Forum GameOnly.pl
Inne => Cmentarzysko => Wątek zaczęty przez: alibaba w Kwietnia 21, 2007, 19:26:48 pm
-
Co robicie jeżeli grając w grę np. 9 godzin nagle wyłącza Wam się konsola a Wy nie zasejwowaliście albo nie możecie przejść poziomu lub gracie 2 godziny bez zapisania stanu i giniecie...
Ja grając w Worcrafta 3 zacząłem walić pięśią w klawiaturę, a kiedy w gta sa nie mogłem przejść ostatniego zadania to kopałem w pc aż ten nie mógł się uruchomić... W VC w misji w porcie z tą łódką oplułem monitor jak nie mogłem przejść za 10 razem. W nfs kiedy jestem liderem i w ostatnim okrężeniu bliso mety wyjeżdza mi pod maske jakiś .... to wale pięścią w łóżko. Te sytuacje to wkurzenie max bonormanie jak się denerwuję rzucam mięsem. A Wy mieliscie podobne sytuacje ?
-
Ogolnie staram się unikać takich sytuacji (pamietam o sejwowaniu) ale jesli juz sie przytrafi to leci kilka słow nadajacych sie pod noz cenzury. Fizycznie raczej sie powstrzymuje :P
-
Ja grając w Worcrafta 3 zacząłem walić pięśią w klawiaturę, a kiedy w gta sa nie mogłem przejść ostatniego zadania to kopałem w pc aż ten nie mógł się uruchomić... W VC w misji w porcie z tą łódką oplułem monitor jak nie mogłem przejść za 10 razem. W nfs kiedy jestem liderem i w ostatnim okrężeniu bliso mety wyjeżdza mi pod maske jakiś .... to wale pięścią w łóżko. Te sytuacje to wkurzenie max bonormanie jak się denerwuję rzucam mięsem. A Wy mieliscie podobne sytuacje ?
To ty lepiej nie graj w gry więcej bo ci na maxa zjadą psychike i później zabronia sprzedarzy gier bo ktos znowu cos zrobił prez gry ehhh.... A tak serio to ja zawsze pamietam o sejwowaniu a jak sie wkurzam to tylko przeklinam lub walenie się pięściami po głowie, rekach po 100000 przegraniej walce z ostatnim w Tekkenie 5, wole nie uszkadzac rzeczy warte więcej niż moja skarbąka choć czasem lekkiego kopniaka dam swojemu komputerowi jak sie zawiesi ;).
-
Podcinam sobie żyły.
-
Ja tam raczej przedmiotów nie bije jedyne co moge zrobic to uderzyć pięścią w biurko lub podłoge i troche *#$!*&#@.
-
Ja jak przechodziłem jednego Bossa z DMC a mianowicie Nightmera na Hardzie to za 4 razem rozwaliłem pada od PS2.Ale jak tak to już klne na gre, albo na przeciwnika,który mnie zabił.Czasami leci pięść w stronę pada... :D
-
Przed chwilą rzuciłem padem i wypadło R2. Na szczęście udalo mi się je wcisnąć spowrotem
Cholerne GH
-
Zasadniczo jestem baaardzo spokojny i nie reaguje jakoś specjalnie.
Wyjątkiem jest PES z żywym przeciwnikiem - jak nie idzie to lata pad i niecenzuralne słownictwo.
@Mikes - nie lepiej na gitarce? :mrgreen:
-
idę się zaj**ać :D ew klnę :-(
-
Pamiętam jak podczas gry w gta sa (grałem jakieś 3h bez ,,sejwowania") i nagle korki w domu wywaliły :mad:, pamiętam, że wyszedłem na podwórko i rozwaliłem płot dla sąsiada(potem mnie ganiał przez jakiś tydzień :-D).
-
@Mikes - nie lepiej na gitarce?
Jakbym rzucił gitarką to potem walnął bym się tym co z niej zostało w mój pusty czerep który postanowił rozwalić sprzęt za 300zł :lol:
-
Jak czytam niektóre wypowiedzi to wcale się nie dziwę, że później całą winą obarczają gry :lol:
"Dlaczego zabiłeś?"
