Od około 1,5 godziny oglądam TVN 24 to jedyny inny temat jaki powiedzieli poza piłką ręczną to to że w Wawie panuje grypa.
Gdzieś Ty był przez ostatnie kilka lat?
Małysz miał sukcesy -> skoki narciarskie sportem narodowym;
siatkarze mieli sukcesy -> piłka siatkowa sportem narodowym;
teraz ręczni mają sukcesy -> piłka ręczna sportem narodowym;
wiem wiem, dlatego jeszcze bardziej mnie to rozwala.
I zapomniałeś jeszcze o F1.
I gdyby Radwańska osiągnęła większy sukces to i tennis byś musiał dopisać.
Ja się nie dziwię. Polacy niestety nie mogą się pochwalić wielką ilością osiągnięć sportowych, więc jako naród, jesteśmy głodni sukcesów. Taki Amerykanin nie przejmie się za bardzo, gdy ktoś z jego rodaków zdobędzie medal/zostanie mistrzem. Ile razy mieliście moment, że spoglądając na tv, zależało Wam, aby ten oto oglądany rodak, był pierwszy, wyżej/dalej skoczył, więcej podniósł, lepiej rzucił, po prostu wygrał, bo to nie zdarza się z wielką regularnością. Często chodzi o to, aby coś światu udowodnić. W imię tej idei, telewizje nadmuchują balon po wygranej do nieprzyzwoitych rozmiarów i niedługo po tym fakcie strach otworzyć lodówkę. Potem będzie wielkie płakanie, że nagle ktoś się wypalił. To mnie właśnie śmieszy, bo gro widzów i niektórzy "kibice" odwracają się od sportowców, którym powinie się noga. Napędzani przez "hype" w tv/radio/internecie, uczestniczą w tym festiwalu zachwytu. To też musi być spora presja na sportowcach, bo to zwykle oni wychodzą na tym wszystkim najgorzej.