Twórcy Cuphead (Studio MDHR), jednej z najbardziej oldchoolowych platformówek ostatnich lat, kilka dni temu wrzucili trailer DLC The Delicious Last Course. Informują w nim, że niestety, ale dodatek nie dojedzie w tym roku, a dopiero w 2020. To nie jest codzienna praktyka, aby do gry wydanej w 2017 roku pierwsze DLC wychodziło po 3 latach, mimo, że zapowiedziano je już rok temu. Po takim czasie raczej wypuszcza się nową część i pytanie czy to DLC nie stanie się tak naprawdę "standalone" - czyli nie będzie wymagało podstawki do zagrania, a jego cena po prostu będzie niższa niż Cupheada.

Tymczasem wczoraj Netflix ogłosił, że pracuje nad serialem Cuphead. W przeciwieństwie do Studia MDHR Netflix raczej nie słynie z kilkuletnich prac nad swoimi produktami i szasta pieniędzmi, także nie czyni zbyt szybkich zapowiedzi - można być więc niemal pewnym, że serial pojawi się w 2020 roku.


Mój wniosek? DLC będzie powiązane z serialem i dlatego przesunięto je aż o rok, aby serial i DLC wzajemnie nakręciły swoją oglądalność i sprzedaż.

Samo DLC ma wyglądać mniej więcej tak: