Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Walker w Stycznia 17, 2006, 17:21:03 pm
-
tutaj mozecie do woli pisac o nozach, mieczach itd. itp., sa osoby ktore chcialy takowy temat, wiec prosze bardzo, jak sie nie przyjmnie to zostanie zamkniety 8)
-
hmm, a może by tak broń biała w grach? wasz ulubiony oręż, największa kosa, najbardziej kozacki design, najlepsze zastosowanie w grze i takie tam.
-
Walker jak zwykle na posterunku :). Pytanie tylko czy taki temat przypadkiem już nie jest gdzieś na dalszych stronach? Coś mi się kojarzy, ale to niech mody grzebią :twisted: .
Ja jakimś fanem broni, ani białej ani palnej ani dużego rażenia fanem nie jestem. Chociaż na ścianie takie cacko to bym sobie powiesił:
(http://img61.imageshack.us/img61/2121/samtsunamikatana8ge.gif)
A po jakiejś ciekawszej sesji w "samurajskie" gry wyżyłbym się machając tym sprzętem. Niezła to sztuka wyważyć idealną katanę.
-
moze i byc bron biala w grach, temat jest otwarty na wszystko co zwiazane z takowym uzbrojeniem :D
-
Magus z Chrono Trigger (ze SNESa). Początkowo antybohater potem staje się dobry - kozacka kosa... Fajnie nią ciacha, a jego animacja biegu to super sprawa (lewituje sobie :D).
(http://img58.imageshack.us/img58/9758/art22us.gif)
Cervantes ze swoimi "nożykami", bardzo fajne :). (Soul Calibur 1/2)
(http://img58.imageshack.us/img58/3507/cervantesconceptsc21wj.jpg)
No i Scrouge z Duck Tales, z najlepszym białym orężem z jakim się w grach spotkałem...
(http://img58.imageshack.us/img58/7892/61dk.jpg)
:lol:
-
A ja mam na ścianie szlachecką szabelkę. Pięknie wygląda obok drewnianej maczugi. :mrgreen:
-
A po jakiejś ciekawszej sesji w "samurajskie" gry wyżyłbym się machając tym sprzętem. Niezła to sztuka wyważyć idealną katanę.
A po co machac broni po sesji w gre? Nie lepiej machac w czasie gry? Kiedys widzialem kontroler, a mianowicie katane. Nie wiem na jakiej zasadzie to dzialalo.
Polecam przeczytac pażdziernikowy numer CKM'a, gdzie znajduje sie reportaz o roznych nozach.
Osobiscie lubie katany. Nie zbeym jakas mial czy nawet trzymal w reku, ale podoba mi sie ta bron. Jesli ktos jest nia zainteresowany, to na forum Parkoura jest o nich stosowny temat:
LINK (http://www.le.parkour.pl/viewtopic.php?t=3001&start=0)
EDIT:
Dante rowniez ma niezly oręż:
(http://www.superwes.com/journal/2002/092102/DMC.JPG)
-
kiedys mialem bagnet niemiecki z 2 wojny swiatowej, ale potrzebowalem kasy i go sprzedalem......planuje takze w przyszlosci ( dalekiej...) kupic sobie katanke, tak do 15 tys zl mozna juz kupic naprawde ladna katanke z XVIII wieku.
-
A po co machac broni po sesji w gre? Nie lepiej machac w czasie gry? Kiedys widzialem kontroler, a mianowicie katane. Nie wiem na jakiej zasadzie to dzialalo.
Na tym mieczyku masz normalnie gałkę i przyciski, a serie cięć wykonujesz odpowiednim machaniem (jakieś czujniki) - współpracuję tylko z Onimushą. No rozumiesz, że zamiast dusić X + dół, machasz kataną w dół. Wszystko pięknie, ale same chodzenie jest DO BANI. Ot taki bajerek. A co do machania, gdy byłem młodszy często miałem odchyły skakania po łóżku np. po obejrzeniu Conana i udawania, że siekam złych ludzi ew. symulacja walk z Dragon Balla... KAME - HAME - HA!!!
-
Katana to swietna sprawa. Mozna sobie wypasc za miasto i jakies drzewka pokroic :D
Osobiscie mam taki sprzet za 1350 PLN:
(http://www.goods.pl/images/products/additional/253_a_2.jpg)
-
no tak, tylko ze to jest iaito z tego co widze, ja bym kupowal tylko orginalna stara katane w celach kolekcjonerskich.
-
Od jakiegos juz czasu czaje sie, zeby zakupic katane, ale jeszcze mi sie to nie udalo... :P
Narazie trenuje z nunchaku :mrgreen:
-
Akai...ta katana to naprawdę taniocha i że tak powiem "chiński bubel"...teraz kują miecze na zamówienie a najtańsze kosztują 10000$ więc uuff sam wiesz co masz :D..
Ja bym sobie zamówił katankę ale brak odpowiedniej sumki w kieszeni :(..
PS. Kiedyś śmigałem na kendo :D ale tam były bambusiki :D..Ci z wyższym stopniem robili pokazy mieczami :O...naprawdę to robi wrażenie :D
-
to nie jest chinski bubel tylko iaito, czyli katana do iaido, najczesciej nie ostrzona, produkcji japonskiej, mozna taka kupic od 1500zl wzwyz... no chyba ze naprawde ma chinski bubel :P
-
No katana fajna rzecz...Ehh, ale żeby kupić jakiś naprawdę dobry, oryginalny "okaz" to trzeba mieć niestety duuuuuuuuuuuuuuuuuu(x10)żo $. A tego emsi nie ma i mc cierpi:(. Cóż, szabelka musi wystarczyć...
-
Wcześniej założylem topic o tym jak nasze polskie prawo ma się z roznymi brońmi typu nóż etc. Interesuje mnie to z tego względu, że zamierzam w przyszłości zająć się profesjonalną produkcją noży. Na początek na rynek krajowy, a później może dalej. Mamy jeszcze sporo czasu na rozeznanie, na razie to tylko wstępne przymiarki. Jednak wiadomo, że dużo lepiej sprzedają się noże "legalne" (przynajmniej na zachodzie - firmy specjalnie dostosowują długość ostrzy i inne parametry swoich noży do obowiązujących przepisów).
Ja sam nie zamierzam paradować z nożem, bo nie byłbym w stanie go użyć w sytuacji zagrożenia (a może wręcz przeciwnie, boję się że mógłbym to zrobić). Co prawda zawsze mam przy sobie mały folder Spyderco, ale służy mi jako narzędzie, nie broń. IMHO noszenie noża w celach "samoobrony" jest idiotyczne. Może uda ci się kogoś przestraszyć, ale jeżeli dojdzie do walki na noże, to mamy trzy opcje:
- twój przeciwnik nie żyje,
- ty nie żyjesz,
- oboje nie żyjecie, ewentualnie jesteście w stanie ciężkim.
Żadna z sytuacji nie jest godna pozazdroszczenia. I nie jest to moja prywatna, wymyślona na poczekaniu teoria. Wiedzą o tym wszyscy, którzy z nożami mają nieco więcej do czynienia.
PS.
Spotkałem się z zasadą tzw 10cm - tzn nie mozna nosić przy sobie nozy ktore dlugosć ostrza mają <10cm czy taka zasada w ogóle istnieje ? Oraz przepisów regulujących posiadanie balików (balisongów, "motyli"). Plotki? Mity? Czy jednak fakty?
-
ale jeżeli dojdzie do walki na noże, to mamy trzy opcje:
- twój przeciwnik nie żyje,
- ty nie żyjesz,
- oboje nie żyjecie, ewentualnie jesteście w stanie ciężkim.
- wbijasz napastnikowi nóż w udo i spieprzasz jak najdalej?
-
Myslisz ,że tak łatwo wymanewrowac ruchy aby zrobic cięcie/pchniecie prosto w udo ? W praktyce to torche jednak inaczej wygląda . Jeszcze jak twoj przeciwnik nie po raz pierwszy trzyma nóż w ręku i wie co i jak ...
-
Spotkałem się z zasadą tzw 10cm - tzn nie mozna nosić przy sobie nozy ktore dlugosć ostrza mają <10cm czy taka zasada w ogóle istnieje ? Oraz przepisów regulujących posiadanie balików (balisongów, "motyli"). Plotki? Mity? Czy jednak fakty?
O ile wiem, to chodzić możesz nawet z mieczem na plecach...Inna sprawa, że nie dziw się jak do autobusu cię nie wpuszczą, a staruszki zaczną ustępować ci miejsca. No i policjanci krok w krok będą za tobą chodzić;-)
Jeśli mówimy o bezpieczeństwie, to imo zamiast noża lepiej mieć jakiś gaz, czy paralizator...
-
Katana to swietna sprawa. Mozna sobie wypasc za miasto i jakies drzewka pokroic :D
Osobiscie mam taki sprzet za 1350 PLN:
(http://www.goods.pl/images/products/additional/253_a_2.jpg)
Idealna do SEPUKU, czy jak to sie tam wymawia:)
-
Idealna do SEPUKU, czy jak to sie tam wymawia:)
Seppuku:P. Ale czy wakizashi (o ile pamiętam, tak się ów drugi miecz nazywa), nie powinien być krótszy?;|
-
Myslisz ,że tak łatwo wymanewrowac ruchy aby zrobic cięcie/pchniecie prosto w udo ? W praktyce to torche jednak inaczej wygląda . Jeszcze jak twoj przeciwnik nie po raz pierwszy trzyma nóż w ręku i wie co i jak ...
nie, ogólnie chodzi mi o to, że można gościa zranić i uciec - zabić też chyba nie jest tak łatwo. Trzeba albo trafić w ważny organ, albo przeciąć aortę, albo odrąbać głowę - chyba większe prawdopodobieństwo, że po prostu uszkodzisz napastnika, a nie od razu zabijesz. Przynajmniej tak mi sie wydaje.
-
nie powinien być krótszy?;|
To moze jest specjalna wersja dla osoby z długimi łapami? :P
-
Z broni białem to mam tylko bejzbola :lol: Tak do obrony, zawsze leży koło łużka wrazie czego :mrgreen: .
-
Z broni białem to mam tylko bejzbola :lol: Tak do obrony, zawsze leży koło łużka wrazie czego :mrgreen: .
To gdzie ty śpisz? na dworcu? :wink: :D
Chyba ze brat ci robi w nocy "podchody" do konsoli? :p
-
Z broni białem to mam tylko bejzbola :lol: Tak do obrony, zawsze leży koło łużka wrazie czego :mrgreen: .
To gdzie ty śpisz? na dworcu? :wink: :D
Chyba ze brat ci robi w nocy "podchody" do konsoli? :p
W każdym porządnym domu powinien być bejzbol. Wiadomo co sie może zdarzyć, jakieś włamanie na chate czy coś, albo kogoś nastraszyć :lol: ? Pare razy mi się przydał :lol:. A i troszkę grałem nim w Baseball, piłką od tenisa [(całkiem fajny sport)baseball] :wink: .
-
Oooo jakby gdzieś były "kurenai" do kupienia :D kurde ale takie porządnie wyważone :D żeby się nie obracały przy rzucie :D normalnie cud miód i orzeszki :D
-
Kupilem ja na goods.pl i nie jest to Iaito (mozna kupic juz od 1100).
Posiada wszystkie elementy, ktore powinna posiadac katana, jest recznie kuta,wytrzymala i bardzo ostra. Oczywiscie sa katany 1000x drozsze, ale takiej to juz bym napewno nie uzywal (balbym sie dotknac XD). A kupic katane by ja powiesic na scianie to jakas bzdura.
Edit:Idealna do SEPUKU, czy jak to sie tam wymawia:)
W ten sposob nie byla jeszcze testowana, wiec jezeli jestes taki chetny...;)
-
W każdym porządnym domu powinien być bejzbol. Wiadomo co sie może zdarzyć, jakieś włamanie na chate czy coś, albo kogoś nastraszyć :lol: ? Pare razy mi się przydał :lol:. A i troszkę grałem nim w Baseball, piłką od tenisa [(całkiem fajny sport)baseball] :wink: .
Ja akurat w baseball nie grałem, ale grałem za to w PALANTA jak bylem młody. Gra bardzo podobna do Baseball.
Kiedys mialem w domu kij od "bezbola" (tak mawia moj znajomy)
ktory to kij ma na koncu przyczepiony łańcuch z drewniana kulą z wbitymi w nią kołkami :D Sam robiłem (kij wytoczyłem na tokarce)
Fajna sprawa jak jakis BARBARIAN;)
-
Ale przyznacie że najlepsze kosy są w SCIII(ps2).
bejzbola
Ja równiez posiadam to cudo ale jakoś szczegulnie z nim nie latam. Powiem nawet że raz uratował mi życie(może nie dosłownie) ale potem miałem i tak małe konsekwencje.
-
do seppuku uzywa sie wakizashi, albow przypadku kobiet tanto, kiedys samuraje uzywali katany do seppuku, ale pozniej uzywano wlasnie wakizashi.
-
motylek roxx , ucząc się nim wymachiwac pare razy bym się nieźle pociął ale i tak warto- fajna rzecz
-
A ja sobie tym g... (motylkiem) spodnie ciachnąłem jak na PO wywijałem podczas demonstracji :)
-
Nie bede oryginalny... chetnie ujrzalbym przy pasie swym (ot, po szlachecku niech bedzie ;) ) katane. Nie byle jaka jednak. moim marzeniem jest chociazby replika Masamune (chyba wszyscy wiedza jaka to bron...?). Ano i chetnie wrzucilbym do worka u pasa (teraz bardziej 'ninjowo') kilka kunai'ow lub shuriken'ow
-
Ja jestem jeszcze mniej oryginalna. Marzę o zwykłym, ładnym mieczu półtoraręcznym. Uwielbiam najszlachetniejszą broń białą.
-
bron szlachecka to szabla a nie miecz poltorareczny
-
Jej chodziło o to ,że chce broń ,która sama w sobie jest szlachetna, a nie taką, którą nosili szlachcice
-
Brawo, dfc, chociaż Ty rozumiesz o co chodzi;).
-
no to tylko katanka, bronie europejskie czesto byly wymieniane, nikt sie tu nie martwil o swoj miecz w takim stopniu jak w japonii
-
Ja tam uwielbiam takie większe miecze europejskie łodżizas.
Jednak mimo wszystko katanki lepiej się nadają do wszystkiego . Są lżejsze, ostrzejsze (tną ,a nie łamią kości).
-
bo w Europie nie chodzilo o ciecie tylko o miazdzenie, niemozliwym bylo przeciecie zbroi rycerskiej, ale wyobraz sobie jak w takiego rycerza przypierdzielisz ciezkim mieczem, nie przetniesz ale powgniatasz zbroje, no i rycerza w srodku :P
-
ja bym chciał umieć wymiatac kijaszkiem jak donatello (no wiecie ten żółwi ninja :D )
-
Planuje sobie kupic cos takiego:
(http://www.militaria.pl/cocoon/gfx/produkty/noze/Kabar/noz_kabar_1219.gif)
Nozyk firmy Ka-Bar. Takich samych uzywali amerykanscy zolnieze podczas drugiej wojny swiatowej. Kosztuje prawie 400zl. A co do katan to na militaria.pl mozna kupic juz za 139zl :)
-
Li tam ,tymi katanami to nawet ogórka nie przetnę (pierwsze ,co mi przyszło na myśl )
-
Bo to sa takie specjalne do zadawania ciosow obuchowych :)
-
Nie chcę sie chwalić, ale mam coś takiego, co chcesz właśnie sobie kupić :)
Nie bijcie, ale jaka jest różnica między seppuku a harakiri?
-
Nie chcę sie chwalić, ale mam coś takiego, co chcesz właśnie sobie kupić :)
Nie bijcie, ale jaka jest różnica między seppuku a harakiri?
seppuku to poprawna nazwa rytualu samobojstwa, harakiri to taka popularna, aczkolwiek niewlasciwa nazwa tego samego, z tego co wiem to chyba amerykanie rozpowszechnili harakiri, wszystko co zle jest z USA :evil: :evil:
PS. kobiet nie bije 8)
-
A czy harakiri nie polega na wbiciu sobie broni białej w brzuch? Kiedys cos takiego obiło mi sie o uszy.
-
A czy harakiri nie polega na wbiciu sobie broni białej w brzuch? Kiedys cos takiego obiło mi sie o uszy.
harakiri jest to rytualne samobojstwo, samuraj rozcinal sobie brzuch w okreslonym "wzorze", tak aby jego wnetrznosci wyplynely przed kego oczy, im dluzej taki ludek sie cial tym zwiakszal swoj prestiz, wytkazywal odwage itd, po tym zabiegu osoba stojaca nad samobojca ucina my glowe (najczesciej jego przyjaciel lub ktos z rodziny), idealem jest tak uciac glowe aby zawisla na kawalku skory, a nie odpadla calkowicie. Harakiri wykonywane bylo w przypadku mezczyzn mieczem wakizashi ( przedtem katana, no i w przypadku braku wakizashi takze katana), a w przypadku kobiet nozem tanto, z tym ze kobiety wbijaly go sobie w szyje.
