie bestsellerem ale jesli chodzi o jakosc to czytalem lepsze ksiazki tego typu - poczytaj toma clancy. Kod po prostu uderzyl teraz w dobry temat, w ogole brown wszedl z dobrym tematem ,czyli najazdy na kosciol - to ostatnio modne .
-
i naturalnie Mickiewicza ("Pan Tadeusz" to 10000 wersow idealnym trzynastozgloskowcem rymowanym - respect, niech ktorys z malkontentow choc 10 sprobuje napisac...)
Wiesz Splender, ja nie neguję tego, że Mickiewicz pisał dzieła wybitne (pod względem technicznym, "Dziady" są rewelacyjną opowieścią z elementami grozy), ale nie każdy musi być zaraz jego fanem. Można go cenić i jednocześnie nienawidzić. Jak ja np. Przerabiałem go w podstawówce, w gimnazjum, w LO - starczy.
-
Jeśli brać pod uwagę sosunek przekaz/objętość najwybitniejsza jest Kamizelka. Poteżne przesłąnie moralne na kilku stronicach. 'Lalka', 'Buszujący w zbożu' - też ciekawie wypełniły czas "wolny". A "Kod Leonarda da Vinci" nie nadaje się na lekturę szkolną z prostej przyczyny. Program nauczania nie obejmuje książek pozbawionych należytej metaforyczności :).
-
i naturalnie Mickiewicza ("Pan Tadeusz" to 10000 wersow idealnym trzynastozgloskowcem rymowanym - respect, niech ktorys z malkontentow choc 10 sprobuje napisac...)
Wiesz Splender, ja nie neguję tego, że Mickiewicz pisał dzieła wybitne (pod względem technicznym, "Dziady" są rewelacyjną opowieścią z elementami grozy), ale nie każdy musi być zaraz jego fanem. Można go cenić i jednocześnie nienawidzić. Jak ja np. Przerabiałem go w podstawówce, w gimnazjum, w LO - starczy.
wielbic oczywiscie tego nie trzeba, ale szanowac - jak najbardziej :) w koncu w przypadku tadeusza dokonal rzeczy zaiste nieprawdopodobnej :)
-
Z lektur jescze przypadl mi do gustu "Latarnik" i "Antygona". Z jednego powodu- sa krotki i latwo sie je czyta :)
-
Ci grecy lubili tragedie, vide końcówka Antygony... przez cały czas gadania a na końcu 3 trupy :twisted:
-
wielbic oczywiscie tego nie trzeba, ale szanowac - jak najbardziej Smile w koncu w przypadku tadeusza dokonal rzeczy zaiste nieprawdopodobnej
Hehe, powinieneś się zapoznać z moją polonistką - jakbyś powiedział, że lubisz Mickiewicza, z miejsca postawiłaby ci...piątkę. :mrgreen: Pokrewne dusze.
-
Mnie najbardziej spodobał się "Folwark Zwierzęcy". Niestety mimo, że był w planie nie przerabialiśmy go na lekcji :x Polecam wszystkim również film i kreskówkę pod tym samym tytułem. Natomiast niedobrze mi się robi na widok tej całej literatury obozowej. Ile można pisać o piecach, mydle, trupach i karuzelach :? Poza tym "Krzyżacy" i inne potopy. Litości! Denne, nudne i głupie.
-
pPrzpyomniała mi się jedna, fajna lektura z podstawówki - 'O psie, który jeździł koleją'. Nie pamiętam już jak szedł dokładnie ten tytuł, ale coś koło tego, bardzo ciekawa książeczka :P
-
wielbic oczywiscie tego nie trzeba, ale szanowac - jak najbardziej Smile w koncu w przypadku tadeusza dokonal rzeczy zaiste nieprawdopodobnej
Hehe, powinieneś się zapoznać z moją polonistką - jakbyś powiedział, że lubisz Mickiewicza, z miejsca postawiłaby ci...piątkę. :mrgreen: Pokrewne dusze.
