Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Pancake99 w Maja 08, 2006, 13:58:18 pm
-
Jak myślicie czy to chamstwo, najzwyklejsza w świecie głupota a może brak szacunku do drugiej osoby jest przyczyną coraz to niższego poziomu ogólno pojetej KULTURY.
-
Raczej glupota, bo to z niej bierze sie chamstwo. Polsacy zaczynaja mi przypominac czarnych. Powiedz cos komus, a zaczyna pyskowac. Wiadomo, szacunek przede wszystkim. I nie wytlumaczysz nikomu, bo nawet jesli robi cos zle, kim jestem ja bu zwracac uwage?
Kultura to cos, o czym wiekszosc ludzi nie ma dzisiaj pojecia. Smutne to i prawdziwe, bo mowiac za siebie moge spokojnie powiedziec ze bylismy jednym z ostatnich rocznikow ktory nadal wiedzial co wolno a czego nie.
Teraz widze mlode lale pchajace wozki z dziecmi, rzucajace papiery na ulice. Zwrocilem kiedys uwage "Przepraszam, spadlo cos pani" gdy kobieta rzucila papier metr od smietnika. Obejrzala sie i odpowiedziala zagadkowym "wiem... ja rzucilam..." nie dokanczajac jakby. Odwrocila sie i poszla dalej.
-
głupota, brak jakiś wzorów moralnych [np że dlatego że nie czyta się książek] przez to kulturą nie grzeszy nasz naród... sytuacji podobnych do tej przez Mordena przytoczonej dziennie mam kilka, taki mam zawód że dużo z ludźmi przebywam; zchamienie naszego społeczenstwa - to można bardzo delikatnie opisać to co obserwuję. To jak chamieje polska widzę m.in w górach - 10 lat temu włażąc na jakąś tam górę, było czysto, cicho - pomimo tego że turystów dużo, a teraz - disco, śmietnik i hipermarket
-
Ogolnie nie raz widze jak ludzie papiery kolo smietnika rzucaja. Kiedys mlody kolezka w garniturze, w bialej koszuli i pod krawatem, kupil przede mna w kiosku paczke papierosow. Odchodzac, automatycznym ruchem zerwal folie i to "pazlotko" i po prostu rzucil to na trawe obok kiosku jakby robil to dzien w dzien od lat. Zwroc uwage, a poznasz co to chamstwo. Wiesz ze zasmieca, on wie ze zasmieca, ale pyskuje bo jest Polakiem i przeciez szacunek przede wszystkim. Jodyna, pyski na czarno i wyzywamy swoje matki.
-
Głupota- zdecydowanie.
Część ludzi jest wogóle "odporna" na myślenie- czeka aż im się wszystko poda na gotowe.
Zreszta w sumie i państwo traktuje obywatela jak kretyna- przykład? Zus.
Czemu on służy? By mieć emeryturę za ileś tam lat pracy. Inna sprawa, że dostaniemy często mniej niż wpłaciliśmy przez te lata pracy. MUSIMY na niego łożyć, bo rząd uważa że Polacy to idioci i np. nie odłożyliby chociażby 500 zł miesięcznie do banku (przy okazji mamy już odsetki).
A odłożyliby, bo zamiast 1000 zł wypłaty, dostaliby 1600 (pracodawcę kosztujemy często 2x tyle, ile dostajemy na rękę).
Nie mówiąc już o tym, że co sprytniejsi zainwestowaliby część soszczędności w pewniejsze fundusze inwestycyjne i wszyscy byliby w sumie szczęśliwi.
Co to ma się do kultury? Trochę ma, bo ma się świadomość, że jest się traktowanym jak stado owiec.
Natomiast to że już 10 latki klną jak typowy żul spod budki z piwem, to tylko i wyłącznie wina rodziców.
Rodzice powiedzą, że to wina mediów (szatanistyczne gry included).
Ale dlaczego w takim samym srodowisku, jeden dzieciak zachowuje się przyzwoicie, a drugi jak menel? Uwarunkowania genetyczne, czy jak?
A na ten temat to możnaby napisać i całą pracę licencjacką :roll:
-
jeden dzieciak zachowuje się przyzwoicie, a drugi jak menel?
bo to wina rodziców jednak, a oni muszą na coś zrzucic winę, że dziecko niekulturalne, bo sami OCZYWIśCIE nie są winni tylko reszta świata.
Ostatnio slyszałem taki dialog: gość idzie z psem, piesek się załatwił, pan sobie poszedł dalej i osoba się go pyta: "a pan wie ze jest takie prawo, ktore nakazuje,aby własciciele psów, sprzatali po pociechach?" "wiem" "to dlaczego pan nie posprzątał?" "bo jak inni nie będą to dlaczego ja mam?"
osobiscie znam jedną [sic!] osobę która lata z psem i łopatką.
A to szczyt góry lodowej braku kultury, jeden mały puzel, którego brak powoduje że reszta nie funkcjonuje jak trzeba
-
Widzę że niektórzy lubią sobie ponarzekać i marudzić. Powiedzcie mi czemu maja służyć takie dyskusje?
-
yyyy temu, by wymienić poglądy? poznać różne spojżenia na to samo zagadnienie? temu że to jest forum dyskusyjne , bo od tego jest, nie chcesz dzielić się zdanem - ok - nie rób tego
-
nie ma ognia bez dymu, tak samo chamstwa bez głupoty....
jest jednak coś takiego jak zamierzone chamstwo, rzadko bo rzadko ale czasem jest....
-
Apropo zasmiecania, to mi tez sie zdarza... Oczywiscie jak widze w poblizu kosz, to nie wywalo chamsko papierka od cukierka, czy peta na ziemie. A jak nie ma kosza nigdzie, to co? mam sobie peta do kielni wsadzic :lol: a papierki, to do kieszeni czasem wsadze i wywalam do kosza, jesli w koncu go napotkam, lub w domciu.
Głupota, to rzecz naturalna u ludzi. Ja wiem, ze jestem głupkiem i moja głupota momentami nie zna granic :D
-
jest jednak coś takiego jak zamierzone chamstwo, rzadko bo rzadko ale czasem jest....
Wg. można je spotkać bardzo często, np. chamstwo wobec totalnych idiotów, żeby ich zgasić :twisted: . Jest też chamstwo rozweselające "ej ty tam zamknij ryja:)". No, ale chamstwo, te normalne, czasem przeraża.
Spójrzcie na sygnaturkę raqtimera, zgadzam się z Albertem w 100% (tzn. myślę tak samo). Głupota w zdrowym rozsądku/udawana jest zabawna, ale jeśli ktoś podczas przedstawienia z Piłsudskim krzyczy "Ej ty Wybicki!" (chodziłem z takim ewenementem do klasy, żenada :|, wyznawał jeszcze filozofię "Po co płacić, jak se mogę za darmo wziąć" :|).
-
Polsacy zaczynaja mi przypominac czarnych
no to widze ze znajomosc czarnych nie jest CI obca, skoro tak Twe zdanie wyglada na ten temat.
nigdy nie przebywałeś z ludzmi z jamajki czy z karaibów ?
mozesz mi wierzyc ze ciezko znalesc bardziej szczerych i dobrych ludzi wsrod czarnych
a ja mysle ze w polsce zaczyna dzialac regula trzeciego pokolenia, ktora juz kiedys wyjasnialem...
-
Głupota- zdecydowanie.
Część ludzi jest wogóle "odporna" na myślenie- czeka aż im się wszystko poda na gotowe.
Zreszta w sumie i państwo traktuje obywatela jak kretyna- przykład? Zus.
Czemu on służy? By mieć emeryturę za ileś tam lat pracy. Inna sprawa, że dostaniemy często mniej niż wpłaciliśmy przez te lata pracy. MUSIMY na niego łożyć, bo rząd uważa że Polacy to idioci i np. nie odłożyliby chociażby 500 zł miesięcznie do banku (przy okazji mamy już odsetki).
A odłożyliby, bo zamiast 1000 zł wypłaty, dostaliby 1600 (pracodawcę kosztujemy często 2x tyle, ile dostajemy na rękę).
Nie mówiąc już o tym, że co sprytniejsi zainwestowaliby część soszczędności w pewniejsze fundusze inwestycyjne i wszyscy byliby w sumie szczęśliwi.
Co to ma się do kultury? Trochę ma, bo ma się świadomość, że jest się traktowanym jak stado owiec.
Przykład chybiony, w tym momencie opisujesz II Filar. Natomiast ZUS ma także I Filar tzn. wspólna pula do której wpłacają wszyscy, a z której wypłacane są potem zasiłki, renty, itd. Ludzie, któzy otrzymują te pieniądze, w normalnych warunkach nie mogliby ich mieć - odłożyli za mało lub nic.
-
To czy ktos jest chamem czy nie, zalezy m.in. od wartosci jakie rodzice przekazuja nam gdy jestesmy jeszcze dziecmi. Wplyw na nasze zachowanie w stosunku do innych osob ma tez to w jakim towarzystwie sie "obracamy".
Przyklad z psem mnie rozwalil :lol: A kto bedzie sprzatal za psem, ktory nie ma wlasciciela? On sam? :lol:
-
Sam nie jestem święty, często zdarza mi się wyrzucić papierek, nie posprzątać po psie itp. Nie uważam, że jest to spowodowanie moim chamstwem czy głupotą. Raczej lenistwem. Piesek nieduży, papierek mały nic nie szkodzi jak go tu zostawię. Ktoś, komu płacą przyjdzie i posprząta. I z tego powodu nie zwracam ludziom uwagi z jak widzę podobne rzeczy.
Razi mnie natomiast chamstwo innego rodzaju. Znaczy nieumiejętność zachowywania się w towarzystwie czy też w stosunku do innych ludzi.
Jadę tramwajem widzę jakąś starsza babkę [olać, że dźwiga ze dwa razy więcej niż waży i ma na to siłę] to ustępuję jej miejsca, a niech ma. Wolę to niż żeby sterczała mi nad głową i sapała. Dlatego często nawet nie siadam jak gdzieś jadę. Ludziom nie zwracam uwagi z tego powodu, ich wybór.
Zwracam natomiast w innych wypadkach. Gdy widzę jak jakaś matka wydziera się na dzieciaka, że ten za wolno idzie, czegoś chce... Wtedy nie wytrzymuję i muszę zwrócić takiej pannie uwagę. Wiem, że sprawa wychowania dziecka to sprawa rodzica, ale są pewne granice.
Tak samo nie pozostaję obojętny, gdy w tramwaju/autobusie/na ulicy jakiś typek za bardzo się wczuwa w rolę Don Juana i nie daje spokoju kobiecie. Inna sprawa, że często nawet nie usłyszy się zwykłego ''dziękuję''.
Podobnie jest przy przepuszczaniu w drzwiach. Otwieram drzwi przed kobietami zawsze. Spotykam się z dwoma różnymi reakcjami. Jedna to: stoi tak i gapi się jak sroka w gnat i czeka nie wiem, na co. Druga to najzwyklejsze dziękuje, uśmiech i idziemy dalej.
10 letni gówniarze pyskujący, klnący, palący, pijący, ćpający to już inna sprawa. Nie wiem czy to wina wychowania. Czy winna jest temu rodzina czy szkoła, w której przecież taki dzieciak przebywa większą część dnia. Zapewne jedno i drugie. Szkoła, w której nie ma już autorytetów, a nauczycielowi można bezkarnie kosz na łeb założyć. Czy też rodzice, którzy nie zwracają na to uwagi, a w zasadzie to społeczeństwo, które na to przyzwala, nie sprzeciwia się temu. Skądś dzieciak musi przecież czerpać wzorce. A skąd jak nie z najbliższego otoczenia.
Taki gnój widząc, że może to wszystko robić bezkarnie i nikt mu uwagi nie zwróci, nie upomni, dorasta i albo rozumie, że jednak to, co robił było złe albo staje się jeszcze bardziej ograniczony. I jest przykładem dla kolejnych dziesięcioletnich typków.
-
przyklad idzie z gory...popatrzcie kto nami rzadzi 8)
-
Przyklad z psem mnie rozwalil Laughing A kto bedzie sprzatal za psem, ktory nie ma wlasciciela? On sam?
taaa, ale to nie temat o prawach miejskich, tylko o chamstwie, pies bezpanski powinien byc do schroniska odwieziony, a z włascicielem, powinien byc na smyczy lub w kagancu i ma byc po nim posprzątane - ale większośc bedzie sprzątać jak inni zaczną
-
Jak myślicie czy to chamstwo, najzwyklejsza w świecie głupota a może brak szacunku do drugiej osoby jest przyczyną coraz to niższego poziomu ogólno pojetej KULTURY.
Myślę, kolego Naleśnik, że to wg mnie 'brak szacunku dla drugiej osoby, z którego rodzi się głupota'. Ale głupota nie jest cechą wrodzoną, tatuś i mamusia, którzy nie pokazuja swojemu synkowi napierda*lającemu w huśtawkę śmierdzącą szwają, że to złe są WINNI! I to dziecko już nigdy nie bedzie widziało w tym nic złego.
Najbardziej jednak boli mnie brak szacunku dla starszych i bezkarność dzisiejszych dzieci. Kiedy ja byłem w ich wieku niewyobrażalne było by do kogoś pod/po 20 walić per ch*** przez wzgląd na sam szacunek. A teraz to już nawet nie brak szacunku, ale uczucie bezkarności. Będzie ktoś gonił 12 letniego gnojka? No właśnie. I tym sposobem boję się np. o swój samochód stojący przed domem. Żyjemy w strasznym, brutalym swiecie...
Cóż co prawda po swoim psie nie sprzątam, ale po chodnikach nie sra, a je**e mnie to cyz jakiś gówniarz, który napierdala mi kamieniami w metalową jeba*ą zjeżdżalnie przed blokiem w to wdepnie. Licze na to. Zresztą raczje wyprowadzam psa tam gdzie ludzie nie chodzą, za to zawsze na smyczy.
Co do kwestii śmiecenia mogę się pochwalić, że zaledwie kilkanaście razy w życiu zdarzyło mi się coś wyrzucić nie-do-kosza, gdyż tak wychowali mnie rodzice. I jeśli już coś zostawiam gdzieś, to jest to ostateczność.
10 letni gówniarze pyskujący, klnący, palący, pijący, ćpający to już inna sprawa. Nie wiem czy to wina wychowania. Czy winna jest temu rodzina czy szkoła, w której przecież taki dzieciak przebywa większą część dnia. Zapewne jedno i drugie. Szkoła, w której nie ma już autorytetów, a nauczycielowi można bezkarnie kosz na łeb założyć.
Zgadzam się. SMutnym jest jednak, że jakiekolwiek odchylenie krzywej jest raczej tępione. Sam widze stosunek dzieci do rówieśników którzy nie palą czy nie piją piwa. 'Ciota, pedał'. Znam kilkanaście takich ciot w wieku 'dorosłym' i nie widzę w tym nic dziwnego. I wracamy. Kwestia wychowania, kwestia szkoły. Dzieciaki którym urywa się film w wieku 13-16 to już przesada... :roll:
-
pies bezpanski powinien byc do schroniska odwieziony
a czlowiek bezdomny pewnie do oswiecimia :wink:
-
E tam Tarniaczku, 16 lat to dobry wiek na "zabawy z urywaniem filmu" :]
-
a czlowiek bezdomny pewnie do oswiecimia Wink
nie rób z tego zagadnienia
ps. napisałem POWINIEN, wg prawa, a jak jest - to inna sprawa
-
E tam Tarniaczku, 16 lat to dobry wiek na "zabawy z urywaniem filmu" :]
Musiałem się przylansować, ja urwałem rok później 8) :wink:
-
Szkoda taśmy, nie ma co urywać.
Ja kiedyś jak rodzice kazali mi wywalić śmiecie z kosza do dużego... pojemnika:), to wrzuciłem do drugiego worka i rzuciłem w stronę pojemnika (jakieś 30metrów), oj było zbierania, oj było :|. To było głupie,
Słoma z butów (czyt. chamstwo) wystaje Lepperowi, rok temu blokował drogi i mównicę w sejmie, a teraz wzorowy wicepremier, kocha Jarka jak brata, a niedawno gadał, że cham i menel (ubrane w inne słowa). Na dodatek wykupił całą masę karnetów na solarnię, cham i buc. Podobnie z moherowymi beretami, chciałbym okazywać szacunek dla starszych, ale nie w moherowych beretach, obgadujących/plotkujących na każdy temat, "zobacz Genia jaki to świat zły, ta dziewczyna ma zielony plecak, ohyda, szatanowcy same". :mrgreen:
-
a jak myslicie jakie zachowanie wzgledem kobiet/dziewczyn to chamstwo a jakie głupota?
bo ja juz nie wiem, ale w obecności płci przeciwnej nie przeklne, nie splune, niewiem nie bekne itd. tak mi jakos głupio by było...
przy osobach starszych to samo, nawet jak mi jakas stara klofta zaczyna zwracac uwagę bez powodu i moralizować ('nie wiesz jak się na ławce siedzi?) to jej zazwyczaj nie pojade, bo stare to i głupie więc szkoda nerwów...
Musiałem się przylansować, ja urwałem rok później Cool Wink
skoro się zwierzamy to ja rok wczesniej (15)
-
ja pechowo - przy 13stce :/ najgłupsza rzecz ....yy do tego bardzo niekulturalnie się wtedy zachowywałem, żenua wogóle
-
a jak myslicie jakie zachowanie wzgledem kobiet/dziewczyn to chamstwo a jakie głupota?
bo ja juz nie wiem, ale w obecności płci przeciwnej nie przeklne, nie splune, niewiem nie bekne itd. tak mi jakos głupio by było...
przy osobach starszych to samo, nawet jak mi jakas stara klofta zaczyna zwracac uwagę bez powodu i moralizować ('nie wiesz jak się na ławce siedzi?) to jej zazwyczaj nie pojade, bo stare to i głupie więc szkoda nerwów...
Mówią, ze "wolność człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego' więc często mi się zdarzy powiedzieć, 'odwal się pani', jeśli wiem, że to ona narusza moją wolność. Szczególnie, że jestem bardzo kulturalny i zazwyczaj im pomagam, otwieram drzwi itd. Przy kobietach mam Aras tak samo :mrgreen:. Myślę, że to poraz kolejny sprawa wyczucia i wychowania (z naciskiem na to 2).
Edit:
Nie no kurde, tak troche spóźniony z tym filmem byłem jak widze :lol:. _invictus - to tłumaczy dlaczego jesteś sXe :wink:.
-
bo ja juz nie wiem, ale w obecności płci przeciwnej nie przeklne, nie splune, niewiem nie bekne itd. tak mi jakos głupio by
Mi to zwisa, jeśli kobitki walczą o równouprawnienie to przy nich zachowuję się jak przy facetach. Czyt. nie robię z siebie debila, prymitywnymi, zalatującymi flirtem tekstami (czasem zakrywam twarz rękami jak niektórzy kolesie z klasy gadają z dziewczynami, dyskusje na wyższym poziomie można sobie posłuchać w przedszkolu). Czasem też powiem "osz ku*wa", jak np. idzie taki jeden Tyburek :lol:, i nie obchodzi mnie czy stoi obok jakaś dziewczyna. Oczywiście przy osobach starszych staram się ograniczać przekleństwa kur... zastępuję kurna fak.
Mi się pierwszy raz film urwał jak miałem 7lat, miałem Star Wars na vhs i wyjąłem taśmę i się urwała. Urwał się film.
-
a jak myslicie jakie zachowanie wzgledem kobiet/dziewczyn to chamstwo a jakie głupota?
bo ja juz nie wiem, ale w obecności płci przeciwnej nie przeklne, nie splune, niewiem nie bekne itd. tak mi jakos głupio by było...
Rodzice mnie nauczyli, że szacunek płci pięknej należy okazywać zawsze i wszędzie. Nawet, gdy ta płeć sama sobie nie okazuje szacunku, jej wybór... niech sobie klnie, pluje, daje się klepać po du*ie, ale sam bym się czuł jak kretyn gdybym się w stosunku do kobiety zachował jak jakiś pół mózg.
-
Ta, ostatnio wracam do domu a tu jakiś 10-latek do mnie
"Posłuchaj, mam kasę, kupisz mi szlugi?"
:shock:
-
Mi się pierwszy raz film urwał jak miałem 7lat, miałem Star Wars na vhs i wyjąłem taśmę i się urwała. Urwał się film.
xDDD
***
Jestem na festynie. Podchodzi do mnie koleś z mojej szkoły, rówieśnik
Mówi: wypie****j czy cos takiego. Z ust zajeżdża wódą. Potem widze drugiego znajomego który normalnie sie "Toczy". No poprostu szok. Jak dla mnei to jest szczyt. Jednemu urwał sie po jednym festynie film w progu domu i złapali go rodzice. Przeciez musieli cos czuc. Ale nic to, na nastepnej imprezie jest tak samo. Brawa dla rodziców. Zdolność wychowania dziecka jest ZEROWA w obecnych czasach. To sie ponoć nazywa "bezstresowe" wychowywanie.
-
(...) no to widze ze znajomosc czarnych nie jest CI obca, skoro tak Twe zdanie wyglada na ten temat. (...)
Chodzilo mi o afroamerykanow. Oczywiscie nie mowie tu o Bill'u Cosby, zeby nikt mi nie zaczal sie czepiac na sile. Myslalem ze wszystko bedzie jasne gdy wymienie magiczne slowo "szacunek" i wspomne o wyzywaniu matek.
-
Super, nie masz na kogo zwalic zwal na murzyna lol
Morden pamietaj, nie mierz wszystkich miara jednego!!
Ilu znasz afroamerykanow? z iloma na codzien przebywasz? z iloma z tych osobnikow pracujesz codziennie po 12 godzin? ilu z nich jest twoimi kolegami/przyjaciolmi? no to nie wypowiadaj sie o ludziach o ktorych nie masz pojecia.
-
Najwyrazniej nikt nie wyczul o co mi chodzilo. Nie mierze wszystkich miara jednego. Napisalem, ze Polacy zachowaniem zaczynaja mi przypominac pyskatych czarnych, dla ktorych jednym z bardziej delikatnych tematow jest szacunek. Niezaleznie od tego, czy taka osoba robi cos dobrze, czy tez zle, zawsze pyskuje i sie odszczekuje. Ciezko, naprawde ciezko jest cokolwiek na forum wytlumaczyc przy takiej ilosci ludzi. Kazdy czyta cie inaczej.
-
Ciezko, naprawde ciezko jest cokolwiek na forum wytlumaczyc przy takiej ilosci ludzi. Kazdy czyta cie inaczej
w rzeczy samej, a jeszcze zrozumieć i wyczuć metafory, patrząc przez pryzmat tematu dyskusji, to już naprawdę o to ciężko.
-
A ja akurat zrozumiałem aluzje Mordena o czarnych. Chciecie najlepszy przykład: obejrzyjcie sobie ,,Potyczki Jerrego Springera'' kłutnie czarnych po prostum nie tam rozbijają<lol2>. Przez 5 minut walą do siebie ten sam txt (X-yes Y - yes). a jak przychodzi im sie kłucić z białymi to od razu płynie argument ,,cholerny rasista'' <lol2>
Dobra wracajac do tematu. Sam mam ponad 20 lat i wiem że np: nie powinno sie śmiecić na ulicy, bluzgać na wszystko jak leci czy okazywac zero szacunku najbliższym. Kiedy chodziłem do podstawówki nigdy nie zdarzyło mi sie spotkać by ktoś palił, pił itp. A teraz gdy wracam ze szkoły i przechodze obok podstawówki i czekam na autobus to czesto wide jak ałolaty (na moje oko 4, 5 klasa..) jara szlugi lub coś lepszego. To juz doszło do tego że żeby mieć szacun w szkole to trzeba jak najwcześniej jarać, pić miec dziewczyne o_O. Pamietam że u mnei to wyglądał ,,troszke' inaczej: pomogłes komuś w lekcjach, jak go chciało pobic paru mięśniaków to stawałs po jego strone...teraz to żeby mieć uznanie w oczach klasy trzeba by było chyba wstać i napluć nauczycielowi w twarz.
Dobra o szkole to tyle.
Było sobie boisko na którym często grałem. ale oczywiscie sie wszytko rozpiepszyło. Właścicielom piesków nie chciało sie sprzatac qpek, a z czasem odechciało im sie nawet by ich pupil srał na trawe...no i często zamiast grac musieliśmy sprzatac boisko a i tak zdarzał sie ze ktos zaliczył mine. Potem pojawił sie powszechnie znany element czyli młodzież lubiaca wypić. No i strach padł na dzieciaki które chciały sobie pograć. Bo a to piłka poleci w w ich strone to a to ją wykopią (oby tylko) albo ją zniszczą... :|
Jeszcze troche a bede bał sie wyjść na dwór czy to w dzień czy w nocy.... :?
-
Ja kiedyś pamiętam czasy, gdy chodziłem do klasy szóstej - dwanaście lat miałem. Były wtedy klasy ósme, więc goście byli dwa lata starsi. W życiu nikt z mojego rocznika nie pomyślałby, że można się zgrywać z jakiegoś ośmioklasisty, gdy mieli lekcje obok nas, to każdy respect czuł wobec nich. A teraz? Ma się osiemnaście lat, a idzie się przez podstawówkę, gdzie są jedenastolatkowie, to tak potrafią wrzucać, że aż strach O_o
W kuźwę, żałuję teraz, że nie złapałem takiego jednego i nie przycisnąłem go do ściany... Już ja bym go nauczył szacunku dla starszych.
-
djprodigy no u mnie było tak samo, jednak ja wobec tych małych parapetów nie mam litości pamiętam jak raz takiego jednego babcia mi srała że chciałem jej kochanego wnuczka zadusić (a ja go poprostu za kark złapałem jedną ręką,mocno, tak ze sie moje paluchy w niezłe siniaki na szyi zmieniły :wink: ) ,chciałem jeszcze jej nawrzucac ale strzeliłem minę 'twardziel niemowa' :lol: i się odwróciłem.
Raz mnie jakimiś straszył kumplami (ale to juz inny smarkacz), starszymi nalezy dodać- i faktycznie nasłał na mnie 4 starszych kumpli-byczków, z tym że ja z nimi codziennie grałem w piłke więc nieźle się zdziwił jak przybili mi piatkę i jeszcze jemu chcieli poprawić :lol: :wink:
Linki właśnie dlatego cieszę się że nie mieszkam w bloku 8)
-
A ja akurat zrozumiałem aluzje Mordena o czarnych. Chciecie najlepszy przykład: obejrzyjcie sobie ,,Potyczki Jerrego Springera'' kłutnie czarnych po prostum nie tam rozbijają<lol2>. Przez 5 minut walą do siebie ten sam txt (X-yes Y - yes). a jak przychodzi im sie kłucić z białymi to od razu płynie argument ,,cholerny rasista'' <lol2>
Dżerego Springera ogladasz? :lol: Myslisz, ze ci ludzie sie tak na serio bija itd? Przeciez to wszystko jest rezyserowane i tworcy chyba tego specjalnie nie ukrywaja...
to taki maly ot, posta na temat splodze moze innym razem, bo teraz nie mam juz sily. ;)
.
"... Jerry, Jerry, Jerry!"
-
W kuźwę, żałuję teraz, że nie złapałem takiego jednego i nie przycisnąłem go do ściany... Już ja bym go nauczył szacunku dla starszych.
ja tak zrobilem, i ciesze sie ze ludzka pamiec zawodna jest - bo gosc ma teraz brazowy lub nawet czarny pas w oyamie, wiec nie bylo by mi do smiechu :]
ale to byly czasy, masz racje - wtedy nikt nie podskakiwal do starszych, ale nie chodzilo o strach przed wpierdolem, tylko o szacunek do starszych - prosta sprawa, ktorej mlodzi juz nie rozumieja
-
szacunek do starszych - prosta sprawa, ktorej mlodzi juz nie rozumieja
może dlatego że obecnie coraz więcej starszych osób nie dają powodów do tego, by obdarzać ich szacunkiem?
-
Nieeeeeee, nie sądzę, zawsze powinien być jakiś szacunek dla starszych... A poza tym nie rozmawiamy tylko o dziadkach i babciach, ale o starszych przykładowo o parę lat.
-
tak tak djprodigy, przede wszystkim miałem na myśli 'nie babcie' i 'nie dziadki' ;) jakimś - z tym się zgodzę, ja jednak większym szacunkiem obdarzam właśnie takich dziadków i babcie [przeżyli wojnę, niejedeni obozy, komunę], niż ludzi troszkę starszych ode mnie którzy sami się proszą o to, by traktowac conajmniej niepoważnie
-
No zgadza się, tym bardziej, że prawda jest taka, iż niewiele tym ludziom życia zostało... Niech chociaż te wspomnienia z ostatnich lat będą przyjemne, ale niestety stają się one coraz mniej przyjazne... :/
-
wszyscy tak psioczą na rodziców ,a ciekaw jestem jacy Wy bedziecie opiekunami swoich pociech . Łatwiej znalezc drzazge w oku rywala niż kłode pod swoimi nogami(czy jakoś tak :P) . W czasch ciągłego pośpiechu i ciagłego zrywu za pieniądzem ciężko upilnować dzieci .Ojciec haruje 10 godzin 5 razy w tygodniu a po powrocie do domu marzy mu sie tylko wygodny fotelik przed TV z buteleczką piwa .Matka niby siedzi wiecej w domu ,ale powoli zaczyna sie to zmieniac . Współczesne Polki za priorytet stawiają sobie kariere a dopiero pozniej zakładanie sobie rodziny .A te pozniej moze nastapic za pozno . z wychowywaniem dzieci moim zdaniem moze byc coraz gorzej .A skutki takiego niedbalstwa juz teraz mozemy zobaczyc na przystanakach , szkołach itp itd .
-
W czasch ciągłego pośpiechu i ciagłego zrywu za pieniądzem ciężko upilnować dzieci .Ojciec haruje 10 godzin 5 razy w tygodniu a po powrocie do domu marzy mu sie tylko wygodny fotelik przed TV z buteleczką piwa .
Mógł nie decydować się na dzieciaka, jak już się zdecydował to jego psim obowiązkiem jest się nim zajmować...
I tak jak już pisałem takie dzieciaki, które wychowały się przy braku jakichkolwiek autorytetów, czerpiąc wyłącznie z otoczenia stają się później takimi pseudo-autorytetami dla kolejnych pokoleń skretyniałych nastolatków, którzy chcą być jak ich starsi koledzy...
-
"zrobiłes to wychowuj, k*rwa bądź odpowiedzialny- poświęć serce, poświęć czas- matka,ojciec normalny"
proste... jesli my nie wychowamy dziecka wtedy zrobi to otoczenie (czyli inne rozwydżone bahory). zaniedbanie swego pierworodnego i nieupilnowanie go to najgorsze co spotka i jego i rodziców.
-
Ja to jestem w szoku co sie dzieje z ta cała gówniarzernia O_o ide sobie do sklepu, przechodze obok placu zabaw, a tam dzieciaki w co drugim słowie mówia "k*rwa" O_o Jakbym złapał takich, to bym im wpier**** :twisted: i to nie, ze jakos cicho klnal, tylko dra sie prawie na cala jape.
-
wszyscy tak psioczą na rodziców ,a ciekaw jestem jacy Wy bedziecie opiekunami swoich pociech . Łatwiej znalezc drzazge w oku rywala niż kłode pod swoimi nogami(czy jakoś tak
własnie, pomimo 27miu wiosen na karku, jeszcze nie zdecydowalem sie na potomstwo (choć wielu znajomych już ma dzieciaki) m.in dlatego że uważam że jeszcze bym za mało czasu mu/jej mógł poświęcić - nic na siłe, wszystko z głową na karku.
Cosmaty i Aras dobrze piszą - dziecko to nie rurki z kremem - to najwyższa nasza odpowiedzialność życiowa, to czas wieeelu wyzeczen i poświęcenia, które w przyszłosci się zwróci nam z nawiązką (chcielibyście mieć miłe wspomnienia z dnia dziadka/ojca? jakiegos dostac MGS13 czy PES10 od wnuka/syna :) ) podsumowując: idioci nie powinni się rozmnażać
-
"zrobiłes to wychowuj, k*rwa bądź odpowiedzialny- poświęć serce, poświęć czas- matka,ojciec normalny"
Co to kuźwa ma być? O_o
Cytat z hip-hopowego utworu?
To się dopiero nazywa poezja XXI wieku... xD xD xD
Sorry za offtop, ale musiałem to napisać...
-
tak to jest cytat (wskazuje na to cudzysłów :wink: ).... i co? że się rymuje to znaczy że głupie...oki -dzięki,cześć,narazie
EDIT: wiesz to jest i wyrwane ze środka tekstu i urwane na końcu... no i beatu nie słychać :wink: ale naprawdę nie brzmi tak źle jak ci się wydaje
-
Nieeee, tu nie chodzi o to, że jeśli się rymuje, to jest głupie... Treść jest ok. Forma natomiast (rym) szwankuje na maxa...
Koniec offtopu.
-
Przykład chybiony, w tym momencie opisujesz II Filar. Natomiast ZUS ma także I Filar tzn. wspólna pula do której wpłacają wszyscy, a z której wypłacane są potem zasiłki, renty, itd. Ludzie, któzy otrzymują te pieniądze, w normalnych warunkach nie mogliby ich mieć - odłożyli za mało lub nic.
Nie chodzi mi o "ciachnięcie" ZUS'u w ciągu tygodnia- to operacja, która musiałaby trwać latami.
Ale już dzisiaj pewien rocznik nie powinien już wpłacać nic do zusu, a samemu zainwestować (nawet oddajac do banku), przeciąć to błędne koło.
Co z aktualnymi emerytami? Pieniędzy dla nich jest, później trzeba będzie to finansować z budżetu- ale to konieczność. Z czasem obciążenie będzie się zmniejszać, aż po iluś tam latach zniknie całkowicie (że się tak wyrażę).
Nierealne? Zus już dziś jest zadłużony przepotężnie, pożycza nawet kase od rzadu, jego utrzymanie kosztuje ok. 1,5 mld rocznie (bodajże tyle, o ile pamiętam). Wedle prognoz, za 20 lat będzie on bankrutem.
Dlatego jestem za jak najwcześniejszym pozbyciem się tego molochu i oddaniu Polakom przyszłości w ich ręce.
A co jak jeden przepije te pieniądze, nigdzie nie odłoży? Każdy jest kowalem własnego losu.
Najwyrazniej nikt nie wyczul o co mi chodzilo. Nie mierze wszystkich miara jednego. Napisalem, ze Polacy zachowaniem zaczynaja mi przypominac pyskatych czarnych, dla ktorych jednym z bardziej delikatnych tematow jest szacunek
Wiesz- są szuje u murzynów, białych, azjatów, indiańców itp- więc raczej nie da się uczciwie tego zgeneralizować.
Tak samo jak Polacy mają opinię "złodziei" (jak to się pisze?)- niesprawiedliwe? Tak. Prawdziwe? Nie. Ale tak jesteśmy chociażby przez Niemców postrzegani.
idioci nie powinni się rozmnażać
Niektórym jednostkowm wogóle, powinno się utrudnić proces rozmnażania :roll:
Bezstresowe wychowanie- ahh, to temat rzeka.
Oczywiście, potrzebny jest złoty środek- bez jakiejś przemocy. Dla dziecka SAM FAKT, że dostał klapsa jest znaczący i ważny.
Dziecko powinno mieć jakies stresy- bo jak pójdzie do przedszkola, to będzie przeklinał wszystko na czym stoi (nie chodzi o wulgaryzmy bynajmniej). Nie poradzi sobie po prostu z kontaktach z innymi ludźmi, nie będzie potrafiło się bawić, nie będzie potrafiło się uczyć, będzie sfrustrowane- i będzie musiało ta frustrację odreagować.
To krzywda dla takiego malucha- on i tak będzie musiał się nauczyć żyć w społeczeństwie, nauczyć się relacji, poradzić ze stresem- ale zrobi to na swój (najczęściej niemądry) sposób. To b. częsta przyczyna powstania młodzieży, o której wyżej piszą ludzie- to pierwszy krok.
Najbardziej więc mnie przeraża, kiedy taki rodzic mówi, że jego pociecha "jest jeszce za mała na wychowywnie"- powodzenia w takim razie. Przyda się.
-
Dziecko powinno mieć jakies stresy
Tak, wprost proporcjonalne do wieku. Przede wszystkim, zauważyłem, że rodzice nie dopuszczają do siebie tego, że te maluchy mogą mieć swoje zdanie, że to jak dziecko tupie nogą to trzeba wysłuchać, dlaczego, znaleźć tego powód, a nie od razu sprowadzać go do "parteru", tłumacząc to tym, że dzieci i ryby nie mają głosu... Mają....mają taki sam jak dorośli, ich małe problemy (dla nas małe), są dla nich nieraz wielkimi dramatami, i powinno się o tym wiedzieć cały czas, jak się ma pociechę. Widzę jednak [moja praca mi w tym pomaga:) ] że 90% rodziców [przedział wiekowy ~22-30] z którymi mam do czynienia, jak dziecko mówi "nie", to zostaje zbesztane z miejsca. To chyba jeden z powodów frustracji dzieciaków, które w wieku dorastania/dorosłym, w końcu chcą być zauważone, i dokonuja 'popisów' jakie mozna np na meczach obejzeć.
-
..wg niektorych ropdzicow to ich dzieciom sie wszystkon nalezy,caly siwat powinien sie krecic wogoł nich