Forum GameOnly.pl
GameOnly => Różne => Wątek zaczęty przez: el becetol w Maja 06, 2013, 00:42:47 am
-
Czytałem że ostatnio na forum przybyło użytkowników elektronicznego papierosa, a jako że rynek się szybko rozrasta to warto założyć temat z wymianą doświadczeń związaną ze sprzętem i liquidami.
Ja jestem użytkownikiem od jakiś 2 tygodni, wcześniej byłem palaczem lajtów i czerwonych (w zależności od nastroju), tak wiec na start kupiłem dwa takie liquidy (18mg i 12 mg). Ten mocniejszy kopał w głowę wyraźnie szybciej i mocniej niż czerwony marlboro - już po 3-4 buchach można było poczuć uderzenie nikotyny. Trochę jednak za szybko trwało uzupełnienie nikotyny w organizmie przy takimi mocnym płynie, więc przestawiłem się na lighta żeby sobie trochę dłużej "popalić" dla relaksu. Trzecim płynem był lajcik arbuzowy (4 mg), którego "palenie" można przyrównać do palenia shishy - tak więc na propsie. Takiego wariata można sobie spokojnie pykać nawet 20-30 minut bez efektów przepalenia - prędzej znudzi się zaciąganie, niż głowa zrobi się ciężka. Prawdopodobnie będę w przyszłości inwestował w słabsze płyny, bo dłuższe posiedzenia z fajką są lepsze niż te szybkie i mocne.
A wy co polecacie?
-
Ja polecam zwykłe fajki.
-
A ja nie polecam posiadania opinii, że Becet nie wygląda na palacza. Srogo się zawiodłem.
-
A ja nie polecam posiadania opinii, że Becet nie wygląda na palacza. Srogo się zawiodłem.
To. :o
-
Czytałem że ostatnio na forum przybyło użytkowników elektronicznego papierosa, a jako że rynek się szybko rozrasta to warto założyć temat z wymianą doświadczeń związaną ze sprzętem i liquidami.
Ja jestem użytkownikiem od jakiś 2 tygodni, wcześniej byłem palaczem lajtów i czerwonych (w zależności od nastroju), tak wiec na start kupiłem dwa takie liquidy (18mg i 12 mg). Ten mocniejszy kopał w głowę wyraźnie szybciej i mocniej niż czerwony marlboro - już po 3-4 buchach można było poczuć uderzenie nikotyny. Trochę jednak za szybko trwało uzupełnienie nikotyny w organizmie przy takimi mocnym płynie, więc przestawiłem się na lighta żeby sobie trochę dłużej "popalić" dla relaksu. Trzecim płynem był lajcik arbuzowy (4 mg), którego "palenie" można przyrównać do palenia shishy - tak więc na propsie. Takiego wariata można sobie spokojnie pykać nawet 20-30 minut bez efektów przepalenia - prędzej znudzi się zaciąganie, niż głowa zrobi się ciężka. Prawdopodobnie będę w przyszłości inwestował w słabsze płyny, bo dłuższe posiedzenia z fajką są lepsze niż te szybkie i mocne.
A wy co polecacie?
Ja przy okazji zlotu popykałe kuklokowego e-szluga. Do czasu gdy pamiętam był arbuz i była bardzo fajny. Tak jak mówisz, jak palenie sziszki, czyli dla mnie to czego bym oczekiwał po takiej zabawce. Noszę się z zakupem tego od pewnego czasu, ale zawsze mam jakieś "pilniejsze" wydatki.
-
Ja po zlocie też miałem kupić e-szluga jak winda ale jednak wole uskuteczniać palenie shishy, wczoraj paliłem zajebistą truskawkową margaritę. ;)
-
Ja polecam, chociaż im dłużej sie w to bawię, to tym bardziej mam ochotę kupować jakiś dodatkowy osprzęt, np bateria ze zmiennym napięciem, więcej liquidów, itp :)
Teraz palę 24mg, bo ostatnio nachodziła mnie ochota na normalnego szluga i musiałem się mocno nanikotyzować. Polecam, mocny stuff 8) i 11mg herbacianą. 11stka na lajcie, do palenia z dziewuchą, żeby głowa nie bolała.