Ja mojej zazawsze mowilem, ze to grafoman, a ustna mature zdalem na 6.
-
6 ? o_O ,chyba musiales niezle wkuwać :roll: .
Lektur jakos szczegolnie milo nie wspominam .Byc moze przez troche <tutaj prosze uzyc niezencuralnego wyrazu> nauczycielke .W klasie maturalnej to nie przypominam zajęc gdzie bysmy nie ogladali jakies ekranizacji słynnych dzieł literackich . Ale maturke sie zdało 8)
-
Ja cały romantyzm staram się omijać szerokim łukiem. Mam kilkanaście lektur na jedno półrocze, i na razie przeczytałem może z 30 procent tych przerobionych. Problem w tym, że moja polonista po każdej lekturze robi sparwdzian ze znajmości treści "na zaliczenie" (przeczytaleś - zaliczone, nie przeczytałeś - but ;)), ale na razie obyło się jakoś bez niedostatecznych.
-
6 ? o_O ,chyba musiales niezle wkuwać :roll: .
Lektur jakos szczegolnie milo nie wspominam .Byc moze przez troche <tutaj prosze uzyc niezencuralnego wyrazu> nauczycielke .W klasie maturalnej to nie przypominam zajęc gdzie bysmy nie ogladali jakies ekranizacji słynnych dzieł literackich . Ale maturke sie zdało 8)
Niespecjalnie. Na dobre pytania trafilem.
-
ja ustna tylko na 5....wiem slaby jestem, a najlepsze jest to ze przez cala szkole srednia przeczytalem tylko JEDNA lekture..."mendel Gdanski" :lol: :lol:
-
pPrzpyomniała mi się jedna, fajna lektura z podstawówki - 'O psie, który jeździł koleją'. Nie pamiętam już jak szedł dokładnie ten tytuł, ale coś koło tego, bardzo ciekawa książeczka Razz
no, no tylko smutna lekko :cry:
a my teraz wzięliśmy "mity" jest jakaś tam książka z opisami tych mitów..
mieliśmy się wcielić w niego i opisać jego(swoje?) życie. Co ciekawe dostałem.. 6! Mówiła że mam dobre pióro i zalążki na dziennikarza :P
[Casper: "Mówiła"? Ale kto mówił? Jako dobry dziennikarz, nie powinieneś zostawiać nam pola do domysłów ;).]
-
wielbic oczywiscie tego nie trzeba, ale szanowac - jak najbardziej Smile w koncu w przypadku tadeusza dokonal rzeczy zaiste nieprawdopodobnej
Hehe, powinieneś się zapoznać z moją polonistką - jakbyś powiedział, że lubisz Mickiewicza, z miejsca postawiłaby ci...piątkę. :mrgreen: Pokrewne dusze.
Ja mojej zazawsze mowilem, ze to grafoman, a ustna mature zdalem na 6.
ja porownywalem go z filmem, ktory zjechalem doszczetnie....efekt - 20/20 z ustnej :)
-
wielbic oczywiscie tego nie trzeba, ale szanowac - jak najbardziej Smile w koncu w przypadku tadeusza dokonal rzeczy zaiste nieprawdopodobnej
Hehe, powinieneś się zapoznać z moją polonistką - jakbyś powiedział, że lubisz Mickiewicza, z miejsca postawiłaby ci...piątkę. :mrgreen: Pokrewne dusze.
Ja mojej zazawsze mowilem, ze to grafoman, a ustna mature zdalem na 6.
Ustnie zdawałeś - znaczy się oralnie :?: :lol:
-
Chcialbym, jak ci juz wspominalem to urodziwa kobieta byla :). Pisemna tez, ale to tylko na 5:), a ze w 3 klasie lo. nie mialem tak urodziwej i madrej co tu duzo gadac polonistki to mialem tylko 3 na koniec i mi zwolnienie z ustnaej nie przyslugiwalo;).