Forum GameOnly.pl
Prehistoria gen => PlayStation 2 => Wątek zaczęty przez: Ako w Kwietnia 05, 2006, 16:05:21 pm
-
Tak sie zastanawiam, czy ktos giercuje w "Project Zero 3". Jedna z najsławniejszych serii horrorów powruciła :D
-
Mam dwójke ale jeszcze nie zaczołem ciorać:) Jedyneczka ma wypasik klimacik, taki troche lajcikowy i przepełniony na maxa Japonią:)
-
Hehe Ako, ja przeszedłem już trzecią część... :) Drugą przeszedłem trzy razy, trzecią raz. Hmmm, przyznam się szczerze, że moim zdaniem jest trochę za długa... Dwójka była idealna na długość... W ogóle druga część rządzi!! Fabularnie lepsza jest część druga (moim zdaniem), choć część trzecia także ma świetną fabułę - po prostu w części drugiej gracz jest lepiej "prowadzony" przez nią i "wprowadzany" w nią...
-
A ja nadrabiam zaległosci i gram teraz w pięrwszą część która ma fajny klimat, jak skoncze to biorę sie za 2 i 3 część.
-
Grałem tylko w demo ale nawet po nim czuć świetny klimat.
powruciła
Żarcik... :D :wink:
-
Hmm.. wiele razy zdarzało mi się zasiadac do 2 części i zawsze coś stawało mi na drodze, żeby ją skończyć. Aż wreszcie usiadłem weekend temu przed czarnulką i przeszedłem. Niezła doza adrenaliny, w paru momentach dosłownie pikawa stawała (zwłaszcza 'peeking child').
No i nie wiem własnie jak to jest z tą 3 cześcią. Jedni mówią, że niezła inni znowu że słabsza.
A i tak na marginesie to mam pytanko. Grał ktoś w 2 na x'ie? Są jakieś zmiany w stosunku do wersji z ps2 tj. nowe duchy, nowe lokacje itd?
-
Ja grałem w Fatal Frame 2 i powiem jedno że to świeta gra. Największe wrażenie zrobiła na mnie grafika i wykonanie duchów. Jedne z najfajniejszych to dwie dziewczynki(ala Klątwa)i połamana na wszystkie strony kobieta która spada z sufitu( :shock: ). Wręcz przecudownie wykonany jest Final Boss, no po prostu coś pięknego. W żadnej grze nie ma tak artystycznego i pomysłowego bossa.
Wioska wygląda przyzwoicie, czyli tak jak powinna. Zapyziałe ściany i ogólny mrok budują świetny klimat.
Z tago co pamiętam kilka razy sie zaciąłem w FF2, ale jakoś dałem rade. Przeszedłem w dokładnie 13godz(taka ładna liczba to zapamiętałem :lol: ).
Na FF3 czekam aż mi wreszcie ktoś od Ako podrzuci do domu bo mi się iść niechce :lol: .
UWAGA: POST NR.1000 :mrgreen:
-
Klimaty azjatyckich horrorów sa genialne. Trzymaja w napieciu podobnie jak wlasnie fatal frame. Motywy z Klatwy mi sie podobały, m.in. jakas mala pojawiajaca sie z nikad dziewczyna (w klatwie chlopak), czy ten słynny odglos takiego jakby bekania :) krotkomowiac, klimat buduje cała gre.
-
ja męcze FF1 - i chyba sobie odpuszczę bo flegmatyczność bohaterki doprowadza mnie do nerwicy zaawansowanej ...... FF2 i 3 czekają na półce na rozegranie, i chyba przez tą cholerną 1-nkę do grudnia tak poleżą :)
-
_invictus - polecam Ci FF2, a FF3 przejdź wtedy, gdy przejdziesz FF2. W ogóle FF3 zawiera wiele odniesień do jedynki i dwójki, więc w sumie dobrze by było, abyś przeszedł i jedynke... Musisz się przemóc w końcu.
Teddy - Ja przeszedłem 3 razy FF2 directors cut na Xboxa. Jest różnica np. w poziomach trudności oraz zakończeniach, a mianowicie:
Ps2 - Fatal Frame 2 zwykła edycja:
easy - zwyczajne zakończenie
normal - zwyczajne zakończenie
hard - good ending
Xbox - Fatal Frame 2 directors cut:
normal - zwykłe zakończenie
hard - zwykłe zakończenie
nightmare - dodatkowe, nowe zakończenie
fatal - good ending
Ale o ile wiem, to i na PS2 znajdziesz FF2 directors cut. A co do duchów, to chyba jest kilka nowych (no na to by logika wskazywała).
Moim zdaniem ta konstrukcja FF3, czyli jawa w domu - sen w świecie duchow, nie wyszedł grze na dobre. Zdecydowanie gracz był lepiej prowadzony w FF2. Gra wciągała cholernie, trudno było się od niej oderwać. Za trzecim razem przeszedłem ją w 6 godzin. Natomiast w FF3 jest za dużo łażenia po tych samych miejscach, co może czasem wkurzyć. I w ogóle za dużo biegania tam i spowrotem.
Ufo:a pamiętasz sceny ala Ring, gdy z tej studni wychodził taki duch dziewczyny, zgarbionej i z włosami długimi na twarzy, albo tę babkę z krzywą twarzą na cmentarzu?? To było coooś... Albo ten moment ucieczek przed Sae... Genialne...
-
kurde balans, załatwiłem sie save'em, w głupim momencie gry, mam mało energii, zero "uzdrowiaczy", i bossa przed sobą, który ma jakąś osłonę, i można go dopiero po dłuższym namierzaniu ciachnąć - jednym słowem - dupsko zbite... uciekac przed nim jest tez niełatwo- panna biega jakby grwaitacja była księżycowa, frstrujące, i odechciewa się grac
-
_invictus - mówisz o głównym bossie? No masz rację, namierzenie go jest bardzo trudne, ale mi się udało go raz złapać na fatal frame`a. Raz, a może więcej, już dokładnie nie pamiętam. W każdym razie bossowie w FF3 są szybsi od tych z FF2, ale mają mniej energii. Dlatego załatwiaj go zielonymi kliszami (bo pewnie lepszych masz mało), nie czekaj, aż Ci sie naładuje lampa, tylko wtedy, gdy troszkę się podładuje i masz pewną sytuację trafienia, naciskaj R1. A gdy zacznie się ta grawitacja księżycowa, to jedyne, co powinieneś robić, to uciekać od tego ducha, gdyż jedno dotknięcie i po Tobie. Ja załatwiłem głównego bossa za trzecim razem.
-
Witam wszystkich fanów Fatal Frame jak i tych co dopiero poznawają te gre. Zapraszam na stronę (pierwszą polską) o grze Project Zero :
www.projectzero.republika.pl