Sony coraz częściej bierze przykład z Micro$oftu.
To jest kretyńska decyzja, będąca następstwem głupich decyzji. I tym razem w 100% popełnił ją Hulst. Raczej mało kto rozumie, co tu się wydarzyło (bo to ciężko racjonalnie obronić, zwłaszcza patrząc na wszystkie studia). A dopiero co Sony zapowiedziało remake trylogii God of War, gdzie można było obstawiać udział przy produkcji właśnie Bluepoint.
Różne rzeczy działy się w Sony, zwłaszcza w minionym roku. Mimo wszystko pozostawałem optymistą. Ta decyzja sprawiła, że patrzę z niechęcią na markę. Nie mam wiary w korektę kursu, chyba, że Sony ostro się przejedzie na pozostałych projektach GaaS. Nawet wtedy może się nie udać.
Na razie Matt Booty robi miejsce na ławeczce dla Hermana. Panowie są siebie warci.