-
A czy harakiri nie polega na wbiciu sobie broni białej w brzuch? Kiedys cos takiego obiło mi sie o uszy.
harakiri jest to rytualne samobojstwo, samuraj rozcinal sobie brzuch w okreslonym "wzorze", tak aby jego wnetrznosci wyplynely przed kego oczy, im dluzej taki ludek sie cial tym zwiakszal swoj prestiz, wytkazywal odwage itd, po tym zabiegu osoba stojaca nad samobojca ucina my glowe (najczesciej jego przyjaciel lub ktos z rodziny), idealem jest tak uciac glowe aby zawisla na kawalku skory, a nie odpadla calkowicie. Harakiri wykonywane bylo w przypadku mezczyzn mieczem wakizashi ( przedtem katana, no i w przypadku braku wakizashi takze katana), a w przypadku kobiet nozem tanto, z tym ze kobiety wbijaly go sobie w szyje.
Z całym szacunkiem, ale to najglupsza rzecz jaka w zyciu slyszalem. Przeciez to jest nie normalne...
-
harakiri jest to rytualne samobojstwo, samuraj rozcinal sobie brzuch w okreslonym "wzorze", tak aby jego wnetrznosci wyplynely przed kego oczy, im dluzej taki ludek sie cial tym zwiakszal swoj prestiz, wytkazywal odwage itd, po tym zabiegu osoba stojaca nad samobojca ucina my glowe (najczesciej jego przyjaciel lub ktos z rodziny), idealem jest tak uciac glowe aby zawisla na kawalku skory, a nie odpadla calkowicie. Harakiri wykonywane bylo w przypadku mezczyzn mieczem wakizashi ( przedtem katana, no i w przypadku braku wakizashi takze katana), a w przypadku kobiet nozem tanto, z tym ze kobiety wbijaly go sobie w szyje.
OMG :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Japończycy to jednak nie do końca normalny naród, co ukazywali już, jak widać, kilkaset lat temu... ;)
walker: chyba sporo ksiażek o Japonii przeczytałeś, no nie?
-
nie kilkaset lat temu, jeszcze w XIX i XX wieku japonczycy popelniali harakiri...
djprodigy: troche tam czytam :wink:
Slay: dla nas nienormalne dla nich to bylo normalne.
-
Slay, jest tak jak mówi Walker. Dla Japończyka śmierć poprzez rytualne samobójstwo było rzeczą zupełnie naturalną; w przypadku splamienia honoru, było to dla samuraja jedyne wyjście, jeśli nie chciał żyć z poczuciem hańby. Zresztą średniowieczni, europejscy rycerze także często woleli ginąć, niż nie mieć honoru.
-
Bóg - Honor - Ojczyzna :wink:
Po przeczytaniu tego, co napisał Walker zrobiło mi sie 'lekko źle' :roll:
Widział może ktoś jakiś film, gdzie to ukazane jest to harakiri? :P
-
Widział może ktoś jakiś film, gdzie to ukazane jest to harakiri?
Japonskiego harakiri jak dotad na zadnym filmie nie widzialem, ale bodajze w "starej Bśni" pokazany byl podobno rytulal. A mianowicie mala grupka ludzi przegrala bitwe z innym. Kilku przezylo i zamiast ginac wbili sobie nawzajem miecze w brzuch. Nie wiem czy kiedys naprawde tak robili, czy moze byl to wymysla na potrzeby filmu.
-
Widział może ktoś jakiś film, gdzie to ukazane jest to harakiri?
Film pt ,,Harakiri'' z 1962 r.
http://www.filmweb.pl/Harakiri,(1962),o,filmie,Film,id=31756
Co do seppuku to według tradycji japońskiej to właśnie w brzuchu mieściła się dusza. Rozcięcie brzucha miało być dowodem niewinności samobójcy, który po śmierci oczyszczany był ze wszelkich zarzutów. Polegało na rozcięciu sobie w pozycji klęczącej brzucha z dołu do góry specjalnym sztyletem; kaiszaku w tym samym czasie miał mieczem uciąć samobójcy głowę, aby skrócić jego męki.
btw. dyskusja zeszla na bardzo mily temat :wink:
EDIT.
A mianowicie mala grupka ludzi przegrala bitwe z innym. Kilku przezylo i zamiast ginac wbili sobie nawzajem miecze w brzuch. Nie wiem czy kiedys naprawde tak robili, czy moze byl to wymysla na potrzeby filmu.
To byli wikingowie . Dla nich takze honor znaczyl bardzo duzo ale ten rytual mial tyle wspolnego z seppuku co zwykle krzeslo z krzeslem elektrycznym
-
a ja se dzisiaj kupilem takie oto cos: ( to sa zdjecia innego miecza, ale moj wyglada identycznie, wiec po co specjalnie nowe foty robic)
(http://i17.photobucket.com/albums/b51/walker_san/83025899.jpg)
(http://i17.photobucket.com/albums/b51/walker_san/83025899_1.jpg)
(http://i17.photobucket.com/albums/b51/walker_san/83025899_6.jpg)
jest to japonski miecz z II wojny swiatowej
-
ile dałeś?
-
a wiec tak, dalem cale 700zl, na innym stoisku (kupilem go na gieldzie antykow w Wroclawiu) byl identyczny( inny numer seryjny tylko), za 1600zl, a na allegro taki jest teraz za 2500zl :D
-
o kurde. drogo :P
-
a ty myslales ze za darmo rozdaja takie miecze :shock: :shock:
-
Walker_san, kupiles go w celach cwiczebnych, czy do powieszenia na scianie? Swoja droga fajne bohi, tylko hammon cos malo widoczny.
-
na tym mieczu nie ma hamon, na mieczach z 2 wojny wcale ich nie bylo, poniewaz sa to miecze wykonywane maszynowo, seryjnie, kupilem go w celu raczej kolekcjonersko-ciekawostkowym :P, nie nadaje sie on do cwiczen, za ciezki jest.
-
To się nazywa pasja 8)
-
Po prostu jestem pod wrażeniem:)
-
(http://images3.fotosik.pl/16/hj35fx3twnnh6zn7.jpg)
to jest moja jedyna broń biała. Zawsze jest w pogotowiu, wrazie przybycia niepotrzebnych gości. Stoi koło łużka, jakby co to ŁUP!
Kupiłem na Allegro za 40 zł.
A co do mieczy, to wolałbym, długi, masywny miecz niż cieniutką katanę.
-
Biala bron u mnie zawsze pod reka, podobna jak na zdjeciu wyzej prosto ze stadionu bejzbolowego :) hehehe a co do mieczy samurajskich to mam trzy, nie jestem jakims expertem w tych sprawach, kupilem je bo swietnie wygladaja, jest normalny, znaczy sie dlugi miecz, taki sredni, samurajowie chyba nosili je razem z tymi dlugimi i trzeci najkrutszy, nie wiem do czego ? moze sepuku... odkupilem od Japonczyka, ktory przywiozl je z Japonii :) narazie nie mam jak zrobic zdjecia bo mam aparat uszkodzony, obiektyw cos szwankuje, ale jak kupie nowy zrobie fotki to moze mi ktos powie cos na ich temat, ktos kto sie zna :)
-
Broń typu kija bejsbolowego mam, ale w kolorze niebieskim:D Straszny kicz, ale zawsze:D.
-
ja mam nuz sprezynowy za 230pln,z wygrawerowanym CHWDP gotykiem(nastepne140) zawsze przy sobie nosze 2 razy dupe mi uratowal :mrgreen: tyylko cyfrowki nie mam to nie mam jak foto dac
-
2 razy dupe mi uratowal
Mógłbyś przybliżyć te dwie sytuacje?
-
raz bylem z ziomkiem na innym osiedlu, a on mial nazzwe naszego wyszyta na plecach na bluzie, przechodzilismy przez tunel a w nim stalo z 8 malolatow,jak ich minelismy i zobaczyli napis JarotY to w nas wiechali z tylu, po chwili wyszlo tak ze chcieli 1na1 i milismy soluwki z nimi tylko jak zaczeli dostawac po piz**ie to reszta zaczela sie wpi******ć to wyciagnałem kose i sie speszyli i powiedzieli ze luz, innym razem byłem w klubie i mialem spiecie z takim shchabem, jak wychodzilem do domu to sie przybuzyl i zacza mnie okladac a ze ja jestemzwyczajnej postury a to byla rozkoksowana swinia to niemialem szans udalo mi sie wyjac no i niestety musiałem go chlasnac,słyszalem ze oplezałniecale 2 tygodnie w szpitalu i sie zagoiło pozniej jezdzilił z kolesiami i mnieszukał u mnie na osiedlu ale na szczescie byłem z kolesiami, zobaczyl jakie mam "plecy" i nawet nie podbił juz z rok go nie widzialem
-
8 malolatow
Wkur..... takie małolaty, co myślą, że mogą wszystko :roll:
innym razem byłem w klubie i mialem spiecie z takim shchabem, jak wychodzilem do domu to sie przybuzyl i zacza mnie okladac a ze ja jestemzwyczajnej postury a to byla rozkoksowana swinia to niemialem szans udalo mi sie wyjac no i niestety musiałem go chlasnac
M.in. dlatego nie jeżdżę do żadnych klubów... Tak prewencyjnie. Ani do żadnych miejskich, ani do żadnych wiejskich.
A tak w ogóle, to trzeba przyznać, że niezłe przeżycia miałeś... Czemu oni Cie zaatakowali za słowo "Jaroty"?
Ja to bym sobie też kupił jakąś broń. Ale najchętniej palną. Co trzeba zrobić, aby dostać pozwolenie na broń?
-
Jaroty to osiedle w Olsztynie
no wlasnie ja tez nie rozumiem takich poje... głupkow co za to ze ktos jest z innej dzielnicy odrazu by połamali ja tam bez przyczyn nigdy sie nie rzucam
zapewne nie byc karanym i byc poczytalnym,oczywiscie miec 18 lat :twisted:
-
Co powinna mieć(Wg mnie.) najlepsza broń biała:
-Oczywiście musi to być miecz
-Oczywiście musi być WIELKI
-Najlepiej dwuręczny
-Niech ma pocharatane ostrze
-Niech ma masę zdobień
-Niech waży X kilogramów abym miał problemy z podniesieniem ale jak by już go spuścić na kogoś... :mrgreen:
-
Co powinna mieć(Wg mnie.) najlepsza broń biała:
-Oczywiście musi to być miecz
-Oczywiście musi być WIELKI
-Najlepiej dwuręczny
-Niech ma pocharatane ostrze
-Niech ma masę zdobień
-Niech waży X kilogramów abym miał problemy z podniesieniem ale jak by już go spuścić na kogoś...
tylko widzisz drogi forumowiczu
aby władać takim mieczem musisz przez X lat wpieprzać codziennie mase kaszy i mięsa aby być mężnym mężczyzną, mieć "parę" w łapie, bo co z tego że przeciwnik ginie od jednego ciosu, skoro jest X razy szybszy i o wiele bardziej skuteczny niż ty ze swoim KOLOSEM
ps. za dużo Soul Calibura drogi kolego :]
-
-Oczywiście musi to być miecz
no zalozmy ze miecz
-Oczywiście musi być WIELKI
tak i bedziesz go ciagnal za soba na wozku
-Najlepiej dwuręczny
pod warunkiem ze wygladasz jak pudzian, no troszke przesadzilem ale wiadomo o co loto
-Niech ma pocharatane ostrze
bez sensu, gladkie ostrze jest skuteczniejsze, jakby "pocharatane" mialo byc lepsze, to by tylko takie miecze robili
-Niech ma masę zdobień
miecze bojowe z reguly nie mialy zadnych uzdobien, tylko paradne, ale te sie nie nadawaly do walk, coz kogo obchodzi ozdoba na mieczu w czasie walki?
-Niech waży X kilogramów abym miał problemy z podniesieniem ale jak by już go spuścić na kogoś...
tak a zanim go podniesiesz to ktos z lekkim mieczem jednorecznym zrobi ci usmiech od ucha do ucha...
-
No tak, w końcu Zenon wyciska 15 na ławeczce! Jak mnie będziesz w stanie połorzyć na rękę ,to sobie myśl o mieczach dwuręcznych :lol:
Ja jednak bardziej cenię walkę wręcz, niż orężem. Wydaje mi się taka "szlachetniejsza"
-
jezeli juz miecz to powinien byc jak najlzejszy i ostry jak zyletka
Ja jednak bardziej cenię walkę wręcz, niż orężem. Wydaje mi się taka "szlachetniejsza"
co racja to racja,po prostu bez zadnych gadzetow tez da rade rostrzygnac spor i przynajmnie sie nikogo nie zabije tudziez okaleczy na stałe(przewaznie :mrgreen: )
-
-Niech ma pocharatane ostrze
a tu cię specu zaskoczę. Duże dwuręczne miecze nie musiały być specjalnie ostre. Były wielki i ciężkie, żeby taki wpjownik mógł drugiemu wojownikowi skruszyć zbroję. Bo taką kataną, to mógłbyś rycerz co najwyżej połaskotać.
-
-Niech ma pocharatane ostrze
a tu cię specu zaskoczę. Duże dwuręczne miecze nie musiały być specjalnie ostre. Były wielki i ciężkie, żeby taki wpjownik mógł drugiemu wojownikowi skruszyć zbroję. Bo taką kataną, to mógłbyś rycerz co najwyżej połaskotać.
niczym mnie nie zaskoczyles, ale ja cie zaskocze, ze tepe ostrze a pocharatane to co innego :wink: :wink: , po drugie nie zkruszyc zbroje tylko wgniesc..razem z rycerzem, a katana to jedynie w miejsca laczen, lub jak ktos byl mega giga mistrzem to mogl celowac w otwory na oczy hehe, ale nie ma sensu porownywac poniewaz to dwa rozne swiaty
-
nie zkruszyc zbroje tylko wgniesc..razem z rycerzem
to wiedziałem, ale nie napisałem :lol: (naprawdę :!: :wink: )
najgorsz śmierć, przez zmiażdżenie(osz k*rwa).
ale nie ma sensu porownywac poniewaz to dwa rozne swiaty
Krzyżowiec vs. Samuraj
Zwycięzca?
Samuraj. jednym strzałem. w oko (oł maj gad :lol: )
-
Krzyżowiec vs. Samuraj
Zwycięzca?
Samuraj. jednym strzałem. w oko (oł maj gad )
nie wiedziałem że z miecza się strzela, chyba że można używać specjalnych skilli w tym pojedynku :]
ja osobiście stawiałbym na Krzyżowca, ponieważ ci goście byli wprawieni we władaniu nie tylko mieczami, ale też kopiami, morgensternami, pikami, buzgryganami i innym żelastwem, które miało za zadanie wycisnąć sok z puszki :twisted:
dalej:
domyślam się że ten pojedynek odbywać by się musiał na piechote, bez konia bojowego, co stawia Samuraja w niewiele lepszej sytuacji.
Wyobraźcie sobie 120kg chłopa, zakutego w 50 kg stali, wymachującego [wstaw cokolwiek z broni piechoty z listy powyżej], chroniącego się za tarczą.
w niebieskim narożniku natomiast :twisted:
Samuraj, wojownik, z mieczem długości 90cm, wykutego z ponad 600 warstw stali, noszącego lekki pancerz i hełm kryjący głowe.
i teraz się zastanówmy - co z tego że S* jest bardziej mobilny, skoro nie ma praktycznie szans na przedostanie się prze obrone przeciwnika (powiedzmy że K* walczy bastardem*), a jeżeli mu się uda przez obrone przeciwnika, to trafia na TARCZĘ, albo na ZBROJE.
panowie, ja wiem że wyobraźnia to fajna sprawa, kultura japonii pierze mózg jak najlepszy proszek do białego, ale niestety Samuraj nie ma żadnych szans z Krzyżowcem
S- Samuraj
K- Krzyżowiec
bastard - tzw. półtorak, czyli miecz który można używać jak jednoręczny, lub dla zwiększenia obrażen trzymać go oburącz.
Duże dwuręczne miecze nie musiały być specjalnie ostre. Były wielki i ciężkie,
to samo dotyczy się nie tylko mieczy, ale także młotów bojowych (ponad 15kg pędzącej stali przebije się przez każdą gardę, tarcze i powali większość chłopa) morgensternów, Cepów bojowych,
w przypadku broni "ciężkiej" w średniowieczu liczyła się siła ataku, bo przeważnie miałeś tylko jedną szansę na zadanie ciosu (celnego ciosu) po którym przeciwnik już srał w zbroje i umierał.
tsa, turnieje rycerskie fajnie wyglądają tylko na filmach
-
raz bylem z ziomkiem na innym osiedlu, a on mial nazzwe naszego wyszyta na plecach na bluzie, przechodzilismy przez tunel a w nim stalo z 8 malolatow,jak ich minelismy i zobaczyli napis JarotY to w nas wiechali z tylu, po chwili wyszlo tak ze chcieli 1na1 i milismy soluwki z nimi tylko jak zaczeli dostawac po piz**ie to reszta zaczela sie wpi******ć to wyciagnałem kose i sie speszyli i powiedzieli ze luz, innym razem byłem w klubie i mialem spiecie z takim shchabem, jak wychodzilem do domu to sie przybuzyl i zacza mnie okladac a ze ja jestemzwyczajnej postury a to byla rozkoksowana swinia to niemialem szans udalo mi sie wyjac no i niestety musiałem go chlasnac,słyszalem ze oplezałniecale 2 tygodnie w szpitalu i sie zagoiło pozniej jezdzilił z kolesiami i mnieszukał u mnie na osiedlu ale na szczescie byłem z kolesiami, zobaczyl jakie mam "plecy" i nawet nie podbił juz z rok go nie widzialem
Heh, wspolczuje, takie male cwoki, lub wielkie koksy zawsze mysla ze moga wszystko, czest sie dziwia ze tak nie jest :)
Odnosnie klubow, tam to macie pol biedy, proponuje sie tak dla przykladu wybrac do pierwszego lepszego klubu w Detroit, tu nikt nie nosi nozy czy kiji i innych pierd**, tu co drugi koles z giwera lata, w tamtym tygodniu, bylem (nie wiem co mi odwalilo) w White Star, swietny klub ale w najgorszej dzielnicy, jak zwykle byla strzelanina, 4 osoby zginelo na miejscu 6 rannych :) to sa atrakcje :)
-
ja osobiście stawiałbym na Krzyżowca, ponieważ ci goście byli wprawieni we władaniu nie tylko mieczami, ale też kopiami, morgensternami, pikami, buzgryganami i innym żelastwem, które miało za zadanie wycisnąć sok z puszki Twisted Evil
havana bez urazy, ale samuraj umial wiecej niz tylko poslugiwac sie mieczem, kazdy samuraj potrafil tzw 9( a moze 12?) sztuk wojennych, miedzy innymi, miecz, wlocznia, naginata, luk, walka wrecz, plywanie w zbroi, walka dwoma mieczami, i inne, samuraj od dziecinstwa byl uczony walki wieloma bronmi, wiec twoj argument w tym momencie jest troszke zly :P, no i nie wiem czy wiecie ale podstawowa bronia samurajska nie jest miecz, tylko wlocznia i naginata, ktore w boju byly duzo skuteczniejsze, miecz byl uzywany tylko w bliskim dystansie, a najczesciej to w pojedynkacj 1vs1, no i jeszcze jest sprawa luku, luk byl bronia szlachecka dla samurajow, byl okres kiedy mial wieksza wartosc od miecza, no i samuraj potrafil celnie strzelac z luku jadac konno, co dla rycerza europejskiego bylo nie do pomyslenia :P
domyślam się że ten pojedynek odbywać by się musiał na piechote, bez konia bojowego, co stawia Samuraja w niewiele lepszej sytuacji.
przewaga samuraja tkwila by w predkosci i precyzji, rycerza w sile i pancerzu, no wszystko by zalezalo od samych wojownikow, przeciez raz moglby wygrac samuraj po celnym uderzeniu w wiazadla zbroi, a raz rycerz ktory poteznym zamachem moglby pogruchotac wszystkie kosci samuraja
Wyobraźcie sobie 120kg chłopa, zakutego w 50 kg stali, wymachującego [wstaw cokolwiek z broni piechoty z listy powyżej], chroniącego się za tarczą.
ni i wyobraz sobie malego kurdupla ktory biega wokol niego nie dajac sie trafic i prubujac samemu trafic w miejsca mniej chronione:P, tak by to mniej wiecej moglo wygladac :D
Samuraj, wojownik, z mieczem długości 90cm, wykutego z ponad 600 warstw stali, noszącego lekki pancerz i hełm kryjący głowe.
lekki pancerz, ale ruchomosc wieksza, oprocz miecza wlocznia, jak juz pisalem, najpierw wlocznia, pozniej miecz:P
i teraz się zastanówmy - co z tego że S* jest bardziej mobilny, skoro nie ma praktycznie szans na przedostanie się prze obrone przeciwnika (powiedzmy że K* walczy bastardem*), a jeżeli mu się uda przez obrone przeciwnika, to trafia na TARCZĘ, albo na ZBROJE.
wielu historykow na swiecie probowalo porownac samuraja i europejskiego rycerza, i wiekosz doszla do wniosku ze szane byly by rowne, zwyciezylby ten, ktory obral by lepsza taktyke, sila vs predkosc i precyzja...
panowie, ja wiem że wyobraźnia to fajna sprawa, kultura japonii pierze mózg jak najlepszy proszek do białego, ale niestety Samuraj nie ma żadnych szans z Krzyżowcem
bzdura totalna, jakos lekko uzbrojeni muzulmanie sobie radzili z rycerzami, wiec dlaczego by lepiej wyszkolony samuraj mial nie dac sobie rady???
no i na koniec inne porownanie, kiedys gdzies czytalem ze samuraj i rycerz maja rowne szanse, ale np armia samurajska i armia rycerska, ze niby ciezka konnica by w pyl rozniosla samurajow, ja tylko chce przypomniec o mongloach, ktorzy prezentowali podobny styl co japonczycy, umieli strzelac z luku w czasie jazdy an koniu, byli slabo uzbrojeni itd, jedynie nie posiadali w ogole piechoty, ale nawet ciezkozbrojne rycerstwo dostalow dupe od lekkiej i mobilnej jazdy mongolskiej, gdyby nie walka o wladze pomiedzy samymi mongolami, to kto wie czy bysmy mieli dzisiaj europe...
PS. rycerz sam w sobie byl slabiej wyszkolony technicznie, mit o idealnym rycerzu, mistrzu fechtunku jest jeszcze bardziej szkodliwy niz mit o niepokonanych samurajach...
-
UFO napisał:
Krzyżowiec vs. Samuraj
Zwycięzca?
Samuraj. jednym strzałem. w oko (oł maj gad )
nie wiedziałem że z miecza się strzela, chyba że można używać specjalnych skilli w tym pojedynku :]
przecież nienapiszę że cięciem, bo mając chełm jak można zadać cięcie?
Może lepiej by było pchnięcie lub cios. nevermind...
wielu historykow na swiecie probowalo porownac samuraja i europejskiego rycerza, i wiekosz doszla do wniosku ze szane byly by rowne, zwyciezylby ten, ktory obral by lepsza taktyke, sila vs predkosc i precyzja...
a czy katana by się niezłamała z olbrzymim, ciężkim mieczem podczas zderzenia? przycież jest cieniutka(właśnie nie wiem czy krucha?)
przypomniała mi się taka opowieść.
wiecie jak kowale japońscy sprawdzali ostrość ostrza?
Wbijali miecz w dno potoku,i czekli aż liść płynący ową rzeką, po kontakcie z ostrzam przetnie się na pół. jeśli się przepołowi, miecz jest dobry(można sobie wyobrazić, jak piekiielnie ostre musiały one być). Jaką technikę posiadali kowale japońscy w tamtych czasch, żeby tak naostrzyć broń.
-
a czy katana by się niezłamała z olbrzymim, ciężkim mieczem podczas zderzenia? przycież jest cieniutka(właśnie nie wiem czy krucha?)
katana nie sluzyla do zderzania sie z innym orezem, a jak juz to strona nie ostrzona, tutaj wszystko zalezalo od precyzyjnego ciecia
przypomniała mi się taka opowieść.
wiecie jak kowale japońscy sprawdzali ostrość ostrza?
Wbijali miecz w dno potoku,i czekli aż liść płynący ową rzeką, po kontakcie z ostrzam przetnie się na pół. jeśli się przepołowi, miecz jest dobry(można sobie wyobrazić, jak piekiielnie ostre musiały one być). Jaką technikę posiadali kowale japońscy w tamtych czasch, żeby tak naostrzyć broń.
innym testem bylo przeciecie trzech lezacych cial, najczesciej jakis przestepcow( choc nie zawsze :P), jezeli miecz nie przecial trzech cial to sie nie nadawal.
