Dodatki do gier w stylu "możesz pograć bardzo długo i coś odblokować albo zapłacić parę dolców i mieć to już teraz", a zwłaszcza te dające przewagę są krytykowane już od dawna. Raz, że pay2win sprawia, że gra jest nieuczciwa i bez inwestowania nie ma co w ogóle zaczynać niektórych tytułów (chociaż obecnie głównie są to gry na komórki), a dwa, że nawet jak jest to tylko kosmetyczna zmiana czy nowa postać/etap, to często wersja darmowa wymaga naprawdę długiego grindowania (kilka-naście/dziesiąt godzin). Krytykowane jest za to zwłaszcza EA i Activision, ale firmy ostatnio trochę przystopowały - np. Activision w Crash Team Racing co prawda dało odblokowywanie naklejek i skinów za grind punktów, ale nie ma opcji kupienia sobie "drogi na skróty" i żadnych innych płatności.

W Gears 5 tymczasem będzie można nie tylko wykupić "czasowe przyspieszanie rozwoju postaci", ale też wykupić postaci które trzeba by długim grindem punktów doświadczenia zdobyć. Chcesz zagrać inną postacią w dniu premiery? Dopłać. Aż dziw, że gra nie dostanie season passa i nowe poziomy mają być dodawane za darmo - być może ktoś przeliczył, że z kasy za skórki mimo, że kupi je mniej graczy wcale mniej nie zarobią. Bo w to, że dodatkowe postaci zdobędziemy w kilka godzin, absolutnie nie wierzę. Dobrze, jak uda się to zrobić w tydzień parogodzinnych sesji.

Premiera [b]Gears 5[b] nastąpi 10 września i wtedy przekonamy się jak bardzo twórcy chcą wydoić graczy.

Poniżej gameplay z tegorocznego E3: