BioShock to bardzo ceniona przez wielu graczy seria trzech tytułów wyprodukowanych przez Irrational Games i wydanych przez 2K. Wszystkie gry z serii zgarnęły całą masę nagród i zdobyły uznanie na całym świecie, co potwierdza bardzo wysoki wynik średniej z recenzji na Metacritic. Niestety nawet to nie uchroniło dewelopera przed likwidacją, która doszła do skutku niedługo po wydaniu BioShock: Infinite. Przez lata o kolejny tytuł z serii prosili wydawcę fani cyklu, aż do teraz...

2K oficjalnie zapowiedziało, iż kolejna gra z serii BioShock rzeczywiście powstaje. Nie znamy jeszcze jej tytułu, choć tymczasowa nazwa, jakiej używają fani to po prostu BioShock 4. Niestety w tej beczce miodu znalazła się też wcale niemała łyżka dziegciu.

Za produkcję gry zamiast deweloperów oryginału odpowiada nowo utworzone studio Cloud Chamber złożone z dwóch ekip, jednej z San Francisco, drugiej z Montrealu. Firmie przewodzić będzie doświadczona poprzez 22 lata w branży Kelley Gilmore znana między innymi z wieloletniej pracy dla Firaxis Games przy grach z serii Civilizationoraz XCOM. Świeżo upieczona szefowa wyznaczyłateż od razu Kena Schachtera, byłego pracownika Zynga na menadżera montrealskiego oddziału przedsiębiorstwa. W ekipie znalazły się co prawda osoby odpowiadające za produkcję wcześniejszych gier z cyklu, lecz są oni jedynie mniejszością w nowo sformowanych szeregach deweloperów.

Fanów zasmuci tutaj brak przede wszystkim Ken'a Levine, który często jest przez nich określany wręcz jako ojciec serii. Z tego powodu wielu miłośników cyklu o jakość nowej produkcji 2K się po prostu martwi, miejmy nadzieję, że niesłusznie. Mężczyzna wsławił się także stworzeniem jednej z najlepszych gier wydanych kiedykolwiek — System Shock 2, który wielokrotnie nagradzany, zajął prestiżowe 35 miejsce na liście najlepszych gier PC wszech czasów, zaraz obok ikon gejmingu jak Warcraft 3 czy Quake. Kultowy tytuł stał się także niejako podstawą samej serii BioShock, jaka czerpie z jego rozwiązań całymi garściami.

Jak donosi Kotaku, produkcja BioShocka 4 od początku była dla wydawcy sporym problemem. Do stworzenia gry zatrudniono bowiem jeszcze w 2015 roku zewnętrzne studio Certain Affinity znane z tworzenie portów gier na konsole i mniejszej lub większej pomocy deweloperom dużych tytułów przy produkcji ich gier. Zaledwie rok później 2K zdecydowało się tą umowę rozwiązać i do pracy nad grą zaprząc swoje własną, wewnętrzną ekipę. To jak widać nie do końca pomogło, bo w 2017 projekt skasowano i cały proces produkcyjny zaczęto od początku.

Niestety przedsiębiorstwo nie ujawniło żadnych szczegółów, ani nawet concept-artów. Konkretnej daty premiery nie podano, a to z bardzo prostego powodu — prace nad grą są nadal na bardzo wczesnym etapie, gdyż wydawca poinformował, iż na nowego BioShocka poczekamy jeszcze kilka lat. Gra zadebiutuje więc już na nowej generacji konsol, które jak wiemy, mają ukazać się pod koniec przyszłego roku.