EA pokazuje swój next-genowy silnik
Coraz słabiej przędące EA próbuje prężyć muskuły przed kolejną generacją konsol.
EA, a konkretnie ich studio Dice opublikowało 3 filmiki przestawiające zmiany w silniku Frostbite (napędza Battlefieldy, ale też Need for Speeda, Fifę czy... Dragon Age), związane ze zwiększeniem mocy obliczeniowej konsol. Filmiki przedstawiają symulację ruszania włosami i trzeba przyznać, że wygląda to nieźle, chociaż włosy wyglądają raczej jak te z lalek dla dzieci niż prawdziwe ludzkie.
Z takimi prezentacjami jest też jeszcze jeden problem - brak elementów otoczenia i innych efektów wyświetlanych w tym czasie, co pozwala użyć 100% mocy sprzętu na taką właśnie smulację. Gdyby jednak w grze dać na raz na ekranie 10 postaci, a do tego cały żyjący świat - nie będzie już tak fajnie i prawdopodobnie nie starczy mocy na tak udaną symulację. Nie ma się więc co napalać, że gry będą wygladać aż tak dobrze - ale to nie znaczy, ze nie może powstać jakaś technika pośrednia zużywająca mniej mocy, a wyglądająca niewiele gorzej.
Kolejna generacja może więc być ciekawa, bo włosy to jedna z rzeczy które wciąż wyglądają źle i dla tego postaci zazwyczaj są krótko obcięte (reporterka Madison z Heavy Rain), albo mają wakrocze (Aloy z Horizon: Zero Dawn), a męskie w długich włosach pojawiają się głównie w japońskich tytułach, gdzie włosy są robione ze stali.
Wspomniane tech-dema:
Przeczytaj więcej na podobne tematy:
• State of Play zamiata konkurencję i co z nowym GoWem Trilogy?🎙️ GamePolis #17 Podcast - Dziś, 18:00
• Nowa szefowa Xbox stara się udowodnić, że gra w gry? Gracze mają jednak wątpliwości - Dziś, 16:31
• Saints Row jest już martwe. Właściciel marki miał włożyć ją do zamrażarki - Dziś, 13:12
Komentarze
Dodaj nowy komentarz: