Recenzja

Graliśmy przedpremierowo w My Hero Academia All's Justice. Czy ta bijatyka na podstawie anime ma Asa w rękawie?

Gry bazowane na japońskich anime pod patronatem Bandai Namco są zwykle co najmniej warte uwagi. Mieliśmy okazję sprawdzić to osobiście.

Zapewne większość wielbicieli japońskich anime słyszała o My Hero Academia. Franczyza ta odniosła spory sukces, zbierając całkiem pokaźne grono fanów na całym świecie. Studio Byking Inc. za sprawą wydawcy Bandai Namco, pragnie wydać niebawem na rynek bijatykę My Hero Academia All's Justice. Produkcja ma opierać się na finałowych wydarzeniach z telewizyjnej produkcji i pozwolić nam wcielić się w takie postacie jak Izuku Midoriya, Katsuki Bakugo i wielu innych uczniów prestiżowej akademii superbohaterów U.A. .

Na zaproszenie Bandai Namco i dzięki uprzejmości naszego rodzimego wydawcy, firmy Cenega, dostałem możliwość zagrania w grę i sprawdzenia, co owy tytuł ma do zaoferowania. Chciałbym tymi wrażeniami się z wami podzielić i miejmy nadzieję, zachęcić do spróbowania My Hero Academia All's Justice. Zatem już bez zbędnego przedłużania, zapraszam na materiał!

Trochę ewolucja, ale bez rewolucyjnych zmian

Już po kilkunastu minutach z grą odniosłem nieodparte wrażenie, że gram w produkcję, z którą miałem już styczność w przeszłości i to nie raz. Mało tego, te podobieństwa także miały silny związek z Bandai Namco. Chciałbym jednak od razu uspokoić, że to wbrew pozorom nic złego. Gdy coś jest dobre, działa i nadal bawi, to jest nadal dobre. Jakie tytuły więc przychodziły mi na myśl po zetknięciu z akademią? Naruto Ultimate Ninja Storm czy choćby, recenzowany w zeszłym roku przeze mnie Bleach: Reaper of Souls .

Wspólnych mianowników jest tutaj wiele i dotyczą one przede wszystkim systemu walki i całego feelingu poruszania się postaci. Mając kontrolę nad bohaterem, możemy bez trudu poczuć tą samą dynamikę, z jaką poruszali się ich telewizyjni odpowiednicy. Starcia są niezwykle szybkie i pełne efektowej mocy, jaką są obdarzeni nasi wojownicy. To oczywiście sprawia, że okienko czasu reakcji jest bardzo wąskie, szczególnie, że tak samo jak miało to miejsce w grach o ninja z ukrytej wioski liścia, areny są w pełni trójwymiarowe i nie jesteśmy tym samym ograniczeni do poruszania się w przód lub tył.

Jeszcze ciekawiej się robi, gdy podczas zadań fabularnych walczymy z większą grupą przeciwników. Ponieważ jak wspomniałem, poruszać możemy się w każdym kierunku, dotyczy to rzecz jasna także naszych wrogów, przez co ataki od tyłu są równie częste co i bolesne.

Mi osobiście takie starcia odpowiadają znacznie bardziej i wyzwalają we mnie znacznie większe emocje, niż klasyczne nawalanie się po mordach jak w Tekkenie czy Street Fighterze. Warto jednak podkreślić, że wszystko to jest czymś, co w growym Naruto czy Bleachu już widzieliśmy. Pod tym względem można powiedzieć, że MHA jest tylko innym motywem do tego samego, utartego od lat schematu.

My Hero Academia All's Justice błyszczy jednak gdzie indziej. Główny wątek gry nie jest zlepkiem cutscenek, które często w takich grach bywają jedyną przerwą od nawalanki. Cutscenki oczywiście są i jakościowo prezentują poziom niemal 1:1 z anime, zatem fani powinni być usatysfakcjonowani. Co jednak istotniejsze, to tryb fabularny daje nam możliwość swobodnego poruszania się po mieście.

