Forum GameOnly.pl

Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: Hubi w Lipca 21, 2006, 16:22:49 pm

Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Lipca 21, 2006, 16:22:49 pm
Czy padliscie kiedys ofiara ww. osob?

Kilka lat temu wszedlem do sklepu doslownie na 3 minutki, a ze nie mialem zapiecia, rower zostawilem przed wejsciem. Pech chcial, ze po wyjsciu nie ujrzalem juz mojego bacykla :(

Jeszcze wczesniej (za czasow podstawowki) gralem po lekcjach w pilke. Plecak zostawilem obok innych, przy plocie. Po skonczonej grze, okazalo sie, ze ktos ukradl mi piórnik. Shit  :lol:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: setezer w Lipca 21, 2006, 16:26:05 pm
Kurde, to się nie mieszka w mieście a na wsi! Na wsi pełna kulturka, najwyżej żul ci coś obrzyga, ale na pewno nie ukradnie. Wieś rulez.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Lipca 21, 2006, 16:42:23 pm
uhuhuu, w polsce - temat rzeka

akty wandalizmu jaki mnie spotkały to: 1x rozwalono mi szybę w aucie, raz pod akademikiem zostawilem na parkingu auto na doslownie 5 minut - wracam - ktoś mi prawy przód walnął - wandalizm? - tak, koleś uciekł (Katowice), miał pecha, byłem tak wkurzony i zawzięty, że po 15 minutach jeżdzenia po K-cach, zauważylem jak wjezdza do garazu. Krótka rozprawa w sądzie i zapłacił z nawiązką :]

Co do złodziejstwa: tyle ile rzeczy skradziono w sklepie w którym pracuje to przechodzi ludzkie pojęcie...człowiek pracuje ciężko, wkłada mase energii, sumienia w to co robi, a przyjdzie taka brunda menda i sobie ot tak po prostu weźmie, jak tylko nakryje kogoś na kradzieży w miejscu mojej pracy, bez wahania nakopie do d**y, wywale na środek ulicy i głośno obwieszcze "ZłODZIEJ - UWAGA"
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: paprot w Lipca 21, 2006, 16:46:28 pm
to ja raczej ustrzeglem sie jakis wiekszych kradziezy jedyne co mi ukradli to portwel w ktorym bylo 20zl notabene portwel odzyskalem byl na poczcie ktos znalazl no ale 20zl juz nie bylo
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: homesickalien w Lipca 21, 2006, 16:57:56 pm
Cytat: "_invictus"
uhuhuu, w polsce - temat rzeka

akty wandalizmu jaki mnie spotkały to: 1x rozwalono mi szybę w aucie, raz pod akademikiem zostawilem na parkingu auto na doslownie 5 minut - wracam - ktoś mi prawy przód walnął - wandalizm? - tak, koleś uciekł (Katowice), miał pecha, byłem tak wkurzony i zawzięty, że po 15 minutach jeżdzenia po K-cach, zauważylem jak wjezdza do garazu. Krótka rozprawa w sądzie i zapłacił z nawiązką :]

Co do złodziejstwa: tyle ile rzeczy skradziono w sklepie w którym pracuje to przechodzi ludzkie pojęcie...człowiek pracuje ciężko, wkłada mase energii, sumienia w to co robi, a przyjdzie taka brunda menda i sobie ot tak po prostu weźmie, jak tylko nakryje kogoś na kradzieży w miejscu mojej pracy, bez wahania nakopie do d**y, wywale na środek ulicy i głośno obwieszcze "ZłODZIEJ - UWAGA"


złodziejstwo to zlo, jednak trzeba pamietac ze nie ktorzy kradna by przezyc, wiec nie kazdy czlowiek ktory cos ukradl to brudna i smierdzaca menda!!
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: kingboo w Lipca 21, 2006, 17:14:29 pm
Cytat: "homesickalien"
złodziejstwo to zlo, jednak trzeba pamietac ze nie ktorzy kradna by przezyc, wiec nie kazdy czlowiek ktory cos ukradl to brudna i smierdzaca menda!!

Zależy co masz na myśli, bo jeżeli to była np. bułka i był na skraju wyczerpania to jakoś bym zrozumiał, ale każdy inny rodzaj kradzieży powinien być karany z najwyższą surowością.

Choć jak słusznie zauważył _invictus w większych miastach istnieją jadłodajnie, więc zero litości dla złodziei :)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Castor Krieg w Lipca 21, 2006, 17:18:07 pm
Raz próbowano zabrać mi zegarek, ale nieudolnie i się nie dałem. Drugi raz Arab próbował w Paryżu sprzątnąć Ojcu portfel - hop do metra i nakopaliśmy gówniarza. Trzeci raz buchneli mi portfel w Wawie - po 5 minutach karty zblokowane, ale portfela i dokumentów nigdy nie odzyskałem (ID, prawko jazdy).
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Lipca 21, 2006, 17:28:56 pm
Cytat: "homesickalien"

złodziejstwo to zlo, jednak trzeba pamietac ze nie ktorzy kradna by przezyc, wiec nie kazdy czlowiek ktory cos ukradl to brudna i smierdzaca menda!!

pracuje w sklepie rtv-agd, i - co łatwo wywnioskować z mogo posta - wyraziłem się o tych mendach tak właśnie, z własnego doświadczenia i mojego zawodu, przez nich ja na tym obrywam.


a darmowa jadłodajnia jest niemal w każdym mieście o liczbie mieszkanców +/-50tyś (w moim jest)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: darekxx w Lipca 21, 2006, 17:30:16 pm
mi tam jeszcze nigdy nic nie ukradli  :D  :D
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: xelloss w Lipca 21, 2006, 17:30:21 pm
Cytat: "Castor Krieg"
Raz próbowano zabrać mi zegarek, ale nieudolnie i się nie dałem.

.
Więcej przygód nie miałem, w przeciwieństwie do mojej siostry, której dwa razy plecak ukradli.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lipca 21, 2006, 17:38:28 pm
Mnie tam tylko notes menadżerski Casio, co to go na urodziny dostałem (taki tani) ukradli w podstawówce jeszcze. Zegarka nie nosze, komórka zawsze w przedniej kieszeni, portfel na łańcuchu - nie ma bata żeby mi ktoś coś wyjął :D.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: jay jay w Lipca 21, 2006, 17:39:35 pm
ja jestem  regularnie okradany z nadziei przez państwo .Nadziei na lepszą
przyszłość w tym zaściankowym kraju .

Przy tym lokalne przypadki kradzieży nie mają znaczenia .
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Ring w Lipca 21, 2006, 17:50:47 pm
Kilka dni temu bezdomny próbował zwinąć nowego BMXa mojego brata. Najbardziej z tego wszystkiego zapadła mi w pamięć moja matka, która biegła szybciej odemnie o_O
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: RyoHazuki w Lipca 21, 2006, 21:47:18 pm
Eeeee tam. Wy tu piszecie jakieś niestworzone rzeczy o złodziejach, zbirach i żulach.:D Ja dam wam życiowy przykład.:D Wczorajszy dzień, praca biurowa, nieważne gdzie, itd. kubek do picia stoi ładnie na szafce. Dzisiejszy dzień, kubka nie ma.:D Ja wiem, że zostać okradzionym przez nieznajomego to nic nadzwyczajnego, ale okradzionym przez kolegów/koleżanki - kleptomanów w pracy to dopiero wyczyn.:D Zważywszy, że tutaj to dość modne zachowanie i ginęły już: długopisy, kubki, żarcie przechowywane w lodówce, a także...ubrania.:D Zdziwilibyście się, co to za firma i czym się zajmuje.:)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: dark\ w Lipca 21, 2006, 21:51:43 pm
Cytat: "Ring"
Najbardziej z tego wszystkiego zapadła mi w pamięć moja matka, która biegła szybciej odemnie o_O


 :lol:  :lol:

Na moje szczescie nic mi nie ukradli :) Raz mojemu bratu ukradli plecak skorzany z nowiutkimi ksiazkami :P
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lipca 21, 2006, 23:04:05 pm
No mi tydzień po komuni rower ukradli. Na resorach- wtedy to była super nowość, nikt prawie niemiła. Cieszyłem się jak niewiem co, wymarzony rowerek. Pojechałem nim do apteki dla momay po leki, bo chora była, zdążyłem wyjść roweru niema. Pobiegłem na psy i po 0,5h ruszyli na patrol  :| (HWDP).
Potem z mamą(40 stopni gorączki)jeździliśmy po wichach  i mieście, ż emoże kogoś z im zobaczymy- bezskutecznie :/.

Więcej nic mi nie ukradli, ale jakbym zobaczył jak ktoś chce mi coś zawinąć to bym tak kolesia skopał że w szpiralu by wylądował.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: kakasznikow w Lipca 21, 2006, 23:07:11 pm
ostatnio zjadlem tabsa niewiadomego pochodzenia wychlalem z polowke wodeczki z mety i zostalem okradziony ze swiadomosci na okolo 10h
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: vorio w Lipca 22, 2006, 09:41:30 am
Mi zasadniczo jeszcze nic nie ukradli, jednak kradzieze w naszym domu to temat rzeka. Zaczne od taty, ktoremu ukradli bodajze 4 rowery  :shock:  kazdy w jakis glupi sposob...wyszedl na chwile wraca i nie ma. Gorzej z mama ktorej notorycznie kradna portfel...Kiedys w pracy kolezanka ukradla komorke ech...Nawet teraz na wakacjach, bylismy w autobusie i rozmawialismy zeby nie brac portfela na postoju, tak wiec wyszlismy a portfel pozostal w autobusie, wracamy spowrotem no i pieniedzy juz nie ma...ech czy naprawde ten ktos tak potrzebuje pieniedzy zeby krasc? Dla mnie osobisie kradziez jest czyms niewyobrazalnym, jak to mowia- wstyd to krasc, a ja poszukalbym i mocniejszego okreslenia...EOT
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: rainuS w Lipca 22, 2006, 11:28:26 am
Cytat: "vorio"
ech czy naprawde ten ktos tak potrzebuje pieniedzy zeby krasc? Dla mnie osobisie kradziez jest czyms niewyobrazalnym, jak to mowia- wstyd to krasc, a ja poszukalbym i mocniejszego okreslenia...EOT

