Forum GameOnly.pl
GameOnly => Różne => Wątek zaczęty przez: Ogur w Stycznia 22, 2012, 13:42:31 pm
-
http://testyourvocab.com/
11,800 :oops:
-
10,800
-
10.200 :X
-
11900
-
4,340 :(
-
18,100 8)
-
11400
http://testyourvocab.com/blog/2011-07-25-New-results-for-native-speakers.php#mainchartNative
Okazuje się, że mamy słownictwo na poziomie 8-latka z Wysp (chyba, że większość dzieciaków oszukała i klikała przypadkowo) :-(
4,340 :(
Myślałem, że jak na takiego mola książkowego będzie lepiej ;)
CZEKAM NA WYNIK TARNIAKA - ABSOLWENTA FILOLOGII.
-
Myślałem, że jak na takiego mola książkowego będzie lepiej ;)
Nie czytam książek po angielsku ;)
Test starałem się też rozwiązać na szybko, więc nie zaznaczałem wyrazów, których rozumienie nie wydało mi się oczywiste. W praktyce nie jest aż tak źle ; )
-
6k z haczykiem. Jakby nie POK, to nawet bym się nie przyznał :oops:
-
A ch**, co tam!
Muszę zacząć grać w gry full ANG ze słownikiem w łapie :sad:
-
Jestem bardzo ciekaw na jakiej zasadzie to wylicza wynik.
-
Jestem bardzo ciekaw na jakiej zasadzie to wylicza wynik.
http://testyourvocab.com/details.php#how_short
-
Zresztą, co to za test, który polega tylko na ludzkiej uczciwości. Gdyby były pytania kontrolne lub podana definicja i trzeba było wpisać opisane nią słowo, to git.
-
Na ludzkiej uczciwości polegają statystyki. Test na poziomie indywidualnym to matematyka, z tego co rozumiem.
-
Zresztą, co to za test, który polega tylko na ludzkiej uczciwości. Gdyby były pytania kontrolne lub podana definicja i trzeba było wpisać opisane nią słowo, to git.
Pytanie po co oszukiwać samego siebie w takim teście? :P
-
Dzieciaki boostują wyniki w BF3 dla wirtualnych pucharów, a Ty zadajesz takie pytanie...
Na ludzkiej uczciwości polegają statystyki. Test na poziomie indywidualnym to matematyka, z tego co rozumiem.
Kłamstwo, większe kłamstwo, statystyka ;)
-
7,060
Nieco się skatowałem, ale w sumie co do słówek to zawsze byłem w tyle :(
Tym bardziej, że ja masę tekstów sobie tłumaczyłem w myślach, potrafiłbym je streścić, ale kiedy przychodziło do czytania ich słowo w słowo to nagle się okazało, że co 3 słowo muszę szukać :D Tak się przyzwyczaiłem od lat że lecę domysłami. Jak mi trzeba dosadnie zrozumieć tekst to już słownik heh.
Chociaż pocieszające:
And for foreign learners of English, we've found that the most common vocabulary size is from 2,500–9,000
:D
-
Dzieciaki boostują wyniki w BF3 dla wirtualnych pucharów, a Ty zadajesz takie pytanie...
Dla mnie to dwie różne sprawy :P
-
Chciałem tylko zwrócić uwagę, że wyniki mogą być zakłamane, bo pewnie znalazło się kilka osób, które kliknęły słowo w myśl "a, bo je skądś kojarzę i słyszałem", a tak na prawdę nie wiedzą, co oznacza (szczególnie te z drugiej listy na w/w stronie - sporo widziałem pierwszy raz w życiu).
Chociaż pocieszające:
And for foreign learners of English, we've found that the most common vocabulary size is from 2,500–9,000
:D
Czyli i tak poniżej poziomu ledwo wyrośniętego z pieluch dzieciaka, gadającego od urodzenia po angielsku (jeśli wierzyć wykresowi z w/w strony).
-
Chciałem tylko zwrócić uwagę, że wyniki mogą być zakłamane, bo pewnie znalazło się kilka osób, które kliknęły słowo w myśl "a, bo je skądś kojarzę i słyszałem", a tak na prawdę nie wiedzą, co oznacza (szczególnie te z drugiej listy na w/w stronie - sporo widziałem pierwszy raz w życiu).
Ja przez drugą stronę przechodziłem ze strachem w oczach w obawie o ch**owy wynik, ale byłem uczciwy.
-
Gratuluję, przyznaj sobie medal.
-
Nie muszę. Jezus mnie wynagrodzi po śmierci.
-
Słabo, zabijanie w BF3 i przekleństwa co najmniej zerują Ci ten bilans.
-
13,900
Jak zobaczyłem drugą stronę to tak zwany "mózg rozjebany"
-
@Kert - 22,600
Co nie zmienia faktu, że test jest dość niewdzięczny. Słowa na drugiej stronie, szczególnie po prawej nawet w danych korpusowych pojawiają się sporadycznie. Używanie ich w komunikacji codziennej świadczy tylko i wyłącznie o byciu pretensjonalnym dupkiem. Mogłoby się wydawać, że może w literaturze/grach/magazynach/filmach jest tego więcej? 1/3 drugiej strony to powiedzmy że reprezentatywna grupa słówek "do użycia". Smutna wiadomość dla wszystkich, ale znajomość słów z drugiej grupy nie wymaga w większości znajomości angielskiego, ale języków romańskich bądź innego germańskiego. Inna sprawa, że test jest po prostu kretyński. Kwestia co to znaczy "znać słowo". Jasne, ja znam definicje niektórych słów, które się tam pojawiły, ale nie mam ich zakodowanych na tyle by ich użyć w rozmowie/pisaniu.
Nie sugerowałbym się również statystykami. O ile my nie jesteśmy obciążeni faktem bycia natywnymi użytkownikami angielskiego, tak brytole owszem i trochę głupio się przyznać, że się nie wie "co to znaczy".
Czyli możnaby zrobić taki tekst po polsku, pytać ludzi co to znaczy implicytny, eksplicytny i o inne zapożyczenia z łaciny, ale to nie ma najmniejszego sensu. Test ogólnie ch**owy i nie może służyć jakimkolwiek badaniom, chyba że z zakresu psychologii nt. tego jak internauci postrzegają swoje możliwości językowe.
-
Zepsułeś fun.
-
W scrabble se pograj jak chcesz fanu ze słówkami.
-
Dzisiaj robiłem quiz z tablicą Mendelejewa po angielsku. Odgadłem 28 pierwiastków (jest ich 118). Punkt programu to ununbium, o którym pamiętałem a zapomniałem np. o azocie.