Podstawy Państwa.http://nowaprawica.jgora.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=84:program-partii&Itemid=63
Chcemy zmienić obecną, skorumpowaną i niesprawiedliwą, III Rzeczpospolitą na Państwo Polskie.
Państwo Polskie może mieć różne formy – ale musi gwarantować:
1. Praworządność – dokonamy zasadniczej rewizji systemu ustawodawstwa. Przywrócimy podstawowe zasady: Prawo nie działa wstecz, Chcącemu nie dzieje się krzywda, Ciężar dowody winy spoczywa na oskarżycielu itp.
2. Wolny rynek. Zlikwidujemy wszelką ingerencję rządu w gospodarkę. Po zmianie systemu nowe ustawy będą wchodziły w życie w 6 lat od chwili uchwalenia.
3. Ochronę praw narodu. Dla nas punktem odniesienia jest Naród polityczny – czyli nasi przodkowie, my,nasze dzieci, wnuki i prawnuki – a nie dzisiejsze społeczeństwo! Myślimy dalekowzrocznie – o przyszłości!
Wybór władz.
1. Politycy szczebla lokalnego będą wybierani w swoich regionach wyborczych w wolnych proporcjonalnych wyborach raz na 4 lata.
2. Uprawnieni do głosowania wszyscy obywatele powinni być pełnoletni, niekarani oraz złożyć wcześniej przed wyborami (we właściwym urzędzie lub elektronicznie) krótką deklarację, iż chcą uczestniczyć w głosowaniu zaznaczając jednocześnie, że mają podstawową wiedzę o partiach politycznych i startujących kandydatach na stanowiska urzędnicze.
3. Złożone wcześniej deklaracje są podstawą do określenia niezbędnej ilości kart do głosowania.
4. Dany kandydat wygrywa zwykłą większością głosów.
5. Posłowie do Sejmu są wybierani raz na cztery lata w głosowaniu tajnym, powszechnym, bezpośrednim, równym.
6. Prawo wybierania posłów ma każdy obywatel polski, który w dniu wyborów ukończył 21
lat, korzysta z pełni praw cywilnych i zamieszkuje w okręgu wyborczym w dniu wyborów.
7. Sejm docelowo liczy 120 posłów.
8. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wybierany jest na okres lat pięciu w głosowaniu
powszechnym, równym, bezpośrednim i tajnym. Na prezydenta może być wybrany obywatel polski, który ukończył 35 lat i korzysta z pełni praw wyborczych do Sejmu. Kongres Nowej Prawicy opowiada się za silnym prezydentem. Godzimy się zarówno na model francuski, jak i amerykański.
9. Tymczasowo w ramach już istniejącej demokracji parlamentarnej opowiadamy się za wyborami na zasadach Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
10. Partie polityczne nie będą finansowane z budżetu państwa. Jedynym źródłem dochodów partii mają być składki członkowskie oraz wpłaty sponsorów.
Organizacja Państwa.
Ustawodawstwo.
Przewidujemy radykalne położenie kresu zalewowi ustaw. Prawo ma stanowić, odpowiednią większością:
1. 11-osobowa Rada Stanu
2. Senat (32 Senatorów + byli Prezydenci jako Senatorowie Dożywotni – razem 49 Senatorów).
3. Prezydent będzie miał prawo veto obalane większością ⅔.
4. Sejm będzie odgrywał w tym procesie minimalną rolę, ale będzie jedynym organem ustanawiającym wysokość podatków.
5. Rząd nie będzie obradował ani głosował: będzie dekretował. Dekret wydawać będzie Premier i kontrasygnować właściwy Minister.
6. Rząd będzie wyłącznie wykonawcą ustaw. Utraci prawo inicjatywy ustawodawczej na rzecz Rady Stanu.
Władza wykonawcza – Rząd.
Na miejsce obecnej Rady Ministrów, będącej w rzeczywistości III Izbą Parlamentu, powstanie Rząd obejmujący Ministerstwa:
Ministerstwo Obrony Narodowej:
1. Zwiększymy o połowę wydatki na wojsko, policję i służby specjalne. Dotyczy to zarówno żołdu, jak i wydatków na sprzęt i szkolenie.
Komentarz:
Opowiadamy się za zawodową, dobrze płatną armią, w której żołnierz otrzymuje wysoki żołd z racji podejmowanego ryzyka. Żołnierze będą aktywnie uczestniczyć w misjach poza granicami kraju, jeśli tak będzie stanowił interes Państwa, dzięki temu armia zachowa wysoką zdolność operacyjną. Żołnierze również w razie potrzeby będą wykorzystywani na terenie kraju w czasie pokoju do wsparcia w czasie klęsk żywiołowych oraz innych wymagających interwencji armii. Część zaplecza będą stanowili żołnierze rezerwy, przeszkoleni wcześniej na 3 lub 6 miesięcznym kursie, powoływani do czynnej służby w razie konieczności. Wykluczamy wcześniejsze emerytury dla żołnierzy. Wysoki żołd ma im umożliwić odpowiednie, dobrowolne ubezpieczenie się w prywatnych firmach (w tym ubezpieczenia emerytalne).
2. Zwiększymy wymagania co do szkolenia żołnierzy i oficerów.
3. Powszechne szkolenie wojskowe dotyczyć będzie wyłącznie mężczyzn w wieku szkolnym. Osoby przeszkolone będą tworzyć na wzór szwajcarski milicje terytorialne.
Ministerstwo Sprawiedliwości:
1. Przewidujemy jeden Sąd Najwyższy (bez odrębnych: Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu i Sądu Administracyjnego).
2. Rozwiniemy szeroko postępowanie arbitrażowe i sądy rozjemcze.
3. Główną rolę będą pełniły oskarżenia prywatne, a głównym celem kary będzie zadośćuczynienie poszkodowanym.
4. Przywrócimy karę śmierci i zaostrzymy kary za najcięższe przestępstwa.
5. Wprowadzimy karę chłosty za drobne, często powtarzane przestępstwa za których popełnianie dotychczas obywatel mógł czuć się bezkarny.
6. Zlikwidujemy ingerencje prokuratur i sadów w drobne sprawy życia codziennego.
7. Sędziowie nie będą sądzić we własnej miejscowości i będą do spraw losowani.
8. Prokuratorzy rejonowi będą wybieralni.
9. Każdy będzie mógł na obrońcę wybrać dowolną osobę – lub bronić się samemu.
10. Państwo stosować będzie politykę represji w stosunku do przestępców – a nie prewencji w stosunku do wszystkich ludzi.
11. Habeas corpus: osoba zatrzymana najpóźniej do godziny 9.tej następnego dnia będzie musiała być dostarczona sądowi, który może postanowić o dalszym jej zatrzymaniu.
Ministerstwo Gospodarki i Terenami i Ochrony Środowiska:
1. Skończymy z dyskryminowaniem małych i średnich przedsiębiorców, państwo polskie musi w końcu docenić drzemiący w tej grupie potencjał.
2. Nie dopuścimy do faworyzowania obcych przedsiębiorców pod jakimkolwiek pretekstem.
Komentarz:
Zlikwidujemy wszelkiego rodzaju ulgi podatkowe dla dużych, zagranicznych podmiotów gospodarczych. Wszystkie firmy, niezależnie od wysokości kapitału oraz wielkości zatrudnienia będą działały przy zastosowaniu tych samych przepisów prawnych i podatkowych – stworzy to podstawy do zdrowej konkurencji na rynku.
3. Zlikwidujemy wszelkie agencje celowe.
4. Pozwolimy firmom działać bez wymaganych w obecnej sytuacji pozwoleń, licencji, koncesji, etc.
5. Uwolnimy energię obywateli – zniesiemy bariery biurokratyczne, powrócimy do założeń ustawy Wilczka. W normalnej gospodarce jest miejsce dla wszystkich.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych:
1. W polityce międzynarodowej będziemy się kierować rachunkiem korzyści i strat, a nie sympatiami i antypatiami.
2. Będziemy dążyć do utrzymania i rozszerzenia zasady wolnego przejazdu ludzi („Schengen”) i towarów(EOG). Nie potrzebujemy do tego żadnej instytucjonalnej nadbudowy i biurokratycznych absurdów.
3. Będziemy się starali maksymalnie ograniczać w ramach istniejących przepisów wpływ brukselskiej biurokratów na kształt przepisów prawnych.
4. Będziemy co do litery wypełniać zobowiązania międzynarodowe i traktatowe; nie będziemy naiwnie robić tego, do czego nie byliśmy zobowiązani.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych:
1. Uwolnimy służby specjalne od zadań politycznych. Mają one wyłącznie dbać o bezpieczeństwo państwa.
2. Starannie rozgraniczymy kompetencje służb specjalnych.
3. Policja otrzyma zwiększone środki i kompetencje.
Komentarz:
Policja jak i służby specjalne mają stanowić profesjonalną, dobrze opłacaną służbę z wysokimi kompetencjami i uprawnieniami. Na wzór wojska wykluczamy wcześniejsze emerytury dla służb mundurowych jak i wszelkiego rodzaju resortowe uprawnienia. W zamian tego mają to być wysoko opłacani urzędnicy starannie wybierani w procesie rekrutacji.
4. Powierzymy CBŚ funkcję kontroli Policji, by zapobiegać nadużyciom władzy przez policjantów.
Ministerstwo Finansów:
1. Nie dopuścimy do podporządkowania Polski Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Strefa euro od dawna rozwija się wolniej, niż reszta Wspólnoty, a obecne perturbacje dowodzą, że przyjęcie tej waluty było błędem. Postaramy się oprzeć walutę na złocie lub innym, niezależnym od rządów, produkcie.
2. Radykalnie uprościmy i obniżymy podatki; zniesiemy PIT, CIT oraz podatki od darowizn i kupna-sprzedaży – w celu radykalnego obniżenia kosztów i uproszczenia funkcjonowania przedsiębiorstw.
Komentarz:
Podstawowym dochodem do budżetu Państwa będą wpływy z podatków pośrednich – VAT oraz akcyza na niektóre produkty. Zniesienie podatku dochodowego spowoduje, iż każdy obywatel będzie mógł sam zdecydować na co przeznaczyć swoje pieniądze, a mając ich znacznie więcej w portfelu kupi znacznie więcej produktów/usług, w wyniku czego wpływy do budżetu z podatków pośrednich znacznie wzrosną. Dodatkowo każdy dobrze pracujący przestanie być karany przez Państwo za to, że dobrze zarabia – należy pozwolić ludziom się bogacić jeśli mają do tego zdolności, predyspozycje i chęci. Uwolni to energię obywateli, szczególnie klasy średniej, która jest motorem napędowym gospodarki. Rezygnacja z podatków dochodowych od osób fizycznych i firm radykalnie uprości administrację skarbową. Akcyza będzie dotyczyć produktów, do których wytworzenia lub utylizacji niezbędne będzie poniesienie dodatkowych kosztów związanych z ochroną środowiska. Ministerstwo Ochrony Środowiska wyznaczać będzie produkty/usługi objęte akcyzą. Otwierając działalność gospodarczą przedsiębiorca nie będzie obciążony stałymi kosztami w postaci obowiązkowych ubezpieczeń, które nie są zależne od obrotu firmy, dzięki temu każdy będzie możliwość osiągania minimalnych dochodów z działalności – co już jest satysfakcją dla świeżego przedsiębiorcy.
3. Obniżymy akcyzy do granic dopuszczanych przez UE. Po likwidacji podatków dochodowych wpływy z VAT drastycznie wzrosną, jednak minimalny VAT (15%) jest narzucony przez UE.
4. Zrównoważymy budżet – zaprzestaniemy zadłużania państwa (budżety bez deficytów), nie dopuścimy do życia na koszt przyszłych pokoleń; naszym dzieciom i wnukom chcemy zostawić sprawne państwo zamiast ogromnych długów. (link do artykułu)
5. Będziemy dążyli do radykalnej redukcji biurokracji – w celu obniżenia kosztów działalności państwa oraz ułatwienia życia obywatelom; urzędy są dla ludzi, a nie na dla urzędników.
Sprawy społeczne.
1. Uznajemy rodzinę za podstawę życia społecznego.
2. Będziemy chronić rodzinę, nie pozwolimy na ingerencję urzędników w jej życie.
3. Przywrócimy rodzicom pełnię możliwości wychowywania dzieci i decydowania o ich edukacji – dzieci należą do rodziców, a nie do państwa! To głowa rodziny powinna mieć skuteczne środki na walkę z narkomanią swoich dzieci; państwo w tej roli się nie sprawdza.
4. Prawo do adopcji dzieci będzie dotyczyło jedynie związku kobiety i mężczyzny – tylko takie par mogą płodzić naturalnie dzieci, konsekwencją tego będą mogły po spełnieniu odpowiednich warunków (np. decyzja sądu) adoptować dzieci.
5. Uznajemy, iż prawna ochrona należy się człowiekowi od chwili jego poczęcia. Konsekwencją tego wszelkie próby aborcji będą sądownie ścigane. W wyjątkowych przypadkach Sąd będzie mógł odstąpić od wymierzenia kary za wykonany zabieg (zagrożenia życia matki – decyzja lekarska, niemożność donoszenia ciąży etc.)
6. Umożliwimy rejestrację związków homoseksualnych jako związki partnerskie, jednak nie będą miały one statusu małżeństwa względem Państwa, nie będą więc posiadały praw do adopcji dzieci, natomiast będą mogły nabywać wszelkie prawa związane z spadkiem i wspólnotą majątku.
7. Uznajemy wolność osobistą – której fundamentem jest zasada “Chcącemu nie dzieje się krzywda”
8. Każdy będzie miał wybór ubezpieczyć się – w dowolnej firmie – lub nie.
9. Wszystkie pieniądze z prywatyzacji (prowadzonej uczciwie, z licytacji!) będziemy przekazywać na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych.
10. Utrzymamy obecne dopłaty do ZUS i do KRUS.
Komentarz:
Wykluczamy wszelkie obowiązkowe ubezpieczenia nakładane na obywateli. Zarówno ubezpieczenia emerytalne jak i zdrowotne będą w gestii każdego obywatela z osobna i prywatnych firm. Konsekwencją tego służba zdrowia będzie działała na zasadach komercyjnych. Jednak aktualnie wypłacane emerytury i renty muszą być dofinansowane z budżetu Państwa z racji tego, iż świadczenia te zostały wypracowane wcześniej przez obywateli, a wyprzedany majątek państwowy nie został przeznaczony na w/w fundusze. Na sfinansowanie tych świadczeń zostanie ustalony dodatkowy podatek, stopniowo obniżany w miarę potrzeb.
11. Oddamy ludziom pieniądze, które płacą dotąd pod przymusem na służbę zdrowia i umożliwimy każdemu dostęp do lecznictwa prywatnego.
12. Każdy obywatel będzie mógł kupować i zażywać dowolne leki i inne preparaty.
13. Człowiek będzie miał prawo i środki by bronić się przed napaścią. Nie może być za to karany.
Komentarz:
Każdy obywatel niekarany, pełnoletni i w pełni sprawny umysłowo będzie miał prawo do posiadania broni jeśli wcześniej złoży odpowiedni wniosek z krótkim uzasadnieniem o celowości jej posiadania. Złożony wniosek, rozpatrzony pozytywnie będzie jednocześnie zobowiązaniem, iż to właściciel broni w pierwszej kolejności będzie pociągany do odpowiedzialności przed sądem w razie niewłaściwego jej użycia bądź zagubienia.
14. Osoba posądzona nie musi się tłumaczyć, również w sprawach podatkowych; to jej musi być udowodniona wina.
15. Umowy prywatne oraz testamenty, będą pod ochrona prawa i będą niewzruszalne.
16. Uznajemy wolność słowa:
Przez wolność słowa rozumiemy swobodę podawania prawdziwych faktów i wyrażania własnych,choćby najskrajniejszych, opinii. Nie dotyczy to obrażania ludzi, używania na forum publicznym nieparlamentarnego słownictwa itp.
Gwarantujemy tajemnicę korespondencji – obejmującą również informacje płynące przez Sieć do określonych odbiorców. Karalne może być wyłącznie dystrybuowanie informacji na powszechnie dostępnych stronach, w miejscach publicznych itp.
za niedopuszczalne uważamy cenzurowanie pod różnymi pretekstami mediów, szczególnie internetu; swoboda krytyki władz jest jednym z fundamentów wolnego państwa.
będziemy starać się mieć jak najwięcej prywatnych mediów wszelkiego rodzaju.
14. Uznajemy wolność religijną, wartości chrześcijańskie i tradycje katolickie.
15. Kościoły muszą być autonomiczne względem państwa.
16. Nie dopuścimy do prawnej dyskryminacji ateistów i osób wyznań nie-chrześcijańskich.
17. Fundamentem społeczeństwa jest prywatna własność.
18. Dokonamy jak najszybciej uczciwej prywatyzacji i reprywatyzacji, z uwzględnieniem prawa nabytych.
19. Każdy ma prawo się urodzić i umrzeć naturalną śmiercią – z wyjątkiem morderców, którzy to prawo utracą. Państwo nie może angażować się w ułatwianie ludziom popełniania samobójstwa ani dopuszczać, by czynili to lekarze.
20. Oddamy ludziom pieniądze płacone na oświatę (na początek w formie bonu oświatowego) i umożliwimy każdemu tym samym dostęp do dobrej prywatnej oświaty.
21. Za bardzo ważny uważamy samorząd:
Zapewnimy ogromną autonomię wszystkim ziemiom, upraszczając strukturę samorządową.
Nie dopuścimy jednak, by przepisy ustanawiane przez samorządy miały pierwszeństwo przed prawem państwowym. Autonomia nie oznacza suwerenności. Próby ustanowienia suwerenności lub oderwania ziem od Państwa Polskiego będą ostro zwalczane.
Państwo będzie też bronić ludzi przed uciskiem ze strony samorządów.
Jednym zdaniem – chcemy zbudować odpowiedzialne społeczeństwo, wolnego wyboru!
Na forum Korwin wygrywa we wszystkich ankietach i w ogóle jest mega podjarka po każdej jego wypowiedzi i tak dalej. Jakie argumenty skłoniły was do tego nagłego przejścia na front KNP w ostatnich latach?Nagłego? Skąd to stwierdzenie? Choć w sumie można by pokusić o powiedzenie, że w moim przypadku było to nagłe podejście. Jeśli mam siebie określic to nazwałbym siebie Libertarianinem, człowiekiem dla którego najwyższą wartością jest wolność. Byłem przez wiele lat w grupie większości jeśli chodzi o wybory. NIE - nie mówię tu o zakłamaniu statystyk gdzie podaje się, że 30% głosowało na PO czy coś, bo to są procenty podawane z liczby osób, które oddały w ogóle głos. Byłem w grupie nie głosujących, ponieważ w ten czy inny sposób NIE uważam, że którykolwiek polityk zasługuje na mój głos. Korwin powtarza to co mówi od 25 lat i zarzucanie mu teraz populizmu itd jest dość śmieszne w moim mniemaniu. Jeśli dzięki temu co robi coś sie zmieni w tej zatęchłej polityce to jestem całym sercem za nim :)
Wszystko ładnie pięknie i sam przyznam, że wiele z powyższych postulatów mi się podoba. Problem w tym, że aby móc w ogóle wcielić w życie te ustawy KNP musiałoby wygrać znaczącą większością głosów. Ale ten argument oczywiście nie ma aż takiego znaczenia teoretycznego. Nie wydaje wam się jednak, że powyższe postulaty są "trochę" nierealne? Już nawet pół biedy, że w państwie automatycznie z roku na rok drastycznie wzrosłaby nierówność i wywołałoby to mnóstwo protestów i zamieszek. Lecz wywrócenie do góry nogami panującego systemu nie ogranicza się do zmiany kilku ustaw. PO też chciało wprowadzić podatek liniowy 15%, ale jakoś im nie wyszło. I to nie dlatego, że nie chcieli. Po prostu tego nie da się zrobić od tak, w ciągu 4 lat. Państwo by się nie wypłaciło.Tu bardzo dobrze przedstawiasz problem panującego obecnie ustroju. Bardzo często spotykam się z (mylnymi moim zdaniem) opiniami, że jego postulaty są nierealne. I rzeczywiście są nierealne, ale TYLKO jeśli będziemy patrzeć na nie przez pryzmat obecnego ustroju. To co się dzisiaj w rządzie i aparacie państwa dzieje to patologia, która jest tak skonstruowana, że jakiekolwiek próby zmiany jej uświadamiają człowiekowi, że się po prostu nie da. Skoro całość została zaprojektowana tak jak jest teraz, co tworzy masakryczne zjawiska korupcji i złodziejstwa w urzędach, to nie chodzi tu o zmianę kilku ustaw, a o zmianę ustroju - wyje**nie tego co jest do kosza bo się po prostu nie sprawdza. Co do nierówności protestów i zamieszek - "capialism is a bitch". Zawsze będą biedni i bogaci, silni i słabi. W jaki sposób uważasz, że powstała by nierówność w społeczeństwie? Że nagle niektórzy by się bardzo wzbogacili, a cała reszta bardzo zbiedniała? Podejście, że jak ktoś nasrał nam pod drzwi i to gówno zaschnęło a my przyzwyczailiśmy sie do lekkiego odorku i lepiej już tego nie ruszać bo śmierdzieć będzie bardziej jest mylne. Podstawą dzisiejszej patologii jest właśnie zjawisko niechęci do zmian tego co już jest, co może wynikać z wielu rzeczy - strachu przed ogromem rzeczy jakie by trzeba było zmienić jak i niepewnością tego co to przyniesie. By to przedstawić jeszcze bardziej prosto i obrazkowo porównuję to zwykle do przypadku kiedy gnije Ci noga. Idziesz do lekarza i ten mówi Ci wprost - trzeba noge amputować bo nic sie z tym nie da zrobić, ale będzie mógł pan żyć normalnie dalej bez żadnych powikłań i problemów. Na to przychodzi drugi lekarz, który mówi pacjentowi, że on mu tej nogi nie utnie, że można by bez tego, ale wymagać to będzie stałej opieki zdrowotnej u niego (płatnej oczywiście) do końca życia tego pacjenta. Przywiązany pacjent wybrał drugą opcję, bo woli być uzależniony i biedny o te pieniądze, ale zachować chorą i gnijącą nogę.
Jak dla mnie KNP jest partią mocno teoretyczną. Gdyby doszli do władzy, to by się osrali, albo radykalnie zmienili politykę (ewentualnie zrezygnowali z wielu założeń). Chętnie widziałbym coś pomiędzy PO a KNP. Partię mocno liberalną, ale nie tak radykalną.Wybacz, ale trochę zajeżdża mi tu usprawiedliwianiem obecnych polityków. Mianowicie z tego co napisałeś mogło by wynikać, że Tusk i inne partie rządzące wszystkie chciały zmian na lepsze, ale jak doszły do koryta to zobaczyły, że system ten tak jest skonstruowany, że albo przyznać się do porażki i odejść, albo zmienić zdanie, dostosować się do ustroju i czerpać z korytka zanim się ludzie połapią, że ze zmian raczej nici - BO zamiast próbować zmienić cały system, próbują wprowadzać zmiany wedle zasad tego systemu zamiast go wyje**ć i zrobić to porządnie. Bez tego patologia będzie trwać. To przynajmniej Korwin powiew świeżości wniesie :)
W każdym razie powracam do pytania z początku posta. Dlaczego głosowałem na/popieram Korwina?
Chętnie widziałbym coś pomiędzy PO a KNP. Partię mocno liberalną, ale nie tak radykalną.Polska Razem jest czyms pomiedzy po a knp.
Mnie bardziej dziwi jakim kur** cudem ludzie na tuska głosują?bo nie maja żadnej alternatywy? knp sie boja albo mysla sobie ze to jacys faszysci, a na lewizne pis, sp, palikot, sld glosowac przeciez nie beda.
Po pierwsze, dlaczego zakładasz, że nagłego? Po drugie, czemu kur** nagle wszędzie analizy kto głosował na Korwina. Nigdy nie widziałem rozkmin na temat tego czemu ktoś głosował np na Palikmiota.Bo Korwin już od dawna głosi swój program i startuje w wyborach, a dopiero od kilku lat ludzie go popierają. Akurat na GO ta tendencja jest bardzo widoczna. No i nad Palikotem nie było tu takich zachwytów (i słusznie).
Temat POLITYKA chyba nie jest za mały?Chciałem ukonkretnić dyskusję, a jako, że za Korwinem jest tu większość forumowiczów, to uznałem, że można założyć osobny temat. Przede wszystkim ciekawią mnie przesłanki, jakie kierują tutaj ludźmi. Czy chodzi bardziej o zniechęcenie PO, czy o zbieżność poglądową.
@MorfiPewnie masz rację, też sie zagadzam z opinią, że część rzeczy mogła by nie przejść z powodów egoistycznych i chciwych. Nie wyobrażam sobie polityka, który oddałby bez walki ciepłą posadkę gdzie mu dają pieniądze za prawie nic nie robienie. Jeśli populizm rozumiesz tu przez mówienie czegokolwiek ludziom co akurat chcą usłyszeć by ich wybrano bez chęci wdrożenia tego potem, to wydaje mi się, że za konsewkwentne powtarzanie tego co mówi wiele lat należy mu się trochę zaufania.
Tak jak pisałem, w wielu kwestiach zgadzam się z Korwinem i programem KNP. Weźmy jednak np. postulat likwidacji senatu i zmniejszenia liczby posłów do 120 (który ogólnie popieram, choć nie wiem, czy nie brakuje mi trochę informacji odnośnie pracy posłów i senatorów). Zakładając, że KNP zdobyło ponad 50% głosów i miało poparcie prezydenta, to czy można sobie wyobrazić, że ci posłowie głosowaliby za wyrzuceniem na śmietnik własnych ciepłych stołków? To już trąci nieco populizmem, bo wiadomo, że taki projekt by nie przeszedł. No chyba, że byłby wdrażany krok po kroczku.
Wiesz pewnie Morfi, że Korwin chce sprywatyzować służbę zdrowia i edukację (dzieci należą do rodziców, więc niech oni troszczą się o ich edukację). Pieniądze z prywatyzacji miałyby iść na pokrycie długu państwa. Kto jednak najbardziej ucierpiałby na tej prywatyzacji? Oczywiście najbiedniejsi. "Czemuś biedny? Boś głupi. Czemuś głupi? Boś biedny" To powiedzonko nabrałoby nowego znaczenia. Tylko bogaci zyskaliby na obniżeniu podatków, bo biedni i tak więcej musieliby zapłacić za prywatne usługi prywatnych firm (tym bardziej, że płaca minimalna zostałaby zniesiona).To co tutaj piszesz nie ma pokrycia w praktyce. Tzn chodzi mi o to, że nie masz dowodów na to że tak się stanie. Tu jest taka sytuacja, że tak samo można powiedzieć, że te zmiany uderzyły by najbiedniejszych, jak i że właśnie nie. Razem z porzuceniem podatku dochodowego Ci biedni ludzie mieli by mniej więcej 2x tyle pieniędzy do ręki niż mają teraz. Do tego dużo więcej firm by się otworzyło co zwiększyło by miejsca pracy. I mówiąc to mam taką samą rację jak Ty mówiący, że będzie na odwrót. Nie liczę tu szans procentowych, ale w zależności jak byśmy to policzyli to każdy w swojej głowie będzie miał inne szanse na to (bazowane na prywatnych doświadczeniach). Problem tego ustroju i sytuacji w jakiej żyjemy dzisiaj nauczył nas myśleć w taki sposób, w którym bardzo łatwo możemy popaść w tzw. "pułapki myślenia" - możliwość poprawienia swojego życia obarczona jest teoretycznym ryzykiem, zagrożeniami przedstawianymi nam w większości przez ludzi, którzy profitują na obecnym systemie i nie chcą jego zmiany. Jeśli w takim razie da sie jakoś przeżyć tak jak jest, to po co ryzykować skoro inni mówią, że "co ja zrobie jak kto inny a nie państwo będzie decydowało o cenie przedszkoli". To jest kłamstwo, gdyż prawa rynku są nieubłagane i ceny nigdy nie będą wyższe niż ludzie są w stanie za daną usługę zapłacić.
Nierówności zawsze i były i zapewne zawsze będą. Jeden rodzi się geniuszem, inny upośledzony, jeden ma zamożnych i porządnych rodziców, inny musi wychowywać się w biedzie i/lub patologii. Sprawiedliwości nie ma i system Korwina też nie jest sprawiedliwy. Imo to właśnie państwo powinno dążyć do wyrównywania szans i dbania o zachowanie sprawiedliwości oraz równość. Skoro ludzie w większości są z natury egoistami, to trzeba trzymać pieczę nad ich losem, by się wzajemnie nie tylko nie mordowali, ale by też jeden nie wyzyskiwał drugiego. Korwin wychodzi z założenia, że ludzie powinni być maksymalnie wolni i jak sobie pościelą, tak się wyśpią. Jest to założenie utopijne, które wcielone w życie, nie przyniosłoby nic dobrego.Cały ten akapit nie wiem czy zauwazyłeś, ale jest idealnym przedstawieniem idei fabuły Assassin's Creeda. Templariusze wychodzą dokładnie z tego samego założenia jakie napisałeś powyżej w pogrubionym przeze mnie zdaniu. Serio jeśli jeszcze nie grałeś to przynajmniej ogarnij całą fabułę wszystkich assasynów i powódek jakimi kierują się i Templariusze i Assassyni. To jest dokładnie walka Socjalizmu z Kapitalizmem. Tylko że wiesz co jest nie tak w tym "to pańswo powinno zadbać o nasze dobro"? To, że każe sobie ono za ułudę tego poczucia słono płacić. Nie ma żadnych - powtarzam żadnych - przesłanek by twierdzić, że to co piszesz jest prawdą i że ludzie by zaczeli wychodzić na ulicę i sie zabijać, albo że nagle zapanował by chaos gdyby zabrakło wielkiego brata który nas upilnuje. I wolność nie jest założeniem utopijnym c'mon! Przez tysiące lat ludzie żyli wolni (w tym założeniu, że nie byli pod tak dużą opresją i kontrolą aparatu państwa) i sie nie zabijali z tego powodu, a wręcz prosperowali. Pewnie, były wojny i różne potyczki, ale nie wynikały one z tego, że ludzie robili to bo byli wolni. Ludzie zawsze byli i będą nierówni. Jest to dzisiaj (politycy i władza uprzywilejowana a zwykły obywatel) i zawsze będzie. Walka z naturalnym porządkiem świata i dążenie do równości wszystkich (w ramach grup społecznych, no bo jak to że bogaty niby ma być równy z biednym?) to jak walka z wiatrakami. A to z prostej przyczyny - ludzkiego egoizmu i chciwości. Politycy tu są świetnym przykładem.
Obecny system jest pod wieloma względami skostniały. Przede wszystkim państwo jest zbyt obciążone wieloma zbędnymi rzeczami (i tu się z Korwinem jak najbardziej zgadzam). Wielka biurokracja (z którą nikt nie może sobie poradzić), durne prawa, zbędne socjale i mnóstwo innych absurdów wysysają soki z sił witalnych państwa. To prawda. Myślę jednak, że idzie to zmienić. I nie potrzeba aż tak radykalnych zmian, jak chciałby tego Korwin. Potrzeba jednak czasu i rozsądnej polityki (z tym drugim trudniej).I właśnie dlatego trzeba to zmienić i rozwalić skostniały system stworzony po to by kraść. Polska to kraj socjalistyczny, nie demokratyczny. Demokracja to słówko którego używa sie do przykrycia Socjalizmu panującego w strukturach władzy i samym systemie. Rewitalizacją tego było by uwolnienie rynku od opresji urzędniczej i skasowanie niepotrzebnych ministerstw czy urzędów. coraz więcej ludzi zauważa, że próba zmieniania tego co jest to nie jest robota na najbliższe 4 czy 8 lat. Lepiej to skasować i zastąpić czymś dużo prostszym i przejrzystym. Usłyszałem wczoraj opinię od kolegi w pracy, że w rządzie tak naprawdę siedzą sami kapitaliści - bo oni wiedzą na czym zbić kase i robią to bez skrupułów zarabiając na swoich obywatelach.
Poza tym (to tak swoją drogą) śmieszy mnie często narzekanie wielu osób (niekoniecznie z tego forum), jak to jest tragicznie, istna katastrofa i w ogóle syf kiła i mogiła, a tymczasem daleko tym ludziom do biedy. Źle to było w Polsce lat 80-tych.Ludzie narzekają bo to nasz narodowy sport ;). Jak było źle w latach 80-tych? W ogóle co to za porównanie że 30 lat temu żyło się gorzej czy źle. Oczywiście że żyło się gorzej, bo była technologia gorsza, standardy życia niższe. Poziom rozwoju technologicznego nie jest nigdy i nie powinien być wyznacznikiem tego czy żyło się dobrze czy źle. W latach 80-tych ludzie mieli wyższe podatki? NIe stać ich było na podstawowe utrzymanie siebie i rodziny? Z tego co wiem to czego jak czego, ale pracy i pieniędzy to ludzie mieli - to dóbr było mało i stąd były problemy. No ale nie rozpisuje sie akurat przy tym za mocno, bo mi tu zaraz jakiś historyk wyjedzie, że gówno wiem i będzie mi udowadniał, że 30 lat temu to było jeszcze gorzej, bo ludzie do kibla to musieli za obore latać. Powtarzam od razu jeszcze raz dla pewności - poziom rozwoju technologicznego czy gospodarczego NIE jest wyznacznikiem tego czy było gorzej czy lepiej.
Nie wyobrażam sobie polityka, który oddałby bez walki ciepłą posadkę gdzie mu dają pieniądze za prawie nic nie robienie.
Nie wyobrażam sobie polityka, który oddałby bez walki ciepłą posadkę gdzie mu dają pieniądze za prawie nic nie robienie.
Korwin zapowiedział, że odejdzie z parlamentu UE jeśli dostanie się do naszego 8) Cóż, dość duże poświęcenie poświęcać 70 tysi dla 12.
Powtarzam od razu jeszcze raz dla pewności - poziom rozwoju technologicznego czy gospodarczego NIE jest wyznacznikiem tego czy było gorzej czy lepiej.To co w takim razie jest? Może w ogóle wszystko jest relatywne?
http://fakty.interia.pl/prasa/news-janusz-korwin-mikke-dla-ria-novosti-chce-powrotu-europy-taki,nId,1433730(http://i.imgur.com/7oXmWFZ.png)
Nie wyobrażam sobie polityka, który oddałby bez walki ciepłą posadkę gdzie mu dają pieniądze za prawie nic nie robienie.
Korwin zapowiedział, że odejdzie z parlamentu UE jeśli dostanie się do naszego 8) Cóż, dość duże poświęcenie poświęcać 70 tysi dla 12.
You know what i mean ;). Sam fakt tego, że tak mówi świadczy o tym, gdzie tak naprawdę chce wprowadzać zmiany, a nie gdzie jest większa kasa. Ale wiem! Mam pomysł dla sceptyków - zarzućmy Korwinowi populizm, bo przecież ludzie chcą zobaczyć polityka, który rezygnuje z unijnej posadki z 5x większa płacą dla jakiegoś tam polskiego rządu :angel:. I Dare You People!
http://fakty.interia.pl/prasa/news-janusz-korwin-mikke-dla-ria-novosti-chce-powrotu-europy-taki,nId,1433730(http://i.imgur.com/7oXmWFZ.png)
Główna oś jego elektoratu to kuce z polibudy, które jak dotąd nie podjęły się pracy, studiują na państwowej uczelni i pyszczą, że to zły system. Iks de.To przecież mówi samo za siebie. I czemu się dziwisz, gdzie ta wasza lewacka alternatywa? Kazia Szczuka? :grin:
Tym co się przed każdym słowem dwa razy zastanawiają radził bym nie ufać. Nie dziw się rozumie, ale nie przyjmuje do wiadomości.
często się zdarza, że ludzie mają świadomość konsekwencji swoich słów albo nawet, słów w ogóle, i trochę pod tym kątem konstruują swoje wypowiedzi.Nie mylmy cwaniactwa z mądrością, kara ich nie ominie.
@MorfiI tu się zgodzę - nierówności pogłębia natura, bo ona nie dąży do równości wszystkich, a do equilibrum ekosystemu. Natura sama siebie stabilizuje, ale nie poprzez wprowadzanie gender czy dawanie wszystkim tyle samo. Jeśli w naturze urodzi się osobnik mocno zdeformowany, to przy dużym stopniu wadliwych genów ta sama natura powoduje u niego najczęściej bezpłodność. By wadliwe geny nie rozprzestrzeniały się dalej. Walczymy z naturą, która jest według nas niesprawiedliwa, bo sprawia, że słabe jednostki umierają. Nauczymy się w końcu zmieniać naturę i zaczniemy cofać bezpłodność takim jednostkom i my jako cały gatunek dopiero po wielu latach uświadomimy sobie, że kręciliśmy na siebie bata. A może i tak nie będzie, kto wie ;)
Z edukacją i służbą zdrowia, to jest akurat proste, że biedni byliby bardziej obciążeni żyjąc w systemie Korwina. Dlaczego? Obecnie wkład ludzi zamożnych w państwo jest procentowo większy, więc tam gdzie bogaty traci, biedny może zyskać, bo państwo rozdziela pieniądze. A chyba nie myślisz, że edukacja w szkole podstawowej kosztowałaby 300zł miesięcznie, przy około 30 godzinach lekcyjnych tygodniowo? Poza tym, skoro szkoły będą prywatne, to ktoś musi w nie zainwestować i ten ktoś na pewno będzie liczył na szybki zysk i zwrot włożonego kapitału, więc nie może zejść poza pewną cenę usług. Szkoły nie mogłyby być zabójczo drogie, ale jestem pewny, że przeciętnego obywatela kosztowałyby drożej, niż obecnie (choć byłyby osiągalne dla ponad 90% obywateli, ale kosztem wyrzeczeń). Podobnie byłoby ze służbą zdrowia. Państwo nie jest tak wydajne jak firmy prywatne i w dużym stopniu trwoni pieniądze. Ale z drugiej strony inwestor prywatny może i lepiej zarządza (ma w tym większy interes), lecz robi to w celu napełnienia własnej kiesy i na pewno nie zamierza dokładać do biznesu.
Przyroda nie dąży do równości. Pełna wolność daje nowe możliwości, i faktycznie, jest w pewien sposób sprawiedliwa (wygrywa silniejszy, lepszy), ale na pewno pogłębia nierówności.
@MorfiNic nie jest za darmo. Tu się kłaniają wszystkie te bajki i morały o pracowitej mróce i hasającym koniku polnym. Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz.
Tutaj masz jednak rację, że gospodarka mogłaby dostać takiego kopa, że nie minęłoby 10-20 lat, a ludzie przystosowaliby się do tego systemu i wyszedłby im on na lepiej w dłuższej perspektywie czasowej. Początki są zawsze trudne, lecz później mogłoby już być całkiem nieźle i działoby to wyjątkowo wydajnie. Trzeba brać jednak pod uwagę bardzo duży stopień ryzyka.
@MorfiNic takiego nie powiedziałem POK. Pominałeś lub nie zauwazyłeś że mówiłem o uwolnieniu rynku, a nie uwolnieniu ulic. Rząd tak jak Krorwin postulował powinien zająć się integralnością terytorialną i zapewnieniem bezpieczeństwa obywateli. NIC więcej. Nikt tu nie mówił, że nagle ma być wolna amerykanka i wszyscy mogą robić z sąsiadem co im sie żywnie podoba cmon ;). A co do wyzysku w białych rękawiczkach to dokładnie to się dzisiaj dzieje jeśli chodzi o podatki i nakładane przez rząd coraz to nowsze daniny i podatki od wszystkiego co sie da i każdej transakcji. Tu to oho to są dopiero bieluśkie rękawiczki ;)
Idąc Morfi Twoim tokiem rozumowania najlepiej byłoby usunąć całą policję i zostawić ludziom wolną rękę (skoro nie ma żadnych przesłanek na to, że ludzie pozbawieni kontroli zaczęliby się mordować i zapanowałby chaos). Myślę, że szybko zmieniłbyś zdanie (przestępczość gwałtownie by wzrosła). Moim zdaniem, tak jak musi istnieć w państwie taki organ, jak służby policyjne, musi istnieć też pewna kontrola nad wyzyskiem (chyba nie chcemy wrócić do XIX wieku?). Dlatego jestem za płacą minimalną i innymi regulacjami. Bo wielu jest takich, którzy sądzą, że skoro państwo pozwala doić, to trzeba doić ile wlezie (bo można!). Wyzysk uważam jako formę przestępstwa w białych rękawiczkach.
W AC grałem, i też jestem za assassinami ;) To jest jednak obraz dwóch skrajności (w dodatku dość wyidealizowany). Totalnej kontroli, ścisłych nakazów i zakazów, kontra totalna wolność i swoboda.
Większość ludzi ma dzisiaj dostęp do internetu, więc ludzie mają dostęp do internetu. Zdanie z dokłanie takim samym znaczeniem tutaj masz :). Mówiąc poprzez to, że poziom rozwoju nie powinien być wyznacznikiem tego czy żyło się gorzej czy lepiej oznacza to co oznacza. Jeśli kiedyś trzeba było latać za oborę do kibla, a teraz mamy kible z podgrzewyn siedzeniem to NIE oznacza to, że ludziom żyje się lepiej lub gorzej. Oznacza to tyle, że zrobiliśmy postęp technologiczny, że gospodarka się rozwija i coraz więcej dóbr jest wytwarzanych względem lat poprzednich. TO nijak się ma do tego, czy ludziom żyje się lepiej, bo postęp sam w sobie idzie do przodu cały czas, a ludzie przy tym biednieją i w obecnej sytuacji w kontraście do czasów sprzed 30 lat ludzi nie stać na utrzymanie rodziny. Kobieta musi iść do pracy, bo inaczej nie będą mieli za co żyć. Kiedyś przeczytałem gdzieś takie porównanie, że za czasów feudalnych rolnicy mieli podatki na śmiesznie niskim w stosunku do dzisiaj poziomie, a gdy chciano im je podnieść to wszczynali bunty. Dzisiaj odbiera sie ludziom prawie połowę wynagrodzenia, a niektórzy są w stanie jeszcze powiedzieć przy tym, że to za mało i wypadało by więcej zabierać. Nie widzicie w tym logiki żadnej ludzie?Powtarzam od razu jeszcze raz dla pewności - poziom rozwoju technologicznego czy gospodarczego NIE jest wyznacznikiem tego czy było gorzej czy lepiej.To co w takim razie jest? Może w ogóle wszystko jest relatywne?
Sprawa jest prosta. Większości ludzi żyło się wtedy gorzej, więc było gorzej. Mówiąc utylitarystycznie, poziom ogólnego szczęścia był niższy. Imo państwo powinno właśnie dbać o zapewnienie możliwie wysokiego poziomu szczęścia, możliwie jak największej grupie obywateli. Według wszystkich rankingów z ostatnich lat, gdzie żyje się ludziom najlepiej, gdzie są najbardziej szczęśliwi i zadowoleni z życia? W Norwegii i Szwecji. Czyli w państwach socjalnych, z wysokim poziomem podatków (jakiś czas temu rząd, chyba Szwecji, chciał obniżyć podatki z około 50 do 40%, ale obywatele zaprotestowali). Nie może oczywiście dochodzić do sytuacji, w której nierób żyje sobie na socjalu, jak pączek w maśle. Uczciwa praca powinna być należycie wynagradzana i państwo powinno nad tym czuwać - bo na tym właśnie polega interes państwa. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Ja tutaj jestem jak najbardziej za myśleniem pozytywistycznym.
Na polityków wszyscy narzekają, że to najgorsze szuje. Jestem pewny, że odnosi się to tylko do części z nich. Podobnie jest z biznesmenami.Oczywiście, że na świecie istnieją ludzie porządni. Jest ich nawet całkiem sporo, nawet w rządzie. Problem w tym, że chciwych jest tyle samo jak nie więcej, a głupich to już w ogóle najwięcej w tym wszystkim. Szacunek dla niego, że porzucił dla ideałów lepszą płace dla prób zmienienia tego chorego świata.
Ignacy Mościcki w swej autobiografii opisywał, jak pracował w szwajcarskich zakładach chemicznych. Zarabiał sporo i nie narzekał. Ale najgorsze było jego zdaniem to, że firma, w której on i inni pracownicy wkładali mnóstwo wysiłku w dążenie do optymalizacji pracy, należała do kilku głównych inwestorów, którzy największe kokosy zarabiali nie na wytwórstwie i innowacyjności, ale na giełdowych machlojkach. Zarząd co pewien czas się zjeżdżał i specjalnie obniżał wartość akcji, aby je wykupić po zaniżonej cenie, i sprzedać, gdy znowu wzrośnie ich wartość. I tak to się kręciło. W końcu Mościcki wolał wrócić do Polski i objąć stanowisko w rządzie, mimo ponad czterokrotnie niższych zarobków.
Tak, niewidzialna ręka rynku wyśmiewana przez Soosa istnieje i nazywa się stabilizacją.
Tak, niewidzialna ręka rynku wyśmiewana przez Soosa istnieje i nazywa się stabilizacją.
przecież to jest tak samo utopijne myślenie, jak wiara w działający socjalizm :lol:
Ej no ja myślałem, że Ty socjalizmy właśnie bronisz ;). No to powiedz mi żebym lepiej wiedział, w co wierzysz Soos?