Craig Laycock menedżer Creative Assembly wspomina Jamesa w bardzo pozytywnym świetle. Dodał on również, jakie poruszenie panowało w biurze podczas odwiedzin fana. Zespół zademonstrował Jamesowi, jak pracuje się przy takim projekcie, oraz jak powstaje sama gra. Craig był zaskoczony tym jak James współpracował z Assembly podrzucając własne pomysły oraz spostrzeżenia, jednocześnie był podekscytowany spotkaniem z teamem odpowiedzialnym za produkcję gry. James jako jedyny mógł zobaczyć Total War: Rome 2 w wersji alpha. Niestety jakiś czas później zespół otrzymał smutną wiadomość, James przegrał długą walkę z nowotworem.

Craig Laycock nie mogąc uwierzyć w śmierć fana postanowił, że James zostanie uwieczniony w Total War: Rome II.
Kiedy się o tym dowiedziałem poczułem się naprawdę źle, byłem przybity – nawet biorąc pod uwagę to, że spędziliśmy wspólnie tylko kilka godzin. James pokazał nam wszystkim jak wielką pasją są dla niego nasze gry, a teraz nie będzie miał szansy zobaczyć jak Rome 2 się ukazuje… W pewien sposób będzie jednak żyć w naszej grze i za każdym razem gdy go w niej ujrzę będę sobie przypominał jak świetnym był facetem.

James reprezentował to co jest najlepsze w pracy w branży gier wideo, czyli tworzenie gier, które będą cieszyć ludzi i zostawać z nimi na długo. To dlatego zajmujemy się właśnie tym i dlatego jest to nasza pasją.
Przyznam się wam, że przy pisaniu tego artykułu ledwo powstrzymywałem się od łez. Teraz pozostaje nam tylko modlić się, by dusza Jamesa trafiła do krainy mlekiem i miodem płynącej.