Forum GameOnly.pl
GameOnly => Różne => Kultura => Wątek zaczęty przez: Kopersztyk w Sierpnia 05, 2007, 23:23:21 pm
-
Tego chyba tłumaczyć nie trzeba.
Np. Hulk, House of the Dead, Street Fighter.
-
Spice World ze spice girls- abominacja umysłu. Byłem zszokowany wręcz.
Dalsze części piątku 13- Jason był parodią samą w sobie.
-
Alone in the Dark - reżyser to sadysta, znęca się nad widzem.
-
najgorszy film jaki widziałem to był "Ocean Strachu" hehe jak dla mnie to był "Ocean Nudy"
-
Resident Evil: Apokalipsa . Po ujrzeniu Nemesisa wydawalo mi sie, ze ogladam Power Rangers :P
-
Alone In The Dark, totalne dno.Żałuję, że mnie ten Uwe Boll nie wyzwał na pojedynek w boksie.Bym mu walnął, to by się już za żaden film nie wziął.Kaleka z niego :mad:
-
"Szybcy i wściekli". Dialogi, fabuła, pożal sie boże.
-
BloodRayne, poprostu dla fana ten film to obraza.
-
Spider-Man 3 totalne dno nudne jak flaki z olejem, fabuła prosta jak cep i walki jak z przed paru lat...
-
"The Cell" z Jenifer Lopez. Oglądałem na komputerze i w połowie zasnąłem.
-
Może nie najgorszy na świecie, ale jeden z najgorszych "Step up". Po 15 min. już wiadomo jak sie skończy. Fabuła jest strasznie podobna do " W rytmie Hip-Hopu".
-
Może nie najgorszy na świecie, ale jeden z najgorszych "Step up". Po 15 min. już wiadomo jak sie skończy. Fabuła jest strasznie podobna do " W rytmie Hip-Hopu".
I pomysleć, że moi znajomi się tym filmem jarają :P.
-
Może nie najgorszy na świecie, ale jeden z najgorszych "Step up". Po 15 min. już wiadomo jak sie skończy. Fabuła jest strasznie podobna do " W rytmie Hip-Hopu".
I pomysleć, że moi znajomi się tym filmem jarają :P.
No moi też, a jeden na mój komentarz że Stek puk znaczy Step up ma banalną fabułę powiedział: "To MGS ma banalną fabułę". Oczywiście nie grał w MGSa.
-
Muminki odcinek 237
-
To mi przypomina jak moja była chciała mnie zaciągnąć do oglądania "Dirty Dancing 2" i tak namawiała przez pół roku, męczyła, w końcu się ugiąłem. Nudne to, przewidywalne to, no i przedewszystkim nienawidzę Swaysiego (czy jak jego nazwisko się pisze). Czułem jakbym pokutował przez te 2 godziny.
Na step up już nie była w stanie mnie przekonać, jakkolwiek się starała.
-
Taaa, przez moja byłą mam awersję do musicali i komedii romantycznych. TOP ten najgorszych filmów to oczywiście Moulin Rouge i niemalże, a ch**, WSZYSTKIE filmy z Hugh Grantem. Nienawidzę :(. Z hate'ów nabytych we własnym zakresie, zasadniczo "Dom woskowych ciał" + większość zajebistych filmów w kategorii wiekowej 3+ emitowanych zazwyczaj na Polshicie w okolicach 12:00 w Niedzielę. Looney Tunes mają w sobie mniej naiwności niż te wzruszające filmy o idealnych rodzinkach z Kalifornii... :-x
-
Looney Tunes mają w sobie mniej naiwności niż te wzruszające filmy o idealnych rodzinkach z Kalifornii...
... które są stale ratowane przez bliźniaczki Olsen.
Nisamowite swoją drogą- jeśli w filmie dla młodszych widzów występują bliźniaczki, to zawsze one. Są dosłownie co drugi tydzień w okolicach południa na prywatnych stacjach, czy w hollywood nie rodzą się żadni bliźniacy by te panny (już dorosłe zresztą) zamienić? Chyba jeszcze tylko orki nie uratowały...
-
Te laski, to dopiero fenomen, one występują od 3 roku życia, a dalej ktoś eksploatuje ich podobieństwo. Nie tak dawno (z rok temu) zagrały w "komedii", zgubiły się w NY, jedna niesforna, druga kujonka, ale marzenia się im spełniły i wszystko było ok, a zły charakter zbratał się z nimi i w ogóle joł. Nie wiem kto pisze takie scenariusze, ale kopulacja waleni na Discovery ma więcej treści...
-
Oni nic już tam nawet nie piszą, po prostu kręcą to samo w innej scenerii, ale wszytsko jest git bo Olsenki mają ogromne wzięcie w USandA, mnie osobiście bardziej przerażają ludzie, którzy są odpowiedzialni za Barney and friends i Teletubbies, to są dopiero pralnie mózgów dzieciaki patrzą na to jak zahipnotyzowane x)
-
Ja pie****ę, ten pedofil Barney... kilka razy natknąłem się na to w tv jak wcześniej wstawałem i opening mnie zawsze niszczył na resztę dnia... Jak dzieciaki mogą oglądać takie idioctwa!???
-
Fabuła abolutnie kazdego filmu z bliźniakami(nawet z tymi bez Olsen):
Dwoje ludzi ma ze sobą bliźniaki. Rozstają się, kazdy bierze po jednym(rotfl), po mniej wiecej ośmiu latach CAŁKOWICIE przypadkiem bliźniaczki spotykają się(zazwyczaj na wakacyjnym obozie xD) postanawiają się zamienic zeby spedzic czas z rodzicami których nigdy nie widzielii. Od strony ojca zawsze jest "ta zła pani" co sie bedzie z nim zenic ale on jej tak naprawde nie kocha bo wciaz kocha mame i mądre ośmiolatki wiedzące wszystko o zyciu chcą temu zaradzic złączajac rodziców. W końcu rodzice sie spotykają, "ta zła pani" zostaje pokonana (czesto wpada do basenu) A wszyscy zyją długo i szczęśliwie.
:lol:
-
A to jest ciekawe- baseny właśnie odgrywają rolę takiego dezintegratora w amerykańskich filmach- jak ktoś tam wpadnie to jest wykluczony już z dalszej części filmu praktycznie.
Podobnie jak w filmach akcji taką rolę odgrywają przerzuty- hero może dostać od przeciwników cegłami w łeb, zostać postrzelony (ramię przyciąga kule magnes, bo zawsze tam trafiają), ale jeśli zostanie efektownie przerzucony, to już dla niego koniec.
-
A mnie zawsze zastanawia dlaczego main hero zawsze jest snajperem (zawsze trafia z pistoletu w typa z karabinem) który niekiedy nie wymienia magazynków. Albo dlaczego bad guye zawsze pozostawiają przy życiu bohatera a potem i tak od niego obrywają bo sie uwolnił.
-
Dlatego tez lubię Austina Powersa, gdzie syn dr. Zło dociekał "Dlaczego mu po prostu nie strzelisz w łeb? Zamknąłeś go w sali i nawet go nie widzisz, ucieknie ci!" :]
-
Austin genialnie sie wysmiewa z tych zenujacych filmow akcji klasy B/C :D Np motyw z uwiezieniem w otwartej klatce dr. Zlo w Złotym Czlonku :D
-
Hot Shots 1 i 2 też są super, a motyw jak koleś strzela kurczakiem zwala z nóg.
Któregoś dnia oglądałem kawałek westernu (nie cierpię westernów tak btw) i tam typ miał 2 rewolwery. Wystrzelał chyba z 20 typków, przebił podłogę strzałami (aby uciec) i ani razu nie wymienił magazynku. Albo robił to tak szybko że nie widziałem. Lucky Luke sie chowa.
-
Może to były jakieś upgrade'owane 40-strzałowce :lol:. Też nienawidzę westernów, tej otoczki, tego klimatu, kostiumów, wszystkiego...
-
były tylko 2 westerny które mi sie spodobały. 1 Szybcy i martwi (chyba jakoś tak, o babce i księdzu co brali udział w pojedynkach na rewolwery) i 2 to jakaś komedia w której szeryf to murzyn.
-
Dopisuję się do anty-westernowców. Kaźdy jest niemal identyczny, a wszsysko ciągnie się tak wolno że nie da się tego oglądać. Lucky Luke'a tylko bym przezył, mogli by go reaktywowac.
-
Rowniez nie lubie westernow, ale niektore mi sie podobaly zwlaszcza w wykonaniu Clinta Eastwooda, chociaz fabula standardowa. Probowali go zabic /zabili przyjaciela/zone, a potem zemsta, ale Clint Eastwood idealnie sprawdzal sie w takich rolach. Zawsze gral niezlego czorta, twardziela z kamienna twarza :P To samo w Brudnym Harrym :P
-
Ekhm... skoro tak nie lubicie westernów, to może podalibyście jakieś konkretne tytuły? Przecież nie muszę Wam przypominać, że o to w tym topicu chodzi prawda ?? :D
-
Prawda, ale ludzie sa tak anty do westernow, ze nawet tytulow nie chca pamietac :P
-
Jakiś tytuł? Proszę bardzo: Bonanza
-
Np. cała seria o Winnetou... jak to widziałem to normalnie ręce opadały same.
-
2 to jakaś komedia w której szeryf to murzyn
Blazing Seats- uwielbiam wszystkie filmy Mela Brooks'a :]
I również przyłączam się do baojkotu westernów- wszelkie takie filmy to dla mnie tragedia nie do strawienia- naiwne i puste.
-
Generalizujecie zbytnio. Mi np. bardzo podobał się western (wspomniany już tutaj) "Szybcy i martwi".
-
Generalizowałbym pisząc: "wszystkie westerny są chu*owe" a napisałem:
Też [podmiot domyślny: JA] nienawidzę westernów, tej otoczki, tego klimatu, kostiumów, wszystkiego...
...i mam do tego prawo tak jak tłum uwielbiający Lost In Translation.
-
Tarniak ma rację, IMO to IMO. Oglądalem w zycu duzo westernów bo mój ojciec jest ich fanatykiem(ot, daleko pada jabłko od jabłoni tym razem xD) i serio wole polskie komedie romantyczne z zakoscielnym niz westerny
-
Generalizowałbym pisząc: "wszystkie westerny są chu*owe" a napisałem:
Też [podmiot domyślny: JA] nienawidzę westernów, tej otoczki, tego klimatu, kostiumów, wszystkiego...
...i mam do tego prawo tak jak tłum uwielbiający Lost In Translation.
Tarniak ma rację, IMO to IMO.
Mój post nie był skierowany do Tarniaka, ale np. do Musica:
I również przyłączam się do baojkotu westernów- wszelkie takie filmy to dla mnie tragedia nie do strawienia- naiwne i puste.
-
Oczywiście to też IMHO- nie wypowiadam się za innych.
-
Tarniak ma rację, IMO to IMO. Oglądalem w zycu duzo westernów bo mój ojciec jest ich fanatykiem(ot, daleko pada jabłko od jabłoni tym razem xD) i serio wole polskie komedie romantyczne z zakoscielnym niz westerny
Twój też? No ostatnio to przyhamował (może dlatego że nie wie że lecą niedzielę o 12 na Polsacie, [oby sie nie dowiedział] może dlatego że pracuje w niedziele ).
-
Jak się dowie to każe Ci nagrywać :D. A ja się starzeję i jestem rozstrojony emocjonalnie, bo zaczynam się wzruszać na knotach. Armageddon owszem, od zawsze mnie wzruszał (w ogóle ten film jak na mój gust nie zasługiwał na Złotą Malinę), ale, że wzruszyłem się na Wimbledonie ( :shock:) i Magicznych Butach 2 ( :shock: :shock: :shock:) [chu*owe kino familijne]...czas na jakiś dłuższy odpoczynek...
A chciałem po prostu pooglądać jakieś mało ambitne filmy...
-
Armageddon owszem, od zawsze mnie wzruszał (w ogóle ten film jak na mój gust nie zasługiwał na Złotą Malinę),
A dostał? :shock: Według mnie leka przesada, bo film był znośny.
-
ostatnio prawie w ogóle nie ogladam filmów jak już to starocie, dla mnie era kinematografi juz się wzasadzie skończyła brakuje świezych pomysłów co mnie wcale nie dziwi skoro wszystko juz było po ileś tam razy wałkowane a to co teraz powstaje jest mdłe i nudne może z jeden film na pół roku jest
godny zaineteresowania, jak to dobrze ze w grach jest jeszcze dużo do uleprzenia
-
Blazing Seats- uwielbiam wszystkie filmy Mela Brooks'a :]
Chyba raczej Blazing Saddles... Płonące siodła. No, chyba że zrobił też Płonące siedzenia... :lol:
Komedie Mela Brooke'sa - Mody Frankenstein, Lęk Wysokości, Robin Hood dawały radę. :-P
-
Saddle to siodło- fakt :]
Nic nie mam na swoją obronę.
-
A jeśli o dobre westerny chodzi to gorąco polecam Tańczącego z wilkami. Sam nie lubię takich filmów ale ten uważam jak najbardziej wart obejrzenia.
-
O, temat w którym mogę wymienić mój "ulubiony" film: Kod Da Vinci. :lol:
-
Drakula: Część 2 to największe gówno jakie w życiu oglądałem, nie wyobrazam sobie, żeby ktoś mógł s*****dolić bardziej film! Scena z wilkiem wymiata :lol:.
-
Spróbuj obejrzeć inne części, np. trzecią (wczoraj widziałem w wypożyczalni, na szczęście szybko odłożyłem).
-
Spróbuj obejrzeć inne części, np. trzecią (wczoraj widziałem w wypożyczalni, na szczęście szybko odłożyłem).
To jest trzecia część tego gówna?! Nie wierzę :lol:.
-
Najgorszy film jaki w zyciu widziałem, to Bewitched. W sumie, to go nawet nie obejrzalem do konca. Tak idiotycznego filmu nie dało sie zrobic i ten "cyk" noskiem to tez zalosc :mad:
-
'9 żyć' z Paris Hilton. Da się oglądać do momentu jej śmierci (co następuje na samym notabene początku*), bo potem akcja polega na gadaniu i niezbyt ekscytującym wzajemnym oskarżaniu.
*To spoiler, ale spójrzmy prawdzie w oczy, kogo to obchodzi? Co mi tam...
-
Filmy z Paris hilton ogólnie są kiepskie ;] Taki Dom woskowych ciał chociażby :]
Najgorszy film jaki ja widziałem to horror "Rzeźnik'.Jezu, to było śmieszne.Nie polecam, bo zaśniecie ;]
-
Jeśli gra tak jak śpiewa to naprawdę hicior.
-
Właściwie to się waham ale to jest chyba najgorszy/ a może najlepszy :D film jaki w życiu widziałem :lol:
http://www.filmweb.pl/Jezus+Chrystus+-+Łowca+Wampirów+2001+o+filmie,Film,id=36168
-
ostatnio prawie w ogóle nie ogladam filmów jak już to starocie, dla mnie era kinematografi juz się wzasadzie skończyła brakuje świezych pomysłów co mnie wcale nie dziwi skoro wszystko juz było po ileś tam razy wałkowane a to co teraz powstaje jest mdłe i nudne może z jeden film na pół roku jest
godny zaineteresowania, jak to dobrze ze w grach jest jeszcze dużo do uleprzenia
wystarczy tylko troszke poszerzyć horyzonty i przeszukać zasoby Internetu .
http://www.filmweb.pl/FilmReview?id=123110&review.id=4389
http://www.filmweb.pl/FilmReview?id=123110&review.id=4389
http://tarnation.filmweb.pl/Tarnation+2003+recenzje,FilmReview,id=153084
-
Moj prostolinijny umysl nie moze pojac fenomenu Blair Witch Project. Slyszalem juz bardzo wiele na temat tego 'dziela', jakie to ono jest straszne, nie mozna tego ogladac w nocy samemu, ze kleksa w gacie mozna strzelic, ze to najlepszy horror wszechczasow (pomijajc juz fakt, ze wiekszosc takich filmow to dla mnie beczka smiechu), ze trzyma niby w napieciu...
G*wno prawda. Przynajmniej wg mnie ten zmarnowany odcinek tasmy filmowej to najglupszy film i zarazem najgorszy, jaki mialem okazje ogladac. Pomijajac juz fakt, ze nakrecona w stylistyce black & white (co mialo niby charakteru i klimatu dodawac, sorry, nie podolaliscie), fabula jest cholernie naiwna. Kilkoro dzieciakow napalonych na tania sensacje jada w dluga podroz by zobaczyc tytulowa wiedzme. Podczas ow wojazu porzez 99,9% filmu sie kloca, bija, obrazaja, strzelaja fochy, a gdy akcja wreszcie zaczyna sie rozkrecac, film sie konczy. WTF? Przez te 99% filmu wlasnie nie bylo ani krztyny klimatu, horroru, tylko nuda i ziewanie na potege, a kiedy zaczynalo sie robic ciekawie (jakas minute przed napisami koncowymi), widzimy jak jeden z nastolatkow wchodzi do jakiejs piwnicy i w tym momencie kamera upada. Koniec.
Brawa i oklaski na stojaco dla tworcow, ktorzy potrafili zmarnowac tyle swojego czasu i pieniedzy, by stworzyc poltoragodzinny (czy nawet dluzszy, nie pamietam dokladnie) film, ktory w zalozeniach mial byc horrorem, a tymczasem wyszla im najbardziej niestrawna kupa w historii kina (imho). To juz nawet brazylijskie telenowele sa bardziej pasjonujace i potrafia przyciagnac do ekranu na dluzej.
Wreszcie to z siebie wyrzucilem :lol:
-
hehe, przypomina się sytuacja z filmami Lyncha . Dla jednych arcydzieło , dla innych niezrozumiały bełkot .
BTW: Polecam Inland Empire ;-)
-
Desser - zapominasz o jednym fakcie. Kiedy film wchodził na ekrany kin, była potężna "akcja reklamowa" (nie oficjalna, raczej internetowa), która silnie sugerowała, że film jest prawdziwy, że faktycznie został nakręcony przez grupkę studentów, którzy zaginęli (specjalnie zatrudniono nikomu nieznane twarze); że znaleziono pamiętnik tej dziewczyny oraz ten właśnie film gdzieś głęboko w lesie itp itd.
Dodatkowo, z tego co czytałem, aktorzy znali jedynie ogólny zakres historii; całe kręcenie filmu polegało zaś na tym, że mieli przejść z punktu A do punktu B, gdzie mieli znajdować pożywienie, papierosy. A że po pewnym czasie twórcy nie podrzucali już jedzenia i papierosów, atmosfera w zespole stawała się coraz bardziej napięta i ich emocje były naturalne.
Po prostu inaczej się ten film odbiera, gdy się wie, że to jedna wielka mistyfikacja, a inaczej się odbierało z przeświadczeniem, że faktycznie coś im się stało.
-
i tu masz rację zombie. kiedyś wpadł do mnie kumpel i powiedział, że ma świetny film. kiedy go włączył zarzucił coś, że to wszystko jest autentic. nawet nie wyobrażacie sobie jak baliśmy się oglądając to...brrr. później kiedy okazało się, że to wszystko było na niby to podnieta zmalała, ale film i tak uważam za bardzo dobry.
a tak przy okazji
- Budżet "The Blair Witch Project" wyniósł 22 tys. dolarów. Jednak sam film przyniósł zysk w wysokości 240 mln dolarów.
żródło: http://www.arenahorror.aplus.pl/ARENA_HORROR/ciekawostki/ciekawostki_blair_witch_project.HTML
-
Dla mnie jednym z najgorszych filmów jakie oglądałem to King Kong Petera Jacksona. Film jest maksymalnie groteskowy i tandetny. W środku filmu nie wiedziałam czy jest to zbita, komadia czy jakaś parodia. Żałuję, że wydałem kasę na bilet do kina.
-
Kobieta kot-- chyba nie muszę komentować
-
Kobieta kot-- chyba nie muszę komentować
Ja odpuściłem ogladnie zaraz po akcji u jubilera.
-
Alone in the dark ze Slater'em...Chryste!
-
Ghost rider, dobrze że sie najeb#łem i zasnąłem podczas tego filmu bo to kompletna "padaka"
-
Ghost rider, dobrze że sie najeb#łem i zasnąłem podczas tego filmu bo to kompletna "padaka"
Nie przesadzaj. Film nie był aż taki zły. To, że zasnąłeś to raczej zasługa tego, że byłeś na bani. :-D
-
Dead Or Alive film z grą ma tylko jedno wspólne że biją się a reszta to tragedia poprostu żart .Film daremny niepolecam
-
Jason X , część w kosmosie , porażka na maxa :grin:
-
:D
-
Jason X , część w kosmosie , porażka na maxa :grin:
Ostatnio na TVN'ie leciał Freedy vs. Jason. Padaka :D
-
Jason X , część w kosmosie , porażka na maxa :grin:
Ostatnio na TVN'ie leciał Freedy vs. Jason. Padaka :D
No padaka, dobrze że w tym samym czasie na TVN7 leciał Ojciec Chrzestny (jutro leci 2 część).
-
Nie no bez przesady.. zawsze można się posmiać z Freediego i Jasona.
-J kill you!
-
Niedawno obejrzałem następny świetny inaczej film. Kolejna część Residenta mnie po prostu zabiła! Nie mam zielonego, bladego ani pojęcia innego koloru jak można było tak s*ierdolić tak dobrą serię. No wiadomo, że filmy na podstawie gier nie muszą być od razu produkcjami na 5 oskarów, ale producenci dalej traktują graczy jak debili. Wiadomo: jak gra się sprzedała w kilku milionowym nakładzie to jakaś część nabywców na pewno na film przyjdzie, więc się to jak najbardziej opłaci. Scenariusz nie musi się w ogóle trzymać kupy, byle aktorzy wyglądali w miarę podobnie do postaci z gier. Gracze to cepy więc to kupią. Ten film to padaka i obraza dla fanów serii. Nie jest nawet wart tego co tutaj napisałem, ale zrobiłem to, aby ostrzec nieświadomych jak wielkim gównem jest ten film. Opinia całkowicie subiektywna jakby ktoś pytał.
-
Niedawno obejrzałem następny świetny inaczej film. Kolejna część Residenta mnie po prostu zabiła! Nie mam zielonego, bladego ani pojęcia innego koloru jak można było tak s*ierdolić tak dobrą serię. No wiadomo, że filmy na podstawie gier nie muszą być od razu produkcjami na 5 oskarów, ale producenci dalej traktują graczy jak debili. Wiadomo: jak gra się sprzedała w kilku milionowym nakładzie to jakaś część nabywców na pewno na film przyjdzie, więc się to jak najbardziej opłaci. Scenariusz nie musi się w ogóle trzymać kupy, byle aktorzy wyglądali w miarę podobnie do postaci z gier. Gracze to cepy więc to kupią. Ten film to padaka i obraza dla fanów serii. Nie jest nawet wart tego co tutaj napisałem, ale zrobiłem to, aby ostrzec nieświadomych jak wielkim gównem jest ten film. Opinia całkowicie subiektywna jakby ktoś pytał.
Też widziałem ten film i uważam że jest zdecydowanie lepszy od pierwszej części, ale to nie zmienia faktu że rzeczywiście film jest przeciętny.
-
Lepszy od jedynki? Jedynka przynajmniej miała wyrazistych bohaterów, miała klimat, fabułę (!) i była faktycznie horrorem; nikt tam się nie silił na śmieszne scenki, na megazłych przeciwników rodem z komiksów (Cain czy Issacs), czy super Alice, która potrafi zdziałać cuda na kiju i żaden potwór jej nie straszny. No i dodatkowo miała to, co miały pierwsze RE (gry) - poczucie odizolowania oraz umieszczenia w ciasnych pomieszczeniach.
-
Hahah, scena z laserami jak wszystkich pocieło tylko ten jeden kolo jakos uniknął kilku laserów po czym one pocieły go w kwdraciki. Nie pamietam zebym kiedykolwiek sie usmiał na jakiejs scenie w filmie niekoniecznie komediowym jak tam xD
-
Fajne było to że pod koniec pokoju zawsze się lasery wyłączały, była taka luka do której żaden nie dochodził :lol:
-
Wczoraj miałem okazje pierwszy raz obejrzeć blade 3 i muszę powiedzieć że słaby film, jedyne co było fajne to to że tam grał "sink" Lincoln z Prisob Break`a :D
-
Wczoraj miałem okazje pierwszy raz obejrzeć blade 3 i muszę powiedzieć że słaby film, jedyne co było fajne to to że tam grał "sink" Lincoln z Prisob Break`a :D
Również wczoraj oglądałem ten film i przyznam Ci rację, że film jest beznadziejny.
-
Wczoraj miałem okazje pierwszy raz obejrzeć blade 3 i muszę powiedzieć że słaby film, jedyne co było fajne to to że tam grał "sink" Lincoln z Prisob Break`a :D
Hehe zauważyłem podobieństwo do Residenta - pierwsze części były dobre zrobione z pomysłem; drugie to wałkowanie tematu i nic nowego; trzecie - kompletna kapa
-
Wczoraj miałem okazje pierwszy raz obejrzeć blade 3 i muszę powiedzieć że słaby film, jedyne co było fajne to to że tam grał "sink" Lincoln z Prisob Break`a :D
Hehe zauważyłem podobieństwo do Residenta - pierwsze części były dobre zrobione z pomysłem; drugie to wałkowanie tematu i nic nowego; trzecie - kompletna kapa
Takie podobnieństwo akurat można znaleźć w wielu sequelach :)
-
Wczoraj miałem okazje pierwszy raz obejrzeć blade 3 i muszę powiedzieć że słaby film, jedyne co było fajne to to że tam grał "sink" Lincoln z Prisob Break`a :D
Również wczoraj oglądałem ten film i przyznam Ci rację, że film jest beznadziejny.
Piesek zombie był zajebisty! :lol:
-
Wczoraj miałem okazje pierwszy raz obejrzeć blade 3 i muszę powiedzieć że słaby film, jedyne co było fajne to to że tam grał "sink" Lincoln z Prisob Break`a :D
To dobrze, bo dużo nie straciłem, nie mogłem się zdecydować czy iść spać czy oglądać, widać dobrze wybrałem, a dziś w szkole kumpel mi opowiedział co tam było, i z tego co mi mówił to naprawdę nieciekawe.
-
Ja bylem i kaszanka :-( nie to co pierwsza czesc.
-
Wczoraj miałem okazje pierwszy raz obejrzeć blade 3 i muszę powiedzieć że słaby film, jedyne co było fajne to to że tam grał "sink" Lincoln z Prisob Break`a :D
Hehe zauważyłem podobieństwo do Residenta - pierwsze części były dobre zrobione z pomysłem; drugie to wałkowanie tematu i nic nowego; trzecie - kompletna kapa
Jak dla mnie wszystkie 3 to kapa, w dodatku bez klimatu gry.
Opublikowane: Grudzień 06, 2007, 18:08:45
A jak Nemesis staje po dobrej stronie mocy to już się porzygać można. :x
-
wirus osuszający oceany :D
-
A jak Nemesis staje po dobrej stronie mocy to już się porzygać można. :x
Powiedz mi tylko, że to nie było do przewidzenia ;D.
Już w chwili, kiedy było wiadomo, że Nemesis powstanie z Matt'a (czyli koniec pierwszego filmu) wiedziałem, że w sequelu pojawi się jakże wyświechtana scena, kiedy to potwór nagle budzi w sobie resztki człowieczeństwa i przypomina wszystko...
-
Ale to nie jest ważne w moim wywodzie w tym kontekście. To podkreśla tylko jak bardzo chu*owe są wszystkie 3 adaptacje. :cool:
-
Alien vs Predator, film ktory zabil dwie serie :) Jedynka byla praktycznie beznadziejna, moze z 10 minut dawalo rade, kiepscy aktorzy, beznadziejny scenariusz, za malo obcych i za malo lowcow, akcja do dupy, generalnie to nic w tym filmie nie bylo fajne. Czemu o tym wspominam, a no temu ze poki co druga czesc zapowiada sie naprawde fachowo, ale jak bedzie w praktyce to sie okaze :)
-
Na tyle fachowo, że predator używa bata w walce z obcymi :]
-
Alien vs Predator, film ktory zabil dwie serie :) Jedynka byla praktycznie beznadziejna, moze z 10 minut dawalo rade, kiepscy aktorzy, beznadziejny scenariusz, za malo obcych i za malo lowcow, akcja do dupy, generalnie to nic w tym filmie nie bylo fajne. Czemu o tym wspominam, a no temu ze poki co druga czesc zapowiada sie naprawde fachowo, ale jak bedzie w praktyce to sie okaze :)
Film miał być mega.... sporo znanych aktorów miało być, ale odmawiali więc byli jacy byli, najgorsze jest to ze gość musiał pociąć film, ponieważ trzeba było się dostosować, do ograniczeń wiekowych kpina :lol: niestety wersja reżyserska jest niemożliwa do zdobycia ;( byłem również zawiedziony tym filmem, zwłaszcza że jestem fanatykiem Obcego :cool:
-
Tak wlasnie koncza filmy gdy zacznie sie nakladac jakies tam ograniczenia ale z drugiej strony nalezy spojzec prawdzie w oczy i otwarcie powiedziec ze Anderson jeszcze do tej pory chyba nie zrobil udanego filmu, nie byly moze one najgorsze ale takze nie wybitne.
Panowie odpowiedzialny za druga czesc, Collin i Greg Strause, tez kolekcjonarami oskarow nie sa, malo tego bedzie to ich druga samodzielna produkcja, wiec to tez raczej nie napawa optymizmem. Jedyne co jest pewne, to ze bedzie efektownie i ladnie. Obaj panowie pracowali i byli odpowiedzilni za vizualia przy takich filmach jak "300", "F4 RoSS", "Shooter", "X-man", "Constantine", "Terminator 3" i naprawde cala mase innych filmow, blisko 50 filmow, wiec o efekciarstwo bym sie nie martwil. O scenariusz tez sie nie martwie bo wiem juz ze bedzie to totalna lipa, kto ogladal poprzednia czesc to wie z wraz z jej zakonczeniem nie wiele pozostaje pola do popisu, czyli jednym slowem bedzie tragedia. Jedyne czego bym wymagal od tego filmu to chociaz przyzwoitej gry aktorskiej i naprawde duuuuuzo efektownej akcji bo reszta juz byla przekreslona wraz z koncem pierwszej czesci.
-
Może nie najgorszy, ale na pewno bardzo słaby - RRRrrrr!!!
Obejrzałem to coś kilka dni temu na TVP (lub 2, a jakże!). Beznadziejny humor, beznadziejna reżyseria, scenariusz to dno, zdjęcia też tragiczne. Jakieś zalety? Chyba nie ma. Trzymajcie się od tego filmu z daleka.
-
Może nie najgorszy, ale na pewno bardzo słaby - RRRrrrr!!!
Obejrzałem to coś kilka dni temu na TVP (lub 2, a jakże!). Beznadziejny humor, beznadziejna reżyseria, scenariusz to dno, zdjęcia też tragiczne. Jakieś zalety? Chyba nie ma. Trzymajcie się od tego filmu z daleka.
na TVP był inny dubbing, niż to co mam na DVD, ja nawet go nie oglądałem, w ogóle mnie ten film nie kręci.
-
sprawdźcie sobie film pt "Alien vs Hunter" taka podróbka AvP :)
-
Ta widzialem trailer tego i naprawde brak slow, nie wiem kto to kreci ale ten ktos chyba nie widzi jaki badziew robi lol
-
Zgodzę się ze wszystkim z wyjątkiem że Anderson nic dobrego nie stworzył- uważany za jednego z najbardziej niedocenianych rezyserów w hollywood, wyszedł mu dobry mortal, dobry Event Horizon i bardzo dobry pierwszy Resident. Z nim jest tak, że im mniej kasy ma na film to się postara, w odwrotnej sytuacji wychodzą mu kaszany.
-
Tej, a teraz w kinach są trailery nowego filmu J.J Abramsa gdzie chujwiejakwielkiechujwieco atakuje NY - to jest ten tajemniczy projekt o Cthlulu?
/edit/Pojebały mi się tematy, miało być ogólny o filmach, nie zbiczujecie mam nadzieję?/edit/
-
pewnie jakaś nowa godzilla, czy cuś ;)
-
Godzilla napewno nie ;), po Amerykańskim kiczu, Japońce zabrali im prawa do niej :cool:
-
No bez jaj, Abrams by filmu o godzilli nie robił chyba :>
-
Hmm dużo było słabych filmów ale taki nędzny to film klucz do koszmaru a to dlatego bo się nastawiałem że obejrzę coś cool a okazało się inaczej bleee :mad:
-
Dziś oglądałem Stalowego Rycerza, może nie najgorszy film ever, ale on jest kompletnie bezpłciowy a ta muzyka.... żenada, pomijam realne fakty czyli takie że typ w takiej zbroi nie dał by rady biegać, nie mówiąc już o skakaniu.
-
Jak się było mniejszym to film wydawał się lajtowy teraz z biegiem czasu to śmiech na sali.
Dla łebków jak najbardziej.
-
Dziś oglądałem Stalowego Rycerza, może nie najgorszy film ever, ale on jest kompletnie bezpłciowy a ta muzyka.... żenada, pomijam realne fakty czyli takie że typ w takiej zbroi nie dał by rady biegać, nie mówiąc już o skakaniu.
Shaq potrafi 8)
-
Dziś oglądałem Stalowego Rycerza, może nie najgorszy film ever, ale on jest kompletnie bezpłciowy a ta muzyka.... żenada, pomijam realne fakty czyli takie że typ w takiej zbroi nie dał by rady biegać, nie mówiąc już o skakaniu.
Ten Film też mi się nie podoba.
EDIT: Właściwie to na nim zasnąłem i nic nie pamiętam :lol: :lol: :lol:
-
Kod da Vinci (2 godziny zycia na to zmarnowalem) i Mucha (niektorzy mowia ze to klasyk, a dla mnie to porazka). Cos bym jeszcze znalazl ale narazie sobie nie moge przypomniec :D (i dobrze)
-
Underworld - tak nudnego, beznadziejnego i płytkiego filmu dawno nie widziałem. Sekwencje walki są do dupy, zazwyczaj ujęcia są takie zeby nic nie było widać, terminator 2 miał lepsze efekty specjalne a film jest kosmicznie przegadany.
3/10
-
Underworld - tak nudnego, beznadziejnego i płytkiego filmu dawno nie widziałem.
Ja dawno ten filmik ogladalem i jakos az tak tragiczny dla mnie nie byl :) moze dlatego ze podobal mi sie sposob przedstawienia wampirow w tym filmie :P
-
Pamiętam że kiedyś żałowałem tych 2 godzin spędzonych nad tym filmem- karki (wilkołaki) vs wampiry- bezedura. Realizacja katastrofalna. Nigdy nie odważyłem się oglądnąć sequela (bo i taki bodajże jest).
-
Underworld i Underworld evolution sa dobrymi filmami. Dobrze przedstawiona historia oraz zdjecia ( niebieskie tlo itd) dodaja tego klimatu :)
Film ktorego nie polecam : Klucz do koszmaru. Tandeta, nudny, smieszny a mial byc to horror, plytki i w ogole beeee.
-
oh jeez Klucz do koszmaru fakt porazka (szczegolnie scena w ktorej czolgajaca sie babcia dogania biegnaca 20-letnia dziewczyne :D)
-
Mali Agenci 3D
-
Nie będę wymieniał tych tanich i tandetnych, typu sequele dyniogłowego. Ale co powiecie na kibel w postaci Bezsenności, z gwiazdorską obsadą: Al Pacino, Robin Williams. Tytuł jest dosyć figlarnie dobrany: niby bezsenność, a jak go odpalam, to nawet nie zdążę sleep'a w tv ustawić...
-
Plaga - jestem osobnikiem wybitnie strachliwym a na tym przysypiałam:/
Martwica mózgu - ponoć klasyka ale wybitnie tandetna.
Equlibrium - za co?
Nie podobał mi się jeszcze jeden film na podstawie gry ale jeśli wymienię jego tytuł zostanę zlinczowana :-)
-
Nie podobał mi się jeszcze jeden film na podstawie gry ale jeśli wymienię jego tytuł zostanę zlinczowana :-)
Silent Hill? :-P;)
-
Martwica mózgu - ponoć klasyka ale wybitnie tandetna.
Bo to jest film maksymalnie kiczowaty ;).
Nie podobał mi się jeszcze jeden film na podstawie gry ale jeśli wymienię jego tytuł zostanę zlinczowana :-)
Czemu? Śmiało. :P
-
Może ten film nie był taki zły ale w porównaniu jaki szum medialny towarzyszył mu to napewno "Katyń" będzie tym filmem. Prawie tak nudny jak Spiderman 3, choć podczas scen walki można było zrobić sobie przerwe w spaniu, w Katyniu było mniej takich momentów chociaż dialogi były minimalnie lepsze. Acha i dlatego Katyń uznałem za jeden z gorszych filmów z szumem medialnym bo dostał nominacje do Oskara i sie pytam za co?
-
Nie oglądałem jeszcze Katynia, ale może dla Ciebie film na którym się nie śpi to taki, gdzie masz co 2 minuty napie***ki i strzelaniny, ewentualnie ostre sceny? 8-)
Zdecydowanie najgorszy film jaki widziałem w życiu to AI Sztuczna inteligencja.
-
Transformers- Boże, ale szit.
-
Transformers- Boże, ale szit.
Zajebisty 8)
-
Daj spokój, nie było nic ciekawego w tym filmie. :-x
-
Ja się na tym filmie nie zawiodłem dostałem to czego oczekiwałem dla mnie wypas. Mogło by być więcej robotów ale dostaniemy to w 2 części filmu.
-
Zdecydowanie "Zodiac"!!!!!!
Co za dziadostwo!!!! Nuda na maxa!
Byłam na nim w kinie i na przemian usypiałam i budziłam się (telepało mną z zimna, bo biedna usiadłam koło nawiewu z klimy).
-
Ok, ryzykując życiem stwierdzam z pełną premedytacją, film Silent Hill był kiczem. Gra jest niesamowita, przepiękna, 8 cud świata, po prostu brak słów, a film - no cóż, rozczarowałam się:(
Transformersi są boscy!!!!
-
film Silent Hill był kiczem.
Zgadłem :smile:
Transformersi są boscy!!!!
IMO Transformery mają dostarczyć rozrywki i z tego wywiązują się idealnie. Nie oczekiwać po tym filmie jakiś głębokich przemyśleń nad sensem życia itp.
-
(telepało mną z zimna, bo biedna usiadłam koło nawiewu z klimy).
Było dzwonic po Uncepana. :cool:
-
Nie oglądałem jeszcze Katynia, ale może dla Ciebie film na którym się nie śpi to taki, gdzie masz co 2 minuty napie***ki i strzelaniny, ewentualnie ostre sceny? 8-)
Nie jest tak źle ze mna lubie napierdzielanki w filmie ale potrafie nie usnąć na dobrym filmie lub serialu (LOTS, PB, Dr. Hous). Ale w Katyniu i w Spajdim normalnie nudy są, że szok nie przychodze do kina po to aby sie nudzić chyba? Żadnych mądrych dialogów w obu filmach nie uświadczyłem a mocniejsze sceny są krótkie i średnio zrealizowane.
-
Gratulacje Snake_Plissken, bystrzak z Ciebie :D
-
Gratulacje Snake_Plissken, bystrzak z Ciebie :D
Dziękuję 8-)
-
ale potrafie nie usnąć na dobrym filmie lub serialu (LOTS, PB, Dr. Hous)
Nie porównuj dramatu do filmów przygodowych. Nie wiem, czego spodziewałeś się po Katynu? Film przedstawił to, co miał przedstawić, losy ludzi powiązanych z wydarzeniami z Katynia (rodziny oficerów, oprawców, ludzi próbujących ujawnić prawdę, zdrajców itp). Mi się osobiście bardzo podobał. Nie uważam go za jakiś super film (nominacja do Oscara również wg mnie przesadzona), jednak nie narzekam na niego.
-
Zdecydowanie "Zodiac"!!!!!!
Co za dziadostwo!!!! Nuda na maxa!
Byłam na nim w kinie i na przemian usypiałam i budziłam się (telepało mną z zimna, bo biedna usiadłam koło nawiewu z klimy).
Zodiac jest raczej filmem "dokumentalnym" i jest adresowany do osób które czytały książke, bądź interesowały się sprawą zabójcy zwanego "zodiakiem"
-
ale potrafie nie usnąć na dobrym filmie lub serialu (LOTS, PB, Dr. Hous)
Nie porównuj dramatu do filmów przygodowych. Nie wiem, czego spodziewałeś się po Katynu? Film przedstawił to, co miał przedstawić, losy ludzi powiązanych z wydarzeniami z Katynia (rodziny oficerów, oprawców, ludzi próbujących ujawnić prawdę, zdrajców itp). Mi się osobiście bardzo podobał. Nie uważam go za jakiś super film (nominacja do Oscara również wg mnie przesadzona), jednak nie narzekam na niego.
Spodziewałem sie lepszego wykonania bo pomysły były w miare dobre ale ich realizacja to tragedia moim zdaniem już Ogniem i mieczem było lepiej zrealizowane chciaż pewnie miało mniejszy budżet.
-
Transformers- Boże, ale szit.
Również się nie zgodzę- mnie film bardzo miło rozczarował, a spodziewałem się padaki. Gdyby był tylko trochę krótszy.
Silent Hill również mi się podobał- ale to pewnie dlatego że nie potrafię do niego wystarczająco krytycznie podejść, bo jestem wielkim fanem serii.
Ostatnio do niechlubnej lsty również mogę dorzucić AI- tragedia na kółkach.
-
Film AI bleeeeee słabizna że aż boli :/
-
Zdecydowanie "Zodiac"!!!!!!
Co za dziadostwo!!!! Nuda na maxa!
Byłam na nim w kinie i na przemian usypiałam i budziłam się (telepało mną z zimna, bo biedna usiadłam koło nawiewu z klimy).
Zodiac jest raczej filmem "dokumentalnym" i jest adresowany do osób które czytały książke, bądź interesowały się sprawą zabójcy zwanego "zodiakiem"
Wiedziałam o tym idąc na film, ale pomimo, iż jest to dokument, spodziewałam się czegoś lepszego.
Ujęcie tematu było po prostu nudne.
-
w czołówce plasuje sie RRrrrrRRR z humorem dla ćwierćinteligentów . Do głowy wiecej tytułów mi nie przychodzi . Być może dlatego ,że unikam polskiego kina jak ognia .
-
Nie wiem, ale ostatnio jakoś nie przepadam za komediami. Takimi typu American Pie. Obejrzalem ostatnio którąś z części - sam już nie wiem którą z kolei. Może to ze mną jest coś nie tak, ale jakoś przestała mnie śmieszyć cała durna otoczka tych filmideł. Troszkę golizny, przekleństwa co sekundę, i akcje typu onanizowanie się przed telewizorem, po czym wchodzi babcia i umiera na zawał serca wydają mi się totalnie głupie i żenujące, a co najgorsze wcale nie śmieszne.
-
To co mnie najbardziej śmieszy, to fakt, że Amerykańcy są znani z tego typu debilnych komedii oraz seriali dla nastolatków, gdzie wszystko obraca się dookoła seksu, gdzie 14-latki mówią już o swoim pierwszym razie, gdzie żarty z udziałem onanizmu to powszedniość itp itd. Ale gdy dochodzi co do czego, to robią wielkie halo, bo w Mass Effect jest scena "seksu" (w reportażu w Fox News (http://www.spikedhumor.com/articles/148430/FOX-News-on-Mass-Effect.html) ocenzurowali nawet screena z pokazanym nagim, cyfrowym, niebieskim tyłeczkiem pani kosmitki ;D), a w żadnym filmie (pomimo, iż bohaterowie pieprzą się z dopiero co poznaną nieznajomą/nieznajomym) nie pokażą poważniejszej golizny (nie to, żeby mnie to jakoś szczególnie interesowało, ale ile razy widzieliście w pełni nagą kobietę, bądź, jeszcze lepiej, faceta, w pełnej krasie? w europejskich filmach jest to naturalne).
-
Ostatnio wyjątkowo żenującym filmem jaki oglądałem byli Żołnierze Mafii.
-
U mnie najgorszy to najnowsza ,, Mgła ''
-
"interceptor force" - tytul nawet zachęca ale to strasznie gowniany film o polowaniu na kosmite (a dokladniej kosmitke, ktora w screenach koncowych była podpisana "franceska") ktory gdzies w wiosce meksykańskiej robi rzeźnie, strzelaniny z pistolecikow z zielonymi pociskami ala' starwars i glowny aktor ktory "niewyglada" i swietnie udaje karate, zero napięcia (choc widac ze "mialo byc"), z filmu sensacyjnego jakim mogl byc, zrobila sie żenująca komedia, Najgorsze 90minut mojego zycia O_O
aaaa i jeszcze "osada" byłem na tym w kinie i to byly z kolei najgorzej wydane pieniadze w moim zyciu - słabe to i koniec ma zaskakujaco kiepski... i ten napis na koncu "nikomu nie mowicie jak sie skonczyla "osada" " -_-