Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: lewik w Grudnia 11, 2005, 12:15:35 pm
-
Na szkoleniu: - Musicie uważać na Polską Agencję Prasową. Jeżeli zdarzy się tak, że informacje są niegodne podania, szukamy innych w "Naszym Dzienniku"
http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3045280.html
-
A może mały e-mail z adresem pewnej strony internetowej o grach im podesłać :?: :lol:
PS: A tekst z Wyborczej polecam każdemu - porywająca lektura.
-
Fajny tekst. Ciekawe, kiedy Kościół zacznie wreszcie zwalczać RM.
-
Nie wiem dlaczego, ale Ojciec Dyrektor i jego armia, kojarzą mi się z głównym antagonistą z RE4....
-
Artykuł był super, respect dla Obcokrajowca - w "Hirołsy" gra :D
-
Z hirołsami to mozna nawet Rydzyka przetrzymac;). Niestety z tym pradem go podeszli ;).
-
Fajny tekst. Ciekawe, kiedy Kościół zacznie wreszcie zwalczać RM.
i co to niby da? pralnia mózgów wybieliła szare komórki do tego stopnia, że nawet księża atakujący ową instytucję są uważani za masonów
-
Ten ,,człowiek" już dawno utracił status księdza.
-
Artykul swietny:D Jak go czytalem ojciec sie spytal: "Juz wiesz jaka uczelnie wybierzesz :D "
-
Kurde.
Śniło mi się dzisiaj, że jakaś moja kobieta uczyła się w tej szkole. Postanowiłem ją odwiedzić, idę sobie jakimś korytarzem, a tu się okazuje że pracuje tam również moja babka od majcy z liceum (szczerze się nienawidziliśmy). Cwaniara oczywiście rozpoznała mnie i krzyczy wskazując: "Ej! Tego znam, kombinować coś tu przyszedł". No to się zleciało gestapo, związali mnie i do lochów. Dalej na szczęście nie pamiętam...
-
Kurde.
Śniło mi się dzisiaj, że jakaś moja kobieta uczyła się w tej szkole. Postanowiłem ją odwiedzić, idę sobie jakimś korytarzem, a tu się okazuje że pracuje tam również moja babka od majcy z liceum (szczerze się nienawidziliśmy). Cwaniara oczywiście rozpoznała mnie i krzyczy wskazując: "Ej! Tego znam, kombinować coś tu przyszedł". No to się zleciało gestapo, związali mnie i do lochów. Dalej na szczęście nie pamiętam...
Mówiłem, żeby trawy nie jarać w tygodniu! :lol:
Z innej beczki to w Lublinie jest sobie KUL - Katolicki Uniwersytet Lubelski. No i pewnego dnia, wiele lat temu na teren wbił się mój ojciec & squad (uprzedzając pytania, mój ojciec jest normalny - studiował na AM). No i idzie sobie korytarzem, aż tu nagle wybiega goła babka i biegnie w dół korytarza drząc się w niebogłosy: "Niech mnie ktoś wyru***, bo mi zaraz łechtaczka eksploduje". Ojciec utrzymuje, że przypadek nie był na uniwerku odosobniony. :D
-
:shock: :shock: :shock: :lol: heheheheh hheee dzięki ziomy za poprawienie humoru :mrgreen: :lol:
-
Kurde.
Śniło mi się dzisiaj, że jakaś moja kobieta uczyła się w tej szkole. Postanowiłem ją odwiedzić, idę sobie jakimś korytarzem, a tu się okazuje że pracuje tam również moja babka od majcy z liceum (szczerze się nienawidziliśmy). Cwaniara oczywiście rozpoznała mnie i krzyczy wskazując: "Ej! Tego znam, kombinować coś tu przyszedł". No to się zleciało gestapo, związali mnie i do lochów. Dalej na szczęście nie pamiętam...
Mówiłem, żeby trawy nie jarać w tygodniu! :lol:
Z innej beczki to w Lublinie jest sobie KUL - Katolicki Uniwersytet Lubelski. No i pewnego dnia, wiele lat temu na teren wbił się mój ojciec & squad (uprzedzając pytania, mój ojciec jest normalny - studiował na AM). No i idzie sobie korytarzem, aż tu nagle wybiega goła babka i biegnie w dół korytarza drząc się w niebogłosy: "Niech mnie ktoś wyru***, bo mi zaraz łechtaczka eksploduje". Ojciec utrzymuje, że przypadek nie był na uniwerku odosobniony. :D
To ja chce na KUL :).
-
Kurde.
Śniło mi się dzisiaj, że jakaś moja kobieta uczyła się w tej szkole. Postanowiłem ją odwiedzić, idę sobie jakimś korytarzem, a tu się okazuje że pracuje tam również moja babka od majcy z liceum (szczerze się nienawidziliśmy). Cwaniara oczywiście rozpoznała mnie i krzyczy wskazując: "Ej! Tego znam, kombinować coś tu przyszedł". No to się zleciało gestapo, związali mnie i do lochów. Dalej na szczęście nie pamiętam...
Mówiłem, żeby trawy nie jarać w tygodniu! :lol:
Z innej beczki to w Lublinie jest sobie KUL - Katolicki Uniwersytet Lubelski. No i pewnego dnia, wiele lat temu na teren wbił się mój ojciec & squad (uprzedzając pytania, mój ojciec jest normalny - studiował na AM). No i idzie sobie korytarzem, aż tu nagle wybiega goła babka i biegnie w dół korytarza drząc się w niebogłosy: "Niech mnie ktoś wyru***, bo mi zaraz łechtaczka eksploduje". Ojciec utrzymuje, że przypadek nie był na uniwerku odosobniony. :D
Też ci się to śniło :?: