Forum GameOnly.pl

Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: jay jay w Kwietnia 15, 2006, 11:06:31 am

Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Kwietnia 15, 2006, 11:06:31 am
Rodzimy się , edukujemy , pracujemy wychowyujemy , a na koncu umieramy .Jest w tym jakims sens ?Marnujemy dziecinstwo  uczac sie w duzej mierze bzdetow , zupelnie niepotrzebnych w doroslym zyciu , harujemy po kilkanascie godzin na dobe by wykarmic rodziny i kupic sobie czasami fajnego ,a w starosci wszystko nas boli . A wszystko w niezwyklym tempie i nagonce .TZW.Wyscig Szczurow .Nie ma czasu by choc na chwile przystopowac i pojechac na jakiejs wczasy czy odwiedzic rodzine .

Zyjemy po to by umrzec -mawiaja .Prawda .Tylkodlaczego .Dlaczego musimy odbyc  swa misje na ziemi ?Dla sprawdzenia naszych slabosci ?

Zalozmy taka teorie .Typ mlody ,perspektywistyczny , powodzi mi sie w pracy i ma udane zycie osobiste .Niby wszysto ladnie pieknie , ale wie ze czegos mu brakuje .Az pewnego razu dowiaduje sie ,ze jest chory na AIDS.Nagle caly swiat rujnuje mus sie w oczach ,wszystkie plany , marzenia szlag trafil.Zaczyna zyc z dnia na dzien .Odkrywa przyjemnosc z tak prostych czynnosci jak picie wody czy spacer z dziecmi .Kazda czynnosc wykonuje w zupelnie inny sposob anizeli mialo to miejsce przed ta tragiczna wiadomoscia .Spostrzegl sie ,ze ze dopiero teraz zaczal tak naprawde zyc .W pospiechu i ciaglym stresie czlowiek nie mysli o takich lahostkach jak rozmowa z dzieckiem czy jakis spacerek .To wszystko przyjmuje jako normalnosc .Tyle ze ta normalnosc w jego przypadku nabiera zupelnie nowego znaczenia .
Wedlugmnie sens zycia tkwi w takich wlasnie blahostkach.Czerpaniu z nich przyjemnosci .
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 15, 2006, 11:30:27 am
Wg. mnie życie nie ma sensu. Nie trwamy po to, by po śmierci uzyskać zbawienie, ale (jak zresztą pisałeś Jay jay) dla chwili, czerpania przyjemności z danego momentu. Jednak należy włączyć długie światła, żeby tej przyjemności mieć jak najwięcej na płaszczyźnie całego życia, a nie tylko przez 5minut, a potem ciągła robota, brak perspektyw (np. schlasz się - jest ci przyjemnie, zabijesz w tym momencie człowieka - idziesz do pudła na dożywocie, warto było?). Warto więc się uczyć (kto to mówi...), żeby mieć życie intensywne przez cały czas jego trwania, a nie tylko do momentu wyjścia spod opieki rodziców.

Słowem: żyj tak, aby być szczęśliwym całe życie.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 15, 2006, 11:53:25 am
Jakbym był pijany to bym się wypowiedział bo zawsze po pijaku nurtują mnie pytania natury egzystencjalnej.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 15, 2006, 12:05:36 pm
hahah nie tylko ciebie, UFO :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 15, 2006, 12:12:28 pm
Ani Was :wink: Po pijaku umysł trzezwieje :wink:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Turrambar w Kwietnia 15, 2006, 12:14:53 pm
polecam zobaczyc film Camerona Duncana pod tytulem "DFK 6498" albo "Strike Zone". jest on umieszczony w dodatkach do powrotu krola w wersji rozszerzonej. chlopak dowiaduje sie ze ma raka i przedstawia swoje rozwazania na temat zycia.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 15, 2006, 12:17:29 pm
Cholera, wyszscy kontemplują po pijaku. Ale na trzeźwo też jestem w stanie napisać, że nie ma sensu. Tak naprawdę człowiek jest jak zwierzę, żyje, je, pije, osiąga coś, umiera. Ale coś jednak trzeba robić do momentu tej starości :D.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 15, 2006, 12:22:38 pm
Trzeba pić :D Na pewno troche warto jest zyc w stresie itd. a w łikendzik wyjsc z kolegami na piwko i odciac sie od swiata ;) czas najlepiej sie spedza z bitelka w reku (nie wina).
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 12:24:10 pm
Sens zycia?
Polecam zobaczyc film: "Sens życia wg. Monty Pythona" * - tutaj jest pokazany od narodzin do śmierci cały nasz sens zycia...


* "Monty Python - The Meaning of Life"


Cytat: "jay jay"
Wedlugmnie sens zycia tkwi w takich wlasnie blahostkach.Czerpaniu z nich przyjemnosci .


Bo własnie trzeba życ dniem dzisiejszym, nie jutrzejszym. Trzeba cieszyc sie chwilą obecną, nie tą co będzie:)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Kwietnia 15, 2006, 12:26:56 pm
ten film kazdy ogladal siudym :wink:

Tytulowy problem jest przedstawiony w troche tragikomicznej oprawie .

PS.oprocz setezera , nikt na powaznie nie przedstawil swojej wersji.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 15, 2006, 12:41:52 pm
Moja wersja to jest Twoja + upgrade (nowe sterowniki;).

Ciekawe czy znajdzie się ktoś, kto powie, że żyjemy dla boga. Pewnie nawet jeśli tak uważa to wstydzi się przyznać :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 12:42:29 pm
a nad sensem lepiej nie myslec, dlaczego? bo zawsze dojdzie sie do wniosku ze sensu nie ma:]

Bo kiedys kopniemy w kalendarz, staniemy sie kupą gnoju zakopaną w ziemi (chyba ze ktos sie spali), pokarmem dla przechodzącego obok naszego grobu wszelkiego robactwa (o ile przegryzą sie przez trumnę). I czy bedziemy mieli jakies wspomnienia? Nieee. Nie bedziemy nic wspominac, nieczego pamietac. Wiec jaka jest wtedy roznica czy ja przekręce sie jutro czy za 50 lat? Wyjdzie ze zadna.... bo i tak martwy nie bede pamietał co robilem w zyciu. Daletego nie warto o tym myslec :P
A zycie wieczne, niebo, piekło....LOL
Jasne :lol:  wieczny raj dla wierzących, piekło dla niewiernych... Kupa nadgniłego miesa nic wiecej a nie raj :lol:

Zyjemy bo zyjemy, nie roznimy sie niczym od pierwszego robala ktorego pewie nie raz kazdy z nas rozdeptał na ziemi.
Kręcą nas laski? Bajerujemy je? Kwiaty? - to nic innego jak zwykły popęd seksualny, wrodzony instynkt rozmnazania jak u kazdego stwora na ziemi (tak tak! ten robal co wszoraj go rozdeptałes tez pewnie szedl na "laski" tyle ze w bardziej "prymitywny sposob :D ). Tyle ze NAS "lizneła" nieco ewolucja i tyle.
Idziemy do restauracji? Kupujemy super zarcie za kupe kasy? To nic innego jak zwykłe wybranie sie na łowy, polowanie na pokarm tyle ze bardziej "elegancko" i "ludzko".... :lol:

Mozna tak pier**** przez 3 dni, a potem kazdy powie "eeeeeeee" i pojdzie na piwo.... :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 15, 2006, 12:43:03 pm
oszczedz sobie takich komentarzy...
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 12:44:58 pm
Jasne a moze powiesz ze człowiek przyleciał z innej planety juz w wysokim stadium ewolucji?
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 15, 2006, 12:47:17 pm
Cytuj
Jasne a moze powiesz ze człowiek przyleciał z innej planety juz w wysokim stadium ewolucji?

To było do mnie chyba.

Po prostu taki mam pogląd na wiarę i życie poza śmiercią, bawią mnie babki które dwa razy dziennie siedzą po godzinie w kościela dla zbawienia. Nawet jeśli Bóg jest to leje na takie coś (jakby nie było - lizustwo). Nie chcę nikogo urazić.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 12:49:27 pm
wiesz one pewnie siedzą w kosciele bo im ojciec Tadeusz kazał, a nie ze tego chcą...
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 15, 2006, 12:51:49 pm
i dlatego za głupote pójdą do pieca... znaczy piekła :o
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 12:53:55 pm
i zeżrą je robale :P
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 15, 2006, 12:54:21 pm
Babki na starosc to i tak nie maja nic roboty, to czemu do kosciola maja nie isc? gorzej jak my bysmy siedzieli po 2 godzinny w kosciele dziennie...
Zreszta mysle, ze nie wypada nasmiewac sie z wiary ludzi, na całym swiecie prawie kazdy w cos wierzy i ukazuje to we wlasny sposób. Dlatego napisalem, ze takie komentarze sa zbedne.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 15, 2006, 13:07:59 pm
Ludzie haruja po 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu tylko po to, zeby miec co do gara wlozyc. Czesto nie starcza na zadne przyjemnosci. I czy to ma sens? Monotomne zycie, bez przyjemnosci. Zycie popadajace w schematy... Codziennie wykonujemy te same czynnosci, zeby przezyc. Nie tak chce przezyc reszte zycia dlatego chce znalesc prace elastyczna prace, zebym mial czas na przyjemnosci i mogl pracowac kiedy mi sie podoba lub co kilka dni, ale o tym jest juz inny temat (patrz: Nasza przyszlosc).
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 15, 2006, 13:12:38 pm
Piekne zycie by bylo gdyby pracowało sie po kilka godzin dziennie i duzo zarabiało. Żeby kazdy mogl sobie chalupke wybudowac, miec spokojnie na zycie i wiecej czasu wolnego :D Czyli ogólnie jak zawsze chodzi o pieniadze :? Jak ktos ma ich duzo na pewno jest duzo szczesliwszy.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 15, 2006, 13:32:18 pm
Cytat: "setezer"
Ciekawe czy znajdzie się ktoś, kto powie, że żyjemy dla boga. Pewnie nawet jeśli tak uważa to wstydzi się przyznać :lol:


Wiem że wiara w Boga jest obecnie niemodna,ale nie wstydze się tego publicznie powiedzieć.

Wg was życie nie ma sensu, moim zdaniem ma. Wy po prostu jeszcze go nie odnaleźliście - a szkoda bo zycie jest piękne. A życie z Bogiem jest jeszcze piękniejsze. Wiem że dla niektórych z was to może być niepojęte co mówi do was "jakiś fanatyk" (czyli ja :) ) ale tak jest.

BÓG CIĘ KOCHA !! Każdego z was, tylko że czasami tego nie dostrzegasz, albo po prostu nie chcesz bo boisz sie do tego przyznać.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 13:40:15 pm
nie no spoko:)

jedni zyją bo zyją, jedni zyją dla boga a jedni tylko dla ojca rydzyka.

A wracajac do wiary, to o wiele bardziej mądry wydaje mi sie Buddyzm. Bo opiera sie na prawdziwich zyciowych mądrosciach. Doskonaleniu siebie poprzez wiare W SIEBIE. Reszta wiar to opiera sie na "uwierz w boga, idz sie pomodl o kase, to moze ci spadnie z nieba".... (czyli nasze polskie koscioly story)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 15, 2006, 13:57:07 pm
bez obrazy ale widzę że masz pewne schorzenie umysłowe dotyczące chrześcijaństwa. to co widzisz, to co sie dzieje w Polsce uznajesz za normalkę. Wiem dobrze że Kościół jest chory, ale to nie oznacza że my mamy iść za tłumem.
Mozliwe że masz rację z tym buddyzmem, nie wiem nie znam się na tym. Wiem natomiast o co chodzi w chrześcijaństwie i muszę ci powiedzieć że prawdziwe chrześcijaństwo różni się od tego co można zobaczyć w mediach albo co się mówi o nim
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 14:07:19 pm
Cytat: "hu2bert"
schorzenie umysłowe
wzajemnie.

koniec dyskusji. :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 15, 2006, 14:16:15 pm
Cytat: "hu2bert"
bez obrazy ale widzę że masz pewne schorzenie umysłowe dotyczące chrześcijaństwa.

sprowokowałes mnie :lol: chrzescijaństwo to bujda, i musisz o tym wiedzieć! Biblia w którą wierzysz przez setki lat przez kolejnych tłumaczy i papierzy była cenzurowana i zmieniana (nie próbuj tego podwazać) -to już nie to samo pismo które dwa tysiące lat temu 'spisywali słudzy Boga' -może gdzieś w podziemiach watykanu jest zakopana prawda ale napewno nie ma jej w tym co masz na półce. Biblia słuzyła przedewszystkim do zdobywania bogactwa i rozpętywania kolejnych wojen o nowe terytoria (tzn o nawrócenie niewiernych). Przeciez kazdy kto ma choćby znikome pojęcie o średniowieczu to wie.
ale oczywiście jak chcesz to mozesz w to wierzyć

Cytuj
ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy, ważnych jest kilka chwil- tych na które czekamy

to jest dla mnie właśnie sens zycia (Grechuta rulezzz 8) ) , chodzi o to by kazdy dzień przynosił nam coś nowego- o ciągłą akcje- trzeba walczyc z rutyną, (ale 'żyj chwilą' to przesada). Jak żyć to z fantazją :lol: doceniać kazdy wdech, celebrować każdy wydech
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 15, 2006, 14:20:53 pm
dyskutowanie z nim ma taki sam sens jak dyskutowanie z fanami radia maryja...
Dla mnie moze sobie wierzyc nawet w kilogram kiszonej kapusty i pisac ZE ONA NAS KOCHA! Czarownice na stosie tez palili w imię boga, a grubi i rozpływający sie w bogactwach ksieza wykorzystywali naiwnosc ludzi. Zupełnie tak jak teraz.....
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: szafa w Kwietnia 15, 2006, 14:40:08 pm
Cytat: "siudym"
dyskutowanie z nim ma taki sam sens jak dyskutowanie z fanami radia maryja...


masz minus za ten tekst

kolo napisal, co mu lezy, a wy od razu lecicie po nim jak po jakims fanatyku czy innym moherze. Nie karzdy wierzacy musi byc moherem, dojdzie to kiedys do was? ...pewnie nie.


Mojego stosunku do sensu zycia nie napisze, bo chce uniknac bezcelowej dyskusji z coniektorymi forumowiczamy.



PS. Stawiam, ze jak bedziecie mieli smierc u dupy to zaczniecie wierzyc w co tylko sie da... :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Quiet Soul w Kwietnia 15, 2006, 14:43:00 pm
Mnie się wydaje że o tym czy życie ma sens, czy nie to dowiem się po zejściu z tego świata a jedyne ci teraz mogę robić to żyć z sensem, którego tak naprawdę nie da się sprecyzować, bo dla każdego to coś innego:) sensem może być też wiara, ale dla mnie na pewno ne ta chrześcijańska, a Jego Ekscelencja Ksiądz Rydzyk to mnie  kiedyś dobije, chyba że ten świat opuści szybciej niż ja, w parę elementów chrześcijaństwa wierzę, ale nie we wszystko, mi bardziej przypasował buddyzm, a raczej medytacja
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 15, 2006, 17:56:39 pm
Cytuj
A wracajac do wiary, to o wiele bardziej mądry wydaje mi sie Buddyzm.

No modlitwa przynajmniej ciekawa. Piszą intencje na karteczkach, wrzucaja do takiego kociołka zamkniętego i kręcą i kręcą... fajne :D.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 15, 2006, 18:25:32 pm
i przedewszystkim nie ma Boga- jest tylko dążenie do bycia lepszym i do opuszczenia swej cielesnej powłoki. Baaaardzo relaksująca sprawa, wyciszenie i spokój to cos czego nigdy za dużo. Buddyzm to naprawdę fajna ideologia, sens w tym jest :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 15, 2006, 23:05:46 pm
Cytat: "<Aras>"
Biblia w którą wierzysz przez setki lat przez kolejnych tłumaczy i papierzy była cenzurowana i zmieniana (nie próbuj tego podwazać) -to już nie to samo pismo które dwa tysiące lat temu 'spisywali słudzy Boga'


Nie powiem, pewne tłumaczenia Pisma Świętego (mam na mysli te które nie były tłumaczone z języków oryginalnych) są "naciągane" ale zwróć uwagę na przestrogę zawartą w Piśmie:

Powtórzonego Prawa 4:1  A teraz, Izraelu, posłuchaj ustaw i praw, które was uczę wypełniać, abyście zachowali życie, weszli i wzięli w posiadanie ziemię, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców.
2  Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję.

Objawienie 22:18  Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze;
19  a jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze.

Z resztą, nie mam ochoty tracić czasu dla ludzi którzy twierdzą że są najmądrzejsi. Dziwne tylko po co czytasz ten temat. Powinieneś w takim razie znać sens życia. Ja znalazłem i współczuje wszystkim tym którzy go nie dostrzegają. Tyle
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 15, 2006, 23:20:39 pm
ta przestroga mówi że 'biada tym którzy coś pozmieniają' a nie że nic nie zostało zmienione....

Cytat: "hu2bert"
Z resztą, nie mam ochoty tracić czasu dla ludzi którzy twierdzą że są najmądrzejsi

to weź wypier.....  :lol: tzn po co odrazu takie słowa? ja się za mądrzejszego nie uwazam, ale to że biblia była formowana przez paru łebków by lepiej panować nad ciemnym ludemjest powwszechnie wiadomo- a ja jak wiem że coś jest kłamstwem to w to nie wierze (trywialne)

Cytat: "hu2bert"
Dziwne tylko po co czytasz ten temat. Powinieneś w takim razie znać sens życia

powinienem? to że nie wierze w chrześcijańsko idealne wieczne sczęście wierzących i potepienie grzeszników, nie oznacza że znam sens życia. Myślę że sens życia to taki króliczek którego goni się bardzo przyjemnie- nie ma sensu go łapać trzeba się cieszyć pogonią za nim.



Cytat: "hu2bert"
Ja znalazłem i współczuje wszystkim tym którzy go nie dostrzegają. Tyle

cholera, to się chyba będzie ciągło :lol:  :wink: ja współczuje ty,m którzy... a zresztą nie dokończe
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 15, 2006, 23:31:38 pm
Cytat: "hu2bert"
Cytat: "setezer"
Ciekawe czy znajdzie się ktoś, kto powie, że żyjemy dla boga. Pewnie nawet jeśli tak uważa to wstydzi się przyznać :lol:


Wiem że wiara w Boga jest obecnie niemodna,ale nie wstydze się tego publicznie powiedzieć.

Wg was życie nie ma sensu, moim zdaniem ma. Wy po prostu jeszcze go nie odnaleźliście - a szkoda bo zycie jest piękne. A życie z Bogiem jest jeszcze piękniejsze. Wiem że dla niektórych z was to może być niepojęte co mówi do was "jakiś fanatyk" (czyli ja :) ) ale tak jest.

BÓG CIĘ KOCHA !! Każdego z was, tylko że czasami tego nie dostrzegasz, albo po prostu nie chcesz bo boisz sie do tego przyznać.

Kurka, zgadzam się z kolęgą w 100%.
Może nie jestem najbardziej religijny, niekiedy nie chodze do kościoła przez 3 niedzielę, przeklinam, piję, nie zawsze jestem w porządku itp. ale jeśli wierzysz w Boga, to twoje życie staje się pełniejsze i bardziej uwartościowane. Ma się większą motywację do życia i czynieniu dobra. Liczy się skrucha za grzechy. Wy tak nienawidzicie kościołą pewnie przez to, że taki Rydzyk wydaje pieniądze ofiarowane na cele dobroczynne, na posiadłość pod Toruniem i Mercedesa. Lub przez to, że ksiadz na na ambonie krzyczy o politycem i porusza całkiem inne sprawy niż religia i teologia. Wiara a kościół to całkiem inne sprawy. Kościł to instytucja będąca skupiskiem Chrześcijan, ale nie trzeba i od razu kojarzyć Wiary z Kościołem.Ja równierz tego nie popieram, ale niech każdy z was postara się odbierać nauki Chrystusa indywidualnie, nie przepuszczone przez sito kościoła jako instytucji.
Mnie też irytują nudne kazania, ale każdy człowiek jest w stanie poprzez własny rozum zrozumieć wiarę. Niewazne jak postrzega ją osoba duchowna, ważne jak Ty sam podchodzisz do wiary.
Juz wiem że zaraz zostanę nazwany Moherowym beretem lub innym fanatykiem religijnym, choć nim nie jestem. Wg. co niektórych każdy człowiek wierzacy musi być moherem :lol:

W dzisiejszych czasach wiara jest postrzegana jako coś stromodnego i zacofanego. Jako Chrześcijanin nie wstydze się przyznać do swojej wiary. Myślę że nie jest to powód do wstydu tylko do dumy, że pomimo wielu przeciwieństwom jestem w stanie na publicznym forum dać świadectwo.

(miałem nie pisać w nic w tym temacie, ale tego co tu się dzieje nie mogę znieść)

[edit]
jeszcze jedno. Wkurza mnie, że większość przeciwników kościołą utorzsamia duchowieństwo poprzez tylko te złe uczynki. Rydzyk jest jeden, ksiądz pedofil również. Gadacie tak jakby każdy duchowny kradł gwałcił, chlał, zabjał.
Bulwersujecie się że jakiś tam gracz zabił kolegę po partyjce w GTA:SA. I teraz jakiś siwogłowiec powie że wszyscy gracze to mordercy :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: szafa w Kwietnia 15, 2006, 23:36:51 pm
Przelales moje mysli na papier. Brawo.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 15, 2006, 23:39:31 pm
życie wierzącycjh wcale nie musi byc pełniejsze... wiesz niektórzy nie potrzebują takiego bodźca, ja np chcę po prostu byc dobrym człowiekiem, sam w oparciu o pare madrych książek, filmów, płyt moich przezyć i rozmów z innymi stworzyłem sobie swój system wartości i sie tego trzymam (żeby lepiej zobrazować, to samo było właściwie sensem 'Dżumy' Alberta Camus).
jestem agnostykiem, konkretna wiara się mnie nie tyczy....

każdy potrzebuje innych bodźców by zrobic coś dobrego i bezinteresownego, jeśli dla kogos jest to Bóg to b. dobrze (lepsze to niż gdyby nic go do tego nie pobudzało) mnie do tego pobudza własny rozum i sumienie....
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 15, 2006, 23:41:21 pm
Cytat: "<Aras>"
życie wierzącycjh wcale nie musi byc pełniejsze... wiesz niektórzy nie potrzebują takiego bodźca, ja np chcę po prostu byc dobrym człowiekiem, sam w oparciu o pare madrych książek, filmów, płyt moich przezyć i rozmów z innymi stworzyłem sobie swój system wartości i sie tego trzymam (żeby lepiej zobrazować, to samo było właściwie sensem 'Dżumy' Alberta Camus).
jestem agnostykiem, konkretna wiara się mnie nie tyczy....

każdy potrzebuje innych bodźców by zrobic coś dobrego i bezinteresownego, jeśli dla kogos jest to Bóg to b. dobrze (lepsze to niż gdyby nic go do tego nie pobudzało) mnie do tego pobudza własny rozum i sumienie....

też dobre.

Ale czemu krytykujesz Wiarę Chrześcijańską poprzez pryzmat kościoła jako instytucji?
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 15, 2006, 23:55:22 pm
Widzę że rozwija nam sie ciekawa rozmowa. Ciekawe jak się nam dalej rozwinie :)

UFO - jestem z tobą brachu (przynajmniej po tym co pokazałeś)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 16, 2006, 00:04:41 am
ponieważ jestem chrzescijaninem (taa starzy mnie ochrzcili jak nic nie byłem w stanie zrobić,komuni byłem nieswiadomy,a bierzmowanie przyjąłem żeby wiks ze ślubem nie mieć) to znam to w całkiem dobrym stopniu. Moim głównym zarzutem jest to że wiary uczymy się z pisma świętego, prawda? a obecna biblia to canzura na cenzurze i pośród tych kłamstw i niedopowiedzeń nie mam pijęcia co jest prawda a co nie! (no bo powiedz co się stało z sakralnością kobiecą?-zrobili z Marii Magdaleny kurwe żeby kobiety nie pchały się do polityki- sad but true). Przeciez na zdrowy rozum, Jezus był szanowanym żydem bez żony? w tamtych czasach? w weiku 30paru lat żony nie miał? ostatnio znaleziono brakująca część biblii-ewangelie judasza, którego zdrade zainicjował sam Chrystus, to on mu kazał się wydać....

wiesz idee płynące z biblii może i sa szlachetne ale jak mówiłem- nie potrzebuje biblii by rozróżnić dobro od zła, nie mam zamiaru ślepo wierzyć, albo sobie wybierac 'ta księga jest prawdziwa a ta to kłamstwo ludiz z watykanu' skoro już wiem że to ściema.

kościół jako instytucja odpowiada za biblie (czyli są to brzydale i kłamcy) a kościół jako wiara czci tą księgę stworzoną przez kłamców! czy to tak trudno zauwazyć?

PS hu2bert- słaby ava, rozumiem ż emiał prowokowac ale obnoszenie się ze swoją religią czy np orientacja seksualną uważam z asłabe... (zara ktos wyskoczy z avkiem 'jestem gejem' i co?)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 16, 2006, 00:10:45 am
Tak naprawdę nikt tego nie wie jak to było, ale starajmy się być dobrzy dla siebie i miłować bliźniego swego jak siebie samego. Amen.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 00:17:45 am
napisalbym cos o biblii i chrzescijanstwie, ale szkoda mi czasu aby pisac tu wypracowanie, bawi mnie tylko ze zatwardziali obroncy chrzescijanstwa nie maja zielonego pojecia o jego historii, a tlumzcenie sie wiara, sory, moze w sredniowieczu gdy wiedza byla domena nielicznych, ale teraz, prosty przyklad, zakladam swoja religie( oczywiscie ja nie wierze), ale mam za soba milion wiernych, no to co, to znaczy ze ten bog ktorego ja wymyslilem w celu kontrolowania tych wiernych, dla nich stal sie prawdziwy, wiara to cos czym sie posluguja jedni w celu kontrolowania tych slabszych, wiecej mis ie pisac nie chce, bo nie ma sensu, chcecie wiedziec wiecej, to wystarczy czytac literature tematyczna.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Kwietnia 16, 2006, 00:22:29 am
Jedno pytanie - po *%$ ci slub, skoro nie jestes wierzacy?  :?
Osobiscie nie jestem wyznawca zadnej religii, jednak bzdury jakie niektorzy mowia o katolicyzmie mnie przerazaja.
Sam nie przepadam za instytucja kosciola, ale uwierzcie, jest gorsze zlo na swiecie, a ludzie od chodzenia co niedziele na msze na pewno nie staja sie zabojcami.
Niektorym za to moze to pomoc zmieniac sie na lepsze.
Tak samo jak duzo jest ksiezy nieodpowiednich, tak tez sa ksieza naprawde swietni, ktorzy ze swoja praca niosa mnostwo dobrego.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 16, 2006, 00:28:14 am
Cytat: "blancio_"
Jedno pytanie - po *%$ ci slub, skoro nie jestes wierzacy?  


mnie coś takiego denerwuje. Jesli jesteś nie wierzący to wyklucz się ze wszystkich sakramentów.
Kumpel zagorzały antychrześcijanin, cały czas narzeka i wyśmiewa się z kościoła. Ale do bierzmowania poszedł. Bo niby starzy będą sie srali że nie pujdę, wszyscy będą kątem oka patrzeć itp.
Jak jest się za jakimś poglądem to trzeba się jego trzymać.

to jest żałosne. Jestem pewny w 100% że każdy z tych zagorzałych antychrześcijan na forum ma bierzmowanie i ma zamiar wziąść ślub.

jest na taki stan rzeczy jakieś mądre słowo ale go niepamiętam :?
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 00:31:13 am
"Ewangelia Judasza" jest pismem jakich wiele, skoro wiesz o czym mówi to zapewne wiesz że nie napisal jej sam Judasz tylko jego "wyznawcy". Jest cała masa pism z tamtego okresu, sęk tylko w tym żeby wybrać ziarno a odrzucić plewy. Kościół nie zawsze był zakłamany. To sie zaczeło dopiero w średniowieczu. Biblia (czyli zbiór ksiąg) został wybrany wcześniej. Watykan nie ma z tym za dużo wspólnego.

Skoro jest napisane że Jezus nie miał żony to coś w tym jest, chyba że masz  dowody że był żonaty. A Maria Magdalena była ladacznicą, przed swoim nawróceniem.

A co do mojego avka, ja jestm z nigo dumny, pokazuje co myślę (mam go tez na innych forach a zmieniłem teraz go tutaj bo jak dobrze powiedziałeś chciałem kogos sprowokować). Ciekawe co twój ma oznaczać?? Ja nie zabraniam ludziom pokazywac co myślą, mogą robić co chcą. Nie mam nic przeciwko gejom i lesbijkom. To ich sprawa kim są, ale to nie znaczy że nie przedstawię im swojego zdania na ich temat.

P.S. widzę że większość ludzi patrzy na wiarę w Boga tak jak napisał UFO, przez pryzmat kościoła. Nie mam tego nikomu za złe, widzę co sie dzieje w Polsce. Szkoda mi tylko tych wszystkich którzy odchodzą od Boga z powodu jakigoś kSIĘDZA (bo inaczej nie mogę go nazwać)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 09:40:59 am
Cytat: "hu2bert"
"Ewangelia Judasza" jest pismem jakich wiele, skoro wiesz o czym mówi to zapewne wiesz że nie napisal jej sam Judasz tylko jego "wyznawcy". Jest cała masa pism z tamtego okresu, sęk tylko w tym żeby wybrać ziarno a odrzucić plewy. Kościół nie zawsze był zakłamany. To sie zaczeło dopiero w średniowieczu. Biblia (czyli zbiór ksiąg) został wybrany wcześniej. Watykan nie ma z tym za dużo wspólnego.

Skoro jest napisane że Jezus nie miał żony to coś w tym jest, chyba że masz  dowody że był żonaty. A Maria Magdalena była ladacznicą, przed swoim nawróceniem.

A co do mojego avka, ja jestm z nigo dumny, pokazuje co myślę (mam go tez na innych forach a zmieniłem teraz go tutaj bo jak dobrze powiedziałeś chciałem kogos sprowokować). Ciekawe co twój ma oznaczać?? Ja nie zabraniam ludziom pokazywac co myślą, mogą robić co chcą. Nie mam nic przeciwko gejom i lesbijkom. To ich sprawa kim są, ale to nie znaczy że nie przedstawię im swojego zdania na ich temat.

P.S. widzę że większość ludzi patrzy na wiarę w Boga tak jak napisał UFO, przez pryzmat kościoła. Nie mam tego nikomu za złe, widzę co sie dzieje w Polsce. Szkoda mi tylko tych wszystkich którzy odchodzą od Boga z powodu jakigoś kSIĘDZA (bo inaczej nie mogę go nazwać)


jak juz pisalem, najpierw wiedza pozniej wypowiadanie sie, skoro twierdzisz ze watykan nie ma duzo wspolnego z zmianami i cenzurowaniu biblii to przepraszam, ale sie grubo mylisz.

co do tego czy Jezus byl zonaty, wlasnie ze NIGDZIE nie jest napisane ze nie mial zony, ale i nie jest napisane ze mial zone, chociaz w tamtych latach cos takiego jak celibat wsrod rabinow i w ogole spoleczenstwa nie istnial ( tylko nieliczne sekty utrzymywaly ponoc celibat), ale kazdy zdrowy mezczyzna powinien posiadac zone w tamtych czasach, wrecz czyms dziwnym byloby nie posiadanie zony, ale spokojnie, slyszalem wypowiedz pewnego ksiedza, ktory stwierdzil ze nic by sie nie stalo ajkby sie okazalo ze Jezus mail zone.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Cosmaty w Kwietnia 16, 2006, 09:43:02 am
Cytat: "hu2bert"
Jest cała masa pism z tamtego okresu, sęk tylko w tym żeby wybrać ziarno a odrzucić plewy. [...] Watykan nie ma z tym za dużo wspólnego.


Hmm Watykan może i nie, ale to biskupi chrześcijańscy na soborze w Nicei wybrali 'te jednie słuszne' teksty.

Cytat: "<Aras>"
wiesz idee płynące z biblii może i sa szlachetne ale jak mówiłem- nie potrzebuje biblii by rozróżnić dobro od zła


A jesteś pewny, że bez spisania tych idei i późniejszemu wejściu ich do tradycji wiedziałbyś o tym tak dobrze jak dziś...

Edit//
Podobny temat już jest na forum  klik (http://www.gameonly.pl/forum/viewtopic.php?t=3170&highlight=wiara)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 16, 2006, 09:52:06 am
Cytat: "blancio_"
Jedno pytanie - po *%$ ci slub, skoro nie jestes wierzacy? Confused

byćmorze moja kobieta będzie chciała się ze mną ożenić? po co robić potem szopki? chce ślubu to dostanie i tyle, to że mam na to zlew nie znaczy że o niej nie myślę i że nie potrafie pójść na kompromis..po co sobie życie komplikować?

a co do reszty dyskusji to ja już się naprodukowałem i nie chce mi się powtarzać (przynajmniej narazie, troszke mnie zaczął topic irytować, -zjawisko 'klapek na oczach') .Poczekam aż Walker napisze wypracowanie :wink: nie ma sensu żebym się tu produkował skoro on ma ma większą wiedzę odemnie i moż enapisac to to lepiej i konkretniej...
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 10:32:32 am
Cytat: "UFO"
Jestem pewny w 100% że każdy z tych zagorzałych antychrześcijan na forum ma bierzmowanie i ma zamiar wziąść ślub.


ja nie mam....

Cytat: "hu2bert"
widzę że większość ludzi patrzy na wiarę w Boga tak jak napisał UFO, przez pryzmat kościoła. Nie mam tego nikomu za złe, widzę co sie dzieje w Polsce. Szkoda mi tylko tych wszystkich którzy odchodzą od Boga z powodu jakigoś kSIĘDZA (bo inaczej nie mogę go nazwać)


....ja patrze przez inny pryzmat - Bóg nie istnieje. Tylko nie pisz mi o dowodach jego istnienie, bo ja ci wypisze 1000x wiecej dowodow ze go nie ma. :roll: Tak jak napisalem wczesniej, jedyną wiarą ktora ma SENS to Buddyzm - tu nie ma jakiegos wymyslonego boga. Jest tylko wiara i doskonalenie siebie. (a buddystą nie jestem wiec nie jest to wciskanie kitu tylko dlatego ze nim jestem). Sory ale w chrzescijanstwie widze tylko ciągłe MODŁY do "BOGA", do jego OSOBY i ciągłe proszenie go o rozne sprawy. A to o zdrowie ktorego nikt nigdy od "niego" nie dostał, a to o szczęscie czy pieniądze.... Modlisz sie do kogos, kto nie istnieje...
Skoro jest taki wspaniały Bog, to dlaczego tyle zła? Przeciez "on" ma wielką moc, prawda???? Jasne tyle ze kosciol juz ma na to przygotowaną mądrą odpowiedz: "aaaa bo ludzie teraz pokutują za swoje grzechy"....LOL A jak ktos bardzo dobry umiera, to "bo Bog go wezwał do siebie".... Jakie proste odpowiedzi :roll:

Tyle ze Ty i 99% innych ludzi wierzy w boga, bo było to na nich wymuszane od urodzenia a nie ze Ty chcesz/chciałes tego. Jestem pewnien, ze gdybys od urodzenie nie był molestowany "paciorkami", "bozią" i "jezuskiem" (bez obrazy za słowa, to odpowiedniki dorosłych slow uzwane na dzieciach) to nie byłbys pewnie WCALE wierzący. Ja jestem wychowany w 100% rodzinie katolickiej, chodzilem do kosciola, spowiedzi, paciorki przed spaniem. Ale w wieku 14 lat dotarło do mnie ze Boga nie ma. I po 11 latach nadal nie widze dowodow na jego istnienie.

Fajny dyskusja, tylko ze nie bedzie miała nigdy końca. :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Kwietnia 16, 2006, 11:50:53 am
Cytuj
Ale w wieku 14 lat dotarło do mnie ze Boga nie ma. I po 11 latach nadal nie widze dowodow na jego istnienie.

Chcialbys dowodow na istnienie Boga?
Nie istnialaby w takiej sytuacji wiara.  :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 14:12:39 pm
Słuchaj siudym, widzę że z góry mnie oceniłeś. Przykleiłeś mi metkę - od dziecka byłem wg ciebie faszerowany tymi wszystkimi informacjami. Nie powiem, trochę racji masz. Też pochodzę z rodziny katolickiej. Jakiś wpływ to na mnie miało, ale Boga nie znałem osobiście. Wszystko się zmieniło latem 2004r i tak pozostało aż do dziś.

Nie chcę żeby ktoś sobie pomyślał (chociaz to już na pewno miało miejsce), że jestem niewiadomo jakim katolikiem - bojówki radia maryja albo młody moher. Sczerze mówiąc w kościele katolickim nie byłem od roku (poza 2-3 razami kiedy była szczególna okazja). Jestem członkiem innej wspólnoty wyznaniowej (nie, to nie jest żadna sekta).

A co na dowody istnienia Boga to nie wiem jak można widzieć te wszystkie rzeczy wokół nas i nie wierzyć w Niego. Świat jest idealnie poukładany. Jedynym czynnikiem który nie do końca pasuje to człowiek, ale to już nasza wina. A zła jest tyle na świecie bo tacy są ludzie i tyle.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 16, 2006, 14:53:54 pm
Cytuj
Świat jest idealnie poukładany. Jedynym czynnikiem który nie do końca pasuje to człowiek, ale to już nasza wina. A zła jest tyle na świecie bo tacy są ludzie i tyle.

Ewolucja... świat jest tak idealnie ułożony, bo przez te miliardy lat cały czas się doskonalił, by mógł istnieć w jak najlepszej hierarchi, wygodnie. (przykład: wielbłąd ma garby żeby przechowywać wodę, a koń nie ma - DLACZEGO? Bo środowiska w jakich żyły tak je wykreowały). Nie chcę mi się tego dokładnie wyjaśniać, ale nikogo z forum nie posądzam o głupotę, więc każdy powinien to DOBRZE zrozumieć.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 15:03:48 pm
co do ewolucji to jak najbardziej, ale coś musiało byc na początku, no chyba że wierzysz w wielki wybuch i prawdopodobieństwo 1 do ∞ że się jakośtam się to samo poukładało aż powstało życie. w takim rarie gratuluje pewności, bo ja nie byłbym w stanie w takie cos uwierzyć. tu musiała byc ingerencja siły wyższej (czyt. Boga)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 16, 2006, 15:05:01 pm
Cytuj
co do ewolucji to jak najbardziej, ale coś musiało byc na początku, no chyba że wierzysz w wielki wybuch i prawdopodobieństwo 1 do ∞ że się jakośtam się to samo poukładało aż powstało życie. w takim rarie gratuluje pewności, bo ja nie byłbym w stanie w takie cos uwierzyć. tu musiała byc ingerencja siły wyższej (czyt. Boga)



taaa to samo można powiedzieć "chyba nie wierzesz ze bóg to wszystko stworzył"!!! to takie gadanie bez sensu.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 15:13:25 pm
zależy jak dla kogo, jestem otwarty na wszelkie argumenty ale wątpie by znalazły się jakieś sensowne. mimo to czekam
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 16, 2006, 15:17:04 pm
No dobra, ale jeśli Bóg jest to SKĄD się on wziął? Coś musiało być na początku... Jeśli założymy, że istniał od ZAWSZE to czemu nie możemy przyjąć, iż w przestrzeni kosmicznej były jakieś obiekty (które ewoluowały). Możemy! Na tę wersję wydarzeń naukowcy mają sporo jakiś dowodów (analiza układu planet, zbieranie próbek z ciał niebieskich etc.). No więc, hm...

Wiara IMO stworzona była po to by ludzie podporządkowali się jakimś regułom i byli bogobojni. Zobaczcie średniowiecze, jacy to byli wtedy papieże (masa układów, walka o władzę, ziemię i kasę), a podobno wybór głowy kościoła odbywa się wolą boga. (mocno okrojony argument, nie chcę mi się pisać).
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 15:23:23 pm
skoro już zakładasz że istnieje Bóg to przemyśl to kto to taki. Skoro jest Bogiem to nie było przed nim nic, nie będzie tez nic po nim, to jest alfa i omega. Nie ma wyższej siły niż On. Jest wszechwieczny, bez początku i końca.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 15:27:08 pm
jakis bog pewnie istnieje, ale na pewno nie ten wyidealizowany chrzescijanski :|
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 16, 2006, 15:28:38 pm
Cytuj
jakis bog pewnie istnieje, ale na pewno nie ten wyidealizowany chrzescijanski Neutral


I w czas ktoś coś mądrego powiedział!!!
I to walkler ja popieram bez dwóch zdań!
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 15:36:15 pm
Cytat: "walker_san"
jakis bog pewnie istnieje, ale na pewno nie ten wyidealizowany chrzescijanski :|


a jak może nie być wyidealizowany?? Bóg = IDEAŁ. No chyba, że wierzysz w mitologię grecką/ rzymską/egipską
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 15:40:36 pm
Cytat: "hu2bert"
zależy jak dla kogo, jestem otwarty na wszelkie argumenty ale wątpie by znalazły się jakieś sensowne. mimo to czekam


 :roll: Wątpisz??....
Jakos ja nie widze sensownych argumentów na istnienie własnie boga, bo te ktore są to istnieją wbrew wszelkim prawom fizyki i logicznego rozumowania.... Natomiast dowodow na to ze boga nie ma i nie było jest masa. Wszelkie prawa obalają instnienie boga.
A ze są ludzie do ktorych to nie dociera, to juz ich sprawa. W egipcie tez straszyli ludzi zaćmieniem słonca. Gdyby i wtedy im powiedziec ze to zjawisko naturalne, nie mające nic wspolnego z bogiem, to by tez nie wierzyli.... Zupełnie jak teraz. :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 16, 2006, 15:40:40 pm
hu2bert, nie umiesz sobie czegoś racjonalnie wyjaśnić, to od razu musi oznaczać, że bóg to stworzył? Zieeeaaaaf, a może po prostu nauka nie jest na tyle rozwinięta, żeby poruszać kwestie powstania wszechświata? Poza tym, skoro mozna zakładać, że bóg był zawsze, to czemu nie mamy przyjąć, że wszechświat rónież istnieje od zawsze? Aha, bo to bóg był pierwszy i stworzył wszechświat, zapomniałem. No tak.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 15:42:30 pm
Cytat: "hu2bert"
Cytat: "walker_san"
jakis bog pewnie istnieje, ale na pewno nie ten wyidealizowany chrzescijanski :|


a jak może nie być wyidealizowany?? Bóg = IDEAŁ. No chyba, że wierzysz w mitologię grecką/ rzymską/egipską


powiedz mi dlaczego Bog=ideal, bo co bo ludzie sobie tak WYMYSLILI, sorry, ale nie interesuje mnie to ze ktos kiedys sobie wymyslil bajke i pzrerobil bozka pustynnego na wszechmogacego ( tak, wasz wspanialy bog chrzescijasnki byl wczesniej pustynnym bozkiem pogody, na co sa nawet dowody w starym testamencie, chcesz to sobie poszukaj, ja nie mam czasu teraz), w ogole smieszy mnie pojmowanie boga w kategoriach rozumienia ludzi, sami sobie wymyslaja i przypisuja mu wszystkie idealne cechy ludzkie, no i nie lekcewaz bogow egipskich bo jak oni byli wyznawani to nikt nawet nie mial w planach boga chrzescijanskiego
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 16, 2006, 15:42:47 pm
Cytuj
skoro już zakładasz że istnieje Bóg to przemyśl

Napisałem, że JEŚLI możemy przypuszczać, że istnieje Bóg, to czemu nie możemy założyć, że NIE ISTNIEJE? Na żadne z tych przypuszczeń nie ma miażdżących dowodów, ale badania naukowców są dla mnie bardziej przekonywujące niż słowa płynące z Watykanu gdzie żyją w takich luksusach, że... (ciekawe jak się tego dorobili? A w Afryce 16letni chłopcy ważą po 15kg........). Dobra, ale pisałeś hu2bert, że sam nie do końca uznajesz instytucję kościola, że bezpośrednio masz kontakt z Bogiem. Może MASZ rację, ale być może jej nie masz. Kierując się rozumem (badania, naukowcy etc.) to rację mam ja.

Wracając do kościoła, wg. niego człowiek został stworzony przez boga, nie wywodzi się z małpy. To jest niezłe :lol:, bo naukowcy mają już te brakujące ogniwo, więc się wszystko łączy - co na to kościół? "bez komentarza". (powierzchownie piszę, ogólny sens)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 15:45:39 pm
No co ty setezer:) Przeciez nie było nigdy człowieka pierwotnego, nie było dinozaurów.  To wymysł naukowcow tylko!! Jestesmy przez nauke oszukiwani od dawna :lol:

A ZIEMIA JEST PŁASKA PANOWIE!.... :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 15:47:18 pm
byscie sie zdziwili kiedy kosciol przyznal oficjalnie ze ziemia jest kulista....w XXw, o ile sie nie myle  :lol: i pytanie dla zagorzalych katolikow...kiedy urodzil sie Jezus i kiedy umarl, chodzi mi tylko o rok.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 15:48:33 pm
taa, nie ma to jak ośmieszyć przeciwnika jak się nie ma odpowiednich argumentów pANIE sIUDYM

data narodzin i śmierci Jezusa nie jest precyzyjna, wiadomo że żył jakieś 33-34 lata, ale nie wieadnomo dokładnie czy w latach 1-34 naszej ery bo gdzies po drodze ktoś sie pomylił przy liczeniu o jakieś 4 lata

też troche czytam informacji, więc nie przechwalajcie się tak jakie to wy szczegóły znacie
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 15:49:12 pm
Nie wiedzą.... Ale mają gdzies znaleziony kawałem materiału, ze niby była to czesc ubioru jezusa gdy zmartwychwstał czy jakos tak....
...i obalili w ten sposob wszelkie prawa nauki.. 8)
Cytat: "hu2bert"
taa, nie ma to jak ośmieszyć przeciwnika jak się nie ma odpowiednich argumentów pANIE sIUDYM


Udowodnij mi skoro jestes taki mądry ze bog istnieje??
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 15:49:56 pm
Cytat: "hu2bert"
taa, nie ma to jak ośmieszyć przeciwnika jak się nie ma odpowiednich argumentów pANIE sIUDYM


sory ale Ty jeszcze zadnego argumentu nie podales, a wiara to nie argument, bo ja moge powiedziec ze wierze w krasnoludki, ale to nie sprawi ze zaczna istniec.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 16, 2006, 15:50:27 pm
Cytat: "hu2bert"
taa, nie ma to jak ośmieszyć przeciwnika jak się nie ma odpowiednich argumentów pANIE sIUDYM


heh, no ja widze, ze to bynajmniej nie Siudymowi brakuje argumentów... :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 15:50:41 pm
poza tym "ze jest" i "ze nas kocha" nie napisał nic....

Cytat: "hu2bert"
data narodzin i śmierci Jezusa nie jest precyzyjna, wiadomo że żył jakieś 33-34 lata, ale nie wieadnomo dokładnie czy w latach 1-34 naszej ery bo gdzies po drodze ktoś sie pomylił przy liczeniu o jakieś 4 lata


Nic nie macie "precyzyjnego"... :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 15:52:38 pm
"kocha nas" milosc jest pojeciem wymyslonym przez ludzi, wiec dlaczego istota wyzsza jaka niby jest bog ma byc opanowana pzrez przyziemne ludzkie uczucia O_o
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 15:54:51 pm
bo "Bog" potrafi wszystko....  :roll:  tylko jakos nie widac jego działan. Od nigdy....
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 15:58:40 pm
mieliście kiedyś do czynienia z pomocą Bożą?? zapewne tak, ale nawet tego nie odebraliście (szczęśliwy traf czy jak to nazwiecie). ja miałem w swoim życiu okresy kiedy potrzebowałem pomocy i prosiłem o nią w modlitwie i wiecie co, On odpowiedział. Dziwne co??

Mam ochotę zakończyc tę rozmowę, ale wiem że jak odpuszczę to poczujecie że to wy macie rację a wiem że tak nie jest :)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 16, 2006, 15:59:59 pm
Załóżmy (radzę pomyśleć co to słowo znaczy), że Bóg jest. Kocha nas, a nasze życie jest po to by uzyskać zbawienie. Pytanie: Czy człowiek, ktory żyje w Afryce i nie miał możliwości poznania wiary, ale jest dobrym człowiekem, pomaga innym, nie grzeszy zostanie zbawiony? Wg. tego co mówi kościół to TAK. Po co, więc cały ten cyrk z komunią i bierzmowaniem? Kaaaasaaa! Mam nadzieję, że hu2bert nie będziesz bronił instytucji Kościoła, bo to jakby nie było jest czymś pozbawionym sensu. Czy ktoś z Was będąc u komunii poczuł się oczyszczonym? Taa... Jeśli jest Bóg to JEST wszędzie, nie tylko w kościele i po daniu księdzu na tacę.

Nie przekonamy osoby wierzącej w boga, że on nie istnieje. Niech w tym trwa, to jest jakiś sposób na życie.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: michalc w Kwietnia 16, 2006, 16:00:27 pm
wszystkiego dowiemy sie po smierci:wink:, bo nie sadze ze kosciol potwierdzi cos co jest niezgodne z ich wiara a zostanie/zostalo odkryte przez naukowcow
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 16:01:18 pm
wszystko mozna tak tlumaczyc, jest mi dobrze tzn, ze bog mi pomaga i mi sprzyja, jest mi zle tzn, ze bog mnie karze za grzechy...myslenie na poziomie ludzi w sredniowieczu, tylko ze wtedy nauka byla lekko zacofana, a to co bylo odkryte to bylo zakazane przez kosciol.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 16:02:29 pm
Cytat: "hu2bert"
mieliście kiedyś do czynienia z pomocą Bożą?? zapewne tak, ale nawet tego nie odebraliście (szczęśliwy traf czy jak to nazwiecie). ja miałem w swoim życiu okresy kiedy potrzebowałem pomocy i prosiłem o nią w modlitwie i wiecie co, On odpowiedział. Dziwne co??


 :roll:  :roll:  :roll:  Typowa odpowiedz. Zreszta czego mozna sie spodziewac....

Kiedys trafiłem "3" w Lotto. Wygrałem 10zł. Dzieki ci "boze".... :roll:

Jesli takie są dowody na istnienie boga, to juz ZADNE prawo nie pomoze...
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 16, 2006, 16:07:35 pm
Fundamentem wiary jest... wiara w to, że to w co wierzymy istnieje. Za jakieś 50-100lat ludzie nauczą się cofać w czasie (inna sprawa, ze spowoduje to zakłucenie kontinuum i wszystko się spier....), a wtedy nawet najtwardsi chrześcijaninie zobaczą, że żadnych cudów nigdy nie było (zmiana wina w wodę etc.).

Rzucasz kością, trafileś liczbę którą wytypowałeś. Stało się to dzięki bogu, z tym, że szansa jest 1/6, więc to że udało ci się trafić jest naturalną kolejnością rzeczy. Pokaż mi CUD, który wydarzył się na twoich oczach i jesteś pewny, że to za sprawą Boga.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 16:08:05 pm
Cytat: "siudym"
bo "Bog" potrafi wszystko....  :roll:  tylko jakos nie widac jego działan. Od nigdy....


taa, ciekawe czy słyszałeś o najróżniejszych uzdrowieniach ze smiertelnuch chorób, ciekawe czym to jest spowodowane. A może to człowiek ma jakieś nadnaturalne moce które to sprawiły?

Do setezera:
Jasne że można dostąpić zbawiania nie wierząc w Boga, jest tylko jedno ale, nie możesz zgrzeszyć ani razu w ciągu życia. Tylko że spróbuj to zrealizować.
Niepotrzebnie znowu łączysz instytucję kościoła z wiarą i Bogiem. To jest tylko firma usługowa, która może ci lekko pomóc a nie agencja turystyczna która sprzedaje bilety do nieba
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 16, 2006, 16:11:19 pm
Czyli ludzie w afryce są z góry przekreśleni? Nawet jak są wspaniałymi ludźmi, pomagają innym... Bóg wybrał sobie akurat Europę i Amerykę, a resztę od razu skazał na piekło. Jakie to sprawiedliwe... Jeśli Bóg istnieje to na pewno nie wymaga od nas wiary w niego, ale DOBREGO i GODNEGO życia. Co, bądź co bądź, nie jest prostym zadaniem.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 16:11:42 pm
Cytuj
taa, ciekawe czy słyszałeś o najróżniejszych uzdrowieniach ze smiertelnuch chorób, ciekawe czym to jest spowodowane. A może to człowiek ma jakieś nadnaturalne moce które to sprawiły?


ciekawe ze od groma tych niby uzdrowien nie jest udokumentowanych, a wiekszosc jest obalanych przez naukowcow, sa oczywiscie niewyjasnione, ale dlaczego od razu laczyc to z bogiem, moze to ufo???, a moze cud??, a moze tak po prostu udalo sie obronic organizmowi??, a moze to krasnoludki  :wink:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 16:13:38 pm
Cytat: "hu2bert"
taa, ciekawe czy słyszałeś o najróżniejszych uzdrowieniach ze smiertelnuch chorób, ciekawe czym to jest spowodowane. A może to człowiek ma jakieś nadnaturalne moce które to sprawiły?


tak człowiek ma takie moce. poczytaj sobie o medycynie nieco.
a wiara w wyzdrowienie? jest tez cos takiego jak PLACEBO....
 :roll:

Na raka tez niektorzy umieraja, a niektorzy wygrywają walke z chorobą.
Ci co nie dali rady to pewnie "niewierni".... :lol:  :roll:

ps. A czytałes o bocianie co przyleciał do polski z afryki i miał przebitą szyje strzałą z łuku? I żył?  Tez CUD!! Co ma do tego bóg?
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 16:17:05 pm
Rzymian 6:23  Albowiem zapłatą za grzech(!!) jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Co jest napisane powyżej?? Grzech to liczba pojedyńcza czyli jeden (!).

Jasne że Bóg wybrał sobie odpowiednich ludzi, na początku zbawienia mógł dostąpić TYLKO Izrael, ale zawiedli GO i dał możliwość zbawienia także innym ludziom.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 16:21:22 pm
Cytat: "hu2bert"

Jasne że Bóg wybrał sobie odpowiednich ludzi, na początku zbawienia mógł dostąpić TYLKO Izrael, ale zawiedli GO i dał możliwość zbawienia także innym ludziom.


I "BÓG" w prezencie dla zydów stworzył HITLERA, ktory ich prawie wszystkich wytępił.....
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 16:26:17 pm
prawie się z tobą zgadzam. To prawda że On go stworzył (tak samo jak każdego innego), ale wszyscy mamy wolną wolę i możemy robić co nam się podoba i co tylko chcemy/ uważamy za słuszne tylko że trzeba być świadomym konsekwencji tego co sie robi

1 Koryntian 10:23  Wszystko wolno (!), ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko wolno, ale nie wszystko buduje.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 16:30:07 pm
Jak konczą sie argumenty (ktorych nie ma), to siegamy do cytowania biblii... :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 16:30:46 pm
Cytat: "hu2bert"

1 Koryntian 10:23  Wszystko wolno (!), ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko wolno, ale nie wszystko buduje.


fajnie, tylko ze te slowa so slowami jakiegos czlowieka, a nie boga, tez sobie moge napisac utopijny tekst i powiedziec ze to bog przeze mnie przemawia, a moze za tysiac lat ludzie beda czytac ewangelie walkera 8)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 16:35:30 pm
Przypomina mi to scene z PULP FICTION, gdzie Jules Winnfield gdy zabija kogos wymawia słowa z biblii. Pytany dlaczego to robi odpowiedział:
"Nie wiem, ale fajnie brzmi...."
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 16, 2006, 16:38:01 pm
widzę że jak jesteście w grupie (na forum) to ciężko normalnie porozmawiać bo napędzacie sie nawzajem, ale co mi tam.

ciekawe tylko ilu z was jadło "tradycyjne" Wielkanocne śniadanie albo byli wczoraj z koszyczkiem w kościele (ciekawe po co skoro macie takie poglądy jak tu prezentujecie)

jeszcze ciekawszym jest pytanie ilu z was w obliczu śmiertelnego zagrożenia (albo na łoży śmierci) pomyśli o Bogu
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 16:40:26 pm
Cytat: "hu2bert"
widzę że jak jesteście w grupie (na forum) to ciężko normalnie porozmawiać bo napędzacie sie nawzajem, ale co mi tam.

ciekawe tylko ilu z was jadło "tradycyjne" Wielkanocne śniadanie albo byli wczoraj z koszyczkiem w kościele (ciekawe po co skoro macie takie poglądy jak tu prezentujecie)

jeszcze ciekawszym jest pytanie ilu z was w obliczu śmiertelnego zagrożenia (albo na łoży śmierci) pomyśli o Bogu


ja z koszykiem nie bylem, chociaz mnie o to prosili, a na sniadaniu bylem, bo co skoro nie wierze to nie znaczy ze mam sie glodzic i robic przykrosc rodzinie
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 16:41:36 pm
Cytat: "hu2bert"

jeszcze ciekawszym jest pytanie ilu z was w obliczu śmiertelnego zagrożenia (albo na łoży śmierci) pomyśli o Bogu


W strachu człowiek nie wie co mowi. W panice plecie głupoty. Wiec nie pisz takich rzeczy, bo sam mozesz w obliczy smierci kląć na boga ze ciebie nie ratuje (lub nawet wyrzec sie go).... :roll: :?

Ja kiedys wypłynelem bardzo dalego nad jeziorem, złapał mnie skurcz i miałem smierc w oczach. Cudem udalo mi sie "dochlapac" do brzegu. I co z tego? Nie panikowałem (i nawet nie pomyslalem o bogu itp). Zawdzieczam to swojej sprawnosci, nie bogu.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 16, 2006, 16:41:41 pm
Cytuj

ciekawe tylko ilu z was jadło "tradycyjne" Wielkanocne śniadanie albo byli wczoraj z koszyczkiem w kościele (ciekawe po co skoro macie takie poglądy jak tu prezentujecie)

Nie byłem w kościele, nie będę w kościele. Śniadanie zjadłem, bo głodny byłem, a że jakąś dekorację matka zrobiła... :D.
Cytuj
jeszcze ciekawszym jest pytanie ilu z was w obliczu śmiertelnego zagrożenia (albo na łoży śmierci) pomyśli o Bogu

Myślę, że ja nie pomyślę o nim.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: siudym w Kwietnia 16, 2006, 16:46:06 pm
Ja jadłem swiecone jajka. Jakos woda swiecona mi nie wypaliła jamy ustnej... :wink:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: cappo w Kwietnia 16, 2006, 23:35:43 pm
pewnie zaraz skasujecie mojego posta, ale co tam...powiem: załamałem ręce czytając waszą rozmowę(??). chyba zrobił wam się lekki offtop...piss
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 16, 2006, 23:43:41 pm
Cytat: "cappo"
pewnie zaraz skasujecie mojego posta, ale co tam...powiem: załamałem ręce czytając waszą rozmowę(??). chyba zrobił wam się lekki offtop...piss


bo ja wiem wiara nadaje sens zycia, wiec ma to jakis zwiazek z tematem .
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: cappo w Kwietnia 17, 2006, 00:04:29 am
Cytuj
bo ja wiem wiara nadaje sens zycia, wiec ma to jakis zwiazek z tematem

...nadaje sens tym co wierzą...
w pierwszym poście było pytanie o sens życia, a nie o to czy Bóg istnieje czy nie  :roll: ale ja chyba też wtrącę się do waszych dywagacji...powiem krótko (znaczy się przytoczę czyjeśtam słowa :P ):

jeśli człowiek wierzy, a Bóg istnieje, zyskuje (człowiek) życie wieczne, jeśli nie istnieje, nic nie traci...
jeśli człowiek nie wierzy, a Bóg istnieje, traci życie wieczne, a jeśli nie istnieje, nic nie traci...

z tego prostego równania matematycznego wynika, że lepiej jest wierzyc' niż nie wierzyc' :)

co do tematu...to proponuję zmienic' go na cel w życiu, bo sens to dla coponiektórych jest chyba za trudny...no offence.
więcej już się tu nie udzielam...piss
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 17, 2006, 00:08:30 am
Cytat: "cappo"
jeśli człowiek wierzy, a Bóg istnieje, zyskuje (człowiek) życie wieczne, jeśli nie istnieje, nic nie traci...
jeśli człowiek nie wierzy, a Bóg istnieje, traci życie wieczne, a jeśli nie istnieje, nic nie traci...

Ale wiary nie można sobie matematycznie wyliczyć.
,,Oj, bede sobie wierzył bo to mi się bardziej opłaca."- ale to nie będzie prawdziwa wiara, a taka wiara jest nic nie warta.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Kwietnia 17, 2006, 00:12:33 am
Chyba najlepszym pomyslem byloby zalozenie odzielnego topicu o religii, bo moim zdaniem dyskusja zeszla "troche" z tematu, nawet jesli wg. niektorych wiara daje sens zycia.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 17, 2006, 00:13:27 am
dokładnie- to tak samo jakbym zmienił wiare na żydowską tylko dlatego bo tam nie ma piekła- wkońcu to dużo bezpieczniejsze niż chrześcijańska nie?
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 11:00:55 am
Cytat: "cappo"

jeśli człowiek wierzy, a Bóg istnieje, zyskuje (człowiek) życie wieczne, jeśli nie istnieje, nic nie traci...
jeśli człowiek nie wierzy, a Bóg istnieje, traci życie wieczne, a jeśli nie istnieje, nic nie traci...

to są słowa Blaise Pascal'a, ale wątpie żeby taka wiara komuś pomogła.

Ta rozmowa wygląda jakbym sprzeczał się ze ślepymi o kolorach (bezcelowa) :)

Jestem tylko ciekaw (kończąc tego offtopa) co wg was jest po śmierci.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 11:02:19 am
Cytat: "hu2bert"


Jestem tylko ciekaw (kończąc tego offtopa) co wg was jest po śmierci.


pewnie nic, no i nie trudno sobie to wyobrazic, pomysl sobie co bylo zanim sie urodziles...nic :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 11:07:36 am
ciekawe czy inni są tacy konsekwętni w swoich poglądach
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 11:09:11 am
to z tym nic to tylko hipoteza, tak samo jak hipoteza jest zycie po smierci, w jego roznych odmianach, badz reinkarnacja, pomysl co by sie stalo jakby ktos znalazl dowod na jakakolwiek z tych hipotez :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 17, 2006, 11:10:08 am
Zamknij oczy i jebut głową z całej siły w ścianę - stracisz przytomność, to będzie po śmierci - nigdy się nie obudzisz, żeby przypomnieć co ci się śniło = znikniesz.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 17, 2006, 11:26:44 am
Cytat: "setezer"
Zamknij oczy i jebut głową z całej siły w ścianę - stracisz przytomność, to będzie po śmierci - nigdy się nie obudzisz, żeby przypomnieć co ci się śniło = znikniesz.


jeśli by NIC nie było to właściwie nasze życie jest bez sensu. Bo po co życ skoro kiedyś odejdziemy a właściwie znikniemy.. na zawsze
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 11:29:22 am
Cytat: "Mikes"
Cytat: "setezer"
Zamknij oczy i jebut głową z całej siły w ścianę - stracisz przytomność, to będzie po śmierci - nigdy się nie obudzisz, żeby przypomnieć co ci się śniło = znikniesz.


jeśli by NIC nie było to właściwie nasze życie jest bez sensu. Bo po co życ skoro kiedyś odejdziemy.. na zawsze


dlaczego bez sensu O_o przeciez nie zyjesz po to aby cos bylo po smierci, tylko zyjesz po to aby zrobic sobie dzieci, ktore zrobia nastepne dzieci, i tak w kolko:D, czyli rob dzieci :wink:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 17, 2006, 11:32:09 am
lol, no tak, tylko że co mi po dzieciach skoro po śmierci nie będę mógł zobaczyć co osiągają, co robią, tak.. z góry :P
Ja tam się waham nad swoją wiarą(niby w Boga wierze ale..)

Wierzę w siebie i w to że COŚ tam jest. Co? nie wiem :P
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 11:34:15 am
nic to tez cos :wink: , zreszta lepiej nie wpadac w kolo filozoficznych teorii, bo to jest strasznie meczace :P , zreszta kazdy wierzy w co chce, jedni w boga, inni w ufo, a jeszcze inni w krasnoludki, jak to im pomaga w zyciu to niech sobie wierza
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 17, 2006, 11:37:56 am
Od początku tego tematu pisałem, że życie jest bez sensu, trzeba więc tak żyć by nabrało sensu w danej chwili, podczas jej trwania. Załóż sobie: muszę uzbierać 1 000 000zł, no i już życie ma sens (ja dałem sobie cel: zagrać we wszystkie dobre gry).
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 11:39:18 am
ja wam powiem tak, nie myslcie o smierci, i zobaczycie jak zycie sie zmieni, ja kiedys myslalem co bedzie jak umre, po co zyc skoro i tak umre, itd, teraz o tym nie mysle i jakos lepiej mi sie zyje :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 11:45:41 am
nic tylko "carpe diem" ale "memento mori"

skoro twierdzicie że po śmierci nie ma nic to nie różnimy sie niczym od zwierząt, żyjesz żeby żyć i spłodzić potomstwo
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 17, 2006, 11:46:22 am
A co myślicie o reinkarnacji... :), może po śmierci nasz umysł się transportuje do ciała jakiegoś nowonarodzonego stworzenia, oczywiście pamięć wymazana. Taaa... :D, ale na to jest chyba większa szansa niż na niebo.

JEŚLI PO ŚMIERCI NIE MA NIC, to po co żyć? No dobra, ale jeśli popełnisz samobójstwo to znikniesz i nie będzie już Ciebie, więc lepiej chyba sobie żyć i giercować w gry jak najdłużej. To jak wizyta na basenie, masz jedną godzinę czasu, możesz popływać i się nacieszyć daniem nura, ale po co? Przecież możesz wyjść już teraz i lać na to..............
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 11:47:13 am
Cytat: "hu2bert"
nic tylko "carpe diem" ale "memento mori"

skoro twierdzicie że po śmierci nie ma nic to nie różnimy sie niczym od zwierząt, żyjesz żeby żyć i spłodzić potomstwo


a dlaczego mielibysmy sie roznic od zwierzat, skoro sami nimi jestesmy, tylko ze bardziej inteligetni, syndrom wyzszosci sie klania
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 12:05:16 pm
Cytuj
A co myślicie o reinkarnacji... Smile, może po śmierci nasz umysł się transportuje do ciała jakiegoś nowonarodzonego stworzenia, oczywiście pamięć wymazana. Taaa... Very Happy, ale na to jest chyba większa szansa niż na niebo.


nie no co ty, przecież na to nie ma żadnych dowodów naukowych, chyba nie powiesz mi że WIERZYSZ (!) bezpodstawnie :)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 12:08:44 pm
cos ciekawego

Cytuj
10. Stanowczo odrzucasz istnienie tysięcy bogów czczonych przez inne religie, ale czujesz się oburzony, gdy ktoś odrzuca istnienie twojego boga.
9. Czujesz się obrażony i odczłowieczony, gdy naukowcy stwierdzają, że człowiek pochodzi od zwierząt, ale nie masz problemu z biblijnym twierdzeniem, że zostaliśmy stworzeni z prochu.
8. Śmieszą cię politeiści, ale wierzysz w Boga w trzech osobach.
7. Pąsowiejesz słysząc o okrucieństwach przypisywanych Allahowi, ale nawet okiem nie mrugniesz słysząc o tym, jak to Bóg zabił wszystkie dzieci w Egipcie w "Księdze Wyjścia" i zarządził wycięcie w pień całych grup etnicznych w "Księdze Jozuego", włącznie z kobietami, dziećmi i drzewami!
6. Śmieszą cię hinduizm, w którym ludzie mogą być bogami, i mity greckie, w których bogowie spali z kobietami, ale wierzysz, że Duch Święty zapłodnił Maryję, która potem urodziła człowieka-boga, który potem został zabity, zmartwychwstał i wstąpił w niebiosa.
5. Gotów jesteś spędzić całe życie szukając małych dziur w naukowych twierdzeniach na temat wieku Ziemi (kilka miliardów lat), ale wierzysz na słowo w daty zapisane przez kilku gości z epoki brązu, co sobie siedzieli w namiocie i wymyślili, że ziemia ma pewnie dopiero ze sto albo dwieście lat.
4. Wierzysz niezbicie, że cała populacja tej planety, za wyjątkiem tych, którzy wierzą w to samo, co ty - ale tylko katolików - będzie smażyć się w piekle po wieki. Mimo to, uważasz, że twoja religia jest "tolerancyjna" i "miłosierna".
3. Podczas gdy cała współczesna nauka, historia, geologia, biologia i fizyka nie zdołały cię przekonać, że Boga nie ma, jakiś pacan tarzający się po podłodze, mówiący różnymi językami to wszystko, czego ci potrzeba, żeby dowieść istnienia Boga.
2. 0,01% wysłuchanych modlitw to dla ciebie wielka opatrzność boża. Uważasz, że modlitwy skutkują. Natomiast pozostałe 99,99% niespełnionych próśb to dla ciebie ot, wola boża.
1. Wiesz o biblii, chrześcijaństwie i historii kościoła mniej niż agnostycy czy ateiści - a mimo to nadal nazywasz się chrześcijaninem.





Cytuj
Hebrajczycy w chwili osiedlenia sie w Palestynie bynajmniej nie byli wyznawcami monoteistycznej wiary wjedynego boga, Jahwe. Nawet Biblia dostarcza posrednio informacji o innych wierzeniach i innych bogach. Obok boga Abrahama i MOjzesza pojawiaja sie typowi bogowie semiccy(kananejscy) Baal i El oraz bogini Aszera. Tym bardziej w calym okresie zdobywczymoraz zaraz po osiedleniu sie i przejeciu wielu wyzej rozwinietych osrodkow kananajeskich atrakcyjne i majace bogatsza oprawe kulturowa wierzenia tubylcow musialy silnie oddzialywac na przybyszy.
Wydaje sie, ze dosc wyjatkowa idea wiary w jednego boga, stworce swiata i ludzi, najwyzszego sedziego i parwodawce oraz idea jego szczegolnych zwiazkow z narodem wybranym ksztaltowala sie stopniowo i u jej podstaw legly podobne przeslanki, ktore po trzech wiekach rozdrobnienia doprowadzily w koncu XI w.p.n.e. do powstania zjednoczonego krolestwa zydowskiego. Wyjatkowosc takiej koncepcji, o ile zostalaby przyjeta przez wszystkich Hebrajczykow, znakomicie ulatwiala konsolidacje spoleczno-polityczna rodzacego sie panstwa wobec odmiennosci otaczajacych go sasiadow. Jednoczesnie wykreowanie jednego boga zbiegloby sie w czasie z pojawieniam sie jednego wladcy, krola i w sposob jak najbardziej naturalny stwarzaloby rzadzacej monarchii solidne podstawy ideologiczne
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 17, 2006, 12:17:43 pm
genialne
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Derek w Kwietnia 17, 2006, 12:20:41 pm
Cytuj
genialne


Sama prawda.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 12:21:45 pm
powinno mnie to ruszyć wg ciebie??

ja starałem sie z wami rozmawiac normalnie, nie oceniałem nikogo po jego poglądach, ale widzę że nie wszyscy graja fiar-play.

co do twierdzeń
10.tak
9.wierzę w teorię ewolucji, stworzenie człowieka i świata w Biblii to tylko literacki opis. no chyba że myślałeś że naprawdę wierzę że powstałem z gliny
8.zawiła sprawa ale ogólnie tak to wygląda
7.sorry ale Jahwe miał wtedy swój lud wybrany - Izrael, jasne że jest srogi, słyszałeś kiedyś o wszystkich wojnach ze Starego Testamentu?
6.nie nie smieszy mnie hinduizm, ale mam odmienne zdanie, a mity to takie bajki były
5.znowu bierzesz mnie za mohera
4.nie jestem katolikiem, więc sorry, a o zbawieniu rozmawialiśmy kilka stron wczesniej
3.nie rozumiem o kogo chodzi
2.z tymi liczbami jest raczej na odwrót, zależy o co się modlisz
1.nie powiedziałbym że wiem mniej, a chrześcijanin to nie ktoś kto zna całą historię chrześcijaństwa i judaizmu tylko człowiek wierzący w Boga i Bogu
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 12:23:11 pm
sory ze odebrales to jako atak na ciebie, ale to nie bylo sformulowanie bezposrednio do ciebie :P, a jak mozesz to ustosunkuj sie do drugiego cytatu, pochodzacego z ksiazki " Historia Starozytna", z ktorej uczy sie na studiach :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 12:27:05 pm
mniejsza z tym, ktoś kogo opisałeś to nie jest człowiek wierzący - rzaczej fanatyk religijny z klapkami na oczach, który nie zaczyna nawet rozmowy z "innowiercami", ślepo zapatrzony w przywódcę/ Boga

wiem że tacy ludzie istnieją, ale tu przecież nie o taką wiarę chodzi.
Znam mase ludzi głeboko wierzących i nikt z nich nie pasuje do tego opisu
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 17, 2006, 12:27:30 pm
Cytuj
10.tak


:megawielkiroll:

Cytuj
2.z tymi liczbami jest raczej na odwrót, zależy o co się modlisz


no nie wiem czy tak na odwrót :roll: słuchaj, nie wiesz, czy modlitwy są wysłuchiwane czy jest to zwykłe zrządzenie losu. Ja moge sobie wszystkiemu przypisać jakąś "nadsiłe" - wygram w lotto i powiem, że to zbawienie od twórców serialu Lost, którzy podrzucili mi pomysł z postawieniem na przeklęte liczby (wiecie, te, przez ktore jakis tam chłopaczyna znalazł się na wyspie), no i w ogóle zaczne sobie ich czcić. Bo przeciez to nie mogło stać sie przypadkiem, oglądałem serial, pomyślałem - "zaryzykuje"... matko bosko czestochowska, nie dość, że oni tu pociągają za sznurki, to jeszcze ja jestem ich MESIASZEM :shock: Zostałem wybrany :shock:
Super :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 12:30:59 pm
co to jest mesIasz?? :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 17, 2006, 12:39:15 pm
no mesjasz no :lol: <sciana>
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Quiet Soul w Kwietnia 17, 2006, 13:10:27 pm
KSIEGI ZAKAZANE:

Istnieją równiez "ksiegi zakazane", w których znalazły się proroctwa i
przepowiednie względem Końca Świata, a takze informacje, teksty
podważające autentyczność Pisma Świętego, np:
"CODEX DAEMONICUS" - księga powstała w 1516r. Zakazana aż do 1926r. kiedy
ukazała się w Paryżu nakładem wydawnictwa IBID PRESS(bez tzw. "ostatniego
zakazanego ustępu"). Jedyny nie okrojony egzemplarz przechowywany jest w
tajnej skrytce w Bibliotece Watykańskiej.
"KSIĘGA SALAMANDRY" - Była potężniejsza niż Biblia. Biblia stwierdza
edynie iż cuda się zdarzają. Zaś Księga Salamandry mówi czym są te cuda i
jak je osiągnąć. Zaginęła w VIII wieku, pojawia się w XVII wieku w Bawarii
w rękach jakiegoś mnicha. Odnaleziona w 1882r. trafia do rąk jezuity
Xaviera Martiniego. Zostaje ukryta w Wenecji. Niekompletna odnaleziona
przez hitlerowców, którzy prowadzili nad nią badania w obozach
koncentracyjnych.
"CTHAAT AQUADINGEN" - Niby fikcyjna. Jednak są trzy egzemplarze.
Jeden znajduje się w British Museum. Pokryta ludzką skórą zawiera ok. 700
stronic.
Txt pochodzi ze strony http://ufo.dos.pl/article.php?sid=323 i jest wyrwany z kontekstu, ale się wkurzyłem, ponieważ czemu kościół skonfiskował jedyny egzemplarz który jest nieokrojony ?  :evil:  Czyżby było w niej coś co mogłoby obalić chrześcijaństwo ? Co do reinkarnacji to dusza raczej odradza się w innym ciele, niekoniecznie ludzkim i planeta na której się odrodzisz to niekoniecznie musi być ziemia, a co do wymazanej pamięci czy pomogła by mi w czymś pamieć że np. w poprzednim wcieleniu kogoś zabiłem nie bardzo by mi pomogło  :?
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 14:02:11 pm
Cytat: "Quiet Soul"
KSIEGI ZAKAZANE:

"CTHAAT AQUADINGEN" - Niby fikcyjna. Jednak są trzy egzemplarze.
Jeden znajduje się w British Museum. Pokryta ludzką skórą zawiera ok. 700
stronic.


to jest akurat sciema, a reszta to nie wiadomo, mzoe tez sciema
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 17, 2006, 14:13:34 pm
Cytuj
kościół skonfiskował jedyny egzemplarz który jest nieokrojony ? Evil or Very Mad Czyżby było w niej coś co mogłoby obalić chrześcijaństwo ?


ta, tak samo jak podbno kościół ze wszystkich ewangelii wybrał te co są w biblii pod natchnieniem ducha świętego
jaasne, wybrał te które najbardziej mu odpowiedały, ot co
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 17, 2006, 22:47:20 pm
Cytuj
KSIEGI ZAKAZANE: ....


Nie rozumiem związku z tematem dyskusji :]
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Quiet Soul w Kwietnia 17, 2006, 23:55:53 pm
temat zszedł na rozmowy o wierze, a ja znalazłem tego "newsa"  :), a może to w tych zakazanych księgach siedzi coś co jest bardziej złożone w sensowną całośc o sensie życia niż chrześcijańskie wywody
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Walker w Kwietnia 17, 2006, 23:57:54 pm
Cytat: "Quiet Soul"
temat zszedł na rozmowy o wierze, a ja znalazłem tego "newsa"  :), a może to w tych zakazanych księgach siedzi coś co jest bardziej złożone w sensowną całośc o sensie życia niż chrześcijańskie wywody


zakazane ksiegi to zupelnie inny temat, wiec nie wrzucajmy wszystkigo do jednego worka, zreszta temat o ksiegach juz byl, zalozony przeze mnie zreszta :D
http://www.gameonly.pl/forum/viewtopic.php?t=3548&start=0
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 18, 2006, 10:41:22 am
przemyślałem pewne sprawy
nie chcę robic tu krucjaty ani akcji w stylu ogniem i mieczem, macie odmienne zdanie i ja to szanuje, co nie znaczy że się z nim zgadzam.

wracając do tematu (tego prawdziwego) naszej rozmowy:

życie ma dla mnie sens bo kocham i jestem kochany

amen
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 18, 2006, 15:38:57 pm
Cytat: "hu2bert"
życie ma dla mnie sens bo kocham i jestem kochany

amen



heh gdybys tak napisał odrazu ten topic miałby góra 3 stronki :lol:  :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 18, 2006, 16:00:07 pm
Cytat: "hu2bert"
życie ma dla mnie sens bo kocham i jestem kochany

Oooo, sweet :) Gdybym tylko ja był takim duchowo perfekcyjnym człowiekiem :]. Enyłej myślę, że ateiści mają przewalone, warto w coś wierzyć mimo wsyzstko. No bo na co tu zwalać porażki i kataklizmy jak się w nic nie wierzy.  :mrgreen: Jakkolwiek śmieszne by to nie było, to smutna prawda o polskich katolikach. Tak po prsotu łatwiej się żyje. On umarł, bo Bóg go chciał mieć w niebiosach... :|  :roll: Pozdrawiam oazowiczów i dewotki.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Kwietnia 18, 2006, 16:09:16 pm
Cytuj
On umarł, bo Bóg go chciał mieć w niebiosach...


no tak, tak jest łatwiej przecież, bo po co wysilać szare komórki? proboszcz tak powiedzial, a on najmądrzejszy jest......
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 18, 2006, 16:13:00 pm
a wy znowu to samo :/
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Quiet Soul w Kwietnia 18, 2006, 16:21:58 pm
Co by nie pisać to chrześcijaństwo ogólnie jest ograniczone przez dostojnków
 trzeba by zrobić jakąś rewolucję, ale nikt się pewnie nie odważy, a co do sensu hu2bera to się zgadzam jak najbardziej, trzeba było tak od razu  :)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: hu2bert w Kwietnia 18, 2006, 16:46:05 pm
Wszysto zaczęło sie od tego:

Cytat: "setezer"
Ciekawe czy znajdzie się ktoś, kto powie, że żyjemy dla boga. Pewnie nawet jeśli tak uważa to wstydzi się przyznać :lol:


Moim zdaniem mimo wszystko warto było porozmawiać w ten sposób, troche się dowiedzieliśmy o sobie :)

A co do tych dostojników to jak najbardziej, jedna rewolucja już była (Reformacja) ale nie wydaje mi się żeby w najbliższej przyszłości się coś takiego powtórzyło. Mam jednak nadzieję że Watykan zauważy co się dzieję i Kościół ewoluuje.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: setezer w Kwietnia 18, 2006, 17:40:39 pm
Cytuj
Wszysto zaczęło sie od tego:

Ma się ten talent do rozpoczynania dyskusji trwającej jakieś 8stron :lol:, każdy chyba napisał już w kwestii wiary swoje racje (tzn. każdy kto chciał się wypowiedzieć), może porozmawiajmy o czymś innym... Ale o czym?
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: blancjaone w Kwietnia 18, 2006, 20:50:32 pm
Ja proponuje zebysmy o niczym nie rozmawiali tylko chodzmy sie napic i juz...  :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 18, 2006, 20:55:50 pm
Cytat: "blancio_"
Ja proponuje zebysmy o niczym nie rozmawiali tylko chodzmy sie napic i juz...  :lol:

Wreszcie ktoś mówi do rzeczy w tym topicu :]
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 18, 2006, 21:20:33 pm
no, może w ten sposób odkryjemy sens życia :]
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 18, 2006, 21:35:55 pm
Ja odkrywam przy każdym urwaniu filmu :D.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: szafa w Kwietnia 18, 2006, 21:40:40 pm
...ja przy leczeniu kaca ._.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 18, 2006, 21:41:31 pm
Cytat: "szafa"
...ja przy leczeniu kaca ._.

Wtedy to się przewraca światopogląd :D.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 18, 2006, 22:08:00 pm
moje upijanie sie ma 3 fazy:
1 - wchodzenie w faze drugą
2 - siwobrode wynurzenia, podejmowanie takich tematów, o których magistrom filozofii sie nie sniło
3 - zgon

opcjonalnie faza 4 - kac. Wtedy rozważania nt. sensu istnienia sprowadzają sie do tego, że nie ma po co żyć, że wszystko jest z dupy itp... w sumie to ciekawe, jak chwilowy stan samopoczucia potrafi wpłynąć na pojmowanie świata o_O
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 18, 2006, 22:26:05 pm
eeee tam wystarczy '...sobie odpowiedziec na jedno zajebiście wazne pytanie- co lubie robić w życiu? a potem zacząć to robić'  i juz wszystko ma sens 8)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 18, 2006, 22:39:19 pm
Cytat: "Miazga"
moje upijanie sie ma 3 fazy:
1 - wchodzenie w faze drugą
2 - siwobrode wynurzenia, podejmowanie takich tematów, o których magistrom filozofii sie nie sniło
3 - zgon

opcjonalnie faza 4 - kac. Wtedy rozważania nt. sensu istnienia sprowadzają sie do tego, że nie ma po co żyć, że wszystko jest z dupy itp... w sumie to ciekawe, jak chwilowy stan samopoczucia potrafi wpłynąć na pojmowanie świata o_O

Skąd ja to znam. :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: lupinator w Kwietnia 18, 2006, 22:40:26 pm
Cytat: "<Aras>"
eeee tam wystarczy '...sobie odpowiedziec na jedno zajebiście wazne pytanie- co lubie robić w życiu? a potem zacząć to robić'  i juz wszystko ma sens 8)

Gorzej jak to co lubie robic nie ma sensu :P
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Kwietnia 18, 2006, 22:41:20 pm
Cytat: "<Aras>"
eeee tam wystarczy '...sobie odpowiedziec na jedno zajebiście wazne pytanie- co lubie robić w życiu? a potem zacząć to robić'  i juz wszystko ma sens 8)


no, ale z grania nie wyżywie rodziny ;p

Cytat: "Tarniak"
Skąd ja to znam. :lol:


No Tarny, widze, ze sie rozumiemy :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Ako w Kwietnia 18, 2006, 22:51:02 pm
Ano :D Jak sie wypije, to życie jest ogólnie piekne! Na kacu i nieraz na trzezwo juz kompletnie na odwrót :)
Dlatego sensem zycia jest na pewno po czesci picie i zapomnienie o problemach. Choc i mozna pic ze smutków, problemów i niepowodzen :(
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Kwietnia 18, 2006, 22:56:09 pm
Cytat: "Ako"
Dlatego sensem zycia jest na pewno po czesci picie

<brawo> dobrze gada :mrgreen:

Ja sens życia z pewnością odkryję na Turnieju Zelaznego Pytola 5. :lol:
Po pijanemu człowiek widzi świat piękniejszym, dlatego zastanawia się co jest sens życia.  Trochę to dziwne, bo gdy człowiek jest szczęśliwy nagle szuka sensu zycia :lol: (przynajmniej ja gdy jestem pijany czuje się szczęśliwy).
Dla jedego sensem jest kolekcjonowanie kamieni szlachetnych, a dla drugiego granie(tak jak u mnie).
Sensem życia jest to, co lubimy robić.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Cosmaty w Kwietnia 19, 2006, 00:54:42 am
Cytat: "lupinator"
Cytat: "<Aras>"
eeee tam wystarczy '...sobie odpowiedziec na jedno zajebiście wazne pytanie- co lubie robić w życiu? a potem zacząć to robić'  i juz wszystko ma sens 8)

Gorzej jak to co lubie robic nie ma sensu :P


To wtedy nie jest sensem Twojego życia...

Postaraj się znaleźć rzecz, która jest dla Ciebie pożyteczna... Jeżeli się skoncentrujesz tylko na tej jednej rzeczy, która jest Tobie pożyteczna, która do czegoś prowadzi i jeżeli już ją znajdziesz to się jej trzymaj będzie ona dla Ciebie sensem życia.

A że każdy inaczej postrzega rzeczy pożyteczne to nawet picie do upadłego może mieć jakiś ukryty sens ;)
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Kwietnia 19, 2006, 09:18:08 am
pewien dziadek powiedzial :
,,Most people are so ungrateful to be alive ,,

Trudno sie z tym nie zgodzic . Codziennie na przystanku , sklepie czy innym miejscu  mozna zobaczyc zgorzkniale twarze , ktorym najwyrazniej zycie zbrzydlo . Wszedzie cie otacza znuzenie .W sklepie ekspedientka bez entuzjazmu wydaje ci reszte , profesorowie jak maszyny klepia od 20 lat te same regulki itp . I to jest zycie ? To juz lepiej strzelic sobie w leb niz tak wegetowac .Jasne , nie kazdy ma wymarzona robote , ale na Boga trzeba znalezc pozytywy . Trzeba cieszyc sie z pierd** takich jak ladna pogoda czy kwitnaca zielen .
Zauwazylem ,ze wiecej optymizmu jest paradokslanie u tych biedniejszych rodzin niz u tych bogatych .U bogatych standardem jest kupywanie nowych ciuchow , czy innych duperelow (Nie wspominam o rodzinie Kulczyka - tam standardem jest kupno nowej ferrarki co tydzien  :mrgreen: ).U rodzin ubogich ciezko jest ze wszystkim ,ale na chleb zawsze bedzie (no moze prawie ).  Nadziani  sa znudzeni bo maja wszystko i widzieli wszystko .Nie maja jednak pojecia o takich rzeczach jak prawdziwa przyjazn i nie odkrywaja takich opierdolek jak juz wczesniej napisalem .Ladna pogoda ?Phi , kupie bilet na Hawaje to bede mial ladna pogode non stop .Takie jest wlasnie podejscie do zycia bogatych .
Biedni zas pomimo ciezkiej sytuacji finansowej sa ludzmi pelni ciepla, optymizmu i zawsze chetni do pomocy .
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: mejs w Kwietnia 19, 2006, 11:22:34 am
jay tylko pamiętaj że ten schemat nie jest zasadą. Niektórzy biedniejsi są smutniejsi od bogatych i na odwrót różnie to bywa. Ale cośw tym jest..
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Aras w Kwietnia 19, 2006, 15:47:54 pm
jay jay kurdę ale ty nie jestes ani tak bogaty ani tak biedny jak w tych przykładach które opisałeś... przynajmniej nie sądzę-wiec skad wiesz? takie opieranie się na stereotypach za dobre nie jest...

ale w tym ze ludzie biedniejsi maja więcej szczęścia jest troszkę prawdy-poniewarz oni szczęście znajduja w drugich osobach, w rodzinie, w przyjacielach, a Ci których stac na wszystko mają ciągły problem z odróżnieniem czy ktos jest z nimi dla nich czy dla ich konta.
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 19, 2006, 16:04:04 pm
Cytat: "jay jay"
Biedni zas pomimo ciezkiej sytuacji finansowej sa ludzmi pelni ciepla, optymizmu i zawsze chetni do pomocy .


gościu gdzie ty  zyjesz ? bo ja chetnie poznam te TŁUMY biednych optymistów


Cytat: "jay jay"
U bogatych standardem jest kupywanie nowych ciuchow , czy innych duperelow


nie musisz byc BOGATY aby sobie cokolwiek kupić - ale z tego zdania wynika ze kazdy kto kupuje sobie ciuchy jest bogaty...

ehhh drogi panie B. widzisz i nie grzmisz...
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Kwietnia 19, 2006, 18:36:50 pm
Cytat: "Havana"
gościu gdzie ty zyjesz ? bo ja chetnie poznam te TŁUMY biednych optymistów

 znam takich ludzi . Dziwne ?
Cytat: "Havana"
nie musisz byc BOGATY aby sobie cokolwiek kupić - ale z tego zdania wynika ze kazdy kto kupuje sobie ciuchy jest bogaty
mialem na mysli luksusowych ciuszkow typu futerko za pare tysiaczkow
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Kwietnia 19, 2006, 20:48:01 pm
a kontynuując OT o niebie bogu etc. to nie wiem jak wy ale jeśli to niebo/pieklo by było to bardziej ał bym się o to czy pójdzie tam moja rodzina niż ja :roll:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Kwietnia 19, 2006, 20:53:29 pm
Cytat: "lupinator"
Cytat: "<Aras>"
eeee tam wystarczy '...sobie odpowiedziec na jedno zajebiście wazne pytanie- co lubie robić w życiu? a potem zacząć to robić'  i juz wszystko ma sens 8)

Gorzej jak to co lubie robic nie ma sensu :P

Masz rację, nie warto spędzić życia na onaniźmie. 8)  :lol:
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Havana w Kwietnia 20, 2006, 10:17:51 am
Cytat: "Tarniak"
Masz rację, nie warto spędzić życia na onaniźmie


ale wiesz panie tarniak jak to mówią

jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma :D
Tytuł: The Meaning of Life
Wiadomość wysłana przez: Desser w Maja 04, 2006, 00:45:19 am
Jesli chodzi o sens zycia, to idealnie wg mnie opisal go polski zepsol thrash/death Quo Vadis w utworze 'Droga' z albumu 'Po' [i bynajmniej nie chodzi tu o Platforme Obywatelska]:

Droga

Poczatek drogi
To dzien narodzin
I od tej chwili
Powoli starzejemy sie
Dla jednych kwiaty
Innym piach w oczy
Lecz wszystkich rowno
Na koncu drogi czeka krzyz

Jedna droga jest
Ona w jedna strone jest
Jeden bilet masz
Tylko w jedna strone

Nie rozmawiamy
Zaganiani
Tylko swoimi sprawami
Przejmujemy sie
Pochlonieci
Swoimi myslami
Tylko lokciami
Wzajemnie roztracamy sie

A to co zostaje po nas
Mozna w malej urnie zmiescic
Zyjemy dopoki pamiec o nas
Pozostaje w sercach nam bliskich

A o to chodzi
By w trakcie drogi
Sie zastanowic
Czy nie zbaczamy z niej
Czy bilans twarzy
Napotykanych
Na naszej drodze
To twarze wrogow
Czy przyjaciol sa

No i w sumie to cala prawda jest... Wiecej komentarza dopisze, jak sie wyspie, bo teraz nie umiem nic sensownego wymyslec ;)