Podczas panelu poświęconemu światu oraz fabuły Diablo IV, Sebastian Stępień podzielił się szczegółami na temat filozofii towarzyszącej ich procesu tworzenia. Już w pierwszych słowach nawiązał do ponurej i ciężkiej atmosfery z dwóch pierwszych części Diablo, co doskonale widać w zaprezentowanych materiałach i jeszcze bardziej w udostępnionym zwiastunie. Lekcje po trzeciej części zostały odrobione. Głos fanów wysłuchany.

Prawdopodobnie słyszeliście już wiele na temat ciemności. Ale chcę dodać jeszcze kilka słów na ten temat, ponieważ to coś bardzo bardzo ważnego dla nas i postanowiliśmy, że nie będziemy tylko "mroczni".

Sebastian wspomina, że pragnie przedstawić świat poprzez "szarych obywateli" zamieszkujący wioski Diablo. Tych wiosek jest ponad setka w całej grze. To nie historia wielkich królów czy bohaterów. To świat o ludziach pokroju Wirt'a z Diablo I lub Marius z Diablo II. To wpływ tego świata na życie tych właśnie postaci buduje najlepiej atmosferę w ich przekonaniu.

Bardzo cieszą te słowa, ponieważ daje to nadzieję na grę będącą spadkobiercą pierwszej i drugiej części - szczególnie nawiązania do pierwszej części mocno budują moją emancypację - a to oznacza powrót do tego co czyni Diablo tak wyjątkową grą. Muzyka w Tristam i głós Caina do dzisiejszego dnia wzbudzają dreszcze i stanowią wspaniały symbol tego co Blizzard stworzył w 96 roku.