To stanowi doskonałą okazję do eksploracji, podejmowania licznych wątków pobocznych, czy odkrywania wszelakich sekretów. Bardzo mnie to ucieszyło, bo ostatnio możliwość swobodnego poruszania się po lokacji z anime miałem w pierwszej części Naruto Ultimate Ninja Strom. W kolejnych częściach, z jakiegoś powodu, z tego genialnego pomysłu zrezygnowano. Taka opcja daje nam możliwość jeszcze bardziej wsiąknąć w świat danej franczyzy, co dla ich wielbicieli ma kolosalne znaczenie.

Powiedzmy jeszcze odrobinę o liczbach, gdyż te również są istotne i warte podkreślenia. Walki toczymy w systemie 3vs3, z możliwością aktywnej zmiany bohatera. Pojedynek dobiega końca, gdy wszyscy wojownicy jednej ze stron zostaną pokonani. Do dyspozycji na start oddano 18 postaci, każda z nich ma własne unikalne zdolności, starannie odwzorowane względem tego, co mieliśmy możliwość zobaczyć w anime. Starcia są niezwykle efektowne, również ze względu na fakt, że na niemal każdej z 9 dostępnych aren, wiele obiektów (w tym budynków) może zostać zniszczonych.

W samej kwestii sterowania podczas pojedynków, twórcy postanowili się dostosować zarówno do niedzielnych graczy, jak i tych, którzy uwielbiają uczyć się kombinacji ciosów na pamięć. Co równie istotne, opcję tę możemy oddzielnie zastosować dla każdej z trzech wybranych postaci do naszej drużyny.

Dzięki temu, bohater którego zdążyliśmy poznać na tyle dobrze, iż pamiętamy jego combosy, może być sterowany w klasyczny dla bijatyk sposób, a pozostałe na przykład w trybie uproszczonym. To ułatwienie polega na przytrzymaniu wybranego klawisza, co rozwija szybki dostęp do danej kombinacji pod jednym wybranym przyciskiem. Doceniam oba rozwiązania, szczególnie gdy chcielibyśmy bawić się wspólnie przy grze z osobą, która nie jest zbytnio zaznajomiona z produkcją.

Gdyby jednak samo okładanie przeciwników stało się dla nas rutyną, to poza głównym wątkiem fabularnym oraz klasyczną walką na arenach, możemy także w ramach tzw. "Hero's Diary" poznać bliżej losy każdej z dostępnych w grze postaci, spotkać się wspólnie w lokalu i wraz dwoma wybranymi towarzyszami czy chociażby poruszać się wspólnie po wspomnianej wcześniej otwartej sekcji miasta. Możliwości jest naprawdę sporo i wbrew pozorom nie ograniczają się one wyłącznie do walki.

Podsumowanie

Po tych kilku godzinach spędzonych z My Hero Academia All's Justice, jestem przekonany, że będzie to kolejna świetna produkcja bazująca na japońskiej popkulturze. Gra czerpie garściami z udanych elementów obecnych w innych seriach tego typu, dodając co nieco od siebie. Jednym z najjaśniejszych punktów w mojej opinii jest tryb fabularny z otwartą sekcją do eksploracji oraz to, co w tego typu tytułach jest najistotniejsze, czyli walka.

Ta dostarcza mnóstwa emocji, czuć od niej emanującą energię bohaterów, nad którymi możemy przejąć kontrolę i jest po prostu bardzo przyjemna w odbiorze. Bawiłem się świetnie i z chęcią do tego tytułu wrócę w najbliższym czasie, oraz przede wszystkim, nadrobię anime. Jeśli lubicie tego typu japońskie klimaty oraz mordobicie, nie możecie akademii bohaterów przegapić! My Hero Academia All's Justice zadebiutuje 6 Lutego 2026 roku na PlayStation 5, Xbox Series S|X oraz PC.

Za udział w pokazie przedpremierowym, dziękujemy Bandai Namco oraz firmie Cenega

Czas czytania: 6 minut, 35 sekund
Komentarze
Dodaj nowy komentarz:
...
Twój nick:
Twój komentarz:
zaloguj się

Ta strona korzysta z reCAPTCHA od Google - Prywatność, Warunki.


Treści sponsorowane / popularne wpisy: