Naughty Dog chyba w końcu jest gotowe nie tylko do pokazania swojej gry, ale też podania ostatecznej daty premiery. Opóźnienia w pracach nad grą są już od dawna, ale do tego nikt się nie przyzna, bo skoro nie było daty i nie trzeba jej przesuwać - trudno to nazywać opóźnieniem. Z tego jednak powodu Sony opuściło tegoroczne E3 - ich dwa ostatnie duże tytuły, czyli The Last of Us 2 i Ghost of Tsushima nie mogły zostać zaprezentowane właśnie z powodu braku daty premiery (zobaczcie, że o tym drugim w ogóle nic nie słychać). Jedynie Death Stranding (o którym wciąż nie wiadomo czy jest exclusivem czy trafi na PC) było na etapie pozwalającym na ujawnienie daty premiery, ale jedna z aż trzech produkcji to za mało, Kojima więc dostał wolą rękę i promuje swoją grę sam (co tylko wyjdzie mu na dobre).

Amerykanie na pewno czekali też na odsłonięcie kart przez Japończyków i Polaków - Final Fantasy VII Remake i Cyberpunk 2077 dostały swoje daty premier podczas E3, co pozwoliło lepiej ustalić kalendarz wydawniczy, aby jedna duża premiera nie zabrała klientów drugiej grze. FF trafi do nas w marcu, Cyberpunk w kwietniu, The Last of Us powinno więc pojawić się w lutym lub maju, a Ghost of Tsushima - zapewne we wrześniu, przed premierą PS5 (ale obie daty to moje wróżenie z fusów).

Wszystkiego dowiemy się jednak już za dwa tygodnie we wtorek, 24 września, gdy dla prasy zorganizowano specjalny event w LA, gdzie Naughty Dog ma siedzibę. Nie wiadomo jednak, czy po pokazie od razu dostaniemy gameplay który zobaczą dziennikarze - ale data premiery na pewno wycieknie, jeśli takowa padnie. Ostatnie 7 dni września zapowiada się więc równie emocjonująco co klikacz zmierzający w naszą stronę. Obecna generacja dostanie też pożegnanie z grubej rury - TLoU2 i Cyberpunk będą prawdopodobnie najdoroślejszymi i najbardziej dojrzałymi fabularnie grami w historii. Nie mogę się doczekać.