Wkurza- absolutny brak czasu po południu przez ten tydzień- teraz mam wolne kilka godzin dopiero.
Wq***a- do domu przyszło mi zawiadomienie z biblioteki by oddać książki pożyczone... z 6 lat temu!!!
Nie dość że książki (Pan Tadeusz i Nad niemnem), to jeszcze chcą 120 zł odsetek- loool!!!
Wq****a na maksa poczta polska- nareszcie pofatygowałem się odebrać awizo- okazało się że polecony został już odesłany. Nie wiem do tej pory kto co do mnie wysłał.
Do tej pory też nasza kochana poczta nie dostarczyła mi karty (ponad miesiąc!!!) i znowu muszę stać w kolejkach w banku. Zamówiłem kolejną, tym razem na bank, ale uwaga- tamta musiała zostać uznana za zgubioną, pin nie ważny, nowy przyjdzie... a jakże inaczej- pocztą! Ciekawe czy kiedyś dane mi będzie mieć w komplecie i kartę i pin- to jak marzenie ściętej głowy.