"Bo nie zrobiłem save w GTA" :lol:
Ludzie opanujcie się :P
Ja jak byłem młodszy to jedynie waliłem w pada klawiaturę bądź biurko. Ale po chwili mi przechodziło było ok. Ostatnio jestem bardziej opanowany i nie przeżywam tak emocjonalnie porażek. Jedynie gdy już fest się wkurzę to wtedy jedynie zaczynam kląć. Ogólnie to wszystko wporządku mam z głową :P
-
Ostatnio coraz mniej się denerwuję, ale na przykład dzisiaj, gdy kolejny raz rozwalił mnie ten sam gość pod koniec strony*, to nie wytrzymałem i wyłączyłem konsolę. Poszedłem skosić trawę, by odreagować. Szybszą metodą jest pauza i pójście się załatwić lub policzenie do 10. Miałem kiedyś taką sytuację, że z karty pamięci skasowały mi się wszystkie stany gry, przestałem grać przez kilka miesięcy. Ogólnie, jak wspomniałem, teraz wszelkie porażki znoszę spokojniej, bez nerwów.
* - Comix Zone z MegaDrive.
-
idę do kibla
-
Tak samo kibel chyba. Albo zobaczyć co za oknem się dzieje. Ogólnie zasada jest taka że im dłuzej bedziesz dany element przechodził tym szybciej uda Ci się go przejść / lub w ogóle uda xDD
-
Wydaję z siebie jęki zawodu, albo zduszony(lub nie) krzyk, ale ogólnie powstrzymuję się od takich luksusów jak rzucanie padem czy skakanie przez okno ;)
-
Staram sie panowac nad soba po porazce. Jeszcze niczego nie rozwalilem. Co innego moj brat, ktory przez PES'a zepsul wibracje i L2 w jednym padzie.
-
Wymawiam jedno proste słowo - K***a. Oczywiście nie krzyczę na cały głos, nie chcę żeby domownicy mnie usłyszeli :-D
-
z tego co tu wyczytuję, wychodzi, że jestem ostoją spokoju :lol: ...zazwyczaj nie denerwuję się po porażce w jakiejkolwiek grze...no dobra, ostatnio ostro się wkurzyłem jak grałem z bratem w pesa i przegralem 1-0. strzelił chłopak fuksem bramke, a później podawał między swoimi obrońcami :-x myślałem, że go zachlastam...ale jedynym efektem tego zdenerwowania była jego porażka w następnym meczu 3-0 8)...o właśnie! porażki mnie mobilizują :-P
-
hmm... ja tam sie juz nie denerwuje z powodu porazki, jesli gram z bratem w T5 i zaczynam nonstop przegrywac to odkladam pada i nie gram dalej...
a na kompie to takich "faz" jak Wy nie mialem, jesli chodzi o SP, bardziej sie denerwowalem, kiedy gralem w CS np.
- idioci w druzynie
- z dupy hs ( w biegu z awp, to lubie...)
:D
o wlasnie i cziterzy mnie denerwuja :D
-
Jak dedne itp. to nie ruszam się ( mam kamienną twarz) i po cichu mówię " ja pi... k.... w ch.... jego ... k..." i gram dalej :)
-
Po porażce robię 3 rzeczy:
1. Staram się przejść zagrać jeszcze i raz i nie przegrać
2. Jak powyższe nie skutkuje, to odkładam pada, wyłączam konsolę i idę zapalić papierosa.
3. Po spaleniu, już spokojny kolejny raz podchodzę do gry i przeważnie wtedy się udaje :)
-
Idę się upić.
-
Idę się upić.
Heh, raz mi się zdarzyło jak graliśmy mini-turniej PESa i nie wyszedłem z grupy :(
-
Odkladam pada i podchodze do proby troche pozniej (zawsze pomaga).
-
Po porażce najczęsciej próbuje drugi raz a jak będę miał wiele porażek to jakoś przestaje grać i nie wiem kiedy wróce :lol:
-
Chciałem dać ten link do tematu "Co was ostatnio rozśmieszyło", ale tutaj pasuje chyba jednak bardziej :lol:. To się nazywa niezłomność gracza hardcore'owego :-P. Radzę posłuchać komentarzy już po jakichś 10 minutach... "King Kupa can suck my balls" 8).
http://www.i-am-bored.com/bored_link.cfm?link_id=22986
-
Jak się nie udaje, to próbuję aż do mocnego stanu wkurwienia. Jeśli nadal nie daje rady, to odkładam pada w pizdu i czekam aż nabiorę chęci do ponownego grania.
Oczywiście nie obchodzi się bez kurwowania podczas grania :).
-
Jak miałem pegazusa dostawał z pięści aż wyleciał kardridż. :lol: Jak miałem PSX to dual 2 dostawał z buta i leciał na ścine :lol: Ostatnio wyrosłem i rozumiem wartość pieniądza oraz ile czasu potrzeba aby go zdobyć oraz skonczyłem 18 to moge sobie bluźnić więc robie to co post wyżej :lol:
-
Co się tyczy "przegrywania" w grach, nie mam jakiś specjalnych jazd w stylu rzucania padem, wyrzucania konsoli przez okno etc..Kiedy mi nie idzie po prostu wyłączam konsole i wracam po kilkunastu minutach(no chyba, ze gra naprawdę mnie zirytuję, wtedy mogę wrócić po kilku miesiącach, albo w ogóle nie wrócić choć to już skrajne przypadki...;-)) Za to w ostatnich dniach wyspecjalizowałem się w rzucaniu telefonem komórkowym na odległość(padająca bateria i schrzaniony dżojstik potrafią zrobić swoje...;-))
Chciałem dać ten link do tematu "Co was ostatnio rozśmieszyło", ale tutaj pasuje chyba jednak bardziej :lol:. To się nazywa niezłomność gracza hardcore'owego :-P. Radzę posłuchać komentarzy już po jakichś 10 minutach... "King Kupa can suck my balls" 8).
http://www.i-am-bored.com/bored_link.cfm?link_id=22986
:D :D naprawde dawno sie tak nie uśmiałem...;-) Gość który stworzył ten level musiał mieć wybitnie zły dzień...;-) No ale to tak na marginesie...:-)
-
Jak gralem kiedys w Jak 2 i nie moglem przejsc jakis momentwo to odpalalem demo Ratcheta 2. Powaznie- po kilku chwilach znowu chcialo mi sie grac w swietnego Jaka 2. Po jakims czasie przekonalem sie jednak do serii Ratchet and Clank (chociaz IMO jest gorsza od Jak and Daxter :)).
-
Na ogół jestem spokojny i gdy nie mogę przejść gry to ją wyłanczam,ale jest jedna gra która wzbudza u mnie agresje mianowicie jest to PRO EVO.Kiedyś grałem online z jakimś angolem (miał dobre noty) przegrywałem 3-0 ale udało mi doprowadzić do remisu,dogrywka strzelam na 4-3 myśle juz po nim 8-),pech chciał,że laska grzebała na kompie i weszła na jakąś stronke WWW i mnie rozłączyło,ale się wkur... ,obok fotela stał wiatrak jak mu zajeb...to upadł kratka się rozpadła,ale byłęm zły,padło wiele niecenzurowanych słów,laska patrzyła jak na debila,powiedziała że schowa pada i żebym udał się do lekarza :D
Ogólnie to przy PRO zawsze lecą jakieś hasełka typu kur... co za debil jak on podaje itp
Przypomniała mi sie też sytuacja jaką opowiadał kumpel jak pare lat temu grali w ISSa na szaraku
i po trzeciej porażce z rzędu z jakimś gościem,który nie miał wcześniej styczności z tą grą
kumpel złapał za kabel od pada zajeba... o podłoge,pad się rozczaskał po czym on na spokojnie powiedział "koniec gry" :D
Więc nie jest zemną tak źle..
-
A ja płacze w kącie i zamykam sie w sobie.A tak na poważnie to nic, traktuje to jako zabawe i dobrą rozrywke wiec bez sensu żebym sie jeszcze przy tym denerwował
-
Co robicie jeżeli grając w grę np. 9 godzin nagle wyłącza Wam się konsola a Wy nie zasejwowaliście albo nie możecie przejść poziomu lub gracie 2 godziny bez zapisania stanu i giniecie...
Ja grając w Worcrafta 3 zacząłem walić pięśią w klawiaturę, a kiedy w gta sa nie mogłem przejść ostatniego zadania to kopałem w pc aż ten nie mógł się uruchomić... W VC w misji w porcie z tą łódką oplułem monitor jak nie mogłem przejść za 10 razem. W nfs kiedy jestem liderem i w ostatnim okrężeniu bliso mety wyjeżdza mi pod maske jakiś .... to wale pięścią w łóżko. Te sytuacje to wkurzenie max bonormanie jak się denerwuję rzucam mięsem. A Wy mieliscie podobne sytuacje ?
Takich sytuacji nigdy nie miałem bo zawsze robią save'y ale np. jak mi nie idzie w danej grze to się nie przykładam tylko zmieniam grę co jest złym rozwiązaniem bo potem mam po kilkanaście nieukończonych gier i każda z nich traci gdyż dana pozycja nie wydaje się taka super kiedy wiem że mogę w każdej chwili odpalić inny tytuł.
Za czasów PSXa byłem bardziej nerwowy i przy wielu grach pad był rozwalany o podłogę ale w swoim życiu rozwaliłem tylko jednego
-
Takich sytuacji nigdy nie miałem bo zawsze robią save'y
masz dobry nawyk - mnie za bardzo rozleniwila opcja autosave, dostepna w 99% grach na platformy 7 gen. niestety taki tomb raider anniversary jej nie posiada i jak wzcoraj gralem i mi sie klocek zawiesil, jak zdalem sobie sprawe ile czasu grania stracilem, to mialem ochote zaj**ac glupiemu zlomowi :x
-
Heh ze mna nie jest tak zle ale jedna gra dziala na mnie podobnie a mianowicie Motorstorm, chyba 13 bilet i pierwszy wyscig w nim podchodze do niego nie klamiac ze 40 raz i zazwyczaj jestem 2, doszlem do wniosku ze na padach nie ma co sie znecac a pomaga zwyczajne walenie piescia o lozko, mozna sie dobrze odstresowac a i szkod sie za duzo nie narobi :p (no i reka cala :))
-
Ja nic specjalnego nie robię, może tylko, gdy jakaś misja/gra naprawdę mnie irytuję- klnę, ale głównie do siebie :D
Za to mój brat rozwalił już wibracje w dwóch padach po porażkach w PES'a.
-
Ja też walę ręką w łóżko, ale żadko bo gry generalnie to jestem dobry :P
-
klne i rycze do monitora(fifa 07) nawet podczas udanych akcji...grając w wolfa ET jak z dupy zgine to lecą piąchy w blat biurka do czasu aż się nie zorientuję że wszystko co na nim stało sie powywracało i pospadało
-
Ja też walę ręką w łóżko, ale żadko bo gry generalnie to jestem dobry :P
O ja też tak robię, tyle że raz nawiną się telefon i trzeba było obudowę wymienić, czasem walnę sobie w pada, a na ogół mówię piękne polskie KUR*AAAAAAAAAA
-
Po porażce w grze na uspokojenie łykam kielich czerwonego wina.
W sumie jak mi się uda to też łykam kielich czerwonego wina... :lol:
-
no ja w sumie tez sie nie denerwuje jedyny mój wypadek to było juz przegięcie w DJ: Icon na x-ie jak grałem na hardzie to co przeciwnicy tam robią to porażka wszystko kontrują nawet ich niedotkniesz
;/ tragedia;/;/ i wtedy rozwaliłem pada;/ ale niechcący;/
-
tnie sie zyletka ...
-
Widze że jednak nie jestem odosobniony chociaż w porównaniu do was jestem spokojny.Oczywiście standardzik PES 6 na xboxie 360.Gra przez sieć(chociaz liga takze jak widze co moi pilkarze wyprawiaja) jak gościu mnie jedzie jest oczywiście źle ale szacuneczek że dobrze gra lecz natomiast jak ja widze jak gościu farci i strzela mi bramke to mnie ch... strzela(ja mam 10 sytuacji sam na sam a mu przypadkowo spada piłka pod nogi albo odbija sie od moejgo obroncy prosto do napastnika i bramka) natomiast moj w sytuacji sam na sam nie moze za ch... strzelic.Raz mi sie tylko zdarzylo uderzyc pieścią w ściane,joyem z checią bym rzucił ale w głowie pojawia się cena nastepenego oraz telewizora(jak bym mial rzucac to tylko w telewizor :PP) i mi przechodzi.Oczywiscie wyulgaryzmy takze wchodza w gre :PP
-
Jak na razie mam na swoim koncie rozwaloną klawiaturę i mysz. Padami staram się nie rzucać, ale jak dzisiaj grałem w God of War 2 to już miałem ochotę pieprznąć nim o podłogę. Przekleństwa też się niekiedy zdarzają. :-D
-
Na ogół jestem spokojny i gdy nie mogę przejść gry to ją wyłanczam,ale jest jedna gra która wzbudza u mnie agresje mianowicie jest to PRO EVO.Kiedyś grałem online z jakimś angolem (miał dobre noty) przegrywałem 3-0 ale udało mi doprowadzić do remisu,dogrywka strzelam na 4-3 myśle juz po nim 8-),pech chciał,że laska grzebała na kompie i weszła na jakąś stronke WWW i mnie rozłączyło,ale się wkur... ,obok fotela stał wiatrak jak mu zajeb...to upadł kratka się rozpadła,ale byłęm zły,padło wiele niecenzurowanych słów,laska patrzyła jak na debila,powiedziała że schowa pada i żebym udał się do lekarza :D
Ogólnie to przy PRO zawsze lecą jakieś hasełka typu kur... co za debil jak on podaje itp
Przypomniała mi sie też sytuacja jaką opowiadał kumpel jak pare lat temu grali w ISSa na szaraku
i po trzeciej porażce z rzędu z jakimś gościem,który nie miał wcześniej styczności z tą grą
kumpel złapał za kabel od pada zajeba... o podłoge,pad się rozczaskał po czym on na spokojnie powiedział "koniec gry" :D
Więc nie jest zemną tak źle..
w mojej jamie nie raz i nie dwa doszło do utarczek słownych (i nie tylko) w czasie i po meczu... czasem dochodziło do naprawdę nieciekawych sytuacji... :D miłość!
-
Jak gram i w niektórych momentach nie mogłem czegoś przejść to prawie płakałem i tak sie wkurzałem, przekleństwa to normalka. :D A jak grałem
na kompie w takie gry jak cod2 czy cod4 i z ziomami z klanu siedzieliśmy na team speaku jak przegrywaliśmy twardo bluzgaliśmy na siebie, ale graliśmy do końca a w głowach o nich, że są lamki i tak. (swoje wiedzieliśmy) hehe A co robie nic próbuje się wyluzować najprościej jak można. Najlepsza opcja to sie chyba przewietrzyć.
-
Mój brat rozwala konsole (i dlatego nie gra na moim xboxie, kiedyś skasował psx'a ostatnio GC...), a ja dla odmiany się wyciszam. Ewentualnie jeżeli na prawdę mam problem z jakimś etapem gry wymieniam ją, albo w ogóle daje sobie breaka i wracam do niej po jakimś czasie. Czasem bardzo mi to ułatwia, nie wiem dla czego, ale jeżeli wraca się po przerwie do jakieś gry, to coś co wcześniej sprawiało spore trudności da rade przejśc za pierwszym razem.
-
kiedy tracy glupio bramke w PES to pad mocno sie rozpedza i uderzaw sciane lub podloge, w innych grach, to najczesciej krzyki i przeklenstwa, czasami po poprostu podchodze do konsoli i robie jej Power OFF:D:D
-
Ja najczęściej przeklinam i wale otwartą dłonią w kolano. Jak sie juz ostro wkur*ie, to naparzam pięściami o łóżko.
-
ostatnio gryzę pada
-
Nie miewam porażek w grach :lol:
-
Nie miewam porażek w grach :lol:
pozazdrościć ;) 8)
-
Kontempluje swoje slabosci.
-
Wychodze na dwór na paierosa i tyle i wmawiam sobie ,e to przejde prędzej czy pózniej.
-
Wychodze na dwór na paierosa i tyle i wmawiam sobie ,e to przejde prędzej czy pózniej.
Eee, i po co sam siebie oszukujesz?
Ostatnio prawię odgryzłem prawego analoga.
-
Ja przestałem gryźć pady na poziomie PSX :smile:.
-
Nie wiesz co tracisz. :grin:
-
Traci miliony bakterii z gałki które w róznych dniach przeniosły sie tam ze spoconych palców :cool:
-
Jak przychodzili kumple, to wkręcałem że to kot pogryzł, nie ja :).
-
Traci miliony bakterii z gałki które w róznych dniach przeniosły sie tam ze spoconych palców :cool:
Zaimponowałeś mi! :D
Okej, żartowałem nie gryzę pada
:lol:, tylko uderzam w niego z pięści :mad:
-
Czasem zdarzyło mi się coś kopnąć (po takim jednym kopie trza było taboret wyrzucić), ale w większości wypadków wystarcza mi 10 sekund przerwy by ochłonąć.
-
wróbel zmień siga za duży jak na to forum..
ostatnio z pada do X-a 360 wyrzuciłem akumulatorki w piz**u
Maderfakier musiały sie wyładować w tak waznym momencie :x :x
-
Ja w sytuacjach skrajnego zdenerwowania gryzę się po ręce. A tak ogólnie to zamykam oczy i próbuje się uspokoić.
-
Ja w sytuacjach skrajnego zdenerwowania gryzę się po ręce.
:???:
Zazwyczaj puszczam wiązankę, uderzam się mocno w kolano albo rzucam padem (zawsze na łóżko, szkoda kasy :lol:).
-
uderzam się mocno w kolano
:???:
Klnę.
-
A ja robie cos czegos chyba nikt wyzywam ale sam siebie mianowicie...klne, obrażam samego siebie by sie zmotywowac :) Głupie bo głupie ale działa.. Druga rzecz to klniecie na wszystko na kota, pada, na konsole, gre, ludzi, świat no powodów miliony:)
-
Zamykam oczy i mysle ze jestem na bezludnej wyspie a wokół krystalicznie czysty ocean :) Mialem nawyk nawalania w co popadnie, rzucanie padem, ale teraz z PS3 tego nie robie bo kabel nie moze go przytrzymac, a pozatym mam wiekszy szacunek do rzeczy :P Ale teraz sie uspokoilem i 'tylko' siarczyscie klne, a juz zupelnie jak ktos/cos mnie zalatwi fartem (lub zdarzyl mi sie wielki pech), chociaz robilem wszystko prawidlowo.
-
Kurna jacy wy nerwowi jesteście i pełni frustracji, to chyba efekty wychowania bezstresowego?
-
Kurna jacy wy nerwowi jesteście i pełni frustracji, to chyba efekty wychowania bezstresowego?
Nie, to jest sposób odreagowania negatywnych emocji. Rozumiem, że w Tobie takie emocję sie nie ujawniają?
-
Ujawniają, takim właśnie postem odreagowuje bicie z dzieciństwa. :D
-
Płacze i biegnę do mamy. :sad:
-
szkoda, że wszyscy grający w CoD4 po sieci nie kumają polskiego...by się działo :D
-
Klne jak szewc, a przerozne wysublimowane wiazanki lataja na wysokosci lamperii... Zdarzalo sie tez zapodac buta w drzwi od szafki czy chociazby rzucac dlugopisem (bo lekki i wielkich szkod nie wyrzadzi w razie niecelnego rzutu). Rzutu padem jeszcze nie praktykowalem, ale jeszcze wszystko przede mna ;)
-
http://pl.youtube.com/watch?v=QeEItWw5GnQ
Tak, tak, dałem się skamerować. ;)
-
http://pl.youtube.com/watch?v=QeEItWw5GnQ
Tak, tak, dałem się skamerować. ;)
Film-legenda :) Podobno koles gral w ogame'a a nie w UT jak tu jest tlumaczone :P
-
Dupa tam, grał w Football Managera.
Jak grałem w wyże wymienioną grę to różne akcje odchodziły. Myszka latała, ale teraz Bogu dzięki nie. Co najwyżej uderzę nią w biurko, ale to rzadko.
Przy konsoli? Raczej nie rzucam niczym bo w końcu pięciu złotych to nie kosztowało i staram się dbać o sprzęt. Kilka razy pad poleciał na ziemię, ale kiedy pudełko na baterię rozpadło się na kilka części przestałem robić tą rzadką czynność.
Najczęściej to klnę nie czyniącym nikomu krzywdy, ale czasami to wiązanki polecą niezłe.
Dwa razy podczas oglądania meczu przeszedłem samego siebie. Raz rzuciłem pilotem o ścianę, a raz połamałem krzesło, ale to było dawno kiedy człowiek trochę jeszcze nie myślał tym co trzeba.
-
u mnie cienko raz tylko dual od Psx,a poleciał o ścianę po przegranej walce w Tekkena 3
-
http://pl.youtube.com/watch?v=QeEItWw5GnQ
Tak, tak, dałem się skamerować. ;)
Film-legenda :) Podobno koles gral w ogame'a a nie w UT jak tu jest tlumaczone :P
Słychać jak krzyczy Unreal Tournament :PP Gościu wymiata ten jego maniakalny śmiech :) Esc gdzie jest Esc ??
-
próbuje jeszcze raz
-
Kiedyś rzucałem kur.... i innymi teraz po wojsku się wyciszyłem i próbuje przejść dalej, jak nie mogę to włączam inną grę na jakiś czas.