1

Recenzja Deadlight

Zombie są teraz wszędzie, bo są fajne, modne, popularne i naprawdę cool – Deadlight również jest grą o zombie, w tej produkcji jest nawet więcej zombie niż w The Walking Dead. No dobra, może trochę przesadziłem, ale ilości napotkanych nieumarłych są na pewno porównywalne, chociaż z drugiej strony Deadlight to zupełnie inny kaliber gier o zombie. Produkcja studia Tequila Works w lecie zadebiutowała na Xbox Live zyskując sobie na starcie niemałe rzesze fanów. Dziś tytuł ten trafił na steam kusząc nietuzinkową oprawą wizualną, ciekawym podejściem do gatunku platformówek, oraz przyjemną ceną.

Deadlight

Gry o zombie mają to do siebie, że przeważnie opowiadają historię smutną, wręcz tragiczną, a czasem nawet mega drastyczną, oczywiście ze szczyptą odpowiedniego dreszczyku w postaci wiecznie nienajedzonych nieumarłych. I tym razem również nie mogło być inaczej. Głównym bohaterem gry jest Randall Wayne, typowy, zwykły facet, który stara się odnaleźć zaginioną żonę i córkę Oczywiście, w mieście zniszczonym przez straszną epidemię zadanie to do najłatwiejszych należeć nie będzie. Cała otoczka fabularna w Deadlight jest o tyle fajnie przedstawiona, że podczas rozgrywki przyjdzie nam natknąć się na wszelakie materiały typu notatki, zdjęcia, taśmy, napisy na ścianach, które opowiadają historię osób zaskoczonych przez epidemię. Wszystkie te bonusy doskonale wkręcają w mroczny klimat tej produkcji, serio aż chce się grać i grać. Założę się, że podczas zabawy nie raz będziecie zastanawiać się, co by było, gdyby to wszystko wydarzyło się w realnym życiu. Ciarki na plecach gwarantowane.

Deadlight_PC__2_

Jeżeli miałbym porównywać Deadlight do jakiejkolwiek platformówki, to na pewno nie do Limbo, czy Oddworld Abe’s Odyssey choć styl graficzny i niektóre rozwiązania są podobne. Tutaj nie uświadczymy mega rozbudowanych i naprawdę mocno przemyślanych zagadek. Rozgrywka przypomina raczej mistrza klasycznego gatunku. Panowie i Panie – Mowa o nieśmiertelnym Prince of Persia, w którego większość z Nas zagrywała się za małolata. Bo Deadlight to taki najzwyklejszy w świecie platformer 2,5D, w którym biegamy w prawo, od czasu do czasu przywalając zombiakowi w mordę. Okazjonalnie sięgniemy też po spluwę, lub siekierę aby załatwić sprawę w trochę twardszy i na pewno skuteczniejszy sposób. Jednakże, najważniejszym aspektem gry jest przetrwanie. O wiele wygodniej, ba i nawet efektowniej będzie, jak zwabimy głupiutkiego zombie w wielką ciemną dziurę, lub pod zastawioną przez Nas pułapkę oszczędzając staminę, która bardzo szybko odpływa z organizmu Randalla.

Oprawa wizualna w Deadlight prezentuje się naprawdę w porządku Tytuł napędzany jest przez doskonale Wam znany i mocno wysłużony silnik graficzny Unreal Engine 3. Wszystkie trzy akty wyglądają naprawdę różnorodnie, zwiedzimy w nich między innymi przeróżne piwnice, ogromne hale, kanały, wiejskie przedmieście, a później miasto z drapaczami chmur na czele. Jeżeli chodzi o fizykę i animację postaci, to i one sprawują się beż żadnych zastrzeżeń. Soundtrack również miło zaskakuje – Muzyka naprawdę może się spodobać. Kto wie, być może dla tego na steam pojawiła się opcja jej zakupu?

Deadlight

Niestety, do sporych wad tejże produkcji możemy zaliczyć czas jej ukończenia. Grę spokojnie można zaliczyć w 2,5 godziny, co jak na ten gatunek jest sporym zawodem. Co prawda, na końcu pojawia się możliwość rozpoczęcia zabawy ponownie, jednak tylko i wyłącznie po to, aby zebrać wszystkie ominięte bajery, oraz zdobyć zaległe osiągnięcia. Kolejnym małym niedociągnięciem jest system checkpointów, który potrafi wkurzyć największą ostoję cierpliwości. Nie raz, zdarzyło mi się paść pod koniec etapu, zaś checkpoint był ustawiony dopiero na jego początku. Podsumowując, DeadLight to bardzo dobra gra, że świetnym jak na te czasy klimatem, którego naprawdę mogłyby pozazdrościć największe, światowe produkcje. Nic tylko kupować i liczyć na to, że następna produkcja studia Tequila Works również zaskoczy nas tak świetnym klimatem Oby tylko była troszkę dłuższa!

  • Ocena:
Spodobał Ci się artykuł? Poleć go znajomym:

1 komentarz:

Ponieważ nie jesteś zalogowany, przed opublikowaniem Twój komentarz będzie musiał zostać zaakceptowany przez naszych moderatorów. Zarejestruj się lub zaloguj, jeżeli chcesz, by Twoje komentarze były automatycznie publikowane na stronie.

Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *