Forum GameOnly.pl
GameOnly => Różne => Sport => Wątek zaczęty przez: Krauser w Września 01, 2007, 16:59:50 pm
-
Z ogromnym smutkiem zawiadamiam iż w dniu 28 sierpnia 2007 roku zmarł Antonio Puerta, piłkarz, obrońca FC Sevilla.Jego śmierć zaczeła się na boisku.To strasznie boli, bo przecież mówi sie że sport to zdrowie, a tu sport życie odebrał :sad: :sad: :sad: :sad: :sad: :sad:
-
To było 3 dni temu. Nie musisz nikogo zawiadamiać, bo każdy na pewno o tym słyszał. A wczoraj nawet mecz o Superpuchar został zadedykowany właśnie jemu.
A że nie ma co opłakiwać tego na forum, stwierdzam, że temat do zamknięcia.
-
Korzystając z tego, że jest już taki temat- czy jest jakaś oficjalna informacja o przyczynach zawałów, które miał Antonio Puerta?
-
Wrodzona wada serca.
-
To było 3 dni temu. Nie musisz nikogo zawiadamiać, bo każdy na pewno o tym słyszał. A wczoraj nawet mecz o Superpuchar został zadedykowany właśnie jemu.
A że nie ma co opłakiwać tego na forum, stwierdzam, że temat do zamknięcia.
Jak nie ma co opłakiwać, człowieku.To sportowiec zmarł podczas jego uprawiania, czegoś co kochał.Widać że nigdy tego nie zrozumiesz.
-
Co kilka sekund w Afryce ginie dziecko. Czy to jest mniejsza tragedia?
-
To było 3 dni temu. Nie musisz nikogo zawiadamiać, bo każdy na pewno o tym słyszał. A wczoraj nawet mecz o Superpuchar został zadedykowany właśnie jemu.
A że nie ma co opłakiwać tego na forum, stwierdzam, że temat do zamknięcia.
Jak nie ma co opłakiwać, człowieku.To sportowiec zmarł podczas jego uprawiania, czegoś co kochał.Widać że nigdy tego nie zrozumiesz.
Ty za to, jego osobisty przyjaciel, codziennie sie widywaliście i rozmawialiście, razem graliście w piłkę i nie mogliście życ bez siebie, lepiej to rozumiesz.
-
Nie chce mi sie z tobą kłócić Ibra.
-
Co kilka sekund w Afryce ginie dziecko. Czy to jest mniejsza tragedia?
Idąc Twoim tokiem myślenia- po co opłakiwać np. papieża, skoro co chwile ginie ktoś inny.
Przyznam rację Krauserowi- gdy się o tym dowiedziałem, zrobiło mi się żal jego i jego ciężarnej żony. I żeby czuć takie coś, nie trzeba być przyjacielem zmarłego.
-
Ehh, a kogo nie wstrząsnęła ta tragedia!? Problem w tym, że nie widzę sensu w zakładaniu tematu dla pojedynczego przypadku - idąc twoim tokiem myślenia, powinniśmy zakładać nowy temat gdy tylko zginie ktoś sławny. Swoją drogą po prostu nie lubię gdy wyszczególnia się jakieś pojedyncze zbrodnie i wyszczególnia oraz nagłaśnia się je w mediach "bo to jest na topie". Nie wiem czy wiesz, ale w piętek chyba, zmarł w Niemczech 48 letni piłkarz, grał w tzw. lidze weteranów. Tragedia podobna, a założe się, że o tym zdarzeniu nie słyszałeś! I gdzie tu sprawiedliwość? :mad:
-
Ehh, a kogo nie wstrząsnęła ta tragedia!? Problem w tym, że nie widzę sensu w zakładaniu tematu dla pojedynczego przypadku - idąc twoim tokiem myślenia, powinniśmy zakładać nowy temat gdy tylko zginie ktoś sławny. Swoją drogą po prostu nie lubię gdy wyszczególnia się jakieś pojedyncze zbrodnie i wyszczególnia oraz nagłaśnia się je w mediach "bo to jest na topie". Nie wiem czy wiesz, ale w piętek chyba, zmarł w Niemczech 48 letni piłkarz, grał w tzw. lidze weteranów. Tragedia podobna, a założe się, że o tym zdarzeniu nie słyszałeś! I gdzie tu sprawiedliwość? :mad:
Ano nie słyszałem. Może gdybym usłyszał, to moje odczucia były by podobne.
-
Co kilka sekund w Afryce ginie dziecko. Czy to jest mniejsza tragedia?
Idąc Twoim tokiem myślenia- po co opłakiwać np. papieża, skoro co chwile ginie ktoś inny.
Przyznam rację Krauserowi- gdy się o tym dowiedziałem, zrobiło mi się żal jego i jego ciężarnej żony. I żeby czuć takie coś, nie trzeba być przyjacielem zmarłego.
No a ja się, oczywiście, nie zgadzam. Śmierć jest śmiercią, każdy wobec niej równy i dlaczego akurat jeden zasłużył na specjalny temat na forum? Załóżmy również temat o mojej koleżance, która się utopiła kilka lat temu albo o innej, która niedawno zginęła w wypadku samochodowym.
-
Co kilka sekund w Afryce ginie dziecko. Czy to jest mniejsza tragedia?
Idąc Twoim tokiem myślenia- po co opłakiwać np. papieża, skoro co chwile ginie ktoś inny.
Przyznam rację Krauserowi- gdy się o tym dowiedziałem, zrobiło mi się żal jego i jego ciężarnej żony. I żeby czuć takie coś, nie trzeba być przyjacielem zmarłego.
No a ja się, oczywiście, nie zgadzam. Śmierć jest śmiercią, każdy wobec niej równy i dlaczego akurat jeden zasłużył na specjalny temat na forum? Załóżmy również temat o mojej koleżance, która się utopiła kilka lat temu albo o innej, która niedawno zginęła w wypadku samochodowym.
A czy ja gdzieś napisałem, że ten temat jest potrzebny?
Wyraziłem tylko swoje odczucia.
-
Co kilka sekund w Afryce ginie dziecko. Czy to jest mniejsza tragedia?
Idąc Twoim tokiem myślenia- po co opłakiwać np. papieża, skoro co chwile ginie ktoś inny.
Przyznam rację Krauserowi- gdy się o tym dowiedziałem, zrobiło mi się żal jego i jego ciężarnej żony. I żeby czuć takie coś, nie trzeba być przyjacielem zmarłego.
No a ja się, oczywiście, nie zgadzam. Śmierć jest śmiercią, każdy wobec niej równy i dlaczego akurat jeden zasłużył na specjalny temat na forum? Załóżmy również temat o mojej koleżance, która się utopiła kilka lat temu albo o innej, która niedawno zginęła w wypadku samochodowym.
A kim była ta koleżanka...(za przeproszeniem) fakty są takie że śmierc jest równa tylko wobec umierających, jeżeli ktoś jest przeciętnym Kowalskim to trudno żeby cały świat miał go opłakiwac.Najlepiej równośc nieboszczyków było widac w starożytnym Egipcie, między grobowcami szarych ludzi a faraonów.... ale ogólnie tematu nie trzeba było zakładac wystarczyło wspomniec o tym w Primera Division.