Autor Wątek: Co was w życiu napawa optymizmem?  (Przeczytany 1014026 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kresq

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 16-06-2004
  • Wiadomości: 4 746
  • Reputacja: 8
  • Hokus pokus, czary mary, twoja stara to twój stary
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 29, 2006, 12:56:48 pm »
Cytat: "setezer"
Muszę cię dodać do listy kontaktów GG, bym mógł na bieżąco śledzić Twoje przeobrażenie się w hedonistycznego gnojka. Przykładowe fazy:
I. [cytat z jakiegoś filozofa]
II. Jest mi smutno, ale mam Ciebie
III. Koffam cie, bez ciebie nie ma swiata
IV. Koffam i Oglądam M jak Miłość

Hm, no właśnie. Najwyraźniej nasze pojęcia hedonizmu trochę się różnią. Ja mam też na myśli konkretne przykłady, sytuacje i osoby, ale nie chce mi się o tym gadać.
Cytat: "setezer"
Zrób tak byś nie czuł się głupio: a) wypłacz się w poduszkę; b) olej to.

I mówisz, że po tym nie będę czuł się głupio?.. :oops:
Cytat: "indi"

Nie!!! Nie!!! Jesteśmy strasznie odmienni od siebie i dzieli nas przepaść. NIe wiem jak możesz pisać o czymś czego widocznie nie doświadczyłeś. Dla Ciebie miłość jest jak kiedyś usłyszana legenda, która z czasem stała się mitem. Smutne to dla mnie. Na szczęście innaczej wszystko czuje i żade Twoje argumenty tego nie zmienią. Jestem szczęśliwy! Nie chce nic zmieniać

Smutne? To chyba taki mechanizm obronny.
Cytat: "sambady"
TO, że mam, dla kogo żyć.

-___________________-"



"Fruwać jest generalnie nieroztropnie,
więc nie pijcie przy otwartym oknie."

Desser

  • Pawka Morozow
  • *****
  • Rejestracja: 18-06-2004
  • Wiadomości: 1 057
  • Reputacja: 1
  • Demons don't wear white
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 29, 2006, 13:17:20 pm »
Co mnie napawa optymizmem... (dluga cisza)... Generalnie jestem pesymista, ale mimo tego moge jednak znalezc rzeczy, ktore wlasnie optymizmem mnie przepelniaja. A sa to np.:

-muzyka (pod kazda postacia, przez nia mozna wyrazic wiecej niz za pomoca slow (bymnajmniej nie jest to aluzja to reklamy Rafaello)

-fakt, ze jesien i zima w koncu przemina i nastanie przyjemna (oby) wiosna i gorace (oby) lato... W koncu przez kazda chmure po jakims czasie przedziera sie slonce

-to, ze jesli zdam dobrze mature, to czekaja mnie 5-miesieczne wakacje... a jak nie zdam, to nawet roczne (oczywiscie druga opcja mi nie jest do smiechu :), najdluzsze w calym zyciu, wiec trzeba bedzie sie nimi odpowiednio nacieszyc

-to, ze na niektorych ludziach nadal mozna polegac, to, ze mozna odmienic samego siebie, tylko trzeba bardzo tego chciec, to, ze wszystko moze byc piekne i sprawiedliwe, trzeba tylko odmienic swoje niektore poglady i otworzyc umysl na nieznane

I tak dalej, ad infinitum (no, moze z tym ostatnim to przesadzilem, lecz spokojnie mozna by tu wiecej przykladow podac, tylko ze obecnie nie mam na to sily i ochoty, ot i cala szczera prawda ;).

Miazga

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 07-12-2003
  • Wiadomości: 3 839
  • Reputacja: 0
  • lol pozdro rasta power
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 29, 2006, 13:33:33 pm »
Cytat: "Kresq"
Cytat: "szafa"
Że życie ma sens.

Gdzie??  :shock:

Cytat: "setezer"
Dzięki za pozwolenie: Jesteś tchórzem i frajerem (nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności).

Tak jestem, ale jako jeden z nielicznych zdaję sobie z tego sprawę. Ale po prostu lubię sam gdzieś pójść się napić, wyciszyć się patrząc w niebo i nie słuchajać jak ktoś pieprzy mi jakieś pierdoły nad głową.
I nie, żebym nie znał własnej wartości. Choćbym upadł na samo dno i tak nigdy nie zniżę się do poziomu tych wszystkich pieprzonych hedonistycznych gnojków (obojga płci, bo prawda jest taka, że właściwie "wszyscy są tacy sami" mówiąc ogólnikowo). To też napawa mnie pewnym optymizmem.
"Ślepa wiedza, pośród szczeniackich zachowań
z ręki do ręki godność sprzedana jak towar.

Cytat: "setezer"
Ah... czyżbyś był jednością z pewną kobietą i latał w hiperprzestrzeń, a dzięki mnie możesz uwierzyć w to, że nie ma żadnej hiperprzestrzeni? (słowem: napisz o co chodzi).

