Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Aras w Grudnia 05, 2005, 19:02:58 pm
-
nie wiem czy byl taki temat to go zakładam :D
opisujcie tutaj wszystko co robicie kiedy za c**a nie mozecie zasnąć (jakie macie jazdy,jakie głupoty robicie,na jakie pomysły wpadacie) no i przez co najczęściej zarywacie nocki, przez nauke,gry,net,problemy osobiste itd.
jako założyciel tematu wypowiem się pierwszy-otóż moją najwieksza zmorą jest nauka,nie raz nie dwa wschodzące słońce zastawało mnie przy książkach...... ale na szczęście równie czesto przy maxowaniu gier (wg mnie to najlepsza opcja kiedy nie ma konkretnych propozycji na piątkowa i sobotnią noc) a ostatnio coraz częściej 'zasiaduje" się na necie........
-
jak nie moge zasnac ide sie napic mleka ewentualnie wypijam zimne kakao a tak to zarywam nocki siedzac na necie ale to gora do 3 w nocy a kiedys jeszcze bywalo ze gralem z kumplami W PES4 tak do 5 lub 6 rano. Zazwyczaj jednak nie mam problemu ze spaniem i po jakis 30min lezenia zapadam w gleboki sen.
-
Jak nie moge usnąć to siedze przed TV.
A i piszcie ile czasu potrzeba wam aby zasnąć :twisted: :twisted: :P :P
-
ja nie moge zasnac wtedy, kiedy w nastepny dzien mam jakis wyjazd, a tak to nie mam problemu ze snem....
-
Ja zarywam nocki tylko podczas jakis imprez. Kocham spac:)) Ale z zasypianiem nieraz mam problemy, co wtedy robie? Slucham muzyki.
-
Kiedy tak leżę i leżę i nie moge usnąć to sięgam po mojego mp3playera i słucham aż usnę. Zazwyczaj jest tak, że się budzę ze słuchawkami jeszcze na uszach :P
Ogolnie żadko kiedy mam problemy ze spaniem...
-
Bywa i tak, że mam problemy z zaśnięciem, ale to raczej skrajne przypadki: trudna decyzja, wyjazd, egzamin itp. Czasami wolę w ogóle nie zasypiać, mając na uwadze jakie sny nierzadko miewam :shock:. Ogólnie nie lubię spać bo budzę się ZAWSZE bardziej zje...męczony niż w momencie gdy kładę się do łóżka. Ot taki mini-fenomen.
-
ja nie moge zasnac wtedy, kiedy w nastepny dzien mam jakis wyjazd, a tak to nie mam problemu ze snem....[/b]
JA mam to samo !! i w tym problem ze jutro jade do kielc sie obkupić i obawiam sie ze ta nocka zarwana.
-
Czasem mam problemy z zasnieciem ze wzgledu na moj nieregularny tryb zycia. Gdy wstaje jednego dnia o 13, to pozniej ciezko mi zasnac o 24, a musze wstac o 6.
-
rzadko mi sie zdarzaja takie sytuacje ,ale jesli juz to wybieram jakas pierwsza lepsza książke i po 15 minutach juz mnie nie ma :D
-
jak jak mam duzo nauki to zazwyczaj zostawia ja na wczesne godziny poranne :)
A jak nie moge zasnac, to... probuje zasnac :D Slucham muzyki, rozmyslam, wlaczam jakis nudny program w TV :)
-
Jak nie moge zasnac to leze sobie i rozmyslam o wielu sprawach. Raczej o tych przyjemnych ^^ Ogolnie nie mam problemow ze snem, bo lubie spać.
-
Ja to siedzę i myślę o problemach jakie mam. Na żaden nie znajduje rozwiązania i czując się przytłoczony idę spać :D. Umysł się uwalnia i śpię jak zabity. :lol: Poważnie. :twisted:
-
ja mialem kiedys taka historie (a dokładniej w poprzednie wakacje) że nie mołem zasnąć,było k. pierwszej w nocy i zacząłem dzwonic do kumpli... (paru z nich też nie spało) w efekcie każdy kto by wyszedł na ulice po 1 miałby wielkie szanse zobaczyć nas na rowerach :!: :lol: do dzisiaj się śmiejejmy z tej przejazdżki :D było naprawde pozytywnie
-
Jak ma sie problemy z bezsennoscia to trzeba spalic to i owo. Kiedys sam mialem takie problemy i zasypiam teraz jak dziecko.
-
Jak ma sie problemy z bezsennoscia to trzeba spalic to i owo. Kiedys sam mialem takie problemy i zasypiam teraz jak dziecko.
_________________
Chodzi ci o kalorie :) :?: Czasem mam kłopoty z zaśnięciem jak na drugi dzień jest jakieś ważne wydarzenie. Poce się wiercę i wogóle zmoczona kołdra nie jest mi obca :oops: :P Najlepsza metoda to pieprznąć w kaloryfer, nie za lekko, i nie za mocno, ot technicznie (kwestia wprawy)
-
Wiem ze zartujesz ale faktycznie ktos moze sie nie domyslic to od razu sprostuje ze chodzi o ganje
-
Wiem ze zartujesz ale faktycznie ktos moze sie nie domyslic to od razu sprostuje ze chodzi o ganje
dzięki za sprostowanie, bo juz chciałem palić ognisko przed snem.... thx ziooooooom :lol: :lol: :lol:
-
ostatnio prym usypiaczy wiedzie u mnie skrypt wstepu do systemow komputerowych - 10 min czytania i mnie niema :D
-
Wczoraj w nocy spałem ze 3 godziny chyba... j****y kaszel :roll:
-
Raz zasnąłem ( o ile można nazwać to spaniem ) o 7 a obudziłem się o 7:03 było to przed wyjazdem do z Krynicy do chaty, normalnie katastrofa ( zawsze nie moge zasnąć kiedy na drugi dzień mam robić coś ważnego : wyjazd, sprawdzian, zawody , ups jutro mam zawody nie zasnę :) ) ale w nocy było genialnie, 20 ludzi wpakowało sie do mego mieszkania w hotelu i gadaliśmy od 1 do 6, potem kierowniczka przyszła ( ale od niej capiło ) i wszystkich wyrzuciła na zbitą morde :lol: Kiedy nie mogę zasnąć sięgam po najlepszą gazetę we wrzechświecie a mianowicie po PSX Extreme i czytając teksty o GPS'ach naprowadzających siusiaki na cel i sikających Izach na stojąco poprostu zasypiam, ale rano gazetka pognieciona :( Hehe :)
-
Ja mam o tyle źle, że lubię sobie pospać nawet i 10 godz. na dobę.
Mam tez tak dobrze, że potrafiłem (i potrafię) się ustawić, by wstac np. o 7 rano, bez żadnego budzika (przez miesiąc go niemiałem i do tej pory nie potrzebuję- służy jednak jako głośna motywacja), bez niczyjej pomocy, z dokładnością co do kilku minut (7.05? Nie ma sprawy).
-
Ja niestety mam problemy ze snem. Zasypiam szybko, a wstaję o kosmicznych godzinach. Nie rzadko zdarza mi się sytuacja pójść spać o 19.30, a potem wstać o 3 nad ranem i nie móc zasnąć. Przerąbane, bo i nie wysapny jestem i nic począc nie mogę. Pradoskalnie często mam sytuację w stylu, że idę spać o 4 rano, a wstaję o 5... Dlatego też w weekendy często zarywam nocki w fotelu z zapuszczonym jakimś tytułem, bądź przed kompem, a gdy przeminie noc i nastanie ranek wtedy lecę się kimać i o 13 jestem jak nowonardzony.
Jednak gdy już naprawdę muszę się wyspać na powiedzmy sprawdzian odbywający się jutro na pierwszej godzinie walę dwie serie po 20 pompek, jakieś 30 przysiadów i kimam... Inna sprawa, że spocony w łóżku to niezbyt przyjemna rzecz.
-
Zeby zasnąć nie potrzeba cwiczyc przed samym snem. Duzo ruchu mozesz robic róniez za dnia, np. bieganie :D pozniej jak sie polozysz to szybko usniesz :p
-
A myślisz, że mi się chcę? Robię to gdy sytuacja jest pod bramkowa, a tak to wiesz. Wolę być mniej sprawnym, ale rozwalić tego bossa w 3 misji w Shonobi na MasterSystem. Ach te wredne Indyjskie statuetki...
-
Jednak gdy już naprawdę muszę się wyspać na powiedzmy sprawdzian odbywający się jutro na pierwszej godzinie walę dwie serie po 20 pompek, jakieś 30 przysiadów i kimam... Inna sprawa, że spocony w łóżku to niezbyt przyjemna rzecz.
Jakbyś robił ze 100 pompek i ze 200 przysiadów, to być byś jak obrotny Pedro... :roll:
-
Czasami gdy nie moge zasnac, wlaczam sobie timer w telewizorze na jakis 20 minut i ogladam przy zgaszonym swietle programy pokroju Gosi Majer- "Kto Was tak urzadzil". Sen murowany :)
-
Ja mam niesamowite problemy ze snem. Problemy osobiste chyba przewazaja, no a zaraz za nimi brak jakiegos wiekszego ruchu za dnia.. :]. A po serii pompek i przysiadow tym bardziej nie chce mi sie spac.. Nie wiem, musze cos z tym zrobic... Np. grac :]. Telewizor tez mnie nie usypia... W ogole nic.. :]. Ew. lyczek wina ;-)
-
No to śpij co drugi dzień.
A może podziała?
-
Generalnie z zasypianiem i jako takim spaniem problemow nie mam, ale klopot moj polega na tym, ze:
-moge spac 5h [jakas klasowka rano w szkole, wiec trza sie pouczyc rano], potem caly dzien chodze jak na 'wstecznym' ;]
-w weekendy spie do 10h, potem przez godzine-dwie jestem dosc rzeski, a nastepnie ziewam na potege i jestem zmeczony;
-to samo co wyzej sie dzieje, jak spie od 6-8h.
