Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Takeda w Stycznia 13, 2004, 17:24:49 pm
-
Hmmm... dziś będzie metafizycznie :)
Jakie macie marzenia, a właściwie takie jedno,największe(tylko bez perwersji:) )?
Ja np.chciałbym mieć prawdziwą katanę(koto) wykonaną przez Muramasę czy jakieś dzieło Masamune,albo przenieść się na kilka dni do czasów feudalnej Japonii najlepiej w okolice XV-XVIw
-
Wygrac Wimbledon!!!
8)
-
odwiedzic MS. A tak napowaznie to dostac sie do Liceum.
-
Miec kochajaca super zone, dwojke cudownych dzieci, wuchte kasy (tak, zeby nigdy nie zbraklo, ale jednoczesnie zeby pracowac, bo pewnie mozna sie zanudzic :) - ot jakis domek na Hawajach z prywatna plaza, jachtem i malutkim odrzutowcem :)
Eh... ale wracajac na ziemie i do bardziej "realnych" marzen, to dostac sie na informe na politechnice poznanskiej :) [juz od dawna wrzucam na tacke - ot moze Wszechmogacy sie zlituje? :]
-
Chciałbym prenumnerate ciuchci, komplet ołówków, ciepły obiad.. ekhm... no dobra- chciałby mieszkać w Stanach (najlepiej Los Angeles), mieć dobrą pracę i rodzine (oczywiscie jakas taka kochającą i wogole hehe :]). Chciałbym, żeby sytuacja gospodarcza Polski sie polepszyła i żeby naszych rodaków nie traktowali na równi z Ruskimi, jako totalych debili, złodziei i pijaków... i to wszystko :D nie no tak w minutke nie da sie wymyslic wszystkiego co by sie chciało, wiec pewnie kidys tam jeszcze costam dopisze ;)
-
No,Miazga,rzeczywiście nierealne.
Napewno chciałbyś mieszkać w stanach pośród silikonowo-plastikowo-kiczowatych debili?Bo prawda jest taka że jest to największe siedlisko matołów na ziemi(chociaż dobrze zarządzana((przez żydów))
-
żeby naszych rodaków nie traktowali na równi z Ruskimi, jako totalych debili, złodziei i pijaków... ;)
Hehehe to już wiemy jak traktujesz Rosjan :D
dobrze zarządzana((przez żydów))
A ja do Żydów nic nie mam. W przeciwieństwie do Arabów (kogoś trzeba nienawidzić).
Dobra, to ja bym chciał żeby nie było zawiści i nietolerancji (jak ja nie lubię tego głupiego słowa). Ot, żeby było na świecie miło i kolorowo (i nudno :D). Wciąż mi się marzy by zaczęto nas postrzegać jako wspaniałych młodych ludzi (haha ale masełko), a nie świrów co grają i piszą o tym zamiast się uczyć. No i żeby jeszcze kaska z tego była, bo "praca" jest miła chociaż bywa męcząca (ale co ma powiedzieć górnik :D). Żeby rodzinka się nie wkurzyła jak oleję szokłę. O przyszłej rodzinie nie marzę, bo i tak będę miał (my girl = future wife. ju rula bejbi). Chciałbym być wiecznie młody (będę, ale tylko duchowo) i ogólnie to mam ochotę wybrać się do Nowej Zelandii pooglądać tereny gdzie kręcili LOTR, kupić sobie stado owieczek i tam osiąść :D No i grać całe życie (niech mi tylko coś palce urwie to się wkurzę hehe). No i to koniec tego ekshibicjonizmu. Chociaż marzeń mam jeszcze od cholery, ale po co Wam to :)
-
Patrzajta go,ale marzyciel ;)
Słowem sprostowania-ja też do żydów nic nie mam a nawet w pewien sposób ich szanuję za
to z jaką łatwością oplatają struktury władzy w wielu państwach.no
-
Zawsze mieć dla kogo i po co żyć. Może do tego odrobina kasy, ale tak bez przesady, żeby mi się we łbie nie poprzewracało...
-
wszyscy chcieliby kasę...ja też 8) no i chciałbym mieszkac w Japoni (ale tak żebym mógł sobie wracać do Polski jak tylko przyjdzie mi na to ochota)
-
jua bym chcial tlumaczyc filmy, bajki, gry. wtedy nie bylo by takich zeczy jak "to jest humongus" lub "czy jest pan slepy?" w oryginale "are you a homosexual?"
-
Zawsze mieć dla kogo i po co żyć. Może do tego odrobina kasy, ale tak bez przesady, żeby mi się we łbie nie poprzewracało...
Nic dodać nic ująć. Perfect kun u mnie tak samo 8)
-
Moim marzeniem jest wyjechać do Japoni, zrobić sobie operację plastyczną(oczka na takie japońskie) przyjąć imię japońskie i udawać, że nigdy Polski nie znałem. W Japoni założyć zakon samurajów i pokazać 'prawdziwym' skośnookim jaką mają ciekawą historię i nuczyć ich, żeby o tym nigdy nie zapominali. Pozwalam się śmiać, jednak pamiętajcie, jestem dzieckiem. I dzieckiem pozostanę...
-
Ja mam skromne marzenie: chce miec kochajaca zone ze dwojkle dzieci i ladny dom plus troszke kaski, bede szczesliwy.
Drugie to takie zeby piki i inni zobaczyli jaka ich wlasny kraj ma ciekawa historie :P.
-
Z marzen majacych sie ziscic w najblizsyzm czasie: zbey wsyztsko wypalilo i zbeym sie pojawil caly i zdrowy wraz z Mielem na Zlocie.
-
ja to bym chcial zdac bez problemow nadchodzaca mature :?
-
ten temat wydaje mi się z deka dziwny...Takeda chyba chce poznać nasze marzenia, a potem zawładnąć całym światem posiadając taką wiedzę 8) 8) hehe
-
Moje są raczej przyziemne, czyli najważniejsz - zdać przyszłoroczną maturę i 2 zaplanowane certyfikaty językowe, ponadto dostać się na wymarzoną uczelnię po czym ją skończyć i żyć po ludzku... to tyle, reszta się nie liczy :wink:
-
Hmmm... kasa, harlej (jak to się pisze??), nauczyć się kendo, praca w której będę ''zmuszony'' do podróżowania Polska - Japonia, no i żeby ta praca była związana z tym co naprawdę lubię...(czyli co??...no co??...oki - zgadujcie dalej... :) :P )
-
Spłodzić drzewo, zasadzić dom i postawić syna
-
1. Chciałbym się ochajtać (nie wiem czy pisze się przez "h" czy przez "ch" :P) z moją obecną dziewczyną - jak będzie dalej tak jak jest.
2. Wygrać 10000000PLNów i jednocześnie pracować jako:
a) stróż w stróżówce (miałbym tam TV z konsolą i kołderkę na nocki)
b) woźny w szkole (pracowałbym przez 8 godz. dziennie w kapciach :P), lub
c) sędzia tennisa, ten co siedzi na tym wysokim krześle (przez całą dniówkę patrzyłym się na patyk na siatce :P).
3. Żeby na świecie zapanował pokój.
-
walesa moglby oddac moje 100000000 milionow :lol: :lol: :wink: :wink:
-
1. Chciałbym się ochajtać (nie wiem czy pisze się przez "h" czy przez "ch" :P) z moją obecną dziewczyną - jak będzie dalej tak jak jest.
2. Wygrać 10000000PLNów i jednocześnie pracować jako:
a) stróż w stróżówce (miałbym tam TV z konsolą i kołderkę na nocki)
b) woźny w szkole (pracowałbym przez 8 godz. dziennie w kapciach :P), lub
c) sędzia tennisa, ten co siedzi na tym wysokim krześle (przez całą dniówkę patrzyłym się na patyk na siatce :P).
3. Żeby na świecie zapanował pokój.
To ty możesz i miss zostać... :P
-
I co palancie. Znowu Cię wzięło na dogadywanie? Dogaduj swojemu chłopakowi grzbiecie!!!
PS. I powiedz swojej starej żeby nie ubierała mini bo jej jaja wystają!
-
noł fakin łej Szpikoo - 'dales rade' teraz ze zbluzganiem rodzicow - Conker! Wstawaj! I banuj ;)
-
hmm
wlasna knajpa taka jak opisalem tutaj. i zona taka, ktorej nigdy nie znajde, a jak znajde to zeby mnie nie opuscila. a reszta sama przyjdzie
-
Znaleźć swoją drugą połówkę, która ma tak samo poprzewracane we łbie jak ja. Czego chcieć więcej?
-
PSP i PS3 czlowieku :)
-
Dwa ostatnie posty - zdecydowanie tak!! Haha - oto czego chcę!! (no i ewentualnie, ale to tak na marginesie, ze 100 000 euro na drobne wydatki, hehe...wiem - skromnie...)
-
A moim marzeniem jest poznać odpowiedzi na te pytanie.
Dlaczego my wogóle istniejemy i po co?
Czy jest bóg?
I czy warte to, czy warte to wszystko?
A takie mniej filozoficzne to to żeby wszyscy w szczęściu żyli nawet jesli ja miałbym poświęci wszystko co dla mnie najwazniejsze nawet życie.
-
4 powyższe posty, szczególnie te z połówką i platona, ale jest jeszcze jedno- aby N ciuuut zmieniło politykę :)
-
Te wez platon nie mow tak bo sie poplaczemy :)
-
Tzn jak mam nie mówic? Powiedziałem jakie jest moje marzenie. To że troche naiwne to trudno. Ale ja bym chciał żeby tak było.
-
1, Mieć dużo kasy (może 6 w totka)?
2, Nie martwić się o przyszłość.
3, Znaleźć drugą połówkę.
4, Zdać maturę (która już za 4 lata) i dostać się na dobre studia
5, Znaleźć dobrze płatną, stałą pracę (to w przypadku gdy punkt pierwszy nie zostanie spełniony)
I tyle, czego chcieć więcej?
-
Po kiego ci matura, jak bys wygrał 6 w lotka :)
Ja jak bym miał tyle kasy, to bym codziennie się bawił, w dzien bym grał we wszystkie konsole, a wnocy do baru, na dysko i na dupy ;)
-
Matura za cztery lata u mnie już za dwa. A zreztą pieniądze to nie wszystko.
-
Po kiego ci matura, jak bys wygrał 6 w lotka :)
Ja jak bym miał tyle kasy, to bym codziennie się bawił, w dzien bym grał we wszystkie konsole, a wnocy do baru, na dysko i na dupy ;)
Hmm wiesz nazywanie dziewczyn dupami wedlog mnie swiadczy troszke neandertalsko o czlowieku. Nie mozna normalnie mowic ?
-
Ja powiedziałem tak w przenosni.
Szanuje płec przeciwną.
-
PSP i PS3 czlowieku :)
Materialista :wink: .
-
Tam od razu materialista :P Dziewczyne mam, na studia jakies sie dostalem, PS2 sobie kupilem. Ja sie ciagle w swoim zyciu pokrzywdzony jakis taki czuje, ale qfa ja mam wszystko co mi jest potrzebne...
-
Ty się pokrzywdzony czujesz a ja ci zazdroszczę... :) .
-
Zazdroscic to mi mozecie tylko dziewczyny. Lepiej po prostu nie da sie trafic. Nie dosc ze genialny charakter, sliczna, poczucie humoru na maxa to jeszcze lubi siedziec ze mna jak gram co naprawde na maxa ulatwia zycie :) Wspolczuje wam bo drugiej takiej nie ma :)
-
i pomyślec panie Cyber że kiedyś coś się zacznie psuć i cały ten kolorowy świat zostanie zniszczony, a ja zycze ci zebys mial wtedy łopate i dość siły abyś mógł na nowy sobie życie układać. bo wszystko przemija, a rzeczy wieczne mają to do siebie, że człowiekowi i tak nie starczy życia aby się o nich przekonać.
więc do każdego waszego marzenia chciałbym wam dodać troszkę siły i samozaparcia w jego realizacji :]
-
Dobra...a ja chicałbym nową A6 bo kopie zady na maksa ostatnio miałem okazje prowadzić to cudo(3.0 dieselek 230 kucy automat a potem 3.2 benzol 3.2 255 koników :). Poezja. pier**le S klase i betke 5 nową Audi nie przebiją!
-
marzenie - urodzic sie jeszcze raz :roll: :wink:
-
Marzenia to ostatnio moje hardkorowe hobby. Niestety ...
-
1. mieć dużo kasy
2. mieszkać w Japonii (ew. w Korei Płd)
3. znać 100% język japoński (ew. koreański)
4. ożenić się z japonką (ew. koreanką)
:P
-
1. mieć dużo kasy
2. mieszkać w Japonii (ew. w Korei Płd)
3. znać 100% język japoński (ew. koreański)
4. ożenić się z japonką (ew. koreanką)
:P
Grek, to dokładnie jak u mnie :)
-
Marzenia....hmmmm.....Właśnie gram w Legend of Zelda:OoT i powiem tylko jedno: Ja chcę tak jak Link!!!! :twisted: :wink:
-
moi mili ci tak przez Was gloryfikowani Japończycy/Japonki naprawdę są mocno inni od nas. Przy spotkaniu mogło by wyjść, że nie da się z nimi dłużej przebywać. BEWARE!!!
-
Zauwazylem ze duzo materialistow na forum :shock: NO ale spoko kiedys zrozumiecie ze kasa to nie wszystko , zycze spelnienia marzen :!:
-
Mieć dużo kasy to ponoć przekleństwo. Non stop ochroniarze, oglądanie się za siebie, zero prawdziwych przyjaciół, porwane dzieci lub inni członkowie rodziny... Ech szkoda gadać. Żeby mi od pierwszego do pierwszego wystarczało i jeszcze tak kilka zł na drobne wydatki było i będe zadowolony.
-
Wyjechać do Japoni, mieć prawdziwą katanę i kilka shurikenów :D, żeby było mnie stać na najnowsze gry i konsole, żeby twórcy mieli same fajne pomysły i wydawali same bardzo fajne gierki a nie żaden crap.
A na rok 2005 najważniejsze trzy marzenia to:
1.Zdać maturkę
2.Dostać się gdzieś (jeszcze niewiem gdzie..może na grafike komputerową :?: )
3.Kupić sobie NDS'a,
-
No tego... Jest taka jedna mała... wiecie... to raz. Kaska się przyda, ale bez przesady... to dwa. Wyjść w końcu na swoje... trzy. Znaleźć cele... cztery i fin.
-
Marzenia to ostatnio moje hardkorowe hobby. Niestety ...
Ehh, takie życie. Z mojej strony znów nic dodać, nic ująć. Chociaż warto napomknąć, że TYLKO hobby :(
-
"nagrać płytę, szarpnąć kasę i z kapelą ruszyć w trasę" (czek dys sałnd, kipołn)
-
Ja bym wybrał jakąś sporą sumkę pieniędzy na koncie, no cóż marzenie dość materialistyczne lecz prawie wszystko bym za to zrealizował. Prawie bo jedyne co by mi pozostało to życie bo raczej nie kupie kuponu na kolejne 100 lat mojej marnej egzystencji na tym ziemskim padole :D :D :D
-
A ja bym chciał nie spotkać wełnika :P
A tak na poważnie to mieć wuchte pieniędzy i żeby wynaleźli alkohol papierosy i inne używki które nie szkodziły by zdrowiu i miały taki sam efekt oraz oczywiście pokój na świecie
-
Ej, ej , ej :!: Bez takich prosze :D :!: Lorek widzisz tego chomika :?: Lepiej nie chciej sie z nim spotkać bo to dopiero będzie :D
-
To ten chomik co teraz strajkuje w twojej głowie :?: :?: :wink:
-
Marzenia na ten rok:
1. Zdac dobrze ten cholerny egzamin
2. Pojsc do dobrego liceum
3. Znalezc sobie kolejna druga polowke ;>
4. Zahibernowac sie do 24lutego
Marzenia ogolnie? Oto one:
1. Wyjechac gdzies zagranice i znalezc prace [ostatnio myslalem o Australii, w koncu to nie-az-tak nierealne]
2. Pracować w branży [w sklepie, gazecie, a moze jako beta-tester?; szkoda, ze te ostatnie nierealne ._. ]
3. Założyć rodzine i życ długo i szczesliwie
A pieniadze? Tyle, zebym mogl spokojnie dotrwac do nastepnego miesiaca i jeszcze sobie cos kupic/odlozyc :)
-
moje marzenie sie spełniło wczoraj - dostałem pracę na statku pasażerskim/wycieczkowym jako barman.
niestety gdy dostanę już bilet i polece do pracy, to zostawić będę musiał rodzine, przyjaciół i dziewczyne - a to boli ...
-
1Wyjechac do Stanów po studiach, albo na studia.
2 hand rail z 20 schodów z kick flipem na bs croocked tak jak Dustin Dollin :wink:
3 mieć pieniądze na moje zainteresowania/hobby :]
4concrete world 8 )
-
Ja zamiast betonu wolałbym marmur ;) zamiast 20 schodów wolałbym pieprznąc kikflip bs nosebluntslide zjeście heel po jakimś młodzieżowym murku. a zamiast kasy na deski i inne pierdoły wolałbym mieć fabryke trych sprzęciw - jeszce bym na plusie wyszedł na takim marzeniu. no i kurde chłopie po co ci skejtpark, przecież jak marzyć to na całego - ja chciałbym żeby w warszawie wybudowali miejscuwe bijącą LOVE PARK na ryj 8)
-
Marzenie?....hmm...:
Wziąść i wypier^%$ z tego kraju bo tu każdy każdemu dupę obrabia lub robi w chu&^, wykorzystuje :evil: . Nie ma to jak Polska :? . Osiąść gdzieś daleko z tąd i mieć tyle kasy żeby nie martwić się o jutro....No i żeby inne nierealne marzenia stały się możliwe do spełnienia. Aaaaa no i mieć fajną kobitę co bym sam do końca swojego krótkiego życia nie został...Samotność dobija najbardziej nawet jak masz kasy jak lodu..
No i heh mam kolejne marzenie zarobić w wakacje w Anglii tyle żeby stać mnie było na Yamaha R-1 :twisted: :oops:
-
Marzenia?
1. Zostać recenzentem :cry:
2. Uciec z Polski w jakieś cieplejsze klimaty.
3. Importem PSP.
4. Pojsc do najlepszego liceum, studiowac na dwoch fakultetach.
5. Spotkac normalnych ludzi.
Dziekuje.
-
Moje skromne marzenia:
:arrow: poznać jakąś fajną laske, z którą się ozenie, byle nie Mirian :roll:
:arrow: dostać NDSa na walentynki:p
:arrow: zaliczyć wszystkie egzaminy na studiach
:arrow: przejść na very easy MGS:3:P
:arrow: zostać prezydentem Sony Computer Enternaiment :D
-
moje marzenie sie spełniło wczoraj - dostałem pracę na statku pasażerskim/wycieczkowym jako barman.
niestety gdy dostanę już bilet i polece do pracy, to zostawić będę musiał rodzine, przyjaciół i dziewczyne - a to boli ...
Havana, chyba nie obrazisz sie, jesli zadam Ci kilka pytan...
Gdzie i kiedy wyplywasz? Bedziesz mial dostep do neta?
-
moje marzenie sie spełniło wczoraj - dostałem pracę na statku pasażerskim/wycieczkowym jako barman.
niestety gdy dostanę już bilet i polece do pracy, to zostawić będę musiał rodzine, przyjaciół i dziewczyne - a to boli ...
Havana, chyba nie obrazisz sie, jesli zadam Ci kilka pytan...
Gdzie i kiedy wyplywasz? Bedziesz mial dostep do neta?
Będzie miał 8)
-
marzenia?? moim jedynym marzeniem jest miec czas i mozliwosci by spelnic reszte marzen - takie filozoficzne :D
a teraz sprawy przyziemne
1. Dostac sie na dobre studia (o maturze nie wspominam :/)
2. PSP/DS a w przyszlosci PS3
3. Dostac jakas dobrze platna prace, w kraju - tu sie urodzilem i tu chce umrzec
4. Wyjechac do Japonii chocby na tydzien, na dzien nawet
5. Ehhhh i znalesc ukojenie w ramionach przede wszystkim madrej i inteligentnej, a dopiero pozniej pieknej kobiety.
that's all folks :D
-
Przypadkiem znalazlem ten temat :> troszke sie odkopie :p
Wiec na pewno znalesc lepiej platna prace - wiadomo. Fajna dziewczyne poznac, ladną, mądrą itd. (najlepiej japonke:D). Ustatkowac sie z jakas kobieta w przyszlosci... no czyli trza miec w ch*j kasy niestety :( no i wyjechac do Japonii jak pisał wyzej vivi nawet na te glupie pare dni, nawet i mieszkajac pod mostem. No i ewentualnie zostac Mistrzem Swiata w PES5 i nastepne czesci :>
No czyli takie mysle standartowe zachcianki, nawet nie wiem czy to mozna nazwac marzeniem, bo wiekszosc tych rzeczy, to takie normalne i oczywiste sprawy ;)
-
moje jedyne marzenie to co by zdrowie dopisywalo i wiecej nic mi nie potrzeba bo jak zdrowia nie ma to i marzenia ciezko spelniac
ale odpukac zdrowko dopisuje moge pomarzyc a wiec: milosc,kasa,2 bachorkow i domek nad morzem lub w lesie tudziez od dluzszego czasu marzy mi sie jeszcze wycieczka na Alaske :mrgreen:
-
"Szczęście dla wszystkich za darmo! I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!"
...i to wszystko
-
:arrow: GRY:
Kupić sobie automat RYGAR (oryginalny) i grać 7dni non-stop.
Ew. inny automat i grać 3dni non-stop na nim.
Wreście dostać tego Jaguara (nieee, nie samochód _-_) i kupić Alien VS Predator i grać do upadłego.
Poza tym 3DO FZ-1 (FZ-10 jest do kitu), wreście kupić Genesisa, Mega CD i 32X.
Teraz coś nierealnego: Wondermega i Atari Panther (prędzej zostanę papieżem, niż Panther będę miał - a jestem niewierzący).
Zagrać we wszystkie średnie/dobre/bardzo dobre i genialne gry z 8 i 16bitowej generacji.
Przejść Ghost'n'Goblins na NESie.
Zakumać o co chodzi w grze BASIC PROGRAMMING.
Żeby mi się ta pasja nigdzi nie znudziła, bo jest zarąbista.
:arrow: ROBOTA/RODZINA/DOM
Mieszkać gdzieś na wsi lub w Francji/Hiszpani/Ameryce południowej. Nie mieć żony i niefizyczną robotę z dobrym zyskiem. Zasadzić cały las.
:arrow: INNE
Żeby w Arfyce nie było głodu i nastąpiła porządna edukacja tego kontynetu. Po prostu by szło tam ku lepszemu. W Polsce niech ministrem edukacji nie będzie gość który oblał maturę, bo to jest śmiech na sali.
Kiedyś ktoś wymyślił język esperanto, chciałbym, żeby cały świat potrafił się porozumieć jednym językiem (+zna swój ojczysty).
-
- posiadac wszystkie gry muzyczne jakie kiedykolwiek wyszly na konsole (oryginaly; wraz z wymaganym sprzetem)
- spotykac tylko normalnych ludzi i mniec w d*pie wszytskich idiotow (to marzenie, bo nie potrafie przechodzic kolo debilizmu obojetnie)
- nie chce miec dzieci, nie chce nawet zony. Chce podrozowac sobie po swiecie (przedtem znalezc na to fundusze) i w koncu osiasc sobie w jakims spokojnym kraju (moze byc Japonia, Hiszpania), by spedzic tam sobie reszte zycia
- wziac ze soba w te pordroze przyjaciol
- byc do konca graczem
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
-
- posiadac wszystkie gry muzyczne jakie kiedykolwiek wyszly na konsole (oryginaly; wraz z wymaganym sprzetem)
- spotykac tylko normalnych ludzi i mniec w d*pie wszytskich idiotow (to marzenie, bo nie potrafie przechodzic kolo debilizmu obojetnie)
- nie chce miec dzieci, nie chce nawet zony. Chce podrozowac sobie po swiecie (przedtem znalezc na to fundusze) i w koncu osiasc sobie w jakims spokojnym kraju (moze byc Japonia, Hiszpania), by spedzic tam sobie reszte zycia
- wziac ze soba w te pordroze przyjaciol
- byc do konca graczem
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
:twisted: TO ma swoją nazwę - menel :twisted:
Moim jedynym marzeniem jest nigdy nie wstydzić się tego kim jestem i jaki jestem. Najważniejsze w życiu każdego z nas powinno być NIE krzywdzenie innych. Reszta to tylko banały i pieprzenie głupot... :twisted:
-
S4mael - to tez ma swoja nazwe - buc ;) hihi
-
:twisted: Igrasz z ogniem ptaszku :wink: Moim nowym marzeniem jest, żeby słowik stał się orłem, bo obecnie szkoda mojego bożego słowa nań powiadać :twisted:
-
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
twoj zart jest przezabawny... ano i masz wysoka samoocene.
Ogolnie moja wypowiedz (o marzeniach) byla lekko przerysowana, ale nie zauwazyles i skomentowales w SuPeRcIqOwY SpOsObIq :*
Anyway, zeby nie offtopowac: chcialbym zeby na swiecie nie bylo zadnych idiotow, tylko normalni ludzie (jak wspomnialem w serio - czesci mojego posta o marzeniach). Tak mi sie jakos przypomnialo :roll:
-
:twisted: Mam bardzo wysoką samoocenę :twisted: Kto się sam upodla ten powinien się zastanowić nad mixem alko i jakiegoś proszku :twisted: Jeszcze jedno marzenie mam - żeby moje obawy co do cukrzycy się nie spełniły :twisted:
-
:arrow: Moje marzenie to być aktorem w filmach porno. :twisted:
:arrow: zdrowie for me i dla całej rodziny.
:arrow: stop wojną, konfliktom i głodowi na świecie.
:arrow: mieć osobę której będzie na mnie zależeć.(ufff...;))
no i forsa, ale to nie jest priorytet.
-
Ja najbardziej marze o dniu, kiedy po wstaniu z łóżka nie powiem 'ja pier*ole, kolejny dzień do przeżycia', tylko 'wow, fajnie, nowy dzień'. Marzenie to oddala się ode mnie wprost proporcjonalnie, do tegojak oddala się ode mnie moje żywe i piękne szczęście...
-
ja tak wstaje jak do szkoły idę. jak nie to kazdy moj dzień jest piękny, choć nieco powtarzalny i schematyczny.
-
To fajnie.
-
Marzy mi sie wyjechac za granice, np. do Londynu i tam znalesc dobra prace.
Marzy mi sie zdac na studia (nie zaoczne)- ale to dopiero za 3 lata.
Marzy mi sie poznac fajnych ludzi w liceum.
Marzy mi sie wyjechac do Japoni.
-
Jak już będziesz chciał się dostać na studia to nie pisz znaleść - znaleźć.
Marzenia mmm - wyjechać do Japoni i tam już zostać.
-
:twisted: Japonia to ostatni kraj, w którym chcą tak marne podróby ludzi jak polaczki :twisted: Get used to it, my pedigre chumps :twisted:
-
Czy Ty nie potrafisz skleić posta bez ' :twisted:'? :roll:
I tak w ogóle, to co Was wszystkich ciągnie do tego KKW?
-
Czy Ty nie potrafisz skleić posta bez ' :twisted:'? :roll:
I tak w ogóle, to co Was wszystkich ciągnie do tego KKW?
:twisted: Odpowiedź brzmi... NIE :twisted:
-
Marzy mi sie wyjechac za granice, np. do Londynu i tam znalesc dobra prace.
Marzy mi sie zdac na studia (nie zaoczne)- ale to dopiero za 3 lata.
Marzy mi sie poznac fajnych ludzi w liceum.
Marzy mi sie wyjechac do Japoni.
To ja ci zniszcze marzenia :x
W liceum poznasz z 20baranów i z 5dobych kolesi, gdy będziesz wstawał rano przed pójściem do szkoły, będziesz chciał cofnąć czas by znów był wieczór. . Poza tym pierwsze słowa jakie w LO usłyszałem to "Wie haiBse du?", dobrze że spieprzyłem z tego niemieckiego, bo by mi się psycha zryła.
Na studiach też pewnie jest przerąbane, ale matka ci nie gada zaraz po szkole: "idź się uczyć" "przecież jutro sobota" "ucz się, ucz!" _-_/
Japonia jest do bani, ludzie to cyborgi. Fajniej już jest w Iraku, idziesz to pracy a tam bobma, BOOM i w ogóle, wiesz że żyjesz.
Am. łacińska <ok>
-
Japonia zla nie jest, ale ludzie ktorzy zainteresowali sie tym krajem poprzez gry / anime / mange maja zwykle troche bledne wyobrazenie. Japonia nie jest wypelniona po brzegi maniakami, ktorzy od rana do wieczora czytaja mange i graja na konsolach w tytuly tak cudowne i tajne, ze nikt ich nie ma i nie wiemy czemu tak wlasnie jest.
Przecietny [tudziez praktycznie kazdy] polski gracz moze ewentualnie pojechac do Japonii na organizowana wycieczke.
Japonia to obcy i niezbyt przyjazny kraj dla ludzi, ktorzy nie znaja jezyka. Jesli myslisz ze daleko zajdziesz bo wykules sie na pamiec kana i dodatkowo 20 kanji, mylisz sie. Jesli myslisz ze rozmowki polsko japonskie i kilka zdan w pamieci pomoga ci, mylisz sie. Jesli myslisz, ze znajomosc zasad gramatycznych, ktore z zapalem przyswajasz sobie w Polsce z podrecznikow beda wielka pomoca, przekonasz sie czym naprawde jest Japonia jesli tam kiedykolwiek pojedziesz.
Japonia jest kolorowa i egzotyczna. To kusi. Czytasz o cudach w pismach o grach, mandze i anime. Myslisz ze to ziemia obiecana i chcesz tam byc. Pomieszkaj tam chocby rok a zdejme czapke z glowy. Po czasie pryska czar kolorowych neonow i dostajesz prosto w pysk japonska rzeczywistoscia. Ludzmi patrzacymi na ciebie z gory, ludzmi ktorzy po dwoch godzinach twojego dukania nadal nie wiedza o co ci chodzi.
Po czasie dowiadujesz sie, ze nie latwo jest znalezc tych maniakow gier o ktorych slyszales z ktorymi chcesz porozmawiac na wszystkie mozliwe tematy. Okazuje sie, ze widziales wiecej anime niz przecietny japonczyk.
Japonia to kanal w ktorym utopil sie nie jeden i nie dwoch. Ludzie wyjezdzajacy tam w nadziei na staly pobyt, kierujacy sie swoimi zainteresowaniami typu gry i anime sa ludzmi, ktorzy najszybciej z Japonii uciekaja.
Dosc zabawnym wiec wydaje mi sie, iz tak wielu posrod forumowiczow podalo wyjazd do Japonii jako jedno ze swoich marzen. Wyjazd i zamieszkanie. Na wycieczke zawsze mozna pojechac, pozwiedzac. Mieszkac to zupelnie inna bajka. Kto byl na dluzej, ten wie.
-
Ja najbardziej marze o dniu, kiedy po wstaniu z łóżka nie powiem 'ja pier*ole, kolejny dzień do przeżycia', tylko 'wow, fajnie, nowy dzień'. Marzenie to oddala się ode mnie wprost proporcjonalnie, do tegojak oddala się ode mnie moje żywe i piękne szczęście...
Cóż, współczuję, bo jeszcze do niedawna bardzo dobrze wiedziałem jak to jest (jak i cała masa innych ludzi z resztą). Jednak od niedawna budzę się mniej więcej o 5-6 rano i od razu jestem przepełniony pozytywną energią; jeszcze nigdy nie czułem się tak zajebiście! A dlaczego tak mi dobrze? Heh, chyba wreszcie znalazłem to czego szukałem, a wszyscy pewnie wiedzą o co chodzi :mrgreen: Tak więc w sumie jedno z moich najważniejszych marzeń właściwie się spełniło :D .
Japonia jest do bani, ludzie to cyborgi. Fajniej już jest w Iraku, idziesz to pracy a tam bobma, BOOM i w ogóle, wiesz że żyjesz.
Lol, popieram, tak samo jak to co powiedział Morden - dlatego w Japonii zrobiłbym sobie tylko wycieczkę po nocnych klubach :lol:
Chociaż w sumie to mam takie jedno marzenie jeszcze. Marzę o dniu, w którym włączę TV i nie będę musiał oglądać wysadzanych złotymi zębami krzywych ryjów należących do kretyńskich czarnych bling-bling raperów... Marzę o dniu, w którym nie będę widział na ulicach tępych białasów, którzy starają się tych niggasów naśladować... Marzę o dniu, w którym nie będę słyszał o żadnych porąbanych muzułmańsko-arabskich konfliktach na Wschodzie... I w końcu marzę o dniu, w którym Żydzi przestaną robić z siebie jakieś biedne i uciśnione kozły ofiarne i przestaną wreszcie rozliczać się z jakichś przedawnionych spraw typu zabicie przez paru polskich chłopów żydowskiej rodziny 70 lat temu (podczas gdy hitlerowcy wymordowali prawie cały naród), co z kolei prowadzi np. do tego, że w Kanadzie w jakiejś gazecie zaczynają pisać o "nazistowskiej Polsce" :evil: :evil: :evil: . Tyle, do cholery.
-
Morden, wszytko ladnie i pieknie napisales, ale kto z takich forumowioczow jak my znalby dobrze japonski? Ktos pisal, ze chce tam zostac do konca zycia? Mi wystarczyłaby wycieczka jak wspomniałes. Nie musze z nimi gadac (bo i tak sie nie dogadam...). Wystarczy, ze polaze po Nippon, zjem sushi, napije sie sake, pojde pograc w automaty (do zajefajnych wielkich klubow), pousmiecham sie do japonczykow (no i japoneczek!), zobacze na oczy jak sobie zyja, a wieczorkiem pojde na para para, karaoke, czy jakies j-disco. Tak, to byloby to 8)
-
w jakiejś gazecie zaczynają pisać o "nazistowskiej Polsce"
ten problem dot. troszkę innej sprawy, z polski uciekło do kanady bardzo dużo ściaganych nazioli, którzy utworzyli chyba największą komórkę neonazimu (składającą się w większości z polaków) działającą poza granicami polski. No i rozpanoszyli się tam trochę. Wiem to od ......hmmm kolesi którzy czynnie tępią nazioli
sorry za O/T
-
Wystarczy, ze polaze po Nippon, zjem sushi, napije sie sake, pojde pograc w automaty (do zajefajnych wielkich klubow), pousmiecham sie do japonczykow (no i japoneczek!), zobacze na oczy jak sobie zyja, a wieczorkiem pojde na para para, karaoke, czy jakies j-disco. Tak, to byloby to
Dokladnie. Mieszkac tam nie zamierzam, bo wiekszosc japonczykow nie zna slowa po angielsku, a ja nie umiem japonskiego (jeszcze :lol: ). Pozwiedzac zawsze mozna- nikt chyba nie zaprzeczy, ze to ciekawy kraj.
Marzy mi sie jeszcze zalozyc rodzine, miec dzieci i byc szczesliwym.
-
Moje roznorakie marzenia, od mozliwych do zrealizowania, po w zasadzie niemozliwe:
-dostac sie na studia, na jakie chce, skonczyc je z dobrym wynikiem, znalezienie pracy w dziedzinie, ktora mnie interesuje
-nauczyc sie grac naprawde porzadnie na jakims instrumencie (np. gitara akustyczna) i znalezc zespol, z ktorym moglbym tworzyc muzyke
-oczywiscie zalozyc rodzine, z ktora zyloby sie spokojnie i szczesliwie
-zamieszkac na jakiejs egzotycznej wyspie z dala od Europy (Fidzi, Polinezja Francuska, Tuvalu, itd., jest ich mnostwo, do wyboru) i dozyc tam konca swojego zywota
-zeby zdrowie sie trzymalo mojej rodziny i mnie samego (od wydarzenia prawie rok temu latwo sobie uswiadomilem, ze jest to najwazniejsze...)
-zeby nie bylo na swiecie konfliktow na tle politycznym/religijnym... ale to czcze gadanie, gdyz jest to niemozliwe, ludzie od zawsze wojowali i wojowac beda az do konca swiata, taka prawda
-schudnac i wziac sie za siebie :lol:
-
-poznać jakis inny język niż angielski :!: (najlepiej byłoby francuski, ale po dłuższej styczności z nim i nauce, stwierdzam, że tego się nie da pojąć :mrgreen: moż emi się uda o hiszpański zaczepić)
-żeby mnie było stać na książki/filmy/gry a nie tak jak teraz- na wszystko oszczędzami czekam na okazje :cry:
-chciałbym zarabiać tyle żeby już nigdy na allegro nie wchodzić
-miło by było gdyby pare osób doceniło to co dla nich robie
-ostatnio naszła mnie chęć na ustatkowanie
-niech doba będzie dłuższa albo w jakis magiczny sposób stanie się tak, że 4 godziny snu całkowicie mi wystarczą
-
Piszac moje slowa mialem raczej na mysli fanatykow, ktorzy ucza sie japonskiego w domu z ksiazek, zakuwajac kana i kanji w nadziei, ze kiedys beda mogli sami czytac sobie importowana mange i ogladac anime bez napisow, a juz najlepiej pojechac do Japonii, gdzie zapewne beda sie mogli dogadac.
Dodam jeszcze, ze polazenie po "Nippon" i udanie sie do knajpy to rowniez niezla jazda, bo naprawde ciezko sie rozeznac co gdzie jest. Japonski system oznaczen ulic jest conajmniej idiotyczny, a co robic gdy nie ma kogo zapytac o kierunki? No, moze w centrum takiego miasta jak Tokyo nie jestesmy skonczeni, ale na przedmiesciach na pewno nie bedzie latwo.
Jestem czlowiekiem znerwicowanym do granic mozliwosci i o ile z poczatku kompletny brak wzajemnego zrozumienia przy okazji zamawiania czegos w McDonaldzie moze byc zabawny, po 15 minutach wymachiwania lapami i pokazywania paluchami zylka moze peknac. Japonczycy to cieeeezki narod. Ale co tu duzo gadac. Japonczyk w Polsce mialby to samo. Z ta roznica, ze on chociaz po nazwach ulic trafi.