Nie, na szczęście (albo na nieszczęście) nie. Choć za sprawą pewnej osoby było całkiem blisko. I wciąż nie wiem czy powinienem płakać, czy też nazwać ją szmatą i cieszyć się, że ta osoba zrobiła to co zrobiła  (inna sprawa, że nie tak powinno się załatwiać pewne sprawy - chyba to najbardziej mnie wku*wia). Dzięki twoim tekstom i światopoglądowi (chciałbym się z nim bardziej utożsamiać) przynajmniej czasami wydaje mi się, że wiem, którą opcję wybrać.


Jezu, człowieku, popatrz na siebie, stań przed lustrem i po prostu popatrz sobie na ryj. Popatrz i zastanów się czemu tak naprawdę wszystko spieprzyłeś, czemu chodzisz sie naje**ć w samotności, czemu wypisujesz tutaj takie smęty (rzyg z wodospadem, buerh), zastanów się dwa razyczy swoją żałosną sytuacje możesz usprawiedliwiać tymi - jak to ich poetycko nazwałeś - "hedonistycznymi gnojkami", ogarnij się, zrób coś ze sobą. Nie wiem, strzel sobie w gębę, wylej na siebie zimną wodę, zrób "baranka" w ścianę, cokolwiek. Sorry, musiałem to w końcu napisać. A jeśli w swoich postach pijesz do zupełnie innych osób i sytuacji niż myślę, to przepraszam i cofam to, co tutaj napisałem.

setezer

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 08-05-2005
  • Wiadomości: 3 469
  • Reputacja: 1
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 29, 2006, 14:37:06 pm »
Cytuj
Hm, no właśnie. Najwyraźniej nasze pojęcia hedonizmu trochę się różnią. Ja mam też na myśli konkretne przykłady, sytuacje i osoby, ale nie chce mi się o tym gadać.

Konkretnie to mi chodziło o to, iż taka osoba ma takie opisy...

Cytuj
NIe wiem jak możesz pisać o czymś czego widocznie nie doświadczyłeś. Dla Ciebie miłość jest jak kiedyś usłyszana legenda, która z czasem stała się mitem. Smutne to dla mnie

Nie przegadam Cię, a i nie mam zamiaru, każdy myśli co chce. Z tym, że to nie ja będę płakał i wpadał w "któryśtam" dół z powodu utraconej miłości.

Cytuj
Smutne? To chyba taki mechanizm obronny.

Teraz wyszło na to, że jestem smutnym człowiekiem, bo nikt mnie nie kocha, a cała gadka o tym, że mam to w.... jest mechanizmem obronnym.

Cytuj
I mówisz, że po tym nie będę czuł się głupio?.. Embarassed

Jeśli masz duszę romantyka...

Prostacki żywot ludzi, idealizowanie uczucia miłości i kobiet z którą się jest oraz stawianie sobie za cel w życiu miłości do drugiej osoby.    :x

sambady

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 02-05-2005
  • Wiadomości: 2 257
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 29, 2006, 15:07:31 pm »
Cytuj


Cytat: "sambady"
TO, że mam, dla kogo żyć.

-___________________-"

Genialna odpowiedź.

_-_"

Tarniak

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #45 dnia: Październik 29, 2006, 15:14:43 pm »
Cytat: "sambady"
TO, że mam, dla kogo żyć.

Wydaje Ci się, bo rośniesz.

Kresq

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 16-06-2004
  • Wiadomości: 4 746
  • Reputacja: 8
  • Hokus pokus, czary mary, twoja stara to twój stary
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 29, 2006, 18:39:18 pm »
Cytat: "Miazga"
A jeśli w swoich postach pijesz do zupełnie innych osób i sytuacji niż myślę, to przepraszam i cofam to, co tutaj napisałem.

No, rację miałeś tylko w tym zdaniu. Ale za to nie musisz przepraszać. Nie wszystkich znajomych mamy wspólnych.
Wszystko co robię, robię z własnego wyboru (więc picie samemu od czasu do czasu bardzo mi odpowiada). W każdym razie myliłeś się we wszystkim innym co tam napisałeś. Dlatego, że nie znasz wielu szczegółów, które jednak właściwie nie mają już znaczenia. I nie wydaje  mi się, żebym coś spieprzył (choć zależy też co masz na myśli). Mówią, że nie można mieć w życiu wszystkiego; jedne rzeczy wychodzą, a drugie nie.
Cytat: "setezer"
Teraz wyszło na to, że jestem smutnym człowiekiem, bo nikt mnie nie kocha, a cała gadka o tym, że mam to w.... jest mechanizmem obronnym.
Nie wiem, spytaj Freuda.
Cytat: "Tarniak"
Wydaje Ci się, bo rośniesz.

Genialna odpowiedź.

_-_"   (all rights reserved)


"Fruwać jest generalnie nieroztropnie,
więc nie pijcie przy otwartym oknie."

indi

  • Obywatel
  • **
  • Rejestracja: 22-06-2005
  • Wiadomości: 76
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 29, 2006, 19:39:12 pm »
Cytat: "Tarniak"
Cytat: "indi"
TO, że mam, dla kogo żyć.

Wydaje Ci się, bo rośniesz.
 

Jesteś naprawdę zabawny

Aras

  • Pawka Morozow
  • *****
  • Rejestracja: 03-08-2005
  • Wiadomości: 919
  • Reputacja: 1
  • Hige!
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 29, 2006, 20:21:13 pm »
narazie optymistycznie mysle o tym że tego 3 listopada będzie premiera PES6 i jak się wkońcu do niego dorwę to będą wióry latać :twisted:
Pokaż mi jak spamisz, a powiem Ci jakim jesteś człowiekiem

Leenk

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 05-09-2005
  • Wiadomości: 3 753
  • Reputacja: 1
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #49 dnia: Październik 29, 2006, 20:26:25 pm »
To, że jutro znowu poniedziałek....  :evil:

Heviro

  • Towarzysz
  • ***
  • Rejestracja: 03-09-2006
  • Wiadomości: 160
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 29, 2006, 20:26:34 pm »
Co mnie trzyma w optymizmie ? To ze wychodzi kilka pysznych giereczek kilka na pc i kilka na konsole  to ze   poloze me  parciale lapy na Wii i Ps 3  to ze sa fanboye

Tarniak

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 29, 2006, 20:56:47 pm »
Cytuj
Jesteś naprawdę zabawny

A wcale nie próbowałem.

BTW czaisz opcję, że można kochać nie będąc w pełni szczęśliwym? Teraz myślisz, że chwyciłeś Pana Boga za nogi, a nie daj Bóg coś się między wami spieprzy to będziesz jeździł po niej jak po łysej kobyle, dawał w kocioł co weekend i płakał do poduchy.

Cytuj
Codziennie silnie ryzykuje jeżdząc po naszych drogam CeBRą z prędkością 250 Kaemów

Sorry, nie obraź się za tą ripostę, ale: stanął Ci?
Możesz kogoś potrącić, zabić, spowodować wypadek z kimś kto w przeciwieństwie do Ciebie, ma "wyobraźnię" i to Cię tak kręci? Czujesz się z tym zajebiście? Takie dorosłe poglądy na miłość z tak gówniarskim podejściem do tak prostych spraw jak "względne" (chociażby, nie mówię przecież, że masz jeździć 50 zawsze) bezpieczeństwo. Oksymoron.

Przepraszam za offtopic i ewentualną urazę kogokolwiek.

EDIT: Dziwnym trafem cytowałem sambady'ego, a wyszło, że cytuję indiego :roll:

Kresq

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 16-06-2004
  • Wiadomości: 4 746
  • Reputacja: 8
  • Hokus pokus, czary mary, twoja stara to twój stary
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 29, 2006, 21:02:20 pm »
Cytat: "Miazga"
Jezu, człowieku, popatrz na siebie, stań przed lustrem i po prostu popatrz sobie na ryj. Popatrz i zastanów się czemu tak naprawdę wszystko spieprzyłeś

Jeszcze jedna sprawa - naprawdę mam nadzieję, że nie masz na myśli tego co stało mi się z tym ryjem. Bo jeśli tak, to mam też nadzieję, że kiedyś spotka cię równie zabawna przypadłość. Nie wiem, porażenie nóg, albo rąk...
A jeśli piłeś do czegoś innego niż myślę, to przepraszam i cofam to, co tutaj napisałem.


"Fruwać jest generalnie nieroztropnie,
więc nie pijcie przy otwartym oknie."

indi

  • Obywatel
  • **
  • Rejestracja: 22-06-2005
  • Wiadomości: 76
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 29, 2006, 21:30:06 pm »
Cytat: "Tarniak"
Cytuj
Jesteś naprawdę zabawny

A wcale nie próbowałem.

Nie musisz próbować - wystarczy że piszesz:)

BTW czaisz opcję, że można kochać nie będąc w pełni szczęśliwym? Teraz myślisz, że chwyciłeś Pana Boga za nogi, a nie daj Bóg coś się między wami spieprzy to będziesz jeździł po niej jak po łysej kobyle, dawał w kocioł co weekend i płakał do poduchy.

Zacznijmy od tego, że ja nie wierze w Boga i dla mnie go nie ma więc nie czaruj mi...  Z każdą dziewdczyną z którą zerwałem ponieważ nam się nie układało [ lub ona zerwała ] mam nadal kontakt i bardzo je szanuje. Pije bardzo rzadko a płakać się nie wstydze i robie to otwarcie, wtedy czuje, ze uchodzi ze mnie zło

Cytuj
Codziennie silnie ryzykuje jeżdząc po naszych drogam CeBRą z prędkością 250 Kaemów

Sorry, nie obraź się za tą ripostę, ale: stanął Ci?
Możesz kogoś potrącić, zabić, spowodować wypadek z kimś kto w przeciwieństwie do Ciebie, ma "wyobraźnię" i to Cię tak kręci? Czujesz się z tym zajebiście? Takie dorosłe poglądy na miłość z tak gówniarskim podejściem do tak prostych spraw jak "względne" (chociażby, nie mówię przecież, że masz jeździć 50 zawsze) bezpieczeństwo. Oksymoron.

Przepraszam za offtopic i ewentualną urazę kogokolwiek.

Na motorze jestem innym człowiekiem, nie stresuje się a Honda "staje mi" tylko wtedy gdy zapomne zatankować:D czerpie z niej niestamowitą radość. Można powiedzieć, że jestem uzależniony od andrenaliny lubie ten tryb życia i go nie zmienie. Oczywiście najbardziej boje się tego ze przezemnie może ktoś zginąć więc staram się dobrać miejsce gdzie moge "poszaleć"


EDIT: Dziwnym trafem cytowałem sambady'ego, a wyszło, że cytuję indiego :roll:[/

Aras

  • Pawka Morozow
  • *****
  • Rejestracja: 03-08-2005
  • Wiadomości: 919
  • Reputacja: 1
  • Hige!
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 29, 2006, 21:48:31 pm »
Kresq i Miazga, ale jak będziecie się bić to wrzucicie linka z Youtube co? :P



tak btw mam trzy tygodnie wolnego teraz, więc zdecydowanie pozytywnie jest
Pokaż mi jak spamisz, a powiem Ci jakim jesteś człowiekiem

Off

  • Towarzysz
  • ***
  • Rejestracja: 19-05-2006
  • Wiadomości: 194
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 29, 2006, 21:51:37 pm »
Achh napawa mnie optymizmem gierka Scarface: The World Is Yours! Jestem świeżo po recenzji z Neo + i się cholernie na nią napaliłem  :D  BTW nie wiecie co się z nią dzieje? Na Ultimie nie ma, dzis byłem w MediaM i w Empiku też nie ma a premiera ponoć już była. ŁoddaFak??
23 MARZEC 2007 - Welcome HOME

Batman

  • Pionier
  • *
  • Rejestracja: 17-01-2005
  • Wiadomości: 49
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 29, 2006, 21:53:53 pm »
Cytat: "Tarniak"
Cytuj
Jesteś naprawdę zabawny

A wcale nie próbowałem.

BTW czaisz opcję, że można kochać nie będąc w pełni szczęśliwym? Teraz myślisz, że chwyciłeś Pana Boga za nogi, a nie daj Bóg coś się między wami spieprzy to będziesz jeździł po niej jak po łysej kobyle, dawał w kocioł co weekend i płakał do poduchy.
Cytuj

Nienawidze brac udzialu w takich dyskusjach, ale az reka sama swiezbi. Tarny, sorry, ale co Ci to robi ze chlopak ma taka postawe wobec swej lubej?
Ktory razy to juz udowadniasz cos komus, mowisz ze sie mysli itp na tym forum... Moze i chlopak zle robi, moze i sie przejedzie, ale juz daj spokoj z dobrymi radami i swymi przemysleniami. Jestes swoj chlop i mozna z Toba swietnie sie dogadac, wiec nie traktuj tego jako jakis atak, bo to nie cel mojej wypowiedzi. Daj juz spokoj, chlopak tak sadzi, jego sprawa. Moze to glupie, moze ta madre, ale ma do tego pelne prawo.  

Cytat: "setezer"

Prostacki żywot ludzi, idealizowanie uczucia miłości i kobiet z którą się jest oraz stawianie sobie za cel w życiu miłości do drugiej osoby.
Cytuj

Uwielbiam jak ludzie sa tolerancyjni wobec siebie... Ty masz inna postawe niz on wobec milosci, to swietnie. Kto Ci dal prawo zeby najezdzac na innych z tego powodu? Rece opadaja... To jest wlasnie polska postawa, koles napisal ze cos mu daje szczescie, inni sie nie zgadzaja, no to bluzg. Po co wyprowadzac spokojnie normalne argumenty, po co szanowac drugiego rozmowce, najlepiej puscic odrazu chamski tekst. W jakim kraju ja cholera zyje...

lupinator

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 29, 2006, 21:54:10 pm »
Cytat: "Off"
Achh napawa mnie optymizmem gierka Scarface: The World Is Yours! Jestem świeżo po recenzji z Neo + i się cholernie na nią napaliłem  :D  BTW nie wiecie co się z nią dzieje? Na Ultimie nie ma, dzis byłem w MediaM i w Empiku też nie ma a premiera ponoć już była. ŁoddaFak??

http://www.sklep.psxextreme.pl/product_info.php?products_id=3160&osCsid=d1ac0d2dc6c25d0576fc33953cfe347f

Teraz napawa mnie optymizmem wolna środa  a optymizm zabiera mi bak kasy na XBLG

Hubi

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 24-03-2005
  • Wiadomości: 5 104
  • Reputacja: 0
  • Poznasz głupiego po czynach jego.
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 29, 2006, 22:20:10 pm »
Nowa rzecz napawa mnie optimizmem: ambicje, aby kiedys pracowac przy tworzeniu gier (natchnelo mnie po przeczytaniu artykulu w PE).

Miazga

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 07-12-2003
  • Wiadomości: 3 839
  • Reputacja: 0
  • lol pozdro rasta power
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 29, 2006, 22:24:49 pm »
Cytuj
naprawdę mam nadzieję, że nie masz na myśli tego co stało mi się z tym ryjem.


mam na myśli wyrażenie "spójrz na siebie". Niedosłowne. EOT.

Off

  • Towarzysz
  • ***
  • Rejestracja: 19-05-2006
  • Wiadomości: 194
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 29, 2006, 22:45:41 pm »
Cytat: "Hubi"
Nowa rzecz napawa mnie optimizmem: ambicje, aby kiedys pracowac przy tworzeniu gier (natchnelo mnie po przeczytaniu artykulu w PE).

Racja, fajny konkretny artykuł. Wogóle jak czytam PE to napawam się optymizmem  :wink:  a recka Scarface [lupi dzięki za linka] też była z PE ostatniego (bo pisałem że z Neo - taka korekta  :roll: )
23 MARZEC 2007 - Welcome HOME

Linki

  • Przodownik pracy
  • *****
  • Rejestracja: 10-04-2005
  • Wiadomości: 499
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 30, 2006, 09:18:35 am »
Cytuj
Co was w życiu napawa optymizmem?


Nadzieje że jutro moze byc lepiej....
''...Gdy Zabraknie Miejsca W Piekle, Nieumarli Wyjdą na Ziemie..."

jay jay

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 25-03-2005
  • Wiadomości: 4 694
  • Reputacja: 18
  • Terror of unexpleainable
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 30, 2006, 11:04:48 am »
:arrow: pozytywna muzyka
 :arrow: dobry film  
 :arrow: ostatnie zwycięstwo Polaków  
 :arrow: dobre słowo od kogokolwiek
 :arrow: nadzieja ,że dzieki edukacji zdobęde jakąś robote .
 :arrow: ładna pogoda
 :arrow: myśl o kolejnych wyjazdach , wakcjach , urlopach itp .
''Don't take advice from anyone'' - Robert Altman.

mowafilmowa.wordpress.com
magivanga.wordpress.com
booklips.pl

Tarniak

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 30, 2006, 14:59:35 pm »
Cytuj
Nienawidze brac udzialu w takich dyskusjach, ale az reka sama swiezbi. Tarny, sorry, ale co Ci to robi ze chlopak ma taka postawe wobec swej lubej?
Ktory razy to juz udowadniasz cos komus, mowisz ze sie mysli itp na tym forum... Moze i chlopak zle robi, moze i sie przejedzie, ale juz daj spokoj z dobrymi radami i swymi przemysleniami. Jestes swoj chlop i mozna z Toba swietnie sie dogadac, wiec nie traktuj tego jako jakis atak, bo to nie cel mojej wypowiedzi. Daj juz spokoj, chlopak tak sadzi, jego sprawa. Moze to glupie, moze ta madre, ale ma do tego pelne prawo.

Nic mi chłopak nie robi, że ma taką postawę wobec kobiety, a nie inną, a ja mam swoją i o niej napomknąłem. A, że wrzuciłem 3 grosze, że jego wydaje mi się "nie teges" to się samo przez się rozumie. Bez różnicy poglądów nie ma dyskusji. Nie ma dyskusji, nie ma o czym pisać. Nie ma o czym pisać to po jakiego ch*ja forum?

BTW, nauczcie sie panowie cytować :) .

Mikes

  • Łajka
  • *****
  • Rejestracja: 30-08-2005
  • Wiadomości: 7 687
  • Reputacja: 0
  • Ej.
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 30, 2006, 15:13:56 pm »
Cytat: "Tarniak"
Nic mi chłopak nie robi, że ma taką postawę wobec kobiety, a nie inną, a ja mam swoją i o niej napomknąłem. A, że wrzuciłem 3 grosze, że jego wydaje mi się "nie teges" to się samo przez się rozumie. Bez różnicy poglądów nie ma dyskusji. Nie ma dyskusji, nie ma o czym pisać. Nie ma o czym pisać to po jakiego ch*ja forum?


No tak, ale jest spora różnica pomiędzy wytoczeniem swojego zdania a
powiedzeniem że on się myli i tylko Ty masz rację ew. że mu coś się wydaje.

indi

  • Obywatel
  • **
  • Rejestracja: 22-06-2005
  • Wiadomości: 76
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 30, 2006, 15:21:59 pm »
Cytat: "Mikes"
Cytat: "Tarniak"
Nic mi chłopak nie robi, że ma taką postawę wobec kobiety, a nie inną, a ja mam swoją i o niej napomknąłem. A, że wrzuciłem 3 grosze, że jego wydaje mi się "nie teges" to się samo przez się rozumie. Bez różnicy poglądów nie ma dyskusji. Nie ma dyskusji, nie ma o czym pisać. Nie ma o czym pisać to po jakiego ch*ja forum?


No tak, ale jest spora różnica pomiędzy wytoczeniem swojego zdania a
powiedzeniem że on się myli i tylko Ty masz rację ew. że mu coś się wydaje.


Dokładnie Mikes. W pewnym momencie pomyślałem sobie, że Tarniak chce mi coś narzucić. Coś co mija się z moim doświadczeniem oraz poglądem na tą sprawe. Może nie wie, że mnie nie zmieni. Staram się nie wytykać innym tego co czują bo chcę byc tolerancyjny

Tarniak

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 30, 2006, 16:11:56 pm »
Cytat: "indi"
Dokładnie Mikes. W pewnym momencie pomyślałem sobie, że Tarniak chce mi coś narzucić. Coś co mija się z moim doświadczeniem oraz poglądem na tą sprawe. Może nie wie, że mnie nie zmieni. Staram się nie wytykać innym tego co czują bo chcę byc tolerancyjny


Może ja jestem ślepy, ale:
Cytat: "Tarniak"
BTW czaisz opcję, że można kochać nie będąc w pełni szczęśliwym? Teraz myślisz, że chwyciłeś Pana Boga za nogi, a nie daj Bóg coś się między wami spieprzy to będziesz jeździł po niej jak po łysej kobyle, dawał w kocioł co weekend i płakał do poduchy.

jak dla mnie ten wywód nie zawiera:
a) rady
b) chęci zmiany Twojego światopoglądu
c) stwierdzenia, "że się mylisz"
d) stwierdzenia, "że ci się wydaje"
to było, uwaga trudne słowa, hipotetyczne założenie.

indi

  • Obywatel
  • **
  • Rejestracja: 22-06-2005
  • Wiadomości: 76
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 30, 2006, 16:32:41 pm »
Cytat: "Tarniak"
Cytat: "indi"
Dokładnie Mikes. W pewnym momencie pomyślałem sobie, że Tarniak chce mi coś narzucić. Coś co mija się z moim doświadczeniem oraz poglądem na tą sprawe. Może nie wie, że mnie nie zmieni. Staram się nie wytykać innym tego co czują bo chcę byc tolerancyjny


Może ja jestem ślepy, ale:
Cytat: "Tarniak"
BTW czaisz opcję, że można kochać nie będąc w pełni szczęśliwym? Teraz myślisz, że chwyciłeś Pana Boga za nogi, a nie daj Bóg coś się między wami spieprzy to będziesz jeździł po niej jak po łysej kobyle, dawał w kocioł co weekend i płakał do poduchy.

jak dla mnie ten wywód nie zawiera:
a) rady
b) chęci zmiany Twojego światopoglądu
c) stwierdzenia, "że się mylisz"
d) stwierdzenia, "że ci się wydaje"
to było, uwaga trudne słowa, hipotetyczne założenie.


Na szczęście każdy z nas jest inny. Nie można z góry założyć, że dana osoba coś wykona jeśli jej się nie zna a ludzi - niektórych poznaje się długo... Taka hipoteza nie ma odzwierciedlenia u mnie więc dla mnie jest tylko ciekawostką. Mam nadzieje, że mało ludzi z niej skorzysta.

Tarniak

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 30, 2006, 16:36:31 pm »
Od kkedy to z "hipotez się korzysta"? Nie no dobra EOT, cieszę się, ze wszystko w życiu macie i jest wam zajebiscie i w ogóle peace, love & understanding :*. Chyba Bielsko leży na żyle wodnej po prostu...

Mikes

  • Łajka
  • *****
  • Rejestracja: 30-08-2005
  • Wiadomości: 7 687
  • Reputacja: 0
  • Ej.
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 30, 2006, 22:02:58 pm »
Optymizmem napawa mnie słownik w FF 2.0, właczenie go to kwestia sekundy a poprawia błędy jak word więc kto nie uzywa ma w pape X_x

oscyp

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 30, 2006, 23:06:26 pm »
Optymizmem mnie napawa hmmm... moje życie! (teraz prosze wstawić wszystkie zdziwienia itp. wytykanie palcami) Dziwne?
w szkole idzie mi nienajgorzej, mam świetną dzewczynę (do pana od pzerzucania sie na dance i dyskoteki: Ona zrobiło mi dokładnie to samo co Twoja Tobie - pojechała do niemiec, wróciła po tygodniu zamknięta w sobie myśląca o Niemcu, zerwała... i po kilku znajmościach bliższych lub dalszych wróciła do mnie, jest bardzo najs)... nie ma to jak nawias większy niż całe zdanie:) poza tym schodzi mi kontuzja po desce, wróciłem do słuchania mojej "starej" muzyki, nie mam z nikim żadnych konfliktów, po półrocznej abstynencji wróciła mi chęć do graniana czarnuchu, nie palę, nie piję, nie jaram, nie dropię, znowu jeżdże na desce(jakiś progress również cieszy), oglądam FRIENDS, wszystko co robie, sprawia mi przyjemnośc, nie jestem rasistą, faszystą, ani żadnym innym gównem...czyż życie może mnie nie cieszyć. Do tego bawią mnie posty setezera mowiące o "nieistnieniu miłości"? Nie istnieje? To ja chyba jakiś poje*any jestem skoro potrafię lądować w "hiperprzestzeni", w rzołądku mam masę skrzydlatych, smyrającyh mnie insektów, a z każdego popierdółkowatego smsa od tej ukochanej osoby cieszę się jak matołek. Twierdzisz, że miłości niema, nie doświadczyłeś jej. Czy to, że nie doświadczyłeś strachu i ekscytacji przy skoku na bungee(hipotetycznie), znaczy że ten "bungee'owy" strach i ekscytacja nie istnieją?
Bawi mnie czekanie na weekend i traktowanie go jako jedynego pozytywnego aspektu w życiu. Ja tam jakoś niechodze specjalnie przybity od pon - piąt. Bo niby dlaczego? Bo ta strrrrrraszliwa szkoła? Znowu wyjdzie na to że dziwny jakiś jestem, ale potej srrrraszliwej szkole mam jeszcze czas na swoje hobby/wypad z kumplami/sprawienie sobie przyjemności w jakikolwiek inny sposob...
Na koniec wypadałoby rzucić jakimś "głowa do góry bedzie lepiej", ale ten post byłby wtedy już dramatycznie słodki;] pokój, seks i dramaturgia:*

szafa

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 22-01-2004
  • Wiadomości: 4 286
  • Reputacja: 64
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 30, 2006, 23:19:07 pm »
kurde oscyp, az mi lezka w oku stanela:) wreszcie ktos napisal cos, z czym mozna sie utorzsamic. peace:)
Fryty tyty dotknij pyty

indi

  • Obywatel
  • **
  • Rejestracja: 22-06-2005
  • Wiadomości: 76
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 30, 2006, 23:22:15 pm »
Cytat: "oscyp"
Optymizmem mnie napawa hmmm... moje życie! (teraz prosze wstawić wszystkie zdziwienia itp. wytykanie palcami) Dziwne?
w szkole idzie mi nienajgorzej, mam świetną dzewczynę (do pana od 250 km na cbr: Ona zrobiło mi dokładnie to samo co Twoja Tobie - pojechała do niemiec, wróciła zamknięta w sobie, zerwała... i po kilku znajmościach bliższych lub dalszych wróciła do mnie, jest bardzo najs)... nie ma to jak nawias większy niż całe zdanie:) poza tym schodzi mi kontuzja po desce, wróciłem do słuchania mojej "starej" muzyki, nie mam z nikim żadnych konfliktów, po półrocznej abstynencji wróciła mi chęć do graniana czarnuchu, nie palę, nie piję, nie jaram, nie dopię, znowu jeżdże na desce(jakiś progress również cieszy), oglądam FRIENDS, wszystko co robie, sprawia mi przyjemnośc, nie jestem rasistą, faszystą, ani żadnym innym gównem...czyż życie może mnie nie cieszyć. Do tego bawią mnie posty setezera mowiące o "nieistnieniu miłości"? Nie istnieje? To ja chyba jakiś poje*any jestem skoro potrafię lądować w "hiperprzestzeni", w rzołądku mam masę skrzydlatych, smyrającyh mnie insektów, a z każdego popierdółkowatego smsa od tej ukochanej osoby cieszę się jak matołek. Twierdzisz, że miłości niema, nie doświadczyłeś jej. Czy to, że nie doświadczyłeś strachu i ekscytacji przy skoku na bungee(hipotetycznie), znaczy że ten "bungee'owy" strach i ekscytacja nie istnieją?
Bawi mnie czekanie na weekend i traktowanie go jako jedynego pozytywnego aspektu w życiu. Ja tam jakoś niechodze specjalnie przybity od pon - piąt. Bo niby dlaczego? Bo ta strrrrrraszliwa szkoła? Znowu wyjdzie na to że dziwny jakiś jestem, ale potej srrrraszliwej szkole mam jeszcze czas na swoje hobby/wypad z kumplami/sprawienie sobie przyjemności w jakikolwiek inny sposob...
Na koniec wypadałoby rzucić jakimś "głowa do góry bedzie lepiej", ale ten post byłby wtedy już dramatycznie słodki;] pokój, seks i dramaturgia:*


No prosze to się nazywa pozytywne myslenie! Aż chce się czytać. Tylko coś pomyliłeś moja dziewczyna nie wyjechała:P Mnie cieszy każde jej spojrzenie i każde jej miłe słowo. Wiem co czujesz, mam to samo a Setezer się nie zna:P

siudym

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 07-05-2005
  • Wiadomości: 2 885
  • Reputacja: 5
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #73 dnia: Październik 30, 2006, 23:51:16 pm »
Cytat: "oscyp"
Do tego bawią mnie posty setezera mowiące o "nieistnieniu miłości"? Nie istnieje?

Setezer wierzy tylko w Segę Megadrive/genesis oraz Master System. W nic więcej  :lol:  :wink:

Batman

  • Pionier
  • *
  • Rejestracja: 17-01-2005
  • Wiadomości: 49
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #74 dnia: Październik 31, 2006, 02:57:07 am »
Oscyp, normalnie zainspirowales mnie czlowieku zebym i ja cos skrobnal na temat :).

A mnie optymizmem napawa... swiat ktory mnie otacza (a teraz podchodzi do mnie rycerze w zbroi i uderza mnie gumowym kurczakiem :P). Wszedzie widze nowe mozliwosci, punkty widzenia, inspiracje z ktorych moge czerpac pelna garscia. Mam to szczescie, ze w moim miescie, a wlasciwie Trojmiescie :wink:, jest co tydzien z 7 wydarzen kulturalnych na ktore bardzo chetnie bym sie wybral. Zawsze trafi sie jakis rewelacyjny koncert, ciekawa wystawa, spotaknie z jakas znana i wartosciowa osoba itp. Ponad to chodze do swietnej szkoly gdzie relacje z nauczycielami sa na zasadach partnerskich, a wiekszosc nauczycieli ma okolo 30 lat (czyli nadajem na tych samych falach). Ludzie w budzie sa na poziomie, wiekszosc z nich ma juz wyrobiony jako taki swiatopoglad i pewna wiedze, wiec to wspaniali ludzie na ktorych zawsze mozna liczyc. No i oczywiscie moja ukochana muzyka :D. Spotykam mnostwo ludzi ktorzy tak jak ja nalogowo jej sluchaja, sami ja tworza i graja. Wspomnial bym cos jeszcze o dziewczynie, no ale boje sie ze zaraz Setezer uswiadomi mi, ze jestem w wielkim bledzie i zniszczy wszystkie  najwazniejsze wartosci w moim zyciu :lol:. Zreszta Oscyp idealnie to ujal.
To tyle, mozecie mnie nazwac jak tylko chcecie co nie zmienia faktu, ze mam to szczescie byc jednym z niewielu naprawde zadowolnych z zycia ludzi w tym kraju :D.

setezer

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 08-05-2005
  • Wiadomości: 3 469
  • Reputacja: 1
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #75 dnia: Październik 31, 2006, 16:45:23 pm »
Cytuj
Do tego bawią mnie posty setezera mowiące o "nieistnieniu miłości"? Nie istnieje? To ja chyba jakiś poje*any jestem skoro potrafię lądować w "hiperprzestzeni", w rzołądku mam masę skrzydlatych, smyrającyh mnie insektów, a z każdego popierdółkowatego smsa od tej ukochanej osoby cieszę się jak matołek. Twierdzisz, że miłości niema, nie doświadczyłeś jej. Czy to, że nie doświadczyłeś strachu i ekscytacji przy skoku na bungee(hipotetycznie), znaczy że ten "bungee'owy" strach i ekscytacja nie istnieją?

HAH! Jest takie coś jak adrenalina. Co do miłości to jest "mixed mode" - pociąg seksualny + lubienie kogoś jako osoby, reszta to "dorabianie "ideologii do samotności w sieci". Wiesz... idąc Twoim tokiem rozumowanioa należy wierzyć w Boga (to jeszcze ok), reinkarnację, inteligentne zycie pozaziemskie, że ziemia jest plaska, ze nie istnieje ewolucja, ze Romek wie co mowi...

Cytuj
Wiem co czujesz, mam to samo a Setezer się nie zna:P

No dobra niech Wam będzie, stawajcie się jednością!

Cytuj
Setezer wierzy tylko w Segę Megadrive/genesis oraz Master System. W nic więcej  

Wierze, bo istnieją! (na dodatek są uber)

oscyp

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #76 dnia: Październik 31, 2006, 21:06:02 pm »
Cytat: "setezer"

HAH! Jest takie coś jak adrenalina. Co do miłości to jest "mixed mode" - pociąg seksualny + lubienie kogoś jako osoby, reszta to "dorabianie "ideologii do samotności w sieci". Wiesz... idąc Twoim tokiem rozumowanioa należy wierzyć w Boga (to jeszcze ok), reinkarnację, inteligentne zycie pozaziemskie, że ziemia jest plaska, ze nie istnieje ewolucja, ze Romek wie co mowi...


Adrenalina to hormon a nie uczucie.
Według mnie miłość to nie jest "pociąg seksualny + lubienie kogoś". Miłość to jest ostatni stopień relacji między ludźmi: najpierw "lubię", potem "lubię bardzo", potem "uwielbiam", na końcu jest "kocham". Dwie osoby lubią się bardzo - jest przyjaźń, dwie osoby sie kochają - jest miłość.
Druga sprawa, tym razem to ja pójdę Twoim tokiem rozumowania: lubię kilka koleżanek, bo są sympatyczne dobrze się z nimi gada etc i te koleżanki pociągają mnie seksualnie, bo są łądne zgrabne, czy jak to tam nazwiesz - czy już je wszystkie "kocham"? przecież "miłość to lubienie i pociąg"...
Twoje przykłady są dobre do momentu "życia pozaziemnskiego", bo to, że Ziemia nie jest płaska, i istnienie ewolucji jest naukowo udowodnione (rozumiem, że Romka na koniec wtrąciłeś, bo to poprostu modne).

Tarniak

  • Gość
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #77 dnia: Październik 31, 2006, 22:08:47 pm »
Ja to podziwiam ludzi, którzy są w pełni szczęśliwi i w ogóle ful pank rok. W moim mniemaniu szczęście to coś więcej niż dobrobyt, miłość i pasja w życiu. To wszystko mam, ale jakoś nie mogę być szczęśliwy jeśli najbliższe mi osoby nie są. Proste, taki już altruista ze mnie. :wink:

_Music

  • Łajka
  • *****
  • Rejestracja: 07-07-2005
  • Wiadomości: 7 703
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #78 dnia: Październik 31, 2006, 22:24:00 pm »
Cytuj
najpierw "lubię", potem "lubię bardzo", potem "uwielbiam", na końcu jest "kocham".


Ze dwa razy miałem dokładnie odwrotną sytuację- to się nazywa zauroczenie :]

sambady

  • Marynarz z Potiomkina
  • *****
  • Rejestracja: 02-05-2005
  • Wiadomości: 2 257
  • Reputacja: 0
Co was w życiu napawa optymizmem?
« Odpowiedź #79 dnia: Listopad 05, 2006, 13:16:31 pm »
Cytat: "Tarniak"
Cytat: "sambady"
TO, że mam, dla kogo żyć.

Wydaje Ci się, bo rośniesz.


Nigdy nie słyszałem głupszej odpowiedzi.