-
Jest jakaś różnica między e-szlugami za 20zł a tymi za 200zł?
-
Myślałem, że e-szlug to taki prowodyr i kolejny etap do zerwania z nałogiem, a widać po postach (nie tylko w tym temacie), że to regularne narkus-style sztachanie.
-
Jest jakaś różnica między e-szlugami za 20zł a tymi za 200zł?
Jest, za 20pln masz no-name'y, które albo się zaraz zepsują, albo w ogóle Cię szybko do efajek zniechęcą [wnioskując po tym, co ludzie na forach piszą, bo takiej za 20 nie miałem ;) ].
200pln to to z kolei za dużo, jak za 150 można wyrwać fajny zestaw dwóch fajek z regulowanym napięciem, dwoma klirkami, itp. :)
-
Myślałem, że e-szlug to taki prowodyr i kolejny etap do zerwania z nałogiem, a widać po postach (nie tylko w tym temacie), że to regularne narkus-style sztachanie.
Bo tak jest :lol: Mało kto chce to rzucić, skoro najgorsze cechy zwykłych fajek masz z głowy [smród, kaszel], a do tego jest to smaczne i w miarę tanie
-
Faktycznie bajer popularny się teraz zrobił. Dla mnie niestety kojarzy się tylko z gówniarstwem, krocie gimbusów i licealistów z e-fajami gdzie tylko się da.
-
Dla mnie niestety kojarzy się tylko z gówniarstwem, krocie gimbusów i licealistów z e-fajami gdzie tylko się da.
Ciekawe. Z moich codziennych obserwacji, większą grupę stanowią poważni panowie >25 lat w "półbutach".
-
W Łodzi niestety większość to właśnie młodzież z gimnazjów i liceów.
Wystarczy wyjść gdzieś w godzinach końca zajęć w szkołach ;)
Starsi z fają też się trafiają, ale zdecydowanie rzadziej.
-
E-szlug vs papieros = breezer vs alkohol = klotlet z tofu vs mięso = haribo vs vegeżelki = prius vs samochód = pieczywko wasa vs pajda chleba = danon activia vs bakoma 7 zbóż MEN.
Jesteś pusią czy mężczyzną? Wybieraj forumersie...
A co do grup korzystających z e-szlugów to ja to widzę raczej tak jeśli idzie o popularność:
1. 30+ tatowie z bloków z wielkiej płyty z B6 w blaszanym garażu, w błękitnym swetrze, bigstarach i białych pumkach (obowiązkowo e-pecik w charakterze wisiorka na szyi)
2. gimbaza i licbaza, koniecznie popalanie w miejscach gdzie nie można palić zwykłych szlugów BO TAKIE WOLNO (też wisiorek)
3. w miare eleganckie panie 30-45
4. sklepikarze i kupcy ode mnie z bazaru
5. studentcore
6. kierowcy ztm
7. reszta
-
E-szlug vs papieros = breezer vs alkohol = klotlet z tofu vs mięso = haribo vs vegeżelki = prius vs samochód = pieczywko wasa vs pajda chleba = danon activia vs bakoma 7 zbóż MEN.
Jesteś pusią czy mężczyzną? Wybieraj forumersie...
Za tego posta wojteq powinien dostawac plusa codziennie przez tydzien.
-
A spytaj Wojtusia czy myć się można i czemu nie ma czterech x w ksywce, pasowały by do tego 'q', takie zasieki na gimbaze.
-
Odpowiadam: myć się trzeba. Zęby jak najczęściej, ciało raz dziennie (w kryzysowych sytuacjach gdy nie ma dostępu do prysznica lub wanny wystarczy tylko umycie penisa, przy czym następnego dnia trzeba już umyć całe ciało), a w razie wysiłku fizycznego jeszcze raz zaraz po nim, ręce po robocie, twarz rano a w ciągu dnia ochlapać wodą parę razy. Pytania z "x" w ksywce nie rozumiem.
-
ciało raz dziennie
:(
-
E-szlug vs papieros = breezer vs alkohol = klotlet z tofu vs mięso = haribo vs vegeżelki = prius vs samochód = pieczywko wasa vs pajda chleba = danon activia vs bakoma 7 zbóż MEN.
Jesteś pusią czy mężczyzną? Wybieraj forumersie...
A co do grup korzystających z e-szlugów to ja to widzę raczej tak jeśli idzie o popularność:
1. 30+ tatowie z bloków z wielkiej płyty z B6 w blaszanym garażu, w błękitnym swetrze, bigstarach i białych pumkach (obowiązkowo e-pecik w charakterze wisiorka na szyi)
2. gimbaza i licbaza, koniecznie popalanie w miejscach gdzie nie można palić zwykłych szlugów BO TAKIE WOLNO (też wisiorek)
3. w miare eleganckie panie 30-45
4. sklepikarze i kupcy ode mnie z bazaru
5. studentcore
6. kierowcy ztm
7. reszta
O to to, też mnie strasznie irytuje. Palą to wszędzie, w tramwaju, w tesco, stoję sobie w kolejce, a z tyłu bucha mi dymem gościu z e-fają. Niestety nie tylko młodzież szkolna tak robi. Wszystkim się we łbach poprzewracało, bo takie wolno...
-
a z tyłu bucha mi dymem gościu z e-fają
To nie dym, bo tam nie ma ognia.
-
A właśnie, z tych smakowych (guma balonowa, wołowinka) też wydmuchiwana para nie ma woni żadnej?
-
Moi rodzic
a z tyłu bucha mi dymem gościu z e-fają
To nie dym, bo tam nie ma ognia.
Ale jest grzalka, ktora podgrzewa ten plyn :]. Jak za dlugo przytrzymasz przycisk to nawet niezly smurd z tego idzie.
Generalnie moi rodzice przerzucili sie na e-fajki bo to niezla oszczednosc. Sporo ludzi rezygnuje z tradycyjnych papierosow ze wzgledu na ceny.
-
Ja tam nie uzywam kom miejskiej i przesiaduje pod szkołami to nie wiem czy gimbaza uzywa ale równiez zauwazylem ze po moim zakupie w listopadzie wiele osob sie przerzucilo. Z kregu znajomych kazdy przeszedl ze zwyklych na efajki a to juz cos do mnie mówi. Ja pale głownie w domu i aucie, na uczelni na przerwie i tyle. bez podrajki jakiejs, po prostu dobre to i nie ma skutków ubocznych ze zwykłych szlugów.
Kazdy kto hejtuje to albo nie pali w ogole albo palił taki szajs za 20zł.
-
Ale jest grzalka, ktora podgrzewa ten plyn :]. Jak za dlugo przytrzymasz przycisk to nawet niezly smurd z tego idzie.
To musi być jakaś lipa, w moim grzanie wyłącza się automatycznie po 5 sekundach trzymania i takie zabezpieczenie to raczej standard.
-
A właśnie, z tych smakowych (guma balonowa, wołowinka) też wydmuchiwana para nie ma woni żadnej?
Ma, ale delikatna i szybko zanika.
-
Swoja droga bilbym osoby, ktore epalą np w kinie, czy autobusie. Kultura obowiazuje we wszystkim :)
-
Wolałbym już, żeby gościu obok mnie miał e-szluga niż kubełek kfc. :angel: Ale oba na minusie.
-
Wolałbym już, żeby gościu obok mnie miał e-szluga niż kubełek kfc. :angel: Ale oba na minusie.
Dym z e-szluga może zasłonic ekran/zamglić, do tego jeśli będzie odpowiednio wysoko to promienie z rzutnika będzie widać :troll: Z kubełka nie :grin:
-
Dym z e-szlug
To nie dym, bo tam nie ma ognia.
-
Wolałbym już, żeby gościu obok mnie miał e-szluga niż kubełek kfc. :angel: Ale oba na minusie.
Dym z e-szluga może zasłonic ekran/zamglić, do tego jeśli będzie odpowiednio wysoko to promienie z rzutnika będzie widać :troll: Z kubełka nie :grin:
Ty masz jakiś kontrakt z KFC podpisany? ;>
-
Dym z e-szlug
To nie dym, bo tam nie ma ognia.
Definicja beceta mija się z prawdą, bo dym może być i bez ognia:
Dym – układ koloidalny, w którym ośrodkiem rozpraszającym jest gaz, a cząstki koloidalne są cząstkami stałymi. Zawiesina bardzo drobnych cząstek stałych w gazie. Dym jest, obok mgły, jedną z postaci gazozolu, a najczęściej jego odmiany – aerozolu.
No, ale fakt, e-fajek daje z tego co mi wiadomo "mgłę" a to tak samo może zaburzyć pole widzenia w kinie. W Smoleńsku mieszkańcy pewnie też palili e-fajki i jakie z tego skutki są, każdy widzi.
-
Swoja droga bilbym osoby, ktore epalą np w kinie, czy autobusie. Kultura obowiazuje we wszystkim :)
Jakby było mi wolno palić normalnego peta w kinie czy tam w knajpie to nie miałbym nic przeciwko żeby sobie "palili" te głupotki razem ze mną (no dobra, trochę bym się podśmiewał). W sumie ch** w te kina, tylko żeby w knajpach było wolno :(
-
Zgadzam się, nie powinno się palić efajek tam, gdzie normalnych szlugów nie wolno. Na miejscu palącego by mnie roznosiło wtedy :(
-
Pamiętasz juve jakoś 2007 rok jak się piewszy raz spotkaliśmy? Wtedy nie paliłes. :-( A trufs był w szczęśliwym związku. :troll:
-
Pamiętasz juve jakoś 2007 rok jak się piewszy raz spotkaliśmy? Wtedy nie paliłes. :-( A trufs był w szczęśliwym związku. :troll:
:lol: :lol: :lol:
-
Juve miał wtedy 13 lat?
-
Juve to rocznik 1988.
-
No chyba nie.
-
89 no!
-
Ta matura dzisiejsza mnie zmyliła, sorki.
-
Ale jest grzalka, ktora podgrzewa ten plyn :]. Jak za dlugo przytrzymasz przycisk to nawet niezly smurd z tego idzie.
To musi być jakaś lipa, w moim grzanie wyłącza się automatycznie po 5 sekundach trzymania i takie zabezpieczenie to raczej standard.
Mild X6... za niemale pieniadze.
-
Dobra moze zamiast pieprzyc o moralnosci o gimbusach, przejdzmy do meritum. Jakie liquidy polecacie? kupujecie czy robicie sami.
Ja wlasnie testuje Dr Jacka Desert Ship ktory ma niby przypominac camele.
-
I jak? Ja testuje Sahare Mild'a, tez camelkowy i calkiem spoko, ale do tych z ciggera im imo brakuje.
Chyba zaczne za jakis czas sam robic liquidy, bo drogie sa, kurcze
-
Musze dluzej popalić bo narazie przegryza się poprzedni smak jaki miałem wlany (tuti frutti z liquina)
A co do robienia samemu to nie jestem przekonany, wiem ze to wychodzi smiesznie tanio, ale znajomi dodaja te aromaty do bazy i ostatnio kumpel napełnił mi faje swoją "maliną" i smakowało to jak te cukierki:
(http://www.kuri.com.pl/img/products/83/2_max.jpg)
-
Nawet nie wiedziałem że można samemu liquidy robić.
Mi brakuje u nas tego w co poszła ameryka, czyli w oferowanie jakiś kosmosów które nigdy by nie były dostępne w analogach, a do tego nazwy mają jak zielsko, typu "unicorn poo" czy "lazarus poison". Ogólnie rozwój tego rynku za oceanem pokazuje że epapierosy wcale nie mają zastępować zwykłych fajek, ale mają się rozwijać jako coś z dużo większą możliwością moddingu i dostosowywania do swoich potrzeb. Mi brakuje jakiś od ręki dostępnych fajnych smaków w PL, wszędzie praktycznie to samo. Zresztą co się dziwić, skoro ludzie dalej pewnie najchętniej kupują "liquid o smaku fajek jakie paliłem kiedyś". Ale to też się mam nadzieje zmieni.
-
No ja przetestowałem mase liquidów i przeważnie wracam do smaków tytoniowych bo nie są takie słodkie i zamulające.
-
Fajnie jest sobie popalić raz smaczek, a raz tytoniowy. Z początku mi to pomagało, bo nie myślałem wtedy tak bardzo o zwykłych szlugach :oops:
-
Ja cholernie polecam Czarną porzeczkę. Aż chce się to zjeść!!! :mad:
-
Koleżanka miała dziś jakąś lodową miętę, zajebiście orzeźwiające 8)
-
Ja cholernie polecam Czarną porzeczkę. Aż chce się to zjeść!!! :mad:
Koleżanka miała dziś jakąś lodową miętę, zajebiście orzeźwiające 8)
With your powers combined:
http://thevaporchef.com/collections/frosty/products/cool-jazzberry
-
Serio wypróbuj.
-
Oj tak, mięta jest mega, normalnie jakby się żuło gume tylko efekt krótkotrwały :)
A czarna porzeczke uwielbiam jako sok! Musze sprobowac ją zapalić 8)
-
Nie było :(
Ale kupiłem jabłko. Spoko.
-
Svon, śmiałeś sie, że pale shishe "nibynarkotyki" a sam złapałeś wczute na "nibypapierosy". :troll:
-
Da sie mixowac wklad/baterie od roznych producentow czy raczej kazdy ma inne gwinty? Chce sobie zakupic jakis zestaw ale w UK widze bieda jezeli chodzi o smaki :(
-
Svon, śmiałeś sie, że pale shishe "nibynarkotyki" a sam złapałeś wczute na "nibypapierosy". :troll:
Prawdę mówiąc długo już tego nie pufałem. Zajawka szybko mi jakoś przeszła, ale to przez słabego efajka (mało leci, szybko się rozładowuje).
-
Da sie mixowac wklad/baterie od roznych producentow czy raczej kazdy ma inne gwinty? Chce sobie zakupic jakis zestaw ale w UK widze bieda jezeli chodzi o smaki :(
Da się, musisz patrzeć do jakiego gwintu kupujesz sprzęt, ale generalnie nie ma z tym problemu :)
-
Svon, śmiałeś sie, że pale shishe "nibynarkotyki" a sam złapałeś wczute na "nibypapierosy". :troll:
Prawdę mówiąc długo już tego nie pufałem. Zajawka szybko mi jakoś przeszła, ale to przez słabego efajka (mało leci, szybko się rozładowuje).
W sumie zazdroszczę, bo ja ten patyk muszę mieć pod ręką. Raz mi go kot w nocy zajumał i pod pufę wsadził i się spociłem ze strachu przed wyjściem do szkoły :(
-
:lol: :lol:
-
Svon, śmiałeś sie, że pale shishe "nibynarkotyki" a sam złapałeś wczute na "nibypapierosy". :troll:
Prawdę mówiąc długo już tego nie pufałem. Zajawka szybko mi jakoś przeszła, ale to przez słabego efajka (mało leci, szybko się rozładowuje).
W sumie zazdroszczę, bo ja ten patyk muszę mieć pod ręką. Raz mi go kot w nocy zajumał i pod pufę wsadził i się spociłem ze strachu przed wyjściem do szkoły :(
Narkus :troll:
-
Probowalas ktos smaku BEER od Dr Jacka?
-
Cafe Latte z LiQuinna - zajebiste :o
-
Ja cholernie polecam Czarną porzeczkę. Aż chce się to zjeść!!! :mad:
POTWIERDZAM! znalazłem moj ulubiony smak, i jeszcze banan :grin:
-
Odwieze troche :) liquid o smaku mj to jedyny "smak", od ktorego chce mi sie rzygac. Co za porazka :( jak wam idzie z (nie)paleniem? U mnie mija ponad trzy miesiace od ostatniego normalnego szluga :hurra:
-
Nie jaram ani tego, ani tego. Jakby co sprzedam tanio eszluga albo same liquidy czy jak się to zwie.
-
Z początku te e fajki nawet spoko się zapowiadały. Teraz są chyba dodatkową biżuterią dla ludzi :lol:
To jak piwo bezalkoholowe, gówno, które fajki nie zastąpi. Osobiście i tak na szczęście mało palę. Jedna paczka wystarcza mi czasem i na dwa tygodnie :angel:
-
Ja cholernie polecam Czarną porzeczkę. Aż chce się to zjeść!!! :mad:
Wlasnie sprobowalem i lipa straszna :( Chyba wyleje w pizdu do kibla, wisnia byla o niebo lepsza.
-
A dla mnie wiśnia smakowała jak spalenizna.