O co w tym wszystkim chodzi? Staralem sie to wielokrotnie zrozumiec i uwalic problem w zarodku, ale do zadnych sensownych wnioskow nie doszedlem. Macie jakies pomysly a propos tego jak spac, by zawsze sie budzic rano wypoczetym? :)
-
Ja jak mam problemy ze snem to ściągam bucha i po jakiś 30 min usypiam bezproblemowo ;P . . . . . . . Co nie zmienia faktu, że mam problemy ze snem . . . źle śpie i krutko bo nie mogę zasnąć .. . potem zjebany chodzę cały dzień :[
-
Macie jakies pomysly a propos tego jak spac, by zawsze sie budzic rano wypoczetym?
Nie wiem, chyba pić Actimel trzeba. Tak radzą media.
Ja choćbym spał 12 h to się wypoczęty nie obudzę. Nie wiem dlaczego, za każdym razem kiedy wstaję jestem bardizej zmęczony niż kiedy kładłem się do łóżka. Paradoks...Spanie nie sprawia mi przyjemności, szczególnie, że tak popier... rzeczy to się chyba normalnym ludziom nie śnią...
-
. . . ja natomiast jak juz zasno to potrafie spać nawet 14h . . . lubie spać . . . uwielbiam ;p <<< niestety zdaza się to żadko głównie w weekendy :/
-
Ja rzadko kiedy spię w nocy.W sumie to zazwyczaj spię dziennie po 4godziny,ale zdarza mi się przez 2 tygodnie odsypiać nawet po 7-8godzin.Zazwyczaj śpię po połudiu po szkole.Gdy siedzę w nocy tak jak teraz to: słucham muzy(głównie rap-głównie 2pac:P)gram na konsolach,piszę amatorsko wiersze i teksty rapowych kawałków,oglądam filmiki z gołymi panienkami(a co sie będe hehe:P)uczę się na sprawdziany,czasem sobie lubię coś wszamać w nocy:),pooglądać jakis film.Gdy siedzę na kompie to bezwzględu na to co robię to mam właczony TV z MTV(zazwyczaj).Pozdro
-
a choćbym spał 12 h to się wypoczęty nie obudzę. Nie wiem dlaczego, za każdym razem kiedy wstaję jestem bardizej zmęczony niż kiedy kładłem się do łóżka. Paradoks...Spanie nie sprawia mi przyjemności, szczególnie, że tak popier... rzeczy to się chyba normalnym ludziom nie śnią...
No to mi się wydaję, że lepiej nie śpij Tarniak i pociągniesz tak całe życie. Pisząc, że wstajesz zmęczony bardziej niż przed położeniem się spać negujesz wogóle potrzebę snu. Po co więc to robisz? Tego nie wiem... No chyba, że chodzi ci o te kilku minutowe zmęczenie "łeee! nie chcę mi sie wstać", no a potem już jest wporządku.
Swoją drogą macie taki motyw, że jak szybko zerwiecie się z łóżka bądź pozycji siedzącej zaczyna wam się w głowach kręcić i nie możecie ustać prosto. Ja tak mam, fajne takie coś :D.
-
że chodzi ci o te kilku minutowe zmęczenie "łeee! nie chcę mi sie wstać", no a potem już jest wporządku.
To trwa kilka godzin :/. Nie wiem czy jest to negacja potrzeby snu, myślę, że to nadinterpretacja z Twojej strony.
-
ja ostatnio się nawet ciesze że nie moge zasnąć :D
powód?? -właczam wtedy pro5 i moge grać dłużej niz zwykle!! (czy to że włączyłem gre w sobote przed poludniem a w niedziele wiedczorem skończyłem drugi sezon master league jest normalne?? :lol: ) . Jest w tym jednak pewna zaleznośc otóż wtedy (czyli kiedy znajde frapujace zajęcie) od razu chce mi spać, a gdybym lezał w łóżku i czekał "aż mi sie zachce" to mógłbym tak lezec do rana.... :D
-
W dzisiejszą noc nie mogłem zasnąć. Chyba dlatego ze zrobiłem sobie przemeblowanie :P Jak tak sobie leżałem to myślałem o takich głupich rzeczach ze trzy razy sam sie z tego śmiałem :twisted:
-
Ja również wczoraj nie mogłem usnąc, ale od niedawna mam nową maszynkę do usypiania - PSP :D Wczoraj było po 1 a ja się czułem jakby była 14, wzięłem PSP - pograłem do 3 i wstałem o 5.30 :roll:
-
Ja znow mam tak,ze jak spie krotko,to sie wysypiam,a jak dlugo to za cholere nie moge i ziewam caly dzien, przysypiajac gdzie sie da...
-
Ostatnimi czasy nie cierpie na bezssenosc- poprostu- mam za malo czasu na sen, wiec kazda chwile pod koldra wykorzystuje na sen :)