Okazja czyni złodzieja. Jak nie pilnujesz swoich rzeczy, to się później nie dziw, że coś Ci ukradną. Dla mnie to głupota ludzka, że np. tak wiele osób zostawia zupełnie niepilnowane rowery. Jak będziecie mieli samochody, to też zostawicie kluczyki w stacyjce i otwarte drzwi?  :lol:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lipca 22, 2006, 12:55:23 pm
Mój rower pozostawia wiele do życzenia, a jednak z uporem maniaka przypinam go gdy ide choćby po gumy do sklepu :D
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Witos w Lipca 22, 2006, 13:08:55 pm
Mi osobiście nic nie ukradziono, ale mojej mamie zginęło złoto z domu....później strach nawet kumpla z klasy do domu wpuścić  :evil:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: siudym w Lipca 22, 2006, 13:25:02 pm
Mi poczta zajekosiła paczkę z amigą 1200, którą wysłałem kiedyś za pobraniem. Szkoda, bo była "nówka sztuka"... :x

A poza tym podobnie jak napisał ktos wczesniej, jestem ciągle okradany z chęci życia w tym kraju.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: vorio w Lipca 22, 2006, 13:38:31 pm
Cytat: "rainuS"
Cytat: "vorio"
ech czy naprawde ten ktos tak potrzebuje pieniedzy zeby krasc? Dla mnie osobisie kradziez jest czyms niewyobrazalnym, jak to mowia- wstyd to krasc, a ja poszukalbym i mocniejszego okreslenia...EOT

Okazja czyni złodzieja. Jak nie pilnujesz swoich rzeczy, to się później nie dziw, że coś Ci ukradną. Dla mnie to głupota ludzka, że np. tak wiele osób zostawia zupełnie niepilnowane rowery. Jak będziecie mieli samochody, to też zostawicie kluczyki w stacyjce i otwarte drzwi?  :lol:



Nie rozumiem, a co to ma do rzeczy? Czyli co, jak jest samochod otwarty to dla Ciebie normalne jest ze zostanie skradziony? To jakas paranoja, "glupota ludzka" a moze glupota wlasnie jest zabezpiecznianie sie, pilnowanie, zycie ciagle w strachu ze mimo ze sie tak zabezpieczylem to MOGA i tak mi go ukrasc? Prawda jest taka ze jak zlodziej chce, to ukradnie. A takie za przeproszeniem pieprzenie to wiesz...
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lipca 22, 2006, 14:14:25 pm
w USA nie ma czegoś takiego jak zamkanie samochodu, tam kazdy zostawia kluczyki we statyjce, chodzi 2 godz po sklepie, wsiada i jedzie.

U nas to nie do pomyślenia. :x


Cytat: "vorio"
Nie rozumiem, a co to ma do rzeczy? Czyli co, jak jest samochod otwarty to dla Ciebie normalne jest ze zostanie skradziony? To jakas paranoja, "glupota ludzka" a moze glupota wlasnie jest zabezpiecznianie sie, pilnowanie, zycie ciagle w strachu ze mimo ze sie tak zabezpieczylem to MOGA i tak mi go ukrasc? Prawda jest taka ze jak zlodziej chce, to ukradnie. A takie za przeproszeniem pieprzenie to wiesz...

popieram.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lipca 22, 2006, 14:20:27 pm
Cytat: "ÓFO"
w USA nie ma czegoś takiego jak zamkanie samochodu, tam kazdy zostawia kluczyki we statyjce, chodzi 2 godz po sklepie, wsiada i jedzie.

U nas to nie do pomyślenia. :x


Cytat: "vorio"
Nie rozumiem, a co to ma do rzeczy? Czyli co, jak jest samochod otwarty to dla Ciebie normalne jest ze zostanie skradziony? To jakas paranoja, "glupota ludzka" a moze glupota wlasnie jest zabezpiecznianie sie, pilnowanie, zycie ciagle w strachu ze mimo ze sie tak zabezpieczylem to MOGA i tak mi go ukrasc? Prawda jest taka ze jak zlodziej chce, to ukradnie. A takie za przeproszeniem pieprzenie to wiesz...

popieram.


Nie wiesz jak jest naprawdę w USA, a bazowanie na tym co widzisz na filmach jest kiepskim sposobem. A co do tego co napisał Vorio. Chyba nie zrozumiałeśo co chodziło RainuSowi, bo to prawda, ze okazja czyni złodzieja. Ułatwiasz mu zostawiając otwarte szyby w samochodzie itd.etc..
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lipca 22, 2006, 14:23:38 pm
Cytat: "Tarniak"
Nie wiesz jak jest naprawdę w USA, a bazowanie na tym co widzisz na filmach jest kiepskim sposobem

oglądałem taki program w tv, nie jakiś film tylko dokumentalny reportarz. Cały czas smigali samochodem po Chicago i niezamykali auta ;)


Cytat: "Tarniak"
A co do tego co napisał Vorio. Chyba nie zrozumiałeś tego co napisał RainuS, bo to prawda, ze okazja czyni złodzieja. Ułatwiasz mu zostawiając otwarte szyby w samochodzie itd.etc..

dlamnie złodziej z okazji czy zwykły to to samo scierwo.
A to ze miał okazję ukraść, nie czyni go niewinnym. Ja sam, choćbym nie wiem jaką miał okazję by coś zajeba*ć, nigdy bm tego nie zrobił.

Ten czy ten ma taką samą etykietę- ZŁODZIEJ! :evil:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lipca 22, 2006, 14:24:56 pm
Ale tu nikt nikogo nie uniewinnia, tylko po co stwarzać mu dodatkowe możliwości i o to w całym wywodzie chodziło.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: vorio w Lipca 22, 2006, 18:08:13 pm
Mimo wszsytko, prawda jest taka, ze nawet nie wiem jakbys sie staral, to zawsze mozemy popelnic blad , a jezeli zlodziej, ktorych naprawde jest wielu, go zauwazy...Wracajac do mojej wczesniejszej wypowiedzi (ta przedostatnia ;)) mama zawsze brala pieniadze ze soba, nigdy specjalnie nie staralismy sie robic okazji zlodziejowi, jednak pech chcial, ze wyjatkowo zostal...coz takie panstwo, takie spoleczenstwo, i moje gadanie nic nie zmieni...
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: electronic_punk w Lipca 22, 2006, 18:51:58 pm
U mnie w gimnazjum kiedyś ukradli mi buty i kurtkę - zgubiłem numerek, ktoś go znalazł i sobie odebrał moje rzeczy... Skur... je...
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Desser w Lipca 22, 2006, 22:03:43 pm
Kradzieze przynajmniej w mojej rodzinie to wrecz teatr absurdu. Co powiecie na fakt, ze w przeciagu kilku lat kradziono nam 4 razy auta? Jeden raz spod mojej szkoly, dwa razy spod bloku i raz spod podgliwickiego jeziorka (szczyt chamstwa, pozniej trza bylo czekac 2h az ktos nas wezmie na autostop). Z pwoodu opieszalosci naszej kochanej policji odnalazly sie tylko 3 razy - prawie nowka Maluch poszedl prawdopodobnie na czesci...
Zdarzyly sie tez kradzieze rowerow - w miare zadbane, choc dosc sporo uzywane, rabniete przez jakis kolesi, co mieli takie same klucze do piwnicy, co my (dodam, ze drzwi sa pancerne i wytrzymale)...
Najwiekszy absurd spotkal nas na zeszlorocznych wakacjach w Tunezji. Wrocilismy sobie z plazy do naszych bungalowow (powiedzmy, ze to byly bungalowy, ciezko powiedziec, jak to sie powinno nazywac xD), a tu sie okazuje, ze ktos wszedl przez okno tarasowe (wylamany zamek), zakosil z pokoju torbe pelna starych, brudnych i smierdzacych moich ciuchow (jeden wielki lol :lol:), mojej siostry paszport i dowod osobisty (pomimo, ze na stoliku lezaly tez 2 komorki, GBA, a w lazience rozne kosmetyki xDD). Siostra musiala jechac do Tunisu (ok 100km), zeby wyrobic sobie czasowy paszport, bo inaczej nie wylecialaby z kraju (za 2 dni mielismy juz wyjezdzac), a co najlepsze sie okazalo... ze paszport sie znalazl! :lol: Zlodziej nie wiedzial, ze jest to duzo warte i podrzucil do torby podroznej ow dokument jakiejs tez wyjezdzajacej Rosjance. Rece opadaja po prostu... :evil:

Ale i tak to jest nic, co spotkalo naszego sasiada i mojego dziadka. Sasiadowi poznym wieczorem na jednej z glownych ulic w moim miescie ukradziono prosto z reki zegarek... przecinajac pasek nozem, przy okazji przecinajac mu zyly :? Na szczescie z tego wyszedl, choc troche musial przelezec w szpitalu...
Dziadkowi przytrafila sie zabawna historia (a w zasadzie 2 historie) - pewnego wieczoru zaparkowal swojego starego Malucha przed garazem, i to byl blad. Rano wstal, wyszedl do auta i co zobaczyl? Pusta bude, stoajaca tylko na kolach! W srodku nie bylo absolutnie NIC, cale wnetrze byly ogolocone z siedzen, zegarow, deski rozdzielczej, podsufitki, doslownie wszystkiego! :lol: Brak slow. Innym razem zaparkowal pod sciana bloku. Rano sie okazalo, ze ukradziono drzwi, ktore byly zwrocone do sciany :lol:

Innych incydentow, dotyczacych wandalizmu, pokroju wyrywania wycieraczek, wybijania szyb, by ukrasc zepsute radio, skakania po dachach i wyjmowania szybek-trojkatow w Maluchu i przewracania tego wehikulu na BOK juz nie chce mi sie opisywac...
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Lipca 22, 2006, 22:14:33 pm
Cytat: "Desser"
wybijania szyb, by ukrasc zepsute radio

Dlatego moj brat zawsze chowa radio pod siedzenie jak wychodzi- nie z obawy, ze ktos zakosi radio, raczej z obawy, ze ktos wybije szybe dla radia.

Apropo mojego brata- pewnego razu jak jezdzil na zamarznietej rzece na lyzwach, podjechalo do niego kilku gosci z kijami hokejowymi. Naszczescie duzo przy sobie nie mial i zabrali mu tylko zegarek.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: electronic_punk w Lipca 23, 2006, 13:04:14 pm
Tak sie kurde czyta te wszystkie historie, że aż nasuwa mi się pytanie: co trzeba zrobić, aby dostać pozwolenie na broń? Wie ktoś, co trzeba zrobić, aby je otrzymać?

Fajnie by było mieć przy sobie spluwę. Wyobrażacie sobie sytuację, gdzie podchodzi do was paru kolesi i coś tam chcą od was, a wy spokojnie wyjmujecie sobie pistolet, celujecie w tych gości, i pytacie się ironicznie: "Co ode mnie chciałeś, bo nie dosłyszałem?" :mrgreen:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Witos w Lipca 23, 2006, 13:10:02 pm
Nie znam dokładnych procedur niestety, ale czytam czasem pisma o broni z których dowiedziałem się,że urzędnicy zrobią WSZYSTKO, byleby osoba składająca podanie o pozwolenie nie otrzymała go. No i pozatym coś mi się nie wydaje, żeby noszenie broni przy sobie było praktyczne, nie mówiąc o tym, że z pewnością każdy, który zobaczyłby człowieka z kaburą wezwałby policję-a Ty bys się musiał co chwila tłumaczyć i prezentować papiery.

EDIT: A jakbyś nie daj Boże złodzieja postrzelił, to pewnie byś dłużej od niego musiał siedzieć :/
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: electronic_punk w Lipca 23, 2006, 13:22:18 pm
Ale wiesz, zawsze gdy wyjmiesz pistolet, to taki złodziej na pewno zmięknie. Nie trzeba od razu strzelać, ale wiem, o czym mówisz. Bo masz rację, wiele było takich przypadków... :?  :evil:  :x  :shock:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Ghost w Lipca 23, 2006, 13:32:39 pm
Ekhem, czytałem jakiś czas temu zdaje się że w telegazecie o tym że osoba broniąca się będzie mogła przeciwko złodziejowi  zastosować co uzna za stosowne, i nawet jeżeli zabije złodzieja to nie poniesie kary.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: NHS w Lipca 23, 2006, 13:36:11 pm
Jeżeli chodzi o pozwolenie na broń to trzeba zdać państwowy egzamin, posiadać odpowiedniej grubości sejf wmurowany w ściane o odpowiedniej grubości, no i powód że chc się wystraszyć potencjalnego złodzieja raczej nie przekona wydziału administracyjnego o przyznaniu nam pozwolenia na broń.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Witos w Lipca 23, 2006, 13:41:30 pm
Ghost, szczerze mówiąc, wątpie, żeby wprowadzono coś takiego w Polsce, no ale nie wiadomo. Odnośnie tego, czy trzeba strzelać od razu(XD)-no nie trzeba, ale koleś może być na jakiś prochach, agresywny, może stwierdzić, że masz atrapę i się może rzucić, mogą użytkownikowi broni nerwy puścić...szkoda,że nie jesteśmy w USA, wtedy problemu by nie było.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Tarniak w Lipca 23, 2006, 13:46:31 pm
Zawsze można kupić hukowy albo replikę. Ewentualnie jakąś poręczną wiatrówkę, na to pozwolenia mieć nie trzeba :D.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: kamiiru w Lipca 23, 2006, 14:23:16 pm
Na moich oczach okradli kolege, mial tylko pare zł wiec nic wielkiego ale potem sie zabrali za mnie a ja mialem calkiem gruby szmal wtedy wiec odepchnolem jednegoz nich (to bylo w waskiej uliczne, taki odnóg od ulicy glownej gdzie chodza ludzie), a bylo ich dwoch i zaczolem uciekac, potem jeszcze jeden sta na czatach ale nie skapl sie ze ucieklem dopiero potem jak kumple mu krzykneli zaczol mnie gonic, na szczescie podbieglem do auta "Solid Security" ktore stalo niedaleko i zostawili mnie w spokoju. Gdy poszlismy zlozyc zeznanie na posterunek policji (juz nie chodzi o tą kase ale o to ze pamietalismy jak oni wyglądali) to za pół godziny pojechalismy obejrzec dzielnice.... radiowozem (LOL) i jeszcze nie cala bo nie wszedzie dalo sie autem wjechac a oni wyjsc nie chcieli! Najbardziej rozwalilo mnie to ze aby przyjzec sie drugiej stronie alejki objechalismy PÓL MIASTA aby sie tam dostac (byly roboty drogowe itd) bo niechcialo im sie wyjsc z radiowozu i przejsc na piechte z nami 40m! To mnie juz naprawde rozwalilo!!

Ja zaczene nosic bagnety przy sobie! Broń mozecie bez zezwolenia ale pokazywac mozecie tylko waszym ofiarom
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: sambady w Lipca 23, 2006, 18:35:30 pm
Jedyną kradzieżą wśród moich znajomych, o jakiej słyszałem, było niewyjaśnione zniknięcia portfela. Stało się to na obozie, w Berlinie. Wewn., o ile dobrze pamiętam, znajdowało się coś koło 50Euro, czyli dość sporo pieniędzy. Do dzisiaj sprawcy nie odnaleziono. A szkoda :/.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: electronic_punk w Lipca 24, 2006, 13:09:37 pm
Głupie pytanie, ale czy gdyby strzelić z bliska do gościa z pistoletu-wiatrówki, to bolałoby go to? :mrgreen:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lipca 24, 2006, 13:12:02 pm
Cytat: "djprodigy"
Głupie pytanie, ale czy gdyby strzelić z bliska do gościa z pistoletu-wiatrówki, to bolałoby go to?

strzel w siebie to zobaczysz  :mrgreen:

na poważnie to bolałoby, i to mocno. Jak dobrze strzelisz dobrej wiatrówki za bliska to możesz nawet zabić.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Master_666 w Lipca 24, 2006, 13:26:07 pm
Raz szełem sobie koło najlepszego gim. w okolicy (ironia ocorz=p) jedząc chipsy. I jacyś trzej goście o mordach takich niezbyt ciekawych kazali mi dać  chipsy. Ja ich olałem i dopowiediząłem pare słów "pogardy" =p Poszedłem dalej a jeden zaczął mnie gonić. Ja nie zwiewał i wtedy... szłą ulicą moja babcia :lol:  I przegoniła smarkaczy lol
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Lipca 24, 2006, 14:01:50 pm
Cytuj
Raz szełem sobie koło najlepszego gim. w okolicy (ironia ocorz=p) jedząc chipsy. I jacyś trzej goście o mordach takich niezbyt ciekawych kazali mi dać chipsy. Ja ich olałem i dopowiediząłem pare słów "pogardy" =p Poszedłem dalej a jeden zaczął mnie gonić. Ja nie zwiewał i wtedy... szłą ulicą moja babcia Laughing I przegoniła smarkaczy lol
polska język - trudna język :D

nawiązując do wcześniejszych postów dot. pozwolenia na broń - chłopie, napij się czegoś chłodnego, jak by tak łatwo było o broń, to byłby u nas "mad max live";
Cytuj
Ale wiesz, zawsze gdy wyjmiesz pistolet, to taki złodziej na pewno zmięknie. Nie trzeba od razu strzelać, ale wiem, o czym mówisz. Bo masz rację, wiele było takich przypadków.
a jak zbir tez dostanie pozwolenie? i też wyciągnie? "no bo ładnie ubrany przyszeł do urzędu i powiedzial ze sie czuje zagrożony to mu wydaliśmy, podobnie jak obywatelowi djprodigy i panu Zygmuntowi" rozumiesz? jak bedziesz widział włamanie/rozbój/napaść/kradziez - dzwoń 997
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: electronic_punk w Lipca 24, 2006, 14:22:08 pm
Nie twierdziłem nigdy, że to jest łatwe... Przecież właśnie dlatego się pytam...
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Lipca 24, 2006, 14:27:25 pm
a ja nie pisałem że tak twierdzisz, tylko wpominałeś ze fajnie by było mieć przy sobie spluwę, więc wnioskuję, że chciałbyś łatwiejszego do niej dostępu - a to moze zrobić u nas w kraju (i chyba tylko u nas) dziki zachód. Bo wiesz jak to w polsce by wyglądało :)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Uncle Mroowa w Lipca 24, 2006, 15:29:28 pm
Zamiast broni palnej, można kupić radykalne środki Bożego gniewu w pudełku, tj. paralizator, który łatwo, szybko i przyjemnie poskromi wszelkich złoczyńców i grzeszników  :wink:

Sam czuję się szczęśliwy, bo nigdy nie miałem problemów z brutalnym dresiarstwem, choć moi znajomi owszem i to pare razy.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lipca 29, 2006, 03:30:04 am
Cytuj
Tak sie kurde czyta te wszystkie historie, że aż nasuwa mi się pytanie: co trzeba zrobić, aby dostać pozwolenie na broń? Wie ktoś, co trzeba zrobić, aby je otrzymać?


W Polsce jest to z deka trune i męczące- nie dość że dużo kosztuje (przeróżne badania, testy), to jeszcze musisz udowodnić urzędnikowi że jesteś bardziej narażony na przestępstwa niż inny obywatel.
A nawet jeśli otrzymasz, to przy poranieniu bandziora ty masz problemy, nie on.

Dlatego ja przy sobie noszę (nosiłem, zostawiłem w krakowie) motylka, a teraz po wakacjach, kupuję zamiast tego pałkę teleskopową. Z motylkiem można się przejechać- w sensie że łatwo zrobić coś naprawdę głupiego.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Miazga w Lipca 29, 2006, 11:39:02 am
Cytuj
Dlatego ja przy sobie noszę (nosiłem, zostawiłem w krakowie) motylka, a teraz po wakacjach, kupuję zamiast tego pałkę teleskopową. Z motylkiem można się przejechać- w sensie że łatwo zrobić coś naprawdę głupiego.


na pałce też można sie przejechać - trafisz nie w to miejsce co trzeba i zrobisz z typa kaleke... albo go zabijesz :roll: Polceam gaz pieprzowy, krzywdy tym raczej nie zrobisz, a raczej skutecznie zniechecisz ew. napastnika. Wbrew pozorom calkiem skuteczna broń.

a swoich przygód ze złodziejami i całą resztą ścierwa nie będę opisywał, bo by mi sie transfer na neo skończył - za dużo tego... :?
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: homesickalien w Lipca 29, 2006, 12:14:44 pm
pie***l palki i gaz, najlepsza bron to mocne nogi. Jak jest nieprzyjemnie to zawsze mozna dac dyla. No chyba ze idziesz z dziewczyna w tedy przydadza sie tez mocne rece 8)

Miazga: ostrzeżenie za przekleństwo.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: kleks1 w Lipca 29, 2006, 12:28:10 pm
ja to mlody jeszcze jestem i nie mialem problemow z zadnym chamstwem itp. ale wydaje mi sie ze pieprz w spreju jest najskuteczniejszy , ogladalem w tv testy roznych takick , paralizator , pieprz w spreju , ale po pieprzu goscio nie mogl sie podniesc przez kilkanascie sekund...wtedy jest czas na ucieczke:)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Lipca 29, 2006, 12:31:45 pm
tak, jest skuteczny, niedawno na koncercie ktoś rozpylił, i skuteczność jego oceniam b.wysoko :)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: dark\ w Lipca 29, 2006, 17:07:44 pm
Cytat: "_invictus"
ak, jest skuteczny, niedawno na koncercie ktoś rozpylił, i skuteczność jego oceniam b.wysoko Smile


hahaha ^^
szkoda, ze paralizatory maja tak krotki zasieg
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Aras w Lipca 29, 2006, 17:13:55 pm
_Music teleskop jest dla purystów :mrgreen: trzeba pamiętac by walić pod kolano itd a jka już wyciągniesz to niesamowicie korci żeby w ryja przywalić, więc trzeba uwazać :wink: (nie żeby oponentowi się nie nalezało, ale przy przypływie adrenaliny uderzamy celniej [serio!] i mocniej niż zwykle, może nas ponieść do jeszcze dwóch dodatkowych strzałów i znowu to my mamy problem)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lipca 29, 2006, 17:17:10 pm
ja mam gaz. jak jade w niebezpieczne okolice to zawsze gaz pieprzowymam przy sobie. Jeszcze niekogo nie spryskałem, poza sobą, chciałem sprawdzić jak działa i czy działa- no i sprawdziłem  :mrgreen:
to jest taki uczucie, jakby ci ktoś 1kg soli wsypał do oczu. ostro :D
jeszcze na kocie sprawdziłem- ostro świrował :D latał jak gupi i miałczał. na zwierzęta też skuteczny.
polecam gaz, jest mały, a po spryskaniu jakiegoś łba walisz go w ryj i kopiesz.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: dark\ w Lipca 29, 2006, 17:38:01 pm
Cytat: "ÓFO"
jeszcze na kocie sprawdziłem- ostro świrował Very Happy latał jak gupi i miałczał. na zwierzęta też skuteczny.



:| miales tego nie robic :-X
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lipca 29, 2006, 17:49:31 pm
nie boj sie, nic mu się niestało ;)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Lipca 29, 2006, 18:12:47 pm
Cytuj
nie boj sie, nic mu się niestało


jesli jemu nic sie nie stalo to tobie tez nic sie nie stanie, wiec przetestuj na sobie bedziesz znal osobiscie efekt :wink:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: sambady w Lipca 29, 2006, 18:44:02 pm
@michalc: Gdybyś czytał uważnie, to wiedziałbyś, że na sobie też testował ~~.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Lipca 29, 2006, 19:27:58 pm
Cytat: "Dark Templar"
szkoda, ze paralizatory maja tak krotki zasieg

Sa rowniez inne rodzaje paralizatorow- cos na ksztalt pisloletu, z ktorego wystrzela sie razace pradem przyssawki (czy cos takiego).

A te wszystkie srodki (palki, paralizatory, gazy) i tak sie nie sprawdza, gdy podejdzie do Was, powiedzmy trzech gosci.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lipca 29, 2006, 20:57:55 pm
Za gaz dziękuję- wystarczy że kumpel raz sie popisał i obezwładnił się na pół godziny. Potrzebny jest odpowiedni wiatr itp- więcej z tym zabawy niż efektu.

A taka pałka nie dość że szybka, to skuteczna i latwo się nosi- no i nie trzeba walić po łbie, by gościa unieszkodliwić.

Hubi- jak jest 3 gości i jeden padnie, to jego kumple zapierniczają w dlugą aż się kurzy- w 90% przypadków tak jest.
Choć mogę się mylić bo jakimś zadymiarzem nie jestem i nieciekawą przygodę miałem 2 razy (aż? tylko? o 2 razy za dużo).
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: ÓFO w Lipca 29, 2006, 21:00:12 pm
Cytat: "_Music"
Za gaz dziękuję- wystarczy że kumpel raz sie popisał i obezwładnił się na pół godziny. Potrzebny jest odpowiedni wiatr itp- więcej z tym zabawy niż efektu.

przestępcy głównie atakują wieczorem, kiedy nie ma wiatru.
pałka też dobra sparawa.

btw. gaz kupiłem od kolegi za 6 zł(używany), wię cto są psie pieniądze. Na allegro chodza po 9 zł butelka :roll:  :wink:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Hubi w Lipca 29, 2006, 22:41:01 pm
Cytat: "ÓFO"
przestępcy głównie atakują wieczorem, kiedy nie ma wiatru.

 :lol:  :lol:
Od kiedy to wieczorem nie wieje?

Cytat: "_Music"
jak jest 3 gości i jeden padnie, to jego kumple zapierniczają w dlugą aż się kurzy- w 90% przypadków tak jest.

Albo jesli jeden padnie to 2 innych Cie zlapie i sie zemszcza. W takim przypadkach lepiej oddac im co chca.

Chociaz kolega mojego brata zrobil inaczej- mial bardzo fajna komorke i pewnego wieczoru wracal do domu. Na osiedlu podeszlo do niego 3 gosci i "poprosili" go, aby oddal im telefon. Jako, ze komorka byla naprawde fajna, zaczal uciekac. Po kilku metrach go zlapali i niezle pobili (rozwalony nos, podbite oko, itp.). Ale wreszcie telefonu nie zabrali :)
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: playing girl w Lipca 29, 2006, 23:10:35 pm
Cytat: "Hubi"


Cytat: "_Music"
jak jest 3 gości i jeden padnie, to jego kumple zapierniczają w dlugą aż się kurzy- w 90% przypadków tak jest.

Albo jesli jeden padnie to 2 innych Cie zlapie i sie zemszcza. W takim przypadkach lepiej oddac im co chca.

Wg mnie zwialiby, bo wiadomo, we 3 czują sie silni napadając bezbronnego (rzekomo)- ale gdy zaczyna być groźnie, tacy madafacy, nie widząc łatwego łupu, daliby nogę.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lipca 30, 2006, 00:55:49 am
Cytuj
Albo jesli jeden padnie to 2 innych Cie zlapie i sie zemszcza. W takim przypadkach lepiej oddac im co chca.


No w moim przypadku (tym jednym z dwóch), to za drugim typem się tylko kurzyło jak pierwszy dostał szramę w policzek. Tak czy siak, nie zamierzam tego powtarzać.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: michalc w Lipca 30, 2006, 14:30:51 pm
Cytat: "sambady"
@michalc: Gdybyś czytał uważnie, to wiedziałbyś, że na sobie też testował ~~.



faktycznie moj blad, chyba te slonce juz zle wplywa na moja glowe, sory  :oops:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: matek666 w Lipca 30, 2006, 15:54:55 pm
Generalnie jest tak, ze jak ktos bedzie chciał wam sprzedac wpie*dol to i tak sprzeda - weźmie 2 lub 3 kolegów i, pod warunkiem ze beda dzialac sprawnie i niechaotycznie, sprawa załatwiona. Najlepiej, mimo to, polegac na własnych umiejętnosciach - jakas sztuka walki, cwiczenia, etc., bo, jak ktos juz wspominał, mozna spotkac grupkę 'zajebistych' pajaców, którzy widząc leżącego kolegę, darują sobie dalsze działania rabunkowe / emocjonalne. Martial arts, martial arts, a nie zadne kosy czy guny, które mogą przynieśc więcej złego niz dobrego.

Abstrahując od tego co napisałem wyżej, bardzo rzadko zdarza się sytuacja, gdzie trzeba użyc siły. Czasem lepiej olac jakąś zaczepkę i przejsc obok (czasem jednak nie ma takiej mozliwosci i trzeba sie lac, totez polecam coś umiec :) ).
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lipca 30, 2006, 18:01:24 pm
Cytuj
weźmie 2 lub 3 kolegów i, pod warunkiem ze beda dzialac sprawnie i niechaotycznie


Przypomina mi się cytat z Poranku Kojota "To akcja zorganizowana, abyś dał piątaka"

A sztuki walki niewiele ci pomogą jeśli:
- nie jesteś b. dobry w tej sztuce
- zbirów jest grupka
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: matek666 w Lipca 31, 2006, 01:33:04 am
Cytat chyba jednak z Chłopaków :P.

Jak ktoś mądrze kiedyś napisał: 'każdy żołnierz dupa, kiedy wrogów kupa'. Co do bycia dobrym w jakiejs sztuce walki - pewnie, że tak. Żeby jakiekolwiek działanie odniosło pozytywny skutek, trzeba to zrobic dobrze. Należy zatem coś trenowac, wszak trening czyni mistrza, a i świadomosc posiadania w zanadrzu umiejętności daje swojego rodzaju psychiczny komfort.
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _Music w Lipca 31, 2006, 03:54:00 am
Cytuj
Cytat chyba jednak z Chłopaków Razz.


Możliwe- mój bład

Widać jednak pałka najlepsza ;]
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: Mikes w Lipca 31, 2006, 10:01:59 am
etam pałka, umysł przede wszystkim!
otacza nas 5 dresów, krzyczymy, "o, kaczyński!"
Dresy podnieceni zaczynają wyciagać kartki papieru i długopisy zeby wziac autograf a my mampy pół godziny na ucieczke :lol:
Tytuł: Zlodzieje, wandale, itp., czyli o marginesie społecznym.
Wiadomość wysłana przez: _invictus w Lipca 31, 2006, 10:41:14 am
Cytat: "ÓFO"
przestępcy głównie atakują wieczorem, kiedy nie ma wiatru.
pałka też dobra sparawa.

rozwaliła mnie ta teoria :D masz browara u mnie Ófo hahaha
wydaje mi się że jednak atakują kiedy damy im do tego okazję (generalnie jesteśmy w złym miejscu o złej porze)

co do wyrzszości narzędzi obrony, to ja uważam tak:
po pierwsze primo: trzeba umieć używać obu z głową (zdrowy rozsądek to właściwa droga :) )
po drugie primo: mnie na treningach uczono że wygrana walka to taka, do której nie dopuściliśmy, i tu jest jakaś prawda, tylko RAZ się tak na serio trzaskałem, zawsze udawało mi się sytuację tak ukierunkować, że nawet gardy nie musiałem robić
po trzecie primo: zawsze (no prawie) noszę w kieszeni 2 zety, by w razie jakiejś napiętej sytuacji portfela nie wyciągać, tylko sypnąć garść monet, i mamy problem z głowy (przynajmniej dotychczas tak 2 klepanek uniknąłem  - choć były "do przejścia")
....i koniec primo ;)