Dragon Age 4 to prawdziwa gra widmo. Wyczekiwany przez wiele lat tytuł zdążył już zostać skasowany i obecnie jego proces produkcyjny trwa od nowa. Wielu fanów przypuszczało, iż czwarta część gry z powodu wspomnianych zawirowań nigdy się nie ukaże. Teraz mamy solidne podstawy, by sądzić, iż tytuł jednak trafi do sprzedaży.

Producent wszystkich gier z serii — BioWare z okazji 10-lecia serii umieściło za pośrednictwem Tweetera tajemniczego i dość zwięzłego posta, z którego nowa część serii delikatnie ukryta pod zdaniem „Dragon 4ge Day” aż krzyczy z ekranu:

Co prawda oficjalnej zapowiedzi nowej części jeszcze tutaj brak, ale jednego jesteśmy pewni. Coś związanego z serią ma się wydarzyć dokładnie 4 grudnia, czyli miesiąc po dziesięcioleciu cyklu. Taka zbieżność dat i użytych słów raczej wyklucza przypadek i możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, iż już w przyszłym miesiącu dowiemy się o grze czegoś więcej, a może nawet zobaczymy jakiś trailer.

Byłby to miód na serce fanów uniwersum, którzy po pięciu latach wyczekiwania są głodni kolejnego tytułu z serii, jaka niegdyś nadawała rytm nowoczesnym grom RPG. Dzięki niezwykle rozbudowanego światu i tradycyjnej mechanice rozgrywki pierwszy Dragon Age podbił serca milionów graczy na całym świecie. Kolejne gry z cyklu, choć nieco bardziej uproszczone nadal znajdowały całe rzesze wiernych nabywców, a o warstwie fabularnej ostatniej części wraz z dodatkiem Intruz można by pisać wypracowania.

Jednak wielu graczy po sporych problemach twórców i odejściu ważnych pracowników, co opisywaliśmy w artykule —  Kolejni pracownicy opuszczają studio BioWare w powrót do tworzenia hitów RPG przez Amerykanów po prostu nie wierzy. Ostatnia część popularnej serii kosmicznych RPG Mass Effect o podtytule Andromeda przez problemy techniczne stała się pośmiewiskiem internetu, a katastrofalna kompromitacja najnowszej produkcji BioWare Anthem nie wróży firmie najlepiej. Oczywiście jak pokazał przypadek innego studia — Guerilla mającego w swoim portfolio niezbyt udanego Killzone: Shadow Fall, po którym stworzyli świetnego Horizon: Zero Dawn, po każdej porażce można się podnieść. Tylko czy bez wielu kluczowych pracowników się to uda? Przekonamy się już niebawem.