Autor Wątek: Yooka-Laylee  (Przeczytany 138 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

siudym

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 07-05-2005
  • Wiadomości: 2 864
  • Reputacja: 4
Yooka-Laylee
« dnia: Wrzesień 12, 2019, 00:42:03 am »
Myslalem, ze temat bedzie istnial juz, ale nie ma. Wiec zakladam bo akurat zagrywam sie dosyc mocno. Jako fan Banjo-XXXX z N64 mocno oczekiwalem tej gry.
Przewalkowalem juz dosyc mocno dwa pierwsze swiaty (Tropiki oraz Lodowy) i jako taka opinia juz sie zarysowala. Ogolnie jest super, czuje sie WYRAZNIE klimat wczesniejszych produkcji na N64 (Banjo). Podobienstwa sa ogromne, nawet dzwieki instrumentow muzyczek czy dzwieki w grze sa podobne, sama rozgrywka wrecz identyczna.

Ogolnie mega bawie sie przy niej, doslownie jak za czasow N64, nawet irytuje identycznie :)

maertin

  • Redakcja
  • Bohater wojny GOjczyźnianej
  • *****
  • Rejestracja: 04-02-2009
  • Wiadomości: 1 720
  • Reputacja: 4
  • !
Odp: Yooka-Laylee
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 12, 2019, 09:23:49 am »
Nigdy nie miałem okazji za grać w Banjo, natomiast ten tytuł zupełnie do mnie nie przemawia.
Wszystkie elementy, począwszy od nazwy, po design postaci, robią na mnie wrażenie, jakby były na siłę zrobione; w istocie na siłę "inne", aby nie być "Banjo".

Samo wypowiedzenie nazwy tej gry wymaga wysiłku.

Don't mess with the best, 'cause the best don't mess!

siudym

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 07-05-2005
  • Wiadomości: 2 864
  • Reputacja: 4
Odp: Yooka-Laylee
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 12, 2019, 11:37:33 am »
Niestety to nowe banjo bez banjo bo nie mieli do niego praw. Gra zdecydowanie jedynie dla osob, ktore ukonczyly BK, dlatego ja sie jaram mocno. Ale wiem, ze odrzuca ludzi niemajacych z nim stycznosci wczesniej.

gnysek

  • Młody Padawan
  • Administrator
  • Budowniczy socjalizmu
  • *****
  • Rejestracja: 23-08-2005
  • Wiadomości: 564
  • Reputacja: 9
  • Kuwabara! Kuwabara!
Odp: Yooka-Laylee
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 12, 2019, 17:48:29 pm »
Ja też nie grałem w oryginał ale faktycznie, momentami gra się, jakby to była gra zrobiona na parę generacji wcześniej, bo ruch postaci taki zdecydowanie bardziej N64/bardzo wczesne PS2 niż obecna generacja :P Ciężko mi się na to przestawić, zwłaszcza po tym jak wyszedł Crash i Spyro. Przeszedłem bodaj pierwszy świat, za jakiś czas pewnie wrócę do gry, bo zaczynam zrzucać z górki wstydu ostatnio (co lezy na konsoli), przynajmniej do napisów/ostatniego bossa czy jak dana gra sie skonczy.