-
havana bez urazy, ale samuraj umial wiecej niz tylko poslugiwac sie mieczem, kazdy samuraj potrafil tzw 9( a moze 12?) sztuk wojennych, miedzy innymi, miecz, wlocznia, naginata, luk, walka wrecz, plywanie w zbroi, walka dwoma mieczami, i inne, samuraj od dziecinstwa byl uczony walki wieloma bronmi, wiec twoj argument w tym momencie jest troszke zly
spoko, rycerz tez posługuje sie wieloma rodajami broni, ale jak zgodziłeś się później w swoim tekscie, to ma byc pojedynek 1v1, wiec obie postacie walczą mieczami.
miecz byl uzywany tylko w bliskim dystansie, a najczesciej to w pojedynkacj 1vs1
no i jeszcze jest sprawa luku, luk byl bronia szlachecka dla samurajow, byl okres kiedy mial wieksza wartosc od miecza, no i samuraj potrafil celnie strzelac z luku jadac konno, co dla rycerza europejskiego bylo nie do pomyslenia
nie przecze, ale zgadnij jakie zastosowanie miała zbroja dla rycerza ? dokladnie chodzi o to ze zbroja miała przede wszystkim chronic przed strzałami, a ciosy w walce wrecz rycerzowi blokowała tarcza i miecz.
ja tylko chce przypomniec o mongloach, ktorzy prezentowali podobny styl co japonczycy, umieli strzelac z luku w czasie jazdy an koniu, byli slabo uzbrojeni itd, jedynie nie posiadali w ogole piechoty, ale nawet ciezkozbrojne rycerstwo dostalow dupe od lekkiej i mobilnej jazdy mongolskiej
tak, oczywiście bierzesz pod uwage, ze mongołowie mieli przewagę 12:1 na polu bitwy ? napewno bierzesz, skoro wypisujesz takie rzeczy bo przeciez sprawdziłeś.
no i na koniec inne porownanie, kiedys gdzies czytalem ze samuraj i rycerz maja rowne szanse, ale np armia samurajska i armia rycerska, ze niby ciezka konnica by w pyl rozniosla samurajow
Polecam oglądnąć dokładniej nowe koszulki piłkarskiej reprezentacji polski. te ze skrzydłami husara. Zapewne też wiecie ze husaria była najlepszą ciężką konnicą w średiowiecznej europie. Skrzydła te nie tylko fajnie wyglądały, pozwalały się znaleść na polu bitwy, ale też podczas galopu powodowały że konie szarżowały jeszcze szybciej (z tego co mi wiadomo, to konie się bały tego odgłosu)
-
Ja tam się nie znam i nie chcę wnikać, kto tak naprawdę jest lepszy, ale mimo mojego zamiłowania do Japonii, to spomiędzy samuraja i krzyżowca wybrałabym tego drugiego.
-
no to tylko katanka, bronie europejskie czesto byly wymieniane, nikt sie tu nie martwil o swoj miecz w takim stopniu jak w japonii
oj, nie moge sie z tym zgodzic! miecz mial bardzo duze znaczenie. swoim ksztaltem przypominal krzyz, dlatego byl pewnym symbolem. rycerze czesto wkladali w rekojesc jakies artefakty (np. palec swietego). lepiej bylo zniszczyc swoj miecz, niz gdyby mial wpasc w rece wroga.
jako ciekawostke mozna przeczytac sobie "Pieśń o Rolandzie" (nie 'roladzie' :wink: ), chociaz kazdy powinien ja znac, bo to obowiazkowa lektura w szkole sredniej.
PS. niedaleko mnie (Chudów) odbywaja sie co roku turnieje rycerskie. piekne widowisko. mozna sobie potrzymac jakas 'kose' :mrgreen: i musze powiedziec ze jesli nie wazy wiecej niz 7kg i jesli jest dobrze wywazona, to nie ma szczegolego problemu zeby stosowac dosyc precyzyjne ciecia. macha sie calkiem przyjemnie. trzeba dodac ze jestem sredniej postury.
mi marzy sie zwykly klasyczny miecz poltorareczny, ktory wgladalby mniej wiecej jak ten, ktory nosil Aragorn w WP zanim dostal Andurila.
o! albo taki np Glamdring Gandalfa - ideał 8)
(http://www.knifecenter.com/knifecenter/united/images/uc1265w.jpg)
-
Havana, co ty za dziwne reguly wymyslasz? Damy rycerzowi europejskiemu zbroje, a samuraj nie moze miec wloczni? To moze dajmy rycerzowi fullplate'a i konia, coby szanse byly wyrownane;)
Wlocznie byly na postawowym wyposarzeniu samurajow, wiec nie wiem czemu mieliby z nich nie korzystac, zwlaszcza z opancerzonym przeciwnikiem. IMO w takim ukladzie wszystko zalezy od umiejetnosci obu.
-
tak, oczywiście bierzesz pod uwage, ze mongołowie mieli przewagę 12:1 na polu bitwy ? napewno bierzesz, skoro wypisujesz takie rzeczy bo przeciez sprawdziłeś.
a ty oczywiscie bierzesz pod uwage to iz o ich sukcesie nie decydowala ilosc tylko taktyka walki???? polecam najpierw troszku historii, mongolski sukces byl spowodowany taktyka, ktora wygladala mniej wiecej tak: szybki atak, ucieczka, znowu atak, w tym czasie inne oddzialy okrazaja pzreciwnika, atakuja, wycofuja sie i tak w kolko, sredniowieczni rycerze poczatkowo mysleli ze mongolowie sa zrosnieci z koniami, nie mogli po prostu uwierzyc ze mozna celnie strzelac z luku jadac na koniu, podczas galpu, a ilosc 12:1, no w bezposrednich bitwach az takiej roznicy nie bylo, chyba ze bierzesz pod uwage ogolna liczba ludkow:>
spoko, rycerz tez posługuje sie wieloma rodajami broni, ale jak zgodziłeś się później w swoim tekscie, to ma byc pojedynek 1v1, wiec obie postacie walczą mieczami.
rycerz pojedynkujacy sie 1 vs 1 nie nosil najczesciej zbroi, tak samo jak samuraj w pojedynku 1vs 1 nie mial na sobie zbroi.
nie przecze, ale zgadnij jakie zastosowanie miała zbroja dla rycerza ? dokladnie chodzi o to ze zbroja miała przede wszystkim chronic przed strzałami, a ciosy w walce wrecz rycerzowi blokowała tarcza i miecz.
no ja nigdzie nie pisalem ze lucznik przestrzeli zbroje rycerska, chodzilo mi tylko o wymienienie czym poslugiwal sie samuraj, rycerz nie potrafil strzelac z luku, uwazal to za niehonorowe czy jakos tak, dlatego miedzy innymi lucznicy byli wyzynani co do jednego, nie brano ich do niewoli. :wink: , kusza juz przestrzeli, ale to juz inna bajka
-
OPk, sorry że teraz mówię tak wqcinając się do rozmowy.
Ilośc ma znaczenie, ale nawet mała armia może pokonać znacznie większa (vide Cud nad Wisłą, bądź Obrona Częstochowy podczas Potopu)...
-
OPk, sorry że teraz mówię tak wqcinając się do rozmowy.
Ilośc ma znaczenie, ale nawet mała armia może pokonać znacznie większa (vide Cud nad Wisłą, bądź Obrona Częstochowy podczas Potopu)...
obrona czestochowy to zly przyklad, bo fortyfikacja byla dobra :D
a co do pojedynkow 1 na 1 to prawie ZAWSZE odbywaly sie w pelnych zbrojach!!!
ilosc woja ma ogromne znaczenie. kazdy szermierz dupa kiedy wroga kupa. zdarzaja sie pojedyncze przypdaki kiedy mniejsza grupa wygrywa, ale zdarzaja sie niezwykle rzadko!
z reszta rycerze zdziwili sie walczac ze wschodnimi ludami, bo nie wiem czy wiecie, ale rzadko kiedy gineli ludzie jak byla walka rycerzy z rycerzami. to byla taka elita, ze niemalze kazdy z kazdym sie znal. ktorys upadal, to mowil: "spoko, wygrales" i byl zostawiany w spokoju. pod koniec bitwy bylo podsumowanie i wygrywali ci co mieli wiecej 'fragow' :mrgreen: natomiast wschod okazal sie bezwzgledny. rycerze nie byli nastawieni na taka rzeznie (np. odcinanie glow tym co sie przewroca), min dlatego krzyzowcy dostali w dupe :?
-
ja nie mowie o walkach turniejowych, skad jet nawet nazwa zbroja turniejowa, a o pojedynkach, w japoni pojedynki odbywaly sie bez zbroi, ktora byla ubierana glownie podczas bitew.
-
ja nie mowie o walkach turniejowych, skad jet nawet nazwa zbroja turniejowa
zbroja turniejowa - czyli tzw. NAPIERŚNIK, NAKOLANNIKI, NARAMIENNIKI i HEŁM
wykonane ładnie, ale bez zbytniej dbałości o "szczelność"
czyli - zawodnik miał ładnie wyglądać, ale nie liczyło się jego zdrowie, bo to przecież "TYLKO" turniej
w japoni pojedynki odbywaly sie bez zbroi
mister walker_san, sam pan wie jak wyglądały zbroje w japonii, tego zbroją przy najwiekszym optymiźmie nazwać nie można.
tam zbroja chroniła przed ciosami, a zbroja europejska za zadanie miała chronić przed strzałami i bełtami (z tymi drugimi ciężej)
więc ja nie widzę sensu porównywać te zbroje...
-
I co z tego skoro wlocznia i tak przebije kolczuge.
-
I co z tego skoro wlocznia i tak przebije kolczuge.
dobra, widzę że nie zakapował delikwent
chodzi o to ze zbroja europejska miala za zadanie powstrzymac strzały i bełty lcące w srtonę rycerza, a ciosy broni białej rycerz parował mieczem lub blokował tarczą
-
zbroja rycerska nie dawala sobie rady z beltami, dlatego tez kusza w pewnych okregach byla bronia zakazana, niechonorowa.
-
dobra, widzę że nie zakapował delikwent
chodzi o to ze zbroja europejska miala za zadanie powstrzymac strzały i bełty lcące w srtonę rycerza, a ciosy broni białej rycerz parował mieczem lub blokował tarczą
Chyba ty masz z tym problem. Mowie o tym ze zbroja nie daje przewagi rycerzowi nad samurajem, gdyz moze on przebic ja wlocznia. A skoro mozna ja przebic, nie widze sensu nad rozckliwianiem sie nad jej wytrzymaloscia i chwaleniem jako wielki atut rycerza.
-
dobra, widzę że nie zakapował delikwent
chodzi o to ze zbroja europejska miala za zadanie powstrzymac strzały i bełty lcące w srtonę rycerza, a ciosy broni białej rycerz parował mieczem lub blokował tarczą
Chyba ty masz z tym problem. Mowie o tym ze zbroja nie daje przewagi rycerzowi nad samurajem, gdyz moze on przebic ja wlocznia. A skoro mozna ja przebic, nie widze sensu nad rozckliwianiem sie nad jej wytrzymaloscia i chwaleniem jako wielki atut rycerza.
ale rozwazalismy walke na miecze. gdyby wybor broni byl dowolny to rycerz pewno wzialby kusze :lol: a samuraj luk i byly by dwa trupy :lol:
-
ale rozwazalismy walke na miecze. gdyby wybor broni byl dowolny to rycerz pewno wzialby kusze :lol: a samuraj luk i byly by dwa trupy :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: ale kompromitacja, rycerz i kusza :lol: :lol: :lol: , rycerz nie uzywal luku i kuszy bo uwazal ze jest to bron niehonorowa
-
ale rozwazalismy walke na miecze. gdyby wybor broni byl dowolny to rycerz pewno wzialby kusze :lol: a samuraj luk i byly by dwa trupy :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: ale kompromitacja, rycerz i kusza :lol: :lol: :lol: , rycerz nie uzywal luku i kuszy bo uwazal ze jest to bron niehonorowa
chodzilo mi o pokazanie ze nie mozna porownywac walczacych na rozne bronie. zle to sformulowalem. to tak jakbys poszedl na strzelanine z nozem :lol: jesli walka mialaby byc skuteczna a nie honrowa (jesli chodziloby TYLKO o to zeby wygrac) to wydaje mi sie ze rycerz wybralby bron dalekiego zasiegu, tym bardziej ze mialby pewnosc ze belt przejdzie przez samuraja na wylot :mrgreen:
jesli jednak zamiast skutecznej mialaby byc honorowa (i pewno taka raczej by byla, bo honor to podstawa w tamtych czasach), to samuraj nie moze na rycerza nacierac z wlocznia, kiedy ten ma miecz.
wiem ze luk i kusza to bronie 'nierycerskie' ale chcialem uzmyslowic ze wybor broni nie moze byc dowolny!
jesli moja mysl i zarcik z dwoma trupami wydaja sie ciagle niejasne to napisz. postaram sie to wyjasnic inaczej :wink:
PS. wychodzi na to ze wszystkich pozamiatalby kusznik, ktory w hierarchii jest nizej od rycerza :lol: dlatego tez papiez swojego czasu zakazal uzywania kusz :mrgreen:
PS2. myslisz ze dlaczego dalem :lol: przy wypowiedzi nt wyboru kuszy przez rycerza?
-
W honorowej walce szanse powinny byc wyrownane, dlaczego zatem rycerz mialby byc okuty w zbroje? Jezeli maja walczyc na miecze, to bez zbroi, a jezeli rycerz ma miec zbroje to aby wyrownac szanse samuraj musi miec wlocznie IMO.
-
W honorowej walce szanse powinny byc wyrownane, dlaczego zatem rycerz mialby byc okuty w zbroje? Jezeli maja walczyc na miecze, to bez zbroi, a jezeli rycerz ma miec zbroje to aby wyrownac szanse samuraj musi miec wlocznie IMO.
zeby wyrownac szanse musieliby spotkac sie na golasa :lol:
dlatego takie prownywanie jest bzdurne :roll:
to tak jak zastanawianie sie co bylo pierwsze: kura czy jajko.
-
w walce wrecz, z zalozeniem ze oboje sa podobnej postury to wieksze szanse mialby samuraj, ktory w odroznieniu od rycerza europejskiego cwiczy walke wrecz
-
takie prownywanie jest bzdurne
Właśnie! Coś jak: samuraj vs. czołg :mrgreen:
-
takie prownywanie jest bzdurne
Właśnie! Coś jak: samuraj vs. czołg :mrgreen:
samuraj vs czolg to idiotyzm, a samuraj vs rycerz to spekulacje :p
-
takie prownywanie jest bzdurne
Właśnie! Coś jak: samuraj vs. czołg :mrgreen:
samuraj vs czolg to idiotyzm, a samuraj vs rycerz to spekulacje :p
lepiej pasuje: samochod sportowy vs ciezarowka :mrgreen:
walker_san
w walce wrecz, z zalozeniem ze oboje sa podobnej postury to wieksze szanse mialby samuraj, ktory w odroznieniu od rycerza europejskiego cwiczy walke wrecz
z ta walka na golasa to byl zarcik, widze walker_san ze ciezko Ci wyczuc kiedy zartuje badz ironizuje, stad moga wyniknac miedzy nami pewne nieporozumienia :shock:
jak daje :lol: to zazwyczaj zartuje, albo mowie z zamierzona ironia.
-
samuraj vs. czołg
no co ty gadasz. W Ninja Gaiden Ryu rozwalał czołgi trzema cięciami miecza :D
może to nieodpowiedni dział, ale trudno.
jestem zainteresowany kupne wiatrówki. może ktoś mógłby doradzić mi jakiś model(za ok.400 zł), nieznam się na tym za bardzo więdz będę wdzięczny za wszelką pomoc.
A na tych militaria.pl to wszystkie komentarze są pozytywne, więc jakoś w je spacjalnie nie wierzę :lol:
:(
-
Osobiscie posiadam model Norconia b88-dluga, zasilana sprezynowo z naciagiem bocznym, kupilem ja za 450zl (uzywana). Jezeli gdzies znajdziesz ten model, kupuj - trafiam nia z 30m do tarczy 10x10cm, czyli jest bardzo celna, a dzieki naciagowi bocznemu bedziesz mial wiecznie prosta lufe 8)
Przy wyborze wiatrowki wazne jest:
-rodzaj - krotkie wiatrowki sa lekkie, ale i bardzo niecelne (z kumplem mielismy problem z trafieniem do tarczy z 10m XD), dlugie sa ciezkie (pomaga w celowaniu), celne i maja przewaznie lepsze zasilanie, polecam dluga,
-zasilanie - sprezynowe (IMO najlepsze, nic nie trzeba dokupywac a predkosc poczatkowa jest calkiem spora), na powietrze (machasz pompka tworzac wysokie cisnienie - najmniejsza predkosc poczatkowa, czyli z daleka sobie nie postrzelasz), CO2 (najwyzsza predkosc poczatkowa, nie musisz uzywac sily ladujac pocisk, ale trzeba oprocz srutu dokupywac naboje CO2, a u kumpla czesto sa wycieki podczas ladowania, co oznacza zmarnowany naboj),
-sposob ladowania - klasycznie lamana (lamiesz w poli wsadzasz naboj, najgorszy sposob, bo jak cos nawali to celnosc szlag trafi), z naciagiem bocznym (odciagasz wajche z boku i ladujesz naboj, chyba najprzyjemniejszy sposob), z naciagiem dolnym (nie widzialem z bliska takiej wiatrowki, ale chyba te same wlasciwosci co z bocznym naciagiem, tyle ze z dolu),
-amunicja - srut 4,5mm lub 5,5mm(podstawowa amunicja do wiatrowek),srut BB (straszny syf, male kuleczki, beznadziejna predkosc - nie kupuj wiatrowki, ktora chodzi tylko na ten typ amunicji),
-predkosc poczatkowa - wieksza daje mozliwosc strzelania z dalszych odleglosci, polecam od 150 m/s w gore,
-dlugosc - przy dlugich dobrze sprawdzaja sie wiatrowki o dlugosci calkowitej okolo 1m, przy krotkich to nie ma wiekszego znaczenia,
-waga - nie kupuj dlugich wiatrowek lzejszych niz 2 kg, kumpel kupil wiatrowke wazaca 1,25kg i uzywajac jej czulem jakbym uzywal zabawki dla dzieciXD
W ustawie jest napisane, ze nie trzeba miec zezwolenia na wiatrowki o mocy ponizej 17J, ale w praktyce nie da rady przeciez tego sprawdzic. Panowie niebiescy sprawdzaja zamiast tego, czy wiatrowka ma lufe gwintowana - jezeli tak to musisz miec zezwolenie.
Do kosztow zwiazanych z wiatrowka musisz dorzucic srut, kulochwyt i tarcze. Razem wychodzi prawie 100 PLN.
Edit:Przejrzalem oferte militaria.pl, najciekawsza oferta za ta cene jest IMO
Norconia Germany Master - ma dolny naciag i dobre parametry, a do zestawu dokupic trzeba tylko kulochwyt.
-
Wielkie dzięki Akai :D
A ta Norconia Germany Master którą poleciłeś to jest od dołu ładaowana. co ty sądzisz o wiatrówkach ładowanych od dołu? myślisz że są dobre?
słuszałem że te Nacoria Garmany to tak na prawde nie jest Germany tylko China :(
kulochwyt
a właśnie kulochwyt, po co on jest? ja to bym sobie strzelał do jakiejść balchy czy jakiegoś pręta. szkoda mi 100 zł na cel, skoro wkoło lata tyle dookoła :lol: (mowa i królikach).
czy strzał z wiatróki jest w stanie zabić królika?(koło domu mam sad czereśni, skurczybyki obgryzają drzewka do cna!:evil: ).
srut
najlepszy jest śrut typu Diabolo. jaka waga śrutu jest najlepsza? chciałbym żeby miał jak najlepszego kopa i prędkość, żeby królik już nie wstał :lol: 8)
lunety. czy dobrze pomagają przy celowaniu? wystarczająco przybliżają? bede strzelał z odległości ok. 25-30m. długo trzeba trenować żeby dobrze trafiać?
Panowie niebiescy sprawdzaja zamiast tego, czy wiatrowka ma lufe gwintowana - jezeli tak to musisz miec zezwolenie.
:shock:
a na militaria.pl piszą że nie trzeba żadnego zezwolenia :evil:
-
A to jest moja wiatrówka sprężynowa z lunetą pięknie wykonaną drewnianą rękojeścią.
Przebija spokojnie każdą deskę raz zdjąłem nią srokę która chciała sąsiadowi gniazdo w kominie zrobić
(http://img420.imageshack.us/img420/7074/obraz0583mi.th.jpg) (http://img420.imageshack.us/my.php?image=obraz0583mi.jpg)
-
A ta Norconia Germany Master którą poleciłeś to jest od dołu ładaowana. co ty sądzisz o wiatrówkach ładowanych od dołu? myślisz że są dobre?
Sa lepsze niz wiatrowki klasycznie lamane.
słuszałem że te Nacoria Garmany to tak na prawde nie jest Germany tylko China Sad
Raczej tak, bo nigdy nie slyszalem o modelu "Master", a poza tym strasznie ona tania. Ale mimo wszystko za taka cene lepsza taka wiatrowka niz wynalazki Crossmana. IMO najlepsza wiatrowka za taka cene.
a właśnie kulochwyt, po co on jest? ja to bym sobie strzelał do jakiejść balchy czy jakiegoś pręta. szkoda mi 100 zł na cel, skoro wkoło lata tyle dookoła Laughing (mowa i królikach).
czy strzał z wiatróki jest w stanie zabić królika?(koło domu mam sad czereśni, skurczybyki obgryzają drzewka do cna!Evil or Very Mad ).
Kulochwyt jest po to, by do niego przymocowac tarcze i do niej strzelac. Srut wpada wtedy do kulochwytu i nie ma zadnych rykoszetow, a tarcza pasuje idealnie i mozna ja wszedzie postawic.
Strzelanie do zywych zwierzat jest nielegalne. Ja nie strzelalem do zywych celow, wiec w tej kwestii ci nie pomoge.
najlepszy jest śrut typu Diabolo. jaka waga śrutu jest najlepsza? chciałbym żeby miał jak najlepszego kopa i prędkość, żeby królik już nie wstał Laughing Cool
Do duzej penetracji najlepszy jest srut z ostra koncowka, a do tarcz z plaska. Co do wagi, nie jestem pewien bo uzywam tylko 7,9 gr, ale srut o tej wadze dobrze sie sprawdza.
lunety. czy dobrze pomagają przy celowaniu? wystarczająco przybliżają? bede strzelał z odległości ok. 25-30m. długo trzeba trenować żeby dobrze trafiać?
Nie mam lunety, wiec ci nie pomoge. Trafiam z 30m do tarczy bez lunety XD
a na militaria.pl piszą że nie trzeba żadnego zezwolenia Evil or Very Mad
To dlatego, ze nie maja jak sprawdzic ile J wiatrowka wyciaga (przynajmniej u nas).
-
A czy tonfa też zalicza się do broni białej?? Znacie jakiś sprawdzony sklep z takim osprzętem, czy może zaopatrujecie się w mjscach innych??
-
A to jest moja wiatrówka sprężynowa z lunetą pięknie wykonaną drewnianą rękojeścią.
Przebija spokojnie każdą deskę raz zdjąłem nią srokę która chciała sąsiadowi gniazdo w kominie zrobić
(http://img420.imageshack.us/img420/7074/obraz0583mi.th.jpg) (http://img420.imageshack.us/my.php?image=obraz0583mi.jpg)
A wiesz ze sroka w okresie lęgowym jest pod ochroną?
-
A czy tonfa też zalicza się do broni białej?? Znacie jakiś sprawdzony sklep z takim osprzętem, czy może zaopatrujecie się w mjscach innych??
tonfa to bron drewniana, wiec nie nalzey do broni bialej, co jest zreszta logiczne
-
Właśnie sobie zamówiłem 4 Shurikeny z allegro. Po jednym 4, 6, 7 i 8 ramiennym. Shurikeny to świetna sprawa, a co najważniejsze bardzo tania.
Po wypłacie jak starczy mi kasy, to może kupie sobie katane, juz za niewiele ponad 100zł mozna miec fajna, a za 150 to juz w ogole :D
Kunaie sa za drogie, wiec se daruje narazie :>
P.S do czego najlepiej rzucac shurikenami (oprocz ludzi i zwierzat)?
-
P.S do czego najlepiej rzucac shurikenami (oprocz ludzi i zwierzat)?
do drzew, albo do starych, moherowych babuś (bo to nie ludzie, tylko potwory :lol: ) :wink:
-
Ja narazie rzucałem do tektury (ktory byla za gruba i twarda zreszta) i steropianu :p Do obydwu nawet niezle sie rzuca. No a zeby sie shuriken wbil w drzewo to trza mocno rzucic. A mnie bardziej interesuje technika, dopiero pozniej siła i technika.
Nie moge sie doczekac az dojda do mnie shurikeny, no ale dopiero dzis zamowilem, pare dni se poczekam..
-
Ja jak rzucam shurikenem to az slychac swist powietrza. Napindalam z calej sily krotko mowiac. Raz jak tak trafilem w deske to ja rozpolowilem 8)
-
Ja jak rzucam shurikenem to az slychac swist powietrza. Napindalam z calej sily krotko mowiac. Raz jak tak trafilem w deske to ja rozpolowilem
ty to jesteś zabijaka :lol:
a znasz sto sposobów na zabicie człowieka ?? :lol:
-
Hehe a jak jest w jakimś pomieszczeniu to zna nawet 100 sposobów na zabicie przeciwnika tym pomieszczeniem :lol:
-
Niestety oblalem egzamin na licencje na zabijanie :D
Tragedia w Bieslanie wojna w Iraku i WTC to moja sprawka;>